Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'diy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 19 results

  1. Zainspirowany tym tematem,- zdecydowałem złożyć swój montaż. Pomyślałem, że opiszę etapy budowy, może się to komuś przyda. Etap 1 pozyskanie silnika: Silnik dostałem od znajomego elektryka samochodowego, dostałem też dwa inne od podnoszenia szyb , a ten jest od wycieraczek samochodowych. Etap 2 rozebranie: Trzeba było zdjąć czarną plastikową obudowę z wtyczką, następnie odkręcić od metalowej części czarną obudowę silnika. Potem zdjąłem płytkę z elektroniką silnika(zniszczyłem ją) i tam gdzie widoczny był wał napędowy( o ile tak to można nazwać) uciąłem go piłką do metalu, żeby został widoczny kawałek. Etap 3 wyliczenie przełożenia: Wyszło mi że na jeden obrót dużego koła wychodzi 56 obrotów wału, więc przełożenie jest 1:56. Etap 4 dobór silnika i sterowania: No i teraz stoję przed dylematem czy silnik wybrany przez autora tamtego tematu wystarczy- https://botland.com.pl/pl/silniki-krokowe/12807-silnik-krokowy-z-przekladnia-28byj-48-5v-01a-003nm-ze-sterownikiem-uln2003.html?gclid=Cj0KCQjwhPfkBRD0ARIsAAcYycHAveMjyW_PWgIXmjtzgTp19EqFpMptfjPN2ZWwWVVYjmLXytuD0oEaAsMBEALw_wcB. Ślimacznica obraca się ze stałym oporem. Ale myślę, że jest to dość duży opór jak na tak mały moment (da się to jakoś zmierzyć?) Temat założyłem też dlatego, ponieważ nie wiem jakie dobrać elementy - silnik i zasilanie. Wiadomo, najwygodniej byłoby zasilać z powerbanka lub może jakiegoś małego akumulatora. Proszę o pomoc w doborze właśnie silnika, zasilania i sterowania. Silnik zamierzam połączyć z wałem sprzęgłem helikalnym dorobionym u tokarza, tak jak w poprzednim temacie, chyba że ma ktoś lepszy pomysł. Dodatkowo wymienię też smar na przekładni. Etap 5: Złożenie elementów mechanicznych Silnik połączyłem sprzęgłem elastycznym kupionym w internecie z 5mm na 8mm. Całość zamontowałem na nierdzewnej stalowej blasze , może nie wygląda to tak estetycznie jak na plexi, ale prawdopodobnie jest stabilniejsze(ale też cięższe, takie mocowanie może komuś nie odpowiadać). Gwint wychodzący z przekładni ślimakowej to 8mm x1 więc aby móc łączyć go z głowicami zamówiłem widoczną na zdjęciach przejściówkę z podstawką. Z jednej strony gwint 8mm z drugiej 3/8 cala w ten 3/8 cala będzie wkręcana śruba na którą będzie nakręcana głowica. Całość ze statywem będzie łączona za pomocą nakrętki nakręcanej na wystający statywowy gwint 3/8 " Smar na przekładni został wymieniony. Wrzucam zdjęcia konstrukcji. Pozostało napisać program z dokładnym odmierzaniem czasu i pracą silnika w 1/4 kroku. Oraz zamknięcie elektroniki w jakiejś obudowie. Po skonsultowaniu się z MateuszemW wybrałem silnik na napięcie 3.6V , a będzie on zasilany dwoma bateriami 18650 łączonymi szeregowo, lub 2x2baterie. Więcej o elektronice gdy już wszystko umieszczę w obudowie oraz gdy przypłynie do mnie arduino nano. Muszę też jeszcze wymyślić jakieś mocowanie lunetki biegunowej , może coś z druku 3d? Etapy będę uzupełniał w pierwszym poście.
  2. Właśnie zrobiłem test montażu. Użyłem własnej produkcji guidera zrobionego z obiektywu noktowizora 100mm f/2 i raspberry z rpicam V2 bez filtra ir. Test zrobiony lin_guiderem (astroberry serwer). Prowadzenie wygląda zachęcająco. Jak ktoś chce dodam logi. Jutro zdjęcia guidera.
  3. Napędy które można kupić w sklepach pozostawiają sporo do życzenia, a i wybór niewielki. Aaale od czego jest DIY Poniżej garść wyliczeń i schematów dotyczących tego jak, gdzie, czym, którędy, do czego, i za ile. Jest to pierwsza wersja napędu, drugą opublikuję niebawem. Zapraszam do lektury. Mniej technicznie: Zestaw tańszy (eq3-2 bez problemu uciągnie, ale z większymi prędkościami może być problem): silnik krokowy 65zł https://botland.com.pl/silniki-krokowe/11616-silnik-krokowy-42hm40-1684-400-krokowobr-28v-168a-032nm.html sterownik 20zł https://botland.com.pl/sterowniki-silnikow-krokowych/3739-sterownik-silnika-krokowego-drv8825-stepstick.html Suma: 85zł Zestaw bardziejszy - mój (również do montaży którym trochę ciężej chodzi ślimacznica mikroruchów) silnik krokowy 88zł https://botland.com.pl/silniki-krokowe/10892-silnik-krokowy-sm-42byh1684-400-krokowobr-28v-168a-048nm.html sterownik 77zł https://botland.com.pl/sterowniki-silnikow-krokowych/4085-sterownik-silnika-krokowego-amis-30543-30v-3a-spi-modul-pololu.html Suma: 165zł Wyposażenie dodatkowe: radiatory: ze dwa, jeśli ktoś ma klej termoprzewodzący: 2zł https://botland.com.pl/radiatory/1500-radiator-rad13-13x13x11-mm.html samoprzylepne: 4zł https://botland.com.pl/elementy-montazowe-raspberry-pi/1597-zestaw-radiatorow-do-raspberry-pi-z-tasma-termoprzewodzaca.html przetwornica jeśli zasilanie będzie z 6V: 70zł https://botland.com.pl/przetwornice-step-up/2344-pololu-u3v50ahv-przetwornica-step-up-regulowana-9-30v-5a.html jeśli zasilanie będzie z 12V: 47zł https://botland.com.pl/przetwornice-step-up/596-pololu-boost-przetwornica-regulowana-4-25v-2a.html