Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'Canon'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 293 results

  1. witam W czasie ostatnich prób dłuższych naświetleń (300s) na zdjęciach zaczęły pojawiać się jakieś jasne smugi. (zaznaczone na czerwono) Co może być przyczyną? Czy to problem z matrycą? (canon 600d) Jakieś inne pomysły. pozdrawiam Mirek
  2. Korona Południowa to mały i nie specjalnie wyróżniający się fragment nieba. Można odnotować w niej stosunkowo jasną gromadę kulistą NGC 6541 ale gdyby nie kompleks mgławic na granicy to chyba nikt by tam nie zaglądał. Podczas ostatniej wyprawy zebrałem materiał pod dobrym ciemnym niebem do pokaźnego pola. Pył wychodzi nawet poza kadr mimo, że wstępnie myślałem, że złapałem w całości. Dolny lewy róg to gromada M55 którą już prezentowałem (http://www.astromarcin.pl/images/clusters/M55/M55_2016_1600.jpg) To wciąz gęste pole gwiazdowe stąd przy takim wyciąganiu gwiazdy wypełniają cały kadr. Canon6D/Sigma105mm 22x3min f2.8 iso1600
  3. Okolice Markaba z Pegaza wyglądają jak matecznik pyłów dla zachodniej strony prostokąta Pegaza. To takie obrazowe umiejscowienie kadru. Będąc na wyprawie pod południowym niebem i planując kadry zdałem sobie sprawę, że mam niewielkie szanse upolować ten obszar z Polski. Postanowiłem spróbować pomimo, że tam tak naprawdę jest on jest niżej niż w Polsce. Canon 6D/200mm HEQ5 pro unguided, 30x4min f3.5, iso1600
  4. Ostatnio mgławica grota była popularnym celem astrofotografów. Poniższa praca wpisuje się w ten temat ukazując m.in. właśnie Sh2-155 w szerszym kontekście. W przeważającej części to fragment Cefeusza i jest trochę Kasjopei. Paczka znanych obiektów ( do większej skali). Ciągnąłem w kierunku pokazania zróżnicowania obszaru i poniekąd gwiazdowego charakteru obszaru tego fragmentu DM Canon 6D/200mm 35x4min iso1600 f3.5 HEQ5 Napisałem "wschodni Cefeusz" ale po prawdzie zastanawiam się jak poprawnie określać która cześć danego gwiazdozbioru jest wschodnia a która zachodnia. Może ze względu na kierunki w momencie górowania ?
  5. 8 paneli składa się na poniższa mozaikę. Szeroko ujęty pas Drogi Mlecznej praktycznie od Worka Węgla po prawej do dolnych partii Łabędzia po lewej. Kiedyś prezentowałem mniejszą mozaikę w której skupiłem się na pyłowym charakterze DM. To kontynuacja tego tematu, rozszerzona i z większego materiału. Canon 5DmII, 50mm ( kit) f5, iso1600, 8 paneli, 8min klatki
  6. Mała przekrojowa sesja. Mozaika idealna dla obu tytułowych gwiazdozbiorów. Oba nie grzeszą wielkością Krzyż jest najmniejszym, Muszka jest 12sta od końca. Uwagę przykuwa oczywiście pyłowy obszar zwany potocznie Workiem Węgla, który na zdjęciach nie jest aż tak pusty. Ciekawa sprawa, że ta sesja nie była robiona w idealnych warunkach ale ciemne nie podświetlone niebo co najwyżej zmniejsza światło nie naświetlając dodatkowo kadru. Canon 6Dmod/200mm HEQ5, iso1600, f3.5 , nieguidowane, łacznie ~1h
  7. Na samym początku czerwca Wielki Obłok Magellana tuż po zmierzchu był jeszcze na tyle widoczny ( i intrygujący), że pokusiłem się o łapanie klatek pomimo najgorszego z możliwych kierunków bo akurat na południu umiejscowione są 2 aglomeracje Pretoria i Johannesburg. Materiał oczywiście nie jest łatwy. Obiekt szybko nurkował po skosie w kierunku horyzontu ale dzięki bardzo dobrej przejrzystości na klatkach jednak dawało się coś zobaczyć. Canon 6D mod, Sigma 105A 40x1min f2.0 iso1600
