Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'M42'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy

Blogs

  • Adam Jesionkiewicz - prywatnie
  • monter's blog
  • antyqjonowy blog obserwacyjny
  • McArti's Blog
  • P@weł's Blog :)
  • Piotrek T.'s blog
  • Andee's Blog
  • Szymek Ozimek's Blog
  • wlad's Blog
  • napi's Blog
  • efmerydy
  • Kozacki blog
  • 13dzikos' Blog
  • HAMAL's Blog
  • Skarbek82's Blog
  • Na zawsze MY!
  • Janoosik's Blog
  • ALFowy kajet
  • syrcyr
  • -=Dvc=-'s Blog
  • cerber6's Blog
  • elwira's Blog
  • Ori's Blog
  • AstroPamietnik - Limax7
  • Pamiętnik obserwacji
  • eReS' Blog
  • igetri's Blog
  • maron1974's Blog
  • Kamillo Blog
  • Jerzy's Blog
  • Głowa w chmurach. Chmury w głowie.
  • pepelita blog
  • Yes's Blog
  • hanysiak's Blog
  • test' Blog
  • Landisl's Blog
  • DawPi's Blog
  • lech's Blog
  • rolba
  • KrzysztofCz's Blog
  • Andrev's Blog
  • Inny Wymiar
  • CYGNUS - blog Miłka
  • Paweł Trybus - wyklęty blog
  • Wyn(at)urzenia Wimmera
  • Bemko's Blog
  • Krawat's Blog
  • dalva's Blog
  • Planeta dla każdego - MRA 2009
  • 4a3d2a1m's Blog
  • Pewu's Blog
  • Adam Janicki's Blog
  • DaVidoSSBlog
  • sawes1's Blog
  • CLEAR SKY
  • Podróż do gwiazd
  • Adam_Jesion Blog
  • ekolog's Blog
  • Notatnik NH2501
  • astrowojto's Blog
  • astrowojto's Blog
  • astronomus' Blog
  • astronomus' Blog
  • ekolog's Blog
  • ekolog's Blog
  • anum's Blog
  • delete
  • Obca Planeta
  • Sliwczak Blog
  • crystal's Blog
  • mattman12
  • mn.gliwiceBlog
  • mn.gliwiceBlog
  • olciaBlog
  • wiesioBlog
  • wiesioBlog
  • kondi885Blog
  • kondi885Blog
  • madzik_Blog
  • SironfinBlog
  • madzik_Blog
  • airmanxdBlog
  • UrsulaBlog
  • UrsulaBlog
  • WyciorBlog
  • azurek50Blog
  • azurek50Blog
  • Marcin_K12
  • Marcin_K12's Blog - ATM SZUKACZE
  • FiloBlog
  • mateusz060796Blog
  • mateusz060796Blog
  • Życie poza Ziemią
  • Alien7101Blog
  • Nieistotne - między wierszami
  • AdalbertBlog
  • Historia moich zainteresowań
  • AstroParody
  • Test
  • X
  • technikalia astronomii
  • Adam Nowak - blog
  • ASI 034 MC - testy
  • slvmtzBlog
  • Piotrek GuzikBlog
  • Egzoplanety
  • GrzędzielBlog
  • oleks24fBlog
  • Patrzone
  • Ciekawostki ze świata o świecie
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Binokular WO i Reduktor ogniskowej f0,6
  • SynScan Pro GOTO HEQ5
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Lornetki
  • Pogromcy Light Pollution's Blog

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny


Member Tittle

  1. Po ok 30 klatek na kanał. Zbierane bez kapryszenia na warunki. Tyle tylko, że nie naświetlałem przez chmury niskie i średnie. Na wysokie nie wybrzydzałem. Księżyc w pakiecie na szczęście nie ten pełny. Cff92/Asi1600
  2. Centralna część Wielkiej Mgławicy Oriona w podczerwieni. filtr 1000nm, ASI 290MC, SW150/750 748x8s (1h,3min) , gain 400 dla porównania zdjęcie z filtrem svbony UV/IR cut 1208x2s, gain300 obróbka - podciagnąłem poziomy w GIMPie żeby trapez miał podobny poziom naświetlenia.
  3. To moje kolejne podejście to tego obiektu i w końcu udało się uzyskać w miarę przyzwoity efekt. Z nocy z poniedziałku na wtorek, Górka Koskowa. Zjechało się nas chyba z dwunastu chłopa Zimno, wietrznie, seeing dość słaby. Niestety chyba źle wyważyłem oś deklinacji i z 76 klatek 35 poszło do kosza tak, że finalnie to tylko 82 minuty (41x120s.) EQM-35 Pro, ASI 294MC, FSQ-85.
