Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'ngc' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
    • INDI Forum Polska
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Kategorie

  • Astronomia Obserwacyjna
    • Teleskopy i akcesoria
    • Okulary i barlowy
    • Lornetki
  • Astrofotografia
    • Kamery CCD/CMOS
    • Akcesoria do Astrofotografii
    • Montaże i akcesoria
    • Złączki i adaptery
    • Obserwatoria i akcesoria
  • DIY i ATM
  • Książki i wydawnictwa
  • Inne
  • Archiwum

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 11 wyników

  1. Kolejny mały klejnocik - Mgławica Mrugająca NGC 6826 z gwiazdozbioru Łabędzia. Swoją nazwę zawdzięcza centralnej gwiazdce widocznej zerkaniem i znikającej przy patrzeniu na wprost. Efekt ten wywołany jest małym kontrastem pomiędzy centralną częścią mgławicy a gwiazdą centralną. Rozmiar mgławicy to tylko 22'' x 24'' (jasnej centralnej części bez tlenowej otoczki która jest niewidoczna na tej fotce) czyli mniej niż tarcza Jowisza i mniej więcej tyle ile będzie miał Mars podczas nadchodzącej opozycji. Także potrzebna jest dość spora skala do odwzorowania jako takiego detalu. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2000x 500ms (gain 73%), nieguidowane RGB - 1000 x 700ms (gain 78%) na kanał bez darków crop do rozdzielczości 1600x1000 skala setupu - 0,41''/pix pierwsze zdjęcie - upsize 225% drugie zdjęcie - upsize 150% Pewnie można by było jeszcze trochę podostrzyć ale takie podanie na miękko bardziej mi pasowało EDIT2: Pokusiłem się o porównanie wielkości Jowisza i tej mgławicy Oczywiście mniej/więcej. Nie bijcie jak się piksele nie zgadzają EDIT: Po porannym spojrzeniu na materiał jednak trochę podostrzyłem - poniżej dwie nowe wersje, a pod nimi stare STARE WERSJE
  2. Zimno, mokro to zmontowałem trochę letniego nieba. Może komuś się poprawi nastrój. Mi pomogło. 32x900s Ha 7nm QHY8L + TS APO65
  3. Autorem niniejszego odcinka Obiektu Tygodnia jest Lukost z sąsiedniego forum. Miłej lektury! Gwiazdy Wolfa – Rayeta są fajne. No, może nie tyle same gwiazdy, co "wydmuchiwane" przez nie mgławice. Większość z Was zna pewnie Półksiężyc (NGC 6888) w Łabędziu, nieliczni widzieli czy focili Sharplessa 2-308 w Wielkim Psie (tu problemem jest deklinacja); jeśli chodzi o popularność, gdzieś w połowie drogi pomiędzy nimi ulokowała się NGC 2359 i właśnie jej poświęcę niniejszy odcinek – tym bardziej, że późnozimowe wieczory to najlepszy czas na podziwianie tej mgiełki. Gwiazdy Wolfa-Rayeta to duże, gorące słońca w końcowym stadium ewolucji, mające bardzo rozległą i rozrzedzoną powłokę gazową, rozszerzającą się z dużą prędkością (od 1000 do 3000 km/s). Ich jasność absolutna oceniana jest na –4 do –8mag, średnice są ok. dwóch razy większe od średnicy Słońca, a masa od 10 do nawet 25 razy większa. Temperatura powierzchni też robi wrażenie, bowiem wynosi od 25 do 50 tys. K. Pierwsze gwiazdy tego typu zostały odkryte w 1867 roku przez francuskich astronomów Charlesa Wolfa i Georges'a Rayeta w konstelacji Łabędzia. Obecnie znanych jest kilkaset gwiazd W-R w naszej Galaktyce oraz ponad tysiąc w innych galaktykach należących do Grupy Lokalnej. Ponad połowa z nich występuje w układach podwójnych z gwiazdami typu O lub B. W 2013 roku po raz pierwszy bezpośrednio udało się powiązać wybuch supernowej typu IIb (SN 2013cu w galaktyce UGC 9379) z rozerwaniem gwiazdy Wolfa-Rayeta.