Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów '10x50' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 7 wyników

  1. Okolica Kutna nocą jest wprost cudowna. Deszcz zacina, więc cały świat (poza przydrożnymi drzewami) zlewa się w ciemnoszarą masę, w której raz na jakiś czas mignie kątem oka budynek wycięty przez łunę, której bezpośredniego źródła jakoś nigdy nie widać. Rejon wygląda na niezamieszkały i zaświetlony jednocześnie. Geograficzny środek Polski urzeka geometrią. Drogi do bólu proste, zakręt zdarza się raz na parę minut - a może rzadziej? Wyobrażam sobie, że czasem któryś z mieszkańców tych okolic wrzuci na fejsbuka selfie z zakrętem i oprócz polubień, zbiera pełne zazdrości komentarze w rodzaju “Aaaach, skręcałbym!”. Wiatr z deszczem robią próbę generalną najbardziej mokrej odmiany jesieni, tej zupełnie nie-złotej, ale jakże polskiej. Żeby znaleźć się w takim miejscu i takiej chwili celowo, trzeba mieć naprawdę dobry powód. Mój był więcej niż dobry. Dwa dni wcześniej niespodziewanie odzywa się do mnie Jesion. Pyta czy mam czas na jakąś pisaninę - w zasadzie to nie mam. Ale kiedy pada hasło “WX”, czas się zawsze znajdzie. Pierwszym problemem na jaki napotykamy, jest obawa przedstawiciela firmy Nikon na wysyłkę lornetki kurierem. Szybko jednak dogadujemy się z Adamem na spotkanie gdzieś w połowie drogi między Trójmiastem a Warszawą. Jeszcze nieco później okazuje się, że udostępniony do zrecenzowania egzemplarz to 7x50. Prawdę mówiąc, liczyłem na zobaczenie się z modelem 10x50, w którym jestem beznadziejnie zadurzony od zlotu w Stężnicy. 7x50 nieco studzi mój zapał, gdyż żadna lornetka o tych parametrach nigdy trafnie do mnie nie przemówiła. Ale kilka godzin jazdy autem dają czas na znalezienie powodów, by myśleć inaczej. Być może nigdy nie chodziło o niewłaściwe powiększenie, mogło natomiast rozbijać się o wąskie pole widzenia, które cechuje ogromną większość lornet 7x50. Co do samego poweru, problemu być nie powinno. Po pierwsze, jeśli mam okazję, chętnie sięgam po 8x30 lub 8x40/42. Lubię przegląd pola w tej skali i potrafię na dłuższy czas zawiesić się w ten sposób. Po drugie, Sard 6x42. Legendarny kloc pamiętający Drugą Wojnę Światową, pancerny (jeśli nie przeciwpancerny), ciężki, przestarzały - a mimo to wciąż doskonały. Lornetka, która pod dobrym niebem robi kolosalne wrażenie swoją transmisją i niebanalnym, 70-stopniowym polem widzenia. Doskonały sprzęt pod ciemne niebo. Tak więc - teraz jest realna szansa, że pewna lornetka 7x50 przemówi do mnie. Ma na to nieco ponad tydzień Spis treści: II. Dekartonizacja i pierwsze światło III. Intermezzo - Nikon WX 10x50 w Stężnicy IV. Parametry i aberracje (jakie aberracje?) V. Sesja i podsumowanie
  2. Zobacz ogłoszenie [K] Nikon Action EX 10x50 lub Kamakura 10x50 Jak w temacie, szukam lornetki Nikon Action EX 10x50 lub Kamakura 10x50. Szukanie aktualne do czasu, aż nie poinformuję o kupnie Oferent dexter77 Date 24.01.2018 Cena Kategoria Lornetki  
  3. Cześć wszystkim! Wiem, że jest mnóstwo osób, które poruszają ten temat, jednak chciałabym dowiedzieć się nieco więcej o sprzęcie, parametrach, co się sprawdzi w konkretnych warunkach etc. Jestem całkowicie zielona w tym temacie, jedynie desperacko porwałam lornetkę od dziadka (chyba 7x50), co prawda myśliwską, ale lepiej to niż nic! Na forach polecacie 10x50, 15x50, w hasłach 'lornetka dla początkujących' znajduję też takie 20x70. Jaka tak naprawdę jest różnica? Czy potrzebuję statyw? Jakie obiekty polecacie do obserwacji ze sprzętami o takich parametrach? Najczęściej oglądam gwiazdy na podwórku, co prawda mieszkam na wsi, ale w promieniu 30 m są latarnie. Chciałabym, żeby lornetka posłużyła mi na wiele lat, bo jeśli będzie to koszt 500zl to na pewno predko nie będę mogła pozwolić sobie na zakup teleskopu. Za góry dziękuję za każdą pomoc. Pozdrawiam, Monika
