Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'achromat'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 12 results

  1. Hej, Takie proste pytanie ale jednoznaczna odpowiedź nie jest już taka prosta. Czy warto wymienić refraktor achromatyczny SW 6" F8 który aktualnie posiadam na taki: 152/900 ze stajni TS Optics, Altair Starwave, Tecnosky (wszystko to to samo). Na ile oprócz mechaniki zastosowane szkło kron/flint są lepsze od seryjnego SW. Aha. Tylko odpuśćcie dywagacje na temat dobsonów 8",10" , SCT itp. Interesuje mnie tylko achromat, bo na ED w takim rozmiarze mnie nie stać ,a chodzi mi głównie o DS-y.
  2. Cześć. Chciałem pokazać jak wygląda Wenus z achromatu 6" F=8 w dwóch wersjach. Są to surowe stacki bez żadnej obróbki, która raczej nic nie wniesie bo Planeta jest nadal "przepalona". Bardziej widać różnicę w generowanym obrazie pomiędzy: lewa strona - pełna apertura d=150mm, bez filtrów. prawa strona - obiektyw przysłonięty do 113mm (F=10,6) z zastosowaniem filtra Semi Apo. Dalej będę "walczył" aby kiedyś coś wyszło lepiej....
  3. Witam. Postanowiłem się zapytać bo jak na razie avikowanie i stackowanie Planet i Ksieżyca w ogóle mi nie wychodzi. Nie wiem gdzie szukać przyczyn - może być tego dużo i wszędzie więc postanowiłem się zapytać "wyjadaczy" astrofoto od czego zacząć. Więc tak. Avikuję bużdżetową kamerką planetarną Bressera 2,0Mpx z wbudowanym filtrem IR/UV Cut. Sprzęt to Achromat 150/1200. Pokażę Wam dwa zdjęcia zstackowane z ostaniej sesji. Na razie obróbka wygląda tak, że wrzucam do PIPP i tam wyrównuję położenie i generuję AVI dla Autostackerrta (PIPP trochę też chyba poprawia jakość materiału). Program którym nagrywam to Sharp Cap - którego jeszcze nie ogarniam. Na razie mam problem z ustawieniem kontrastu, bo albo jest za jasno albo robi się bardzo ciemno. Na począrtek Wenus, tutaj jestem lekko zadowolony, bo udało mi się dość dobrze zlikwidować aberrację. I chyba tylko tyle.... Drugi to Księżyc gdzie miałem bardzo duże problemy z poprawnym ustawieniem kontrastu, mam jeden taki filmik gdzie kamerka co chwilę zmienia jasność z bardzo ciemnej na jasną. totalnie nie wiedziała jak się ustawić (to zdjęcie z innego filmiku). Czy są jakieś prostsze programy, które trochę pomogą i poprowadzą nagrywanie i obróbkę? Co mogę zrobić lepiej?. 17_41_39_pipp_e11111111_ap27.tif 17_58_57_pipp_g7_ap522_conv.tif
  4. Zobacz ogłoszenie Refraktor BK102/600mm OTA Guiderscope Witam, Sprzedam bardzo przyzwoity achromat BK102/600mm OTA Guiderscope. Cena 800 zł. Optycznie i mechanicznie bez zarzutu. Jedyna modyfikacja polegała na wymianie oryginalnej redukcji 2"->1.25" na niskoprofilową produkcji GSO z clamping ringiem. Swego czasu popełniłem małą mini recenzję tego sprzętu: https://astropolis.pl/topic/52828-bk102600mm-ota-guiderscope-czyli-porządny-krótki-achromat/Do kompletu dorzucę walizkę, którą dla niego zrobiłem, chociaż trochę przesadziłem i wyszła naprawdę pancerna I jeszcze w komplecie jest dwuczęściowa przysłona 80 i 50mm gdyby ktoś chciał przymknąć obiektyw oraz filtr 1.25" Baader Fringe Killer. Oferent grzybu Date 16.02.2018 Cena 800,00 zł Kategoria Teleskopy i akcesoria  
