Skocz do zawartości

Plebiscyt na najciekawszy projekt DIY/ATM 2017

Zobacz najbardziej kreatywne i inspirujące projekty i niezapomnij oddać swój głos.

Korzystając z okazji chciałem złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzącego Nowego 2018 Roku!

Adam_Jesion Adam_Jesion

PPB

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    174
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

13 Neutral

O PPB

  • Tytuł
    Antares

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Skąd
    Katowice
  • Zainteresowania
    Modrzewie, jaskółki, beczki...
  • Sprzęt astronomiczny
    TAL-120 (120/805)
  1. Znalezione w sieci

    Chan Tengri, nie da się ukryć, tylko odległość to raptem niecałe 150 km ;-) Gdyby autor strzelił bardziej w prawo, to zaliczyłby Pik Pobiedy odległy o nieco ponad 150 km.
  2. Czyżby Tatry z Rumunii się szykowały?
  3. Teoretycznie powinno być widać Góry Świętokrzyskie, ale nikt jeszcze nie dostarczył takiej fotki.
  4. Tak całkiem wstępnie to ja bym się pisał. Mi też głód gór już mocno doskwiera, a ostatni mój wyjazd pod tym względem był raczej lizaniem lodów przez szybę ;-)
  5. Niestety. Być może we wtorek uda mi się znaleźć czas, ale będę to wiedział dopiero po weekendzie. Cóż, święta idą ;-)
  6. Wizje artystyczne ocierają się czasem o proroctwo ;-) Ktoś kiedyś podał link do numerycznych prognoz na wettercentrale.de, a tam, póki co, mamy przewidywaną inwersję na poziomie 850hPa w poniedziałek i wtorek (polecam porównanie mapek '850hPa geopot.' i '2m temperatur'). Oczywiście trzeba mieć na względzie, że wyniki modeli numerycznych zmieniają się wraz z upływem czasu jak w kalejdoskopie, ale na wszelki wypadek warto śledzić sytuację. A nuż się uda.
  7. Fotografia z niebem w tle

    Droga Mleczna nad największym miastem w zachodniej Mongolii:
  8. Faktycznie, poranna widoczność z Klimonta w stronę Tatr była rewelacyjna. Choć widać było tylko kontury (w końcu widok był "pod słońce"), to tak wyraźnie, że mogły rozboleć oczy. Warto było się zerwać przed świtem. Tylko ze zdjęciami jest pewien problem... a właściwie problemem jest brak zdjęć. Coś mnie podkusiło, żeby połączyć astronomię z DO i obrobić fotki programem Iris, i jakimś cudem, podczas rozgryzania przydatnych komend, udało mi się nieświadomie usunąć cały nieobrobiony materiał. Na pociechę została mi tylko wczesna wersja Babiej :-/
  9. Dochodzi 3:45. Siedze sobie w pekinskiej kafejce przy komputerze z zepsuta myszka i czytam najdluzszy watek swiata. Probuje nadrobic zaleglosci nagromadzone od polowy kwietnia, ale biorac pod uwage, ze za 3 godziny wychodze na pociag, raczej mi sie to nie uda... Milo poczytac Wasze posty i poogladac zdjecia. Co tu kryc, troche zazdroszcze dobrej pogody i dalekich widokow. Bo tu w Pekinie smog zageszcza atmosfere, a w takim Yichengu monsun zamienia powietrze w parowa laznie. Nawet na pograniczu Yunnanu i Tybetu, na wysokosci 3000 m n.p.m., jest duszno i pochmurno, a w zachodnich Chinach pustynny pyl ogranicza widocznosc do kilometra. Nieco dalej mozna popatrzec w Kirgizji i Uzbekistanie, ale kto by sie polapal w tych wszystkich 5-, 6- i 7-tysiecznikach... Jednym slowem, fajnie tam macie, gdzie Sniezka i Pradziad, i Tatry, i Bieszczady. Naprawde ciesze sie, ze juz wracam. Jeszcze tylko dwie Mongolie (Wewnetrzna i ta wlasciwa), Bajkal, transsib, Krym... Raptem jakies 7 tys. km i na poczatku wrzesnia bede mogl do Was dolaczyc. A do konca roku powinienem znowu byc na biezaco z watkiem ;-) Dalekich obserwacji zycze i pozdrawiam serdecznie z Pekinu :-)
  10. Całkowite zaćmienie Słońca 2009-07-22

    W wiosce Antuan w prowincji Hubei, z dala od turystycznych szlakow, dopisala i publicznosc, i pogoda. Ciezko powiedziec, czy na autochtonach wieksze wrazenie wywarlo zacmienie, czy nasze pojawienie sie, bo reakcje na oba te zjawiska byly niemal identyczne. Cienka warstwa cirrusow nie przeszkodzila nam zbytnio w obserwacjach, a oprocz Wenus ladnie widac bylo Marsa i Aldebarana. Tylko saunowy upal nie chcial zelzec nawet na moment.
  11. Bliski Księżyc

    Czegoś takiego brakowało Kubrickowi przy produkcji Odysei Kosmicznej 2001 ;-)
  12. Piszę się na wyjazd sobotni. Od niedzieli rano będę patrzył już tylko na wschód, przed siebie ;-)
  13. Przepraszam za pomyłkę :-)
  14. Przypomniałem sobie, że podczas ubiegłorocznego wypadu na Skalny (17.10.2008) też coś kopciło koło hałdy w Czerwionce. Jeśli dobrze pamiętam, to wtedy dym pojawił się nagle i przypominał mi kłęby z z jakiegoś zakładu (cynkowni? koksowni?). A może to Apacze z rezerwatu...?
  15. O, widzę, że tylko ja miałem problemy z wejściem na forum przez ostatnie dwa dni... Jeśli chodzi o dym, to mam wrażenie, że jego źródło znajduje się dalej niż hałda w Czerwionce, choć niekoniecznie bardzo daleko. Konkretnych pomysłów nie mam. Świateł z Magurki Wilkowickiej nigdy nie widziałem z Kostuchny. Nie wiedziałem nawet, że ten maszt ma oświetlenie. Trzeba będzie się wybrać pod niego którejś nocy ;-) I na koniec fotorelacja, a właściwie powtórzenie ujęć prezentowanych przez kolegów. Bardzo miło było się z Wami spotkać. Mam nadzieję, na rychłą powtórkę w jeszcze większym gronie :-) Dwie panoramki: Katowice i Tychy Widok ogólny Northwood & Benji Tusha & syn Z cyklu "różne sposoby używania szkieł": sposób naoczny i sposób doustny Trzy zachody: przerywany, z ptaszkiem i z dymkiem Wszyscy Latało nad nami #1 Latało nad nami #2
×