Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'ksieżyc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • 3D Print
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 97 results

  1. Księżyc z ogniskowej 3200mm Pracując z refraktorem TS152/900 i Barlowem 2x wydłużającym ekwiwalentnie ogniskową do F15, można stwierdzić, że pracuje się już na limicie, jednak czekałem tylko na odpowiedni seeing, by użyć Barlowa Delta Optical ED 3x dającego wypadkową ogniskową około 3200mm, czyli F21 i sprawdzić, co da się w ten sposób osiągnąć. Dla sześciocalowego achromatu to jest jednak wyzwanie. 3 lipca br, o godzinie 20:19, czyli jeszcze przed zmierzchem (pół godziny do zachodu Słońca) warunki były odpowiednie do zdobycia mojego kolejnego "ośmiotysięcznika". W "złotym strzale" południe terminatora: Clavius, Blancanus, Moretus, Short i Newton wypełniony czernią, tuż przy krawędzi, bo jak się okazało, kilkanaście minut później już nie było takiego obrazu i dwa inne kadry zostały zmarnowane. Wrażenie, że może w dniu następnym i następnym, pojawi się równie dobry seeing i będę mógł pokazać więcej zdjęć z F-3200mm, jest złudne. Prezentuję zatem tylko małą próbkę obrazów i wrócę do tematu w stosownym czasie. Jeśli na podglądzie widać wyraźnie drobne detale i ostrzenie nie sprawia problemów, to już się dusza cieszy. Kiedy podczas obróbki otrzymuje się sygnały, że jakość obrazu przewyższa nawet tą z użyciem Barlowa 2x, to doświadcza się niemal hedonistycznej przyjemności i aluzja do zdobywania ośmiotysięcznika jest też całkiem trafna. Godząc się na Wasze uśmiechy i dowcipne komentarze, dodam, że ten stan zadowolenia trwa nadal a upłynęło już trochę czasu. Smakuję tę miękkość obrazu - dostatecznie jasnego, ale kontrastowego, wywołującego wrażenie dużej plastyczności - przestrzenności. Wyłuskuję liniowe twory (bruzdy, rowy, rozpadliny...?), niektóre podwójne i zastanawiam się kiedy je wszystkie zidentyfikuję na mapach, albo kiedy je wszystkie nazwę? Liczę malutkie kratery w uszeregowanych liniowo strukturach i kiedy jest ich więcej niż trzy, cztery, to z zadowoleniem (znowu!) nazywam je łańcuchami (catena) kraterów, a jest ich całkiem sporo. Wspinam się wzrokiem po tarasach wewnątrz koron kraterów, jak po stopniach i widzę w nich zręby tarasowych księżycowych ogrodów. Przekraczam w wyobraźni granicę cienia w kraterach i zgaduję ile rzeczywistych faktów zgadzałoby się z tym wyobrażeniem. Przyglądam się wnętrzu 245 kilometrowego Claviusza i zastanawiam się, czy wiele subtelnych struktur warto byłoby oglądać w nieco innym oświetleniu. I kiedy to będzie znowu możliwe? Na pewno nie jestem obiektywny, ale próbuję podsunąć Wam mój punkt widzenia i to optymistyczne nastawienie, że chociaż dobre warunki mogą się szybko nie powtórzyć, jest nadzieja na kontynuowanie walki o astro-fotograficzną "koronę Ziemi". Bieżący stan zadowolenia nie będzie trwał wiecznie - potrzebuję kolejnych bodźców! Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Delta Optical ED 3x (ekwiwalentnie F-3190 mm ). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), obróbka i wyostrzanie tylko w AutoStakkercie. Mapowanie na podstawie QuickMap http://target.lroc.asu.edu/q3/# Eksperymentalnie - multistacking, czyli stakowanie w AS!2 5 x 100 najlepszych klatek z pięciu klipów po 1000 klatek i końcowa obróbka w Registax 6. Drizzle 120%. Skala zdjęcia jak z ogniskowej 3600mm. Dla zaspokojenia moich dążeń do ciągłego wspinania się po stopniach sprzętowej doskonałości - przynajmniej w kontekście tego co już mam oraz ukłon w stronę koneserów dużych zbliżeń. Również przy mojej słabej akomodacji oczu patrzenie na ekran komputera z większej odległości ma swoje zalety.