jeśli ma być tanio: bez przetwornicy przełączniki dźwigniowe 6szt 40zł (można kupić tańsze, mniej solidne, też będą działać, lub tzw. tact switch): https://botland.com.pl/przelaczniki-z-dzwignia/8827-przelacznik-dzwigniowy-on-off-on-kn3b-123-250v6a-monostabilny.html przełącznik obrotowy: 6zł https://botland.com.pl/przelaczniki-obrotowe/6164-przelacznik-obrotowy-3-pozycje-2-obwody-30mm.html gałka: 1zł https://botland.com.pl/potencjometry/5733-galka-potencjometru-gc20-czarna-620mm.html wyświetlacz: 15zł https://botland.com.pl/wyswietlacze-segmentowe-led/5973-modul-4x-wyswietlacz-7-segmentowy-interfejs-cyfrowy.html arduino: 33zł https://botland.com.pl/plytki-zgodne-z-arduino-pozostale/3693-blue-pro-micro-5v16mhz-zgodny-z-arduino.html obudowa na silnik: 7zł https://botland.com.pl/obudowy/6235-obudowa-plastikowa-kradex-z57j-118x78x55mm-jasna.html obudowa na sterownik: 9zł https://botland.com.pl/obudowy/6237-obudowa-plastikowa-kradex-z59j-125x115x58mm-jasna.html wtyki bananowe: 5zł https://botland.com.pl/zlacza-bananowe/1829-wtyk-bananowy-z-gniazdem-al2311a-czarny.html https://botland.com.pl/zlacza-bananowe/1828-wtyk-bananowy-z-gniazdem-al2311a-czerwony.html przewód miedziany głośnikowy miedziany 2m 0,5mm lub 0,75mm^2 (na allegrze można kupić po 1zł/m) - 2zł przewód miedziany głośnikowy miedziany 3m 1,5 lub 2,5mm^2 (na allegrze po 2,50/m) - 7,5zł gniazdo din 5 (najlepiej taki wkręcany, nie przykręcany śrubkami) 4zł wtyk din 5 kątowy 4zł kabelki: 6zł https://botland.com.pl/przewody-polaczeniowe/1021-przewody-polaczeniowe-zensko-zenskie-20cm-40szt.html sprzęgło elastyczne 5 - 6,35mm (10zł) drobnica: stabilizator liniowy LM7805: 1zł zenerka, diody prostownicze, kondensatory ceramiczne: 1zł kondensatory elektrolityczne 5szt: 5zł, najlepiej low ESR, w rozsądnych cenach i jakości to na allegrze można kupić Jamicon z serii TB, 1000uF styknie, lub 3 x 1000uF i dwa po 10000uF goldpin prosty jakby brakło: 5zł https://botland.com.pl/uslugi/9126-montaz-zlacz-goldpin-prosty.html Zestaw najtańszy: tańszy silnik i sterownik; radiatory samoprzylepne, bez przetwornicy, tact switch, zamiast przełącznika obrotowego - przełącznik dźwigniowy bistabilny, bez wyświetlacza - 190zł (jak się postarać to można zbić cenę o ~30zł, wytaniając na silniku nawet więcej) Zestaw tańszy: tańszy silnik i sterownik; radiatory samoprzylepne, przetwornica do zasilania z 12V, reszta według zestawu - 290zł (można zbić o 40-50zł) Zestaw deluxe: droższy silnik i sterownik; radiatory samoprzylepne, przetwornica do zasilania z 6V, reszta według zestawu - 400zł (można zbić o 50-60zł) Celowo podałem ceny z jednego sklepu, który nie jest najtańszy. Niewiele szukając, stosując zamienniki można zejść z cenami sporo niżej. Na swoje potrzeby mam zestaw deluxe, bo sporo części do niego już miałem w domu, a i chciałem mieć solidne urządzenie. Dlatego nie żałowałem na przełączniki Można też sobie złożyć własny zestaw czytając opis poniżej. Schemat i kod programu: https://github.com/lkosz/eq3-2_drive Bardziej technicznie: Zanim zabierzemy się za budowę należy ustalić sobie budżet i potrzeby. Dla mnie ważne było, żeby napęd był solidny, wytrzymały i dokładny, uniwersalny jeśli chodzi o źródło zasilania, prosty w naprawie oraz łatwy do zmodyfikowania. Musi też pozwalać na szybkie przestawianie teleskopu oraz ręczne użycie pokrętła mikroruchów. Samo źródło zasilania niewielkie, mrozoodporne, i nie za ciężkie. Żeby zbudować taki napęd potrzebujemy: ustalić sobie napięcie zasilania - ja zbudowałem sobie proste zasilanie z akumulatorów AGM 6V silnik krokowy - polecam 400-krokowy z momentem ok. 3Nm i większym. Generalna zasada: im wyższa prędkość obrotowa, tym wyższe napięcie trzeba stosować, bo tym bardziej dokucza indukcyjność. Należy wybrać taki z możliwie najniższą rezystancją uzwojeń oraz najniższym napięciem znamionowym, patrząc czy nie przekraczamy budżetu. sterownik - ma cztery ważne parametry: prąd - musi wytrzymać co najmniej prąd znamionowy silnika, choć należy wybrać taki, który wytrzyma przynajmniej 120% tego prądu rozdzielczość kroków - nie polecam schodzić poniżej 1/16; jeśli montaż ma niewielkie przełożenie ślimacznicy, to należy się zaopatrzyć w sterownik z rozdz. 