  4. Witam! Poniżej przedstawiam wrażenia z obserwacji, po prawie miesięcznej gwiezdnej posusze. Miejsce i czas obserwacji: Pogrzebień, 09.12.2014r., 18.00-19.00. Wielotygodniowy brak czystego i ciemnego nieba sprawił, że jak tylko pojawiły się gwiazdy, z radością wyszedłem na podwórko, mając zaledwie tylko godzinę na przegląd najciekawszych obiektów. Wziąłem ze sobą Nikona Action EX 10x50 ze statywem fotograficznym i plastikowe krzesło ogrodowe z oparciem. Pierwsze pół godziny poświęciłem na znany i lubiany obiekt jesiennego nieba: M31 – galaktyka była akurat w zenicie. Wystarczyło jednak odpowiednio usiąść na krześle tak, by głowa oparła się o oparcie, wyregulować długość statywu i nachylenie lornetki i opierając o ziemię dwie nogi statywu złapać się za nie, by móc komfortowo wpatrywać się w M31 w zenicie, bez żadnego zmęczenia spowodowanego koniecznością utrzymywania lornetki, czy trwania w jakiejś niewygodnej pozycji. Im dłużej się wpatrywałem, tym więcej widziałem (normalna sprawa). Najpierw wyłonił się piękny ciemny pas pyłu, potem pobliskie galaktyki M32 i M110. W trakcie obserwacji chyba 4, albo 5 satelitów przecięło galaktykę w pół. „Odsłoniło” się również, mnóstwo mniejszych gwiazdek. Pierwszy raz tak długo obserwowałem jeden obiekt – i w żadnym wypadku nie jest to nudne. Naprawdę warto niekiedy poświęcić więcej czasu, by gruntownie napatrzeć się na coś tak pięknego! Do tej pory mam przed oczami ten kawałek nieba. Pozostałe pół godziny poświęciłem 3 obiektom po 10min. Skierowałem lornetkę lekko w dół (trzeba było zmienić pozycję siedzenia) i wycelowałem w M33. Znalazłem ją bez trudu i przyznam szczerze, że wcześniej nie widziałem jej przez lornetkę tak wyraźnie! (być może to zasługa półgodzinnego wpatrywania się w M31). Doskonale odcinała się od tła; miałem nawet wrażenie, że widzę jej spiralną strukturę, a na pewno nie była to zwykła jasna plama. Następnie lornetka znowu powędrowała wyżej, bo w planie miałem NGC 457 (Gromada Sowa, lub asteryzm E.T.). W powiększeniu lornetki widoczne były jasne „oczy” i w ich blasku jakby trochę nikła reszta gwiazd. Doskonale natomiast widać było całą gromadę zerkaniem i rzeczywiście w ten sposób pięknie widać było nocne ptaszysko z rozłożonymi skrzydłami (przez teleskop natomiast zawsze widzę E.T.). Na koniec przyglądnąłem się Plejadom, M45. Jak zwykle pokusiłem się próby dostrzeżenia mgławicy, jednak oczywiście bezskutecznie. Słyszałem, że w lornecie 25x100 jest to możliwe, ale to już inny kaliber. Próbowałem natomiast wyłuskać jak najwięcej różnic w kolorach gwiazd, oraz dostrzec trzy gwiazdy tuż przy Alkione. Było trudno przy tym powiększeniu, blasku od Alkione i blasku od najjaśniejszej gwiazdy z obserwowanej trójki, ale udało się dostrzec całą trójkę. Tak oto minęła godzina spokojnej kontemplacji Bożego stworzenia. Przy okazji zauważyłem, że podobnie jak z astrofotografią - gdzie lepiej poświęcić jedną noc (albo więcej) na jeden obiekt, niż próbować złapać pięć srok za ogon - w obserwacjach lepiej zdecydować się na kilka zasadniczych obiektów, niż gonić po niebie tam i z powrotem:)
  5. Dziś miała miejsce cicha premiera czterech nowych lornetek na naszym rynku - Delta Optical Extreme 7x50, 10x50, 10,5x70 i 15x70. Zdjęcie ze strony Delta Optical Coś nowego? I tak, i nie. To kolejna odsłona klonu Fujinona ze stajni United-Optics, czyli serii BA8, którą znamy pod postacią takich brandów jak TS Marine, Oberwerk Ultra, Garrett Optical Signature Series czy Orion Resolux. Z cech wspólnych dla całej serii - możemy spodziewać się pancernego wykonania, bardzo dobrych powłok FMC, bardzo dobrego wyczernienia i wzorowej mechaniki. No i oczywiście pracy na pełnej aperturze za sprawą solidnie umocowanych, dużych pryzmatów Główna cecha wyróżniająca serię DO spośród bliźniaczej konkurencji to użycie szkła niskodyspersyjnego (ED) w obiektywach. Warto wspomnieć też, że oprawy okularów mają gwint filtrowy 1,25" (podobnie jak seria TS Marine). Widoczną, ale wyłącznie estetyczno-kosmetyczną różnicą jest kolor