  5. Zobacz ogłoszenie r efraktor achromatyczny SW 150/750 z wyciągiem Astro Physics (duży przelot 2.7 cala) Wyprzedaży ciąg dalszy, tym razem refraktor achromatyczny SW 150/750 z wyciągiem Astro Physics (duży przelot 2.7 cala). Wyciąg ma zamontowane pokrętło mikroruchów (nie jest oryginalne). Obejmy + dovetail + uchwyt do lasera + uchwyt do szukacza, to co na zajęciach. Do tego odrośnik i uwaga - dodatkowa tuba, skrócona pod bino! Aktualnie nie mam bino, dlatego całość zamontowana do mono. 'Newton 8 się chowa', jak pisał poprzedni właściciel! To jeden z moich ulubionych refraktorów, daje niezłe obrazy. Miałem kiedyś refraktor Bresser Messier 150/760 z układem Petzwala i porównywałem oba. Mniejszy SW został u mnie. Obrazy były porównywalne, a SW waży znacznie mniej i jest krótszy, co ułatwia pracę i trochę mniej trzęsie na wietrze. Mówiłem o tym wcześniej kilku osobom, nie chciały wierzyć. Ale ja tak to widziałem. Dla osób, które nie miały do czynienia z bino, ten wyciąg ma przelot szerszy niż standardowy, to umożliwia stosowanie większej gamy okularów do bino (mniejsza możliwość winietowania). 1500zł Oferent kjacek Date 01.08.2017 Cena 1.500,00 zł Kategoria Teleskopy i akcesoria  
  6. Kolejna próba fotografii obiektów głębokiego nieba achromatem od SW. Tym razem postanowiłem zmierzyć się z M104 czyli Galaktyką Sombrero. Niestety jest dość nisko, więc łuna znad Warszawy nie ułatwiła mi zadania - stąd krótkie 20 sekundowe ekspozycje. Zebrałem łącznie niecałe 4 godziny materiału. 650 x 20 sek., crop i resize 50% Gdyby ktoś chciał się pobawić załączam link do stacka: https://drive.google.com/file/d/0B9CYAFgOb932TXVpRkRuMUlCQ0E/view?usp=sharing
  7. Cześć. Na gwiazdkę 2016 roku stałem się posiadaczem refraktora achromatycznego Celestron Inspire 100AZ. Seria Inspire Celestrona to nowa linia dla początkujących obserwatorów nocnego nieba. Celestron zastosował szereg udogodnień i modyfikacji, które miały podnieść jakość sprzętu oraz obserwacji, poniżej przedstawię je wraz z osobistymi wrażeniami z użytkowania. Każdy początkujący astronom amator, musi przejść pewną drogę. Mówię tutaj o własnych preferencjach i ograniczeniach lokalizacyjno – środowiskowych. Dla przykładu – zupełnie inaczej jest zorganizowany młody człowiek taki jak uczeń, student. Jeszcze innym czasem i możliwościami finansowymi dysponuje „nowoczesny singiel” lub dojrzały osobnik. który wychował już dzieci (najlepiej jak wyszły z domu). Najtrudniej jeśli chodzi o czas i często też finanse mają miłośnicy nieba prowadzący aktywne życie rodzinne i zawodowe, czyli standardowo „praca-dom-praca” + 1,2,3 małych urwisów. Powyższe sprowadza się do tego, że sytuacja i pozycja socjologiczno społeczna warunkuje w jakimś stopniu wybór sprzętu do obserwacji nocnego nieba. To właśnie ta wspomniana na początku droga.Droga, którą każdy normalny człowiek musi przejść aby wiedzieć jaki teleskop tak naprawdę jest mu potrzebny i najbardziej odpowiedni. Tytułem przydługawego wstępu doszliśmy do momentu w którym wyjaśnię dlaczego wybór padł na refraktor a nie np. na popularną