1/32, 1/64 lub wręcz 1/128. Jeśli ktoś potrzebuje tylko sterownika który będzie jedynie "nadążał" za obiektami przy obserwacji wizualnej - spokojnie wystarczy 1/8 kroku przy 200-krokowym silniku - wszystko to kwestia potrzeb ogranicznik prądu - tzw. chopper, koniecznie musi być - silnik będziemy zasilać wyższym napięciem niż znamionowe (o tym poniżej), przez co przy braku ograniczenia popłynie przez niego prąd wyższy niż znamionowy, i po odpowiednim czasie przepali uzwojenia silnika dopuszczalne napięcie zasilania silnika - im wyższe tym lepiej (ale i drożej); generalnie do uzyskania wyższych prędkości obrotowych potrzeba skrócić czas narastania prądu w uzwojeniu silnika. Dlatego należy użyć kilkukrotnie wyższego napięcia oraz silnika o odpowiednim momencie obrotowym - wraz ze wzrostem obrotów, spada moment. Zbyt słabe silniki mogą na wyższych prędkościach po prostu gubić kroki. Dobrze przyjąć kilkukrotnie wyższe napięcie zasilania silnika niż jego napięcie znamionowe. Ja swój 2,8V zasilam 18V. mikrokontroler - dowolne arduino, choć polecam wersje "micro" ze względu na rozmiary, i raczej 16MHz, nie robimy zegarka, nie trzeba oszczędzać prądu przełączniki - muszą być w miarę solidne i wyczuwalne przez rękawice wyświetlacz - użyłem 4-cyfrowego, więcej mi nie było potrzebne kilka elementów półprzewodnikowych opisanych wcześniej i na githubie Kilka słów wyjaśnienia - czemu to jest tak dziwnie podłączone z użyciem zenerki i zwykłych diod krzemowych - chcąc mieć 7 przełączników potrzebowałbym 14 wyjść cyfrowych, do tego 2 na wyświetlacz i 3 do sterownika. Moduł Arduino, który miałem akurat pod ręką nie ma tylu, nie miałem już miejsca na ekspander, dlatego trzeba było użyć wejść analogowych jako trójstanowe - normalnym napięciem na wejściach analogowych jest 2,5V, pozostałe dwa stany to masa lub 5V, w zależności jak się przyciśnie. Wejścia arduino zachowują się jak kondensatory - nie płynie przez nie prąd. Diody są potrzebne do tego, aby zwarcie jednym przyciskiem do masy nie powodowało "wysysania" prądu z pozostałych wejść (to i tak się dzieje ze względu na pojemności pasożytnicze, ale w niewielkim stopniu - nie mamy 0V na wszystkich wejściach dzięki temu że są diody). Z drugiej strony zwarcie do 5V nie powinno powodować pojawienia się 5V na pozostałych wejściach (napięcie się nieznacznie podnosi, ale tylko nieznacznie). Diody chronią w obu przypadkach przed "cofaniem" się ładunków. Dlatego to muszą być zwykłe diody krzemowe, diody Schottky'ego mają już za duże prądy wsteczne, i są zbędnym kosztem w tym przypadku. Dla poprawienia stabilności całości można dodać niewielkie kondensatory przy wejściach celem zmagazynowania większej ilości ładunku (są uwzględnione na schemacie), ale nie zawsze trzeba. Ja nie dawałem. Jeśli ktoś nie jest przekonany do tej konstrukcji z diodami, lub ma miejsce można użyć po prostu ekspandera wyprowadzeń: MCP23017 lub MCP23018. Obsługiwane po I2C, układy mają rezystory podciągające w środku o wartości 100k. Odczyty stanów z MCP najlepiej robić paczką z wszystkich wyprowadzeń naraz, bo robione jedno po drugim trwa bardzo długo. Teraz oprogramowanie: priorytetem jest zapewnienie płynności i dokładności obrotów, dlatego nie ma przerwań w programie; przyciski i wyświetlacz są obsługiwane wtedy, gdy jest na to czas obliczenia wysokiej dokładności należy przeprowadzić ręcznie w godnym zaufania programie do obliczeń matematycznych i wpisać w kod - robienie tego w C w naiwny sposób prowadzi do bardzo niedokładnych wyników - komputery operują na liczbach wymiernych, stosują zaokrąglenia, w związku z tym proste dodawanie i mnożenie na liczbach zmiennoprzecinkowych nie jest łączne, tj. (A+B)+C to nie zawsze to samo co A+(B+C) (można powiedzieć, że zazwyczaj to nie to samo, nawet jeśli wynik się mieści w zakresie zmiennej). Dlatego należy policzyć w wolframie, octave czy matlabie co trzeba, i wpisać gotowe zgodnie ze wzorami na samej górze programu kroki są wykonywane co ileś mikrosekund, z czasem statystycznie dążącym do sumy microseconds_between_steps i picoseconds_rest przez to, że następny krok odbywa się w zaplanowanym czasie (lub nieznacznie po nim) w sposób elastyczny. Obsługa ekranu i przycisków trwa, co przy sztywnym czasie uśpienia wprowadzałoby gigantyczne sumujące się błędy. Dodatkowo ze względu na nieskończone rozwinięcia dziesiętne liczb (w moim przypadku) kumuluje się kolejny błąd i w efekcie obiekt stopniowo przesuwałby się w bardzo dużych powiększeniach. Aby to zminimalizować należy brać pod uwagę czas obsługi ekranu i przycisków, oraz co jakiś czas doliczyć brakującą mikrosekundę - w tym celu sumowane są pikosekundy. W efekcie kumuluje się błąd wynikający wyłącznie z zaokrągleń sumowania pikosekund, który powinien być już niezauważalny w amatorskim zastosowaniu Zasilanie: w celu podwyższenia napięcia należy zastosować przetwornicę DC-DC podnoszącą napięcie (nazywane: step-up lub boost converter) lub źródło zasilania z odpowiednio wysokim napięciem do przetwornicy dobrze jest dolutować sporej pojemności kondensatory (ja użyłem 2x10000uF) żeby zminimalizować szarpania napięcia ze źródła prądu akumulator (akumulatory) musi dostarczyć wymagany prąd (w moim przypadku jest to średnio 1200mA na 6V) zawsze. Trzeba się upewnić, że i zimą, i po drobnym rozładowaniu będzie działać stabilnie. Dzięki zamontowaniu ślimacznicy bezpośrednio na wale silnika jest możliwość dodatkowego manualnego obracania pokrętłem mikroruchów. Dla pewności dobrze zamontować przekaźnik na obydwu uzwojeniach i kręcić ręcznie gdy silnik jest galwanicznie odłączony od sterownika.