  4. 20.01.2021 (godz. 21:00), Mosina Nie od dziś wiadomo, że najlepsze obserwacje to te, których nie planujemy. Tak było i tym razem. Pomimo dobrych prognoz na weekend ostatni wypad okazał się wielką klapą - mgła wymieszana ze smogiem, temperatura w okolicach -15 stopni i wilgoć, przez którą zamarzały obiektywy. Tym razem nikt nie zapowiadał bezchmurnej nocy, pogodne niebo pojawiło się nagle, bez zaproszenia i zapewniło jedne z lepszych obserwacji w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Tego wieczoru obecność Księżyca nie przeszkadzała ani trochę, obiekty wpadały do oka bez konieczności zerkania. One po prostu tam czekały, jeden za drugim. Wyposażony w lornetkę Delta Optical Extreme 15x70 ED na statywie Slik Pro 700 DX z głowicą Benro S6 spoglądałem bez najmniejszych problemów na wszystko co było w zasięgu. I przyznam szczerze - nie pamiętam kiedy ostatni raz przerosła mnie ilość dostępnych obiektów - można było obserwować z zachwytem do samego rana. Pomimo miejskiego nieba, gdzie niezbyt często widać gołym okiem Drogę Mleczną tym razem można było dostrzec nie tylko M31, ale także M44, czy NGC 869 i NGC 884 w Perseuszu. Jak na taką lokalizację to naprawdę bardzo dobre warunki. Zacząłem od typowych zimowych obiektów, kolejno obserwacje M41 i M50 w okolicy Syriusza. Obydwie gromady pięknie rozbite na gwiazdki z czego pierwsza z nich zdecydowanie lepiej - bardzo wyraźne i krystalicznie widoczne składniki. Następnie przepiękna para M46 i M47 w Rufie - obiekty widoczne w jednym polu widzenia. Pierwszy z nich bardzo delikatny, drugi wypełniony sporą ilością dostrzegalnych gwiazd. Rys. 1. M46 i M46 widoczne w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Lecimy trochę niżej - tam niewielka NGC 2362, a wyżej styczniowy klasyk - Zimowe Albireo, czyli 145 CMa - jaskrawa i pięknie ubarwiona para. Przesuwam się bardziej na lewo i pomimo dość niewielkiej wysokości bez problemu widoczna M93. Czas na przejście nieco wyżej do myśliwego. Orion już czeka, a z nim M42 i M43. Widok mgławicy był po prostu obłędny. Jeszcze nigdy nie miałem okazji zobaczyć tego obiektu dwuocznie w takiej jakości i detalu. Lornetka 15x70 pokazała przepięknie mgławicę, jej charakterystyczne przyciemnienie po lewej stronie i „wąsy” rozciągające się na boki. Rys. 2. M42 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Nieco wyżej widoczny obiekt NGC 1981. Następnie przyszła pora na Pas Oriona, czyli Cr 70. Szybki przeskok do M78 leżącej nieopodal, potem dalej do Cr 69 i jeszcze wyżej do bardzo rozległej gromady otwartej Cr 65. Będąc już przy gwiazdozbiorze Byka zaczaiłem się na M1. Mgławica Kraba widoczna bez żadnego problemu i to wyraźnie jako puchata kulka. Obiekt bardzo łatwy do zlokalizowania. Rys. 3. M1 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Pozostając w tej okolicy trzeba było odwiedzić urokliwe Hiady, czyli Mel 25 oraz NGC 1647 i NGC 1746 - klasyki lornetkowe tego obszaru. Kieruję lornetkę w stronę gwiazdozbioru Bliźniąt, a tam wyraźna M35. Widok bajeczny, gromada ta należy do mojej tzw. checklisty podczas obserwacji o tej porze roku. Ze względu na swoją powierzchnię i jasność stanowi idealny kąsek dla fanów lornetek. Żeby dopełnić zimowego klimatu poleciałem w stronę gwiazdozbioru Jednorożca do NGC 2264, czyli wdzięczny obiekt o nazwie Gromada Choinka. Kawałek dalej NGC 2244 razem z NGC 2238. Czy widziałem Mgławicę Rozetę? I tak i nie. Zapewne bardzo doświadczony obserwator bez najmniejszego problemu tego dnia wyłapałby subtelną różnicę w jasności tła. W mojej ocenie była ona na pograniczu dostrzegalności, bardziej widoczna po prawej stronie co przekonuje mnie, że mogłem ją faktycznie dostrzec. Wymagało to jednak skupienia i wpatrywania się przez dłuższą chwilę. Zachęcony tym widokiem pokierowałem się w stronę IC2177. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy w tym rejonie to gromada NGC 2343 i bardzo jasne gwiazdy w najbliższym otoczeniu. Czy tutaj udało mi się dostrzec Mewę? Wydaje mi się, że podobnie jak w przypadku Rozety tak i tutaj obiekt był na pograniczu dostrzegalności - aczkolwiek moje doświadczenie jest w przypadku tego obiektu bardzo małe i przyjmuję, że zadziałała bardziej wyobraźnia niż realny obraz. Widziałem delikatne pojaśnienie przy V700 Mon, co może sugerować Głowę Mewy. Jednak czy lornetka 70 mm jest faktycznie w stanie pokazać ten obiekt? Trzeba będzie zweryfikować ponownie przy najbliższej okazji. Niedaleko obok zostały zaliczone kolejno obiekty NGC 2353, a także NGC 2345. Nadszedł czas na inną partię nieba. Przeszedłem kilkadziesiąt metrów ze sprzętem, aby zaczaić się w mniej zaświetlonym miejscu. Warto było. Najpierw M45. Plejady naprawdę nie potrafią się znudzić. W lornetce 15x70 prezentują się chyba najlepiej. Następnie M37, M36 i M38 wraz Kotem z Cheshire. Chyba każdy przyzna, że to M36 jest najbardziej urokliwą gromadą w Woźnicy jeśli chodzi o lornetkowe pole widzenia. Tej nocy każda z tych gromad była wyraźnie