Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'm31'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy
  • Teleskopy klasyczne's Astrofoto klasykiem
  • Teleskopy klasyczne's Renowacja klasyków
  • Teleskopy klasyczne's Identyfikacja sprzętu
  • Teleskopy klasyczne's Zakupy i okazje
  • Klub Astronautyczny's Tematy

Blogs

  • Adam Jesionkiewicz - prywatnie
  • monter's blog
  • antyqjonowy blog obserwacyjny
  • McArti's Blog
  • P@weł's Blog :)
  • Piotrek T.'s blog
  • Andee's Blog
  • Szymek Ozimek's Blog
  • wlad's Blog
  • napi's Blog
  • efmerydy
  • Kozacki blog
  • 13dzikos' Blog
  • HAMAL's Blog
  • Skarbek82's Blog
  • Na zawsze MY!
  • Janoosik's Blog
  • ALFowy kajet
  • syrcyr
  • -=Dvc=-'s Blog
  • cerber6's Blog
  • elwira's Blog
  • Ori's Blog
  • AstroPamietnik - Limax7
  • Pamiętnik obserwacji
  • eReS' Blog
  • igetri's Blog
  • maron1974's Blog
  • Kamillo Blog
  • Jerzy's Blog
  • Głowa w chmurach. Chmury w głowie.
  • pepelita blog
  • Yes's Blog
  • hanysiak's Blog
  • test' Blog
  • Landisl's Blog
  • DawPi's Blog
  • lech's Blog
  • rolba
  • KrzysztofCz's Blog
  • Andrev's Blog
  • Inny Wymiar
  • CYGNUS - blog Miłka
  • Paweł Trybus - wyklęty blog
  • Wyn(at)urzenia Wimmera
  • Bemko's Blog
  • Krawat's Blog
  • dalva's Blog
  • Planeta dla każdego - MRA 2009
  • 4a3d2a1m's Blog
  • Pewu's Blog
  • Adam Janicki's Blog
  • DaVidoSSBlog
  • sawes1's Blog
  • CLEAR SKY
  • Podróż do gwiazd
  • Adam_Jesion Blog
  • ekolog's Blog
  • Notatnik NH2501
  • astrowojto's Blog
  • astrowojto's Blog
  • astronomus' Blog
  • astronomus' Blog
  • ekolog's Blog
  • ekolog's Blog
  • anum's Blog
  • delete
  • Obca Planeta
  • Sliwczak Blog
  • crystal's Blog
  • mattman12
  • mn.gliwiceBlog
  • mn.gliwiceBlog
  • olciaBlog
  • wiesioBlog
  • wiesioBlog
  • kondi885Blog
  • kondi885Blog
  • madzik_Blog
  • SironfinBlog
  • madzik_Blog
  • airmanxdBlog
  • UrsulaBlog
  • UrsulaBlog
  • WyciorBlog
  • azurek50Blog
  • azurek50Blog
  • Marcin_K12
  • Marcin_K12's Blog - ATM SZUKACZE
  • FiloBlog
  • mateusz060796Blog
  • mateusz060796Blog
  • Życie poza Ziemią
  • Alien7101Blog
  • Nieistotne - między wierszami
  • AdalbertBlog
  • Historia moich zainteresowań
  • AstroParody
  • Test
  • X
  • technikalia astronomii
  • Adam Nowak - blog
  • ASI 034 MC - testy
  • slvmtzBlog
  • Piotrek GuzikBlog
  • Egzoplanety
  • GrzędzielBlog
  • oleks24fBlog
  • Patrzone
  • Ciekawostki ze świata o świecie
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Binokular WO i Reduktor ogniskowej f0,6
  • SynScan Pro GOTO HEQ5
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Lornetki
  • Pogromcy Light Pollution's Blog
  • Klub Astronautyczny's Blog

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia
  • Klub Astronautyczny's Wydarzenia Astronautyczne

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Categories

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny


Member Tittle

  1. Xavier Strottner niespełna godzinę temu pokazał poniższe zdjęcie. Szczegóły: https://www.astrobin.com/1d8ivk/
  2. Coś więcej niż tylko M31, cegiełka w dorobku astrofotografii amatorskiej W internecie można znaleźć kilka rożnych podejść do tematu ale ciężko tu o jakieś prace referencyjne w tak szerokim polu. Samyang 135mm f2, G3-16200EC, Ha:41x900 Bin2 (niestety 1/3 poszła w kosz ze względu na fotografowanie przy dużym księżycu) wersja opisana wersja LRGB i samo Ha
  3. Jak co roku "walka" z Andromedą. Tym razem zbieranie materiału "na raty" - 2x Koskowa i trochę na zlocie. Trochę też inaczej, niż dotychczas - LhaRGB. FSQ-85 i ASI2600MC: RGB - 150 min i z L-enhance 60 min. RedCat51 i ASI183MM: L - 150 min, Ha (Antlia 3 nm) - 35 min. Razem - 6 godzin i 35 min. Opisane:
  4. Robię "check" na tym szlagierze w tym roku. Luminancje zebrałem z miasta w bardzo dobrych warunkach. Kolorek ostatnio. Całość to ok 3h. Cff92/Asi2600
  5. 17.10.2022, Folwark Sulejewo „Ale tu ciemno” - takimi słowami rozpocząłem obserwacje po prawie 2 miesięcznej nieobecności na Folwarku. Niezbyt pewna, ale w końcu się pojawiła. Obiecująca prognoza na wieczór. Na miejscu jako pierwszy i w zasadzie jedyny pojawił się Thomas, do którego dołączyłem krótko po godzinie 21. Na miejscu zastały nas snujące się na północy cirrusy, jednak z każdą minutą wytapiały się coraz bardziej ukazując kolejne skarby nocnego nieba. Podczas tych obserwacji miałem w zasadzie jeden cel - sprawdzić, czy lorneta APM 25x100 ED będzie w stanie pokazać nieco mniej znane obiekty z tzw. Grupy Lokalnej Galaktyk. Obserwacje zacząłem od spojrzenia na gazowe olbrzymy. Jowisz był już dość wysoko i pokazał dobrze jeden pas. Drugi coś tam majaczył i od czasu do czasu przebijał się przez oślepiający blask planety. Co ciekawe, po raz kolejny udało mi się wizualnie zidentyfikować bez pomocy