Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'księżyc' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Społeczność
    • Artykuły
    • Rozmowy o wszystkim
    • Plebiscyty i konkursy
    • Sprawy Astropolis
    • Spotkania, zloty i imprezy
  • Obserwacje Astronomiczne
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia przez lornetkę
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Słońce
    • Egzoplanety
    • Gwiazdy
    • Gwiazdy Zmienne
    • Zjawiska zakryciowe
    • Meteory i Meteoryty
    • Komety, asteroidy, planety karłowate
  • Astrofotografia
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Szkoła Astrofotografii
  • Galeria
    • Głęboki Kosmos (DS)
    • Planety i Księżyc
    • Słońce
    • Komety
    • Szkice obserwacyjne
    • Inne zdjęcia i filmy kosmosu
    • PolishAPOD, EAPOD i APOD
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • Testy i Recenzje
    • ATM, DIY, Arduino
    • Planetaria i obserwatoria
    • Aplikacje i wydawnictwa
  • Zakupy
    • Co kupić?
    • Rynek Astronomiczny
  • Piękno nauki
    • Astronomia
    • Astrofizyka, kosmologia i teorie
    • Planeta Ziemia
    • Eksploracja kosmosu
  • Pozostałe
    • Fotografia i grafika
    • Poszerzamy horyzonty - Dalekie obserwacje
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Kategorie

  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Kategorie

  • Articles

Kategorie

  • Astronomia Obserwacyjna
    • Teleskopy i akcesoria
    • Okulary i barlowy
    • Lornetki
  • Astrofotografia
    • Kamery CCD/CMOS
    • Akcesoria do Astrofotografii
    • Montaże i akcesoria
    • Złączki i adaptery
    • Obserwatoria i akcesoria
  • DIY i ATM
  • Książki i wydawnictwa
  • Inne
  • Archiwum

Znaleziono 58 wyników

  1. Witam Dzisiejsze poranne rozpogodzenie pozwoliło popatrzeć na malejący Księżyc. A także później spojrzeć na Słońce. Obserwacji Księżyca nie planowałem. Ale przecież na linii terminatora zawsze znajdzie się coś ciekawego. Uwagę moją zwrócił krater Arzachel położony na południe od Ptolemeusa. Część krateru ukryta jeszcze w cieniu. Ale już było widać górę centralną. Ten wysoki na 1,5km szczyt rzucał ostry, trójkątny cień sięgający aż do wałów krateru. Tradycyjnie w tej fazie Księżyca warto było spojrzeć na samotnika, górę Piton położoną we wschodniej części Mare Imbrium (Morze Deszczów). Góra ta wysoka na 2,3km rzucała prawie idealnie trójkątny cień, którego wierzchołek sięgał starego, zalanego lawą krateru Cassini. Dzięki korzystnym warunkom oświetleniowym udało mi się zaobserwować stary krater Birmingham na Morzu Zimna, jest praktycznie zalany lawą, tylko na północy wystają resztki wałów. Pozdrawiam Zbyszek
  2. Za dwa tygodnie, w sobotni wieczór 25 listopada od godziny 17.00 księżycowe pasmo Gór Kaukazu utworzy ponownie piękny grzebień cienia. Najlepszy widok po godzinie 18-ej, kiedy prawie wszystkie iglice "oderwą się" od terminatora. Księżyc w fazie jednego dnia przed pierwszą kwadrą będzie wznosił się na wysokości zaledwie 24 stopni nad południowym horyzontem. To niewiele, ale przy loteryjnej pogodzie tej jesieni może trafią się wyjątkowo korzystne warunki. Może to być dobry prognostyk na cały weekend, ponieważ na następny wieczór, Księżyc w pierwszej kwadrze zaprezentuje całe bogactwo struktur centralnego południka: trójkę kraterów