Skocz do zawartości

daniel24

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

17 Neutral

O daniel24

  • Tytuł
    Alnitak
  • Urodziny 20.03.1992

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Ożarów Mazowiecki
  1. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Fajny i wartościowy temat, szkoda że tak bezsensownie zboczył z toru. 180 mm to już sensowna apertura i nie rozumiem dlaczego ktoś miałby jej nie użyć do DS, to tylko cal mniej niż popularna synta. W każdym razie czekam na więcej
  2. Szkice - Wiosenne galaktyczory.

    Hej! Jestem pod dużym wrażeniem Twoich szkiców - doskonale oddają widoki z lustra 8" i dobrego nieba. Detale zaznaczone bardzo subtelnie, widoczne dokładnie jak w okularze teleskopu - szczególnie spodobała mi się M51 i M104. Chyba pierwszy raz widzę takie zestawienie z fotkami - to fajnie działa na wyobraźnię i jest dobrym materiałem dydaktycznym dla nowicjuszy, którzy jeszcze nie wiedzą czego spodziewać się obserwując przez teleskop.
  3. Lornetka 8x42 vs 7x50

    Ja też po porównaniu ich w sklepie uważam, że obraz z DO 8x42 był nieco lepszy, tzn. wady optyczne, które mogłem dostrzec na okolicznych zabudowaniach były widoczne dalej od centrum pola widzenia. To powoduje, że naturalnie skłaniam się do mniejszego modelu. Model 7x50 zacząłem w ogóle rozważać dopiero, gdy zobaczyłem obydwie dwururki obok siebie i okazało się, że ich wielkość i waga są bardzo zbliżone. A z racji tego, że lornetka służyć będzie głównie do celów astro, pomyślałem, że zwyczajnie mógłbym zobaczyć nią więcej - zwłaszcza, że źrenica mojego oka rozszerza się do 7 mm.
  4. Witajcie, od dłuższego czasu chodzi mi po głowie zakup lornetki o niewielkim powiększeniu (i wadze), którą mógłbym używać możliwie komfortowo przede wszystkim do obserwacji nocnych z ręki, a bardzo sporadycznie też na wycieczki w plener. Przez kilka lat używałem lornetki o parametrach 10x50 i zdecydowanie było to dla mnie za duże powiększenie do komfortowej obserwacji nawet przez kilka minut. Dlatego wybór postanowiłem ograniczyć do lornet o powiększeniu 7-8x i po wizycie w sklepie bardzo dobre wrażenie pozostawiły na mnie lornetki delty z serii Titanium: 8x42 i 7x50. Co prawda początkowo skłaniałem się do tej pierwszej, jednak gabaryty i waga "pięćdziesiątki" są niewiele większe, a pole widzenia identyczne. Dlaczego by wiec nie wybrać większej apertury, gdy różnica w cenie jest tak niewielka? Właściwie dylemat ogranicza się do kwestii źrenicy wyjściowej tej jasnej lornetki i wykorzystania jej pod mazowieckim niebem (na mojej miejscówce w zenicie jest 5,5 - 6 mag). Domowe pomiary wskazują na to, że źrenica mojego oka jeszcze rozszerza się do tych 7 mm (w nocy pewnie jeszcze bardziej). Nigdy nie używałem do nocnych obserwacji lornet z tak dużą źrenicą wyjściową, stąd moja prośba o Wasze opinie i opis doświadczeń. Czy warto iść w tym kierunku? Pamiętam, że jeszcze 10 temu takie parametry były bardziej popularne i chyba częściej polecane. Obecnie jednak zdecydowanie forsuje się pogląd o optymalnej źrenicy 5mm i zmarnowanych fotonach w jasnych lornetkach... Z ciekawości DOT 7x50 postanowiłem skonfrontować z Nikonem EX 7x50 i muszę przyznać, że delta zrobiła dużo lepsze wrażenie. Malutkie pole widzenia i potworne odblaski w Nikonie sprawiły, że szybko odłożyłem go na półkę. pozdrawiam! Daniel
  5. Okulary do 10" Newtona