aplikacji dwa księżyce - najjaśniejszy Ganimedes i wpadający w nieco pomarańczowy odcień Io. Saturn był nieco niżej, jednak pierścienie nadal robiły wrażenie jak na lornetkę. Zaraz obok migotał jeden z jego księżyców - być może był to Lapetus. Nie mam pewności, gdyż sprawdziłem to dopiero następnego dnia w SkySafari. Skierowałem lornetę na okolice Andromedy, ale cirrusy jeszcze zahaczały o te rejony nieba skutecznie zniechęcając do obserwacji tego obszaru. Spojrzałem, więc na Plejady - widok przyjemny, ale jeszcze nie to. Stłumiony przez mgliste zachmurzenie. W międzyczasie pogadaliśmy z Thomasem trochę o zmianach sprzętowych, po czym w jego Edku 80 spojrzeliśmy na Jowisza. Z niebieskim filtrem planeta wyglądała świetnie. Detal, ostrość i ogólna stabilność atmosfery dawały efekt. Udało się zaliczyć także „Kocie oko”, czyli niewielką, ale jasną planetarkę NGC 6543 w konstelacji Smoka. Ja natomiast z lornetą odbiłem do okolic Koziorożca, aby zapolować na gromadę kulistą M30. Bez problemu udało mi się ją namierzyć. Niestety jakość obrazu pozostawiała wiele do życzenia, gromada była niewielka, a do tego nisko nad horyzontem. Na niczym skończyły się obserwacje Helixa. Mgławica Ślimak NGC 7293 za nic nie miała ochotę wskoczyć w pole widzenia. Pomimo dobrego zlokalizowania widziałem tylko ciemność. Nie ta noc, nie ta jakość nieba. Może następnym razem. Nim się obejrzeliśmy północne niebo praktycznie do zera oczyściło się z cirrusów, a nad południowym horyzontem zaczęły się pojawiać gwiazdy położone bliżej horyzontu. Gwiazda Fomalhaut błyszczała bardzo wyraźnie. Odbiłem znów do Andromedy, aby odbyć wędrówkę po galaktykach będących celem tych obserwacji. Tym razem Galaktyka Andromedy M31 prezentowała się wyśmienicie. Bardzo dobrze widoczne jądro, a całe pojaśnienie rozciągało się po obydwu stronach aż do granic pola widzenia. Bez problemu widoczna była M32 i M110. Obydwie delikatnie świeciły. Zachęcony relacjami innych osób wpatrywałem się w Andromedę przez dłuższy czas chcąc wyłuskać jakiekolwiek majaczące ciemne poszarpanie pasa pyłowego w górnej części galaktyki. Nic z tego. Ciężko było dostrzec jakikolwiek detal w 100 mm. Przeskok do Galaktyki Trójkąta M33. Widoczna była jako obszerna jasną plama, która mimo wszystko nie chciała wskazać swym kształtem kierunku obrotu. Jaśniejsze jądro też było poza zasięgiem, obiekt był raczej jednolitym pojaśnieniem na całym obszarze. Była to po prostu zawieszona chmurka, choć tej nocy wyraźnie jaśniejsza. Przyszedł czas na rozprawienie się z NGC 185 i NGC 147. Gwiazdka po gwiazdce dotarłem bez problemu do dokładnego miejsca ich położenia. Obiekty tej nocy znajdowały się prawie w zenicie, więc operowanie lornetką i statywem to było istną męka. Czego się jednak nie robi, aby choć przez chwilę dostrzec upragniony obiekt. NGC 185 miała znajdować się pomiędzy dwoma gwiazdkami. Po dość długiej adaptacji wzroku i ciągłym wpatrywaniu się w pole widzenia nagle zerkaniem zaczęła się pojawiać niewielka plamka. Poprosiłem Thomasa o weryfikacją - nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył. Stwierdził, że „być może” coś tam jest. Ja jeszcze przez dłuższą chwilę męczyłem ten obiekt i finalnie mogę stwierdzić, że zerkaniem galaktyka była widoczna. Inaczej było z NGC 147 - tego obiektu nie widziałem pomimo wielu prób. Chwilę później rzuciłem znów okiem na Plejady. Pamiętam ubiegłoroczny sezon, gdy bez powodzenia wypatrywałem otaczającą ją mgławicę refleksyjną. W tym momencie nagle przy Merope zauważyłem delikatne pojaśnienie. Pierwsze co pomyślałem - krąży jakiś cirrus. Mijały kolejne sekundy, a pojaśnienie stało w tym samym miejscu i nie chciało zniknąć. Rozejrzałem się w całym polu widzenia wędrując do gwiazdy Maia i Taygeta. Wtedy zerkaniem dostrzegłem jeszcze wyraźniejsze pojaśnienie, które rozchodziło się po skosie od Merope. Od razu pomyślałem o mgławicy, jednak nie pamiętałem w którym miejscu dokładnie miała się rozchodzić. Zerknąłem na SkySafari i nagle stało się jasne. W końcu udało mi się dostrzec zarys Mgławicy Merope NGC 1435. To pojaśnienie stanowi dla mnie nie lada zagadkę jeśli chodzi o obserwacje wizualne. Niebo tej nocy nie było idealne, a mimo to mgławica wyłoniła się z tła. Bywały przecież noce z lepszymi warunkami, a pojaśnienia nie było. A może po prostu po czasie nauczyłem się wyłuskiwać z tła takie detale? Czas pokaże przy następnych próbach. Na zakończenie sesji delektowaliśmy się z Thomasem wschodem Księżyca. Usadowił się idealnie - na pierwszym planie od góry otaczała go korona przydrożnego drzewa, a na drugim planie od dołu tło wypełniała ściana pobliskiego lasu. Cokolwiek bym teraz napisał nie oddam uroku tego obrazka. Był to jeden z najlepszych poetyckich wschodów Księżyca jaki kiedykolwiek widziałem. Szkoda, że nie mogliśmy się nim podzielić z innymi obserwatorami, to był po prostu ten moment, ta chwila, której nie da się odtworzyć. Księżyc wędrował coraz wyżej, a ja w międzyczasie spakowałem sprzęt i wróciłem do domu. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - ) EDIT: nazwa cyklu "Szepty Kosmosu" w 2023 roku została zmieniona na "Niebo przez lornetkę"