  2. W najbliższą niedzielę zobaczymy "pasiasty" Księżyc, bo w wielu miejscach (północny biegun, Kaukaz, Albategnius) dostrzeżemy grzebienie długich cieni. Cienie Kaukazu powinny być gwiazdą wieczoru, ale to w kraterach na północy powstanie wrażenie Księżyca w paski. Zapraszam na wirtualny happening obserwacyjny - wizualny i fotograficzny. Jak narazie meteoblue zapowiada rewelacyjny seeing. https://astropolis.pl/topic/53734-ciekawostki-księżycowego-światłocienia-prognoza/?do=findComment&comment=691430
  3. Przeczytałem dzisiaj na "fejsie" następujący post: Czy słyszał ktoś o tym? Dla mnie jest to nie do pomyślenia.
  4. Kaskady cieni na Morzu przesileń Klubowicze powinni mieć pewien przywilej w otrzymywaniu wyprzedzającej informacji o ciekawych zjawiskach światłocieniowych. Wrzesień zapowiada się szczególnie interesująco pod tym względem. W nocy z piątku na sobotę - 8/9 września od godziny 23-ej zobaczymy kaskady cieni na Morzu Przesileń. Przynajmniej do godziny 1-ej potrwa ten spektakl, z najciekawszą jego fazą od 22.30 do północy. Rok oczekiwania na powtórkę tego zjawiska jest chyba najlepszą rekomendacją, że nie jest to pospolity spektakl. Dodatkowo, późna faza tego spektaklu wiąże się z historyczną obserwacją "Mostu O'Neill'a" - niestety będącego złudzeniem. Wizualizacja zjawisk przy pomocy aplikacji: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  5. From the album: Astrofoto lifecam studio

    Mozaika wykonana przy użyciu kamery lifecam studio oraz teleskopu sky watcher 130/ 900.
  6. Czasem aż się prosi, żeby za przykładem dawnych obserwatorów Księżyca nadawać niektórym strukturom nazwy własne. Nieoficjalne - z pewnością, ale mogace powszechnie funkcjonować w lokalnych kręgach. Oto kilka moich przykładów swobodnej twórczości nomenklaturowej rozumianej jako ukłon wobec społeczności Astropolis. Podejdźcie proszę do tego z uśmiechem, ale jak najbardziej proszę o wyrażanie swoich opinii i propozycji. Propozycje - poza jakimiś uzasadnionymi wyjątkami - nie mogą zmieniać oficjalnych nazw własnych, zatem wskazane aby odnosiły się do małych form (kratery, nawet te małe mają swoje nazwy, chociaż nie zawsze są one znane i widoczne na dostępnych mapach). I Ty możesz nazwać coś na Księżycu. Niektóre z tych nazw mają szansę zapisania się w pamięci i zostaną utrwalone w powszechnym katalogu nazw stosowanych przez obserwatorów Srebrnego Globu. Apelując do was o uśmiech przy lekturze tego wątku, sam całkiem poważnie traktuję jego zawartość. To sprawa całkowicie honorowa, a czy ludzka pamięć nada temu jakieś inne znaczenie i bieg, zobaczymy. Nazwy nieoficjalne mają to do siebie, że jedne z czasem nabierają patyny i utrwalają się, inne wypadają z użycia i są zapominane. Mam nadzieję, że chociaż kilka z przedstawionych tutaj będzie stosowanych i przejdzie do praktyki obserwacyjnej. Dużo zależy od nas samych i wątek powinien być traktowany jako podręczny katalog propozycji nowych nazw - do ewentualnego wykorzystania. Kiedyś może powstanie podsumowanie z mapą i katalogiem nowych ale już utrwalonych nazw.
