Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'irys'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 20 results

  1. Stary materiał. Niebo podmiejskie. Pamiętam że miałem problemy z gradientami teraz już nie sprawiły większych problemów. SW 150/750 MPCC, QHY8L 13x 5min, 14x 10min v2 bez zielonego
  2. Wypad za zlot PTMA Warszawa w mazurskiej miejscowosci Krzyże zaaowocowal fotografia Irysa. Jedynie luminancja, poniewaz nie ma na razie mozliwosci przez pogode na kolor. ok 7h @10min Samyang 135mm@3.5, QHY695A, IOptron CEM60EC Skala obrazu to 7.2 i maly resize wiec nie ma co sie spodziewac wielkiego detalu na pylach jak i Irysie. Pytanie. Jak waszym zdaniem to wygląda? Czy przypadkiem nie pociągnąlem materiału o 1 krok za daleko. W sumie to moje pierwsze IFNy mgławice pyłowe i szukam balansu między checiami, a możliwościami. Pozdro.
  3. Jak w temacie - Mgławica Irys palona jedną noc - trochę mało ale na ten moment z efektu jestem zadowolony. Irysów na forum jak grzybów po deszczu ale i ja chciałem spróbować swoich sił z tą mgławicą. Jak pogoda pozwoli postaram się dopalić trochę więcej materiału a na razie publikuję by dowiedzieć się co myślicie o drodze, którą obrałem. Powoli dogrywam zmiany sprzętowe. Nadal nie jestem w stanie dobrze wyważyć setupu przez krótki dovetail ale na szczęście Heq5 daje radę Szczegółowe dane jak zwykle pod zdjęciem. Wszelkie uwagi mile widziane 40x300s L | 5x180s na każdy kanał RGB Atik 314L+ Lacerta Ed APO 72/432 Skala 3,02"/px Heq5 guide ASI 034MC Trochę inna wersja - wydaje mi się przyjemniejsza dla oka
  4. Hej! Mimo tylko 45 minut materiału, zdecydowałem się zaprezentować swoją pracę, a to dlatego, że rzadko kiedy umiem wyciągnąć ciemne mgławice, tak by ujrzały światło dzienne, poza tym chciałbym się Was poradzić Jest to również kolejny eksperyment w setupie, ponieważ po usunięciu filtra w drugim D5100, nie zastąpiłem go na stałe filtrem Baadera, a wydrukowałem sobie clip filterek, który zaprezentowałem tutaj: W jego miejsce umieściłem filtr IR-cut/L 1.25 cala od Baadera i wraz z Samyangiem 135mm zebrałem materiał na przysłonie f/2.2 oraz ISO800. (SWSA, 90s) Mimo, że Samyang jest ostry aż po same krawędzie, to najprawdopodobniej filtr troszeczkę nabałaganił, bo w rogach zdjęcia powstała koma, a raczej kometki, a do tego halo na gwiazdach, którego nie umiem w ładny sposób usunąć: Zastanawiam się, czy to odsłonięte krawędzie filtra nie spowodowały takie załamania światła. A co Wy myślicie? Muszę zmodyfikować clip filter, tak, aby przykrył krawędzie filtru i zobaczę jeszcze raz. Uwagi i komentarze, jak zawsze, mile widziane Pozdrawiam, Michał
  5. Miał być test nowej zabawki - iOptron SkyTracker Pro, więc założyłem Samyanga 135 i szukałem czegoś pyłowego Padło na Irysa. Zapuściłem klatki 120s, punktowość wzorcowa, a uzysk 100%. Właściwie ograniczeniem była dokładność ustawienia bieguna, bo widać na kolejnych klatkach jednostajny dryf. Gdyby udało się lepiej trafić, myślę że pociągnąłby i 5 min. W każdym razie, po zgraniu zdjęć, znalazłem na dysku drugie tyle materiału z Bieszczad, z iOptrona CEM25EC, z tego samego obiektywu i aparatu. Mimo różnicy w ISO postanowiłem zestackować razem i chyba wyszło na plus. Docelowo jednak muszę dozbierać jeszcze materiału. 193x120s, F/2 Samyang 135 + Nikon D7500 + SkyTracker Pro / CEM25EC Mam nadzieję, że jakoś w miarę utrafiłem z kolorystyką, ale ocenię to pewnie jutro Martwi mnie, że nie udało się wyciągnąć więcej.