  6. 02.10.2022, Mosina Mój tegoroczny wrześniowy kalendarz był tak napięty, że w zasadzie niemożliwe było prowadzenie jakichkolwiek obserwacji. Gdy tylko uwolniłem się od wszystkich obowiązków głód astronomiczny dał o sobie znać, a ja nerwowo wyczekiwałem na okienko pogodowe. Zupełnie niespodziewanie w niedzielny wieczór pojawiła się szansa na kilka przejaśnień, więc po prostu wziąłem w rękę lornetkę 10x50 i poszedłem spontanicznie pod miejskie niebo. Na dzień dobry przywitał mnie Jowisz, przy którym orbitowały cztery galileuszowe księżyce: Ganimedes, Io, Kalisto i Europa. Tutaj chciałbym wspomnieć o pewnym wyzwaniu, które męczyłem przez następne kilka dni. Warto zlokalizować chociażby dwa księżyce bez spoglądania do mapy nieba. Ganimedes jest najjaśniejszy, Io natomiast daje delikatnie pomarańczową barwę. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, a po zweryfikowaniu w Sky Safari okazało się, że dobrze wytypowałem ich położenie. Miejskie niebo nie oferuje zbyt wiele, więc skupiłem się na klasykach. Na start wycelowałem w okolice konstelacji Andromedy i od razu w pole widzenia wpadła Galaktyka Trójkąta M33. Pojawiła się jako delikatna, nieco większa plamka. Potem szybki przeskok do Galaktyki Andromedy M31. Tutaj już trochę lepiej - widoczne jądro i pojaśnienie, ale M32 obok bardzo słabo widoczna, podobnie jak malutka M101, która była na granicy dostrzeżenia. Zaświetlenie nieba skutecznie obniżyło jasność tych obiektów, ale i i tak byłem zadowolony - po takiej przerwie w obserwacjach człowiek cieszy się z każdego widoku. Chwilę potem przeskoczyłem do kilku gromad otwartych. Najpierw NGC 752 w Andromedzie - ciekawa gromada z „kijem golfowym”, a zaraz obok M34 - równie jasny i spory obiekt w Perseuszu. Przechodząc przez „Głowę Demona” czyli gwiazdę zmienną Algol dotarłem do NGC 1342. Tutaj już zdecydowanie gorzej. Widać mgiełkę, ale nie jest tak wyraźna jak poprzedniczki. Wycelowałem w środek Perseusza. Melotte 20, czyli Alpha Persei Cluster. Przepięknie wypełniła całe pole widzenia, duża ilość barw, gdzie najjaśniej daje o sobie znać oczywiście gwiazda Mirfak. Widok, który może zapewnić tylko niewielka lornetka o sporym polu widzenia. Będąc w tej okolicy zaliczyłem oczywiście NGC 884 i NGC 869 - gromadę Podwójną w Perseuszu, a także Stock 2. Na niebie coraz wyżej wznosiły się Plejady. Klasyk w postaci M45 zawsze cieszy oko. Siedem sióstr niczym kierunkowskazy wskazały mi drogę do Aldebarana, gdzie przez dłuższą chwilę podziwiałem Hiady. Obiekt równie duży co Alpha Persei Cluster. Tej nocy położony był niestety dość nisko, przez co widok zdawał się być mocno przytłumiony. Spojrzałem w stronę Woźnicy. Niestety zaczęły nadciągać chmury, więc przeskoczyłem na zachodnią cześć nieba - tam podobnie. Szybka weryfikacja na radarze w Sat24 pokazała, że powinna pojawić się jeszcze jedna, chyba ostatnia dziura w chmurach tej nocy. Po 15 minutach pojawiła się iskrząca Kapella, więc szybko wycelowałem lornetką bez zastanowienia w środek konstelacji. Od razu zauważyłem asteryzm „Kot z Cheshire”, a zaraz obok kolejno wyłapałem gromady M38, M36 i M37. Nie były jeszcze wyraźne, ich czas dopiero nadchodzi, ale bez problemu wyłoniły się z tła. Na zakończenie sesji swoim blaskiem przywitał mnie Mars, a atrakcji dźwiękowych dostarczyły skrzeczące nad głową ptaki, które tej nocy zaczęły masowo przemieszczać się w cieplejsze regiony geograficzne. To tylko potwierdziło astronomiczny kalendarz - sezon na Oriona jest już coraz bliżej. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - ) EDIT: nazwa cyklu "Szepty Kosmosu" w 2023 roku została zmieniona na "Niebo przez lornetkę"
  7. Witam, wreszcie zebrałem się za obróbkę zdjęć z wyjazdowej sesji do Ryglic ok. 25 km. pod Tarnowem z początku grudnia. Planowałem dopalić więcej klatek, krótsze na jądro jak i 1-sze w życiu H-alpha ale niestety pogoda jak i COVID nie pozwoliły zebrać d**y z domu, więc pokazuję, co jest. Może jeszcze jesienią tego roku uda się coś dopalić, to będziemy kontynuować wątek. Na obecną chwilę 75x180s Asi 294MC-C, Sharpstar 61mm dublet ED na wspaniałym, lekkim i niezawodnym AZ-GTi. Obróbka: (wersja 1) APP i Photoshop, (wersja 2) APP, PixInsight i Photoshop. Co do obiektu to wybaczcie ale nie będę się rozpisywał z wiadomych względów. Wersja 2: Wersja 1:
  8. Udało mi się wykorzystać ubiegłotygodniowe bezchmurze i spróbowałem ponownie swoich sił z Andromedą, tym razem trochę lepszym sprzętem. Wyszło cos takiego jak na załączonym foto. Wiem, że do ideału jeszcze bardzo długa i mozolna droga, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z efektu. W końcu widzę jakiś szczegół, a gwiazdy mają kolor D750 mod, Celestron 150 Omni XLT 150/750, korektor komy Baader M III, całość na EQ3-2 z napędem DIY sterowanym AstroEQ, 41x180s ISO400 + klatki kalibracyjne. Obróbka APP + PS. Chętnie bym posłuchał konstruktywnych uwag
  9. Skrólowie życia scrollują całe życie Dla purytan Dwupanelowa mozaika. Zbierane 2021-09-11 oraz 2021-10-09. Teleskop: Sky-Watcher 150/750 PDS Montaż: EQ5 opaskowany (OnStep) Guiding: Szukacz GSO 8x50, kamera T7m, Kiano SlimStick 1.0 Sensor: Canon 600D mod Ekspozycja: 96x3min na panel ISO: 800 Soczewki: Korektor komy Baader MPCC II Filtr: svBony Moon Filter Apki: SirilIC, Photoshop, Topaz DeNoise AI Resize: 85% Chciałem uzyskać efekt mapy galaktyki. Czym to najlepiej opisać? Astap się gubi, a astrometry.net pokazuje tylko m31 i jedną mgławicę w Andromedzie. Zeszłoroczna:
  10. 08.10.2021, Folwark Sulejewo Miał być zlot w Zatomiu, a było spotkanie w Sulejewie. Niestety tego wieczoru nie udało mi się dojechać na długo wyczekiwaną forumową nockę. Kilka spraw się skomplikowało i finalnie pojechałem na pobliski Folwark, gdzie ku mojemu zaskoczeniu była naprawdę spora ekipa. Niebo było wyśmienite, widoczna Droga Mleczna, dobra przejrzystość, zero wilgoci. Można było z powodzeniem polować na jesienne smaczki. Moim głównym celem tej nocy były dwie mgławice - Ślimak i Czaszka. Zacząłem jednak od „słabizn” w okolicy Liska. Najpierw NGC 6830. W lornetce 15x70 to bardzo mała gromada otwarta, wymaga nieco więcej skupienia aby ją namierzyć i zidentyfikować. Trochę lepiej jest z pobliską NGC 6823 - mam wrażenie że była trochę lepiej widoczna, być może przez swój kształt. Po jakimś czasie skierowałem lornetkę w stronę NGC 7293 w konstelacji Wodnika. Odsłonięty horyzont pozwolił z łatwością nawigować po gwiazdach, aż w końcu dotarłem do Helix Nebula lub jak kto woli Mgławicy Ślimak. Była widoczna zerkaniem jako pojaśnienie. Gdy założyłem filtry Orion UltraBlock to wskoczyła od razu w pole widzenia jako dość spora jasna plama. Trudno było wydobyć jej słabszą, kontrastową centralną część, coś tam majaczyło. Niestety to nie ta apertura i powiększenie, aby delektować się strukturami. Nie mniej jednak mgławica z filtrami wyraźnie widoczna. Następnie udałem się do gwiazdozbioru Wieloryba w poszukiwaniu NGC 246. Mgławica Czaszka, czyli Skull Nebula to obiekt dość trudny do zaobserwowania w niewielkiej lornetce. Bez filtrów w zasadzie nie widziałem nic, nawet zerkaniem. Dopiero z filtrami udało się dostrzec bardzo słabą niewielką mgławicę. Zapewne pod bardzo ciemnym niebem obiekt ten jest o wiele łatwiejszy, jednak tej nocy na nic więcej liczyć nie mogłem. Potem było kilka klasyków takich jak m. in. Plejady z wciąż niewidoczną mgławicą Merope, Gromada Podwójna w Perseuszu, czy też Galaktyka Trójkąta M33. W tej okolicy zatrzymałem się na dłużej, gdyż znajduje się tutaj przepiękna gromada otwarta NGC 752. W polu widzenia lornetki 15x70 wypełnia spory obszar, a zlokalizowane na jej krawędzi dwie jasne gwiazdy dodają uroku całemu widokowi. Będąc przy Andromedzie nie sposób pominąć M31. Tej nocy galaktyka wręcz świeciła swoim blaskiem. Pokazała się w pełnej klasie w rozmiarze i jasności na jaki czeka się z utęsknieniem. Bardzo dobrze widoczna była również M110 powyżej, a także M32 zlokalizowana poniżej jądra M31. Tutaj dość łatwo pomylić ją z gwiazdą, ale pomaga atlas - galaktyka jest po środku charakterystycznego trójkąta, którego wierzchołki stanowią widoczne gwiazdy. W międzyczasie spojrzałem jeszcze na Galaktykę Andromedy w stojących obok 10 calach - widok w takiej aperturze to już inny typ obserwacji, szczególnie gdy widać jej ciemniejsze i jaśniejsze obszary przy ramionach spiralnych. Całe obserwacje zleciały dość szybko. Ilość osób na polu, ciekawe rozmowy i interesujące testy sprzętowe to tylko niektóre atuty tego typu spotkań. Łącznie było nas około 10 osób co wcześniej zdarzyło się chyba tylko raz - podczas ubiegłej zimy przy -20 stopniach Celsjusza. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - ) EDIT: nazwa cyklu "Szepty Kosmosu" w 2023 roku została zmieniona na "Niebo przez lornetkę"
  11. Pewnie zaraz zaczną spływać zlotowe fotki, bo pogoda fajnie dopisała Wrzucam więc moją pierwszą pracę, M31. Próbowałem do niej dopalić jeszcze Ha, ale byłem mocno niezadowolony z tego, co na pierwszych sub-ach się pokazało (W zasadzie tylko centrum i troszkę M110), że dałem sobie spokój. Możliwe, że niepotrzebnie, więc kiedyś pewnie wrócę do Ha w tym obiekcie. Technikalia: 100x180s ISO800 60 flatów 40 darków 100 biasów. I opis: Mam nadzieje, że nauki zlotowe Pawła nie pójdą na marne i powoli będzie moja obróbka szła do przodu. Jak zwykle krytyka i komentarze bardzo mile widziane.