  7. Księżycowe formacje przy wysokim Słońcu. Ten wątek chciałbym poświęcić tym obszarom księżycowej powierzchni, które są oświetlane "wysokim Słońcem", czyli wtedy, gdy jest niedostatek cieni i zarysy struktur nie są tak specyficznie podkreślane. Nie oznacza to, że spadnie ich atrakcyjność; zmieni się tylko ich ogólna forma. W takim oświetleniu wiele cech jest wyeksponowanych: promieniste korony, ciemne depozyty piroklastyczne, jasne linie materii wyrzutowej, czy sieci rowów świecące niczym neony. Skupię się na tych terenach, które są oddalone od terminatora o około 30 stopni, czyli Słońce jest tam na takiej właśnie wysokości. Dodatkową wartość wniosą zestawienia zdjęć tego samego obszaru wykonane w sekwencji dzień po dniu, ale oczywiście wymagają naturalnego opóźnienia w ich przedstawianiu. Często nie zwracamy uwagi na obszary oświetlane pełnym światłem i myślę, że może w ten sposób tracimy coś szczególnego, jakiś iluminacyjny aspekt, który będzie wart wyłapania i zapamiętania. Może każdy z Was znajdzie jakiś szczególny motyw lub spodoba mu się klimat takich zdjęć. Taki jest też sens tego wątku. Motyw "chińskiej pagody" ze specyficznie wygiętym dachem, który tworzą obwiednie dwóch księżycowych mórz: Morza Deszczów i Morza Jasności, a fasada to obszar Morza Oparów. U podstawy zaczynają w pełnym słońcu opalizować rozpadliny-rowy: Hyginus i Ariadaeus, a we wschodniej ścianie bieli się "okienna futryna" Maniliusa. W sekwencji zdjęć: 2, 3, 4 dni po pierwszej kwadrze objawia się ten sam motyw, który się zmienia, ale może być również wzbogacony (urozmaicony) stylistycznie. Tak "chińska pagoda" wygląda w moim tryptyku.     Morze Nektaru i Theophilus, Cyrillus i Catharina w wysokim Słońcu dwa i trzy dni po pierwszej kwadrze, kiedy plastyczność obrazu jest już tylko w szczątkowej formie, ale podoba mi się jak cały teren jest rozświetlony i kiedy niuansy tonalne zaczynają odgrywać znaczącą rolę. Powierzchnia Księżyca przypomina obraz namalowany na szkle, podświetlony od dołu.     Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), Registax 6. W sesji zdjęciowej: 2, 3 i 4 lipca br. Cdn.
  8. Od pierwszej do ostatniej kwadry - lipiec 2017r Operacja: od zmierzchu do świtu i od pierwszej do ostatniej kwadry. Od ciepłych wieczorów, z powoli cichnącym i zasypiającym światem, przez pełnię nocy z Księżycem przeskakującym po dachach i w nizinach przy horyzoncie wygniatającym w zbożu dziwne kręgi, po wilgotne przedświtanie w różowawym mgieł podszycie, z niepewnością, czy w oczach senne zwidy, czy realne blaski w półkolistej formie mamią zmysły. Rozpoczynam urlopowy, księżycowy maraton i w tym wątku będę zamieszczał efekty swoich fotograficznych sesji. Miałem nadzieję, że będzie zawierał fotograficzne owoce z wszystkich 17 nocy, bo w żadnym wypadku nie chciałem, by okazał się być kilkudniowym skrótem, ale jak zwykle aura rozdaje "swoje znaczone karty" i mój maraton będzie przypominał raczej ruchy konika szachowego. Planuję realizację przynajmniej trzech projektów związanych z naszym satelitą i ten wątek będzie, w miarę bieżącym, podsumowaniem jednego z nich. 30 czerwca br. Piątkowe zmagania z wiatrem, zmiennym zachmurzeniem i widocznością, która dopełniła czarę goryczy, gdy zobaczyłem, że powierzchnia Księżyca 5 godzin przed pierwszą kwadrą wyglądała jak tygiel wrzącej wody. Próbka zdjęć niech będzie przykładem, jakie efekty można osiągnąć w takich warunkach. Morze Nektaru w pełnym Słońcu, a na drugim zdjęciu południowa krawędź Księżyca z intrygującą rodziną kraterów Bousingault, do których mam nadzieję jeszcze kiedyś nawiązać. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6. Morze Nektaru i trójka kraterów: Theophilus, Cyrillus i Catharina. Pewną wartością są dwa ciemne kraterki z rodziny DHC na Mare Nectaris. Południowa krawędź i rodzina kraterów Boussingault, oraz Boguslawski i Helmholtz. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2 lipca br. Chmurny dzień zmierzchał w asyście zwątpienia i rezygnacji, lecz nagle świat rozświetlił się na pomarańczowo jak sterówka łodzi podwodnej w czasie alarmu. Od zachodu otwierało się duże okno bezchmurnego nieba, skąd pod sino szare zwały chmur płynął ten ciepły słoneczny blask. Miałem jeszcze czas na przygotowanie sprzętu i wzbudzenie w sobie odrobiny optymizmu. Obraz na podglądzie był dużo lepszy niż dwa dni wcześniej, ale nie aż tak aby wzbudził następną porcję endorfin. Księżyc 1 dzień i 18 godzin po pierwszej kwadrze, na jasnym niebie, akurat w chwili zachodu Słońca. Długa 53 cm osłona na obiektywie chroniła trochę wnętrze teleskopu przed światłem bocznym. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), Registax 6. Południowy biegun - Tycho, Maginus, Clavius i Moretus - dużo cienia, ostre podkreślone czernią krawędzie. Niektóre kratery tylko częściowo oświetlone, jakby ucięte w połowie. Równoleżnikowo ułożone kratery: Pitatus, Deslandres, Walther i południkowo: Regiomontanus i Purbach. Piękna czarna kreska Rupes Recta, wewnątrz fantomowego krateru. Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel i jeszcze obok po prawej Albategnius. Zależało mi szczególnie na małym łańcuchu zagłębień, biorącym nazwę od krateru w którym leżą - Catena Davy. Subtelny twór, ale dobrze widoczny, ukierunkowany w stronę gigantycznego Ptolemeusza. W kraterze Alphonsus widać wyraźnie trzy kraterki z ciemnym halo (DHC). Było za wcześnie, aby terminator dostatecznie oddalił się od Eratosthenesa i utworzyły się długie cienie od formacji do niego przyległych. Razem z Sinus Aestuum, Mare Vaporum i Apeninami powstał jednak dość ciekawy kadr. Północny biegun Księżyca z częścią Mare Frigoris i Mare Imbrium oraz Plato z grzebieniami cieni a obok "okruszki" szczytów Alp i Alpejska Dolina.