  8. Fajka (Pipe Nebula) to fantazyjny zbiór ciemnych mgławic czyli ileś tam obiektów z katalogu Barnarda umiejscowiony na jasnym tle drogi mlecznej. Pewnie inni dołożyli swoje 3 grosze i też sobie to skatalogowali ale pozostańmy na prekursorach ciemnych mgławic. Tak mnie zirytował Jowisz w tym roku, że znalazłem sobie kadr i materiał bez niego Canon6D/200mm iso1600, 20x4min, f3.5, HEQ5 Fajka w takim ujęciu jest spora. Aby ja znaleźć w kontekście Drogi Mlecznej polecam tę mozaikę, jest praktycznie w centrum kadru: http://astromarcin.pl/images/aaa2016/MilkyWay/MilkyWay_Mosaic_6x50_2016_dusty_2800.jpg
  9. Upatrzyłem sobie taki kadr trochę przypadkowo robiąc szerokie ujęcia fragmentów Drogi Mlecznej. Z uwagi na galaktyczną materię obszar pomiędzy Centaurem i Skorpionem tworzy zawiłe wzory przesłaniając gwiazdy kolejnych ramion galaktycznych. Te właśnie pyłowe mgławice stworzyły układ w którym zobaczyłem maczugę ( w pozycji horyzontalnej). Na podglądzie pojedynczej klatki w canonie było to nawet bardziej widoczne Poza walorami artystycznymi to ciekawy fragment nieba z masą interesujących obiektów. Canon 6Dmod/Sigma 50mmA 20x4min @3.2 RPA
  10. Postawiłem skorzystać z okazji że wiszącego jeszcze nad horyzontem Wielkiego Psa widać dość dobrze i naświetlić fragmenty w ... czerwcu Takie rzeczy oczywiście tylko na dalekim południu i tylko krótko po zapadnięciu nocy. W Polsce zima bywa trudnym okresem i nie sprzyja naświetlaniu aż tak nisko tego obszaru. Mała mozaika 2 klatek Canon6D/Sigma105mm 2 panele 4x2min każdy
  11. Ten fragment Drogi Mlecznej towarzyszył nam co wieczór górując nad południowym horyzontem po zapadnięciu nocy. To swoisty symbol czerwcowych nocy południowego nieba. Pirwsza pojawiała się rozświetlona część skupiona wokoło Eta Carina a po zapadnięciu konkretnej już nocy "ciemna dziura" zwana Workiem Węgla ( ang Coal Sack) przyciągały wzrok. Nic dziwnego, że postanowiłem ując go w kadrze posiadanego zestawu wybierając te 2 symbole nieba południowego mgławice: Eta Carinae oraz charakterystyczny asteryzem będącym jednocześnie głównymi gwiazdami niezależnego gwiazdozbioru zwanym Krzyżem Południa. Canon 6Dmod/Sigma 105mm iso1600 20x3min SWSA
  12. Chronologicznie to pierwsza sesja jaką popełniłem podczas tegorocznej wyprawy do RPA . Ten obszar popularnie kojarzony jest z pozostałościami po supernowej w gwiazdozbiorze Żagla. Chyba mam do niego słabość bo powracałem tam kilka razy wciąż nie mogąc nacieszyć się fragmentem Drogi Mlecznej, który jest tak dynamiczny ale chyba wciąż mniej znany i oczywiście kompletnie niewidoczny z Polski. Szybko zachodził co tylko mnie bardziej dopingowało do naświetlania Canon 6Dmod/Sigma 105 A HEQ5, 23x2min f2.8 iso1600
  13. Wielka Szczelina a po ang Great Rift to ciemny pas dzielący wzdłuż jasne pasma Drogi Mlecznej na około jednej trzeciej jej długości. Dla obserwatora pod ciemnym niebem jest ona otoczona jasnymi pasmami składającymi się z gwiazd naszej Galaktyki. Poniższe zdjęcie to jej fragment na wysokości konstelacji Orła. To fragment większej mozaiki ale pomyślałem, że łatwiej eksponować ją w jednym kadrze nie mając obciążenia otoczeniem. Kolorystycznie jest jak sami widzicie, ale to że nie jest ona "czarna" a wręcz różnorodna stanowi ciekawe studium Drogi Mlecznej Dla obserwatora z Polski góra kadru to strona prawa a dla szerokości RPA góra kadru to strona lewa. Orzeł jest tam widziany bowiem "do góry nogami" nad północnym horyzontem. Na małym ekraniku canona na podglądzie wyglądała trochę jak rozmyte fraktale ale ciężko mi to oddać po obróbce Canon 6Dmod/Sigma105mm RPA, SW SA, 10x3min