    Każdy może to odbierać inaczej, ale dla mnie po przejściu z kitowców na Hyperiona (sarym SWA nigdy nie obserwowałem, podobno są wyraźnie lepsze od baadera) tak duże pole (68 vs ~50 stopni) to było już coś, co sprawiło, że byłem zadowolony z każdej wydanej złotówki. Wrażliwość na nieosiowe patrzenie rzeczywiście na początku uderzyła, ale chyba dlatego, że przez pierwsze dni posiadania obserwowalem nim tylko w dzień przez refraktorek. Jednak na szczęście przy obserwacjach nocnych jakoś zupełnie przestalo przeszkadzać. Wady brzegowe zacząłem dostrzegać po jakimś czasie, kiedy miałem już w wyciągu różne okulary, tzn wzrosło doświadczenie sprzętowe
  6. Okulary do 10" Newtona

    Również myślę, że Twój typ na zestaw ogniskowych to strzał w dziesiątkę. Ja postawiłem na 21, 13, i 7 (ale do 8"). Posiadam jeszcze 30mm, ale mam średnie niebo i z nim otrzymuję za dużą źrenicę. Co do Hyperionów- mam jednego (21) i przy zakupie również miałem dylemat- na zagranicznych forach i astronocach bardzo pozytywna opinia, a na naszych forach zupełnie odwrotnie. Zdecydowałem się go kupić kilka lat temu, ale do teleskopu f/8 (synta 6") i spisywał się bardzo fajnie. W 8" f/6 jest odrobinę gorzej, ale na razie nie zamierzam go wymieniać, bo najczęściej używaną ogniskową u mnie jest 13mm, dla której postanowiłem zainwestować w Naglera. Obserwowałem nim też w syncie 10" kolegi i w tym telepie słaba korekcja bardzo dała o sobie znać. Dlatego również Tobie radzę się wstrzymać i kupić coś lepszego. A tak poza korekcją- to całkiem komfortowy okular o dużym ER i sporym polu widzenia, chociaż o dużej wrażliwosci na nieosiowe patrzenie (do czego szybko się przyzwyczaiłem i w nocy zupełnie nie przeszkadza). Jednak w dobie ESów, które na giełdzie chodzą po 500zł, chyba lepiej odpuścić. Chociaż to też temat rzeka i nie każdemu taki Es musi pasować, np ze względu na krótszy ER. Sam wiem, że zakup całego zestawu okularów na raz to duży wydatek, ale widzę, że masz kilka okularów o różnych ogniskowych i nie musisz kupować wszystkiego na raz. Dlatego myślę, że warto jest sukcesywnie wymieniać na coś docelowego. pozdrawiam
  7. Witajcie Poniższymi przemyśleniami dotyczącymi bardziej wyposażenia i wygody użytkowania, niż możliwości obserwacyjnych, chciałbym krótko przedstawić ten- obecny na rynku od całkiem niedawna- teleskop, czasem odnosząc się do popularnych synt, którymi, w wersjach 6-10” miałem okazję obserwować wielokrotnie. Na forum- bardziej lub mniej aktywnie- jestem obecny od 6 lat, często szukając rady przy wyborze kolejnego sprzętu. Dlatego w pewnym sensie czuję się zobowiązany do podzielenia się z Wami wrażeniami z ponad rocznego użytkowania GSO 8”, w wersji wyprodukowanej dla Delta Optical, który odpowiada białej wersji GSO deluxe. Teleskop nabyłem po ponad 3 latach obserwacji syntą 6”, która dawała mi sporo satysfakcji, ale jak to w życiu- przychodzi czas na zmiany. Po latach obcowania z syntą (jeszcze z wyciągiem R&P), bawiąc się GSO w sklepie, odniosłem wrażenie, ze mam do czynienia z zupełnie inną jakością, a jak się okazało na obserwacjach, apertura większa o (tylko!) 2 cale również dała niezłego kopa do poznawania wielu obiektów na nowo. Począwszy od kulistych, które pokazały znacznie więcej „szpileczek” wynurzających się z szarej mgiełki, przez kolejne dziesiątki dostępnych galaktyk, w, a kończąc na widokach planet i wrażeniach z obserwacji Jowisza, który wysoko położony, przy dobrym seeingu pokazał niezwykle kontrastowe pasy, z czerwoną plamą i drobniejszymi szczegółami w atmosferze planety. Nie chcę jednak skupiać się na wrażeniach z obserwacji, bo myślę, że każdy mniej więcej zna możliwości ośmiocalowego teleskopu. To dla mnie- zmotoryzowanego studenta mieszkającego w bloku- optymalna wielkość teleskopu, przynajmniej dopóki nie doczekam się domu z ogródkiem. Jedyna zmiana jakiej mógłbym w tej chwili dokonać, to przesiadka na mobilnego SCT 8”. Nie chcę jednogłośnie rozstrzygać co jest lepszym sprzętem- czy Synta, czy GSO. Mam wrażenie, że przez rozdmuchanie tematu porównań tych teleskopów, to trochę delikatna sfera, a dyskusje o rzekomo lepszej optyce prowadzą donikąd. Nie otrzymałem certyfikatu do lustra, nie wiem z jaką dokładnością jest wykonane i jaką ma sprawność. A nawet jeśli jakiś test pokazuje jakąkolwiek różnicę, to wątpię żeby miało to wpływ na wybór teleskopu. Myślę, że i tak moje położenie w pobliżu aglomeracji warszawskiej odbiera więcej frajdy z obserwacji, niż różnica kilku procent światła odbitego w danym lustrze. Powinna cieszyć przede wszystkim możliwość coraz większego wyboru sprzętu na rynku. Pominę podstawowe dane, wymiary, czy wagę, to znajdziecie na stronie każdego sklepu. Sercem teleskopu jest ośmiocalowe lustro o ogniskowej 1200mm, wykonane ze szkła BK7. Szczerze mówiąc wątpię w wyższość Pyrexu, szczególnie w tym zakresie apertury