Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'CANON' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 278 wyników

  1. Witam wszystkich, To są moje początki z astrofotografią. Proszę o poradę przy kupnie lustrzanki. Mam za sobą pierwsze fotografie nocnego nieba ale jeszcze nie swoim sprzętem. Zamierzam kupić lustrzankę, używaną, w kwocie do 1200zł z obiektywem. W większości polecane są Canony z racji dobrego wsparcia. Ale ja rozważam Nikona. Aparat będę używał nie tylko do astrofotografii ale również do standardowych zdjęć (dlatego wolałbym nie przerabiać aparatu tylko pod astro). Dodam też, że teść posiada już Nikona ze sporą ilością akcesoriów, obiektywów i wchodzi w grę wymiana/zamiana Czy te powody są wystarczające by zdecydować się na Nikona czy raczej zdecydowanie wybrać Canona? Nie mam wyczucia na ile wsparcie Canona w oprogramowaniu i ewentualnej możliwości ingerowania w filtry aparatu jest w korzystniejsze. Canonów jeszcze nie znam, a jeżeli wybór padnie na Nikona to zastanawiam się nad modelami D5100 lub D3300 https://www.optyczne.pl/1373-Nikon_D5100-specyfikacja_aparatu.html https://www.optyczne.pl/1822-Nikon_D3300-specyfikacja_aparatu.html Podstawowe różnice między nimi i moje wątpliwości dotyczą: ilości pikseli, ISO, filtru dolnoprzepustowego , oraz odchylanego ekranu. NIKON D3300: - posiada 24 Mpix - czy nie będzie się zbyt mocno grzał przy dłuższych naświetlaniach? - nie ma optycznego filtra dolnoprzepustowego - z tego co wiem filtruje on podczerwień, czy jego brak to korzyść dla astrofoto? - ISO 100 - 12800 - na ile zwracać uwagę na wysokie iso? - ekran nie jest uchylny - jakie macie doświadczenie z brakiem uchylanego ekranu - do tej pory używałem lustrzanki z uchylnym ekranem i przy kadrowaniu w zenit jest to bardzo praktyczne. NIKON D5100: - 16 Mpix - mniej niż D3300 czy nie za mało? może mniejsze grzanie matrycy? Chyba posiada filtr dolnoprzepustowy - ISO 100- 6400 - uchylny ekran Jakie są Wasze doświadczenia? A może w ogóle na inne aparaty mam zwrócić uwagę oraz może Canon? Za wszelkie porady z góry dziękuję!
  2. Pomysł na ten kadr powstał w locie w ramach przymiarki do Vela SNR. To było małe wyzwanie gdyż ta cześć nieba szybko zachodziła po zmroku i częściowo, o zgrozo, ginęła w lekko jaśniejącym horyzoncie. Stąd na klatach pojawiły się gradienty a jak wiadomo canon najlepszym testerem jest Trochę się natrudziłem ale jest. Dlaczego ten fragment ? Wielki Pies już był za nisko a ja w atlasie zobaczyłem, że ten rejon w teorii wystaje nad naszym horyzontem i ma sporo gromad i mgławic tyle że nikt na niego nie zwraca uwagi. Lubimy to co znamy więc jeśli już to poznamy to może i polubimy Przytłoczyła mnie ta gwiezdna zasłona, dopiero po chwili sobie uświadomiłem, że to wciąż pas Drogi Mlecznej który idzie w kierunku Syriusza i Oriona. Canon 6D mod, 135mm, iso 1600, >1h Mała mapka sytuacyjna kadru Oznaczone obiekty poniżej - horyzont w Polsce jest na lewej krawędzi.
  3. Hej Na wstępie zaznaczam, że nie za bardzo wiem gdzie to umieścić. Więc postanowiłem w dziale Kupię. Jeśli administrator stwierdzi że ma być inaczej, prośba o przeniesienie we właściwe miejsce. Chciałbym abyście komentowali (jeśli nie tutaj to na priv), bo wydaje mi się że jest w tym temacie jednak nisza na naszym rynku. Wstęp. W okresie czerwiec-lipiec wybieram się na wyprawę astro do Namibii, nakupiłem strasznie dużo sprzętu i trochę mam finansowo dosyć i wydaje mi się, że jeszcze mam kilka braków. Niestety obiektywy których potrzebuję nie są dla mnie w dłuższej perspektywie konieczne. Musiałbym je kupić i po wyprawie sprzedać. Dlatego wpadłem na pomysł. Wymienię się swoimi obiektywami (póki co pierwszy idzie w obieg) na inne obiektywy (których potrzebuję) na 1 miesiąc. Ja potrzebuję: obiektywu Canon EF 200/2.8 II w okresie 15.06.2019-15.07.2019 w zamian oferuję wypożyczenie mojego obiektyw Sigma Art 105/1.4 w okresie 16.07.2019-16.08.2019 Wszystko oczywiście w ramach dżentelmeńskiej umowy: - jeśli coś uszkodzę (lub osoba wymieniająca) odkupuje sprzęt nowy, a wypożyczony obiektyw zostawiam u siebie. - wysyłka sprzętu w ramach wymiany po stronie osób wymieniających (zakładamy kuriera + ubezpieczenie na 20 000 zł - to koszt około 25 zł w jedną stronę) Jest ktoś chętny?