  4. Witam wszystkich forumowiczów. Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji z budowy mojego pierwszego teleskopu. Jest to Newton 8'', ogniskowa 1200 mm, montaż równikowy. Pozdrawiam, Bartek
  5. Zobacz ogłoszenie AstroEQ - płytka PCB do samodzielnej budowy systemu GoTo Z uwagi na fakt, iż pozostało mi kilka egzemplarzy, na sprzedaż oferuję płytki PCB do najnowszej wersji AstroEQ (do samodzielnej budowy sterownika / systemu GoTo do montaży), przeznaczonych do lutowania przewlekanego (bez elementów SMD). Oczywiście PCB zostały wykonane przez specjalizujący się w tym zakład z laminatu szklano - epoksydowego, są dwustronne, posiadają soldermaskę, opisy i metalizację - pełny profesjonalizm. Fotografia przedstawia ww. płytkę. Istnieje możliwość dołożenia "po kosztach" zaprogramowanych mikrokontrolerów, ewentualnie pozostałych kluczowych elementów (do wyczerpania resztek zapasów). Osoby chcące zakupić płytkę proszę o kontakt PW. Dziękuję i pozdrawiam! Oferent seg Date 03/23/18 Cena 50,00 zł Kategoria Montaże i akcesoria  
  6. Zobacz ogłoszenie AstroEQ - płytka PCB do samodzielnej budowy systemu GoTo Z uwagi na fakt, iż pozostało mi kilka egzemplarzy, na sprzedaż oferuję płytki PCB do najnowszej wersji AstroEQ (do samodzielnej budowy sterownika / systemu GoTo do montaży), przeznaczonych do lutowania przewlekanego (bez elementów SMD). Oczywiście PCB zostały wykonane przez specjalizujący się w tym zakład z laminatu szklano - epoksydowego, są dwustronne, posiadają soldermaskę, opisy i metalizację - pełny profesjonalizm. Fotografia przedstawia ww. płytkę. Istnieje możliwość dołożenia "po kosztach" zaprogramowanych mikrokontrolerów, ewentualnie pozostałych kluczowych elementów (do wyczerpania resztek zapasów). Osoby chcące zakupić płytkę proszę o kontakt PW. Dziękuję i pozdrawiam! Oferent seg Date 16.03.2018 Cena 50,00 zł Kategoria Montaże i akcesoria  
  7. chiałbym się pochwalić moim najnowszym osiągnięciem w dziedzinie DIY sony imx322 zaadaptowany pod wymienną optykę canona- można użyć też do teleskopu. Jutro instalacja chłodzenia i pierwsze próby zewnętrzne
  8. Widząc coraz więcej fajnych amatorskich projektów sprzętowych na forum wpadłem na pomysł, żeby ten temat trochę mocniej wypromować. Myślę, że nadszedł dobry czas, żeby zorganizować plebiscyt i wytypować najciekawsze projekty DIY/ATM, które w ostatnich latach pojawiły się w naszej społeczności. Po cichu liczę, że autorzy takich projektów widząc uznanie społeczności będą chętniej je rozwijać i może kiedyś staną się pełnoprawnymi produktami branyż astro na świecie. Plebiscyt podzieliłem na dwa etapy: Zgłoszenia i typowanie (ok. 2 tygodni) - każdy może dać link do jakiegoś projektu DIY. Może być własny, albo każdy inny, który zwrócił uwagę. Tu bardzo liczę na pomoc społeczności, bo ja na pewno nie widziałem wszystkich projektów i coś mógłbym wartościowego pominąć. Nominacje i głosowanie społeczności (przełom roku, początek nowego) - nominowani zostaną umieszczeni w specjalnej ankiecie, gdzie każdy będzie mógł oddać swój głos na ulubiony projekt (prawdopodobnie wyodrębnimy osobne kategorie). Jak widzicie, zasady są bardzo proste. Nie chcę narzucać żadnej dyscypliny, bo to pierwszy tego typu konkurs więc uważam, że jest miejsce na jego wspólne ukształtowanie. Niech się wyrobi "w praniu". Być może uda nam się z tego zbudować stały format i raz do roku byśmy sobie taki plebiscyt na forum organizowali. Ja w każdym razie bardzo chciałbym taki plebiscyt tu widzidzieć, bo uważam, że to, co robimy w "garażach" jest bardzo ważne, a sam DIY/ATM to krew i sól astronomii i astrofotografii (wszak nie ma na rynku nic, co by samo działało bez naszej ingerencji). Uwagi i linki do ciekawych projektów wrzucajcie w tym wątku. Ja go sobie potem obrobię i wyłuskam z niego wszystko to, co potrzebne. Żeby Was zainspirować do szukania ciekawych projektów wrzucę kilka pomysłów, czym taki DIY projekt może być: elektronika (sterowniki) zbudowana na bazie RaspberryPi, Arduino, PyCom, itp. automatyka do sterowania ostrością (moto-auto-focus) grzałki i systemy odraszania lub chłodzenia obudowy do teleskopów i akcesoriów teleskopy i akcesoria obserwatoria (idalny przykład DIY) oraz elementy ich wyposażenia programy komputerowe, w tym aplikacje mobilne kamery i aparaty CCD/CMOS oraz systemy ich chłodzenia i wiele innych kategorii, o których tu zapomniałem No to zaczynamy. Jaki znacie ciekawy projekt DIY/ATM, który pojawił się w ostatnich latach na forach (lub gdziekolwiek indziej, ale tylko w naszym polskim środowisku)? Zachęcam bardzo do wyciągania projektów z szuflad, bo wiem, że takie istnieją. Wiele razy widziałem u Was w obserwatoriach bardzo sprytne i ciekawe rozwiązania techniczne - czas, żeby ujrzały światło dzienne i inspirowały kolejne osoby.
  9. Z powodu chronicznego bólu głowy związanego z zastanawianiem się i wypatrywaniem kiedy to może się w końcu rozchmurzy postanowiłem założyć humorystyczny temat, w którym moglibyśmy podzielić się pomysłami na czyste niebo nad Polską Z mojej strony mogę zaproponować, aby wyciągnąć wentylatory, które chłodziły nas latem, skierować do góry i włączyć z pełną mocą - może po uruchomieniu odpowiedniej ilości moglibyśmy rozwiać dziurę na niebie wystarczającą do jakiejkolwiek formy obserwacji? Co Wy na to, może macie jakieś inne pomysły?