i uznałem, że nie jest to czynnik, który może powinien przesądzać o wyborze teleskopu… Wyposażenie W zestawie dostajemy prosty szukacz 8x50. Na jego temat chyba nie ma sensu się rozpisywać. Działa bardzo dobrze- zapewnia odpowiedni zasięg (jaśniejsze DS są nim widoczne), a jego zgranie z teleskopem za pomocą 2 śrubek to kwestia kilku sekund. Dołączone okulary mają ogniskową 9 i 30 mm. Ten pierwszy to raczej kiepski plossl o niewielkim polu, dający powiększenie około 133x. Dłuższy okular to całkiem przyzwoity, dwucalowy Erfle o polu około 65 stopni. Może gdyby była to ogniskowa częściej przeze mnie używana, poziom korekcji przeszkadzałby mi bardziej. Jednak ja zwykle obserwuję z przedmieści 40-tysięcznego Sochaczewa i tu, otrzymywana z nim źrenica wyjściowa jest dla mnie za duża. Częściej do niewielkich powiększeń używam Hyperiona 21 mm (57x i źrenica 3,5mm). Teleskop wyposażony jest też w wentylator, zasilany bateriami AA. Kolimacja. W GSO zastosowano śruby kolimacyjne ze sporymi, wygodnymi pokrętłami. Nie potrzebne są zatem klucze, co jest pewną wygodą, szczególnie podczas wykonywania poprawek kolimacji już na polu obserwacyjnym. Potrzebny będzie tylko śrubokręt do regulacji położenia lusterka wtórnego. Istotna różnica w stosunku do SW polega na rozmieszczeniu śrub kolimacyjnych i kontrujących, które położone są co 60 stopni. Myślę, że producentowi chodziło o wygodę- gdyby pokrętła były w parach bliżej siebie, pewnie utrudniałoby to manewrowanie nimi. Taki układ może powodować, że po ułożeniu śrub kolimacyjnych, dokręcanie śrub kontrujących może skutkować zmianą kolimacji. Co prawda w syntach takie zjawisko też występuje, ale tutaj może być bardziej uciążliwe. Tym bardziej, że równomierne rozmieszczenie śrub może powodować pewną dezorientację którą śrubą tak na prawdę trzeba kręcić, żeby uzyskać zamierzony efekt. Małym minusem jest brak rozróżnienia wielkości tych śrub, co usprawniłoby samą kolimację- nie trzeba by było za każdym razem zaglądać do tyłu tubusa i upewniać się za co kręcimy. Śruby różnią się tylko kolorem (białe- kontrujące, czarne- kolimacyjne). Wyciąg Teleskop wyposażony jest w wyciąg Crayforda z microfocuserem 1:10. Po przesiadce z zębatkowego wyciągu, nawet bez mikroruchów, ustawienie ostrości okazało się dużo bardziej wygodne i niesamowicie precyzyjne. Ich użycie okazuje się ułatwieniem przy obserwacji w dużych powiększeniach planet, czy gromad kulistych. Niewątpliwie zaletą jest zastosowanie w wyciągu clamping-ringu, dzięki któremu nie rysują się tulejki okularów. Montaż Zacznę od ruchu teleskopu w azymucie. Pomiędzy płytami podstawy montażu znajduje się łożysko wałeczkowe, najprawdopodobniej takie samo jak w Syntach 12” i większych. Działa bardzo lekko i może być regulowane poprzez docisk śruby w podstawie montażu. Jeśli chodzi o ruch w osi wertykalnej, odpowiadają za niego znajdujące się wewnątrz czopów łożyska. Również tutaj regulowany jest wygodnym pokrętłem. Myślę, że to przede wszystkim te elementy powodują, że tuba jest cięższa od innych ósemek. Chciałbym jeszcze wspomnieć o możliwości regulacji położenia czopów wzdłuż tubusa, co umożliwia odpowiednie wyważenie teleskopu w zależności od wielkości i wagi stosowanych okularów. Akurat w syntach nigdy nie miałem większego problemu z manewrowaniem teleskopu w osi wysokości, ale czytałem o tego typu mankamencie w wersji rozsuwanej. Krótko mówiąc, montaż dobsona należy ocenić bardzo dobrze, chociaż w konkursie piękności przegrywa z syntą i LB Małym minusem jest to, że nie przeniesiemy teleskopu razem z montażem za rączki wkręcone w czopy tak, jak robi to większość użytkowników synty. Na koniec wspomnę krótko o używanej przeze mnie konfiguracji okularów. Do wyszukiwania obiektów i obserwacji najjaśniejszych i największych kątowo DS służy mi Hyperion 21, a sporadycznie omawiany wcześniej okular Erfla 30mm. W miejsce tych szkieł docelowo, w dłuższej perspektywie czasowej prawdopodobnie postawię na Explore Scientific 24mm. Moim zdaniem najlepsza ogniskowa do obserwacji większości obiektów DS to przedział 13-15mm. Ja postawiłem na okular o dużym polu, trochę kosztem ER. Jak na złość rok temu nigdzie nie mogłem dostać ES-a 14mm, dlatego zdecydowałem się na Nagdera 13mm T6, tym bardziej, że jako stały klient mogłem liczyć na spory rabat. Okazało się to dla mnie świetnym wyborem, bo pole okularu da się jeszcze objąć wzrokiem, a długi ER w innych okularach czasem przeszkadza w mojej miejscówce, gdzie muszla oczna nie osłania całkowicie od świateł. Do obserwacji planetarnych i mniejszych DS (kuliste, mgławice planetarne) używam ekonomicznego okularu SW-SWA 7mm o polu 58 stopni. To w tym momencie wszystko z mojej strony, poruszyłem kilka podstawowych kwestii, które przyszły mi na myśl. Ale w razie potrzeby chętnie rozwinę temat Pozdrawiam
  8. pomoc w zdecydowaniu jaki okular