* Tyle teorii, przenosimy się na niebo. Starhopping w kierunku mgławicy jest nieskomplikowany – odnajdujemy Syriusza, następnie odbijamy nieco na wschód, namierzając gwiazdy ι oraz γ CMa (obie o jasności nieco poniżej 4mag). Przedłużając łączącą je, wyimaginowaną linię w kierunku północno – wschodnim, natkniemy się na nasz cel. mapka wygenerowana by Rokita NGC 2359 (alternatywnie skatalogowana także jako Gum 4 i Sharpless 2-298) nazywana bywa – w zależności od fantazji i hmm, stopnia uduchowienia obserwatora - Hełmem Thora lub, bardziej przyziemnie, Kaczką. Obie nazwy są równouprawnione, a skojarzenia jak najbardziej trafne. Obiekt znajduje się w odległości ok. 15 tys. lat świetlnych od Ziemi, ma jasność 10,8mag, zajmując na niebie obszar o rozmiarach 9'x6'. Rzeczywisty rozmiar mgławicy to 30 lat świetlnych. Znajdująca się w centrum mgławicy gwiazda WR 7 (HD 56925) emituje wiatr gwiazdowy o prędkości rzędu milionów kilometrów na godzinę; jego oddziaływanie z pobliskim obłokiem molekularnym doprowadziło do powstania mgławicy o tak skomplikowanym kształcie oraz zakrzywionych, łukowatych strukturach. Charakterystyczny, niebiesko - zielonkawy kolor mgławicy jest pochodną silnej emisji tlenu. źródło: http://www.adamblockphotos.com/ngc-2359.html, prawa autorskie: Adam Block/Mount Lemmon SkyCenter/University of Arizona Engiec jest widoczny już w lornecie 15x70 - z tym, że w takiej aperturze to tylko mglista plamka. Namierzenie obiektu zdecydowanie ułatwia zastosowanie filtrów OIII. Mam na stanie parkę najtańszych, chińskich szkiełek, zgodnie z deklaracją producenta przepuszczających pasmo zjonizowanego tlenu. Producent nie łże (a przynajmniej zachowuje jakieś pozory), bo faktycznie kontrast pomiędzy Kaczką a tłem nieba wzrasta, szczególnie pod nieco zaświetlonym niebem (niestety, południe mam ostatnio spaskudzone przez wściekle oświetlone stoki narciarskie w Białce Tatrzańskiej). Lorneta 28x110 pozwala już wyłuskać detal – po chwili paczania plamka robi się mocno nieregularna, a oba odstające skrzydełka stają się dość oczywiste. Całkiem nieźle widać ją w refraktorze 150/750, choć tu także nie wypatrzymy nic ponad wspomniane wypustki (plus bonus w postaci prześwitujących na tle mgławicy kilku słabych gwiazdek). Dobra, koniec żartów - w tym miejscu dochodzimy do konkretów, a o uwagę proszę posiadaczy wielkopowierzchniowych luster na dobsonie. Siadamy wygodnie na krzesełku obserwacyjnym, w wyciągu umieszczamy długo- lub średnioogniskowy okular, wkręcamy weń filtr OIII, wstrzymujemy oddech i... podziwiamy, podziwiamy, podziwiamy, emitując co jakiś czas w przestrzeń niecenzuralne słowo, podkreślające piękno obiektu i nasz nad nim zachwyt. W dwunastocalowcu wyraźnie widać, że mgławica składa się z dwóch głównych segmentów: cześć południowa jest bardziej zwarta i wyraźniejsza, z widoczną w tle gwiazdką ok. 9mag, z kolei północne regiony jawią się jako bardziej ulotne, z prześwitującymi trzema ułożonymi w rządku gwiazdkami o jasności ok. 11 mag. Uważny obserwator wypatrzy jeszcze kilka innych gwiazd zawieszonych na tle mgławicy, a podczas naprawdę dobrych nocy można wyłuskać nieco detalu, czyli dość nieregularnie rozmieszczonych włókien i kosmyków. Środkowa część mgławicy wydaje się być pusta. źródło: http://www.cloudynights.com/uploads/gallery/category_324/gallery_173124_324_1407449457_26017.jpg Na koniec jeszcze jedna sprawa – NSOG (tom I, strona 97) wspomina o bardzo słabej mgławicy IC 468, "podczepionej" do NGC 2359. Tymczasem wygląda na to, że mamy do czynienia z obiektem nieistniejącym, a IC-ek to tylko grupka przypadkowych gwiazdek. Zaintrygowany? Obudź zatem w sobie herosa ze staroskandynawskich sag (względnie zamiłowanie do drobiu ), spróbuj i daj znać, jak poszło! * - informacje zaczerpnięte z Wiki