  10. Cześć, Chciałbym pochwalić się Wam moją konstrukcją baterii ogniw do mojego eq3-2, na którym uruchomiłem jakiś czas temu Astroeq Bateria zbudowana jest w układzie 3S4P i każde z ogniw 18650 ma ok. 2500mAh co daje mi łącznie ok. 10Ah@12V. Do układu planuję dodać układ BMS do nadzorowania rozładowania poszczególnych ogniw w szeregu, a na razie mam tam wrzucony woltomierz z amperomierzem, przełącznik zasilania, złącze zasilania 2.1mm oraz gniazdo balansera do ładowania. Całość zamknięta w obudowie, którą zaprojektowałem w Inventorze i wydrukowałem w dwóch częściach na mojej drukarce 3D Obudowa jest trochę szersza niż oryginalna przeciwwaga do eq3-2 i waży 1020g Uwagi i komentarze mile widziane
  11. Powitać, Temat prosty, ale w internecie słabo opisany (poza cennymi poradami typu: użyć tych trzech czarnych śrubek, aż będzie dobrze). Stąd moje dość podstawowe komentarze dla tych, którzy mogą w ten sposób uniknąć frustracji na początku przygody z naszymi zabawkami. Poniżej szybka (kilka, max. kilkanaście minut) i prosta metoda regulacji nieszczęsnej lunetki w montażach SW. Narzędzia: imbus, a najlepiej dwa. Jeżeli to możliwe polecam wymianę maleńkich śrubek imbusowych na pokrętła, które można zawsze z powrotem zamienić. Problem do rozwiązania: celujemy wkręconą odpowiednio w montaż lunetką, a więc praktycznie całym sprzętem w możliwie odległy obiekt (na początek nieruchomy, na koniec w jasną gwiazdę, która będzie co prawda nieco uciekać, ale wystarczy na ostatnie poprawki) przy pomocy trzech śrubek ustawiamy cel w środku lunetki (posiadacze nowszych modeli mają do tego wygodny krzyż) obracamy montaż o 90 stopni dookoła osi RA... ...i widzimy jak bardzo mamy rozkolimowaną lunetkę, bo środek lunetki już nie jest tam gdzie był poprzednio... Właściwy problem do rozwiązania: wiemy, że lunetka nie jest wyregulowana dobrze ale wiemy też, że przez to nie wycelowaliśmy montażu dokładnie w cel, a gdzieś (z parę lat świetlnych) obok niego Rozwiązanie - metoda kolejnych przybliżeń: obracamy montaż o 90 stopni to w prawo to w lewo (-90, 0, 90, 0, -90, ...) cel rozjechał się z centralnym punktem lunetki o pewien wektor o składowych X i Y korygujemy połowę X i połowę Y przy pomocy pokręteł montażu (ALT-AZ, tych zgrubnych do zorientowania sprzętu na azymut i szerokość geograficzną) korygujemy pozostałe przesunięcie przy pomocy śrubek regulacyjnych lunetki jak tylko lunetka znów pokazuje poprawnie cel wracamy do punktu pierwszego Prosto i bez kombinowania. Już po 3-4 iteracjach porządnie rozregulowana lunetka zaczyna wykazywać niewielkie odchyłki. Zwykle wystarcza kilkanaście iteracji, żeby było dobrze.
  12. Powitać. Dosyć długo korzystałem (na szczęście tylko do visuala) z kitowego EQ3-2, aż w końcu przyszedł czas na konfrontację z foto i przesiadłem się na szóstkę. Precyzja wykonania większa, wygoda użytkowania o niebo lepsza, ale jeżeli chodzi o szczegóły jak dokładność wykonania pierścieni godzinowych i lunetki biegunowej, to niestety wielkiej różnicy nie zobaczyłem... Pierwsze eksperymenty z alignmentem - bajka. Czerwone podświetlenie lunetki ustawione na 10% robi robotę... Potem, jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i niedokładności w ustawieniu na Polaris wychodziły już po kilkunastu minutach od alignmentu. Lunetkę mam z tych nowszych, jak w poście: http://astropolis.pl/topic/54450-sw-eq6-r/?p=632067 Pooglądałem, pokombinowałem i mam następującą propozycję dla podobnie sfrustrowanych wykonaniem tych montaży. 1. Zaplanuj sobie ze 2h zabawy ze sprzętem w biały dzień. 2. Ustaw na zewnątrz sam montaż, bez przeciwwagi, teleskopu i zbędnych gadżetów. 3. Podłącz pilota i zapewnij sobie zasilanie, ale na razie nic nie włączaj. 4. Wypoziomuj montaż na podłożu i ustaw śrubami tak, aby lunetka była poziomo a pręt przeciwwagi celował pionowo do góry. 5. Wypoziomowanie lunetki (w sensie całego montażu) sprawdź poziomicą, kładąc ją (poziomicę) po prostu na płaskiej powierzchni na wierzchu korpusu. I teraz najważniejsze (niestety nie robiłem zdjęć, ale i tak brakowało by mi do tego rąk): 6. Przygotuj sobie mały płaski śrubokręt. 7. Wykręć lunetkę z montażu. 8. Odkręć soczewkę pozwalającą na ustawienie ostrości. 9. Odkręć trzy śrubki kolimujące szybkę na wejściu do lunetki (tę z nadrukiem) i wyjmij ją zupełnie. 10. Wkręć lunetkę do oporu w montaż, nie będziesz jej już musiał później demontować. Krytyczna część operacji: 11. Włóż z powrotem szybkę na miejsce, ale (uwaga!) do góry nogami. Pręt przeciwwagi jest skierowany do góry, a więc montaż jest obrócony. W położeniu HOME lunetka będzie kiedyś ustawiona "zerem" na godzinę dwunastą, czyli teraz na górze ma się znaleźć godzina szósta. Wkręcając kilkakrotnie soczewkę dla ustawienia ostrości i korygując ustawienie szybki względem jakiegoś odległego obiektu udało mi się to zrobić nawet dosyć szybko. 