  4. Cześć, zebrałem się w sobie i postanowiłem przejść z biernej aktywności na forum do nieco bardziej aktywnej w związku z czym przedstawiam Wam moją pierwszą astrofotografię wykonaną przy pomocy newtona 150/750, posadzonego na poczciwym EQ3/2. Do zbierania fotonów posłużył mi canon 70d. Z racji, że dopiero raczkuję z obróbka, załączam 2 wersje jakie udało mi się wyprodukować w PS. Mam wrażenie, że przy drugiej wersji mocno przekombinowałem z kolorami. Najbardziej boli mnie przepalony środek, wykonałem dla niego specjalnie 10 klatek po 4s, ale łączenie go z całością, tak żeby się nie odcinał idzie mi topornie (poznaje dopiero jak działają poszczególne narzędzia w photoshopie ;p ). Będę wdzięczny za wszelkie uwagi/sugestie co można poprawić albo jakich błędów unikać. Pozdrawiam. 60x30s + 30 darków, ISO 1600 Jeśli kogoś interesuje, tutaj umieszczam stack: https://drive.google.com/open?id=1BsXoLRGIvbnb70SMetM-DXxBS2KYQ4sP
  5. Wracam do zasobów dyskowych zebranych jakiś czas temu. Nawet miło się zdziwiłem, że tak fajnie sobie ustawiłem kadr bo na FF i 200mm chyba nie mogłem lepiej. To dla Serca i Duszy w tym szerszym kadrze. Ładnie widać zróżnicowanie pola gwiazdowego pomijając bohaterki czyli: Serce, Dusza, Chichoty oraz zwiewne van der Bergi 14 i 15. Co więcej można wyłapać Maffei 1 i 2. Canon 6D mod/200mm f@3.6, iso1600,26x4min
  6. Takie zestawienie fotek z dwóch systemów. Wielka bitwa sony vs canon musi poczekać na lepsze warunki widocznościowe. Wtedy porobię serie w rawach i wrzucę gdzieś w chmurę. Ale na razie wrzucam wam na pożarcie - hejtujcie ile wlezie. Jestem ciekawy właśnie wszystkich minusów, jakie znajdziecie w tych obrazach. Warunki i parametry możliwie zbliżone : ten sam obiektyw, statyw i głowica, iso 200, 4s, NR wyłączone, HDR wyłączone, styl standard, balans bieli 5500K, jpeg w trybie fine. Oba - maryce aps-c, cmos, Pogoda : syfo-mgiełka, brak odczuwalnego wiatru. Jeżeli wolicie całe klatki, to wrzucę, ale są dość ciężkie.