PAA - Ptolemaeus, Alphonsus i Arzachel, czwórkę kraterów PRWD - Purbach, Regiomontanus, Walther i Deslandres i szczególnie urokliwy obszar wschodniej części Morza Deszczów z trójką kraterów AAA: Archimedes, Aristillus i Autolycus w bliskości wachlarzowego pasma Gór Apenin i niezwykłej depresji po drugiej stronie Apenin: Zatoki Upałów (Sinus Aestuum), której urok udało mi się już wcześniej utrwalić na zdjęciu, ale ciągły niedosyt widoku zadziwiających form terenu w jej wnętrzu, każe mi wyczekiwać kolejnej sposobności do jeszcze lepszych zdjęć. Może zrobię takie w niedzielny wieczór, 26 listopada.   Jeśli macie wolny weekend - zapraszam, bądźcie ze mną obserwując uroki terminatora w tych dniach. Wizualizacja: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  3. 27 i 28 października br, około godziny 20-ej, zobaczymy po raz kolejny formacje cieni. Długie grzebienie ścielić się będą u podnóży Kaukazu, wewnątrz Ptolemeusza i w Waltherze - to w piątek, 27-ego. W sobotę, 28-ego, różne formy cienia dostrzeżemy w kraterze Plato i jego okolicy. Wizualizacja: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  4. Nadchodzi "era" północno zachodniego kwadrantu Księżyca. W piątek, 3 listopada, około godziny 21-ej (już czasu zimowego) korzystna libracja pomoże w sięgnięciu wzrokiem poza krawędź Srebrnego Globu, by móc zobaczyć m.in. Einsteina, Bohra, czy Vasco da Gamę, a już na pewno uroczo powinna wyglądać trójka starych kraterów: Russell, Struve i Eddington, która zwykle jest niepozorną strukturą, zmniejszoną dodatkowo przez skrót perspektywiczny, ale w pewnych okolicznościach może wizualnie zyskiwać i tym samym zaskakiwać obserwatora. W piątek zobaczymy krawędź Księżyca na 9 godzin przed pełnią a to zapewni doskonałą widzialność formacji brzegowych. Nie przegapmy tej okazji i gdy tylko pogoda będzie sprzyjać, przyjrzyjmy się tej, do niedawna ukrywającej się przed wzrokiem, powierzchni naszego satelity. Zapraszam.   Od piątku do niedzieli, czyli od 3 do 5 listopada, będzie też okazja do "zapolowania" na północny biegun Księżyca. Ta antypodalna w stosunku do Gór Leibnitza część lunarna nie jest niestety tak atrakcyjna jak struktura na biegunie południowym, ale i ona ma przecież symboliczne znaczenie i pewien walor wizualny. Każdy lunarysta powinien przynajmniej raz rzucić okiem na to "względnie nierotujące miejsce" i choć to nie księżycowy Neapol, i jest wiele atrakcyjniejszych miejsc niż to, trudno byłoby potem uwolnić się od uczucia, że czegoś nie widzieliśmy. Jeśli to jest wystarczająca rekomendacja, popatrzmy w tych dniach na północną krwędź globu w srebrnej pełni i swoimi miłymi wrażeniami udowodnijmy, że nie liczą się tylko struktury położone centralnie i ozdobione cieniem - również peryferia mogą mieć swoją estymę. Zapraszam. Wizualizacja: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  5. W poniedziałkowy poranek, 16 października, powinniśmy zobaczyć specyficzny układ cieni na Morzu Wilgoci. Garnitur krokodylich zębów zdobiący zachodnią krawędź morza to będzie trofeum w sam raz na okres (może ostatniego) ciepłego październikowego weekendu. O godzinie 6:00 Księżyc wzniesie się na wysokość prawie 30 stopni. Ma być pogodnie. Nie widziałem jeszcze tej "krokodylej paszczy" na Mare Humorum. Jeśli i Was to zaciekawi, to zapraszam na "polowanie" na lunarnego gada.