12. Włącz zasilanie montażu. 13. Obracając montaż przy pomocy pilota, a nie ręcznie, skolimuj szybkę korzystając z trzech śrubek. Tu mogę jedynie życzyć cierpliwości, bo to najbardziej żmudna część całej procedury. Obrót przy poluzowanych sprzęgłach pokazuje luzy montażu, a za to jazda w jedną i drugą stronę na silniku jest bardzo dokładna. 14. Odwróć montaż, ustaw elewację i czekaj na noc. GOTOWE! :] Polar alignment to już teraz bajka: A. Ustawiamy montaż w pozycji HOME (tuba dokładnie nad montażem, celuje w Polaris, pierścienie na 0 - te pooznaczałem sobie także w biały dzień, więc regulacja w świetle czołówki jest błyskawiczna). B. Włączamy elektronikę, wpisujemy wszystkie dane posługując się na przykład jakąś smartfonową appką do SynScana. C. W lunetce biegunowej ustawiamy sobie Polaris na godzinę wskazaną przez pilot SynScan. Ustawienie jest łatwe jeżeli całą procedurą powyżej zagwarantowaliśmy sobie godzinę dwunastą na górze. Dokładność potwierdziłem już kilkakrotnie. Na ostatnim posiedzeniu na Kudłaczach Polaris po ponad 3h obserwacji pokazał mi się ponownie dokładnie tam, gdzie miał być. Jak to mówią administratorzy i programiści: U mnie działa! Pozdrawiam
  13. Cześć! Jak wiecie od jakiegoś czasu próbuję swoich sił w astrofotografii planetarnej i księżycowej. I żeby spróbować swoich sił, a od razu nie inwestować w drogą kamerę, mój wybór padł na kamerkę internetową Microsoft LifeCam HD-5000, która jest dość popularna, niedroga i oferuje całkiem ładne obrazy w jakości HD. Pojawił się jednak mały problem, ponieważ kamerka nie ma gwintu M12, do którego mógłbym wkręcić redukcję 1,25". Taką: http://teleskopy.pl/Redukcja-1,25--/-M12x0,5-mm-do-kamer-typu-webcam-(m.in.-Philips-SPC-900-NC),-z-baflowaniem-teleskopy-3771.html Dość szybko okazało się jednak, że problem można rozwiązać w prosty sposób. Oto jak dokonać montażu redukcji M12x0,5 na 1,25" w kamerce MS LifeCam HD-5000. 1. Rozbieramy kamerkę. Śrubki trzymające obudowę kryją się pod tą srebrną obwódką. Spoina jest dość słaba, więc usunięcie jej nożykiem jest bardzo proste. Wystarczy ją podważyć. Potem odkręcamy śrubki, otwieramy kamerkę, usuwamy szybkę i obwódkę. Usunąłem też elastyczną podpórkę (łapkę) kamerki. 2. Usunięcie obiektywu i drobne poprawki. Oczywiście wykręcamy fabrycznie zainstalowany obiektyw. Dla pewności nieco rozwierciłem też otwór w obudowie prowadzący do matrycy kamerki. Fabrycznie jest prostokątny, a chciałem żeby przypadkiem nie obcinał stożka światła. Trzeba również dezaktywować diodę, która świeci, gdy kamerka nagrywa. Jasne, niebieskie światło może dawać niechciane refleksy. Można ją zniszczyć, odłączyć lub - jak w moim przypadku - zakleić czymś. Zakleiłem ją czarnym silikonem. 3. Instalacja redukcji na 1.25" Najważniejszy punkt programu. Jak już napisałem kamerka owa nie ma gwintu M12. Taki gwint mają np. kamerki Phillips lub Logitech. I to one właśnie przyszły mi z pomocą. Z szuflady wygrzebałem starą kamerkę Logitech oraz inną - jakiś "no name", który kupiłem za 5zł na targu od pana handlującego wszystkim, co można sprzedać, żeby uzbierać na piwo. Obydwie kamerki posiadały plastikową "podstawkę", trzon z gwintem M12 wokół matrycy. W ten gwint wkręcone były obiektywy. Jedna podstawka była dłuższa, druga krótsza. Co najciekawsze - przypadkiem, albo i nie - rozstaw śrubek, którymi te podstawki przykręcone były do płytek, okazał się niemal idealnie taki sam, jak rozstaw otworków w obudowie MS LifeCam HD-5000. Owe otworki służą chyba do tego, żeby niewielkie kołeczki na wewnętrznej stronie tej srebrnej obwódki mogły w nie wejść i ustawić obwódkę równo w obudowie. Wystarczyło zatem jedynie wkręcić śrubki od środka obudowy kamery i złapać nimi podstawkę z gwintem wyjętą z Logitecha. Dziurki nie pokrywą się idealnie z otworkami w podstawce - różnica wynosi mniej więcej milimetr - wystarczyło jednak wkręcenie śrubek delikatnie pod kątem. W ten sposób otrzymałem połączenie MS LifeCam HD-5000 z redukcją M12 - 1,25". 4. Przykrycie szpar pomiędzy obudową a podstawką z gwintem. Pomiędzy obudową a podstawką wyjętą z Logitecha są niewielkie szpary. Zdarzyło mi się, że avikując na balkonie wpadało tamtędy boczne światło z okna sąsiada i malowało jasne refleksy na matrycy. Po prostu zakleiłem szparki kawałkami czarnej taśmy izolacyjnej. Czas spędzony nad tą przeróbką wyniósł nie więcej niż 20 minut. I gotowe pozdrawiam i życzę ciemnego nieba!