rozbita na gwiazdy. Do tego w szerokim otoczeniu z urokliwym zapasem. Rys. 4. M36 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. W międzyczasie zaliczyłem też M31 i M110, a następnie M33, NGC 752 i już byłem w Perseuszu przy Alpha Persei Cluster, czyli Mel 20. Rzut okiem na pobliską Głowę Demona. Gwiazda Algol tego dnia rozświetlona i bez skazy. Następnie NGC 1342 i powrót do M34 - gromada jarząca się gwiazdami, żywa i kryształowa. Do NGC 1499 nawet nie podchodziłem. Mgławica Kalifornia ostatnio mnie zniechęciła i nie dałem jej tym razem nawet szansy. Pozostając w Perseuszu odwiedziłem dwa położone obok siebie obiekty NGC 1545 i NGC 1528. Mieszczą się ładnie w jednym polu widzenia w otoczeniu jasnych gwiazd konstelacji Perseusza. Czas na przelot do matki Andromedy i żony Cefeusza, czyli Kasjopei. Po drodze minąłem niewielki obiekt Tr2 i zatrzymałem się przy NGC 884 i NGC 869. Chichotki jak zwykle przepiękne. Efekt przestrzenności i trójwymiarowości tej gromady podwójnej w lornetce jest niesamowity. Spoglądałem przez dłuższą chwilę na NGC 869 i jej centralną, jaśniejącą blaskiem część. Następnie skierowałem się obok do gromady otwartej Stock 2, aby dotrzeć w końcu do celu, czyli gwiazdozbioru Kasjopei. Zacząłem od NGC 7789 - delikatnej i subtelnej gromady otwartej. Róża Karoliny to odkryty przez Caroline Herschel wdzięczny obiekt położony między gwiazdami Sigma i Rhio Cassiopeiai. Dzięki temu bardzo łatwo go namierzyć, choć czasami nieco trudniej dostrzec. Rys. 5. NGC 7789 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Odbiłem na moment kawałek dalej, aby przy okazji zobaczyć M52 - oczywiście obiekt widoczny bez problemu. Powracamy do Kasjopei. Najpierw NGC 457 - Gromad Sowa lub ET jak kto woli. Dla mnie zdecydowanie to pierwsze określenie, zawsze widzę tutaj nadlatującego ptaka z wielkimi oczami. Rys. 6. NGC 457 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Następnie rzucająca się w oczy gromada M103 i NGC 663. Obszar ten to znakomity punkt startowy do delikatnego gwiazdozbioru Żyrafy, a dokładniej do dwóch ciekawych asteryzmów. Pierwszy z nich to Kaskada Kemble’a - 20 gwiazd ułożonych w linii prostej z gromadą NGC 1502 na samym końcu. Rys. 7. Kaskada Kemble’a widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Drugi z nich to mniej popularny tzw. Latawiec Kemble’a - oczywisty i niedwuznaczny obiekt w kształcie latającego płótna ze sznurkiem na zakończeniu. Naprawdę warto poświęcić chwilę i odszukać te dwa asteryzmy. Rys. 8. Latawiec Kemble’a widoczny w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Na zakończenie zajrzałem do wspomnianego już na początku gwiazdozbioru Raka. Gromada M44 była tej nocy widoczna nieuzbrojonym okiem. Gromada Ul lub jak kto woli Żłobek w lornetce 15x70 pokazała swoją bogatą strukturę niezliczonych gwiazd. Będąc w tej okolicy nie zapomnijcie spojrzeć jeszcze na M67 - również widoczna gromada, chociaż już nie tak spektakularna jak jej poprzedniczka. Rys. 9. M44 widoczna w polu widzenia 4,4° - lornetka 15x70 - wizualizacja. Źródło: Opracowanie własne na podstawie aplikacji Stellarium. Zrobiło się dość późno, niebo było nadal krystalicznie przejrzyste, a z żadnej ze stron nie nadciągało zachmurzenie. Jak na styczeń przystało chłód zaczął doskwierać, więc uznałem, że na dziś wystarczy - tym bardziej, że zobaczyłem więcej niż mógłbym się spodziewać. Czy ktoś jeszcze mi powie, że lornetka nie nadaje się do obserwacji astronomicznych? Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - ) ps. tego dnia była także koniunkcja Marsa i Urana - oczywiście również zaliczona : ) Zdj. 1. Obserwacje astronomiczne - lornetka Delta Optical Extreme 15x70 ED + statyw Slik Pro 700 DX z głowicą Benro S6. Źródło: Zdjęcie własne.
  5. M42 jest obiektem do którego wszyscy chętnie wracamy. Ja siła rzeczy, ze względu na skalę mojego setupu, tylko do jego centralnego regionu wokół Trapezu. Dwa lata temu również fotografowałem ten region, wtedy jeszcze 10'' teleskopem. Zarówno wtedy jak i obecnie były to sesje „przy okazji”, trochę na kolanie ale przy bardzo dobrym seeingu. Obecny materiał zebrałem podczas piątkowo-sobotniej zlotowej nocy na Roztoczu. Seeing przez calutką noc był wyśmienity dlatego po sesji marsjańskiej, po 4 rano skierowałem jeszcze teleskop w rejony trapezu żeby złapać trochę klatek. Niestety mój teleskop wymaga poprawy posadowienia LG w celi po każdej znaczącej zmianie położenia – żeby zminimalizować astygmatyzm. Ale tym razem odpuściłem, bo już byłem mega zmęczony i mi się nie chciało. Jedynie poprawiłem kolimację. Stąd też gwiazdki wyszły lekko trójkątne, kopnięte przez astygmatyzm i rozciągnięte przez atmosferę. Za to detal pyłów, obiektów H-H oraz niektórych proplydów wyszedł lepszy niż na fotce z 2018 roku (pomimo, że tam gwiazdki miałem ładniejsze). Zarejestrowało się moim zdaniem też więcej obiektów i fotka sięga nieco głębiej. Być może to też kwestia tego, że teraz zastosowałem dłuższe czasy