  14. Nabrało mnie na taki odseparowany kadr bez planowania. To fragment gwiazdozbioru Wilka ale w naszych szerokościach nieosiągalny Złapały się mgławice o kodowym oznaczeniu od Lupus II do Lupus VII Canon6Dmod/200mm SkyTracker, 35x2min, iso1600
  15. To zdecydowanie rzadziej fotografowany obszar nieba a co za tym idzie mniej znany. Mamy tutaj pokaźną porcję gwiazdozbioru Żagla wraz otaczającymi go Rufą i Kilem. Kadr dobrałem szczególnie pod kątem ogromnej wodorowej chmury która znajduje się w tym rejonie i chyba się udało ( to w końcu tylko canon a nie dedykowany filtr Ha). Jest ogromna i nawet sam dowiedziałem się o niej stosunkowo niedawno. Dobrze widać pas Drogi Mlecznej przechodzącej w kadrze na obszary widoczne z naszych szerokości ( przynajmniej w teorii). Jeśli widzicie te niebieskawa chmurę gwiazd w górnym prawym rogu to pewnie nie uwierzycie, że ona w teorii góruje bardzo nisko nad samym horyzontem w Polsce w momencie górowania gwiazdozbioru Raka. Jak sobie to uświadomiłem byłem bardzo mocno zaskoczony. Patrząc w tamten rejon nieba na wiosnę, wydaje się, nawet przy super przejrzystości , że w sumie mamy tam pustkę gwiezdną. Canon 6D/Sigma 50mm A SkyTracker 14x3min
  16. Witam wszystkich, To są moje początki z astrofotografią. Proszę o poradę przy kupnie lustrzanki. Mam za sobą pierwsze fotografie nocnego nieba ale jeszcze nie swoim sprzętem. Zamierzam kupić lustrzankę, używaną, w kwocie do 1200zł z obiektywem. W większości polecane są Canony z racji dobrego wsparcia. Ale ja rozważam Nikona. Aparat będę używał nie tylko do astrofotografii ale również do standardowych zdjęć (dlatego wolałbym nie przerabiać aparatu tylko pod astro). Dodam też, że teść posiada już Nikona ze sporą ilością akcesoriów, obiektywów i wchodzi w grę wymiana/zamiana Czy te powody są wystarczające by zdecydować się na Nikona czy raczej zdecydowanie wybrać Canona? Nie mam wyczucia na ile wsparcie Canona w oprogramowaniu i ewentualnej możliwości ingerowania w filtry aparatu jest w korzystniejsze. Canonów jeszcze nie znam, a jeżeli wybór padnie na Nikona to zastanawiam się nad modelami D5100 lub D3300 https://www.optyczne.pl/1373-Nikon_D5100-specyfikacja_aparatu.html https://www.optyczne.pl/1822-Nikon_D3300-specyfikacja_aparatu.html Podstawowe różnice między nimi i moje wątpliwości dotyczą: ilości pikseli, ISO, filtru dolnoprzepustowego , oraz odchylanego ekranu. NIKON D3300: - posiada 24 Mpix - czy nie będzie się zbyt mocno grzał przy dłuższych naświetlaniach? - nie ma optycznego filtra dolnoprzepustowego - z tego co wiem filtruje on podczerwień, czy jego brak to korzyść dla astrofoto? - ISO 100 - 12800 - na ile zwracać uwagę na wysokie iso? - ekran nie jest uchylny - jakie macie doświadczenie z brakiem uchylanego ekranu - do tej pory używałem lustrzanki z uchylnym ekranem i przy kadrowaniu w zenit jest to bardzo praktyczne. NIKON D5100: - 16 Mpix - mniej niż D3300 czy nie za mało? może mniejsze grzanie matrycy? Chyba posiada filtr dolnoprzepustowy - ISO 100- 6400 - uchylny ekran Jakie są Wasze doświadczenia? A może w ogóle na inne aparaty mam zwrócić uwagę oraz może Canon? Za wszelkie porady z góry dziękuję!