  9. Dla tych co narzekają na słabe rejestratory... Alexander Pietrow, student astronomii na uniwersytecie w Lejdzie udowodnił, że astrofocić można nawet game boy'em. Wykorzystał do tego 2 bitową monochromatyczną kamerę CMOS, o rozdzielczości 128x112 px z 1998 r. Celem był Księżyc i Jowisz Zdjęcia zrobił w projekcji okularowej teleskopu Fraunhofer 1838 znajdującego się w Starym Obserwatorium w Lejdzie. Można? Można! http://home.strw.leidenuniv.nl/~pietrow/astrogb.html
  10. Nad ranem, od godziny 3-ej, 17 lipca, Księżyc 6 godzin po trzeciej kwadrze wzniesie się już na wysokość 24 stopni ponad horyzont. Krótki anons dla klubowiczów i sympatyków księżycowego klifu Rupes Recta, który będzie można zobaczyć jako jasno i pięknie oświetloną prostą ścianę, kształtem przypominajacą rapier lub szablę. Proszę, nie przegapcie takiej okazji. Wizualizacja przy pomocy programu SVS: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  11. Księżycowa bomba masowego rażenia. Ostatnia kwadra w czerwcu 2017r. Jak ja to lubię. Po czterodniowym weekendzie na sam koniec spada ochłap - Księżyc 1 dzień i 14 godzin po trzeciej kwadrze. Nisko, pękatym brzuchem niemal ocierając się o horyzont i tępym sierpem rozdzierając splątane drzew gałęzie - pełznie taki płazim, błądzącym szuraniem. Upadły, unurzany w różowym zwiastunie dnia, czerwienią znaczy swój ślad jak zraniony ptak. A na dodatek Słońce pali mu już plecy, zabija resztki blasku, gorącym powiewem marszczy jeszcze bardziej i tak już pobrużdżony glob. Nazywajcie pełnię nazwami wziętymi z tradycji ludowej - na określenie dzisiejszego widoku mam swoje równie dekadenckie eufemizmy: "na-co-mi-taki-on", "cherlawy-zaplątany", "po-zabawie-szura-w-trawie", "na-widoku-solą-w-oku". Niesprawiedliwie natura rozdzieliła wartości elewacji dla Srebrnego Globu, przydzielając w przyjaznej ludziom porze roku jej niskie wartości dla okolic trzeciej kwadry. Powtarzam: "na-co-mi-taki-on"? Bez przekonania zaczynałem więc sesję. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6, mozaika: Microsoft ICE. Pękaty rogal o świcie, 19 czerwca br. Jasno. Pastelowo. Bardziej naturalnym byłoby założenie ciemnych okularów niż fotografowanie struktur leżących na księżycowym terminatorze. Jednak pogrążam się w tej na pozór... syzyfowej pracy i po chwili wiem już, że ta sesja nie będzie porażką. Ilość endorfin jaka w tejże chwili wydzieliła się, mogłaby posłużyć do uszczęśliwienia wszystkich ludzi w promieniu dziesięciu kilometrów. Bomba E masowego rażenia zadowoleniem, eksplodowała w moim ciele. Północny kraniec księżycowego sierpa, od krateru Hermite do Pythagoraza, a na południu do Montes Jura. Potocznie rzecz biorąc, spodziewamy się symetrii w oby końcach rogala, tymczasem - jak zobaczymy później - północny biegun jest "ubogim krewnym" przeciwległego końca. Mimo tej dysproporcji przyjemnie jest oglądać smuklejące z każdym dniem obie iglice, kiedy nabierają kontrastów i zamiast całych struktur pokazują tylko kreski świateł i cieni. Już niedługo Zatoka Tęcz pogrąży się w czerni nocy. Skąpe swiatło na terminatorze "wzbudza falowanie" na Morzu Deszczów i wewnątrz zatoki, a Montes Jura (górzyste otoczenie Sinus Iridum) ciągle pławi się w pełnym blasku, kontrastując z grzebieniami cieni na zachodnim brzegu tęczowej zatoki. Nim górzysty teren "utopi się" na południu w wodach Imbrium, wystrzeli jeszcze "bańkami mydlanymi na wodzie", trzema kopułami Gruithuisen. Vallis Schróteri