i apertura też była większa (400ms teraz vs 250ms poprzednio, f/4,8 poprzednio a f/4 teraz) Podczas obróbki nie ostrzyłem tak agresywnie jak dwa lata temu - głównie po to żeby nie zabić "trójwymiarowości" - przy ostrzeniu detal się uwypukla ale fotka robi się płaska. Myślę, że tym razem udało mi się wypracować taki złoty środek M42 podczas zbierania materiału było około 25 stopni nad horyzontem Astrofaktoria Newton 350/1400 + ASI 178 MM-C Baader LRGB + Baader Neodymium + MPCC L: 700 x 400ms, RGB: 500x400ms na kanał, gain na jakieś 80% I teraz jeszcze uwaga – kolorystka. Tutaj trochę popłynąłem z zabawą. Wybaczcie. Dlatego kilka wersji poniżej. W każdej detal jest ten sam i pochodzi z warstwy luminancji. LRGB – kolory przesunięte – symulacja palety HST (czerwony przeszedł w żółty, zielony w cyjan, a niebieski został niebieski ) LRGB – kolory oryginalne – tak jak wyszło ze skalibrowanego RGB, taki buraczano-zielony, nieładny LRGB – kolory takie jak wychodziły mi do tej pory i kiedyś z kamery kolorowej, mniej zielonego więcej niebieskiego. Na samym dole fotka z 2018 roku z naniesionymi ciekawszymi obiektami H-H i mgławiczkami protoplaneteranymi. Możecie sobie odszukać i porównać te obiekty na obecnym zdjęciu
  6. Widzę po innych tematach, że nie tylko ja cierpię na rzadkie weny do obróbki tak więc prezentuję materiał zbierany pół roku na La Palmie. Mozaika dwu panelowa, miałem 40 nieporuszonych klatek na panel, ale szczegółowa weryfikacja odrzuciła połowę - gradienty, im niżej nad horyzontem, tym jaśniejsze niebo, muszę sobie wyższy limit ustawić niż 30 stopni. Materiał nieodszumiany, bo nie podobały mi się wyniki odszumiania. Będzie motywacja dozbierać kiedyś materiału. I znowu widzę, że nie radzę sobie z zmniejszaniem gwiazd w gęstych polach blisko drogi mlecznej. Ale dość marudzenia, podobają mi się wybrane kadry, dużo się dzieje, mnóstwie mgławic uroku dodaje W Orionis w prawym górnym rogu. Ciemne niebo pozwoliło pokazać naprawdę wiele, będzie z czego wybierać przyszłe kadry, jak już się zdecyduję na podróżny teleskop. Nikon D750 mod, samyang 135/2 na f2.8, 2 panele po 20x5min, iso 400. Na życzenie mogę udostępnić większą rozdzielczość.
  7. Projekt "Gemini" jest odpowiedzią na żywotne potrzeby w dobie kryzysu pogodowego... Wszyscy wiemy jak mało jest pogodnych nocy i skutkiem tego, jak wiele mamy niedokończonych zdjęć... Założenie jest proste, trzeba zebrać więcej materiału w krótszym czasie aby maksymalnie wykorzystać okno pogodowe. Mamy w Obserwatorium 2 identyczne SkyWatcher 80ED, które postanowiliśmy wykorzystać na potrzeby projektu (dlatego "Gemini"). EDek nr 1 - kamera ASI 1600mmc + R/F 0,79x (Karol W.) EDek nr 2 - Canon EOS 1100 mod (Pszemek123) aka PrzeMaz Ideałem byłoby mieć dwie identyczne kamery Mono i Kolor ale na razie trzeba się na czymś naumieć... Wszysko "wisi na grzbiecie" BAJa ) Newton 406 mm f 4,5 Montaż widłowy (home made) nieguidowany. Jako ciekawostka: BAJ, lapć, kamera, grzałki itp wszystko zasilane z panelu solarnego 250W i aku 60Ah z przetwornicą 12/230V Pierwsze testowe światło z tego zestawu złapaliśmy 15 stycznia br, Okazało się niestety, że były problemy z EDkiem nr 2, potrzebna była kolimacja celi i wyciągu. Zdjęcie wyszło jak wyszło ale ogólne założenia zostały potwierdzone. Pole widzenia EDka z reduktorem i kamerą jest zbliżone do pola Canona z gołym ED. Wymagane jest jednak bardzo precyzyjne justowanie obu teleskopów. Podczas zbierania testowego materiału było z tym trochę problemów stąd stack z Canona jest cropem. Zebrane ok 120 min na każdy z detektorów, w warunkach raczej średnich chociaż nie najgorszych. Pozostaje nauczyć się sensownie to obrabiać, ale i tak najważniejszy jest FUN.... że jest CO obrabiać....
  8. MaPa

    M42

    Po tych ciemnych mgławicach postanowiłem sobie podarować luxus obrobienia czegoś jaśniejszego dla odmiany. Ta znana mgławica pasowała do czasu jaki miałem dostępny wiec naświetliłem i już. Czasem tak trzeba FSQ/Asi1600 LRGB 60x1min, RGB 10x2min każdy, seria krótkich klatek 5sec dla LRGB
  9. Wiem, że nie umywa się wrzuconym ostatnio M42-ójkom... Ale... Sprzęt, umiejętności i prawdopodobnie seening też ciężko porównywać niestety zabrakło czasu na dopalenie osobno środka mgławicy... Miało być tylko testowe po kasacji luzów w DEC co patrząc na gwiazdy nawet się udało - mimo zgrubnego ustawienia na GP żadna klatka nie została odrzucona jak tylko pogoda pozwoli powrócę w ten rejon po wymianie podkładek i smaru w montażu - może początkiem przyszłego roku bo 120s to mało 50x120s/ISO400 + 90 darków SW 150/750 + SW CC x0,9 niemodyfikowany Canon EOS 600D EQ3-2 guided ASI034MC
  10. Zdjecie przy Ksiezycu w pełni (2020-02-07, 08 i 09), który swiecił praktycznie tuz nad obiektem. Ioptron CEM60EC, Samyang 135mm@3,5, QHY695A, Chroma Ha i OIII @10min łącznie dla obu filtrów tylko ok 3h materiału, lekki crop i delikatna obróbka. dla tych co chca sie pobawic moim materialem Ha, SII, OIII bez alignacji.
