Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'Canon EOS 40D'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 2 results

  1. Z drżącym sercem (ale za to z stabilnymi rękami) zabrałem się za modyfikację, której celem było wykonanie chłodzenia matrycy mojego 40D mod - choć równie dobrze mogło się to skończyć ubiciem sprzętu (i do dziś nie wiem ile mikronów mi do tego zabrakło, ale na pewno niewiele - o tym w dalszej części tekstu). Bazując na niekompletnych informacjach znalezionych w necie zaprojektowałem następujące rozwiązanie: - cold finger z płytki miedzianej 0,8mm, - chłodzenie Peltierem 50W, - odbieranie ciepła od Peltiera za pomocą małego radiatora miedzianego wspomaganego wentylatorem 80mm (średnioobrotowy nie wprowadzający drgań), - całość izolowana, aby zwiększyć efektywność układu, - aparat uszczelniony, aby uniknąć roszenia matrycy, dodatkowo komora karty CF wykorzystana na desicant, - aparat pracuje w konstrukcji zamkniętej - zamknięty korektorem komy. Prace rozpocząłem od zaprojektowania kształtu cold fingera, wyciętego z kawałka tektury. Dzisiaj, gdybym to robił ponownie, nie oszczędziłbym górnego portu (zdaje się a/v) - jest on niepotrzebny, a jego zachowanie kosztowało mnie wycięcie kawałka cold fingera, który mógł dodatkowo odprowadzać ciepło - doprowadzać zimno do matrycy. Wycięcie płytki miedzianej wykonałem za pomocą dremela (bez tego narzędzia robiłbym to chyba miesiąc - Piotr dziękuję za pożyczenie sprzętu). Płytkę musiałem wygiąć w taki sposób, żeby równo przylegała do matrycy, jednocześnie omijając lewe wybrzuszone nieco mocowanie matrycy do płyty aparatu (nie chciałem demontować tego mocowania, gdyż bałem się przesunięcia matrycy / utratę prostopadłości matrycy do toru optycznego). Mocowanie cold fingera do aparatu założyłem dwupunktowe, aby zapobiec samowolnemu przesunięciu się konstrukcji. Jeden punkt w stelażu aparatu (wiercenie dziury było gehenną, stop chyba czołgowy), a drugi - w miejscu mocowania statywu. Musiałem również "zmodować" śrubkę mocującą fingera do ramy aparatu - spiłować milimetr główki i pogłębić rowek, tak aby było możliwe złożenie aparatu. Na zgięciu elementu mocującego cold fingera do spodu aparatu zrobiłem nacięcie (na zdjęciu go nie widać, robiłem je później) - zmniejszyło to ilość transferowanego nieefektywnie zimna, jednocześnie nie zmniejszając zanadto stabilności tego "ramienia". Płytkę przed przymocowaniem do matrycy wypolerowałem, matrycę pociągnąłem pastą termoprzewodzącą, wybierając taką która ma dobry współczynnik odprowadzania ciepła. Całość przed złożeniem zabezpieczyłem folią izolującą. Przy okazji słowo na temat taśm łączących całość aparatu z górną płytą (i jednej z możliwości ubicia sprzętu). Właściwe dopasowanie cold fingera wymagało wielu prób, polegających na dogięciu płytki miedzianej, przyłożeniu do aparatu i nałożeniu na to górnej płyty z elektroniką. Trzeba bardzo uważać żeby podczas tych czynności nie uszkodzić taśm łączących, których jest sporo, które przeszkadzają, a które łatwo naruszyć. Udało mi się niestety uszkodzić jedną z tych taśm - najprawdopodobniej przerwałem skrajną ścieżkę. Na szczęście albo aparat nie potrzebuje jej do podstawowej działalności - albo była to ścieżka martwa, do tego wniosku doszedłem porównując jej grubość z pozostałymi ścieżkami w tej taśmie. Podobnie wykonałem mocowanie Peltiera - pasta termoprzewodząca, druga płytka miedziana na stronę gorącą odbierająca ciepło z całej powierzchni, na to radiator (o powierzchni styku nieco mniejszej niż Peltier, stąd druga płytka) oraz wentylator o napięciu zasilania takim samym jak Peltier - 12V. Uszczelnienie: czarnym silikonem uszczelniłem wszystkie szczeliny wokół miejsca z którego wystaje cold finger, również za jego pomocą "okleiłem" (wiem, nie wygląda to super estetycznie, jeszcze ) możliwe