  6. Czyżby Ziemia miała nowy Księżyc? Dobę temu (pierwsza obserwacja 17 września ok 6:00 UT) w ramach projektu Catalina Sky Survey odkryto 1-2 metrowy obiekt, którego ruch wskazuje, że znajduje się na orbicie geocentrycznej o wielkiej półosi 78 tys. km (5 razy bliżej niż nasz Księżyc) i mimośrodzie 0.8 (wydłużona elipsa), a obieg wokół Ziemi trwa 2.5 dnia. Obiekt został tymczasowo oznaczony YS16534. Może to być np. schwytana przez ziemską grawitację planetoida. Prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią w najbliższych godzinach zostało określone na 4%. Rozmiar obiektu na szczęście jest tak niewielki, że spłonie w atmosferze. Gdyby orbita została potwierdzona, byłby to dopiero trzeci kosmiczny obiekt w historii wykryty przed jego zderzeniem z Ziemią. Potrzebne są kolejne obserwacje - obiekt obserwowany był tylko przez godzinę i podane wyżej wartości, choć najbardziej prawdopodobne, obarczone są sporą niepewnością. Niestety, obecnie niepewność położenia określana już jest na ok. 23 stopnie i z każdą chwilą rośnie. Obserwowany z okolic Poznania dzisiejszej nocy (miedzy 0:00 a 1:00 CEST) obiekt może znajdować sie 15 stopni (+/- 23) nad wschodnim horyzontem. Jasność 16.8 - 17.0 mag. Pzdr, Gajowy
  7. Nad ranem - 18 września od około godziny 4:50 możemy podziwiać piękne zjawisko na wschodzie. Będzie to maleńki sierp Księżyca wraz ze światłem popielatym, bardzo blisko obok niego Regulus, najjaśniejsza gwiazda konstelacji Lwa. Nieco dalej są Merkury, Wenus oraz Mars. Oby tylko pogoda dopisała.
  8. Hej! Mam pytanko w temacie ustawiania parametrów avikowania Księżyca. Jak jest lepiej - czy czas naświetlania ustawić na najjaśniejszej części Księżyca tak żeby histogram był wypełniony i potem nie zmieniając avikować poszczególne fragmenty (czyli ciemniejsze wyjdą ciemniej), czy na każdym panelu zmieniać czas tak żeby histogram był podobnie wypełniony - powiedzmy w 60% (czyli krótsze czasy na jaśniejszych partiach i dłuższe na ciemnych)?
  9. Już w poniedziałek, 7 sierpnia br, dostrzeżemy "nadgryziony" wschodzący Księżyc. Więcej informacji w wątku na głównej: https://astropolis.pl/topic/58702-częściowe-zaćmienie-księżyca-7-sierpnia-2017r/ Ciekaw jestem jakie macie nastawienie do tego zjawiska? Prognoza pogody optymistyczna. Mogłaby to być nawet atrakcja rodzinnego wieczornego spaceru z lornetką.
  10. W najbliższą niedzielę zobaczymy "pasiasty" Księżyc, bo w wielu miejscach (północny biegun, Kaukaz, Albategnius) dostrzeżemy grzebienie długich cieni. Cienie Kaukazu powinny być gwiazdą wieczoru, ale to w kraterach na północy powstanie wrażenie Księżyca w paski. Zapraszam na wirtualny happening obserwacyjny - wizualny i fotograficzny. Jak narazie meteoblue zapowiada rewelacyjny seeing. https://astropolis.pl/topic/53734-ciekawostki-księżycowego-światłocienia-prognoza/?do=findComment&comment=691430
  11. Klepsydra Deslandres-Walther W nocy z wtorku na środę - 12/13 września br. powtórzą się dogodne warunki do obserwacji zmniejszającego się stożka światła w kraterze Walther. Od godziny 3-ej zobaczymy jeszcze szeroki snop światła wpadającego do wnętrza Walthera przez przesmyk określany przeze mnie "Bramą Słońca", a o godzinie 6-ej (dwadzieścia minut przed wschodem Słońca) na jaśniejącym niebie, snop światła zwęzi się już znacznie i oświetli zjawiskowo: wnętrze krateru, centralne wzniesienie i przeciwległą ścianę obwałowania. Jest to jedno z takich księżycowych zjawisk, które napędzają i wzmagają moją fascynację księżycowym światłocieniem. Wizualizacja zjawisk przy pomocy aplikacji: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  12. Kaskady cieni na Morzu przesileń Klubowicze powinni mieć pewien przywilej w otrzymywaniu wyprzedzającej informacji o ciekawych zjawiskach światłocieniowych. Wrzesień zapowiada się szczególnie interesująco pod tym względem. W nocy z piątku na sobotę - 8/9 września od godziny 23-ej zobaczymy kaskady cieni na Morzu Przesileń. Przynajmniej do godziny 1-ej potrwa ten spektakl, z najciekawszą jego fazą od 22.30 do północy. Rok oczekiwania na powtórkę tego zjawiska jest chyba najlepszą rekomendacją, że nie jest to pospolity spektakl. Dodatkowo, późna faza tego spektaklu wiąże się z historyczną obserwacją "Mostu O'Neill'a" - niestety będącego złudzeniem. Wizualizacja zjawisk przy pomocy aplikacji: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  13. Księżyc 2.06.2017

    Z albumu Astrofoto lifecam studio

    Mozaika wykonana przy użyciu kamery lifecam studio oraz teleskopu sky watcher 130/ 900.