i wszędzie polecaną Syntę na Dobsonie. Szybko przedstawię drogę „kariery teleskopowej”. Pierwszy teleskop to popularny Skylux 70/700 kupiony z drugiego obiegu za śmieszne 180pln. Mała dywagacja – zawsze i wszędzie będę polecał ten sprzęt dla kogoś, kto zaczyna przygodę z astronomią. Zalety – dobra optyka, montaż z klinem paralaktycznym (w tej cenie to ewenement), po uprgeadzie ten teleskop pokaże to co powinien zobaczyć początkujący obserwator. Krótko mówiąc w granicach 200pln masz już namiastkę teleskopu a nie plastikową zabawkę z CHRL. Trzy miesiące później nabyłem....no właśnie,Sky Watcher Synta 6' na Dobsonie. Uległem lobbingowi forumowemu i kupiłem to, co wg większości powinien mieć każdy początkujący astroamator. Synta 6 czy jeszcze lepiej 8 cali – tak zgadza się, to jest najlepszy stosunek możliwości co do ceny. Jednakże dla mnie... mieszkanie w bloku, balkon i dwójka dzieci. Te fakty przeważyły że 5 miesięcy później już nie miałem Synty. W moim odczuciu (i tylko moim). Za duża, za ciężka, zbyt toporna i mało mobilna, do tego coraz częściej dzieciaki widziały ją jako „konika hopa,hopa”, co nie wróżyło utrzymania jakości w nienagannym stanie. Do tego częsta kolimacja (której zresztą nigdy nie udało mi się poprawnie wykonać). Krótko podsumowując, zdałem sobie sprawę że prowadząc życie rodzinne + praca, nie będę miał czasu na taszczenie tego kolosika, nie będę miał czasu na kolimowanie, czekanie na wystudzenie itd... I tak właśnie wygląda moja droga do sprzętu który mi na tą chwilę najbardziej odpowiada, czyli tytułowy Celestron Inspire 100AZ. Dlaczego właśnie ten – no cóż, przydałby się refraktor 5-cio calowy, taki SkyWatcher 120mm jako używka byłby w moim zasięgu, ale akurat nie było żadnych ogłoszeń na tego typu sprzęt. Poza tym nie chciałem aż tak jasnego refraktora F=5, ale wiedziałem już że potrzebuję coś lekkiego, mobilnego, bezobsługowego, szybkiego w wyrównaniu temperatury i w miarę uniwersalnego. Była to szybka decyzja, bo nie chciałem zostać bez sprzętu na gwiazdkę i Nowy Rok (dni wolne). Poza tym kupiłem ten refraktor, z jeszcze jednego powodu – trochę jak kobieta, ale po prostu mi się podobał i nadal podoba. Więc jest – złożony i schowany na najwyższej półce w schowku niedostępny dla dzieciarni. Na początek kilka suchych faktów ze strony producenta: Nowa seria INSPIRE jest dedykowana w szczególności dla początkujących astronomów amatorów. Seria obejmuje refraktory o aperturze 70,80 i 100mm. Celestron INSPIRE 100AZ wg producenta Typ: refrakktor achromatyczny. Apertura: 100 mm (3,94') Ogniskowa :660 mm Światłosiła :F 6,5 Rozdzielczość: 1,37 sekundy kątowej Optyka w pełni pokryta powłokami (FMC). Kątówka : pryzmat Amiciego (obraz nieodwrócony). Maksymalny zasięg gwiazdowy: 12,5 Magnitudo. Statyw stalowy azymutalny ALT-AZ : średnica nogi przy głowicy 31,75mm. Wysokość max. 1194mm. Okulary w zestawie: Kellner 10mm, Kellner 20mm. Szukacz typu star pointer. Waga kompletna zestawu około 9kg. Budowa z instrukcji obsługi odnosząca się do całej serii INSPIRE z moim tłumaczeniem. Tak wygląda opakowanie: Świeżo wyciągnięta tuba: Statyw: I akcesoria - jeszcze zapakowane: Teleskop po pierwszym złożeniu, tak wygląda w całej okazałości przygotowany do obserwacji. Wrażenia własne i obserwacje...CDN