  7. Wpadłem na mały pomysł aby połączyć fotony "dziergane z trudem" przez matryce cmosowe. Do H użyłem chłodzonej asi do koloru i "na ciepło" canonowej matrycy z maską Bayera Nie jest źle, najgorsze to zalignować kadry bo pomimo, że oba były robione 200tką stałką to można się zdziwić przy tym procesie. Asi1600, Canon6Dmod , 200mm H - 40x5min z Asi , kolor - 40x3min 6D niguidowane odpowiednio Mach1 i HEQ5
  8. 1. Wstęp Fotografując nocne pejzaże często spotykałem się z problemem słabej widoczności konstelacji gwiazd na tle miejskiej zabudowy. Mocne światło ulicznych latarnii nie tylko rozświetla architekturę lecz niestety również skutecznie obniża kontrast tego co widoczne na niebie. Dlatego mając możliwość okazyjnego kupna filtrów Marumi Redhancer w kilku rozmiarach nie wahałem się długo. Są to filtry barwne typu Dydymium. W "analogowych" czasach tego typu filtry używane były głownie do wzmacniania ciepłych barw na zdjęciach (kolory jesieni, zachody Słońca itp.). Gdy w erze fotografii cyfrowej uzyskanie podobnego efektu okazalo się dość proste, wydawało się że to będzie koniec ich zastosowania. Lecz dzięki swojej ciekawej charakterystyce spektralnej zyskały drugie życie gdy okazało się, że w dużym stopniu blokują światlo lamp ulicznych. Obecnie filtry te występują pod nazwami takimi jak Marumi Redhancer, Hoya Red Intensifier, Haida Clear Night czy NiSi Natural Night. 2. Charakterystyka i cechy użytkowe Jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, Redhancer jest filtrem barwnym, czyli w odróżnieniu od filtra interferencyjnego jego działanie jest niezależne od kąta padania promieni (może być używany z obiektywami ultra-szerokokątnymi UWA) i od światłosiły obiektywu. Filtr typu Dydymium w bardzo mocnym stopniu tłumi (pochlania) światło w zakresie 575 - 590 nm (kolor żólty), oraz w ok. 30% dla koloru niebiesko-zielonego. Dzięki pełnej transmisji w zakresie ponad 610 nm (pomarańczowy-czerwony) filtr posiada sumarycznie delikatnie różowy odcień. Stąd też jego nazwa "Redhancer". Z ponad 90% sprawnością przepuszcza dwie najważniejsze linie emisyjne mglawic (H-alfa i OIII). Oczywiście nie jest to filtr stricte "mgławicowy", ale fotografując astropejzaże, bedziemy mieli pewność, że światło pochodzące z mglawic emisyjnych nie zostanie "stłumione". Filtr zbudowany jest na bazie wysokiej jakosci szkła optycznego, dzięki czemu nie ma żadnego negatywnego wpływu na ostrość obrazu oraz jego klarowność. Szkło posiada po obu stronach dwie pojedyncze twarde warstwy antyrefleksyjne. Nie jest to wersja MC, ale w czasie testów nie udalo mi się złapać ani razy flary w kadrze. 3. Redhancer kontra lampy uliczne Jak widać na podstawie powyższych wykresów filtr typu Dydymium skutecznie radzi sobie z tłumieniem światla lamp sodowych (nisko i wysokoprężnych) ale również w stosunkowo dużym zakresie blokuje światło lamp rtęciowych i metalohalogenkowych. 4. Wpływ na kolorystyke zdjęć dziennych Nie miałem okazji fotografować filtrem "złotej polskiej jesieni", za to udalo mi sie nim złapać kilka ładnych zachodów Słońca. Działanie filtra w tym przypadku jest dość subtelne choć zauważalne. Na osobach fotografujących w Rawach efekt raczej nie zrobi wrazenia, ale dla tych "działających" w JPG moze być interesujący. Tak naprawdę najlepsze działanie Redhancera jest wtedy gdy obserwujemy nim bezpośrednio za pomocą oka. Obraz jest znacznie cieplejszy a odcienie pomarańczowe i czerwienie są wyraźnie wzmocnione. 5. Wpływ na kolorystykę zdjęć nocnych Poprawność kolorystyczna to pięta achillesowa interferencyjnych filtrów astronomicznych. Jedynie IDAS i jego klony są pozbawione tej wady, za to okupują tą zaletę ceną wynoszącą ponad 1000 zł za 2" filtr. Czy Marumi Redhancer jest pozbawiony tej wady? Cóż, jest dobrze ale nie idealnie. Mianowicie chodzi o to, że filtr redukuje światło o kolorze żółtym (jak każdy filtr ALP), który jest kolorem uzupełniającym dla niebieskiego. Inaczej mówiąc obie te barwy występujące obok siebie dają bardzo przyjemny wizualnie obraz. Zamiast tego żółcie zostają zastąpione niezbyt ciekawym