Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'RPA'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 51 results

  1. Chronologicznie to pierwsza sesja jaką popełniłem podczas tegorocznej wyprawy do RPA . Ten obszar popularnie kojarzony jest z pozostałościami po supernowej w gwiazdozbiorze Żagla. Chyba mam do niego słabość bo powracałem tam kilka razy wciąż nie mogąc nacieszyć się fragmentem Drogi Mlecznej, który jest tak dynamiczny ale chyba wciąż mniej znany i oczywiście kompletnie niewidoczny z Polski. Szybko zachodził co tylko mnie bardziej dopingowało do naświetlania Canon 6Dmod/Sigma 105 A HEQ5, 23x2min f2.8 iso1600
  2. Wielka Szczelina a po ang Great Rift to ciemny pas dzielący wzdłuż jasne pasma Drogi Mlecznej na około jednej trzeciej jej długości. Dla obserwatora pod ciemnym niebem jest ona otoczona jasnymi pasmami składającymi się z gwiazd naszej Galaktyki. Poniższe zdjęcie to jej fragment na wysokości konstelacji Orła. To fragment większej mozaiki ale pomyślałem, że łatwiej eksponować ją w jednym kadrze nie mając obciążenia otoczeniem. Kolorystycznie jest jak sami widzicie, ale to że nie jest ona "czarna" a wręcz różnorodna stanowi ciekawe studium Drogi Mlecznej Dla obserwatora z Polski góra kadru to strona prawa a dla szerokości RPA góra kadru to strona lewa. Orzeł jest tam widziany bowiem "do góry nogami" nad północnym horyzontem. Na małym ekraniku canona na podglądzie wyglądała trochę jak rozmyte fraktale ale ciężko mi to oddać po obróbce Canon 6Dmod/Sigma105mm RPA, SW SA, 10x3min
  3. To szlagier więc potraktowałem go na luzie. Przyjemna sesja bez spinania się Sky90f4.5/ST2000 RPA, HEQ5, 2h LRGB
  4. Afrykańskie ciemne niebo nie potrzebuje się specjalnie reklamować. Ale czemu akurat taki Jowisz zaplanował w tym roku wakacje na południu tego nie wiem Kadr dedykowany miłośnikom Jowisza w małej skali. Nic nie mam do Jowisza ale przypadkowo ograniczył ograniczył obiekty które chciałem naświetlać np Snake Nebula. Canon6Dmod, 105mm 4x3min, prowadzone na SA
  5. Bardzo interesująca , szczególnie w filtrach wąskopasmowych mgławica nieba południowego. Ponieważ obiekt mniej znany pozwolę sobie przytoczyć za wiki garść informacji NGC 3576 – mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Kila. Mgławica ta znajduje się w odległości około 9000 lat świetlnych od Ziemi w Ramieniu Strzelca Drogi Mlecznej. Stanowi odrębną część kompleksu mgławicowego RCW 57, choć niektóre źródła używają nazwy NGC 3576 w odniesieniu do całego obszaru RCW 57. Jest to jedna ze słabszych mgławic Ramienia Strzelca Drogi Mlecznej. Gdy John Herschel obserwował ją po raz pierwszy 14 i 16 marca 1834 roku[3], widział jedynie kilka plamek mgławicopodobnych, stąd ostatecznie otrzymała ona 6 różnych numerów klasyfikacyjnych w katalogu NGC: NGC 3576, NGC 3579, NGC 3581, NGC 3582, NGC 3584 oraz NGC 3586. Obecnie najczęściej używaną przez astronomów nazwą dla całej mgławicy jest NGC 3576. Kształty NGC 3576 są skutkiem formowania się nowych gwiazd w mgławicy. Młode, masywne gwiazdy są źródłem potężnych wiatrów formujących zakrzywione kolumny. Wodór, siarka oraz tlen, wzbudzone przez intensywne promieniowanie ultrafioletowe nadają mgławicy charakterystyczne barwy. Świecenie mgławicy zarysowuje również sylwetki gęstych obłoków pyłu i gazu. Mgławica NGC 3576 jest potencjalnym miejscem formowania się nowych gwiazd, na co wskazują zapadające się ciemne obłoki. Sky90/Asi1600 SHO - 3.5h HEQ5
