Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'mgławice planetarne' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 4 wyniki

  1. Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów. Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum. Rozmiary mgławic są orientacyjne - różne źródła podają inne w zależności czy są uwzględnione zewnętrzne otoczki, czy nie. Ja starałem się opisać rozmiar tego co widać na zdjęciu w oparciu o katalogi i skalę ze zdjęcia. Zdjęcia zostały wykonane w technice krótkoczasowej przy czym czasy pojedynczej ekspozycji nie przekraczały 12 sekund. Dla chętnych i osób które chciałyby spróbować wrzucam orientacyjne czasy ekspozycji i gainu dla kamery ASI178 MM-C oraz 10-calowego Netwona (f/5) Wszystkie zdjęcia obiektów wykonano w skali 0,41''/pix, przy czym całe zdjęcie zostało zmniejszone tutaj do 80% (czyli efektywna skala to około 0,51''/pix) - skala w przypadku każdej mgławicy została zachowana. Gwiazdki w tle to oczywiście losowa kompozycja utworzona ze zdjęcia M27- nie doszukujcie się żadnych znanych układów Setup w każdym przypadku ten sam: Teleskop Newtona SW 250/1200 + kamera ASI 178 MM-C filtry LRGB Baadera oraz korektor komy Baader MPCC Mark III
  2. Planowałem próbę rejestracji widma nowej w Tarczy po 2 nieudanych wcześniejszych próbach z miasta (lampy świeciły niemal prosto w teleskop). Niestety po przyjeździe na miejscówkę okazało się, że nie spakowałem siatek dyfrakcyjnych a z powrotem do miasta nie chciało mi się wracać. Robiłem krótkie aviki od 30 s dla gwiazd podwójnych do 5 min dla DS-ów. Sprzęt: Meade SCT8" na widlaku i ASI224MC. Gdyby nie to spore amp glow to by DS-y wychodziły nawet w miarę, z rotacją pola idzie sobie poradzić. Powoli myślę nad lepszą kolorową kamerą do DS-ów. Albireo: Epsilony w Lutni Izar: Polarna: Mizar: M57, 50% z 5 minutowego avi, klatki po 5s NGC6543, Kocie Oko, 50% z 5 min. avi, klatki po 2s NGC7009, mgławica planetarna Saturn, 50% z 5 min. avi, czasów klatek nie zapisałem NGC7662, mgławica planetarna Śnieżna Kula, 50% z 5 min. avi, klatki 3 s: M13, 50% z 5 min. avi, klatki 1 s: M15, 50% z 5 min. avi, klatki 1 s: Ustrzeliłem tyle na ile pozwala bateria w lapku (2h), jeszcze nie zrobiłem mu zasilania zewnętrznego.
  3. Kilka dni temu (dokładnie w nocy 26/27 lipca) nareszcie udało mi się wybrać na dłuższe obserwacje z 33 cm teleskopem. Weekend spędzałem w Krośnie, w związku z czym na miejsce obserwacji wybrałem Przełęcz Szklarską w Beskidzie Niskim. Na obserwacje zabrałem z sobą siostrę i w pierwszej części nocy obserwowaliśmy głównie obiekty jasne i atrakcyjne dla "postronnego obserwatora" . Po północy zabrałem się za obiekty znacznie słabsze i trudniejsze. Najpierw postanowiłem zapolować na kilka słabych mgławic planetarnych w Łabędziu. Na pierwszy ogień poszła mgławica NGC 7026, mała ale całkiem ładna, niemal przyklejona do gwiazdki o jasności 10 mag. Najlepiej prezentowała się w powiększeniu 340x, w którym widoczna była dość ciekawa struktura tego obiektu. Tak naprawdę jednak mgławica NGC 7026 posłużyła mi jako drogowskaz do znacznie trudniejszego celu, świecącej około 1.3 stopnia od niej mgławicy PK 89-0.1, nazywanej czasem Mgławicą Ćmą. Niektóre źródła podają nieprawidłową pozycję tego obiektu - błąd ten występuję m.in. w programie Guide - mgławica zaznaczona jest około 2' od swojej prawdziwej pozycji. Wykryłem to kiedyś szukając potencjalnych obiektów do