  11. NGC 1976 & Sh2-279, czyli popularna Wielka Mgławica w Orionie oraz tzw. Running Man Nebula Całość zbierana na balkonie z centrum Gdańska. 4.5 h materiału w klatkach po 300 sekund. Nikon D5100 (ISO800) + SW ED80 + FF/FR 0.85x + Optolong L-enhance Składanie i wstępna obróbka - AstroPixelProcessor z użyciem algorytmu Ha-OIII color, poprawki - PS CC. Środka M42 niestety nie podmieniłem, bo jeszcze tego nie próbowałem, a i pogoda nie jest łaskawa, żeby dozbierać więcej materiału... Dajcie znać, co myślicie
  12. Cześć, zebrałem się w sobie i postanowiłem przejść z biernej aktywności na forum do nieco bardziej aktywnej w związku z czym przedstawiam Wam moją pierwszą astrofotografię wykonaną przy pomocy newtona 150/750, posadzonego na poczciwym EQ3/2. Do zbierania fotonów posłużył mi canon 70d. Z racji, że dopiero raczkuję z obróbka, załączam 2 wersje jakie udało mi się wyprodukować w PS. Mam wrażenie, że przy drugiej wersji mocno przekombinowałem z kolorami. Najbardziej boli mnie przepalony środek, wykonałem dla niego specjalnie 10 klatek po 4s, ale łączenie go z całością, tak żeby się nie odcinał idzie mi topornie (poznaje dopiero jak działają poszczególne narzędzia w photoshopie ;p ). Będę wdzięczny za wszelkie uwagi/sugestie co można poprawić albo jakich błędów unikać. Pozdrawiam. 60x30s + 30 darków, ISO 1600 Jeśli kogoś interesuje, tutaj umieszczam stack: https://drive.google.com/open?id=1BsXoLRGIvbnb70SMetM-DXxBS2KYQ4sP
  13. Dzień dobry, cześć lub co kto woli na powitanie :-). Niedawno pytałem tutaj na forum o fotografowanie bez prowadzenia montażu za ruchem gwiazd, dostałem krótką odpowiedz żeby dokupić układ śledzący. Poczytałem i kupiłem używany eq3-2 z napędem w jednej osi. Po długim oczekiwaniu na czyste niebo wreszcie udało mi się zrobić kilka zdjęć. Chcę Wam teraz pokazać, co uzyskałem za pomocą tego montażu i zamocowanego na nim Nikona D7100 + Sigma makro 150 mm f 2,8, przymknięta do 3,2. To są trzy ujęcia nałożone na siebie. Jedno z prześwietlonym środkiem mgławicy ISO 1000, t=45s; drugie z ciemniejszym środkiem ISO 1000, t 10 s; trzecie naświetlone jeszcze ciemniej tak by było widać że są tam gwiazdy ISO 1000 t=5 s. Każde to kilka klatek, do tego darki i flaty. Każde ujęcie składane DSS i wyciągane Lightroom'ie. Trzy ujęcia złożyłem Photoshop'ie. Od razu napiszę, że widzę spore niedociągnięcia, ale chętnie przeczytam co myślicie o tym zdjęciu, by następnym razem zrobić lepiej :-). Pozdrawiam, Tomasz B.
  14. Z racji pobytu na wsi i pięknej, bezksiężycowej nocy, postanowiłem prześwietlić Oriona od pasa w dół. Ma on tam trochę za skórą i osobiście, oprócz kreseczek na jasnych gwiazdach od krawędzi filtra, jestem całkiem zadowolony z wykonanej pracy A co Wy myślicie? Nikon D5100 Mod + Oprolong L-Pro, Nikkor 50mm @ f/2.5, Star Adventurer 40x300s, ISO200 AstroPixelProcessor + PS CC
  15. Oprócz udanych, jakże detalicznych przygotowań - dzisiejszy wypad na obserwacje zakończył się niemal totalną porażką. Niemal – gdyż najnowsza prognoza i tak wskazuje klapę w rejonie, gdzie miałem dziś się dostać ze swym ultramobilnym teleskopem. Przed chwilą dane mi było dojechać rowerem na peron, z którego to majestatycznie oddalał się... MÓJ OSTATNI pociąg. Pora więc wrócić do przyjemniejszej rzeczywistości: dokończyć retrospekcję z poprzedniej obserwacyjnej sesji (5/6.10.2019). A przed ww terminem długo już wyczekiwałem pogody, która raz za razem psuła mi się w ostatnim momencie. Szlag mnie już trafiał, lecz ostatecznie padło na wyjazd na północ od Warszawy – tak, by moje obserwatorium było gotowe do pracy około 1.30. Tradycyjnie, obładowanym czarno-białą Syntą 12 - Flex samochodem, pod sam koniec - wyboistymi drogami. Miejsce zaliczyło zaś swój debiut – co wynikło także z faktu, w jakim rejonie miało dziś nastąpić najszybsze wypogodzenie. Z odsłoniętym horyzontem pośród pól, po około godzinie jazdy. Łuna co prawda na południu – jednak nie przerażała mnie zasięgiem. Nie martwiły mnie też chmurwy na 90% nieba, gdyż szybki północny wiatr robił swoje: podczas wywalania gratów z auta, ponad czarnymi sosnami pojawiał się już charakterystyczny dyszel Wielkiego Wozu… no pięknie. Wietrznie i dość sucho. Odczuwalna około zera. Musiałem jeszcze zaaplikować ręcznik na przedniej szybie w środku odpowiednio ustawionego samochodu – chroniło mnie to całkiem skutecznie przed natarczywym światłem jedynej, widocznej z odległości 400 metrów latarni. Sesja trwała dwie godziny, przy całkowicie już czystym niebie – dopóty, dopóki nie zmarzło mi dupsko (a dokładniej – klatka, z lekka też dłonie i stopy) – tej jesieni pierwszy raz. Sesja o tyle zacna, że na amen oddaliła ode mnie chęć sprzedaży ww teleskopu – który im ciemniejsze noce – tym piękniejsze obrazy daje (ponad długo już nie wyciąganą Syntę 8). Na pierwszy ogień poszedł dostatecznie