  6. Mały Obłok Magellana czyli nieregularna galaktyka karłowata niedaleko naszej Drogi Mlecznej. Asi1600/200mm LRGB 60,30,30,30 prowadzone na HEQ5, RPA
  7. Nabrało mnie na taki odseparowany kadr bez planowania. To fragment gwiazdozbioru Wilka ale w naszych szerokościach nieosiągalny Złapały się mgławice o kodowym oznaczeniu od Lupus II do Lupus VII Canon6Dmod/200mm SkyTracker, 35x2min, iso1600
  8. Ciągnie mnie do tej galaktyki bo jest inna niż inne i nadaje się na średnie ogniskowe ( 400-500) Południowiec więc warto przytoczyć trochę informacji po adaptacji z wiki. NGC 5128 zwana też Centaurus A to galaktyka soczewkowata (S0), znajdująca się w gwiazdozbiorze Centaura w odległości 13 milionów lat świetlnych. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy. Została odkryta 29 kwietnia 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. Jest to najbliższa Ziemi galaktyka aktywna, może być obserwowana nawet przez małe teleskopy. Jest zaliczana do galaktyk Seyferta typu 2. NGC 5128 jest najbliższą radiogalaktyką, stanowiącą bardzo silne źródło emisji fal radiowych. Galaktyka ta jest znacznie masywniejsza od Drogi Mlecznej. Utworzyła się ona w wyniku wielu kolizji galaktyk. Zawiera ona około 2000 gromad kulistych, uważanych za pozostałości po wchłonięciu mniejszych galaktyk satelitarnych. Ciemne pasma pyłowe przesłaniające jej jądro są świadectwem pochłonięcia galaktyki spiralnej przez NGC 5128, około 300 mln lat temu. Nietypową cechą tej galaktyki jest to, że materia w jej centrum tworzy dwa wyraźne ramiona spiralne; jest to pierwsza galaktyka, w której dostrzeżono taką strukturę. O galaktykach Seyfreta można przeczytać tu : https://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Seyferta Sky90@4.5/Asi1600 LRGB - 90,30,30,30x1min, HEQ5
  9. Po prostu letnia klasyka wczesną wiosną Materiał zbierałem pod "letnim" niebem RPA. Asi1600/200mm niguidowane na HEQ5 2.5h
  10. To zdecydowanie rzadziej fotografowany obszar nieba a co za tym idzie mniej znany. Mamy tutaj pokaźną porcję gwiazdozbioru Żagla wraz otaczającymi go Rufą i Kilem. Kadr dobrałem szczególnie pod kątem ogromnej wodorowej chmury która znajduje się w tym rejonie i chyba się udało ( to w końcu tylko canon a nie dedykowany filtr Ha). Jest ogromna i nawet sam dowiedziałem się o niej stosunkowo niedawno. Dobrze widać pas Drogi Mlecznej przechodzącej w kadrze na obszary widoczne z naszych szerokości ( przynajmniej w teorii). Jeśli widzicie te niebieskawa chmurę gwiazd w górnym prawym rogu to pewnie nie uwierzycie, że ona w teorii góruje bardzo nisko nad samym horyzontem w Polsce w momencie górowania gwiazdozbioru Raka. Jak sobie to uświadomiłem byłem bardzo mocno zaskoczony. Patrząc w tamten rejon nieba na wiosnę, wydaje się, nawet przy super przejrzystości , że w sumie mamy tam pustkę gwiezdną. Canon 6D/Sigma 50mm A SkyTracker 14x3min