obserwacji i ściągając zdjęcia ich otoczenia z DSSa. Po wycelowaniu teleskopu w miejsce, gdzie miała znajdować się mgławica, bez filtra momentami wydawało mi się, że coś w tamtej okolicy majaczy, jednak nie byłem tego w 100% pewien. Dopiero po założeniu filtra O-III mgławica stała się obiektem oczywistym, choć widocznym jedynie zerkaniem i to dość słabo. Następnym celem na tę noc była mgławica PK 80-6.1 (Mgławica Jajko). Mgławica ta jest mgławicą protoplanetarną, znaną głównie z fantastycznego zdjęcia z teleskopu Hubble'a. Mgławicę wypatrzyłem bez filtra, już w powiększeniu 67x, choć w tym powiększeniu nie byłem pewien, czym mam do czynienia z mgławicą, czy z gwiazdą. Na pierwszy rzut oka wyglądała ona jak bardzo delikatnie rozogniskowana gwiazda, z dwoma bladymi, wąskimi i maleńkimi "wypustkami". Wraz ze zwiększaniem powiększenia mgławica wyglądała coraz lepiej. W końcu w powiększeniu 340x wyglądała nieco podobnie do galaktyki spiralnej widzianej "z boku", jednak w przeciwieństwie do takiej galaktyki, posiadała dwa pojaśnienia centralne, rozdzielone nieco ciemniejszym obszarem. Jedno z tym pojaśnień było wyraźnie większe i jaśniejsze od drugiego. Mgławica zdecydowanie najlepiej wyglądała bez filtra. Zarówno filtr UHC jak i O-III znacząco pogarszały jej widoczność. Kolejną mgławicą, którą udało mi się zlokalizować była PK 86-8.1 (ang. Baby Dumbbell, wydaje mi się, że ktoś gdzieś przetłumaczył to na "mikro-hantle"). Również ta mgławica nie była obiektem trudnym. Ze względu na swoje maleńkie rozmiary najlepiej widać ją było w powiększeniu 340x. W jej przypadku użycie filtra O-III zauważalnie poprawiało widok. Także filtr UHC spisywał się tu dobrze. W powiększeniu 340x kształt tej mgławicy przypominał mi kształt mgławicy M 76. Później przyszedł czas na nieco bardziej znany (choć rzadko obserwowany) obiekt - mgławicę Minkowski 1-92 (ang. Footpront Nebula). Mgławica ta nie stanowiła żadnego problemu, jednak w małym powiększeniu wyglądała zupełnie jak gwiazda. Dopiero w powiększeniu 340x okazało się, że składa się ona z dwóch niemal stykających się ze sobą, lekko rozmytych fragmentów. Również w przypadku tej mgławicy filtry okazały się nieprzydatne. Co prawda nadal była ona widoczna, jednak nie zauważyłem żadnej istotnej poprawy po użyciu filtra. Ostatnią z mało znanych mgławic, które obserwowałem była mgławica Minkowski 1-79. Ta świecąca w pobliżu M 39 mgławica była widoczna dość słabo, jako stosunkowo duży, eliptyczny rozmyty obiekt. Dało się ją dostrzec bez filtra, choć z filtrem O-III była widoczna znacznie lepiej. Także filtr UHC znacząco poprawiał jej widoczność. Podczas obserwacji z filtrem, w powiększeniu 114x kształt mgławicy nieznacznie odbiegał od regularnej elipsy. Po tych słabych maleństwach postanowiłem się jeszcze przyjrzeć jednej z największych mgławic planetarnych naszego nieba - NGC 7293 (Ślimak), która w lornetce była widoczna bardzo wyraźnie, jako duże, okrągłe pojaśnienie nieba. W teleskopie po założenia filtra O-III lub UHC mgławica była widoczna fantastycznie. Centralne pociemnienie było bardzo wyraźnie, a zerkaniem widać było zarys "helisy". Na koniec, kiedy już zbliżał się świt, przyjrzałem się razem z siostrą kilku jesiennym "klasykom", po czym postanowiłem przyjrzeć się komecie C/2014 E2 (Jacques). Kometa była widoczna bez najmniejszego trudu już w lornetce 10x50. W lornetce wyglądała ona jak maleńka gromada kulista. Po