wysoko jeszcze lecący Łabędź i NGC6826 Blinking Planetary. Wreszcie, przy czystym niebie i zacnym seeingu – udało się skierować nań 12-calówkę; hell yeah! Imponujący widok, zwłaszcza w 300x – super ostre jądro, a dookoła – fajna, mieniąca się fakturka. Pomimo, iż może to być trochę spowodowane atmosferą – to jednak udało się też pierwszy raz dostrzec tu ładne odcienie kolorów. Skoro już nadwyrężam zoom, to od razu potem kolejna planetarka: Andromeda NGC7662 Blue Snowball, a więc ładna, jasna kula. 300X tylko tyle w tym wypadku dało, że niebieska mgławica stała się większa. Nadeszła jednak długo wyczekiwana chwila zaatakowania przeze mnie Pani Orionowej - M42 - po raz pierwszy mając do dyspozycji lustro 305cm. Kres cudowności tego obiektu osiągnąłem wiosną w Gołubowszczyźnie, Newtonem 8… dopóki na M42 nie spojrzałem tutaj - raptem po drodze do Pułtuska – jednakże już przez teleskop 12 cali! Widok przez większą rurkę okazał się jeszcze lepszy; nawet pod niebem o wiele słabszym, niż przy ciemnej, wschodniej granicy. Progres jest! Wielka Orionowa nabrała plastyczności! A i zyskała koloru – ewidentnie niebieskiego! Błękit ten zbliżony był do barwy niniejszej czcionki. Na medal spisał się zwłaszcza okular MaxVission 28mm. Trochę więcej przybyło kłaków – tych słabszych mgiełek. No i uwidoczniła się masa przestrzennej czerni, która uwypukliła prawdziwy, trójwymiarowy obraz mgławicy! Czerń ta wyskoczyła oczywiście najbardziej pomiędzy jasnymi światłami M42 / M43. Gwiezdny Trapez też pokazał się super - trzeba będzie nad nim jeszcze popracować next time - z dużymi zoomami. Mogłem więc już w spokoju zająć się słabymi niedobitkami, jak NGC7448 w Pegazie. Rozmyta, ale w miarę intensywna galaktyczka, z jaśniejszym środkiem. Lekko wydłużona i ukośna. Nieopodal zaś, poza polem widzenia: NGC7465 i NGC7463 - obie galaktyki tylko po 13 mag. Malutkie, widoczne bardzo słabo i podobne. Stopniem swej separacji przypominają szerszy, podwójny układ gwiazd. Same są jak maleńkie (użyty okular: 13 mm), rozmyte gwiazdki, tworząc, co najwyżej krótkie kreseczki. By różnicować emocje – przeplatałem te słabizny jasnymi perłami, znów więc wróciłem do Oriona – przyglądając się M42 – a po chwili również jej okolicom, zahaczającym o pole widzenia długoogniskowego okularu. Tuż obok znajduje się NGC1977 - to już jednak nie tak wielka mgławica – umiarkowanie jasna mgiełka wokół trzech gwiazd. Klei się doń NGC1973 - mniejsza od niej. Po przeciwnej zaś stronie Wielkiej Mgławicy Oriona, debiutancko (znów za sprawą apertury) - dało zauważyć się bardzo subtelne zamglenie NGC1980 - wokół gwiazdy, lepiej widoczne z SW13. To był już czas perełki ponad pasem Oriona - M78, o wiele lepszej w SW13 (niż MV28); w stosunku do widoku mniejszym teleskopem - urosła, pokazała ostrzejsze kształty. Chociaż nic szczegółowego nie wykiełkowało wewnątrz światła mgławicy. Najfajniejsza natomiast stała się jedna z krawędzi – pierwszy raz tak ostra i równa, jakby była precyzyjnie przycięta przez kosmicznego stolarza! Dalej, pomimo stopniowego marznięcia, kontynuowałem poszukiwania Trytona z poprzedniej sesji – wymagany lepszy seeing dziś wystąpił. W końcu, 12-calowka / powiększenie 300x pozwoliło prawdopodobnie wyzerkać ów „jasny” księżyc przemierzającego gwiazdozbiór Wodnika po stronie zachodniej - Neptuna. Majaczył dosłownie przez ułamek sekundy – w odległości od planety, jakie dzielą gwiazdy trochę szerszych układów binarnych. Wielorybi challange: NGC908 – ledwie dostrzeżona małym zoomem, po chwili była trochę lepiej widoczna w SW 13, ale i tak wolę wyobrażenie, jak ta galaktyka wyglądałaby w Bieszczadach. Niestety, w Polsce zbyt wysoko nie wzejdzie. Niemniej, udało się ją dostrzec pomimo bliskości łuny na południu. NGC908 ukazała się jako spore pojaśnienie nieba; wydłużona mgiełka. Chwilami zdaje się być widoczny mały, również wydłużony, jaśniejszy obszar centralny. Zdjęcie potwierdza ów charakter tej spiralnej. Zanim straciłem ochotę na dalsze oglądanie – (a szron wokół lustra wtórnego wskazywał już na nadchodzące kłopoty) – pojawił się kolejny debiutancki obiekcior; za to jaki!!! NGC 2371/2, czyli mgławica planetrana zwana “Cukierek”, w wysoko już świecących Bliźniętach. Jeżeli przypowerować – jest to znakomita planetarka! Najlepsza z okularem TMB 8, choć 5mm też przydatne. Po przyjrzeniu się – sporo widocznych detali (!) środkowego obszaru tej mgławicy (krawędzi “cukierka” nie zauważyłem). Część widoczna trochę większa od tej w mgławicy “Jajko”, a dużo “dzieje się”, gdy skupimy na niej wzrok na dłużej. Kształtem przypomina bałwana, ale w mniejszym zoomie kojarzy się też ze wspomnianą mgławicą “Egg”; po jednej stronie jest jaśniejsza. Przymrozek… bieganie… 3.30 w nocy – zakończenie, pakowanie, powrót. Oby tego typu obserwacyjne uniesienia spotykały nas jeszcze w tym roku.