    W zasadzie będziesz potrzebował obu okularów, dlatego trudno ocenić który kupić najpierw Ogniskowa 13-14mm to moim zdaniem najczęściej używany przedział do większości DS w tej wielkości teleskopu i chyba warto zacząć od niej. Tu masz dosyć spory wybór, w zależności od budżetu: Hyperion 13, SW SWA 13, ES 14, LVW 13, Nagler 13 T6... Ja wybrałem Naglera, ale tylko dlatego, że nigdzie nie mogłem dostać ESa, a okulary mają podobną charakterystykę. Z kolei jeśli chodzi o planety, to jest trochę tańszych opcji dla podanego przez Blondasa ES. Na przykład orto kupisz spokojnie w okolicach 200zł, chociaż tu za dobrą jakość obrazu płaci się malutkim polem, co trochę boli przy obserwacji dobsonem. Inną opcją jest seria 58- stopniowych okularków SkyWatchera. http://deltaoptical.pl/okular-sky-watcher-swa-plossl-7-mm,d1204.html Na giełdzie chodzą do 150zł i zbierają całkiem dobre recenzje- sam się skusiłem i nie żałuję.. może kiedyś zmienię na ES 6,7 z większym polem, ale miałem podobny dylemat jak Ty i wolałem zainwestować w przedział 13-14mm, bo małych powiększeń używam bardzo sporadycznie.
  9. Meade Super plossl seria 5000