  14. Czasem aż się prosi, żeby za przykładem dawnych obserwatorów Księżyca nadawać niektórym strukturom nazwy własne. Nieoficjalne - z pewnością, ale mogace powszechnie funkcjonować w lokalnych kręgach. Oto kilka moich przykładów swobodnej twórczości nomenklaturowej rozumianej jako ukłon wobec społeczności Astropolis. Podejdźcie proszę do tego z uśmiechem, ale jak najbardziej proszę o wyrażanie swoich opinii i propozycji. Propozycje - poza jakimiś uzasadnionymi wyjątkami - nie mogą zmieniać oficjalnych nazw własnych, zatem wskazane aby odnosiły się do małych form (kratery, nawet te małe mają swoje nazwy, chociaż nie zawsze są one znane i widoczne na dostępnych mapach). I Ty możesz nazwać coś na Księżycu. Niektóre z tych nazw mają szansę zapisania się w pamięci i zostaną utrwalone w powszechnym katalogu nazw stosowanych przez obserwatorów Srebrnego Globu. Apelując do was o uśmiech przy lekturze tego wątku, sam całkiem poważnie traktuję jego zawartość. To sprawa całkowicie honorowa, a czy ludzka pamięć nada temu jakieś inne znaczenie i bieg, zobaczymy. Nazwy nieoficjalne mają to do siebie, że jedne z czasem nabierają patyny i utrwalają się, inne wypadają z użycia i są zapominane. Mam nadzieję, że chociaż kilka z przedstawionych tutaj będzie stosowanych i przejdzie do praktyki obserwacyjnej. Dużo zależy od nas samych i wątek powinien być traktowany jako podręczny katalog propozycji nowych nazw - do ewentualnego wykorzystania. Kiedyś może powstanie podsumowanie z mapą i katalogiem nowych ale już utrwalonych nazw.
  15. Pierwsza prywatna firma w historii chce umieścić swój pojazd na Księżycu. Wykonała już sporo w tym kierunku bo liczyła na nagrodę w konkursie z 2010 roku, który oferował 20 milionów dolarów za dostarczenie robota na Księżyc w 2017 roku. Nawet jak nie zdążą to i tak liczą na rentowność z racji opłat za ich usługi przenoszenia rzeczy na Księżyc, a nawet ... z Księżyca (sic!). https://www.nytimes.com/2017/07/12/science/moon-express-landers.html?rref=collection%2Fsectioncollection%2Fscience&action=click&contentCollection=science®ion=rank&module=package&version=highlights&contentPlacement=2&pgtype=sectionfront Ciekawe jakie przedmioty i cele wymyślą zleceniodawcy (rozważa się także państwowych - nawet NASA)? Pozdrawiam
  16. Księżycowe formacje przy wysokim Słońcu. Ten wątek chciałbym poświęcić tym obszarom księżycowej powierzchni, które są oświetlane "wysokim Słońcem", czyli wtedy, gdy jest niedostatek cieni i zarysy struktur nie są tak specyficznie podkreślane. Nie oznacza to, że spadnie ich atrakcyjność; zmieni się tylko ich ogólna forma. W takim oświetleniu wiele cech jest wyeksponowanych: promieniste korony, ciemne depozyty piroklastyczne, jasne linie materii wyrzutowej, czy sieci rowów świecące niczym neony. Skupię się na tych terenach, które są oddalone od terminatora o około 30 stopni, czyli Słońce jest tam na takiej właśnie wysokości. Dodatkową wartość wniosą zestawienia zdjęć tego samego obszaru wykonane w sekwencji dzień po dniu, ale oczywiście wymagają naturalnego opóźnienia w ich przedstawianiu. Często nie zwracamy uwagi na obszary oświetlane pełnym światłem i myślę, że może w ten sposób tracimy coś szczególnego, jakiś iluminacyjny aspekt, który będzie wart wyłapania i zapamiętania. Może każdy z Was znajdzie jakiś szczególny motyw lub spodoba mu się klimat takich zdjęć. Taki jest też sens tego wątku. Motyw "chińskiej pagody" ze specyficznie wygiętym dachem, który tworzą obwiednie dwóch księżycowych mórz: Morza Deszczów i Morza Jasności, a fasada to obszar Morza Oparów. U podstawy zaczynają w pełnym słońcu opalizować rozpadliny-rowy: Hyginus i Ariadaeus, a we wschodniej ścianie bieli się "okienna futryna" Maniliusa. W sekwencji zdjęć: 2, 3, 4 dni po pierwszej kwadrze objawia się ten sam motyw, który się zmienia, ale może być również wzbogacony (urozmaicony) stylistycznie. Tak "chińska pagoda" wygląda w moim tryptyku.     Morze Nektaru i Theophilus, Cyrillus i Catharina w wysokim Słońcu dwa i trzy dni po pierwszej kwadrze, kiedy plastyczność obrazu jest już tylko w szczątkowej formie, ale podoba mi się jak cały teren jest rozświetlony i kiedy niuansy tonalne zaczynają odgrywać znaczącą rolę. Powierzchnia Księżyca przypomina obraz namalowany na szkle, podświetlony od dołu.     Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), Registax 6. W sesji zdjęciowej: 2, 3 i 4 lipca br. Cdn.