  6. Kolejny Cefeuszowy obiekt z canonu chyba tych obwowiązkowych naświetlony cmosem. Wnioski podobne do vdB152 Bez Bogdanowych 15h się nie obejdzie FSQ/Asi1600 LRGB 120,30,30,30 x 1min ug
  7. Taki pierwszy kadr z nowego zestawu. Gwiazdy maja troche rozjechane spajki ze wzgledu na kable z ktorymi musze jeszcze zrobic porzadek . Wczoraj z uwagi na piekne niebo udalo sie zebrac prawie 2 godziny materialu i pod koniec jeszcze zlapac komete Giacobini-Zinner. Celestron RASA 11" QHY168C @-10C ZWO ASI120MC guiding scope 60mm AZ-EQ6-GT 23x300sekund = 1 godzina 55minut 60xDark 60xBias Pozdrawiam Mariusz
  8. Czołem Koledzy Oczy mnie już tak bolą, że dzisiaj nic więcej raczej nie zrobię i mimo wielu mankamentów pora powiedzieć dosyć! Wrzucam to zdjęcie, bo sam już straciłem do niego dystans (i nic nie widzę ) i liczę na waszą pomoc i opinię... Jak jest i co dalej? Materiał zbierałem w mieście w warunkach mocno średnich 11h RGB przy Księżycu i 10h RGB bez Księżyca z filtrem LP. Astrograf TS APO130/900, kamerka QHY8L, montaż neq6. nie mogłem się zdecydować, która lepsza
  9. NGC 7023 zwana Irysem QHY 163M + ASA DDM 60 16 x 300s L - na więcej zabrakło nieba ):
  10. Mgławica Irys jest jednym z moich ulubionych obiektów na niebie. Położna w zakurzonym Cefeuszu, szafirowa perła wśród brunatnych ciemnych mgławic. Kadr z Irysem w roli głównej miałem już od dawna zaplanowany, wiedziałem jednak po wcześniejszych próbach, że wymaga możliwie najlepszego nieba. Zaplanowałem więc sesję kiedy Irys był w okolicach zenitu. Fotografuję z małej wioski w okolicach Dębicy. Nie są to bieszczadzkie warunki, ale bywają całkiem przyzwoite. Po pierwszym przebiegu Astrotraca postanowiłem, że zbiorę jeszcze jedną serię. Mogę tylko powiedzieć, że powtórne ustawienie identycznego kadru z ogniskową 300mm to nie lada wyzwanie Oto zdjęcie: Canon 6D mod @ ISO1600 Canon 300mm f/4L USM Astrotrac 72x180s 31/08/16 Mała koło Dębicy Processing:PI, PS. Oprócz niezliczonych ciemnych mgławic, załapała się na zdjęciu m.in. mała galaktyczka 11mag: NGC6951. Nie wiem jeszcze do końca jak podejść do kolorystyki tego obszaru, zdjęcia w sieci pokazują skrajnie różne podejście, od neutralnych szarości po ceglane odcienie. Pozostawiłem więc kolory bardzo bliskie temu, co zarejestrowała matryca, i taka kolorystyka mi chyba najbardziej odpowiada. Wszelkie uwagi mile widziane.
  11. Mgławica irys. Canon 450D mod. Obiektyw 200mm F5.6 Iso 1600 i 800 32x180sekund Jednak to 1600 iso to za dużo, i warunki były słabe, co jakiś czas chmury, ale jestem zadowolony z efektu. Może obiekt nie na mój obiektyw, ale chciałem spróbować jak to wygląda w szerokim kadrze i czy coś się złapie. Pierwsze podejście do obróbki, może jeszcze dodam 2 wersję.