  4. Autorem niniejszego odcinka Obiektu Tygodnia jest Janko z sąsiedniego forum. Miłej lektury! Są różne dziwadła na nieboskłonie. Obok gromad otwartych tak skoncentrowanych i licznych, że brano je nawet za kuliste, mamy oskubane „kwiatki” w rodzaju gromady Collinder 62, opisywanej niedawno przez Panasamarasa. Obok gwiazdozbiorów wyraźnych i oczywistych, jak Orion czy Lew, są takie, których istnienia można się tylko domyślać – choćby Żyrafa czy Ryś. Takim enigmatycznym, tajemniczym gwiazdozbiorem kryjącym się między jasnymi sąsiadami jest także Jednorożec. Gwiazdozbiór Jednorożca; mapę wytworzył kol. Rokita w oparciu o katalog SAC 8.1. Orientacja w Jednorożcu nie jest łatwa. Najczęściej poruszamy się po nim rozpoczynając wędrówkę od jasnych gwiazd z okolicznych, wyraźniejszych gwiazdozbiorów. Do znajdujących się w górnej, północnej części gromad z mgławicami NGC 2264 (Choinka) i 2244 (Rozeta) startuje się najczęściej od Alheny - γ Biźniąt (γ Gem), kierując się w dół (na południe), poprzez kremowo-pomarańczową parę ξ i 30 Gem. Obiekty leżące niżej, w południowej części gwiazdozbioru, łatwiej namierzyć startując od Wielkiego Psa lub posługując się jak drogowskazem trzema niebieskobiałymi gwiazdami Pasa Oriona – Mintaka (δ Ori), Alnilam (ε Ori) i Alnitak (ζ Ori). Dysponując jednak niebem dobrej jakości, warto nauczyć się rozpoznawać chociaż główne gwiazdy Jednorożca. Około 8⁰ na południowy zachód od Procjona (α Małego Psa), co stanowi 1/3 odległości między Procjonem i Syriuszem, nietrudno znaleźć charakterystyczną parę gwiazd w odległości 12’ od siebie. Ta jaśniejsza (około 4 mag) to δ Mon, zaś słabsza (5,5 mag) - 21 Mon. Stanowią one środek rozciągniętej w poziomie trójramiennej gwiazdy a może pługa z lemieszem, który tworzą linie łączące inne w miarę jasne gwiazdy Jednorożca. Jednorożec jako pług. Źródło: http://gwiazdozbiory.eulersoft.com.pl/Mon2.html Na południowym wschodzie gwiazdozbioru jest pomarańczowa gwiazda α Mon (ok. 4 mag). Na samym skraju wschodnim znajduje się ζ Mon, tworząca wraz z 27 i 28 Mon idealnie równoboczny trójkąt białych gwiazd o jasności około 4,5 mag, nawzajem odległych o 2⁰. Ramię północno-zachodnie (prawe górne) stanowi poprzeczka z gwiazd o podobnej jasności - ε i 13 Mon, znajdująca się mniej-więcej na wysokości czerwonej Betelgezy (α Ori), ok. 7-8⁰ na wschód od niej. Ramię południowo-zachodnie, które łatwo odnaleźć przedłużając linię Pasa Oriona w lewo, zwieńcza pomarańczowa γ Mon (ok. 4 mag) oraz leżąca 3⁰ na wschód od niej najjaśniejsza w gwiazdozbiorze biała β Mon (3,74 mag). W ich okolicy znajdziemy nasz nieco zapomniany, choć całkiem okazały obiekt tygodnia. Otoczenie NGC 2232; mapę wytworzył kol. Rokita w oparciu o katalog SAC 8.1. Dwa stopnie nad β Mon znajduje się gwiazda 10 Mon (5,1 mag,) tworząca wraz z 20 słabszymi gwiazdkami nieregularną, lecz jasną i rozległą gromadę NGC 2232. Jasność gromady opisywana jest zależnie od źródła jako 3,9 do 4,2 mag, zaś typ według klasyfikacji Trumplera to III 2 p (wg. BinoSky) lub IV 3 p (wg polskiej Wikipedii i NSOG). Jest to więc obiekt ubogi w gwiazdy (p jak poor), oraz o umiarkowanym do znacznego zróżnicowaniu jasności gwiazd (typ 2 lub 3). Trudno mi natomiast zgodzić się z tym, że gromada NGC 2232 jest jakoby typu IV, czyli niedającą się wydzielić z otaczającego pola gwiazd. Przecież koń jaki jest, każdy widzi (przynajmniej przez lornetkę oraz gdy nie ma chmur). NGC 2232 Źródło: Wikipedia Gromada świetnie prezentuje się w powiększeniach lornetkowych, ukazując gwiazdy ułożone w kształcie grotu