  11. Mgławica niedaleko sławnego rejonu Rho Ophuchi. Od kilku lat już bardziej znana - ba z Polski tez już są zachęcające próby. Canon200mm/Asi1600 Ja natomiast, przy tej okazji, nawiązać chciałem do tego jak można sobie zmarnować trochę czasu pod dobrym niebem i dopiero po czasie się o tym dowiedzieć Ostrość ustawiałem, jak najbardziej. Sesje chyba też pilnowałem ale pewnie przez zmęczenie nie sprawdzałem kadru pod tym kątem jako całości. Okazało się, że setup nie do końca był zgrany plus musiałem wymyślić elementy zastępcze na to czego nie zabrałem ze sobą. Skutek był taki, że tor optyczny został przekrzywiony a to na pixel 3.8um aż za nadto. Ten ATM nie sprawdził się niestety tak do końca Muszę do tego podejść jakoś z humorem teraz aby się nie zdołować
  12. Gwiazdozbiór w którym jest umiejscowiona tytułowa galaktyka na niebie nie jest niestety od nas widoczny. Obiekt to rzadki gość na naszych forach z tego tytułu. Materiał zebrałem pod niebem RPA. NGC 6744 (skatalogowna również jako PGC 62836) to galaktyka spiralna w gwiazdozbiorze Pawia w odległości około 30 milionów lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta 30 czerwca 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. NGC 6744 jest jednym z najjaśniejszych obiektów pozagalaktycznych w tej konstelacji. Jej średnica kątowa wynosi 9', a jasność 10,6m. Galaktyka jest prawie dwukrotnie większa od Drogi Mlecznej, ale prawdopodobnie jej wygląd bardzo dobrze obrazuje, jak wyglądałaby nasza Galaktyka, gdybyśmy mogli na nią spojrzeć z zewnątrz. Sky90II@4.5/Asi1600 LRGB 2.5h
  13. To jeden z bardziej znanych obiektów mgławicowych z dalekiego południa w astrofotografii. Przynajmniej ja tak uważam. Mocno świeci w wodorze. Dlaczego kurczak w tytule ? Dlatego, że potocznie nazywana jest uciekającym kurczakiem. Ja tam specjalnie tego nie widzę Ponieważ to dla nas obiekt nieco orientalny to za wiki przytoczę, że oznaczenie obejmuje gromadę otwartą powiązaną z mgławicą emisyjną, znajdującą się w gwiazdozbiorze Centaura w odległości około 6500 lat świetlnych. Została odkryta 5 maja 1904 roku przez Royala Frosta Podaje w palecie SHO w jakiej ostatnio staram się podciągnąć. PS Z najjaśniejszą gwiazdą nic już nie zrobię. Halo było nie do ogarnięcia. Sky90/Asi1600mmcp/HEQ5 HEQ5, guidowane klonem Asi120, HSO 17,15,15x5min
  14. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą gromadą ale wróciłem do niej chętnie zbierając nowy materiał. Przyda się też garść informacji bo do gromady przylgnęła potoczna nazwa a to zobowiązuje. Jest ona widoczna bezproblemowo gołym okiem pod ciemnym afrykańskim niebem ale nie potrafiłem rozdzielić gwiazd chodź nosi miano, słusznie lub nie: Plejad południa. IC 2602 to gromada otwarta w gwiazdozbiorze Cariny . Została odkryta przez Abbe Lacaille w 1751 z RPA . Klaster jest oddalony około 479 lat świetlnych z dala od Ziemi. Ma całkowitą jasność 1,9mag czyli mniej niż Plejady i zawiera około 60 gwiazd. Theta Carinae , najjaśniejsza gwiazda gromady otwartej, jest gwiazdą trzeciej wielkości. Wszystkie inne gwiazdy w gromadzie są piątej wielkości i słabsze. Południowe Plejady obejmują spory obszar nieba, w przybliżeniu 50 minuty łuku. Kadr tak dobrany aby u góry zmieściła się gromada Mel101. Sky90/ST2000XM - RGB