  17. Pomysł na ten kadr powstał w locie w ramach przymiarki do Vela SNR. To było małe wyzwanie gdyż ta cześć nieba szybko zachodziła po zmroku i częściowo, o zgrozo, ginęła w lekko jaśniejącym horyzoncie. Stąd na klatach pojawiły się gradienty a jak wiadomo canon najlepszym testerem jest Trochę się natrudziłem ale jest. Dlaczego ten fragment ? Wielki Pies już był za nisko a ja w atlasie zobaczyłem, że ten rejon w teorii wystaje nad naszym horyzontem i ma sporo gromad i mgławic tyle że nikt na niego nie zwraca uwagi. Lubimy to co znamy więc jeśli już to poznamy to może i polubimy Przytłoczyła mnie ta gwiezdna zasłona, dopiero po chwili sobie uświadomiłem, że to wciąż pas Drogi Mlecznej który idzie w kierunku Syriusza i Oriona. Canon 6D mod, 135mm, iso 1600, >1h Mała mapka sytuacyjna kadru Oznaczone obiekty poniżej - horyzont w Polsce jest na lewej krawędzi.
  18. Hej Na wstępie zaznaczam, że nie za bardzo wiem gdzie to umieścić. Więc postanowiłem w dziale Kupię. Jeśli administrator stwierdzi że ma być inaczej, prośba o przeniesienie we właściwe miejsce. Chciałbym abyście komentowali (jeśli nie tutaj to na priv), bo wydaje mi się że jest w tym temacie jednak nisza na naszym rynku. Wstęp. W okresie czerwiec-lipiec wybieram się na wyprawę astro do Namibii, nakupiłem strasznie dużo sprzętu i trochę mam finansowo dosyć i wydaje mi się, że jeszcze mam kilka braków. Niestety obiektywy których potrzebuję nie są dla mnie w dłuższej perspektywie konieczne. Musiałbym je kupić i po wyprawie sprzedać. Dlatego wpadłem na pomysł. Wymienię się swoimi obiektywami (póki co pierwszy idzie w obieg) na inne obiektywy (których potrzebuję) na 1 miesiąc. Ja potrzebuję: obiektywu Canon EF 200/2.8 II w okresie 15.06.2019-15.07.2019 w zamian oferuję wypożyczenie mojego obiektyw Sigma Art 105/1.4 w okresie 16.07.2019-16.08.2019 Wszystko oczywiście w ramach dżentelmeńskiej umowy: - jeśli coś uszkodzę (lub osoba wymieniająca) odkupuje sprzęt nowy, a wypożyczony obiektyw zostawiam u siebie. - wysyłka sprzętu w ramach wymiany po stronie osób wymieniających (zakładamy kuriera + ubezpieczenie na 20 000 zł - to koszt około 25 zł w jedną stronę) Jest ktoś chętny?
  19. Cześć, zebrałem się w sobie i postanowiłem przejść z biernej aktywności na forum do nieco bardziej aktywnej w związku z czym przedstawiam Wam moją pierwszą astrofotografię wykonaną przy pomocy newtona 150/750, posadzonego na poczciwym EQ3/2. Do zbierania fotonów posłużył mi canon 70d. Z racji, że dopiero raczkuję z obróbka, załączam 2 wersje jakie udało mi się wyprodukować w PS. Mam wrażenie, że przy drugiej wersji mocno przekombinowałem z kolorami. Najbardziej boli mnie przepalony środek, wykonałem dla niego specjalnie 10 klatek po 4s, ale łączenie go z całością, tak żeby się nie odcinał idzie mi topornie (poznaje dopiero jak działają poszczególne narzędzia w photoshopie ;p ). Będę wdzięczny za wszelkie uwagi/sugestie co można poprawić albo jakich błędów unikać. Pozdrawiam. 60x30s + 30 darków, ISO 1600 Jeśli kogoś interesuje, tutaj umieszczam stack: https://drive.google.com/open?id=1BsXoLRGIvbnb70SMetM-DXxBS2KYQ4sP
  20. Wracam do zasobów dyskowych zebranych jakiś czas temu. Nawet miło się zdziwiłem, że tak fajnie sobie ustawiłem kadr bo na FF i 200mm chyba nie mogłem lepiej. To dla Serca i Duszy w tym szerszym kadrze. Ładnie widać zróżnicowanie pola gwiazdowego pomijając bohaterki czyli: Serce, Dusza, Chichoty oraz zwiewne van der Bergi 14 i 15. Co więcej można wyłapać Maffei 1 i 2. Canon 6D mod/200mm f@3.6, iso1600,26x4min