dłuższym czasie można było też dostrzec zarys słabiutkiego, długiego na około pół stopnia warkocza. Warkocz ten był znacznie lepiej (choć nadal całkiem słabo) widoczny w teleskopie. W teleskopie kometa wyglądała całkiem atrakcyjnie, jako wielka, mocno skondensowana, szarozielonkawa "kulka", ze słabym, wąskim, prostym warkoczem. Na początku obserwacji panowała duża wilgoć. Szybko zaczęło mi parować lusterko wtórne oraz szukacz, cały teleskop był zupełnie mokry, a dookoła powoli zagęszczała się mgła. Około północy zaczął jednak powiewać delikatny, ciepły wiatr, który szybko osuszył teleskop i rozgonił większość mgieł. Co ciekawe jednak, kilkaset metrów dalej mgły pozostały, w szczególności, pobliska wieża przekaźnikowa (znajdująca się mniej więcej na tej samej wysokości co ja) zatopiona była do połowy we mgle. Około północy z lasu pokrzykiwały przez chwilę puszczyki. Później kiedy zmieniałem okular, usłyszałem za sobą łopot skrzydeł. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem chyba nie więcej niż metr od swojej głowy sowę, która spokojnie zawróciła i majestatycznie odleciała. Przez chwilę była ona na tyle blisko, że słabiutkie czerwone światło "czołówki", którą miałem założoną na głowę, dość wyraźnie ją oświetliło .
  4. W nocy 25/26 maja zachęcony bezchmurnym niebem po zachodzie Słońca postanowiłem skorzystać z jednej z ostatnich nocy astronomicznych w mojej miejscówce na północny wschód od Krakowa (na pograniczu miejscowości Czuszów i Bolowiec). W trakcie, kiedy jechałem na miejsce, niebo przesłoniły chmury, a do tego okazało się, że jade prosto w kierunku chmury burzowej. Na miejscu na szczęście chmur było niewiele, a aktywna wcześniej chmura burzowa dość szybko zaniknęła. Obserwacje rozpocząłem około 23:20, a niebo i tak nie było jeszcze zupełnie ciemne. Tę noc rozpocząłem od komet. Najpierw wycelowałem w świecącą w Lwie, tuż nad jego głową, przemykająca bardzo blisko Ziemi, kometę 209P/LINEAR - obiekt macierzysty popularnego ostatnio roju meteorów Kamelopardalidów. Kometę tę widziałem już w maju kilka razy, tym razem jednak było ją widać znacznie lepiej niż podczas poprzednich obserwacji. W małym powiększeniu była widoczna jako słaby, mocno skondensowany obiekt, o "łezkowatym" kształcie, podobny do niewielkiej mgławicy planetarnej. Jej jasność oceniłem na 12.8 mag, a średnicę jej głowy na 0.8'. W połączeniu z faktem, że znajdowała się w tym czasie mniej niż 10 milionów kilometrów od naszej planety, oznacza to, że średnica jej głowy jest wyjątkowo mała (2 - 3 tysiące kilometrów). Kometa bardzo szybko poruszała się na tle gwiazd. Wystarczyła kilkuminutowa przerwa, aby bez trudu zauważyć, że jej położenie na tle gwiazd się zmieniło. W większych powiększeniach kometa wydała sie być trochę bardziej rozmyta. W powiększeniu 340x wewnątrz jej słabo widoczne było gwiazdopodobne jądro o jasności około 14.5 mag, a sama głowa wydawała się mieć średnicę nie wiekszą niż około 20". Po komecie 209P, przyszedł czas na najjaśniejszą widoczną na naszym niebie kometę - C/2012 K1 (PANSTARRS), która świeciła w tej samej części nieba, tyle że o nieco ponad 20 stopni wyżej, w Wielkiej Niedźwiedzicy. Tę kometę bez najmniejszego trudu widać było w lornetce. Była obiektem dość dużym (~8'), lekko spłaszczonym, a zerkaniem można było dostrzec u niej krótki warkocz. Lornetką oceniłem jej jasność na 8.2 mag. Warto tu zauważyć, że w czasie tej obserwacji