  17. Księżyc z ogniskowej 3200mm Pracując z refraktorem TS152/900 i Barlowem 2x wydłużającym ekwiwalentnie ogniskową do F15, można stwierdzić, że pracuje się już na limicie, jednak czekałem tylko na odpowiedni seeing, by użyć Barlowa Delta Optical ED 3x dającego wypadkową ogniskową około 3200mm, czyli F21 i sprawdzić, co da się w ten sposób osiągnąć. Dla sześciocalowego achromatu to jest jednak wyzwanie. 3 lipca br, o godzinie 20:19, czyli jeszcze przed zmierzchem (pół godziny do zachodu Słońca) warunki były odpowiednie do zdobycia mojego kolejnego "ośmiotysięcznika". W "złotym strzale" południe terminatora: Clavius, Blancanus, Moretus, Short i Newton wypełniony czernią, tuż przy krawędzi, bo jak się okazało, kilkanaście minut później już nie było takiego obrazu i dwa inne kadry zostały zmarnowane. Wrażenie, że może w dniu następnym i następnym, pojawi się równie dobry seeing i będę mógł pokazać więcej zdjęć z F-3200mm, jest złudne. Prezentuję zatem tylko małą próbkę obrazów i wrócę do tematu w stosownym czasie. Jeśli na podglądzie widać wyraźnie drobne detale i ostrzenie nie sprawia problemów, to już się dusza cieszy. Kiedy podczas obróbki otrzymuje się sygnały, że jakość obrazu przewyższa nawet tą z użyciem Barlowa 2x, to doświadcza się niemal hedonistycznej przyjemności i aluzja do zdobywania ośmiotysięcznika jest też całkiem trafna. Godząc się na Wasze uśmiechy i dowcipne komentarze, dodam, że ten stan zadowolenia trwa nadal a upłynęło już trochę czasu. Smakuję tę miękkość obrazu - dostatecznie jasnego, ale kontrastowego, wywołującego wrażenie dużej plastyczności - przestrzenności. Wyłuskuję liniowe twory (bruzdy, rowy, rozpadliny...?), niektóre podwójne i zastanawiam się kiedy je wszystkie zidentyfikuję na mapach, albo kiedy je wszystkie nazwę? Liczę malutkie kratery w uszeregowanych liniowo strukturach i kiedy jest ich więcej niż trzy, cztery, to z zadowoleniem (znowu!) nazywam je łańcuchami (catena) kraterów, a jest ich całkiem sporo. Wspinam się wzrokiem po tarasach wewnątrz koron kraterów, jak po stopniach i widzę w nich zręby tarasowych księżycowych ogrodów. Przekraczam w wyobraźni granicę cienia w kraterach i zgaduję ile rzeczywistych faktów zgadzałoby się z tym wyobrażeniem. Przyglądam się wnętrzu 245 kilometrowego Claviusza i zastanawiam się, czy wiele subtelnych struktur warto byłoby oglądać w nieco innym oświetleniu. I kiedy to będzie znowu możliwe? Na pewno nie jestem obiektywny, ale próbuję podsunąć Wam mój punkt widzenia i to optymistyczne nastawienie, że chociaż dobre warunki mogą się szybko nie powtórzyć, jest nadzieja na kontynuowanie walki o astro-fotograficzną "koronę Ziemi". Bieżący stan zadowolenia nie będzie trwał wiecznie - potrzebuję kolejnych bodźców! Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Delta Optical ED 3x (ekwiwalentnie F-3190 mm ). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), obróbka i wyostrzanie tylko w AutoStakkercie. Mapowanie na podstawie QuickMap http://target.lroc.asu.edu/q3/# Eksperymentalnie - multistacking, czyli stakowanie w AS!2 5 x 100 najlepszych klatek z pięciu klipów po 1000 klatek i końcowa obróbka w Registax 6. Drizzle 120%. Skala zdjęcia jak z ogniskowej 3600mm. Dla zaspokojenia moich dążeń do ciągłego wspinania się po stopniach sprzętowej doskonałości - przynajmniej w kontekście tego co już mam oraz ukłon w stronę koneserów dużych zbliżeń. Również przy mojej słabej akomodacji oczu patrzenie na ekran komputera z większej odległości ma swoje zalety.