  8. Cześć Mam pewien problem, z grubsza naświetlę go tak: mam filtr Coronado H-alpha 40mm z blocking filter w kątówce BF5 (5mm przelotu). Według producenta ten filtr nadaje się do teleskopów o maks ogniskowej 500mm i okularów o maksymalnej ogniskowej 10mm. Do tej pory testowałem ten filtr z okularem 5mm TMB i niestety powiększenie 100x to zdecydowanie za dużo jak na 40mm apertury. Z improwizowanym okularem z bazarowej "lornetki" o ogniskowej około 30mm dawał koszmarną winietę (ze względu na mały przelot w kątówce), aczkolwiek obraz był wyraźny. Z moich spostrzeżeń wynika, że w tym winietującym polu widzenia z okularem 30mm w polu widzenia mieściła się prawie idealnie tarcza słoneczna. Wypadałoby więc zmniejszyć ogniskową, by z okularem 10mm dawał trochę mniejsze powiększenie niż 50x I tu pojawia się pytanie: Czy na rynku istnieje jakiś malutki teleskopik z D=50mm (lub około) i ogniskową około 350mm, który można dostać w granicach kilku stówek i będzie w miarę porządny? Może być gołe OTA. W sumie nie musi być to nawet dublet achromatycznych, pojedyncza soczewka też się powinna nadać, skoro używany będzie do jednej konkretnej długości fali (czy jednak się mylę i dyspersja da o sobie znać?). Zastanawiałem się nad zestawem Celestrona: Travelscope 50 - ma 50mm apertury, ogniskową 360mm, ale całość nie sprawia wrażenia solidnego... Ideałem byłoby coś takiego z lepszym wyciągiem, bez wszystkich akcesoriów typu kątówka i okulary, ale obawiam się, że takie rzeczy tylko w Erze... Ogniskowa około 350mm wynika z założenia, że przy akceptacji winietowania z okularem 13mm, udałoby nam się uzyskać powiększenie "rozdzielcze" (czyli przy źrenicy wyjściowej 2,3mm), natomiast z okularem 6mm udałoby nam się uzyskać maksymalne sensowne powiększenie 60x (czyli takie, z którym źrenicy wyjściowa to około 0,7mm). Cały zestaw okularów z tego zakresu to: 13mm, 10mm, 6,5mm oraz 6mm. Czy moje rozumowanie jest mniej więcej dobre? Pozdrawiam Maciek
  9. Cześć Chciałbym zaprezentować zdjęcia, które wykonałem metodą projekcji okularowej zestawem SW 102/500 + TMB Planetary II 5mm + Canon PowerShot A510. Aparat wiekowy, malutka matryca, ogromne szumy, mała czułość. Ale daje radę, frajda niesamowita. Zdjęcie obrobione w programie GIMP, wyciągnięty tylko kanał zielony, następnie desaturacja, następnie filtr National Geographic. Przed obróbką, surowa klatka: Po "obróbce":
  10. Cześć! Mam od jakiegoś czasu teleskop 102/500, który jak najbardziej mi odpowiada, jednak przy powerze 100x (z TMB 5mm) aberracja chromatyczna mocno daje się we znaki. Niby teoretyczne maks powiększenie tego teleskopu to 200x, jednak jakoś sobie tego nie wyobrażam... Może do 120-150 jeszcze byłoby znośnie. Jednak ustawianie ostrości przy tak małej głębi musiałoby być bardzo uciążliwe. Możliwe, że uda mi się okazyjnie nabyć właśnie SW 90/900. Czy jest sens takiego zakupu (który właściwie kosztuje tyle, co średni okular). Teoretyczna zdolność rozdzielcza mniejsza niż w