  12. fragment Irysa z długiej ogniskowej, 1300 lat świetlnych od nas, rozmiar mgławicy - 6 lat świetlnych GSO RC daje odbicia, których nie usuwałem więc estetom polecam skupienie się na najjaśniejszej cześci obiektu LRGB 60:50:50:50 AP 900, GSO RC 8" C, Atik 460m @ -20C Łózki, 9-10 października 2015
  13. Od Autora: Pamiętacie bruneta http://astropolis.pl/topic/35959-lukasz83-obserwacje-pod-prawie-wiejskim-niebem/?p=574267 Kolejną relację postanowiłem utrzymać w podobnym „powieściowym” tonie. Zależy mi na poprawności merytorycznej ale również na „lekkostrawności” tekstu. Zapraszam zatem na drugą część opowiadania. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu choć pewnie nie wszystkim ze względu na nieco odmienny styl Sesję obserwacyjną zrealizowałem w nocy z 16 n17 września. „Cztery alternatywy” Dziesięć….. Zapadał zmierzch. Stworzenie sunęło powoli w stronę dwóch jaskrawo świecących słońc. Nie wiedziało co czai się za ostro odciętą linią horyzontu która majaczyła gdzieś w oddali. Dziewięć… Na grzbiecie ciągnęło swój kościany bagaż. Nie domyślało się jak zakończy się ta podróż ale nie zrażało go to i dzielnie sunęło naprzód zostawiając za sobą mokry śluzowy ślad. Osiem…. Pod stworzeniem przesuwały się kolejne brązowe płyty, niektóre ostro zakończone i poszarpane , niektóre gładkie jak lód. Sprawiały wrażenie jakby były rozdzielone, jakby nie tworzyły wspólnej płaszczyzny, całości. Ale jednak dało się po nich poruszać. Siedem…… Stworzenie sprytnie omijało kolejne pęknięcia i rozpadliny zbliżając się coraz bardziej do celu, do linii horyzontu gdzie czekało nieznane. Sześć…….. Zerwał się wiatr. Zaczął szarpać pobliskimi drzewami przypominającymi nieco ziemskie brzozy ale takimi jakby bardziej karłowatymi, zniekształconymi. Piach smagał wszystko wokół, układał się w wydmy. Pięć…. Zerwane liście poszybowały w górę, oblepiając czułki stworzenia oraz wpadając w rozpadliny brązowej powierzchni roztaczającej się aż po horyzont. Cztery…. Wiatr ucichł. Stworzenie powolnym ruchem oczyściło się z liści, zakręciło głową i ruszyło dalej. Cel był już bliski. Trzy…. Horyzont rysował się już bardzo wyraźnie. Jako ostra niebieska krawędź urwiska. Za nim w oddali kłębiła się feeria kolorów z dominantą zieleni . Jednak trudno było określić co tam jest. Wszystko delikatnie falowało i pływało w nienaturalnym pląsie rozedrganej atmosfery. Dwa… Stworzenie stanęło na krawędzi niebieskiego horyzontu. W lewo i prawo ciągnął się on aż do granic zasięgu wzroku kończąc się po obu stronach dwoma potężnymi wzniesieniami. W dół prowadziła ekstremalnie stroma droga, gładka jak lód i połyskująca w świetle dwóch pobliskich słońc. Stworzenie delikatnie przesunęło się do przodu… Jeden…. Ślimak spadł z krawędzi drewnianego domku i stoczył się po niebieskiej zjeżdżalni upadając w trawę przy dwóch świecących dość mocno lampkach solarnych, tuż przy nodze bruneta. Brunet spojrzał na drewniany domek którego część brązowych desek zdążyła już wypłowieć i zamyślił się. - Trzeba będzie coś z tym zrobić bo się niedługo rozsypie – pomyślał, podniósł ślimaka i wyrzucił go przez płot na zewnątrz w miejsce gdzie nikt nie mógł go rozdeptać. - Ślimak … - szepnął do siebie brunet. Skojarzył, że dawno nie zerkał na ten obiekt