  15. Ostatnia z gromad z serii którą podjąłem zestawem Sky90/St2000. Tak na prawdę tam jest kilka gromad które nawet na siebie nachodzą. Pomimo bardzo szybkiej sesji widać jak zróżnicowany jest tam obszar wliczając w to mgławice wodorowe. RGB jednoklatkowiec
  16. Trochę jest tak, że jak się pojedzie pod południowe niebo to poza Drogą mleczną nic innego się nie widzi Nic dziwnego w sumie. Korzystając z okazji postanowiłem wyjść z tych ram i ująć spory fragment nieco szerzej aby pokazać, że i południowe niebo ma swoje pyły otaczający południowy biegun niebieski. O tyle jest dobrze że można to zrobić w kadrze łapiąc nieco samej DM. Kadr jest na tyle duży, że w prezentowanym zdjęciu do bieguna brakuje pewnie niecały stopień. Niestety musiałem nieco obciąć bo gradient w tamtym rejonie już nie pozwalał na obróbkę. Znakomicie jest to widoczne na wersji opisanej gdzie złapały się gwizdki z Oktana. Ten kadr sprawił, że jestem pozytywnie nastawiony na poświęcenie czasu i naświetlenie tych dwóch, widocznych poniżej Doodada, ciemnych chmurek głównie z uwagi na to, że to bardzo mało odwiedzany obszar. Może kiedyś się uda Canon 6D/Sigma 50mm A SkyTracker, 22x4min iso1600
  17. Do tej pory ten rejon nieba fotografowałem w tzw szerokich kadrach. Ostatnio podkusiło mnie aby cmosa mono sprawdzić też i na takich mgławicach. Kadr wybrałem trochę losowo ale chciałem znaleźć dość reprezentatywny fragment kompleksu. Zmieściły się w nim ciemne mgławice Lupus noszące oznaczenia III, V i VI Nie jest banalny i nawet rozkład pyłu i koloru trochę utrudnia obróbkę co pamiętałem z szerszych kadrów. Dla szerszego zrozumienia regionu polecam opisane zdjęcie: http://astromarcin.pl/images/aaa2017/MilkyWay/ScoRightDarks_2017_1800_desc.jpg Asi1600mmcp/200mm @f3.5 LRGB 80,30,30,30 x 1min HEQ5
  18. Druga największa gromada kulista nieba. Ma bardzo skoncentrowany środek przez to dla oka wygląda jaka gwiazdka ( nieco rozmyta bądź co bądź). Siostra SMC. NAwet jak bez akomocacji nie widziałem SMC to ta gromada była punktem zaczepinie. POd ciemnym południowym niebem oba bietky raczej widoczne od razu patrzeniem wprost. Dobrze wygląda w loretce i w okularze. Sky90f4.5 ST2000XM - 1.5h w klatkach 5min,1min i 1sec. Obiekt na pewno ma swoje miejsce wśród znanych ale u nas na pewno mniej. Dlatego jednak umieszczam garść informacji z wiki. NGC 104 (47 Tuc, ξ Tucanae) – jasna gromada kulista położona w gwiazdozbiorze Tukana, widoczna nieuzbrojonym okiem w pobliżu Małego Obłoku Magellana Jej jasność to 3,95m – jest to druga pod względem jasności obserwowanej, po ω Centauri, gromada kulista na ziemskim niebie. Średnica kątowa gromady wynosi 30,9'. Początkowo była uznawana za pojedynczą gwiazdę dzięki czemu została skatalogowana jako 47 Tucanae. W 1751 Nicolas Louis de Lacaille podczas wyprawy na Przylądek Dobrej Nadziei odkrył, że nie jest to gwiazda i skatalogował ją jako mgławicę. Odległość 47 Tucanae wynosi 14 700 lat świetlnych, a jej rzeczywista średnica to 120 lat świetlnych. Gromada ta jest położona 24,1 tys. lat świetlnych od centrum Galaktyki.