strzały skierowanej na północ, z najjaśniejszą niebieskobiałą gwiazdą 10 Mon na samym ostrzu. Grotowi towarzyszy od północnego zachodu rządek gwiazd o jasności 6-7 mag, według atlasów nieba Pocket Sky Atlas i Sky Atlas 2000.0 oraz Uranometria 2000.0 znajdujący się już poza gromadą, natomiast zaliczany do niej przez zachowujący zdrowy rozsądek, niezastąpiony przewodnik-encyklopedię The Nigt Sky Observers Guide (NSOG). Tak zaczyna się opis gromady w tym ostatnim żródle: Very large, loose cluster, divided into two irregular groups. The SSE group is more concentrated, fanning southwards from the mag 5 star 10 Mon. The NNW group contains a curved row of 7 mag stars flanked by 6 mag stars... W związku z różną kwalifikacją owego rządku gwiezdnego na północny zachód od rdzenia gromady, także jej rozmiar bywa określany rozmaicie – od około 30 do 45 minut kątowych. Przegląd odległości do tych gwiazd wskazuje, że przynajmniej niektóre z nich znajdują się w podobnej odległości jak rdzeń gromady, jednak innych danych potwierdzających lub wykluczających ich przynależność nie znalazłem. Niezależnie od tego, jako całość jest to obiekt ciekawy oraz widoczny nawet pod niebem miejskim. Pełnej krasy nabiera jednak, podobnie jak wszystko inne na nieboskłonie, w warunkach wiejskich, choć nie muszą to być zaraz Roztoki ani Stężnica. Gromadę odkrył niemal 250 lat temu (1784 r.) – no któżby inny niż William Herschel. Dziś wiemy, że jest ona młoda (spotkałem wartości 25 i 41 milionów lat), co widać po niebieskawej barwie większości gwiazd. Umiarkowana odległość - ok. 1200 lat świetlnych – jest podobna do odległości Mgławicy Oriona i związanych z nią gwiazd. Nasuwa to przypuszczenie, iż oba obiekty, pomimo rozdzielającej je odległości 300 lś. mają wspólne pochodzenie. Tę oraz inne informacje zarówno o gromadzie NGC 2232 jak i innych interesujących obiektach Jednorożca można znaleźć w tym źródle: Turn Left at Orion. Jeśli więc którejś nocy stanie się cud i odsłoni się nieboskłon, chwyć za lornetkę, teleskop czy co tam posiadasz i odnajdź tę nieco dziwaczną gromadę, świetnie wyodrębnioną z tła wbrew temu, co o niej piszą. No a potem, zgodnie z tradycją, daj znać, jak poszło ;-)))
  5. Nadal Kasiopea. Nie jestem zadowolony z tej wersji. Trochę się spieszyłem bo czeka mnie wyjazd. Nie odseparowałem gwiazd i mam za swoje. Do poprawy. 16x900s Ha 7x900s SII 10x900s OIII
  6. Kasjopea zawładnęła mną całkowicie. Im bardziej się zagłębiam w jej obszary tym bardziej mnie wciąga. Piękny gwiazdozbiór. Bąbel: SW 150/750 + QHY8L 7/8/9/10-08-2015 23x900s Ha 7x900s OIII 12x900s SII
  7. Kolejny odcinek Obiektu Tygodnia serwuje nam Lukost - miłej lektury! Zimowa Droga Mleczna nie wygląda tak spektakularnie, jak podczas sierpniowych czy wrześniowych nocy – przeciwnie, jej wstęga jest nadzwyczaj subtelna; przeciąwszy wyraźne gwiazdozbiory Woźnicy i Bliźniąt, rozmywa się delikatnie tuż nad południowym horyzontem, w Jednorożcu i Rufie. Konstelacje te – choć niepozorne – pozwalają jednak obserwatorowi zaczerpnąć pełną garścią z przeogromnego bogactwa gwiezdnych skupisk. Właśnie w Rufie odnajdziemy moją ulubioną parę gromad otwartych; mowa o „emkach” numer 46 i 47, przepięknie prezentujących się w szerokim polu widzenia lornety lub krótkoogniskowego teleskopu. Tak, tak, cenię je sobie wyżej nawet od słynnych „chichotek” (h/χ Persei). Cały patent polega na zróżnicowaniu ich wyglądu – zasobna w słabsze gwiazdki M 46 (Tr Type II 2 r), widoczna jako mglista mgiełka, wyraźnie kontrastuje z sąsiadującą z nią od zachodu, odległą o 1,5 stopnia, luźniejszą, lecz