  21. Takie zestawienie fotek z dwóch systemów. Wielka bitwa sony vs canon musi poczekać na lepsze warunki widocznościowe. Wtedy porobię serie w rawach i wrzucę gdzieś w chmurę. Ale na razie wrzucam wam na pożarcie - hejtujcie ile wlezie. Jestem ciekawy właśnie wszystkich minusów, jakie znajdziecie w tych obrazach. Warunki i parametry możliwie zbliżone : ten sam obiektyw, statyw i głowica, iso 200, 4s, NR wyłączone, HDR wyłączone, styl standard, balans bieli 5500K, jpeg w trybie fine. Oba - maryce aps-c, cmos, Pogoda : syfo-mgiełka, brak odczuwalnego wiatru. Jeżeli wolicie całe klatki, to wrzucę, ale są dość ciężkie.
  22. Wpadłem na mały pomysł aby połączyć fotony "dziergane z trudem" przez matryce cmosowe. Do H użyłem chłodzonej asi do koloru i "na ciepło" canonowej matrycy z maską Bayera Nie jest źle, najgorsze to zalignować kadry bo pomimo, że oba były robione 200tką stałką to można się zdziwić przy tym procesie. Asi1600, Canon6Dmod , 200mm H - 40x5min z Asi , kolor - 40x3min 6D niguidowane odpowiednio Mach1 i HEQ5
  23. 1. Wstęp Fotografując nocne pejzaże często spotykałem się z problemem słabej widoczności konstelacji gwiazd na tle miejskiej zabudowy. Mocne światło ulicznych latarnii nie tylko rozświetla architekturę lecz niestety również skutecznie obniża kontrast tego co widoczne na niebie. Dlatego mając możliwość okazyjnego kupna filtrów Marumi Redhancer w kilku rozmiarach nie wahałem się długo. Są to filtry barwne typu Dydymium. W "analogowych" czasach tego typu filtry używane były głownie do wzmacniania ciepłych barw na zdjęciach (kolory jesieni, zachody Słońca itp.). Gdy w erze fotografii cyfrowej uzyskanie podobnego efektu okazalo się dość proste, wydawało się że to będzie koniec ich zastosowania. Lecz dzięki swojej ciekawej charakterystyce spektralnej zyskały drugie życie gdy okazało się, że w dużym stopniu blokują światlo lamp ulicznych. Obecnie filtry te występują pod nazwami takimi jak Marumi Redhancer, Hoya Red Intensifier, Haida Clear Night czy NiSi Natural Night. 2. Charakterystyka i cechy użytkowe Jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, Redhancer jest filtrem barwnym, czyli w odróżnieniu od filtra interferencyjnego jego działanie jest niezależne od kąta padania promieni (może być używany z obiektywami ultra-szerokokątnymi UWA) i od światłosiły obiektywu. Filtr typu Dydymium w bardzo mocnym stopniu tłumi (pochlania) światło w zakresie 575 - 590 nm (kolor żólty), oraz w ok. 30% dla koloru niebiesko-zielonego. Dzięki pełnej transmisji w zakresie ponad 610 nm (pomarańczowy-czerwony) filtr posiada sumarycznie delikatnie różowy odcień. Stąd też jego nazwa "Redhancer". Z ponad 90% sprawnością przepuszcza dwie najważniejsze linie emisyjne mglawic (H-alfa i OIII). Oczywiście nie jest to filtr stricte "mgławicowy", ale fotografując astropejzaże, bedziemy mieli pewność, że światło pochodzące z mglawic emisyjnych nie zostanie "stłumione". Filtr zbudowany jest na bazie wysokiej jakosci szkła optycznego, dzięki czemu nie ma żadnego negatywnego wpływu na ostrość obrazu oraz jego klarowność. Szkło posiada po obu stronach dwie pojedyncze twarde warstwy antyrefleksyjne. Nie jest to wersja MC, ale w czasie testów nie udalo mi się złapać ani razy flary w kadrze. 