  19. Cześć! Na początek uświadomię Was, że niestety nie mam talentu do opisywania relacji, a moje pióro nie jest lekkie tak jak innych osób na tym forum. Niemniej jednak chcę się podzielić z Wami krótką relacją z tegorocznej wyprawy do RPA . PS. Jeżeli ktoś chciałby się o coś zapytać lub zwyczajnie o czymś interesującym Was zapomniałem napisać to proszę o komentarz lub wiadomość na priv. Gdzie? Kiedy? Kto? Pogoda i warunki mieszkalne. Farma przesympatycznego Wouter'a, który osoby znane z tego i innych forum gościł nie pierwszy raz. Farma około 3000 ha, oddzielona płotem, tak żeby żadna dzika zwierzyna nie zjadła nas nocą (choć, niektóre zwierzaki i tak potrafią napędzić stracha w nocy ). Lokalizacja farmy to jakieś 30 km nad miastem Modimolle (hehe, sam dokładnie nie wiem, zadupie straszne ) Wylot z Warszawy 19.06.2017 - powrót 28.06.2017. Dla niektórych podróż trwała niecałe 24h, dla innych ponad 30... Pojechaliśmy w pięć osób, jeśli wyrażą zgodę to jak najbardziej przytoczę ich nicki czy imiona . Liczba osób całkowicie maksymalna jak na tamte warunki. Pogoda... Mogę powiedzieć, że nie każdy dzień był w 100% pogodny, ale gdy przychodziła noc... 98% czasu to niebo całkowicie bezchmurne z taką przejrzystością o której możemy zwyczajnie w PL pomarzyć :(. W sumie pogoda przeszkodziła nam łącznie w około 3.5 godzinach podczas całego wyjazdu! Temperatura w dzień osiągała nawet 25*C a w nocy spadała czasami do 5. Rozbieżność duża, choć pierwsze noce były ciepłe. Warunki, w których mieszkaliśmy. Luksusów nie było, ale jak na sawanne było wyśmienicie. Lodówka, prąd, gorąca woda i czynna toaleta - nic więcej nie potrzeba, nie po to tam jechaliśmy, hehe Czym obserwowałem: Do obserwacji południowego nieba zabrałem cztery lornetki: Malutką 2,3x40 - świetna lornetka z gigantycznym powiększeniem, Troszkę większą 7x35 Nikon Action EX, Zwyczajną 10x50 Nikon Action EX, Sporą 100mm kątowe TS Wrażenia z obserwacji lornetkami 2,3x40 ; 7x35 ; 10x50. Może zacznę od tego gdy pierwszy raz zobaczyłem to niebo to z moich ust padły dwa słowa: kur** ma*. Jak ktoś nie był na południu pod ciemnym niebem to nie jest sobie w stanie jasności drogi mlecznej wyobrazić. Ten kto był, wie o czym piszę, hehe. Zacznę może od lornetki nr 1. To małe cudo można porównać do tego jakby nasz znajomy okulista przepisał nam okulary z mocnym powerem :). Z tą różnicą, że te okulary wcale nam nie dokuczają. Człowiek patrząc przez tą lornetkę widział dosłownie 3x więcej gwiazd, a tych było tam mnóstwo... Droga mleczna na leżaku wymiatała :). Jej jasne części przecinały się z kosmatymi czarnymi mgławicami,których specjalistą był jeden z naszych wycieczkowych wariatów . Lornetka nr 2. Generalnie wrażenia podobne: Nadal gigantyczne pole, większe powiększenie i zdecydowanie lepsza jakość obrazu, który od razu powalał. To co mi się wydawało na początku gdy oglądałem niebo przez 2,3x40, za "niesłychane" i "niesamowite" tutaj dopiero okazywało się niesłychanym i niesamowitym. Mnogość gromad otwartych, mnogość gwiazd, a przede wszystkim ta jasna, błyszcząca droga mleczna, poszarpana kosmykami ciemnych mgławic... szkoda, że czasu nie było na zgłębianie ciemnych mgławic, ale na 100% wrócę pod to niebo, więc nic straconego :). Lornetka nr 3. To już całkiem spore powiększenie jak na to niebo i wielu osobom już taka lornetka by wystarczyła w tych warunkach... no ale nie mi . Galaktyki, mgławice, kulki i otwarte wyskakiwały jak nigdzie w Polsce. Drcga mleczna nabierała już zupełnie innych "wymiarów". Czuło się jakby się w nią wchodziło i zgłębiało... Po prostu must have na takiej wyprawie. Jeżeli