zauważalnie jaśniejszą M47 (Tr Type I 2 m). A jeżeli okaże się, że podziwiając Messiera 46 możemy jednocześnie obserwować przepiękną mgławicę planetarną? No, to już pełnia szczęścia... źródło: http://www.pampaskies.com/gallery3/Deep-Space-Objects/M46 NGC 2438 – bo o niej mowa – ma jasność 11mag i rozmiar 66” (zatem porównywalny do słynnego “Pierścionka”, skatalogowanego jako M 57). Mgławica znajduje się w odległości około 3000 lat świetlnych od Ziemi i choć wydaje się, że leży na peryferiach gromady, to w rzeczywistości świeci na jej tle. Gwiazda centralna mgławicy jest znacznie starsza niż gwiazdy skupione w M 46; wiek tych ostatnich szacowany jest na ok. 300 milionow lat, podczas gdy “planetarka” powstaje po miliardach lat ewolucji swej macierzystej gwiazdy. Poza tym porusza się ona w przestrzeni z inną niż gwiazdy gromady prędkością i znajduje bliżej Ziemi. Ale dość tego przydługiego wstępu, przejdźmy do konkretów. Starhopping w kierunku M 46 jest banalny - po prostu odbijamy na wschód od Syriusza, wypatrując w szukaczu czy lornecie dwóch sporych, bliźniaczych pojaśnień. (mapa wygenerowana przy użyciu CdC by Rokita) Jak to ostatnio mam w zwyczaju, obiekt został potraktowany bardzo różnymi aperturami – począwszy od lornet 15x70 i 28x110, na szesnastocalowym newtonie skończywszy. Gdzieś po drodze były też popularne lustra 150 i 200 mm. Największym zaskoczeniem okazała się możliwość identyfikacji NGC 2438 w Delcie Extreme 15x70. To jakaś magia - wkręciłem filtr mgławicowy (Baader UHC-s) i po chwili pojawiła się dodatkowa gwiazdka, widoczna zerkaniem, ale bez żadnych wątpliwości. Przyznam, że tego się nie spodziewałem... Po usunięciu filtra zniknęła, niczym kasa z mojego konta po ostatnich zakupach sprzętu astro . Spróbowałem też podejścia z filtrem OIII (najzwyklejszym, tanim, chińskim wyrobem marki TPL). Filterek mocno wygasił gwiazdki, umożliwiając planetarce wybicie się na pierwszy plan. Ciekawe doświadczenie. Lorneta 28x110 pozwoliła dopatrzyć się już maleńkiej tarczki (w postaci bladego, lecz oczywistego kółeczka widocznego w północno – wschodniej części gromady). Po raz kolejny muszę stwierdzić, że sprzęt o takich parametrach wygenerował najlepszy jak dla mnie obraz, oferując idealny kompromis pomiędzy sporym jeszcze polem widzenia a powiększeniem, pozwalającym na łatwą identyfikację obiektu. Wykorzystując lustro 150 mm i większe, oczywisty staje się pierścieniowaty kształt mgławicy, z wyraźnie ciemniejszym środkiem. Obiekt nie boi się dużych powiększeń oraz filtrów typu UHC i OIII (w szczególności na ten drugi świetnie reaguje). A jak prezentuje się w naprawdę dużym lustrze? Otóż z grubsza tak, jak na poniższym szkicu: źródło: http://www.deepsky-drawings.com/ngc-2438-t508-2-obs/dsdlang/fr Na długoczasowych fotografiach można zarejestrować zewnętrzne halo mgławicy, o przekroju ponad 4,5 roku świetlnego, wychodzące poza jej jaśniejszy, wewnętrzny pierścień. Powstało ono podczas wcześniejszych faz starzenia się gwiazdy centralnej. Podobno w dużych teleskopach da się dostrzec jego ślad; niestety, mi się ta sztuka nie powiodła. Dostrzegłem natomiast subtelne różnice jasności poszczególnych części pierścienia. źródło: http://apod.nasa.gov/apod/ap110407.html Zapytacie pewnie jeszcze, czy da się wyłuskać gwiazdę centralną mgławicy? Niestety, ma ona zaledwie 17,7mag, a zatem nie jest dostępna amatorskim obserwacjom. Nie dajmy się zwieść widocznej w “środku” gwieździe o jasności ok. 13 mag – to nie ona. Marcowe wieczory to wciąż dogodny czas na obserwację NGC 2438, zatem spróbuj i daj znać, jak poszło!