kolorem blado-różowym. Co z tym zrobić? Najlepiej "przemapować" kolor blado-różowy na żółty. Osobiście proces ten wykonałem na etapie wywoływania pliku Raw w oprogramowaniu Lightroom, w sposób przedstawiony na poniższym obrazku: Co ważne dokładnie te same ustawienia zastosowalem dla każdego wywoływanego zdjęcia, wiec nie wymagało to ręcznego dobierania parametrów dla każdego z osobna. Zdjęcia ze skorygowanym kolorem, będę w dalszej części oznaczał symbolem *. Zobaczmy jak wygląda zdjęcie wykonane bez filtra (po środku), z filtrem Redhancer (po lewej stronie) oraz z filtrem + przeprowadzoną korekcją koloru (po prawej). I jeszcze jeden przykład - bez filtra oraz z filtrem + korekcją koloru. Widać że nocne zdjęcia architektury wymagają dwukrotnie dłuższego naświetlania (+1 EV), co jest skutkiem mocnego zredukowania świecenia lamp sodowych. A poprzez zredukowanie monochromatycznego oświetlenia sodowego, pozostała kolorystyka jest pełniejsza i bardziej nasycona. 6. Przykłady zastosowania - ciemne niebo Nie mialem okazji przeprowadzać testów Redhancera pod niebem wolnym od Light Pollution, ale w tym przypadku polecam zajrzeć pod poniższe linki: https://www.lonelyspeck.com/hoya-intensifier-review-an-affordable-light-pollution-filter-for-astrophotography/ https://www.lonelyspeck.com/purenight/ https://www.flickr.com/photos/trevor_dobson_inefekt69/39827553285/ 7. Przykłady zastosowania - niebo miejskie Czas testów Redhancera przypadł na okres schyłkowej zimy, przez co powietrze nie było zbyt przejrzyste. Jak widać filtr w znacznym stopniu redukuje jasność tła nieba. Na podstawie wielu zdjęć wykonanych w różnych zakątkach Krakowa określiłem tą redukcję na poziomie około 2,5 raza. A ponieważ całkowita transmisja filtra to około 60-70%, wiec aby optymalnie wykorzystać jego potencjał należało by naświetlać około 2 razy dłużej (+1 EV) niż bez filtra. Dzięki temu uzyskamy większy zasięg gwiazdowy, większy stosunek S/N oraz wciąż nieco niższą jasność tła nieba. 8. Redhancer kontra Zorza Polarna Analogicznie jak w przypadku mgławic emisyjnych, światło z Zorzy Polarnej dociera do naszych oczu na ściśle określonych długościach fal, odpowidającym wybranym kolorom. Wśród wielu z nich trzy mają szczególnie dużą intensywność - 558nm (zieleń), 630nm (czerwień), 428nm (niebieski). Tak się jednak składa, że te długości fal są blokowane przez wszystkie filtry interferencyjne astro z IDAS'em na czele. A jak wygląda sytuacja w przypadku Redhancera? W przypadku filtra typu Dydymium, trzy główne linie emisyjne Zorzy Polarnej są przepuszczane z dużą sprawnością. Ten filtr jako jedyny (w odróżnieniu od IDAS, CLS czy innych filtrów astronomicznych) pozwoli nam odfiltrować sztuczne światło uliczne od światła Zorzy. Oczywiście w przypadku fotografowania na Islandii czy Lofotach gdzie Zorza świeci prawie w zenicie nie ma to znaczenia, ale w polskich warunkach gdzie Zorza "snuje się" tuż nad horyzontem, wśród mało-miasteczkowych łun, zastosowanie takiego filtra może być kluczowe. Zorza Polarna sfotografowana przez filtr Dydymium z terenu północnych Niemiec (5/6.05.2018): autor: Michael Theusner https://forum.meteoros.de/viewtopic.php?f=1&t=58062&start=20 9. Podsumowanie Zalety: + cena wielokrotnie niższa od astronomicznych filtrów interferencyjnych ALP + uwypukla gwiazdy na tle miejskiej zabudowy + nie zmienia a czasami wręcz poprawia kolorystyke nocnych zdjęć + blokuje światło wielu rodzajów lamp miejskich + jako jedyny filtr astronomiczny przepuszcza światło Zorzy Polarnej + z wysoką sprawnością przepuszcza światło mgławic emisyjnych + działa prawidłowo z każdym typem obiektywu, niezależnie od jego kąta widzenia i światłosiły + posiada wysoką odporność na flary Wady: - pochłania cześć światla / wymaga dłuższego naświetlania niż bez filtra - nie blokuje światła lamp ulicznych w sposób tak selektywny jak filtry intereferencyjne - dla uzyskania optymalnych efektów wymaga lekkiej korekcji kolorystycznej