moim achro f/5, jednak ze względu na mnieszą aberkę, powinno być okej. Według znanej (lub nie) tabelki o aberracji chromatycznej, dla 100mm przy f/5 współczynnik aberki jest na granicy akceptowalności i wynosi 1,27. Natomiast dla 90mm f/10 ten współczynnik wynosi 2,54, gdzie współczynnik 3,0 to bardzo dobry wynik (chromatyzm delikatnie zauważalny). Czy ktoś miał porównanie tych dwóch teleskopów? Albo może mi powiedzieć, czy refraktor 90/900 z okularem 5mm da rozsądny obraz? Kupowałbym teleskop z myślą o współpracy właśnie z TMB Planetary II 5mm i ewentualnie niedługo z czymś w okolicach 16mm i 10mm. Do szerokich pól służyłby 102/500 z okularem 30mm dającym źrenicę 6mm Pozdrawiam Maciek
  11. Witajcie! Niedawno stałem się posiadaczem achromatu 102/500 produkcji Sky-Watchera. Do tego kątówka 2" GSO, okular GSO SV 30mm oraz TMB Planetary II 5mm. Wcześniej używałem domowej roboty refraktora 67/300, który powstał z połączenia dwóch radzieckich obiektywów - dokładniej opisałem to w temacie http://astropolis.pl/topic/50635-diy-refraktor-67300-f45-z-dwoch-radzieckich-obiektywow-fotograficznych/ Mieszkam prawie w centrum 140-tysięcznego miast, więc LP jest dość spory. Mieszkanie na 9. piętrze, balkon zwrócony na południe. Całe szczęście, że dane mi jest dostać się na dach (odpowiednik piętra 12.), więc mam prawie niczym nieograniczone niebo. Sprzęty wybierany był pod kątem mobilności i rowerowych wypraw pod ciemniejsze niebo, a także uniwersalności. 1. Wczoraj miała miejsce pierwsza obserwacja nieba świeżym sprzętem. Już od popołudnia pogoda dobrze wróżyła. Słońce nie zdążyło porządnie schować się za horyzontem, gdy nisko nad innymi blokami zaświecił się Saturn. Wiele nie czekając, wyciągnąłem teleskop na balkon i rozpocząłem namierzanie obiektu bez czekania na wychłodzenie się teleskopu. Szybkie wycelowanie szukaczem, przeskok na TMB 5mm i... jest! Piękny Saturn, ze świetnie odseparowanymi pierścieniami. Wprawdzie nie dopatrzyłem się przerwy Cassiniego, ale obraz był wręcz oszałamiający. W końcu był to pierwszy w moim życiu tak wyraźny obraz tej planety. Pozycja 10* nad niebem nie jest najlepszą do obserwacji, temperatura teleskopu również nie pomagała. Obraz dość mocno skakał, ale to było nieważne. Liczył się widok. Szybko zawołałem mamę, która była dość sceptyczna do mojego nowego nabytku, jednak szybko zmieniła zdanie po tym, co zobaczyła. Komentarze "Widzę! Widzę! To jest niemożliwe, że to tak wyraźnie widać!" świetnie oddają zachwyt amatora. Po tym wszystkim podjąłem szybką decyzję - idziemy na dach! Zapakowałem teleskop do plecak, statyw do ręki. Jeszcze latarka, jakby coś spadło i kombinerki do otwarcia kłódki. Sama tuba po zdjęciu odrośnika i wyjęciu wszystkiego z wyciągu idealnie mieści się w plecaku. Obok głowica AZ4, butelka wody i reszta akcesoriów. Statyw w ręce nie przeszkadza w dotarciu dwóch pięter w górę. Problem stanowi jedynie wejście po drabinie jakiś trzech metrów, jednak jedną ręką też się da. Dotarłem. Rozstawiam statyw, wszystko skręcam w lekkim pośpiechu drżącymi z emocji rękoma. Wszystko gotowe. Jeszcze szybkie zgranie lunetki szukacza