poprzednie lornetki można przydzielić do zbioru instrumentów, którymi po prostu okalamy przepiękne niebo południowe, tak ta lornetka może służyć już konkretnym celom. Tak też było i u mnie. Stanowiła back up dla mojego głównego instrumentu optycznego.. TS 100mm 45*. Zanim namierzyłem coś moją największą lornetką to na pierwszy ogień leciała właśnie ta lorneteczka. Widoki fenomenalne, super kontrast, mgławice zabijały :). Wrażenia z obserwacji TS 100 mm 45*. Na wstępie powiem, że wiele osób mówiło, że ta lornetka nie przeżyje podróży do RPA, że to moloch, nieporęczne i generalnie lepiej coś sobie wynająć na miejscu. Niestety akurat na tej farmie nie można niczego wynająć, więc determinacja do zabrania czegoś dużego była jeszcze większa. Ba, lornetkę kupiłem specjalnie na ten wyjazd. I chyba moim celem tej krótkiej relacji jest odpowiedzenie ciekawskim ludziom czy opłaca się targać taki sprzęt na drugi koniec świat i czy to możliwe J. Jeżeli ktoś doczytał do tego momentu i nie chce mu się dalej a liczy na odpowiedź to odpowiem szybko: TAK! Natomiast Ci, którzy nadal chcą czytać zapraszam do skrolowania w dół ;). Nie żałuję ani złotówki, a jeśli ktoś się zastanawia nad wyjazdem na dalekie południe i zastanawia się czy kupić taką lornetkę to powiem, że bez niej nie wyobrażam sobie tego wyjazdu (a przynajmniej nie wyobrażam sobie, od czasu gdy zobaczyłem nią pierwsze obrazy). Opisywać lornetki nie będę, to łatwo znaleźć w internecie. Ok przejdźmy do meritum czyli opisu kilkudziesięciu obiektów: Zacznę z grubej rury NGC 3372 - Zanim opiszę to co mam zapisane na dyktafonie parę słów… Widziana oczywiście wszystkimi lornetkami i gołym okiem. Potężna mgławica. Jeśli M42 wydaje się duża to powiem Wam, że z powiększeniem 20x i 2x filtr uhc lumicon dała najpiękniejszy widok jaki widziałem w życiu. Jeśli ktoś nie wierzy, to jako dowód dodam, że podczas naszego pobytu odwiedziły nas 4 osoby mieszkające na stałe w RPA, które również interesują się amatorską astronomią. Jedna z nich posiada nawet sct16” (niestety nie było sctka na miejscu), ale nawet według niej takiego obrazu 3D, takiego kontrastu, takiego szerokiego ujęcia a przy okazji tak dokładnego nie widział nigdy i że to zdecydowanie najpiękniejsza rzecz jaką widział jeżeli chodzi o rzeczy astrowizualne. Ehhh i tak faktycznie było. Doszło do tego, że podczas robienia nam zdjęć grupowych następnego dnia na tle drogi mlecznej, ceną było ustawienie lornetki z filtrami na eta carine dla nich i dla ich żon . A w dyktafonie mam nagrane dokładnie to, chociaż tak jak mówię, bardzo słabo opisuję to co widzę: "Nie mieści się w lornetcę, jest tak wielka. Może zacznę ją opisywać od prawej strony, przesunę lornętke. Po prawej od eta cariny to po prostu wygląda jak strumień rzeki wpływający do morza, delta rzeki, która wpływa do czarnego morza. Na prawo trochę dalej widać przy takich dwóch gwiazdkach i chyba gromadzie otwartej widać jakąś mgławiczkę od niej. W lewo przechodząc widzimy centrum eta cariny. Zaczyna się ono tak jakby przy najaśniejszej gwiazde w EC na prawo są znowu 2 jaśniejsze gwiazdki za którymi ciągnie się smuga, która przypomina mi mewę. Przechodzi dalej na prawo, tak daleko, że znowu potrzebny jest ruch lornętką. Trzeba przesunąć znowu trochę w prawo i do góry. Nadal widać mgławicę. Powrót do środka. Pod główną gwiazdką widać pociemnienie, które rozdziela jakby tę górną część EC. Przesuwam lornetkę na lewo. Znowu taki ciemny obszar,przy przypomina deltę tyle, że tutaj jaśniejszy obszar jest w środku tego ciemniejszego morza. Zatopione jest tam wiele gwiazdek. Zwłaszcza zerkaniem. Teraz lornetką na dół cały. Widać dużo poszarpań, które wprost rozrywają mgławicę. Nie jest to do opisania jak wielka jest tutaj ta mgławica. Orion wydaję jakieś 5-7x mniejszy z niewyobrażalnie mniejszą ilością detali. Hmmm starałem się przepisać to co mówiłem na dyktafonie, ale ciężko nadążać :). Czas nagli, jutro reszta! PS2. Jutro dodam już jakieś zdjęcia. Dobranoc, KK