  9. Dziwnym trafem ta ogromna wodorowa mgławica prawie nakłada się na głowę podniebnego myśliwego przedstawianego na współczesnych atlasach nieba. Niebo dopisało bo spędziwszy odpowiednio dużo czasu byłem w stanie mocno pociągnąć rejon. Kadr z premedytacją przesunąłem w prawo bo niegdyś zainteresowały mnie te wychodzące z tej strony mgławice. Cały rejon ma dużo pyłu i warto go dobrze ukazać. Canon 6Dmod/200mm 60x2min, HEQ5
  10. Zdecydowałem się przy okazji któreś z sesji wycelować w obszar, który wg mojego rozeznania jest ewidentnie pomijany w astrofotografii obejmującej szerokie lub szersze kadry. Jest to subtelny kompleks ciemnych mgławic położonych w widełkach Byka poniżej Gwiazdy Alnath - Beta Tauri. Ciekawe, że gwiazda leży wg atlasu na granicy Byka i Woźnicy ale podpięta została do Byka właśnie chodź jednocześnie zwyczajowo linie łączące gwiazdozbiór Woźnicy nie pomijają tej samej gwizdy. Wydaje mi się, że to swoista premiera tego obszaru w takiej ogniskowej ( 135-200). Oczywiście obszar ten bez lekkiego zamiłowania do ciemnych, czasem ledwo zarysowanych, mgławic pyłowych jest praktycznie mało atrakcyjny ale od dłuższego czasu odkrywam piękno właśnie takich układów. No, nie mogłem i tego pominąć . Obszar jest na tyle mało charakterystyczny, że zamieściłem orientacyjnie kadr jaki został ujęty. Sam miałem trudności z przypomnieniem sobie gdzie to dokładnie wycelowałem. Canon 6D/200mm 40x3min, f3.5, iso1600
  11. Postanowiłem wypróbować ten niezwykły mechanizm zegarkowy, jakim jest Omegon mini track Lx2 opatentowany przez Christiana Fattinnanzi z Włoch a Omegon przejął dystrybucję i jak narazie to nie jest źle... metoda dryfu na polarną nie jest tak tragiczna Andromeda oraz Kasjopeja z Canona 1200d mod, Obiektyw to stary dobry Sonnar Carl Zeiss Jena 135mm f/3,5 Klatki 25x60 dla Andromedy....trochę mało ale na mrozie juz cięzko mi było wytrzymać
  12. Mgławica Kalifornia to tylko szczególne potraktowanie całkiem sporej porcji kosmicznej materii, a dokładnie materii naszej galaktyki, które osłodziło lekką monotonie pyłową obszaru. Widać to szczególnie jeśli przedstawi się ja w szerszym ujęciu. Ponieważ ma dość osobliwy kształt przypomnę za wiki kilka rzeczy jako ciekawostkę. Mgławica Kalifornia podobnie jak Układ Słoneczny znajduje się wewnątrz Ramienia Oriona Drogi Mlecznej na granicy asocjacji gwiezdnej Perseusz OB2. MA wydłużony wydłużony kształt przeliczany na około 100 lat świetlnych długości. Czerwone światło mgławicy pochodzi od atomów wodoru rekombinujących z dawno utraconymi elektronami, wybitymi w procesie jonizacji przez energetyczne światło gwiazd. Najbardziej prawdopodobnym źródłem światła jest jasna, gorąca oraz niebieskawa gwiazda uciekająca ξ Persei. Znajduje się ona poniżej mgławicy dla obserwatora, lekko poniżej na moim zdjęciu. Prawdopodobnie gwiazda ta powstała w asocjacji gwiezdnej Perseusz OB2 około 400 000 lat temu, a mgławicę napotkała na swojej drodze zaledwie 100 000 lat temu. Innymi słowy spektakl się skończy i gdy nastanie nowa era dinozaurów w tym miejscu zobaczą one tylko brązowe pyłki albo i mniej Canon 6Dmod/200mm iso1600, F3.5, 45x3min, heq5 unguided
  13. Mewa nadlatuje coraz śmielej pnąc się po niebie Za to 21P poleciała już do ciepłych krajów. Taki mamy klimat. Syriusz za to oświetla drogę wszystkim równo. Prawie zapomniałem jak dużo tam jest gwiazd. To pas DM ale bardzo nisko i rzadko tam celujemy. Canon 6D/135mm
  14. Złapałem parę godzin w sierpniu poza miejskim LP chodź pogoda nie dopisała astrofotograficznie tak jak chciałem. Dawno nie było nic szerokiego. Referencyjne spojrzenie na dolne części Cefeusza - dla przypomnienia i walorów poznawczych tego bogatego obszaru. Canon6D mod, 135mm f3.2 - 50x3min - iso1600 - unguided HEQ5
  15. Najjaśniejsza gwiazda to Alfa Perseusza - Mirfak. Gromada znana jest pod 3 nazwami tytułowy Melotte 20, Collinder 39 oraz Gromada Alfa Perseusza. Wiek to 50-70 mln lat. Szeroki kadr charakterystycznego obszaru nieba jesienno-zimowego i przechodzący praktycznie przez zenit. Relaksacyjna sesja pod jesiennym niebem. Canon 6D mod/200mm - iso1600 20 klatek I jeszcze bardzo fajny rzut z atlasu zamieszczony niegdyś przez kolegę robi.