  8. Zeszłotygodniowy odcinek pojawia się tu z małym poślizgiem. Jego autorem jest Lukost (z sąsiedniego forum). Zapraszam do tej ciekawej lektury! Ile znacie mgławic planetarnych, których tarczki można dostrzec przez lornetkę? Nie ma ich wiele, bo raptem cztery. A które to? Zapewne powiecie: Ślimak (NGC 7293) w Wodniku – zgoda, wspomnicie o Hantlach (M27) w Lisku – jak najbardziej, komuś przypomni się może NGC 246 w Wielorybie. A czwarta? Hmm, podejrzewam, że wielu z was miałoby niezłą zagwozdkę. Tymczasem ostatnia i chyba najrzadziej obserwowana członkini tego elitarnego grona przyczaiła się nisko nad południowym horyzontem. Odnajdziemy ją w Piecu (łac. Fornax) – niepozornym i niezbyt wyraźnym gwiazdozbiorze nieba południowego. Zaobserwowana po raz pierwszy w 1859 (lub 1857) roku przez amerykańskiego łowcę komet Lewisa Swifta, jest jednym z trzech obiektów z katalogu NGC, które mają największą ilość niezależnych odkrywców – obserwowali ją Tempel w 1861, Winnecke w 1868 (część źródeł wskazuje zresztą na niego jako samodzielnego odkrywcę) i Eugen Block w 1879 r. Panie i Panowie, zapraszam na scenę NGC 1360, odległą o jedyne 1150 lat świetlnych od Ziemi. Sklasyfikowanie NGC 1360 jako mgławicy planetarnej nie było początkowo oczywiste; z uwagi na jej niezwykłą, odmienną od innych tego typu obiektów strukturę podejrzewano, że może być mgławicą emisyjną. W jej przypadku nie mamy bowiem do czynienia z tak dobrze znanym kształtem „pierścionka” czy „motylka” (co jest domeną mgławic bipolarnych), lecz – hmm... - rozmytym obłoczkiem. Badania dowiodły, iż owa amorficzność wynika z faktu ustania szybkiego wiatru gwiazdowego, który w „typowej” mgławicy planetarnej jest odpowiedzialny za to, iż jej centralna cześć staje się „pusta”, zagęszczając jednocześnie dalsze jej rejony. NGC 1360 nie jest jednak zupełnym outsiderem w świecie „planetarek” – jak na mgławicę planetarną przystało, emituje silne promieniowanie w paśmie zjonizowanego tlenu. Warto to wykorzystać, stosując odpowiedni filtr (OIII lub chociaż UHC) przy jej namierzaniu i podziwianiu. A starhopping do NGC 1360 nie jest bynajmniej łatwy, z uwagi na brak jasnych gwiazd odniesienia. Poszukiwania zaczynam od... znalezienia miejscówki z odsłoniętym południowym horyzontem i jasnego Rigela (β Ori), przeskakując do sąsiadującego z Orionem od zachodu Erydanu (konkretnie w rejon gwiazdy Zaurak - γ Eri); następnie odbijam dalej na południe, odnajdując charakterystyczny trapezoid, utworzony z gwiazd τ6, τ7, τ8 i τ9 Eri. Jesteśmy już prawie w domu – by namierzyć nasz cel udajmy się jeszcze kawałek w kierunku zachodnim, a następnie nieco na południe od linii łączącej gwiazdki SAO 168648 i 168612 (obie o jasności ok. 6 mag). Dość skomplikowane, prawda? Jeżeli zatem szukasz tego obiektu po raz pierwszy, bez mapy nieba raczej się nie obędzie... Mapę wygenerowano przy pomocy CdC ver. 3.11 (by Rokita) Do NGC 1360 podchodziłem kilka ładnych lat. Niestety, okres najlepszej widoczności mgławicy w naszym kraju (późna jesień/wczesna zima) zbiega się z okresem najgorszej pogody. A przecież trzeba jeszcze trafić w tym czasie na bezksiężycową noc... Ech, ciężki jest żywot miłośnika astronomii... Ale dość narzekania. Obiekt jest na szczęście dość duży (11' × 7.5') i stosunkowo jasny (9,4mag), więc większych kłopotów sprawić nie powinien. Pamiętajmy jednak, iż jego jasność powierzchniowa jest znacznie mniejsza niż chociażby takiej M27. Dochodzi do tego (o czym już wspominałem) relatywnie mała wysokość mgławicy - w chwili górowania nawet na południowych krańcach Polski konstelacja Pieca dźwiga się ledwie kilkanaście stopni ponad horyzont. Wszystko to skutkuje koniecznością prowadzenia obserwacji przy dobrej przejrzystości powietrza. A przez co ją podglądałem i co widziałem? W refraktorze o średnicy 80 mm, mimo braku filtra, widoczna była jako spore, owalne, nieco spłaszczone (jajowate) pojaśnienie tła. Podczas tej samej sesji obserwacyjnej (w grudniu ubiegłego roku) spróbowałem dostrzec ją w lornetce 10x50, ale bez powodzenia. Myślę, ze zawinił śnieg, który, odbijając światło, pogarsza widoczność nisko położonych obiektów. Do NGC 1360 powróciłem w październiku tego roku. Tym razem bez większych trudności wypatrzyłem ją już w lornetce 12x50. Po chwili skupienia tarcza mgławicy okazała się widoczna na wprost i nie stanowiła jakiegoś specjalnego wyzwania. W lornecie 28x110 była już oczywista. Przyznam natomiast, że nie pamiętam, czy widziałem wówczas gwiazdę centralną (białego karła) o jasności 11,4mag. Gwiazdka ta była natomiast doskonale widoczna w szesnastocalowym newtonie. Obserwację przeprowadziłem z użyciem okularu 25 mm (pow. 72x, źrenica wyjściowa 5,5 mm). W użyciu był oczywiście niezastąpiony w takich przypadkach filtr OIII – bez niego mgławica była zdecydowanie bledsza i trudniej dostrzegalna. W tej konfiguracji sprzętowej NGC 1360 ukazała się jako obiekt o eliptycznym kształcie, rozciągnięty na osi północy wschód – południowy zachód. Nie dostrzegłem żadnych niejednorodności w strukturze mgławicy (choć widać je na fotografiach), niemniej południowa jej część wydała mi się nieznacznie ciemniejsza. Źródło: http://astrodonimaging.com/_img/Image/gallery/mid/NGC1360Webs.jpg Za pasem zima, zatem koniecznie zajrzyj do Pieca, spróbuj i daj znać, jak poszło!