  20. W naszych szerokościach to jednak już małe schody jednak pod południowym niebem mgławica ta wędruje przez zenit bez mała Pokusiłem się o na prawdę niewielką sesję pod takim właśnie niebem w klatkach 5min. Łącznie 1h(!). Podaję klasycznie w sosie LRGB Sky90/ST2000
  21. To dość niewdzięczny obszar. Jest taki bo ma dość specyficzny odcień na większości kadru. Aby był punkt zaczepienia w kadrze umieściłem główny zarys konstelacji Strzały - na pracy w górnym prawym rogu. Północ jest na lewo. Kolorystycznie specyficzny ale obiektów już jest całkiem sporo np ciemne mgławice "dinozaur" , "kosa", "wilcza łapa" . Są też dwie znane lornetkowe eM-ki.Kadr dostępny z Polski na spokojnie ja materiał zebrałem pod niebem południa bardziej dla porównania ale w nie najlepszych warunkach. Canon 6D mod, 136f2 , 20x5min iso1600 @f3.2
  22. Stało się. Po iluś tam latach zabawy w astrofoto i niemrawych próbach bicoloru popełniam pierwszy narrowband w pełnej skali. Okazja to zebranie materiału z naświetlania Eta Carinae. Napiszę tak: nie wiem, nie znam się, obrobiony jestem :). Wybrałem SHO i dalej już jakoś poszło. Z perspektywy czasu jaki dałem sobie aby obrazek się uleżał wyszła wersja złotnika a nawet ewentualnie smoczy ogień Smauga Zamierzam ponownie poskładać i zbalansować inaczej. Asi1600MMC/200mm HSO 30,22,28x5min nieguidowane na HEQ5
  23. To oczywiście byłoby lekkie przegięcie gdyby jechać po Łabędzia na południe globu, nie mniej jednak bardzo dobra przejrzystość skusiła mnie do wykonania pojedynczej klatki tego obszaru szczególnie że północny horyzont był pozbawiony kompletnie LP. W tamtym kierunku tylko szczere pola pewnie setki kilometrów. Nie kalibrowałem. Referencyjne może to być ciekawostka i może ktoś skorzysta. Nie muszę dopisywać że gwiazdozbiór jest z "naszego" punktu widzenia do góry nogami więc prawa strona jest blisko horyzontu. Canon 6Dmod/ Sigma 50mmA iso1600 1x4min
  24. Jak tylko ruszyła astrofotografia to chyba od razu każdy zobaczył w tym rejonie specyficzną błękitną głowę konia. Powszechnie używane oznaczenie to IC 4601 ale to tylko tak na prawdę jedna z mgławic tworząca kompleks. W pakiecie mamy kilka vanderbergów i ciemną mgławicę. Proszę nie regulować odbiorników. Tam jest tak kolorowo i nie chodzi o mgławice ale o to delikatne pyłowe tło również. Za apodem podam jeszcze że, gwiazda blisko oka konia oraz środek pola rozciągającego się na 5° jest zanurzony w niebieskiej mgławicy refleksyjnej IC 4592, znajdującej się ponad 400 lat świetlnych od nas. Natomiast blisko końskiego ucha znajduje się właśnie IC 4601 czyli następna niebieska mgławica refleksyjna,. Charakterystyczne niebieskie zabarwienie mgławic refleksyjnych jest spowodowane tym, że pył międzygwiazdowy dużo silniej rozprasza światło niebieskie. Asi1600mmc/200mm@f4 - 90,30,30,30x1min - RPA
  25. To jest dość charakterystyczny fragment Drogi Mlecznej gdzie, z punktu widzenia ziemskiego obserwatora kotłuje się masa kosmicznej materii tworząc niesamowite wzory. Obszar ten został opisany w rożnych katalogach. Mnie najbardziej przypadła do gustu seria "Lupus". W prezentowanym fragmencie jest ich 8 czyli prawie wszystkie. Canon6Dmod,135mm@2.8 - 1h
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.