miejsca konstrukcji styropianem, aby zapobiec nieefektywnemu "ulatywaniu" zimna z cold fingera. Zasilanie zamocowałem na małym "ramiączku", aby kabel nie wyginał konstrukcji. Zasilaczem jest na razie udostępniony przez Pav1007 (Paweł dziekuję) zasilacz do QHY8L, który idealnie wpasowuje się w żarłoczność Peltiera (6A, 12V). Prace wspomagała "trzecia ręka" - polecam przy tego rodzaju dłubaninie. Komorę karty CF wykorzystałem na wciśnięcie do niej torebki z desicantem. Gdybym miał to robić jeszcze raz, to pewnie usunąłbym metalowy ekran, zwiększając kontakt desicanta z wnętrzem aparatu (obecnie zapewniają go tylko prześwity w ekranie). Oto wynik: Canon 40D hyper mod: W naturze wygląda lepiej Na dziś jestem po testach pokojowych i jednym praktycznym balkonowym. Warunki pomiaru pokojowego: - temperatura otoczenia 18 stopni, ISO 640, klatki darki 10 minut, praca ciągła aparatu - przy wyłączonym chłodzeniu matryca nagrzewała się do 29 stopni (test 9 darków, stabilizacja temperatury następowała przy 7 klatce) - przy włączonym chłodzeniu matryca nagrzewała się do 22 stopni (test 9 darków, stabilizacja temperatury następowała przy 7 klatce). Pozorny uzysk delta 7 stopni nie wydaje się rewelacyjny. Jednakże biorąc pod uwagę fakt, że czujnik temperatury nie mierzy dokładnie temperatury CMOS a jedynie temperaturę gdzieś wewnątrz body aparatu, zabrałem się za porównanie szumu chłodzonego darka do darków z mojej biblioteki, aby nie musieć podcinać sobie żył z żalu nad miernym wynikiem Aby zobrazować różnicę podciągnąłem darki w PSP, ucinając o taką samą wartość prawą część histogramu (dwa dolne rzędy, "PSP boost"). Dodatkowo wykonałem pomiar szumów pipetką, o różnej wielkości, w dwóch różnych miejscach, z dokładnością co do pixela (zrzut ekranu pokazuje jedno miejsce pomiaru). Wynik: chłodzony dark ma niemal takie same parametry (a nawet niewiele lepsze!), jak dark zrobiony przy temperaturze sensora 11C. Poniższe zestawienie to fragmenty darków, crop 1:1 To oznacza, że w trybie ciągłym pracy aparatu i chłodzenia osiągnąłem deltę -18 stopni dla wynikowych klatek, przy temperaturze otoczenia 18 stopni. Wydaje się to zadowalającym rezultatem. Przeprowadiłem również dodatkowe testy wprowadzając 30 sekundowe przerwy między 10-minutowymi klatkami. Zwiększyło to pozorną deltę z -7 do -8 stopni, co może oznaczać (sprawdzę to pewnie empirycznie), że realna delta wyniesie około 21 stopni. Jak chłodzenie sprawdzi się w boju w terenie (ryzyko szronienia matrycy, efektywność chłodzenia przy niższej temperaturze otoczenia) - będę relacjonował. Natomiast dotychczasowe próby balkonowe (palenie Ha po 20 minut klatka) zakończyły się sukcesem. Klatkę z Ha wrzucę wieczorem. Dziękuję za uwagę, jeśli ktoś potrzebuje to chętnie podzielę się wiedzą, odpowiem na pytania.
  2. ... bo jestem Mgławicą Płonąca Gwiazda (IC 405). Okazało się, że odcięcie dopływu prądu na ponad godzinę podczas ostatniego pobytu na Bonsai RODOS (możecie sobie wyobrazić efekty dźwiękowe po tym jak umarły podłączone do prądu montaże) można było przekuć na korzyść. Korzyść polegała na tym, że zamiast palić dwa obiekty jednej nocy, skupiłem się na jednym. Wynikiem tego jest rekordowa jak na mnie ilość materiału (5h40m, sub 10 min). Co do samego obiektu, ciekawostką jest, że "Około 2,5 miliona lat temu w pobliżu gromady Trapez doszło do zbliżenia dwóch gwiazd o dużej masie. Doprowadziło to do wyrzucenia z gromady dwóch gwiazd uciekających z dużą prędkością. Jedna z tych gwiazd, AE Aurigae, w dalszym ciągu poruszająca się z prędkością 200 km/s napotkała i rozświetliła obłok gazu znany dziś jako Mgławica Płonąca Gwiazda". Parametry zdjęcia: HEQ5, Newton TS 6" (150/600) + Canon EOS 40D mod, guiding: QHY5v + szukacz 8x50, ISO 640, 5h40m materiału (sub 10 min, darki, biasy).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.