  9. Dnia 28.09.2014 planowałem pojechać na obserwacje w moje miejsce, z dala od świateł. Ale byłem tego dnia w Krakowie i późno przyjechałem i nie chciało mi się jechać, a potem się rozchmurzyło. Więc pojechałem następnego dnia w poniedziałek z kolegą. Na początku byłem średnio nastawiony, gdyż przelatywały cirrusopodobne chmury. Potem się przeczyściło i można było się wybrać. Załadowaliśmy teleskop do auta i pojechaliśmy na miejsce. Teleskop: Synta 8" 203/1200 Dobson. Okulary: 10mm (używany tylko jako zatyczka na wyciąg), 25mm (rzadko używany, ale trochę lepszy niż zatyczka ) , GSO SV 15mm, TMB Planetary 5mm. Akcesoria dodatkowe: Filtr UHC-S Baader. Niebo: ok. 6-6.5 mag, w zenicie może do 7 dochodziło, lekka łuna i chmurki na północy i trochę nisko nad horyzontem na południu. Gołym okiem widoczne: Galaktyka Andromedy(3.5 mag), Galaktyka w Trójkącie (zerkaniem, 5,7 mag), Gromada Podwójna(ok. 4 mag). Miesiąc temu jak nie było łuny na północy, a Wielka Niedźwiedzica była dośc wysoko, widzieliśmy chyba Galaktykę Bodego gołym okiem(6.9 mag)) Więc zaczynamy obserwacje. Przed patrzeniem w teleskop rzucił się nam w oczy zachodzący, pomarańczowy księżyc. Pięknie wyglądał, nisko nad horyzontem. Zaczynamy obserwacje od kolimacji teleskopu oraz wychłodzenia. Potem testujemy na Gromadzie Dzikiej Kaczce - M11 i na zachodzącej prawie mgławicy Omegi. Wszystko ok, super widać. Na tych obserwacjach chcieliśmy znaleźć coś nowego. Zrobiliśmy sobie listę mniej znanych obiektów, których do tej pory nie widzieliśmy. Wszystkie M57, Herkulesy i Andromedy się nam znudziły . 1. Mgławica Ślimak(Helix) - NGC 7293 - Mgławica planetarna położona między gwiazdozbiorem Wodnika i Koziorożca. Jest to najbliższa mgławica planetarna nas, ok 700 lat świetlnych od nas. Dosyć duży kątowo elipsowy pierścień, widać było lekko kształty, ale dość słabo, gdyż tam była lekka łuna. 2. M92 - Gromada niedaleko M13 w Herkulesie. Też bardzo ładna gromadka, ale nie pokazywałem jej wcześniej koledze, więc pokazałem ją mu. 3. NGC 6543 - C6 - Mgławica Kocie oko - planetarka położona w gwiazdozbiorze Smoka. W teleskopie widoczna dość duża tarczka bez specjalnych szczegółów (5mm okular + UHC-S), poza lekkimi dzyndzlami na brzegach. 4. NGC 6210 - Niewielka mgławica planetarna w Herkulesie. Przy małym powiększeniu, okular 15mm (80x) dosyć ciężko odróżnić od gwiazdy, przypomina niewielką rozmytą gwiazdkę. Dopiero przez 5mm była dość efektywna kulka. 5. NGC 6286 - Mgławica mrugająca - planetarka w Łabędziu, także niewielka i widoczna maleńka tarczka na tle mrowiu gwiazd. 6. Obserwowaliśmy także ogromny rój gwiazd w okolicach Łabędzia. Coś pięknego. 7. NGC 147 i NGC 185 - Parka dość słabych galaktyczek w Kasjopei. Widoczne słabe, dość duże mgiełki. One chyba należą do naszej Grupy Lokalnej galaktyk o ile się nie mylę. 8. NGC 891 - Galaktyka niedaleko gwiazdozbioru Andromedy. Fajna była bo była podobna do Galaktyki Igły(NGC 4565). Taka jasna kreska z pogrubieniem w centrum. 9. M56 - Gromada kulista między Łabędziem a Lutnią. Niewielka gromadka, widać lekkie rozbicie. 