  16. Miło wrócić pod letnie rozgwieżdżone niebo w takim okresie pogodowym. Wreszcie się zebrałem i zrobiłem duża mozaikę gwiazdozbioru Łabędzia. 4 panele Canon 6Dmod, 135mm f3.5/iso1600 - 1h na panel Natywnie obrazek jest duży a nawet bardzo duży - ponad 9000px na dłuższy bok. Pomyślałem, że to dobry materiał na mały prezent świąteczny dla siebie i sprawiłem sobie plakat z nowej drukarni Dłuższy bok ma 1m.
  17. Na pograniczu Kasjopei i Perseusza znajduje się spory kompleks wodorowy oznaczony jako sh2-171. Bardziej znane obszary noszą oznaczenia Ced 214 ( jaśniejsze centrum) , NGC7822 - to ta rozciągnięta mgławica po lewej od centrum oraz kolejna wodorówka sh2-170 ( po prawej). Północ jest na lewo. Jest też widoczna mgławica vdB2. Materiał nie był na pierwszy rzut oka z tych najlepszych ale składanie zrobiło swoje. Niebo jest mocno nierówne w tym obszarze, przez stwarza warunki do ciekawej prezentacji przy odpowiednim materiale. Canon 6Dmod/200mm @f3.5, iso1600, 40x3min
  18. Sigma 50ka w wersji "A" jest coraz popularniejsza Ja zobaczyłem fundamentalną zmianę po kitowym canonie. Korzystając z wypoczynku w górach, znalazłem ustronne miejsce aby wycelować w Oriona. W zimie wszyscy lubią się rozświetlać niestety i trzeba mocno kombinować z nieznanym terenie. Canon 6D mod, Sigma 50mm f1.4 ART @f3.2 SkyTracker - 35x3min
  19. W tym roku trochę wracam do 135ki :). Te wodorowe obszary płn Łabędzia prosiły się o sesję. Canon 6Dmod/135mm @ 3.5 ~1.2h
  20. Taka okazja prosiła się o uwiecznienie do galerii Kadr jeszcze do ogarnięcia caonem i 200mm ( full frame). Lekki crop. Canon 6D/200mm@3.5 ~1h
  21. Rejon już od kilku lat na dobre zagościł na forum, i dobrze, jest tego wart. W szerszym kadrze szczególnie dobrze widać zróżnicowanie. Canon 6D/200mm 6D mod, C200mm@3.5/~2h HEQ5
  22. Zobacz ogłoszenie [S] Canon 1200d mod, CLS CCD clip Sprzedam: 1. aparat Canon 1200d (modyfikowany filtrem baadera). Stan bardzo dobry. W zestawie bateria z ładowarką, oraz nowy zasilacz sieciowy do dłuższych sesji. Aparat odkupiłem miesiąc temu na drugim forum od maro21, który wcześniej kupił go ode mnie Miałem zamiar go schłodzić, ale w międzyczasie poleciały mi dyski w NAS-ie i potrzebuję gotówki na nowe. Wobec tego puszczam go dalej do użytku. Cena 890 PLN. (bez zasilacza sieciowego 780 PLN). Wysyłka w cenie. 2. Filtr Astronomik CLS CCD Eos Clip. Zakupiony trzy tygodnie temu w teleskopy.pl. Zdążyłem jedynie założyć go do wyżej wymienionego Canona, ale nie zaliczył żadnej sesji. Dokładnie taki: https://teleskopy.pl/product_info.php?p ... c%208H00DN Cena 570 PLN. Oferent grztus Date 02.11.2018 Cena 890,00 zł Kategoria Kamery CCD/CMOS  
  23. Z drżącym sercem (ale za to z stabilnymi rękami) zabrałem się za modyfikację, której celem było wykonanie chłodzenia matrycy mojego 40D mod - choć równie dobrze mogło się to skończyć ubiciem sprzętu (i do dziś nie wiem ile mikronów mi do tego zabrakło, ale na pewno niewiele - o tym w dalszej części tekstu). Bazując na niekompletnych informacjach znalezionych w necie zaprojektowałem następujące rozwiązanie: - cold finger z płytki miedzianej 0,8mm, - chłodzenie Peltierem 50W, - odbieranie ciepła od Peltiera za pomocą małego radiatora miedzianego wspomaganego wentylatorem 80mm (średnioobrotowy nie wprowadzający drgań), - całość izolowana, aby zwiększyć efektywność układu, - aparat uszczelniony, aby uniknąć roszenia matrycy, dodatkowo komora karty CF wykorzystana