  12. Nie jest to mój pierwszy post, jednak jest to pierwsze zdjęcie, którym się z Wami dzielę. Jak sam tytuł podpowiada, jest to też pierwsze M31 jakie wykonałem, jak i właściwie moje pierwsze astro zdjęcie, nie licząc testowych podejść do innych obiektów w celach zapoznania się ze sprzętem i wypracowania metodyki pracy. Także na starcie mam ogromną prośbę o wszelkie opinie dotyczące mojej pracy, uwagi i ewentualne propozycje co można by było zmienić w celach poprawy jakości, bo na tym polu pewnie można zdecydowanie jeszcze wiele popracować. Co do technikaliów to zdjęcia robione zmodowanym przeze mnie Canonem 1100d na full spectrum z dołożonym filtrem od Astronomika UV+IR Cut L2 i dogranym Magic Lanternem. Za szkło posłużył mi Samyang 135 mm ustawiony na f2.0. Wszystko napędzane przez SWSA. Stack złożony z 90 zdjęć po 1 min z ISO 400, 100 darków, 100 flatów, 100 biasów, niebo tak na oko to Bortle 5/6. Zdjęcia wykonane nocą 2/3 września. Wszystko zestackowane w DSS, następnie reszta obróbki wykonana w PixInsight. Poszczególne etapy obróbki: Najbardziej niepokoją mnie pionowe ciemne linie pod jaśniejszymi gwiazdami powstałe po zestackowaniu, wyczytałem, że to bolączka niektórych Canonów. Poradziłem sobie z nimi przy pomocy CloneStampa jednak wolałbym go nie używać, a opracować inny sposób na rozwiązanie tego problemu, więc jak macie jakieś propozycje to chętnie wysłucham (może w połowie sesji obrócić aparat o 180 stopni, to by w pewnym stopniu pewnie zniwelowało efekt tych linii, albo co gorsza rozciągnęło go już nie tylko pod gwiazdami ale i dodatkowo nad nimi...). Co do innych mankamentów zdjęcia to chyba pracując z BackgroundExtraction nie postarałem się do końca i widać, że tło nie jest do końca równe, widać to zwłaszcza w lewym dolnym rogu (choć nie tylko tam...). Gwiazdy też do końca mnie nie przekonują, mam wrażenie, że są trochę zbyt obłe (ale to może być mylne wrażenie), jakbym albo coś podczas obróbki skopał, albo focus był nie ten co trzeba. Na następny raz będę chyba chciał tak kontrolnie co 30 min zakładać maskę Bahtinova i sprawdzać, czy focus nie uciekł z jakiegoś powodu. Wydaje mi się też że za mało niebieskich gwiazd widać. Łącznie zrobiłem ponad 200 lightów, odrzuciłem jednak sporo z nich bo widać między zdjęciami spore różnice w kolorze nieba, szczególnie na początku, gdy mogło być jeszcze trochę za jasno na focenie, a i sama Andromeda była trochę za nisko nad horyzontem przez co światła z Trójmiasta atakowały mnie. Następnym razem postaram się uciec gdzieś w ciemne niebo. A tak to jeszcze co do samego zdjęcia, to podejrzewam, że te 1,5h materiału to szału nie ma. Więcej grzechów nie widzę, dlatego jak tylko cokolwiek wyłapaliście to dajcie znać, chętnie się czegoś nowego poduczę.
  13. ... ale zrobiłem ponownie. Nie będę kasował materiału po prostu. No nie potrafię Tak dla frajdy zawsze sobie można obrobić. Zrobiłem fajną luminancję z miasta przy bardzo dobrym seeingu którą wrzuciłem już jakoś do niedokończonych nie planując więcej. Na zakończenie niedawnej sesji zostało 1.5h na coś i to coś poszło w M31 za natchnieniem chwili. Tak powstała ta praca. Podsumowując L miejska, RGB dobre niebo Cff92/Asi2600mm
  14. Wydawałoby się, że w M31 nie ma już nic nowego do odkrycia. Galaktyka jest badana przez astronomów zawodowych od 100 lat. A tu taka niespodzianka niemal na początku roku 2021 nam się przytrafiła Gwiazda [M31] NGCA-V66 nazwana również jako [M31] BMAM-V833 jest gwiazdą zmienną typu RVA. Została ona odkryta 12 stycznia 2021 r. metodą data mininig razem z rumuńskim miłośnikiem astronomii Gabrielem Cristianem Neagu. Na początku nie było łatwo z jej poprawną klasyfikacją. Najpierw myśleliśmy, że to jest DCEP. Próby wyznaczenia odległości przeze mnie na podstawie zależności okres-jasność zakończyły się niepowodzeniem (30 mln lat świetlnych). Trochę (10x) za dużo jak na M31! Chwila zastanowienia się, przecież są cefeidy typu II. Klasyfikacja opierała się o wyznaczoną połowę wartości okresu na podstawie wyniku analizy periodogramu, co sugerowało typ W Virginis (CWA), ale wciąż okres był dość długi, średnio pasujący do opisu gwiazd W Vir, dostępnego na stronie International Index of Variable Stars (VSX). Możliwość, że ta gwiazda to jednak może być typ RV Tauri ciągle nie dawała mi spokoju, a gwiazda była już zgłoszona przez Gabriela Cristiana Neagu jako CWA Ale jak to! Przecież tam krzywe wyglądają jak dla ciasnych układów zaćmieniowych EW a dla niektórych nawet są nieregularne. Pozostało więc sprawdzenie jak wygląda wykres fazowy dla podwojonego okresu. To był strzał w 10-tkę: RVA w M31! Nasza zmienna jest teraz obok słynnej cefeidy Hubble'a (M31 V0619). E. Hubble badał cefeidy w pobliskich galaktykach, m.in. w M31. Pozwoliło mu to wykazać w 1924 r., że mgławice spiralne nie leżą w Drodze Mlecznej, ale są osobnymi galaktykami. Okres pulsacji odkrytej gwiazdy RVA wynosi 192 dni, jasność zmienia się w zakresie 18.7 – 20.0 r (dane dla filtru fotometrycznego Sloan r). Odkrycie było możliwe dzięki analizie danych z teleskopu ZTF [1] i Pan-STARRS1 [2]. Raport został wysłany do American Association of Variable Star Observers (AAVSO), następnie został opublikowany na stronie VSX: https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=2215296 Gwiazdy zmienne BL Herculis, W Virginis oraz RV Tauri należą do rodziny cefeid typu II, dla których również jest spełniona zależność okres-jasność. Gwiazdy te mogą być użyte jako świece standardowe, czyli wzorce odległości do wyznaczania odległości do pobliskich galaktyk. Rys. 1. Rodzina cefeid typu II: BL Herculis, W Virginis, RV