3. Redhancer kontra lampy uliczne Jak widać na podstawie powyższych wykresów filtr typu Dydymium skutecznie radzi sobie z tłumieniem światla lamp sodowych (nisko i wysokoprężnych) ale również w stosunkowo dużym zakresie blokuje światło lamp rtęciowych i metalohalogenkowych. 4. Wpływ na kolorystyke zdjęć dziennych Nie miałem okazji fotografować filtrem "złotej polskiej jesieni", za to udalo mi sie nim złapać kilka ładnych zachodów Słońca. Działanie filtra w tym przypadku jest dość subtelne choć zauważalne. Na osobach fotografujących w Rawach efekt raczej nie zrobi wrazenia, ale dla tych "działających" w JPG moze być interesujący. Tak naprawdę najlepsze działanie Redhancera jest wtedy gdy obserwujemy nim bezpośrednio za pomocą oka. Obraz jest znacznie cieplejszy a odcienie pomarańczowe i czerwienie są wyraźnie wzmocnione. 5. Wpływ na kolorystykę zdjęć nocnych Poprawność kolorystyczna to pięta achillesowa interferencyjnych filtrów astronomicznych. Jedynie IDAS i jego klony są pozbawione tej wady, za to okupują tą zaletę ceną wynoszącą ponad 1000 zł za 2" filtr. Czy Marumi Redhancer jest pozbawiony tej wady? Cóż, jest dobrze ale nie idealnie. Mianowicie chodzi o to, że filtr redukuje światło o kolorze żółtym (jak każdy filtr ALP), który jest kolorem uzupełniającym dla niebieskiego. Inaczej mówiąc obie te barwy występujące obok siebie dają bardzo przyjemny wizualnie obraz. Zamiast tego żółcie zostają zastąpione niezbyt ciekawym kolorem blado-różowym. Co z tym zrobić? Najlepiej "przemapować" kolor blado-różowy na żółty. Osobiście proces ten wykonałem na etapie wywoływania pliku Raw w oprogramowaniu Lightroom, w sposób przedstawiony na poniższym obrazku: Co ważne dokładnie te same ustawienia zastosowalem dla każdego wywoływanego zdjęcia, wiec nie wymagało to ręcznego dobierania parametrów dla każdego z osobna. Zdjęcia ze skorygowanym kolorem, będę w dalszej części oznaczał symbolem *. Zobaczmy jak wygląda zdjęcie wykonane bez filtra (po środku), z filtrem Redhancer (po lewej stronie) oraz z filtrem + przeprowadzoną korekcją koloru (po prawej). I jeszcze jeden przykład - bez filtra oraz z filtrem + korekcją koloru. Widać że nocne zdjęcia architektury wymagają dwukrotnie dłuższego naświetlania (+1 EV), co jest skutkiem mocnego zredukowania świecenia lamp sodowych. A poprzez zredukowanie monochromatycznego oświetlenia sodowego, pozostała kolorystyka jest pełniejsza i bardziej nasycona. 6. Przykłady zastosowania - ciemne niebo Nie mialem okazji przeprowadzać testów Redhancera pod niebem wolnym od Light Pollution, ale w tym przypadku polecam zajrzeć pod poniższe linki: https://www.lonelyspeck.com/hoya-intensifier-review-an-affordable-light-pollution-filter-for-astrophotography/ https://www.lonelyspeck.com/purenight/ https://www.flickr.com/photos/trevor_dobson_inefekt69/39827553285/ 7. Przykłady zastosowania - niebo miejskie Czas testów Redhancera przypadł na okres schyłkowej zimy, przez co powietrze nie było zbyt przejrzyste. Jak widać filtr w znacznym stopniu redukuje jasność tła nieba. Na podstawie wielu zdjęć wykonanych w różnych zakątkach Krakowa określiłem tą redukcję na poziomie około 2,5 raza. A ponieważ całkowita transmisja filtra to około 60-70%, wiec aby optymalnie wykorzystać jego potencjał należało by naświetlać około 2 razy dłużej (+1 EV) niż bez filtra. Dzięki temu uzyskamy większy zasięg gwiazdowy, większy stosunek S/N oraz wciąż nieco niższą jasność tła nieba. 