  18. Dla tych co narzekają na słabe rejestratory... Alexander Pietrow, student astronomii na uniwersytecie w Lejdzie udowodnił, że astrofocić można nawet game boy'em. Wykorzystał do tego 2 bitową monochromatyczną kamerę CMOS, o rozdzielczości 128x112 px z 1998 r. Celem był Księżyc i Jowisz Zdjęcia zrobił w projekcji okularowej teleskopu Fraunhofer 1838 znajdującego się w Starym Obserwatorium w Lejdzie. Można? Można! http://home.strw.leidenuniv.nl/~pietrow/astrogb.html
  19. Od pierwszej do ostatniej kwadry - lipiec 2017r Operacja: od zmierzchu do świtu i od pierwszej do ostatniej kwadry. Od ciepłych wieczorów, z powoli cichnącym i zasypiającym światem, przez pełnię nocy z Księżycem przeskakującym po dachach i w nizinach przy horyzoncie wygniatającym w zbożu dziwne kręgi, po wilgotne przedświtanie w różowawym mgieł podszycie, z niepewnością, czy w oczach senne zwidy, czy realne blaski w półkolistej formie mamią zmysły. Rozpoczynam urlopowy, księżycowy maraton i w tym wątku będę zamieszczał efekty swoich fotograficznych sesji. Miałem nadzieję, że będzie zawierał fotograficzne owoce z wszystkich 17 nocy, bo w żadnym wypadku nie chciałem, by okazał się być kilkudniowym skrótem, ale jak zwykle aura rozdaje "swoje znaczone karty" i mój maraton będzie przypominał raczej ruchy konika szachowego. Planuję realizację przynajmniej trzech projektów związanych z naszym satelitą i ten wątek będzie, w miarę bieżącym, podsumowaniem jednego z nich. 30 czerwca br. Piątkowe zmagania z wiatrem, zmiennym zachmurzeniem i widocznością, która dopełniła czarę goryczy, gdy zobaczyłem, że powierzchnia Księżyca 5 godzin przed pierwszą kwadrą wyglądała jak tygiel wrzącej wody. Próbka zdjęć niech będzie przykładem, jakie efekty można osiągnąć w takich warunkach. Morze Nektaru w pełnym Słońcu, a na drugim zdjęciu południowa krawędź Księżyca z intrygującą rodziną kraterów Bousingault, do których mam nadzieję jeszcze kiedyś nawiązać. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6. Morze Nektaru i trójka kraterów: Theophilus, Cyrillus i Catharina. Pewną wartością są dwa ciemne kraterki z rodziny DHC na Mare Nectaris. Południowa krawędź i rodzina kraterów Boussingault, oraz Boguslawski i Helmholtz. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2 lipca br. Chmurny dzień zmierzchał w asyście zwątpienia i rezygnacji, lecz nagle świat rozświetlił się na pomarańczowo jak sterówka łodzi podwodnej w czasie alarmu. Od zachodu otwierało się duże okno bezchmurnego nieba, skąd pod sino szare zwały chmur płynął ten ciepły słoneczny blask. Miałem jeszcze czas na przygotowanie sprzętu i wzbudzenie w sobie odrobiny optymizmu. Obraz na podglądzie był dużo lepszy niż dwa dni wcześniej, ale nie aż tak aby wzbudził następną porcję endorfin. Księżyc 1 dzień i 18 godzin po pierwszej kwadrze, na jasnym niebie, akurat w chwili zachodu Słońca. Długa 53 cm osłona na obiektywie chroniła trochę wnętrze teleskopu przed światłem bocznym. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), Registax 6. Południowy biegun - Tycho, Maginus, Clavius i Moretus - dużo cienia, ostre podkreślone czernią krawędzie. Niektóre kratery tylko częściowo oświetlone, jakby ucięte w połowie. Równoleżnikowo ułożone kratery: Pitatus, Deslandres, Walther i południkowo: Regiomontanus i Purbach. Piękna czarna kreska Rupes Recta, wewnątrz fantomowego krateru. Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel i jeszcze obok po prawej Albategnius. Zależało mi szczególnie na małym łańcuchu zagłębień, biorącym nazwę od krateru w którym leżą - Catena Davy. Subtelny twór, ale dobrze widoczny, ukierunkowany w stronę gigantycznego Ptolemeusza. W kraterze Alphonsus widać wyraźnie trzy kraterki z ciemnym halo (DHC). Było za wcześnie, aby terminator dostatecznie oddalił się od Eratosthenesa i utworzyły się długie cienie od formacji do niego przyległych. Razem z Sinus Aestuum, Mare Vaporum i Apeninami powstał jednak dość ciekawy kadr. Północny biegun Księżyca z częścią Mare Frigoris i Mare Imbrium oraz Plato z grzebieniami cieni a obok "okruszki" szczytów Alp i Alpejska Dolina.
  20. Nad ranem, od godziny 3-ej, 17 lipca, Księżyc 6 godzin po trzeciej kwadrze wzniesie się już na wysokość 24 stopni ponad horyzont. Krótki anons dla klubowiczów i sympatyków księżycowego klifu Rupes Recta, który będzie można zobaczyć jako jasno i pięknie oświetloną prostą ścianę, kształtem przypominajacą rapier lub szablę. Proszę, nie przegapcie takiej okazji. Wizualizacja przy pomocy programu SVS: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  21. Księżycowa bomba masowego rażenia. Ostatnia kwadra w czerwcu 2017r. Jak ja to lubię. Po czterodniowym weekendzie na sam koniec spada ochłap - Księżyc 1 dzień i 14 godzin po trzeciej kwadrze. Nisko, pękatym brzuchem niemal ocierając się o horyzont i tępym sierpem rozdzierając splątane drzew gałęzie - pełznie taki płazim, błądzącym szuraniem. Upadły, unurzany w różowym zwiastunie dnia, czerwienią znaczy swój ślad jak zraniony ptak. A na dodatek Słońce pali mu już plecy, zabija resztki blasku, gorącym powiewem marszczy jeszcze bardziej i tak już pobrużdżony glob. Nazywajcie pełnię nazwami wziętymi z tradycji ludowej - na określenie dzisiejszego widoku mam swoje równie dekadenckie eufemizmy: "na-co-mi-taki-on", "cherlawy-zaplątany", "po-zabawie-szura-w-trawie", "na-widoku-solą-w-oku". Niesprawiedliwie natura rozdzieliła wartości elewacji dla Srebrnego Globu, przydzielając w przyjaznej ludziom porze roku jej niskie wartości dla okolic trzeciej kwadry. Powtarzam: "na-co-mi-taki-on"? Bez przekonania zaczynałem więc sesję. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6, mozaika: Microsoft ICE. Pękaty rogal o świcie, 19 czerwca br. Jasno. Pastelowo. Bardziej naturalnym byłoby założenie ciemnych okularów niż fotografowanie struktur leżących na księżycowym terminatorze. Jednak pogrążam się w tej na pozór... syzyfowej pracy i po chwili wiem już, że ta sesja nie będzie porażką. Ilość endorfin jaka w tejże chwili wydzieliła się, mogłaby posłużyć do uszczęśliwienia wszystkich ludzi w promieniu dziesięciu kilometrów. Bomba E masowego rażenia zadowoleniem, eksplodowała w moim ciele. Północny kraniec księżycowego sierpa, od krateru Hermite do Pythagoraza, a na południu do Montes Jura. Potocznie rzecz biorąc, spodziewamy się symetrii w oby końcach rogala, tymczasem - jak zobaczymy później - północny biegun jest "ubogim krewnym" przeciwległego końca. Mimo tej dysproporcji przyjemnie jest oglądać smuklejące z każdym dniem obie iglice, kiedy