w teleskopie. Zwłaszcza w dużym teleskopie. - Czas odkurzyć szesnastkę, zbyt długo nie patrzyła w stronę DSów – zdecydował brunet. W ostatnim czasie koncentrował się głównie na astrofoto słonecznym, również z użyciem dużego dobsona. - Nadszedł czas, żeby wykorzystać Cię do tego do czego zostałeś stworzony – wymruczał i ruszył w stronę domu. Po głowie kołatały mu się myśli . Czy będzie pogoda? Czy będę miał czas? Czy znów ktoś nie rozwali mi planów na wieczór? Czy uda mi się zmobilizować do obserwacji ?... Na te wszystkie pytania nie miał jednoznacznej odpowiedzi. Była środa, około godziny 17. Nad głową wisiała wizja kolejnego dnia w pracy. Zarywanie nocki w środku tygodnia z reguły nie jest najlepszym pomysłem. - Zobaczymy – pomyślał i podreptał w stronę pokoju żeby sprawdzić prognozę na wieczór. Prognoza na Sat24 pokazywała, że zbliża się dość spora dziura w chmurach. Zresztą od zachodu ciągnęły rozpogodzenia. - No dobra, trzeba się zmobilizować – mruknął pod nosem. - Widziałeś moją obrączkę – krzyknęła z drugiego pokoju brunetka - Leży na stole – odpowiedział brunet. – Czemu nie – pomyślał nagle i zdecydował się na następny obiekt. Kolejne podejście do oczywistej M57 i zdecydowanie trudniejszej IC1296. Na kanapie w salonie siedział syn bruneta – Bartek – i grał w jakiegoś tetrisa czy innego pegasusa. Brunet podszedł i zapytał: - W co grasz? - Nie przeszkadzaj tata, kieruję taką paszczą, zbieram takie kwadraciki i uciekam przed duszkami Brunet zerknął na konsolkę – Ta paszcza nazywa się Pac-Man – powiedział do Bartka - Aha, fajnie. Nie przeszkadzaj – rzucił Bartek nerwowo, zirytowany, że ktoś przeszkadza mu we wskoczeniu na kolejny level gry. Pac-Man – pomyślał brunet - To jest zdecydowanie dobry cel. Przy dość sporej jasności powinien być bez problemu widoczny w 16’’ Brunet był zmęczony. Był środek tygodnia. W pracy ogromne ciśnienie. W domu obowiązki. Nie szło mu ustalanie listy obserwacyjnej. Przynajmniej nie szło tak sprawnie jak zwykle. Ślimak, pierścionek, Pac-Man – to był dobry początek. Ale potrzebował jeszcze czwartej alternatywy – tak na wszelki wypadek. Żeby w nocy nie kombinować i po raz kolejny nie katować oklepanych obiektów. Wyszedł na zewnątrz i zaczął spacerować wokół domu. Było ciepło, wręcz gorąco biorąc pod uwagę, że był środek września. Przez ostatnie dwa miesiące padało niewiele, bardzo niewiele. Rośliny usychały. Tylko te podlewane trzymały się jako tako. Brunet podszedł do skalniaka. Iglaste trzymały się nieźle, wrzosy usychały a kępy irysów na boku zaczynały żółknąć. - Muszę je podlać bo na wiosnę nie będzie tych ładnych niebieskich kwiatków – pomyślał. – Irys… w sumie nie muszę czekać do wiosny żeby na niego popatrzeć. Ten na niebie jest równie piękny. Czwarta alternatywa pojawiła się planie obserwacji. Ślimak, Pierścień, Pac-Man, Irys. Całkiem niezła kombinacja – pomyślał brunet i po podlaniu skalniaka poszedł do domu. Dochodziła godzina 21. Brunet i brunetka zabrali dzieci do sypialni i położyli spać. Gdy brzdące leżały już w łóżkach zapadając w sen brunetka rzuciła: - Idę się wcześniej położyć, jestem już dziś wykończona. Brunet też był. Oj jak miło byłoby się już położyć do wyrka i zdrzemnąć. Na samą myśl o tym na twarzy bruneta pojawiał się