Tauri Źródło: http://ogle.astrouw.edu.pl/atlas/type_II_Cepheids.html Gwiazdy RV Tauri dzielą się na dwa główne podtypy: RVA – gwiazdy, dla których średnia jasność nie zmienia się w czasie RVB – obiekty, dla których średnia jasność zmienia się w okresie 600-1800 dni (są nawet dłuższe okresy). Ponadto cechą charakterystyczną gwiazd RV Tauri jest występowanie naprzemiennie minimum głębszego i płytszego. Stąd krzywe wyglądają jak dla gwiazd zaćmieniowych EW. Często występuje sytuacja, w której główne minimum staje się płytsze, a wtórne minimum jest głębsze niż główne. Natura takiego zachowania gwiazd RV Tauri nie jest jeszcze poznana. Rys 2. przedstawia wykres fazowy dla naszego odkrycia wykonany przez Gabriela Cristiana Neagu w nowej wersji oprogramowania do analizy okresowości gwiazd Peranso (program płatny) [5]: Rys. 2. Wykres fazowy [M31] NGCA-V66 ([M31] BMAM-V833) Źródło: https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=2215296 Więcej informacji o gwiazdach RV można odnaleźć na stronie projektu OGLE [4]: http://ogle.astrouw.edu.pl/atlas/RV_Tau.html Na podstawie danych Gaia EDR3 wyznaczyliśmy średnią jasność gwiazdy dla standardu fotometrycznego V na 19.6 mag. Na chwilę obecną dla nas jest to najważniejsze odkrycie w tym roku. Prawdopodobnie jesteśmy pierwszymi miłośnikami astronomii na świecie, którym udało się znaleźć normalną gwiazdę zmienną należącą do innej galaktyki (czyli nie nową ani supernową). Rys. 3. przedstawia fotografię fragmentu M31, którą wykonałem w nocy z 25/26.08.2019 r. z zaznaczoną pozycją [M31] NGCA-V66 oraz cefeidą klasyczną (M31 V0619) odkrytą przez E. Hubble'a. Parametry techniczne: teleskop SW Newtona 8” f/4, kamera QHY163M, HEQ5, stack 66x30s. Pełny kadr M31 dostępny w [8]. Rys. 3. M31 z zaznaczoną pozycją [M31] NGCA-V66 ([M31] BMAM-V833) oraz cefeidą klasyczną M31 V0619 odkrytą przez E. Hubble'a Źródło: zdjęcie własne Na powiększonym fragmencie powyższego zdjęcia w pełnej rozdzielczości (Rys. 4.) obiekt został zarejestrowany w fazie 0.95, czyli znajdował się blisko środka minimum głównego. Rys. 4. Powiększenie zdjęcia M31 oraz negatyw z 25/26.08.2019 r. z oznaczoną pozycją [M31] NGCA-V66 Źródło: zdjęcie własne Na Rys. 5. pokazano również widok DSS2 dostępny online w Aladin Lite [6]. Rys. 5. Widok DSS2 w Aladin Lite z oznaczoną pozycją [M31] NGCA-V66 ([M31] BMAM-V833) fioletowym krzyżykiem Źródło: http://aladin.unistra.fr/AladinLite/?target=00 41 11.510%2B41 16 56.10&fov=1.05&survey=P%2FDSS2%2Fcolor Okazuje się, że nie da się tak łatwo obliczyć jej jasności absolutnej. Dostępne wzory dla cefeid typu II są opracowane dla log10(P) < 1.75 [9], dla naszego okresu log10(192) = 2.28. Znaleźliśmy gwiazdę o zbyt długim okresie. Pewnym utrudnieniem jest też ZTF, wykryli, że obiekt zmienia jasność (10.7 mln kandydatek, wśród nich jest zawarte wszystko, co ma jakąkolwiek amplitudę), ale dane nie są dostępne w Vizier, a nie zrobili żadej analizy, nie ma też publikacji. Można wydobyć listy ich kandydatek, ale trzeba umieć programować w Pythonie, katalog kandydatek jest w formacie HDF5. W najgorszym przypadku trzeba będzie się podzielić odkryciem z ZTF. Będzie to traktowane jako niezależne odkrycie, co nie zmienia faktu, że my jako pierwsi przeprowadziliśmy jej analizę, wyznaczyliśmy podstawowe parametry i dokonaliśmy klasyfikacji typu zmienności. Wykres fazowy jest jednoznacznym dowodem, że to jest gwiazda zmienna należąca do ściśle określonego typu, a nie jedna z 10.7 mln potencjalnych kandydatek na zmienne obiekty [10], o których tak naprawdę nic nie wiadomo. Referencje: [1] Masci, F. J.; et al., 2019, The Zwicky Transient Facility: Data Processing, Products, and Archive [2] Chambers, K. C.; et al., 2016, The Pan-STARRS1 Surveys [3] OGLE Atlas of Variable Star Light Curves. Type II Cepheids: http://ogle.astrouw.edu.pl/atlas/type_II_Cepheids.html [4] OGLE Atlas of Variable Star Light Curves. RV Tauri stars: http://ogle.astrouw.edu.pl/atlas/RV_Tau.html [5] Peranso Light Curve and Period Analysis Software: https://www.cbabelgium.com/peranso/ [6] Zdjęcia DSS2, Aladin Lite: http://aladin.unistra.fr/AladinLite/?target=00 41 11.510%2B41 16 56.10&fov=1.05&survey=P%2FDSS2%2Fcolor [7] Publikacja odkrycia [M31] NGCA-V66 w bazie danych VSX (AAVSO): https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=2215296 [8] Astropolis.pl, zdjęcie M31: [9] Alcock, C.; et al., 1997, The MACHO project LMC variable star inventory: The discovery of RV Tauri stars and new Type II Cepheids in the LMC [10] Ofek E. O.; et al., 2019, A catalog of over ten million variable source candidates in ZTF data release 1
  15. Na szybko, bez zmiany kadru pod głowny obiekt, obróbka: 2x krzywa i levelsy. Trafiły sie 3h czystego nieba podczas pełni, to trzeba bylo na cos wykorzystac. Nie planuje nigdy kontynuowac tego kadru. QHY695A, Chroma 3nm 5nm Ha, TS APO100Q, Ioptron CEM60EC 20x10mim (na mało i za krótko )
  16. W ramach testów nowego szkielka podlaczylem Canona 1100d mod pod Kotka. Calosc na Ioptron CEM60EC (bez guidingu). 25x3min, ISO800, ostrosc recznie, bez kalibracji. Wazne ze gwiazdki sa akceptowalne. Teraz pora na podlaczenie QHY695A M31 po kosmetycznym kilkupixelowym cropie i bez resize bez obrobki, tylko rozciągniecie stacka
  17. Możliwość sesji tylko w warunkach miejski była kołem napędowym na zrobienie małego porównania. To dwie największe galaktyki północnego nieba. Zachowana skala. Forum skleja prace odpowiednio dzięki temu się ustawiają bez łączenia. *Update: dokładam trzecią nie-miejską, podium zapełnione CFF92/Asi1600 po około 80x1min - bardzo podstawowa obróbka.