znajdowała się ona ponad 20 razy dalej od nas niż kometa 209P, a pomimo tego widoma średnica jej głowy była około 10 razy większa! Tak więc liniowe rozmiary jej głowy musiały być jakies 200 razy większe od rozmiarów komety 209P! W teleskopie pyłowy warkocz komety C/2012 K1 był oczywisty, a do tego bardzo słabo widoczny był drugi, wąski, gazowy warkocz, odchylony o jakieś 20 stopni od jaśniejszego, pyłowego. Kiedy skończyłem oglądać kometę teleskopem, okazało się, że prawie całe niebo zasnute jest niskimi chmurami, choć kilka minut wcześniej było praktycznie bezchmurne. Po kolejnej minucie lub dwóch na niebie nie było widać już ani jednej gwiazdy. Postanowiłem jednak chwilę poczekać i co ciekawe, po kolejnych kilkunastu minutach chmury rozeszły się, a niebo stało się dość mocno przejrzyste. W takiej sytuacji postanowiłem zapolować na mgławice planetarne. Rozpocząłem od kilku obiektów z katalogu Abella. Najpierw odnalazłem mgławicę Abell 46 w Lutni. W pierwszej chwili nie mogłem jej dostrzec, jednak po chwili przyglądania się okolicy w powiększeniu 67x i z filtrem O-III okazało się, że nie jest specjalnie trudna. Następnie zlokalizowałem mgławicę Abell 50 w Smoku, która jest także oznaczana jako NGC 6742. Jest to chyba jedna z najłatwiejszych mgławic planetarnych Abella. Widać ją było bez większego trudu nawet bez filtra. Znacznie trudniejszym obiektem była świecąca w Łabędziu Abell 61. Tę widać było jedynie z filtrem O-III i tylko w powiększeniu 67x. Jest ona obiektem całkiem dużym, ale o bardzo małej jasności powierzchniowej, przez co wygląda jak dość duże, słabe pojaśnienie nieba. Następnie przyjrzałem się kilku obiektom w Łabędziu. Były to zarówno jasne mgławice planetarne NGC 7008, NGC 7026 i NGC 7027, dość słaba NGC 7048 (która z filtrem O-III była całkiem ładnie widoczna, choć i bez niego była widoczna natychmiast), jak i mgławica emisyjna SH2-112, którą znacznie lepiej było widać z filtrem, jako duże pojaśnienie nieba otaczające stosunkowo jasną gwiazdę. Na szybko przyjrzałem się też pięknej Ameryce Północnej (NGC 7000) oraz mgławicy Crescent (NGC 6888). Odnalazłem też bardzo słabą mgławicę SH2-91 będącą fragmentem wielkiej, ale bardzo słabej pozostałości po supernowej, w okolicy Albireo. Mgławica była widoczna (z filtrem O-III) jako delikatne, wąske, dość długie, ale bardzo słabe "włókienko" pośród gwiazd. Później przeszedłem do licznych mgławic planetarnych w Orle. Najpierw zlokalizowałem dużą, ale z filtrem widoczną dość dobrze mgławicę Abell 62, a następnie także stosunkowo łatwo widoczna Abell 55. Nie udało mi się za to dostrzec mgławicy Abell 56. Będę musiał jeszcze kiedyś do niej wrócić. Następnie odnalazłem kilka jasniejszych mgławic: NGC 6772, NGC 6778, NGC 6781, NGC 6803 i NGC 6804 oraz słabszą słabszą SH2-72. Kiedy około 1:30 podniosłem głowę znad teleskopu zauważyłem, że nie jest już tak ciemno, jak było wcześniej - właśnie zakończyła się noc astronomiczna. Co ciekawe, już kolejny raz zdarzyło mi się zauważyć, że w czasie, kiedy Słońce jest 17-18 stopni pod horyzontem, w ciemnych miejscach zaczyna być widać, że juz powoli się rozjaśnia. Na jaśniejącym niebie rzuciłem jeszcze okiem na kilka jasnych obiektów - M 13, M 27, M 51, M 57, M 71, M 81, M 82, M 92, NGC 6543, NGC 6572, NGC 6826 i NGC 7662. Kiedy wracałem do Krakowa, niebo ponownie całkowicie zasnuło się chmurami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.