ogromny uśmiech. Nadeszło zwątpienie… Brunet zerknął na smartfona i stronę sat24. Na razie pogoda była zacna ale od zachodu ciągnęła porcja solidnych chmur. Wyglądało na to, że za około godzinę dobra pogoda i gwieździste niebo będą jedynie wspomnieniem. - Uff… - odetchnął – będę mógł się zdrzemnąć. Jednak astronomiczna przyzwoitość toczyła zaciekły bój z lenistwem. Toczyła na tyle skutecznie, że brunet podniósł się powoli z fotela i z grymasem na twarzy powiedział do brunetki: - Wiesz, ja pójdę jeszcze chwilę poobserwować. Jest teraz godzinka pogody więc ją wykorzystam. Za parę dni Księżyc uniemożliwi jakiekolwiek obserwacje mgiełek więc to ostatnia szansa. Brunetka przytaknęła i położyła się spać. Brunet poczłapał do garażu i wyszedł tylnymi drzwiami na podwórko. Było już ciemno. Przy ulicy świeciły jeszcze lampy, na szczęście dom osłaniał skutecznie pole obserwacyjne. Po południowym horyzoncie w oddali snuły się niegroźne stratocumulusy. Droga Mleczna przecinała niebo wyraźną i nadzwyczaj jasną świetlistą wstęgą. Warunki były wyśmienite. I dodatkowo było bardzo ciepło. Ale prognoza wskazywała, że zostało tylko kilkadziesiąt minut do przyjścia fali chmur. Brunet, zachęcony pięknem nieba, wskoczył z powrotem do garażu i rozpoczął wynoszenie sprzętu na zewnątrz. - Może uda mi się chociaż złapać pierścionek – pomyślał rozkładając 16-calowego Dobsona Po 10 minutach setup był gotowy do obserwacji. Brunet wbiegł jeszcze na chwilę do domu, żeby zmniejszyć ogień na palniku na którym gotował się rosół i wyszedł na dwór. Na stanowisku obserwacyjnym dumnie stał szesnastocalowy Dobson na platformie paralaktycznej a obok na stoliku walizeczka z okularami i szkicownik z kompletem ołówków. - No to zaczynamy – mruknął do siebie brunet i skierował armatę w stronę lutni między betę i gammę gwiazdozbioru gdzie należy szukać M57 czyli popularnej Mgławicy Pierścień. Po wstępnym ustawieniu szukaczem ukazała się od razu w polu widzenia 14 milimetrowego okularu przy powiększeniu 129 razy. - Trochę mała – skrzywił się brunet i sięgnął po swój ulubiony okular czyli bardzo rzadkiego zooma Antares Speers Waler 5-8mm posiadającego 82 stopnie pola przy wszystkich ogniskowych. Przesunął się po całym zakresie i zatrzymał się na 6mm przy powiększeniu 300 razy. Obraz M57 był tutaj najlepiej skontrastowany nie tracąc znacznie na swojej jasności. Kolejne minuty spędził na adaptacji. Na obwodzie mgławicy pojawiały się nieregularności pierścienia aż po kilkunastu minutach zaczęła błyskać gwiazdka centralna mgławicy o jasności 14,5mag. Warunki były wyśmienite. Brunet założył przepaskę na prawe oko którym prowadził obserwacje i odpalił Sky Safari na smartfonie żeby dokładnie określić położenie IC1296. Droga do tej słabiutkiej galaktyczki była prosta i oczywista. Brunet ściągnął przepaskę i wrócił do okularu. Skierował swój wzrok w stronę IC-ka i…. nie zobaczył nic. Podobną historię przerabiał już z 12 calowym dobsem jakiś rok temu. Tyle że wtedy próba obserwacji tego trudnego obiektu zakończyła się fiaskiem. Dziś warunki były idealne – Lutnia prawie w zenicie, doskonała przejrzystość, stabilna atmosfera, duży zasięg NELM. Nie mogło się nie udać… Cierpliwości, bądź cierpliwy – powtarzał do siebie brunet co chwila