  14. Cześć. Przedstawiam moje wykonanie piggybacka dla montażu SW AZ-4. Projekt powstał, ponieważ obawiałem się wytrzymałości mocowania aparatu z boku obejm (jak to przewidział producent). Sposób taki może i wystarczy do malutkiego kompaktu, jednak mój Pentax wraz z TAIRem 3S waży ponad 2,2kg! To chyba za dużo na jedną cienką śrubę statywową. Szynę mocującą wykonałem z kątownika aluminiowego. Zostały w nim wywierocna dziura 7mm na śrubę statywową (oryginalna z zestawu Sky-Watchera) oraz otwory mocujące do obejm. Otwór do przedniej obejmy został wykonany w formie podłużnej prowadnicy służącej do ustawienia osiowości z teleskopem w płaszczyźnie pionowej. Tylny otwór mocujący jest zwykłym otworem Obiektyw jest obrócony o jakieś 60* ze względu na dupiatą przejściówkę M42/Pentax K. Jednak w tym przypadku jest to zaletą, pokrętło ostrości jest na górze. Po dosztukowaniu odpowiedniej tulei na śrubę statywową i skręceniu całości uzyskałem niemalże idealną równoległość osi optycznych obiektywu i teleskopu. Niestety aluminiowy kątownik wyginał się wokół własnej osi. Z pomocą przyszły zipy oraz kawałeczek karimaty, który miał zmniejszyć ruchomość obiektywu i tłumić jego drgania. Całość jest w miarę stabilna i sztywna, drgania samego aparatu wygaszają się po jakiś 0,5s. Zdjęcia i tak będę robił z samowyzwalaczem 2s (nie mam wężyka spustowego). Całość została wyważona dla wysokości 20*, czyli maksymalnej fazy zbliżającego się zaćmienia Księżyca Teraz czas na kilka fotek. Więcej zrobię przy okazji rozkręcania sprzętu (co trochę zajmuje). Chyba, że ktoś więcej fotek potrzebuje, to wrzucę prędzej
  15. Wczoraj zrobiłem sobie uchwyt do folii słonecznej Baadera do SCT 6". Nie znalazłem w sklepach astronomicznych nic, co by dobrze pasowało, a oprawa firmy Baader mimo, że piękna i technologicznie zaawansowana, kosztuje ponad 300 zł w tym rozmiarze, co wydaje mi się trochę zbyt drogo jak na kawałek blaszki. Postanowiłem więc pomyśleć i oto wczoraj skompletowałem i wymyśliłem w końcu elementy, z których dość porządny wyszedł filtr. Nieśmiało podejrzewam, że analogiczne rozwiązanie sprawdzi się i przy innych konstrukcjach teleskopów. Może komuś się przyda ten pomysł, bo jest prosty, tani i solidny. Poza folią Baadera, pozostałe komponenty do produkcji uchwytu kosztowały mnie niecałe 9 zł. Trochę historii: W punkcie zerowym tej historii, zobaczyłem cenę uchwytu do folii Baadera wykonanego w technologii CNC za sporą kwotę, o której wspomniałem już wcześniej. Cena ta, właśnie, zmotywowała mnie do zastanowienia się jak zrobić to samemu dobrze i tanio. Miałem różne pomysły. Najpierw chciałem kupić dekielek do SCT 6" i wyciąć w nim dziurę - cena 15$ plus wysyłka. Taniej, ale i tak drogo. Potem kombinowałem z tekturą, ale paskudnie się strzępiła i zapowiadało się, że będzie strasznie pylić na obiektyw teleskopu. Do tego niezbyt mi się ten materiał wydał trwały, gdy pomyślę o wilgoci itp. Rozwiąanie Pozostało zatem jakieś tworzywo. I przy okazji ostatniej wizyty w sklepie Leroy Merlin zauważyłem, że co chwila mają oni takie tabliczki z różnymi informacjami, a to, że tu taniej, a że to do drzwi trzeba dokupić klamkę itp. Były te tabliczki dosyć sztywne, a zarazem lekkie. Pogadałem z panem z działu drzwi i oto przyniósł mi z nie wiadomo kąd dwie takie tablice o wymiarach ok 40 x 40 cm. Aby formalnościom stało się zadość i aby ochrona sklepu wypuściła mnie z niego z tym "towarem", pan sprytnie wypisał jakąś kartkę, na której była informacja, że oto kupuję dwie formatki 40x40 za kwotę 4 zł z VATem Z początku myślałem, że to jest jakieś tworzywo z nadrukiem, ale po przyjechaniu do domu okazało się, że jest to jakiś rodzaj bardzo gęstej pianki, którą idealnie tnie się nożem do tapet i że wcale nie jest nadrukowana, tylko po prostu naklejona jest na nią samoprzylepna naklejka z wydrukowanymi opisami... drzwi i wszelkich związanych z nimi szczegółów. Odkleiłem ją i w ten sposób mój filtr nie będzie miał opisu klamek i zawiasów na sobie :-) Potem zauważyłem, że z podobnego materiału zrobiona jest tabliczka SOLID na mojej bramie... :-) Zanim jednak wyszedłem ze sklepu, musiałem jeszcze rozwiązać sposób mocowania tej oprawy filtra na froncie teleskopu. Oblazłem wszystkie chyba działy i fotografowałem telefonem wszystko co wydawało mi się sensowne (żeby nie zapomnieć bo było tych pomysłów trochę), aż w końcu na dziale hydraulicznym kupiłem gumową zatyczkę do rury kanalizacyjnej o średnicy 32 mm (4,35 zł). Dosyć gruba guma, którą wymyśliłem, że przetnę na 4 części i wykonam z nich uchwyty. Wymierzyłem z formatki odpowiedniej wielkości dwa kwadraty (20x20 cm) i nożem do tapet wyciąłem w nich, po obrysie cyrkla odpowiednie otwory - w moim przypadku - 16 cm średnicy. W narzędziach znalazłem cztery śrubki chyba 3 mm. Włożyłem między dwie formatki folię ND Baadera, którą w miejscach na śruby wyciąłem, aby podczas wkręcania, folia się nie pomarszczyła. W narożnikach formatek wkręciłem śrubki, które mimośrodowo wkręciłem w wycięte ćwiartki gumowej uszczelki. W ten sposób mogę regulować siłę docisku i średnicę rozstawu gumowych zaczepów. Pierwsze światło Dzisiaj mój SCT zaliczył pierwsze "słoneczne światło". Filtr działa perfekcyjnie. Mimo dość dużego wiatru, mocowanie trzyma bardzo mocno. Całość jest lekka i trwała. A tak to wygląda w rzeczywistości. Śrubki są trochę obciachowe ale nie miałem ładniejszych. Nie przycinałem 20 cm folii, dlatego trochę wystaje. Myślę, też, żeby może pozaokrąglać rogi i może papierem ściernym powygładzać brzegi zarówno koła jak i brzegów zewnętrznych uchwytu. Póki co nie mam papieru ściernego w swoich zasobach narzędziowych, ale jak kiedyś kupię, to może dopieszczę projekt. Póki co, cieszę się w końcu widokami Słońca przez SCT! Co ciekawe, śruby można wykręcić i rozłożyć filtr na części aby np. w przyszłości wymienić folię na nową. Mam nadzieję, że komuś, gdzieś, kiedyś przyda się ten pomysł.