  16. Panie i Panowie, meine Damen und Herren, Mesdames et Messieurs, ご列席の皆様 Projekt rozpoczęty w zeszłym roku nareszcie przeszedł linię mety (mam taką nadzieję). Materiał sporo czasu leżakował u mnie na dysku, aż w końcu udało mi się do niego przysiąść. Jak wodór i siarka były stosunkowo łatwe w obróbce tak tlen to istny koszmar, który do dziś śni mi się po nocach. Przez swój błąd nie miałem do niego flatów więc walczyłem z paciakami i winietą jak lew :-) Chciałem Wam w międzyczasie pokazać wersję BiColor, ale przez jakość tlenu zrezygnowałem - dlatego też prezentuję Wam od razu wersję w kolorystyce HST. Zastanawiałem się czy wybrać wersję z większą ilością zielonego, może z mniejszą a może coś pomiędzy - i wybrałem tą ostatnią opcję. Materiał zbierany z warszawskiego tarasu (Ursus), przez SW ED80, rejestrowany przez ASI1600MM-C z filtrami baadera, prowadzony na AZ-EQ6. Wodór: 282x180sek, Tlen: 73x300sek, Siarka: 49x300sek (sumarycznie: 24h 16min) Miłego oglądania Paweł
  17. Hej! Tym razem ja idę na pierwszy ogień Złożyłem w końcu materiał... była to dość długa przygoda. Po pierwsze M42 nie jest łatwym obiektem. Po drugie, cały materiał cierpi na mały kontrast, czemu przysłużyły się światła Wwy - gorszą miejscówką posadzenia setupu byłyby tylko okolice PKiN Oraz na deser standardowe dylematy z nasyceniem kolorami oraz kontrastem - wydaje mi się, że zostawiłem trochę przestrzeni Ha: 31 x 900 sek bin1 + 22 x 30 sek bin1 OIII: 29 x 900 sek bin1 + 34 x 30 sek bin1 SII: 31 x 900 sek dark, bias, flat NEQ6 mod, TS APO 115/800 x0.79 f/5.5, QHY9, oryginalna skala zdjęcia: 1,76"/px W procesie przygotowania zdjęcia wyszło mi kilka wersji, zdecydowałem się zaprezentować 4 z nich, licząc na Wasz odzew w ankiecie, na którą byście postawili W ramach drobnego podziękowania wśród głosujących wylosuję jedną osobę, której sprezentuję odbitkę zdjęcia w formacie 20x30cm (oczywiście ze zdjęcia na które wylosowana osoba oddała głos :)). Tą wersję stworzyłem na końcu - po dodatkowej pracy nad trapezem: 1. HDR próbowałem też uzyskać mniej oczywiste kolory: 2. Malina z kiwi Jedna z pierwszych wersji: 3. Zachód słońca nad oceanem Ta wydaje się podobna, ale przy manipulacji kolorami struktury zaprezentowały się miejscowo w nieco inny sposób: 4. Zanurzony w zieleni
  18. W końcu dobraliśmy się ze sobą ja i pogoda... pierwsza tegoroczna... świeżynka wczorajsza... czasu niewiele, bo i chmury na więcej nie pozwoliły... ale coś tam wylazło... 20x120s Samyang 135mm/2 @ 2.8 + Nikon D610 @ iso1600 + HEQ5 Miejsce: Przełęcz Tąpadła i wersja dla czytelników pozdr i
  19. Ostatnio używając taniej kamerki T7C fotografowałem okolice centrum M42 przez rożne filtry IR , UHC i Moon Sky Glow. Robiłem krótkie ekspozycje 2 -4sek. Oczywiście najbardziej ciekawiło mnie pasmo bliskiej IR ,które dość dobrze przepuszcza wspomniana kamerka. I w sumie sienie zawiodłem. Może wartość artystyczna zdjęć jest niska ale podczerwień przeszła przez chmury gazu mgławicy i pokazała gwiazdy których nie widać w świetle widzialnym (a przynajmniej nie tak dobrze). SW 150/750 IR 190 x4s SkyGlow 95x2s UHC 95x4s stackowane w DDS obrobione w Gimp
  20. Usiłowałem ze zmiennym szczęściem ustawić odległość pomiędzy korektorem f6,3 a kamerą .Złączki , które miałem nie dawały rady , chyba dochodziło do ugięcia .Po dwóch nocach jest lepiej , ale jeszcze brakuje. Zrobiłem szybką m42 z sct 8 i asi 1600 , 100x10 s bez guidingu na eq6.