szturchając teleskop licząc, że mdła mgiełka pojawi się nagle i zacznie poruszać się wraz z pozostałymi obiektami. Ale nic się nie pokazywało. Mijały minuty. Brunet walczył wierząc w końcowy sukces. Po około 20 minutach, będąc już na granicy rezygnacji, nagle coś błysnęło w miejscu gdzie powinna być galaktyka. Taka ledwo widoczna rozmazana gwiazdka. Brunet się uśmiechnął. Gwiazdka znikła, aby po chwili znów mignąć. Brunet zaczął delikatnie krążyć teleskopem wokół tego obszaru. Z tła wyłoniła się bardzo delikatna subtelna poświata z minimalnie jaśniejszym jądrem. Udało się. Cierpliwość się opłaciła. Brunet jeszcze kilka razy szturchnął teleskop aby upewnić się co do trafności obserwacji. Później założył przepaskę na oko i sięgnął po szkicownik. Po powrocie do okularu galaktyczka wciąż tam była. - Adaptacja czyni cuda – szepnął brunet i zaczął szkicować, starając się jak najwierniej oddać wygląd M57 i jej bladej towarzyszki. Najtrudniejszy obiekt tego wieczoru został pokonany. Teraz pozostała śmietanka w postaci kilku bardzo jasnych mgławic z którymi duże lustra radzą sobie bez większych problemów. Brunet spojrzał w górę i skierował swój wzrok w stronę Cefeusza. Za wzrokiem podążył teleskop kierując się w rejon zajmowany przez Mgłąwicę Irys. Odnalezienie Irysa również nie jest trudne – leży na przedłużeniu linii tworzonej przez gwiazdy beta i gamma Cefeusza W wyciągu wylądował Nagler 22mm z filtrem Lumicon UHC. Już po kilkunastu sekundach brunet miał w polu widzenia jasną gwiazdę otoczoną subtelną mgiełką mgławicy. - Dobra, dołóżmy trochę powera – szepnął i przerzucił się na Antaresa Speers Walera 14mm co dało około 130 krotne powiększenie Tło się ściemniło i kontrast się poprawił. Mgławica przestała być jedynie mglistą poświatą i nabrała wyraźnie kwadratowego kształtu ukazując jednocześnie jaśniejsze i ciemniejsze pasma razem z jedną większą ciemniejszą „dziurą” po jednej stronie. Brunet postudiował mgławicę jeszcze kilka minut po czym sięgnął po szkicownik. Do północy pozostało 30 minut. Światła w wiosce bruneta zgasły zalewając całą okolicę mrokiem. Teraz już nic nie przeszkadzało w obserwacjach. Wszystko z wyjątkiem chmur, które miały nadciągnąć… ale nie nadciągnęły. Taki rozwój sytuacji trochę zdziwił bruneta. Założył więc opaskę na „obserwacyjne” oko i odpaliwszy smartfona zaczął studiować obrazy na sat24. Okazało się, że tuż przed centrum Polski wszystkie pasma chmur zaczęły się rozrywać i zanikać przedłużając możliwość obserwacji o kolejne godziny. - Może uda się zrealizować plan – pomyślał brunet. - Może wszystkie cztery alternatywy staną się realne. Nie tracą czasu skierował teleskop w stronę kolejnego obiektu – komputerowej buźki którą ktoś umieścił gdzieś w Kasjopei. W Naglerze 22mm z filtrem UHC Pac-Man pojawił się od razu jako jasna mgiełka o nieregularnym kształcie wypełniająca większość jednostopniowego pola widzenia. Po kilku minutach brunet wyraźnie zarejestrował kształt mgławicy przypominający głowę komputerowego stwora. Jednocześnie zaczęły wyraźnie odcinać się od mgławicy czarne pasma pyłu pochłaniające promieniowanie wodorowego obłoku. Studiując detale obiektu brunet szukał zwłaszcza jednej rzeczy – potężnej globuli Boka odcinającej się od jasnego tła mgławicy - Bingo – szepnął pod nosem po wypatrzeniu ciemnej plamki tuż obok ciemnych pasm pyłu. Pac-Man okazał się obiektem łatwym, lekkim i przyjemnym ale jednocześnie bardzo intrygującym. Brunet obiecał sobie, że jeszcze wróci do tego obszaru aby jeszcze dokładniej przeczesać meandry tej wodorowej chmury. Było już kilkanaście minut po północy kiedy brunet skierował teleskop nisko nad południowy horyzont żeby pogrzebać Wodnikowi w jego dzbanku. No w sumie to bardziej podrapać go po kostce w poszukiwaniu ślimaka. Mgławica znajdowała się już bardzo nisko bo zaledwie 15 stopni nad horyzontem dlatego brunet nie spodziewał się jakiś piorunujących widoków. - Będzie spoko jak zobaczę coś więcej niż wyblakniętą plamkę – mruknął. Chwilę pokrążył teleskopem po okolicy i po chwili Helisa wskoczyła mu w pole widzenia. - O kurczę, nie jest źle – powiedział do siebie. Mgławica była sporych rozmiarów owalem dobrze skontrastowanym przez filtr UHC. Po chwili, wokół centralnej ciemniejszej części mgławicy pojawiły się włókna i zgrubienia gazu układające się w charakterystyczny obraz oka. - Aż strach pomyśleć jak by wyglądała gdyby była wyżej – pomyślał brunet, po czym sięgnął po ołówki aby uwiecznić obraz ostatniego obiektu tego wieczoru. Gdy kończył szkicować, obraz mgławicy i pobliskich gwiazd zaczął słabnąć i zanikać. Zdziwiony podniósł głowę i rozejrzał się po niebie. Nadciągnęły chmury, z ponad dwugodzinnym opóźnieniem zaczęły zasnuwać niebo nad centralną Polską. Jednak nie zdołały zniweczyć planu bruneta. Nie musiał wybierać, wszystkie cztery alternatywy stały się osiągalne i zostały osiągnięte. - Czasem w życiu trafia się trochę farta – mruknął i zwinąwszy sprzęt poszedł do sypialni po drodze wyłączając prawie całkowicie wygotowany rosół. KONIEC …. budzik zadzwonił o 6:30. Zdecydowanie za szybko
  14. Data: 27.07.2014 Sprzęt: Skywatcher Explorer Maksutov Newton 190/1000mm, kamera Atik 16 HR mono, guider szukacz 50/180mm + Mede DSI II mono, montaż iEQ 45 v.1 Czas: 12 x 5 min, Obiekt popularny, więc opis pomijam. Zdjęcie lekko przeskalowane ok 80% oryginalne rozdzielczości. Widać szum bo zdecydowanie za mało klatek. Pogoda sprzyjała, ale niestety następnego dnia trzeba iść do pracy. Konstruktywne komentarze mile widziane.
  15. Długo czekałem na powrót do tego obiektu. Tak długo że nie odnalazłem na szybko poprzedniej wersji która robiłem chyba jeszcze canonem ! Te pyły Cefeusza przyciągają każdego miłośnika astrofotografii lubiącego wyzwania. Obszar zdecydowanie na szersze kadry chociaż sama NGC7023 jest w jakimś sensie atrakcyjna i w długiej ogniskowej W sumie zebrałem 7h materiału LRGB ale jak zawsze gdy już zasiadłem do obróbki chciałem mieć go 2 razy więcej na każdy kanał FSQ,ST8300,NJP
  16. Mgławice zrobione podczas obserwacji przy Księżycu w pierwszej kwadrze i przy braku nocy astronomicznej. Obserwacje SW 12" były świetne (np. M57 aż "raziła" w oczy i można było dostrzec kolory:), ale poniższych mgławic nie dało się zobaczyć, więc chociaż przez foto... 1. Mgławica Crescend (NGC 6888), 25x15s., (6/7 czerwca 2014) 2. Mgławica Bąbel (NGC 7635), 7x15s., (6/7 czerwca 2014) 3. Mgławica Irys (NGC 7023), 90x25s., (7/8 czerwca 2014) Wszystko zrobione na SW 12", Dobson GT, Canon 400D mod., ISO 1600.