na desicant, - aparat pracuje w konstrukcji zamkniętej - zamknięty korektorem komy. Prace rozpocząłem od zaprojektowania kształtu cold fingera, wyciętego z kawałka tektury. Dzisiaj, gdybym to robił ponownie, nie oszczędziłbym górnego portu (zdaje się a/v) - jest on niepotrzebny, a jego zachowanie kosztowało mnie wycięcie kawałka cold fingera, który mógł dodatkowo odprowadzać ciepło - doprowadzać zimno do matrycy. Wycięcie płytki miedzianej wykonałem za pomocą dremela (bez tego narzędzia robiłbym to chyba miesiąc - Piotr dziękuję za pożyczenie sprzętu). Płytkę musiałem wygiąć w taki sposób, żeby równo przylegała do matrycy, jednocześnie omijając lewe wybrzuszone nieco mocowanie matrycy do płyty aparatu (nie chciałem demontować tego mocowania, gdyż bałem się przesunięcia matrycy / utratę prostopadłości matrycy do toru optycznego). Mocowanie cold fingera do aparatu założyłem dwupunktowe, aby zapobiec samowolnemu przesunięciu się konstrukcji. Jeden punkt w stelażu aparatu (wiercenie dziury było gehenną, stop chyba czołgowy), a drugi - w miejscu mocowania statywu. Musiałem również "zmodować" śrubkę mocującą fingera do ramy aparatu - spiłować milimetr główki i pogłębić rowek, tak aby było możliwe złożenie aparatu. Na zgięciu elementu mocującego cold fingera do spodu aparatu zrobiłem nacięcie (na zdjęciu go nie widać, robiłem je później) - zmniejszyło to ilość transferowanego nieefektywnie zimna, jednocześnie nie zmniejszając zanadto stabilności tego "ramienia". Płytkę przed przymocowaniem do matrycy wypolerowałem, matrycę pociągnąłem pastą termoprzewodzącą, wybierając taką która ma dobry współczynnik odprowadzania ciepła. Całość przed złożeniem zabezpieczyłem folią izolującą. Przy okazji słowo na temat taśm łączących całość aparatu z górną płytą (i jednej z możliwości ubicia sprzętu). Właściwe dopasowanie cold fingera wymagało wielu prób, polegających na dogięciu płytki miedzianej, przyłożeniu do aparatu i nałożeniu na to górnej płyty z elektroniką. Trzeba bardzo uważać żeby podczas tych czynności nie uszkodzić taśm łączących, których jest sporo, które przeszkadzają, a które łatwo naruszyć. Udało mi się niestety uszkodzić jedną z tych taśm - najprawdopodobniej przerwałem skrajną ścieżkę. Na szczęście albo aparat nie potrzebuje jej do podstawowej działalności - albo była to ścieżka martwa, do tego wniosku doszedłem porównując jej grubość z pozostałymi ścieżkami w tej taśmie. Podobnie wykonałem mocowanie Peltiera - pasta termoprzewodząca, druga płytka miedziana na stronę gorącą odbierająca ciepło z całej powierzchni, na to radiator (o powierzchni styku nieco mniejszej niż Peltier, stąd druga płytka) oraz wentylator o napięciu zasilania takim samym jak Peltier - 12V. Uszczelnienie: czarnym silikonem uszczelniłem wszystkie szczeliny wokół miejsca z którego wystaje cold finger, również za jego pomocą "okleiłem" (wiem, nie wygląda to super estetycznie, jeszcze ) możliwe miejsca konstrukcji styropianem, aby zapobiec nieefektywnemu "ulatywaniu" zimna z cold fingera. Zasilanie zamocowałem na małym "ramiączku", aby kabel nie wyginał konstrukcji. Zasilaczem jest na razie udostępniony przez Pav1007 (Paweł dziekuję) zasilacz do QHY8L, który idealnie wpasowuje się w żarłoczność Peltiera (6A, 12V). Prace wspomagała "trzecia ręka" - polecam przy tego rodzaju dłubaninie. Komorę karty CF wykorzystałem na wciśnięcie do niej torebki z desicantem. Gdybym miał to robić jeszcze raz, to