8. Redhancer kontra Zorza Polarna Analogicznie jak w przypadku mgławic emisyjnych, światło z Zorzy Polarnej dociera do naszych oczu na ściśle określonych długościach fal, odpowidającym wybranym kolorom. Wśród wielu z nich trzy mają szczególnie dużą intensywność - 558nm (zieleń), 630nm (czerwień), 428nm (niebieski). Tak się jednak składa, że te długości fal są blokowane przez wszystkie filtry interferencyjne astro z IDAS'em na czele. A jak wygląda sytuacja w przypadku Redhancera? W przypadku filtra typu Dydymium, trzy główne linie emisyjne Zorzy Polarnej są przepuszczane z dużą sprawnością. Ten filtr jako jedyny (w odróżnieniu od IDAS, CLS czy innych filtrów astronomicznych) pozwoli nam odfiltrować sztuczne światło uliczne od światła Zorzy. Oczywiście w przypadku fotografowania na Islandii czy Lofotach gdzie Zorza świeci prawie w zenicie nie ma to znaczenia, ale w polskich warunkach gdzie Zorza "snuje się" tuż nad horyzontem, wśród mało-miasteczkowych łun, zastosowanie takiego filtra może być kluczowe. Zorza Polarna sfotografowana przez filtr Dydymium z terenu północnych Niemiec (5/6.05.2018): autor: Michael Theusner https://forum.meteoros.de/viewtopic.php?f=1&t=58062&start=20 9. Podsumowanie Zalety: + cena wielokrotnie niższa od astronomicznych filtrów interferencyjnych ALP + uwypukla gwiazdy na tle miejskiej zabudowy + nie zmienia a czasami wręcz poprawia kolorystyke nocnych zdjęć + blokuje światło wielu rodzajów lamp miejskich + jako jedyny filtr astronomiczny przepuszcza światło Zorzy Polarnej + z wysoką sprawnością przepuszcza światło mgławic emisyjnych + działa prawidłowo z każdym typem obiektywu, niezależnie od jego kąta widzenia i światłosiły + posiada wysoką odporność na flary Wady: - pochłania cześć światla / wymaga dłuższego naświetlania niż bez filtra - nie blokuje światła lamp ulicznych w sposób tak selektywny jak filtry intereferencyjne - dla uzyskania optymalnych efektów wymaga lekkiej korekcji kolorystycznej
  24. Dziwnym trafem ta ogromna wodorowa mgławica prawie nakłada się na głowę podniebnego myśliwego przedstawianego na współczesnych atlasach nieba. Niebo dopisało bo spędziwszy odpowiednio dużo czasu byłem w stanie mocno pociągnąć rejon. Kadr z premedytacją przesunąłem w prawo bo niegdyś zainteresowały mnie te wychodzące z tej strony mgławice. Cały rejon ma dużo pyłu i warto go dobrze ukazać. Canon 6Dmod/200mm 60x2min, HEQ5
  25. Zdecydowałem się przy okazji któreś z sesji wycelować w obszar, który wg mojego rozeznania jest ewidentnie pomijany w astrofotografii obejmującej szerokie lub szersze kadry. Jest to subtelny kompleks ciemnych mgławic położonych w widełkach Byka poniżej Gwiazdy Alnath - Beta Tauri. Ciekawe, że gwiazda leży wg atlasu na granicy Byka i Woźnicy ale podpięta została do Byka właśnie chodź jednocześnie zwyczajowo linie łączące gwiazdozbiór Woźnicy nie pomijają tej samej gwizdy. Wydaje mi się, że to swoista premiera tego obszaru w takiej ogniskowej ( 135-200). Oczywiście obszar ten bez lekkiego zamiłowania do ciemnych, czasem ledwo zarysowanych, mgławic pyłowych jest praktycznie mało atrakcyjny ale od dłuższego czasu odkrywam piękno właśnie takich układów. No, nie mogłem i tego pominąć . Obszar jest na tyle mało charakterystyczny, że zamieściłem orientacyjnie kadr jaki został ujęty. Sam miałem trudności z przypomnieniem sobie gdzie to dokładnie wycelowałem. Canon 6D/200mm 40x3min, f3.5, iso1600
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.