  16. Witam! Chciałbym zaprezentować Wam refraktor, który zbudowałem jeszcze przed rejestracją na forum (nie mam więc zdjęć z budowy, a jedynie finalny efekt). Potrzeba matką wynalazków, a brak pieniędzy - ojcem. Pomysł zrodził się w jeden z wielu wakacyjnych dni. Mam w swojej kolekcji dużo różnych obiektywów, większość to stałoogniskowe aparaty z minionego wieku do aparatów analogowych, najczęsciej z gwintem M42x1. Pomyślałem, że można by połączyć najdłuższy z najkrótszym, by uzyskać największe powiększenie. Najdłuższy jaki miałem, to Tair 3S o ogniskowej 300mm i średnicy 67mm. Najkrótszym był radziecki MIR-1W o ogniskowej 37mm. Obiektywy skleiłem szkotem, wcześniej wsadzając między nie odpowiednio dobrane (metodą prób i błędów) pierścienie filtrów fotograficznych (wykręciłem z nich same szybki filtrów, zostawiają metalowe "ramki"). Dawało to powiększenie około 8 razy. Niewiele. Chciałem więcej. Postanowiłem więc wykręcić przedni element rozpraszający z obkeitywu. Kosztowało mnie to na pewno sporo abberacji, ale czego się nie robi dla "poweru". Powstały układ charakteryzował się dużą odległością źrenicy wyjściowej, jednak przybliżenie wzroku powodowało dziwne miganie i ciemnienie obrazu. By tego uniknąć, trzeba było trzymać wzrok kilka centymetrów od soczewki. Dysponowałem kilkoma innymi soczewkami o różnych średnicach i zdolnościach skupiających, metodą prób i błędów dobrałem taką, by dawała jeszcze większe powiększenie. Jest to soczewka z wybrakowanej radzieckiej lustrzanki dwuobiektywowej. Zamocowanie jej za okularem spowodowało drastyczny spadek odległości źrenicy wyjściowej, wzrost powiększenia (dodanie soczewki skupiającej zmniejszyło ogniskową okularu) oraz zwiększył się kąt własny okularu. Niestety mocowanie dość ciężkiego okularu szkotem było niezbyt trwałe, po kilku dniach wszystko się obsuwało (osie optycznie przestawały być równoległe, nie dało się dobrze wyostrzyć), trzeba było wszystko odklejać i kleić na nowo. Wtedy wpadłem na genialny pomysł, by użyć do tego celu drutu miedzianego z cewki rozrusznika samochodowego. Był to strzał w dziesiątkę, mocowanie jest bardzo trwałe (oczywiście nie mam możliwości zmiany powiększenia, ale i tak większego nie uzyskam bez dokupowania innych sprzętów). Tak oto prezentuje się mój teleskop na łączeniu drutowym (nie mam zbytnio zdjęć pierwszej generacji). Dysponowałem statywem fotograficznym, a w sumie wyrobem statywo-podobnym (sam plastik, wszystko trzeszczy i buja się w każdym możliwym kierunku) z cienkim gwintem. Tair natomiast ma jakiś szerszy standard (do zestawu fotosnajper). Tak więc użyłem opasek samozaciskowych, by na stałę połączyć statyw z obiektywem. Połączenie jest sztywniejsze niż sama głowica, także nie narzekam Poniższe zdjęcie przedstawia sposób spięcia okularu z obiektywem za pomocą dwóch skręcownych kawałków drutu (dolnego nie widać) wraz z częścią "celownika", o którym za chwilę. Teraz zbliżenie na mocowanie dodatkowej soczewki zmniejszającej ogniskową okularu. Generalnie wyznaczałem sobie ogniskową okularu po przeróbkach za pomocą prowizorycznej ławy optycznej i wyszło mi coś koło 24,6mm (oczywiście z dużym błędem). Daje to powiększenie około 12,1x źrenicę wyjściową około 5,5mm przy w pełni otwartej przysłonie. Wracamy do celownika. By zwiększyć szybkość naprowadzania teleskopu na obiekt obserwacji zbudowałem prosty celownik na zasadzie muszki i szczerbinki. Świetnie sprawdza się w obserwacjach dziennych, w nocy już gorzej. Przy takim powiększeniu w zupełności wystarcza. Teraz obraz otrzymany za pomocą tego teleskopu (metoda projekcji okularowej). Jak widać, obraz jest obarczony dość sporą dystorsją Jest to obraz bloku z odległości około 280m. Wykonując zgrubne obliczenia wyszło mi, że na zdjęciu widać około 18,5m. Daje to kąt widzenia około 66m/1000m, czyli około 3,8* (z tym konkretnym okularem, sam Tair wg specyfikacji ma kąt widzenia do 8*). Po dalszych obliczeniach wyszło mi, że sam okular ma własny kąt około 46* czyli wcale nie tak mało. Co do obserwacji, to udało mi się zaobserwować galileuszowe księżyce Jowisza, zarys pierścieni saturna oraz fazę Wenus. No i kratery na księżycu, ale to chyba wiadome. Więcej nie mam czego szukać, bo na mgławice trochę za mała średnica, a i śląskie niebo w centrum miasta też nie pozwala popróbować. Pozdrawiam!
  17. Buduję walizkę na okulary i akcesoria optyczne. Świetnie wyszła mi mała walizka na kitowce z wykorzystaniem pianki, w którą zapakowany był teleskop, miała idealną grubość i wystarczyła na formę dolną i wypełnienie pokrywy, ale było jej niestety za mało na większą walizkę, do której chciałbym zmieścić większe (grubsze okulary). Była też zbyt cienka na te grubasy. W tej większej, jak widać, zastosowałem piankę z karimaty. Niby fajnie to działa, ale jednak niepołączone arkusze wyginają się i są ruchome, co jest mało komfortowe i nie wygląda solidnie. Dlatego pomysł aby kupić grubszą piankę, niestety nie mam konceptu skąd ja wziąć. Dzisiaj na próbę wykonuję sklejanie kilku arkuszy ze sobą i zobaczę jak to wyjdzie, ale nie wydaje mi się to zadowalające. Czy może ktoś z Forumowiczów wie, gdzie można kupić / zdobyć piankę techniczną o różnych grubościach 1, 3, 5 cm? Wolałbym aby to nie była gąbka (np. akustyczna) tylko właśnie taka sztywniejsza pianka.
  18. Robię sobie reduktor ogniskowej z przedniej soczewki lornetki i nie jestem pewien którą stroną do środka teleskopu powinna być zwrócona soczewka - płaską czy wypukłą ?
  19. Znalazłem stronke na której opisano GOTO do EQ5 astrocasto.blogspot.com/2013/09/astroeq-great-solution-to-getting-full.html Cały system zdaje się oparty jest na Arduino . W sieci znalazłem już sporo stron na temat "AstroEq" a im wiecej informacji mam coraz większy mentlik w głowie. https://github.com/TCWORLD/AstroEQ na tej stronie znajduje się oprogramowanie i kody .Widziałem też rozwiniętą wersie razem z fokuserem i chciałbym może zainteresować szersze grono dla szybszego zrozumienia tego "urządzenia"
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.