gumy - ze zdjęć wynika, że jest zbliżony do brązu znanego z lornet William Optics. Do modeli 10,5x70 i 15x70 dołączana jest walizka do przenoszenia, a do mniejszych - 7x50 i 10x50 - dołączane jest pół-sztywne etui (wygląda na identyczne z tym dołączanym do lornet WO ED). Trochę szkoda - wydaje mi się, że w przypadku mniejszych lornet lepiej sprawdziłaby się torba na ramię (jak w przypadku "zielonych bliźniaczek" - m.in mojego Resoluxa). Bardzo ciekawi mnie ewentualne porównanie modelu DO Extreme z którymś z modeli brandów nie-ED (chociażby moim Oberwerkiem Ultra) lub z lornetkami WO 10x50 ED i 7x50 ED. I chociaż przyznam, że ani w moim Resoluxie 10x50 ani Oberwerku 15x70 aberra specjalnie mi nie dokuczała, to intryguje mnie, czy to, co znam jako bardzo dobre może się okazać lepsze - w tym samym budżecie. Ostrość obrazu w moim Resoluxie oceniam jako bardzo dobrą - a jednak WO 10x50 ED dawała jeszcze delikatnie ostrzejszy rysunek (różnica subtelna, ale dająca się zauważyć). Jeśli tylko jakość powłok, wykończenia i bardzo dobra powtarzalność będzie stała na takim samym poziomie jak w przypadku lornet większych firm (Teleskop Service, Oberwerk), to możemy się spodziewać prawdziwego hitu. Z miłych niespodzianek - Astromarket objął wszystkie cztery modele promocją zdejmującą 5% ceny. Linki: 7x50 10x50 10,5x70 15x70
  6. Info przy rysunku:) Cienkopis 0.2mm, wiszer+ węgiel
  7. Witam wszystkich To mój pierwszy post na forum, chociaż czytam je od pewnego czasu dość dokładnie przynajmniej w zakresie interesujących mnie tematów: pierwsza lornetka - jaka, za ile, co widać, czego nie widać i dlaczego? Dzięki waszym wpisom znalazłem odpowiedź na praktycznie wszystkie pytania jakie mogły mi się nasunąć i dokonałem wyboru, a nawet zakupu. Stałem się włascicielem (chyba szczęśliwym-czekam na paczkę) Nikona 10x50 EX CF. Dwa słowa o mnie i skąd zainteresowanie tematem tego co nad głową nam mruga. Mam już swoje trzydzieści latek z (całkiem konkretnym) okładem, zajmuję się zawodowo fotografią reportażową, a dokładnie reportażami podróżniczymi. W związku ze swoimo foto-wyjazdami (podobno takie rzeczy określa się mianem "projektów" aby mądrzej brzmiało ) trafiłem na Saharę. Nie potrafię opisać słowami wrażenia jakie robi nocne niebo w miejscu tak odległym od najbliższej latarni ulicznej, że zapomina się o całym świecie. Można powiedzieć, że "zmarnowałem" dwie noce leżąc na dachu samochodu i patrząc przed siebie. Pewnie doskonale znacie uczucie zanurzenia w gwiazdach. Mnie to wtedy spotkało po raz pierwszy i trzyma do dzisiaj. Być może dlatego, że obie noce byłem sam, co dodatkowo potęgowało wrażenie oddzielenia od cywilizacji? Nie wiem kiedy teraz trafię w tak dogodne miejsce do "podróży między gwiazdy", chcę być jednak do niej lepiej przygotowanym. Stąd pomysł aby wyposażyć się w odpowiedni osprzęt optyczny. I tutaj wkraczacie wy ze swoimi poradami i uwagami które skrupulatnie zbierałem robiąc notatki przez kilka dni. Gdy już dowiedziałem się co chcę, za ile i po co wybór był łatwy - Nikonem od lat fotografuję, ufam jakości oferowanej przez szkła tej firmy i mam nadzieję, że nie zawiodę się i tym razem. Pierwsza moja myśl - chyba naturalna u nowicjusza - kupię sobie teleskop. Na szczęście moja powściągliwość przy wydawaniu pieniędzy i wasze porady na forum uratowały mój budżet świąteczny Być może kiedyś kupię coś większego ale zanim to nastąpi będę się skupiał na nauce patrzenia. Wiem, jak jest to ważne w fotografii. Zakładam, że w przypadku patrzenia w niebo jest dokładnie tak samo: aby zobaczyć (i uchwycić na zdjęciu), trzeba umieć patrzyć, a posiadany sprzęt to sprawa całkiem wtórna. Kończę bo się rozpisałem, a pewnie macie ciekawsze rzeczy do czytania Postaram się dać znać jak wyglądają pierwsze wrażenia całkiem początkującego posiadacza lornetki (nigdy żadnej nie miałem, nawet zabawkowej, w sumie nie wiem dlaczego).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.