z samym teleskopem i lecimy. Na pierwszy ogień układu podwójne, podesłane przez @JSC. Epsilony w Lutni. Wymierzam szukaczem, troszkę problemów, za dużo innych gwiazda, ciężko odnaleźć te właściwe. Obrazo odwrócony, lekka dezorientacja. Ale w końcu zauważam dwa bliskie punkciki w szukaczu. Myślę "to chyba to, ale rozdzielone już przy powiększeniu 6x?". Zakładam Erfla 30, rozdzielenie bardzo wyraźne. Zmieniam na TMB i nie ma wątpliwości widaczę dwie gwiazdki w odległości około promienia pola widzenia. No ale szału nie ma, w szukaczu to można było dostrzec. Pomyślałem, że ta zabawa w gwiazdki to widocznie dla wyjadaczy, albo ten przykład jest jakiś super łatwy. Zostawiam Epsilony w spokoju, przechodzimy dalej - na Albireo. Ma mieć wyraźne kolory obydwu składników - niebieski i pomarańczowy. Nie wiem, gdzie gwiazdki leżą. Wiem tyle, że w Łabędziu, ale nie wiem, gdzie go szukać. Odpalam aplikację Star Chart i przeglądam. Znalazłem Łabędzia, a Albireo to w sumie jego głowa. Sam kształ charakterystyczny, od razu odnalazłem. Spoglądam przez 30mm i widzę dwa punkciki. Majaczą coś te kolorki, ale słabiutko. Nie byłem pewien, czy to aberracja chromatyczna nie płata mi figla. Pierwsza myśl - za mało poweru. Przeskok na TMB i tu myśl - przecież w większym powerze będzie gorzej, mniej światła pada na siatkówkę. Spojrzałem w okular i byłem pozytywnie zaskoczony - świetnie widoczne dwa składniki, jednak te kolory niewiele mocniejsze. Odniosłem delikatne wrażenie, jakby niebieski składnik wyostrzał się minimalnie wcześniej niż pomarańczowy. Jak się przyjrzeć, to faktycznie widać niebieski, a drugi ma pomarańczowo-żółtą obwódkę. No nic, starczy tego dobrego. Kolejną gwiazdą był Granat - ponoć "przepiękny kolor" ma. Odnalazłem wszystko po chwili i patrzę - faktycznie, widać kolor. Wyraźniejszy niż w Albireo, ale jakoś tak bez szału. Przyjemny kolorek, ale to raczej barwna obwódka niż faktyczny kolor. No nic, widocznie tak to jest (albo apertura za mała do kolorków). W każdym razie plan został wypełniony w stu procentach. Z drugiej strony jednak głupio tak szybko wracać. Wycelowałem teleskop w Wegę i postanowiłem przyjrzeć się krążką Airiego. Spoglądam przez TMB i widzę potężną fioletową obwódkę. Po przyzwyczajeniu się wzrku i dokładnym ustawieniu wyciągu zobaczyłem kilka - 4-6 cieniutkich krążków, które leciutko drgały. Nie znam się, ale to chyba oznacza, że seeing jest dobry. Poaptrzyłem jeszcze chwilę, i zwątpiłem - iść do domu? Odpowiedź brzmi: nie! Postanowiłem odnaleźć Mgławicę Pierścień. Zawsze mnie fascynowała, od kiedy zobaczyłem jej zdjęcie. Wiedziałem, że nie zobaczę kolorów i dobrze będzie, jeśli cokolwiek zobaczę. Ciągle nie byłem pewien, czy 100mm wystarczy. Przeglądam szukaczem Lutnię, ustawiam mniej więcej środek między dwie gwiazdy, przeglądam dalej w 30mm. Coś dostrzegłem, ale malutkiego. Próbuję zerkani i faktycznie gdzieś tam majaczy jakać ciut większa kropka. Nie jestem pewien, czy to nie czasem rozmazana gwiazda. Dostrajam ostrość i już prawie nie mam wątpliowości - to Ona. Ustawiam, by obiekt był w centrum pola. Szybko zmieniam na TMB i jest! Teraz