    Ciekawe, w ogóle nie brałem tych SWA pod uwagę. A wyciąg w refraktorku daje radę? Patrząc na zdjęcie, wydaje się być sporym i ciężkim okularkiem. Trochę teraz o nim poczytałem i rzeczywiście wydaje się być sensownym wyborem. A co do tych SP Meade- widać, że nie są zbyt popularne, ale jakoś mnie zaciekawiły. Absolutnie nie spieszy mi się z zakupem, w tej chwili tak sobie tylko rozważam jakie są mozliwości. Mam plossla 15, ale chciałbym go kiedyś wymienić, bo przyzwyczaiłem się do sporego pola w Hyperionie, które przy obserwacji DSów moim zdaniem jest czymś bardzo fajnym, przy planetach jakoś nie odgrywa tak dużej roli. Myślę, że wcześniej kupię jeszcze jakieś krótsze orto (pewnie 7mm), bo zbliża się Mars i ostatnio jakoś chętniej Księżyc obserwuję. Zakup czegoś pośredniego odłożę na później. Bardzo jestem ciekawy porównania SWA i LVW. Jak dojdzie do konfrontacji- daj znać, proszę Bo jednak narazie LVW jest poza moim zasięgiem cenowym, ale z drugiej strony- jak już mówiłem- nie spieszy mi się. pozdrawiam
  10. Witam, Jakoś ostatnio przeglądając oferty astro sklepów zainteresowała mnie ta seria okularków. Właściwie po polsku nie znalazłem nic na jego temat, ale poczytałem trochę na forach zagranicznych i ma ma raczej pozytywne opinie, mimo pewnych wad. Interesująca mnie ogniskowa to 14mm. Byłby to okularek pośredni do DS w syncie (między hyperionem 21mm, a orto 9mm) i główny do obserwacji refraktorkiem 80/400, który dzieki dużej mobilności jest dla mnie ostatnio najczęściej używanym sprzętem. Dawałby w syncie power 85x, w refraktorku około 28x. ER jest na poziomie 10-11mm-dla mnie wystarczający. Myślałem o kolejnym hyperionie, ale trochę denerwuje mnie ta wrażliwość na nieosiowe patrzenie. W nocy jakoś nie zwracam na to uwagi, ale przy obserwacjach dziennych (refraktorkiem) po prostu mnie to wkurza, stad poszukiwania czegoś nowego. Co o tym sądzicie, miał ktoś z Was okazję używać tych okularów? A moze odpuścić sobie i szukać dalej?
  11. IC 4665 TURISTycznie

    Dobry szkic. A swoją drogą IC 4665 jest jednym z moich ulubionych obiektów do letnich obserwacji przez lornetkę 10x50. W ogóle w każdym sprzęcie przy niewielkim powiększeniu i dużym polu widzenia fajnie się prezentuje. Kiedyś nawet zrobiłem szkic tej gromadki przez newtonika 114mm przy pow. 33x. pozdrawiam
  12. M71 i dzika kaczka

    Hej, wczoraj wykonałem kolejne szkice, tym razem dwóch ciekawych gromadek. synta 6" okulary: hyperion 21mm, NPL 15mm. M11- pow. 80x i M71 w pow. 57x pozdrawiam
  13. Letnie szkice

    Dzięki Przy tym powiększeniu (80x) na Jowiszu dobrze widoczne są 2 pasy, czasem można się dopatrzeć nawet trzeciego, nad jednym z równikowych. Oczywiście- obserwuję 4-5km od centrum 40-tysięcznego miasta. Jest LP, ale tragedii nie ma- zasięg w zenicie ok 5 mag, czasem nawet widać słabsze gwiazdki. Droga mleczna deliktanie widoczna, czasem można się dopatrzeć M31 i hichotek gołym okiem.
  14. Letnie szkice

    Cześć Po dłuższej przerwie w szkicowaniu postanowiłem wykorzystać pogodne sierpniowe noce i coś maznąć, padły głównie letnie klasyki. Sprzęt to Synta 6", hyperion 21mm oraz plossl 15mm. M57 M17 NGC 6934- kulka o jasności ok 9 mag w delfinie i Jowisz z 6 sierpnia w niedużym powiększeniu pozdrawiam
  15. DO Entry

    Rzeczywiście, może lepiej rozważyć ten większy- dla wygody i na przyszłość, chociaż o większej lornecie jeszcze nie myślałem, ale kto wie... obserwacje bino coraz bardziej mi się podobają . Nie znalazłem o nich żadnych info w sieci, a w pierwszej chwili wybrałem mniejszy, bo po prostu wydaje mi się, że zapewni większą sztywność, zakładając, że kątownik ma tę samą grubość (a sądzę, że tak, bo różnica w cenie jest minimalna). A jeszcze przed chwilą znalazłem adapter Yukona w ofercie DO. Planowałem odwiedzić ten sklep w tym tygodniu, więc wstrzymam się z zamówieniem i go zobaczę.
×