i z prawej, struktura Prinz. Poza wyrazistą doliną Schrótera, ze względu na swój wygląd nazywaną Kobrą, dostrzec można wiele włóknistych tworów, które są śladem epoki wylewów magmowych. Kepler i jego jasne halo - atrybut młodego wieku. Z prawej kopuła. Symetria kopuły koło Milichiusa niezbyt pasuje do ogólnego bałaganu na Srebrnym Globie. Wraz z kilkoma kopułami koło Hortensiusa (trochę bardziej na południe) stanowią nadziemną część dawnych soczewek magmowych. Kiedy się lepiej przyjrzeć, widać więcej, czasami nawet bardziej rozległych, kroplowych wybrzuszeń powierzchni. Pobróżdżony rejon Mare Humorum. Gessendi wraz ze swoimi rowami, dalej Rimae de Gasparis i Rimae Mersenius na zachodnich rubieżach Morza Wilgoci, ale przede wszystkim rowy Hippalus na wschodzie. W końcu je mam! (tym zestawem). Teraz ów kraniec sierpa, o którym wspominałem - dominator. Okolice południowego bieguna i południowo zachodnia krawędź, od krateru Schickard i dalej Schiller, Scheiner, aż do pary kraterów: Klaproth i Casatus przy końcu rogala, w których wnętrzu widać piękne długie cienie. Przewaga w ilości kraterów na południu, przekłada się na dużo ciekawszy wygląd południowej iglicy. Nie muszę zaznaczać, że to zdjęcie i jego rozszerzenie w mozaice stanowi najcenniejsze trofeum poniedziałkowej sesji. Decyzja o fotografowaniu południowego bieguna na końcu, wiązała się z przewidywaniami, że wznoszący się coraz wyżej rogal, będzie trochę wyraźniejszy i to się potwierdziło. Pilnuję bardzo i gdy tylko pojawia się ekstremalna libracja dla zachodniej krawędzi, próbuję podglądać Mare Orientale w pełnym blasku. Lepsze oświetlenie skutkuje od razu lepszym widokiem detali, zwłaszcza na przedpolu i w głębi lądu. Pojawiło się delikatne cieniowanie i łatwiej odróżnia się poszczególne struktury. Dwie mozaiki na koniec. Łączenie kadrów daje pełniejszy kontekst sytuacyjny.
  12. Mare Orientale - kampania obserwacyjna w 2015r. Początek roku, stąd naturalnym jest snucie planów na przyszłość. Anons zamieszczam na kilku Forach. W maju i lipcu będą sprzyjające warunki do obserwacji południowo zachodniej krawędzi Księżyca. Zadecydują o tym dwa czynniki: korzystna libracja w kierunku południowo zachodnim i niewielki dystans czasowy do efemerydalnej pełni, zapewniający odpowiednią plastyczność form powierzchniowych. Z takiej okazji do obserwacji i fotografowania Mare Orientale trudno nie skorzystać i pomyślałem, żeby zrobić z tego szerszą kampanię obserwacyjną. Zapraszam zatem do wspólnego obserwowania i gromadzenia fotograficznych trofeów. Będzie to też możliwość praktycznego "wykorzystania" niepopularnej (by nie rzec: nielubianej) fazy Księżyca jaką jest pełnia. Morze Wschodnie jest najładniejszym z księżycowych mórz, ale ze względu na położenie "na krawędzi" nie możemy w pełni podziwiać jego walorów. W maju i lipcu Srebrny Glob, jakby na życzenie, przechyli się tak, że będziemy mogli oglądać jak największą część tego morza - z grubsza biorąc, jedną trzecią. Warto już w kwietniu, tuż przed pełnią, sprawdzić możliwości sprzętowe i widoczność szczegółów aby mieć wskaźniki referencyjne do właściwych obserwacji w maju i lipcu. Parametry fizyczne w kwietniu jednak nie umywają się do tych w późniejszych miesiącach, kiedy będą zdecydowanie korzystniejsze. Załączone zdjęcie powinno dać pogląd o przedmiocie obserwacji. Mały ED80/600 jak widać wystarcza już do fotografowania, ale w moim zamyśle było wykonanie w tym roku zdjęć trochę większym sprzętem i o większej szczegółowości. Efemerydy Najlepszy okres do obserwacji formacji brzegowych południowo zachodniej krawędzi Księżyca, w tym: Mare Orientale (Morze Wschodnie) - na godzinę 23.00 czasu urzędowego. Pierwsze trzy terminy zapewniają najkorzystniejsze warunki w 2015 roku. 3.05.2015r - niedziela 7 godzin do pełni, wysokość 23 stopnie, libracja: W -4,5*; S -3,4* (składana libracja w kierunku południowo zachodnim -5,5*); Księżyc około 3* na pólnoc od ekliptyki. 