jestem pewien, to M57. Delikatna mgiełka, jednak wyraźnie odcina się od ciemnego (w tym powiększeniu) nieba. Kształt się zgadza. Stosując technikę zerkania w okolicach wyraźnie dostrzegłem jaśniejszą obwódkę wewnątrz samej mgławicy. Przepiękny widok, bo do samego końca nie byłem pewien, czy cokolwiek znajdę. Musiałem ładnych kilkanaście minut ją oglądać. Niestety wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Zapomniałem dodać, że na obserwacje udalem się z osobnikiem płci przeciwnej, której to płci jest dość często zimno. I tak zaczęły się sugestie, że pora już wracać, że zimno i w ogóle. Trochę to przeszkodziło mojej radości, jednak od krótkiej chwili przeglądałem aplikację w poszukiwaniu jakiś ciekawych obiektów. Na ekranie mignęła jasna, duża plama - Galaktyka Andromedy. No tak! Że też wcześniej o niej nie pomyślałem. Odmierzam mniej więcej odległość od Kasjopei i zaczynam przeglądanie Erflem. W końcu odnalazłem ją, jednaczk wcześniejsze deliaktne sugestie zmieniły się w dość silne naciski. Tak więc nie nacieszyłem się widokiem, a zacząłem pakować wszystko do plecaka. I tak oto zakończyła się moja pierwsza obserwacja. 2. Dziś pogoda również dopisała, choć popołudniowe cirrusy nie wróżyły zbyt dobrze. Obawiałem się, że po wieczornm ochłodzeniu pojawi się dużo więcej gęstych chmur. Na szczęście myliłem się, niebo było bardzo przejrzyste. Na "wyprawę" zaprosiłem dwójkę znajomych, którzy kompletnie nie mieli pojęcia o astronomii. Tak więc pokazywałem im wszystko to, czego się wczoraj nauczyłem. Zacząłem od Saturna, jednak gdy zacząłem, był dużo niżej, niż czoraj. Dość sporo problemów sprawiło mi oddzieleni pierścieni. Niestety seeing był chyba nieco gorszy niż wczoraj, krążki dyfrakcyjne były mniej stabilne, momentami się zlewały. Przeszedłem do Epsilonów. Dziś już wiedziałem, że każdy z nichy należy ponownie rozdzielić, czego wczoraj nawet nie próbowałem znaleźć. Znalezienie ich nie sprawiło mi już najmniejszego problemu. Zaczęłem ustawiać ostrość aż do uzyskania krążków i dostrzegłem przerwę między składnikami. Patrząc minimalnie obok byłem pewien - świetnie widoczne oddzielone tarczki jednej parki, druga była nieco ciaśniejsza, ale zerkając dała się całkowicie rozdzielić. Takie wioczki były już dużo ciekawsze, niż wczoraj. Znajomi również docenili fakt, że widziana gołym okiem gwiazda staje się w powiększeniu czterema. Później pokazałem im Andromedę i M57. Tutaj zaczęły się problemy, bo zerwał się wiatr, który lekko trząsł teleskopem, a oczy zaczynały mi mocno łzawić. Jednak mimo tego udało mi się odnaleźć mgławicę i pokazać kolegom. Również i ten widok szczerze docenili (tak samoj jak Andromedę). Teraz przyszła kolej na Granata i Albireo. Wiadomość o gwieździe podwójnej, z której jedna jest niebieska, a druga pomarańczowa zaintrygował ich, a sam obraz był dla nich chyba dużo ciekawszy niż wcześniejsze DSy. Osobiście uważam, że poprzedniego dnia kolory były dużo wyraźniejsze, jednak może to kwestia zmęczenia. Czas dobiegał końca, więc postanowiłem poszukać jeszcze jakiegoś ciekawego obiektu głębokiego nieba. Przeglądając kiedyś pobieżnie