  18. Naszło mnie na tego szlagiera. Celowałem w bardzo dobre miejskie warunki. Na razie luminancja. Dawno nie celowałem w M31 ale zauważyłem ( i pamiętam), że trudność tej galaktyki to złożenie koloru z L-ką. Spodziewam się że będzie pod górkę, duża górkę bo kolor w pierwszym podejściu też będę próbował dać miejski. Jak nie siądzie to chyba warto dozbierać już do tego "mieszczucha" tak czy siak poza miastem. FSQ/STL11000 - 30x5min
  19. Cześć, kilka dni temu zrobiłem sesję pięknej Galaktyki Andromedy. Obiektyw Sigma 150 mm f/2.8 EX DG HSM APO Macro, aparat Nikon D 7100, montaż EQ 3-2. Stack w DSS 97 klatek po 60 s, do tego pliki flat, dark, bias. Obróbka Lightroom i potem usuwanie niejednorodności kolorów tła i lekkie kadrowanie w PS. Jakoś nie mogę się przekonać do PS jako podstawowego narzędzia :-). Co sądzicie o efektach???
  20. M31 - Galaktyka Andromedy (8h 40min) - to jest mój pierwszy kontakt z kamerą monochromatyczną, muszę popracować nas składaniem kolorów LRGB. Jeszcze pojawi się kilka wersji tego zdjęcia - dorobię jeszcze Ha aby podbić mgławice w M31. Teleskop: TS APO 130mm Photoline Montaż: iOptron CEM60-EC Kamera: QHY600M (gain: 27 / tryb: fotograficzny / czas: 300s / temperatura: -15C) Korektor: APM Riccardi 0.75 (small) Filtr: LRGB (104 klatki nie liczą kalibracyjnych) L (IR-UV-CUT) - 20x300s R (Red) - 28x300s G (Green) - 28x300s B (Blue) - 28x300s Obróbka: PixInsight + GIMP Pierwsza wersja: Druga wersja poprawiona:
  21. Moje pierwsze podejście do M31. Główne problemy, które nie wiem jak rozwiązać to nasycone gwiazdy i intensywny punkt w centrum M31. Sugestie mile widziane. WhiteCat Nikon D750 (bez modyfikacji) Stack 170 x 1min ISO 800 Star Adventurer (bez autoguiding'u). DSS + PS Brotle 5
  22. Hej, przyszła pora i na mnie Zafundowałem sobie mały powrocik do korzeni, Canon 700D mod (akurat przy tym zdjęciu to "mod" chyba nie ma znaczenia) wraz z Canonem EF 200mm f/2.8@4.0 zawisnął na pręcie przeciwwagi NEQ6 i podczas sesji podstawowej podglądał Andromedę. 62x300 sekund + 15x60 sekund na jądro Proszę nie regulować odbiorników, to naprawdę tak wygląda - miało być kolorowo i wesoło Obrazek obrabiałem jako LRGB, więc sama "luminancja" też się znalazła:
  23. Przymiarka do fajnego projektu ktory MOZE uda sie wykonac w tym roku. wstepnie prezentuje obrobiony 1 z 2 paneli. Ha 45x15min, Samyang135mm@3,5, QHY695a, ioptron cem60-ec Dodaje rowniez wersje pociagnieta na maxa w negatywie. Jak widac dzieje sie sporo Zaznaczam, ze w tej wersji nie zalezlo mi zbytnio na jakosci i detalu M31. Na przyszlosc nie polecam zbytnio wyrownywac tla w okol tej galaktyki, w szczegolnosci w R.