1.07.2015r - środa 5 godzin do pełni, libracja: W -4,9*; S - 6,5* (składana libracja w kierunku południowo zachodnim -8,1*); Księżyc około 5* na północ od ekliptyki). 30.07.2015r - czwartek 12 godzin do pełni, libracja: W -4,1*; S -5,9* (składana libracja w kierunku południowo zachodnim - 7.2*); Księżyc około 5* na północ od ekliptyki. Rezerwowe terminy z gorszymi parametrami fizycznymi. 3.04.2015r - piątek (najbliższy termin do wykonania obserwacji referencyjnych) 14 godzin do pełni, libracja: W - 2,1*; N 0,4*; Księżyc około 1* na północ od ekliptyki. 27.09.2015r - niedziela 6 godzin do pełni, libracja: W -0,2*; N/S 0,0*; Księżyc w płaszczyźnie ekliptyki.
  13. Ciekawie zapowiada się okres od godziny 3:00 w dniu 17 czerwca. Terminator przebiegając przez centralny południk wygeneruje ciekawy układ cieni w Ptolemeuszu, Alfonsusie i Purbachu. Polecam uwadze.
  14. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6, mozaika: Microsoft ICE. Mozaika dwuelementowa południowej krawędzi Księżyca z Górami Leibnitza. Księżyc 15 godzin przed pełnią, 8.06.2017r. 23.17 cwe.
  15. Od 8 czerwca mamy bardzo korzystną librację dla południowego bieguna Księżyca i znowu jest okazja popatrzenia na Góry Leibnitza oraz zarys pierścienia będącego częścią Basenu Biegun Południowy - Aitken. W wielu wypadkach zmieniamy sprzęt obserwacyjny i kamerki, unowocześniamy oprzyrządowanie, zatem obserwacje okolic bieguna południowego nie są zwykłymi powtórzeniami. Odświeżmy widok Gór Leibnitza - dla siebie i dla innych. Zapraszam
  16. Witam Chciałbym zmniejszyć jasność obiektów takich jak księżyc i Jowisz ,ponieważ planeta jest tak jasna że ciężko o szczegóły. Czy ten filtr się nada: http://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=32_47&products_id=607 lub https://deltaoptical.pl/blizej_nieba/filtr-baader-planetarium-neutralny-szary-125-nd-06-t25-2458343,d1332.html Czy ten droższy Baddera będzie lepiej działał od tego tańszego? Zależy mi na jakości obrazu Teleskop to 150/750 Pozdrawiam serdecznie
  17. Kolejny film ode mnie Tym razem troszkę inaczej - zapraszam na krótką wycieczkę po Księżycu
  18. Półcieniowe zaćmienie Księżyca w nocy 10/11 lutego 2017r - efemerydy. Efemerydy zaczerpnięte z Almanachu astronomicznego Tomasza Ściężora na rok 2017: http://www.urania.edu.pl/pliki/almanach/2017/Bloki/Zacmienia.pdf Początek - wejście Księżyca w półcień Ziemi: 23:34 CSE (wys. 50o) Faza maksymalna - Księżyc całkowicie w półcieniu: 01:45 CSE (wys. 44o) Koniec - wyjście Księżyca z półcienia Ziemi: 03:53 CSE (wys. 28o) Na potrzeby tego wątku pozwolę sobie zasugerować pewien sposób organizowania sesji zdjęciowej. Jeśli wykonamy zdjęcia w momentach oznaczonych na szkicu jako: M1, MAX, M2, możemy pokazać na jednym zdjęciu zestawienie wyglądu zaćmionego Księżyca (odstępy około 1/4 średnicy tarczy) i zilustrować jednocześnie kształt półcienia Ziemi. Modyfikacja szkicu z Almanachu astronomicznego Tomasza Ściężora.