  17. LBN487 to typowa mgławica refleksyjna - chmury pyłu otaczają centralną gwiazdę która je oświetla. Chmury te są pozostałością z czasów narodzin tej gwiazdy, której jasność wynosi około 7 mag. Mgławica jest położona w konstelacji Cefeusza i oddalona od nas o około 1300 lat świetlnych. Mgławica jest znana pod nazwą Irys Jest to obiekt pod ciemne niebo, jasny sprzęt albo dużą aperturę, a najlepiej wszystko jednocześnie Obróbka tego zdjęcia zajęła mi mniej więcej tyle samo czasu co jego ekspozycja i cały proces zaczynałem od początku cztery razy. I powiększenie centrum mgławicy: Wokół gwiazdy centralnej zarejestrował się śladowo czerwony kolor który świadczy o pewnej emisji wodorowej z tego obszaru. http://astrojolo.blogspot.com/2013/10/dust-and-blue.html
  18. Trzy dni focenia wykorzystane w pełni, jako pierwszy leci Irys. Obiekt dość klasyczny lecz jeszcze go nie posiadam w swoim albumie, także zdecydowałem się za niego zabrać. 3h 45min Sbig2000XCM WO FLT98se
  19. Ponowne podejście do kwiatka, tym razem - powiedziałem sobie - będzie więcej materiału. No i jest... chociaż gdyby nie psikus związany z kabelkami, byłoby jeszcze więcej. Mam wrażenie, że nie umiałem wykorzystać potencjału ilości materiału - kończy się moja wiedza odnośnie obróbki w PSP. Konstruktywna krytyka mile widziana - czy nie przesadziłem ze zmniejszaniem gwiazdek (tym razem starałem się pilnować), czy balans kolorów dobry (oglądam to na innym monitorze dziś i mam wrażenie, że jest zbyt czerwone)? NGC 7023 , w lewo w dół załapała się NGC 6951. HEQ5, QHY5 + szukacz 8x50, Canon EOS 5DMkII + EF 200mm f/2.8@4.0, ISO 1250 3h44m materiału (32 x 7 min, darki, biasy).
  20. WIKI dla leniwych: Mgławica Irys – mgławica refleksyjna znajdująca się w konstelacji Cefeusza. Została odkryta 18 października 1794 roku przez Williama Herschela. Mgławica ta jest położona około 1400 lat świetlnych od Ziemi. Mgławica Irys znajduje się na północym końcu ogromnego lecz niewidzialnego optycznie obłoku molekularnego. Jest oświetlana przez jasną gwiazdę SAO 19158, przesłoniętą gęstymi zasłaniającymi obłokami pyłu. Niebieskie światło gwiazdy odbija się od powierzchni drobnych cząstek pyłu. Mgławica Irys emituje również promieniowanie, głównie podczerwone, pochodzące od mikroskopijnych cząstek pyłu mgławicy. W ostatnim czasie jak zobaczyłem tu na forum doskonałe zdjęcie IRYSA w wykonaniu Jacka Bobowika, stwierdziłem że muszę zdobyć się na odwagę i upublicznić moje zmagania z jakimi miałem do czynienia w ciągu ostatnich dwóch nocek. Zmienne zachmurzenie zmuszały mnie do ciągłego przerywania sesji. Liczyłem na około 4 godzinki materiału, ale wyszło: 18x5min800iso + 14x5min1600iso Stanowczo za mało materiału i zbyt krótkie ekspozycje by uzyskać "efekt przestrzenny" , a przy mojej obróbce lepiej już nie potrafię pokazać tego zdjęcia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.