tabelę wimmera utkwiło mi w pamięci, że w Herkulesie jest jakaś łatwa do odnalezienia gromada. Po upewnieniu się w Star Chart rozpocząłem poszukiwania. Faktycznie, znalezienie gromadki było dość łatwym zadaniem. Lepiej widoczna była w TMB, dawało się zauważyć nawet poszczególne gwiazdy samej gromady, które mieniły się niczym drobniutki brokat. Trzeba było jednak dość szybko omiatać okolice obiektu. Tak czy siak, widok był przedni. Po szybkiej prezentacji zaczęliśmy się pakować. Tak się zakończyła moja druga obserwacja. Odczuwałem braki czegoś do pośredniego między 30mm a 5mm, gdyż podczas przekładania okularów zdarzało się, że wybrany obiekt uciekał z pola widzenia. Również zaczynam myśleć nad szukaczem typu Star Pointer, troszkę problemów sprawiało zgranie gwiazdy docelowej z odwróconym obrazem w szukaczu, który pokazuje multum innych gwiazd niewidocznych gołym okiem.
  12. Witajcie, swoją przygodę z astronomią, jak pewnie większość z Was, rozpocząłem od obserwacji wizualnych. W tym celu kupiłem spory achromat Messier Bresser 152s (dokładnie taki: http://www.astrozakupy.pl/product/Teleskop-Bresser-MESSIER-AR-152S-152-760-OTA/?id=113). Tuba stanłęła na montażu Meade LXD-75 (dokładnie takim: http://astromarket.pl/montaze-1/montaze-paralaktyczne/montaz-paralaktyczny-meade-lxd75.html). Do wizuala ten zestaw jak na początek był dla mnie optymalny (choć nie najlżejszy). Po pewnym czasie zdecydowałem się na astrofotografię. Kupiłem kamerę QHY8L oraz refraktor Triplet APO TS 80/560. Powiesiłem go na tym samym montażu i jak na razie jestem z tego zestawu zadowolony. Docelowo zbieram już na EQ-6 Pro. Od kiedy zacząłem robić zdjęcia (czyli od około roku) Bresser 152s leżał na półce i się kurzył. Ostatnio spróbowałem wykorzystać tego "kolosa" do astrofoto. Pomysł wydał mi się ryzykowny. W końcu aberracja przede wszystkim chromatyczna jak i sferyczna powinna skuteczne "oszpecić" każde zdjęcie. Dodatkowo masa tego refraktora łącznie z guiderem to 13,2 kg a mój dość kiepski montaż ma maksymalny udźwig 15 kg. Czy możliwe zatem jest w ogóle robienie zdjęć takim zestawem? Aby pozbyć się abrreacji chromatycznej zaryzykowałem i kupiłem dość tani filtr Baader Contrast Booster. Wiem, wiem "to kiepski filtr i szkoda na niego pieniędzy". Nie chciałem jednak wydawać 500 Euro na filtry, które są do tego najlepsze. Wczoraj powiesiłem tubę na montażu i wycelowałem w oklepany "ogryzek". Zdecydowałem się na ten obiekt ze względu na fakt, iż nie jest on bardzo wymagający i jest spro zdjęć w sieci do porównań. Dodatkowo w tle jest sporo gwiazd, które pokażą jak filtr daje sobie radę z aberracją chromatczyną. Finalne zdjęcie to składanka 18 ujęć po 5 min. Ciekaw jestem Waszych uwag. Jednocześnie mam pytanie, czy ktoś ma pomysł na to jak pozbyć się komy w takim refraktorze? Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony pierwszym zdjęciem z tego zestawu i zastanawiam się poważnie nad jego dalszym wykorzystywaniem. Jego zalety nad moim APO to ogniskowa (760 mm) oraż światłosiła F5. EDIT: załączam również wersję poprawioną.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.