  24. Czas obserwacji: około 22.30 - 1.30 Jakość nieba z LP map: SQM 21.15 mag./arc sec2 Ratio 1.18 Elevation 88 meters Spora łuna miejska na południowym zachodzie I kilka pomniejszych – Droga Mleczna wyraźna, ale skrócona o kilkadziesiąt stopni. Południowy wschód najciemniejszy, praktycznie zaś cały horyzont, w granicach rozsądku, odsłonięty – linia drzew w maksymalnym punkcie sięga 10 stopni. Są tu bardzo rozległe, otoczone lasem pola. Kilka słabych, oddalonych świateł z wioski nie stanowi problemu, zaś w pobliskiej ciemności – sporadycznie, złowieszczo hałasuje nieoświetlona i nieobliczalna krowa. Inne dźwięki to szum odległej trasy, psy, ptaki, kilka komarów. Przejrzystość znakomita. Seeing średni. Ciepło i sucho przez całą sesję Użyta rurka: Newton 12 Flex Użyte powiększenia: 54, 115, 187, 300 Pełna lista zaobserwowanych obiektów - od mizerii, do najbardziej ciekawych: Miejsce 17. NGC1055 Mega trudna do złapania, jesienna galaktyka. Bardzo słabe, delikatne rozmycie; mgiełka ta (słusznie) zdawała się, niemal w domyśle, wydłużona; widoczna zerkaniem nieopodal dwóch gwiazd. 16. NGC615 Kolejna mgiełka w Wielorybie. Trudna, rozmazana plamka, wyłapana zerkaniem. Może kojarzyć się z gromadą kulistą. Jest to jednak galaktyka spiralna ustawiona do nas skośnie – tak więc zaobserwowałem jedynie jej jaśniejszą część wokół środka. 15. NGC1022 Z tego samego, jesiennego zestawienia dla lunatyków - galaktyka niżej nad horyzontem – chociaż 1055 była trudniejsza – a tu nie ma już wcale rozpraszających swym światłem gwiazd. Spore, gradientowe rozmycie, bardziej widoczne zerkaniem. Jest galaktyką spiralną widzianą z góry (lub od spodu). 14. Kwintet Stephana Pod tym niebem ciężej było dostrzec nawet 2 dominujące galaktyki - umieszczone ciasno obok siebie „chmurki”. Poświęciwszy jednak dużo czasu – głównie z TMB 5 (300x), udało się prawdopodobnie wyzerkać trzecią, a może też czwartą – jako jeden ze słabych punktów – jeżeli to nie była tylko sąsiednia gwiazdka. 13. NGC6633 Dla odmiany - jasna gromada otwarta, która wypełnia wręcz szerokie pole okularu MaxVission 28mm. Gwiazdy są jasne, odstępy między nimi spore; gęstość co najwyżej jednak średnia. Pod dobrym niebem - ładny widok w szukaczu. Lepsze wrażenie wywrzeć może w lornetce. 12. Saturn Standardowo, w ramach ustawiania szukacza – mocno rozmyty Saturn, Tytan I jeszcze jakiś inny satelita – jednak dość nisko nad horyzontem. Obraz w niczym nie przypominał świetności władcy pierścieni. W tym roku coraz ciężej będzie wyłapać detale tej planety. 11. NGC7814 Bez wiedzy, że ów mgiełka w Pegazie to „małe Sombrero” - za Chiny bym na to nie wpadł. Nie zauważyłem śladu wąskiego, ciemnego paska. Co najwyżej – momentami podejrzliwie zarysowywała się krawędź galaktyki – nie do końca wiadomo, w którym miejscu – a po chwili wszystko wracało do rozmytej normy. 10. Asteryzm-X W Małej Niedźwiedzicy, niedaleko gwiazdy HIP80272, znajduje się sympatyczny, mały asteryzm – zdecydowanie jest on jednak dla niewielkich sprzętów i powiększeń, a nawet… bardziej zaświetlonego nieba. Ten rządek słabszych gwiazdek, przypominający fragment rzędu satelitów Space-X – na lepszym niebie i z większą aperturą oraz zoomem okazał się już czymś zgoła innym; choć pomimo tego ujawnił nowe, osobliwe kształty. Generalnie jednak regularność obiektu ulotniła się. 9. IRAS 16450+2412 / TYC 2058-428-1 Przypadkiem draśnięta nieopodal Turtle Planetary Nebula – interesująca jasno-żółta, dominująca gwiazda – w parze z o wiele słabszą, fioletową. Średnio ciasna parka – ale raczej skrojona pod lustra od 6-8 cali wzwyż. Układ fizyczny? Nie leciałem tam, to nie wiem. 8. Cetus A (M77) Przypadkowo ‘trafiona’ nieopodal NGC1022. Kilka lat nie odwiedzana, łatwa, jasna galaktyka (trochę jaśniejsza od 9 mag). Pozornie tworzy parę z gwiazdą. Przypomina M32. 7. IC4756 Na pożegnanie lata - Duża gromada otwarta gwiazd, w miarę fajna - za sprawą ciekawego kształtu, uformowanego w środkowym obszarze. Jest jednak lepiej oglądać ją w zdecydowanie małych powiększeniach; ma jasne gwiazdy i staje się wtedy gęstsza. 6. Żółw NGC6210 - słynna mgławica planetarna Herkulesa; bladoniebieska, a kształt owalny – chyba też bardziej ze śladowym zarysem kształtu i powierzchni „skorupy żółwia”, niźli precyzyjny, monochromatycznie wypełniony owal. 5. Andromeda M31 Poświata szerOOOka, oba przecinające ją ciemne pasy widoczne – choć nie tak ewidentnie, jak to miało z tym teleskopem miejsce pod jeszcze ciemniejszym niebem. Zewnętrzny pas - bardziej już zerkaniem. 4. Mgławica Jajko Nieopodal gwiazdy HIP103799 – łatwo dostrzec charakterystyczny obiekt – jakby ciasny układ dwóch malutkich planetarek – z widoczną przerwą. TMB 5 zasadniczo ich nie przyciemnił – jedynie powiększając „brzuszki” i przerwę. Dolna (w okularze) tarczka - znacznie jaśniejsza, sprawia wrażenie większej. Obiekt wysoko na niebie - w Łabędziu - można więc z nim jeszcze jesienią popróbować. 3. Gamma (12) Del Ciaśniutki, a w Syncie 12 – jaśniutki układ górnej gwiazdy asteryzmu Delfina. Na dużym przybliżeniu - pierwszy składnik zgniło-żółty, czy złocisty, zaś składnik ciemniejszy - niebieskawy, może z domieszką seledynu. 2. NGC7332 I 7339 Skarby Pegaza: soczewkowata, oraz spiralna z porzeczką. Stanowią dość ciasny układ optyczny, są też grawitacyjnie związane. Są do siebie „ustawione” niemal pod kątem prostym i zwrócone do nas prawie równo bokiem – obie więc mają zdecydowanie podłużny kształt. Możemy je spokojnie umieścić na środku pola widzenia okularu TMB 8mm – ta ogniskowa najlepiej sprawdziła się dla widoku naszej galaktycznej parki. NGC 7332 wydaje się być tłem dla dosyć jasnej (przez rzeczony teleskop) gwiazdy – to jednak środkowy obszar galaktyki emituje tak intensywne światło. Jest więc zdecydowanie jaśniejszą galaktyką od swej sąsiadki, którą spostrzegłem jako drugą. 1. V Aql – przepiękna, czerwieńsza od Marsa (!), jasna gwiazdka… w jej podziwianiu absolutnie nie przeszkadzała kąpiel w górnej części miejskiej łuny. Jest to jednocześnie pół-regularna gwiazda zmienna, więc powinna być pod lupą. Niespodziewany obiekt nocy! Spieszcie się ją lukać - bo coraz szybciej zachodzi.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.