10. M71 - Gromada kulista w strzale. Przypomina bardziej otwartą niż kulistą . 11. M36, M37, M38 - Gromadki otwarte w Woźnicy, która po jakimś czasie wzeszła dość wysoko. Moje ulubione gromadki. 12. M1 - Mgławica Krab - Mgławica znajdująca się w Gwiazdozbiorze Byka, niedaleko gwiazdy Zeta Taurus. Widoczna tylko mgiełka, bo dość nisko nad horyzontem i z filtrem UHC-S lekkie poszarpania po brzegach z zerkaniem. W centrum tej mgławicy jest podobno pulsar, który wiruje z prędkością 30 obrotów na minutę i jest pozostałością po supernowej, widocznej gdzieś w ok. 1057 roku. 13. M45 - Plejadki. Coś pięknego. Widoczna piękna niebieskawa otoczka w szukaczu. Piękne, młode gwiazdki. 14. Hiady - gromadka kilku gwiazd niedaleko gwiazdy Aldebaran. 15. M27 - Mgławica Hantle - Jedna z piękniejszych i jasnych mgławic planetarnych położona w Łabędziu. Próbowaliśmy się dopatrzyć centralnej gwiazdki i udało nam się chyba zerkaniem ją dostrzec. Czy jest możliwość dostrzeżenia białego karła w Hantli? 16. M57 - Mgławica pierścień - Chyba nie muszę opisywać 17. Gromada Podwójna - Piękne dwie gromady obok siebie, ale nie są tak efektywne, bo się nam troszkę znudziły 18. M31 - Galaktyka Andromedy - Była już prawie w Zenicie. Mam do niej sentyment, gdyż od niej zaczęła się moja przygoda z astronomią. Widoczna otoczka galaktyki oraz 2 pasy materii. Piękne także satelity andromedy M32 i M110. 19. M33 - Galaktyka w Trójkącie - Widzieliśmy ją gołym okiem z zerkaniem. W szukaczu widoczna jako rozległa mgiełka, a w okularze 15mm widoczne lekkie poszarpania. 20. NGC 404 - Duch Miracha - Hahaha śmieszna galaktyczka znajdująca się tuż obok Miracha. Rzeczywiście wygląda jak duch . 21. Uran - Widoczna piękna, niewielka, niebieskawo-cyjankowa tarczka. Próbowałem się dopatrzyć jakiś księżyców, ale nie udało się. 22. Neptun - Bardzo malutka tarczka, prawie niewidoczna, ale udało nam się dopatrzyć ledwo co zerkaniem księżyc Neptuna - Trytona (ok 13.6 mag). 23. M13 - Gromada w Herkulesie. 24. NGC 281 - Mgławica Pac-man - Widoczna była tylko przez filtr UHC-S, jako lekkie pojaśnienie. 25. M81 i M82 - Klasyki w Wielkiej Niedźwiedzicy. Wspominaliśmy jak było widać supernową w M82 w zimie . Obserwacje się bardzo udały. To były jak narazie ostatnie obserwacje, gdyż zaczynam studia za tydzień i nie będzie za dużo czasu. Pozdrawiam wszystkich Astromaniaków
  10. Mgławice zrobione podczas obserwacji przy Księżycu w pierwszej kwadrze i przy braku nocy astronomicznej. Obserwacje SW 12" były świetne (np. M57 aż "raziła" w oczy i można było dostrzec kolory:), ale poniższych mgławic nie dało się zobaczyć, więc chociaż przez foto... 1. Mgławica Crescend (NGC 6888), 25x15s., (6/7 czerwca 2014) 2. Mgławica Bąbel (NGC 7635), 7x15s., (6/7 czerwca 2014) 3. Mgławica Irys (NGC 7023), 90x25s., (7/8 czerwca 2014) Wszystko zrobione na SW 12", Dobson GT, Canon 400D mod., ISO 1600.
  11. Tadeopulous

    Łizard

    czyli NGC7380 25 x 600" EDek + ST10 Ha
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.