nabierają kontrastów i zamiast całych struktur pokazują tylko kreski świateł i cieni. Już niedługo Zatoka Tęcz pogrąży się w czerni nocy. Skąpe swiatło na terminatorze "wzbudza falowanie" na Morzu Deszczów i wewnątrz zatoki, a Montes Jura (górzyste otoczenie Sinus Iridum) ciągle pławi się w pełnym blasku, kontrastując z grzebieniami cieni na zachodnim brzegu tęczowej zatoki. Nim górzysty teren "utopi się" na południu w wodach Imbrium, wystrzeli jeszcze "bańkami mydlanymi na wodzie", trzema kopułami Gruithuisen. Vallis Schróteri i z prawej, struktura Prinz. Poza wyrazistą doliną Schrótera, ze względu na swój wygląd nazywaną Kobrą, dostrzec można wiele włóknistych tworów, które są śladem epoki wylewów magmowych. Kepler i jego jasne halo - atrybut młodego wieku. Z prawej kopuła. Symetria kopuły koło Milichiusa niezbyt pasuje do ogólnego bałaganu na Srebrnym Globie. Wraz z kilkoma kopułami koło Hortensiusa (trochę bardziej na południe) stanowią nadziemną część dawnych soczewek magmowych. Kiedy się lepiej przyjrzeć, widać więcej, czasami nawet bardziej rozległych, kroplowych wybrzuszeń powierzchni. Pobróżdżony rejon Mare Humorum. Gessendi wraz ze swoimi rowami, dalej Rimae de Gasparis i Rimae Mersenius na zachodnich rubieżach Morza Wilgoci, ale przede wszystkim rowy Hippalus na wschodzie. W końcu je mam! (tym zestawem). Teraz ów kraniec sierpa, o którym wspominałem - dominator. Okolice południowego bieguna i południowo zachodnia krawędź, od krateru Schickard i dalej Schiller, Scheiner, aż do pary kraterów: Klaproth i Casatus przy końcu rogala, w których wnętrzu widać piękne długie cienie. Przewaga w ilości kraterów na południu, przekłada się na dużo ciekawszy wygląd południowej iglicy. Nie muszę zaznaczać, że to zdjęcie i jego rozszerzenie w mozaice stanowi najcenniejsze trofeum poniedziałkowej sesji. Decyzja o fotografowaniu południowego bieguna na końcu, wiązała się z przewidywaniami, że wznoszący się coraz wyżej rogal, będzie trochę wyraźniejszy i to się potwierdziło. Pilnuję bardzo i gdy tylko pojawia się ekstremalna libracja dla zachodniej krawędzi, próbuję podglądać Mare Orientale w pełnym blasku. Lepsze oświetlenie skutkuje od razu lepszym widokiem detali, zwłaszcza na przedpolu i w głębi lądu. Pojawiło się delikatne cieniowanie i łatwiej odróżnia się poszczególne struktury. Dwie mozaiki na koniec. Łączenie kadrów daje pełniejszy kontekst sytuacyjny.
  22. Ciekawie zapowiada się okres od godziny 3:00 w dniu 17 czerwca. Terminator przebiegając przez centralny południk wygeneruje ciekawy układ cieni w Ptolemeuszu, Alfonsusie i Purbachu. Polecam uwadze.
  23. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6, mozaika: Microsoft ICE. Mozaika dwuelementowa południowej krawędzi Księżyca z Górami Leibnitza. Księżyc 15 godzin przed pełnią, 8.06.2017r. 23.17 cwe.
  24. Od 8 czerwca mamy bardzo korzystną librację dla południowego bieguna Księżyca i znowu jest okazja popatrzenia na Góry Leibnitza oraz zarys pierścienia będącego częścią Basenu Biegun Południowy - Aitken. W wielu wypadkach zmieniamy sprzęt obserwacyjny i kamerki, unowocześniamy oprzyrządowanie, zatem obserwacje okolic bieguna południowego nie są zwykłymi powtórzeniami. Odświeżmy widok Gór Leibnitza - dla siebie i dla innych. Zapraszam
×