  19. Właśnie przed chwilą zupełnie przez przypadek obserwowałem brzegowe zakrycie jasnej gwiazdy przez Księżyc. Nawet jeszcze nie sprawdziłem jaka to gwiazda, ale zjawisko niezwykle ciekawe. Może jeszcze ktoś z Was to widział?
  20. Z okazji Nowego Roku życzę szczęścia, zdrowia, pomyślności i wielu okazji do podziwiania bezmiaru piękna otaczającego nas Wrzechświata. W tym roku noc Sylwestrowa zbiega się z początkiem kolejnego cyklu księżycowego, a wczorajszy klin wyżowy dał szansę zarejestowania tego niezwykłego o tej porze roku w Polsce zjawiska.
  21. Dzień dobry :-) Proszę o poradę w wyborze akcesoriów do fotografii Księżyca, z teleskopem SCT 6 oraz lustrzanką. Zastanawiam się czy wybrać soczewkę Barlowa, jakiś smukły okular 1,25 do projekcji, czy też kamerkę?
  22. Operacja: księżycowy centralny południk. (weekend wrześniowy) Reportaż z trzydniowych obserwacji i fotografowania Księżyca po pierwszej kwadrze, w połączeniu z testami refraktora achromatycznego TS 152/900 z kombinacjami filtrów. Piątek, 9 września br. Gloria Serenitatis. Po ostatnich sesjach zdjęciowych w sierpniowe poranki czułem niedosyt i oczywiście... niewyspanie. Stary Księżyc należy jeszcze do nocy - oglądany nie do końca rozbudzonymi oczyma i z głową tkwiącą nadal w oparach marzeń sennych. Nowy Księżyc natomiast przynależy już do zmierzchającego dnia, odciskającego się w ciele zmęczeniem, może znużeniem, ale na pewno nie odurzeniem sennym. W głowie wciąż funkcjonuje jasny umysł. Stąd dziwny tytuł - gloria serenitatis, odnoszący się nomenklaturowo do nazwy księżycowego morza - Morza Jasności, ale też do tej postulowanej jasności intelektu. Księżyc przebywał nad dachami domostw, zaglądał do kominów jakby był ich czyścicielem, unosił się na fali ciepłych prądów wstępujących (lub dymów), podobny do surfera w srebrnym kostiumie neoprenowym, zastygłego w martwym ślizgu trwającym nieskończenie długo, czyli aż do zachodu. Takim go ujrzałem na początku jesiennego okresu - wszak wrzesień to już miesiąc jesieni - zaledwie parę godzin po pierwszej kwadrze - niespokojnego, jakby czymś wzburzonego, drżącego. W pierwszej kwadrze, oprócz "trochę wybielonych" mórz wschodniej półkuli: Crisium, Fecunditatis i Nectaris, oraz kontrastujących swoją ciemno popielatą barwą basenów leżących bliżej południka centralnego: Tranquillitatis i tytułowego Serenitatis, dominują kraterowe tercety: TCC (*1), PAA (*2), AAA (*3), a także kwartet PRWD (*4). Jest też jeden znany duet na północy: Aristoteles-Eudoxus. Środek terminatora pięknie rozpada się na dziesiątki załamań i iglic cienia, zwłaszcza zachwyca w okolicy kraterów Arzachel i Thebit. TS152/900, kamerka ASI120M z filtrami: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum, EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE. Skróty, użyte w tekście: *1) TCC - Theophilus, Cirillus, Catharina na zachodnich brzegach Mare Nectaris. *2) PAA - Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel - na środku tarczy. *3) Archimedes, Aristilus, Autolycus - na częściowo oświetlonym Morzu Deszczów. *4) Purbach, Regiomontanus, Walther, Deslandres - trochę na południe od centrum. Sobota, 10 września br. Gloria Imbrium. Żółty, jakby trochę przygaszony, deszczowy Księżyc o zmierzchu, na bezchmurnym ale mglistym niebie, na zakończenie słonecznego dnia. Deszczowy, bo oświetlony Basen Imbrium przywoływał to skojarzenie, wyraźnie pozostając w sprzeczności z odczuciami meteoropatów. To morze nie doświadczyło deszczów, za to śladów ognia jest tu pełno. Gdy wymawiamy głośno jego nazwę, nie powinniśmy przywoływać w pamięci chłodną bryzę wiatru niosącego znad morza aerozole mikroskopijnej wilgoci - miejmy świadomość, że otwieramy wtedy niebo dla nawałnic ognia i żaru, i niekończących się spazmów wstrząsanego gruntu, i tumanów pożogi po horyzont. Nie życiodajny deszcz, a raczej przedsionek piekła - nie żyzny żywioł, a paroksyzm wszelkiego istnienia. To