  21. Powoli ogarniam materiał z niedawnego wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie (Teneryfę i Gran Canarię). Prezentowane zdjęcie powstało akurat na Gran Canarii, z dość ciemnego miejsca, niestety doświetlonego pojedynczymi lampami z terenu wojskowego... Przy okazji wiał morderczy wiatr, dlatego zdecydowałem się na czasy jedynie 30s. Ale koniec końców, na szerokości 28 stopni, Orion góruje na prawie 60 stopniach, więc nie ma co narzekać A dlaczego Orion właściwie, skoro z Polski go też widać? No bo niestety, w zimie bardzo ciężko znaleźć jakikolwiek obiekt na obiektyw 135 mm poniżej równika niebieskiego Trochę więcej by się materiału przydało, bo kusi żeby jeszcze pociągnąć, ale cóż, trzeba się powstrzymać. Samyang 135 f/2 + Nikon D7100 + CEM25EC 340x30s ISO400 f/2
  22. Dzisiaj chciałem Was zaprosić do zwiedzenia Mgławicy M42 czyli Wielkiej Mgławicy w Orionie. Jednak nie będziemy podziwiać jej piękna w pełnej rozciągłości ale zanurzymy się w jej centrum, czyli w okolice układu gwiazd zwanego Trapezem. Jest to najjaśniejsza część mgławicy M42, bogata w bardzo młode gwiazdy oraz pełna obszarów w których gwiazdy ciągle się rodzą (dyski protoplanetarne wokół protogwiazd) oraz obiektów Herbiga-Haro (HH) Obiekty HH są to mgławicopodobne obszary powiązane z obszarami gwiazdotwórczymi. Często występują w postaci dżetów wyrzucanych z obszarów wokół nowo powstałych gwiazd. Tego typu obiektów jest w obszarze centrum M42 co najmniej kilkanaście (jak nie kilkadziesiąt) Oczywiście najlepiej są widoczne na zdjęciach z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (tutaj miejsce skąd wziąłem fotki do mojej mozaiki poniżej: https://www.dhushara.com/book/bchtm/orion.jpg ) ale stosując paletę LRGB i odpowiednio dużą skalę możemy pokusić się o próbę wyłapania tych malutkich obiektów na amatorskich zdjęciach. Materiał na poniższe zdjęcia zebrałem 18 września po godzinie 4 rano przy niezłym seeingu lecz wciąż przy nisko położonej M42 (około 25 stopni nad horyzontem). Trochę przy okazji innych sesji. Ale ponieważ wynikowe foto wyszło całkiem fajnie to postanoiwłem zaprezentować pierwsze podejście do M42 w tym roku. W listopadzie zapoluję jeszcze raz na detal w sercu mgławicy i spróbuję zebrać więcej materiału (minimum 5000 klatek na kanał) co powinno zdecydowanie wygładzić szczegóły. Widać zarys oraz ślad kilku "proplydów" oraz obiektów HH. Te które zidentyfikowałem starałem się zaznaczyć. Jak wyłapiecie jeszcze coś to dajcie znać Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1500 x 250 ms (gain 84%), nieguidowane RGB - 700 x 250 ms (gain 84%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix
  23. Hej, zbierałem materiał przez caaaałą zimę. Czyli raptem 3-4 razy, gdy wreszcie trafiłem na pogodę No cóż taki mamy klimat, jak mawiała jedna Pani Minister Materiał zbierany TS APO 130/700, QHY8L, z miasta. Obróbka w Pixie.
  24. Witam serdecznie całą społeczność Astropolis. To jest mój pierwszy post na forum, więc kilka słów o sobie: mam na imię Grzesiek, mieszkam i pracuję w Warszawie. Astronomia zawsze mnie trochę interesowała, lubiłem mieć ogólne pojęcie co na nocnym niebie widać. Od zawsze lubiłem robić zdjęcia, więc postanowiłem spróbować swoich sił także w astrofotografii. W ubiegłym roku zakupiłem napęd SW Star Adventurer i jak czas oraz pogoda mi pozwalają to zaczepiam do tego aparat z jakimś obiektywem, mam też teleskop SW 150/1200 na montażu EQ3-2, do którego też czasami doczepiam jakiś aparat, żeby zrobić zdjęcie Księżyca czy jakiejś większej planety. Astro nie jest moim "głównym" hobby ale zaczyna mnie bardzo wciągać. Ostatnio wpadł mi w ręce do testów Nikon D850, a że było kilka fajnych nocy bez Księżyca to powalczyłem z M42 oraz M51. A teraz do sedna sprawy. Szukałem w sieci różnych ustawień dla tego aparatu, żeby zdobyć jakiś przyzwoity materiał do dalszej obróbki. Znalazłem kilka różnych opisów i na postawie swojej (jak się potem okazało) błędnej decyzji zarejestrowałem materiał z tym samym ISO 1600 i różnymi czasami ekspozycji od 60 do 2s. Oczywiście do każdego czasu mam też klatki kalibracyjne. Spróbowałem to wszystko razem zestakować w DSS, bo gdzieś wyczytałem, że DSS rozróżnia sobie czasy ekspozycji i daje z tym radę. Ale jednak chyba nie daje sobie rady bo efekt końcowy jest taki sobie. Ogólnie zdjęcie które mi wyszło zrobiłem tylko dwoma narzędziami - stackowanie całego materiału w DSS i potem suwaki w LR. Wiem, że zmasakrowałem jądro i wiem, że kolory są z "kosmosu". Co do jądra to sprawa jest prosta - maski w PS (muszę się w końcu tego nauczyć). Co do kolorów to pewnie odpowiedni WB by to załatwił, ale wtedy znikają mi pewne szczegóły, a tak "coś" na tym zdjęciu widać. Ogólnie to jest moje trzecie podejście do M42 w ogóle. Pytanie główne - jak podejść do stackowania takiego materiału, mam jedno ISO, po kilkadziesiąt klatek z czasami ekspozycji 60, 30, 10, 8, 5 oraz 2s, do tego wszystkiego darki, flaty i biasy?
  25. Wiem, że to był karkołomny pomysł - prawie pełnia i silny wiatr który szarpał teleskopem niemiłosiernie + seeing do kitu. Ale nowa kamerka - więc musiałem spróbować. Skierowałem teleskop na M42 i nagrałem około 1200 klatek na pełnej rozdziałce.Plik avi ważył 17GB Ekspozycja wynosiła 240ms i gain ustawiony na 100%. Wiatr tak rozmył klatki, że żaden program nie był stanie ich dobrze posortować Zrobiłem to ręcznie i wybrałem 90 najlepszych. Po zestackowaniu w AutoStakkercie i obróbce w PS wyszło coś takiego (obrazek 50% i crop środka przy 100% rozdzielczości) Wg mnie kamerka ma potencjał. Newton 400/1800 na platformie paralaktycznej 90 x 240ms (gain 100%, gamma 93) Zrobiłem też klatki 500ms ale tylko 9 nadało się jako tako do stacka Jak Księżyc trochę odpuści to postestuję ją na innych obiektach. Kurcze, bardzo fajne takie astrofoto
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.