pewnie usunąłbym metalowy ekran, zwiększając kontakt desicanta z wnętrzem aparatu (obecnie zapewniają go tylko prześwity w ekranie). Oto wynik: Canon 40D hyper mod: W naturze wygląda lepiej Na dziś jestem po testach pokojowych i jednym praktycznym balkonowym. Warunki pomiaru pokojowego: - temperatura otoczenia 18 stopni, ISO 640, klatki darki 10 minut, praca ciągła aparatu - przy wyłączonym chłodzeniu matryca nagrzewała się do 29 stopni (test 9 darków, stabilizacja temperatury następowała przy 7 klatce) - przy włączonym chłodzeniu matryca nagrzewała się do 22 stopni (test 9 darków, stabilizacja temperatury następowała przy 7 klatce). Pozorny uzysk delta 7 stopni nie wydaje się rewelacyjny. Jednakże biorąc pod uwagę fakt, że czujnik temperatury nie mierzy dokładnie temperatury CMOS a jedynie temperaturę gdzieś wewnątrz body aparatu, zabrałem się za porównanie szumu chłodzonego darka do darków z mojej biblioteki, aby nie musieć podcinać sobie żył z żalu nad miernym wynikiem Aby zobrazować różnicę podciągnąłem darki w PSP, ucinając o taką samą wartość prawą część histogramu (dwa dolne rzędy, "PSP boost"). Dodatkowo wykonałem pomiar szumów pipetką, o różnej wielkości, w dwóch różnych miejscach, z dokładnością co do pixela (zrzut ekranu pokazuje jedno miejsce pomiaru). Wynik: chłodzony dark ma niemal takie same parametry (a nawet niewiele lepsze!), jak dark zrobiony przy temperaturze sensora 11C. Poniższe zestawienie to fragmenty darków, crop 1:1 To oznacza, że w trybie ciągłym pracy aparatu i chłodzenia osiągnąłem deltę -18 stopni dla wynikowych klatek, przy temperaturze otoczenia 18 stopni. Wydaje się to zadowalającym rezultatem. Przeprowadiłem również dodatkowe testy wprowadzając 30 sekundowe przerwy między 10-minutowymi klatkami. Zwiększyło to pozorną deltę z -7 do -8 stopni, co może oznaczać (sprawdzę to pewnie empirycznie), że realna delta wyniesie około 21 stopni. Jak chłodzenie sprawdzi się w boju w terenie (ryzyko szronienia matrycy, efektywność chłodzenia przy niższej temperaturze otoczenia) - będę relacjonował. Natomiast dotychczasowe próby balkonowe (palenie Ha po 20 minut klatka) zakończyły się sukcesem. Klatkę z Ha wrzucę wieczorem. Dziękuję za uwagę, jeśli ktoś potrzebuje to chętnie podzielę się wiedzą, odpowiem na pytania.
  24. Trochę jest tak, że jak się pojedzie pod południowe niebo to poza Drogą mleczną nic innego się nie widzi Nic dziwnego w sumie. Korzystając z okazji postanowiłem wyjść z tych ram i ująć spory fragment nieco szerzej aby pokazać, że i południowe niebo ma swoje pyły otaczający południowy biegun niebieski. O tyle jest dobrze że można to zrobić w kadrze łapiąc nieco samej DM. Kadr jest na tyle duży, że w prezentowanym zdjęciu do bieguna brakuje pewnie niecały stopień. Niestety musiałem nieco obciąć bo gradient w tamtym rejonie już nie pozwalał na obróbkę. Znakomicie jest to widoczne na wersji opisanej gdzie złapały się gwizdki z Oktana. Ten kadr sprawił, że jestem pozytywnie nastawiony na poświęcenie czasu i naświetlenie tych dwóch, widocznych poniżej Doodada, ciemnych chmurek głównie z uwagi na to, że to bardzo mało odwiedzany obszar. Może kiedyś się uda Canon 6D/Sigma 50mm A SkyTracker, 22x4min iso1600
  25. Czerwona rzeka w Orionie - jej górna część Takie mam skojarzenie. Kadr w zamyśle miał obejmować Boogie mana i sięgać do orionowego pasa. Canon 6D mod/200mm @f3.5 1.5h iso 1600
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.