morze doświadczyło przed eonami czasu morza ognistego deszczu. Łuk Kaukazu i Apenin kierował spojrzenie na to miejsce terminatora, gdzie w bladym świetle świtu reinkarnował się wielki Kopernik. Rozrzucone promieniście, głazy i zszarzały pył, pośród fałd i zagłębień - to ślady dawnych fal energii - człowieka i żywiołu. W historii ważny ślad pozostawili - zniszczyli i odmienili świat. Na linii terminatora dzieją się cudowne rzeczy. Ładnie widoczny cień w kraterze Plato na północy. Rejon Fra Mauro, na środku - choć stary, bardzo wyraźny, z niewielkimi ornamentami grzebieniastego cienia. Jest też odniesienie do dyskusji w innym wątku - koło Fra Mauro widać strukturę, która tak oświetlona może przypominać rysunek krzyża. Nieco niżej, niepozorna formacja kraterowa Opelt-Gould, przypominająca egipskiego Sfinksa, ozdobiona jest długim grzebieniem cieni. Podobny ornament powstał w mniejszym z pary kraterów: Pitatus i Hesiodus. Rupes Recta widoczna w bardzo korzystnym świetle jako ciemna linia. Nawet subtelne łańcuchy kraterów: Abulfeda i Davy dostrzec można bez trudu. Wycinek terminatora powstał przy użyciu filtrów: redGSO#29 i UV/IR-cut, ponieważ oferują więcej światła potrzebnego do lepszego zobrazowania ciemniejszych partii terenu. Prześwietlenie jasnych obszarów było zamierzone. Wąskie spektrum światła jakie daje inna para filtrów: UV/IR-cut i SolCont przydaje się do zdjęć całej powierzchni, bo wygładza różnice jasności. TS152/900, kamerka ASI120M z kombinacją filtrów: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum (dla mozaiki), oraz UV/IR-cut i redGSO #29 (dla wycinka terminatora), EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE. Niedziela, 11 września br. Gloria Nubium. Chmurny, obłoczny, czyli potocznie niepogodny Księżyc (od Morza Chmur), ze swoją prostotą Prostej Ściany i okrągłościami kopuł w rejonie księżycowych Karpat, z lunarnym paralotniarzem nad Zatoką Tęcz i drapieżnymi bliznami rowów Hippalus. Niebo zamglone, poprzecinane smugami kondensacyjnymi rejsowych samolotów. Obraz przez większość czasu drżał i rozmywał się, ale czasami na sekundę lub dwie, wyostrzał się obiecująco. Wokół pękatego już Księżyca rozprzestrzeniała się lekko irydująca poświata i razem ze Srebrnym Globem nabierała barwy zgaszonej żółci. Po rozjaśnionym niebie przemykał cień nietoperza, nie Batmana, a zapewne plebejskiego Gacka, który wielkimi zakolami lustrował szaro granatowe niebo, płosząc ćmy przytulone - jakby przypadkiem - do księżycowego lampionu widniejącego na ekranie laptopa. Za-ćmiony Księżyc, to chyba też oryginalna cecha? Dwie godziny później niebo odzyskało przejrzystość, ale było już za późno na ponowienie sesji zdjęciowej, bo Księżyc - może również zdegustowany przeciągającą się mglistością - zniżył się i poczerwieniał, jakby w złości. Łuk Zatoki Tęcz wystający w mrok, poza terminator, jak spóźniony paralotniarz szukający miejsca do lądowania, a przylądek Laplace'a grozi mu ostrą iglicą cienia, jak mieczem. Subtelne łukowate resztki koron kraterów w obszarze łańcucha gór Ural, jakby zarysy rogów byka na obrazie corridy Pabla Picassa, który dopiero co zaczął jego szkicowanie. Zakola, cienie, dziwnie regularne łuki - ślady dawnych impaktów wokół młodego Bullialdusa, wiszącego nad leżącym nieopodal na południu Bagnem Epidemii. Rowy Hippalus wyglądają jakby opary snujące się znad tego "błotnistego" miejsca. TS152/900, kamerka ASI120M z kombinacją filtrów: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum (dla mozaiki), oraz UV/IR-cut i redGSO #29 (dla wycinków terminatora), EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE.
  23. Kamerki typu neximage, Point Grey firefly, ZWO ASI 034 itp, do 300zł (może ciut więcej) mogą być mono i kolor, mono najlepiej z jakimiś filtrami (za dopłatą ale to się można dogadać)
  24. Dziś świetne warunki do podziwiania halo wokół Księżyca.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.