Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'ngc2024'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 8 results

  1. Klasyk zimowy. Sesja znaleziona na dysku w ramach remanentu. Materiał wg mnie nie specjalny ale postanowiłem już go nie konserwować bo klatki kalibracyjne uciekną w kosmos FSQ/ST8300 - HRGB - 7h PS Jeśli chodzi o te promyczki wokół jasnych gwiazd to nic z nimi nie zrobię, taki podpis optyki z tamtych czasów...
  2. Hej Wiem że ostatnio bardzo dużo tego typu obiektów, ale co zrobić. Poniżej moja interpretacja skarbów Oriona na szeroko. Nie będę opisywał obiektów bo są wszystkim znane To moje jedyne foto ze zlotu w Lipowcu. Sprzęt: kamera - ASI 1600MM-C + EFW7 (36mm Baader) obiektyw - Samyang 135/2 (przymknięty do 2,8) montaż - IQ45Pro Software: Photoshop, DSS, MaximDl Materiał: Na jądro m42 - RGB = 15x5s na każdy kanał Pozostała częśc - RGB ~ 25x90s na każdy kanał pk
  3. Cześć wszystkim, W okresie intensywnej nauki nie mogłem odpuścić sobie gromadzenia materiału. Mimo to dopiero teraz na spokojnie do niego podszedłem. Obiekt raczej każdemu dobrze znany, od zawsze chciałem uchwycić go do swojej galerii. Jest to jedno z pierwszych zdjęć robionych przeze mnie tą kamerą, zgromadzone na początku stycznia - przy pełni księżyca. Zdjęcie z cropem, ale bez resize, także można przyjrzeć się detalom (dla wnikliwych ) T=-30st, szum jest praktycznie nieobecny więc mimo, że chłodzenie w porywach osiągało 20% mocy to nie widziałem sensu schodzić niżej. 30x10min (5h) Ha, próbowałem robić RGB, ale mieszkam niedaleko centrum miasta, więc zmarnowałem 2h materiału. Mimo wszystko na tym polegały robione prze mnie wtedy testy nowego setup' i miejscówki. ASI1600mm-Cool, Esprit 100ED, Heq5 z ASI120mm Pozdrowienia Alan https://www.youtube.com/user/SuperQsaw
  4. Autorem niniejszego odcinka Obiektu Tygodnia jest Lukost z sąsiedniego forum. Miłej lektury! Połowa stycznia za nami, a w temacie cisza. Czas już najwyższy, by zaprezentować nowy Obiekt Tygodnia. Pamiętacie Qnia? Nie mam ochoty wynurzać się z czeluści Obłoku Molekularnego Oriona, więc na warsztat trafia znany i lubiany (tak przez astrofociarzy, jak i wizualowców) Płomień, skatalogowany jako NGC 2024. To mgławica emisyjna, odległa od nas o ok. 1400-1500 lat świetlnych, spora (30'x30') i stosunkowo jasna. Ciekawe rzeczy dzieją się w jej wnętrzu; za pyłową zasłoną, całkiem niedawno (w kosmicznej skali, rzecz jasna) narodziły się nowe słońca. Warto zerknąć na poniższe zdjęcie, wykonane w paśmie promieniowania rentgenowskiego (z użyciem teleskopu Chandra, fiolet/purpura) oraz w podczerwieni (z pomocą - między innymi - teleskopu Spitzera, kolory czerwony, zielony i niebieski). źródło: http://www.nasa.gov/mission_pages/chandra/multimedia/flame-nebula.html Co ciekawe, badania dowiodły, że gwiazdy umiejscowione w zewnętrznych rejonach mgławicy są starsze niż te w jej centrum. O możliwych przyczynach tego stanu rzeczy można poczytać tutaj. A jak to wygląda w paśmie widzialnym? O tym opowie nam Jacek Bobowik i jego astrofota roku 2015: Opis starhoppingu ponownie pominę – drogowskazem jest jasna gwiazda ζ Ori, czyli Alnitak, do której Płomyk jest niemalże doklejony (choć w rzeczywistości oba obiekty nie są fizycznie powiązane). Bliskość Alnitaka – podobnie jak w przypadku IC 434 i Barnarda 33 – to sąsiedztwo problematyczne z punktu widzenia obserwatora. Blask gwiazdy mocno przeszkadza, szczególnie podczas paczania przez lornetkę. Jest jednak na to rada – lorneciarze powinni spróbować "schować" ζ Ori za jakąś przeszkodą terenową – drzewem czy słupem, względnie tak zwanym winklem. Użytkownicy teleskopów mają łatwiej, bo wystarczy wywalić przeszkadzajkę poza krawędź pola widzenia okularu. Z jakim sprzętem można podchodzić do Płomienia, by się nie sparzyć? Niektórym może się to wydać zaskakujące, ale pod dobrym niebem w zupełności wystarczająca będzie lornetka 10-12x50. Z jej użyciem można wyzerkać całkiem spore, choć dość blade pojaśnienie, przylegające do gwiazdy od strony wschodniej, bez jakichkolwiek szczegółów. Detal w postaci ciemnego, grubego pasma, biegnącego na linii północ – południe i dzielącego mgławicę na jaśniejszą część wschodnią oraz nieco bardziej ulotną zachodnią, można łapać w większych lornetach. Pamiętam doskonale, że owo pociemnienie było oczywiste w TS Marine 28x110. Tak coś nieśmiało kojarzę, że i Delta Extreme 15x70 pozwoliła na jego wyłuskanie, ale pewności nie mam. Starość, kurna, starość i pamięć już nie ta.... Liczę jedak, że koledzy lorneciarze pomogą i rozstrzygną tę istotną kwestię. Gdyby nie Alnitak, cały kompleks (znaczy NGC 2024, IC 434, B 33 oraz NGC 2023) pięknie prezentowałby się w krótkoogniskowym teleskopie, wyposażonym w szerokokątny okular. Ale niestety, trzeba obejść się smakiem... Jak to często bywa, najfajniej jest w dużym niutku, przy czym warto skorzystać ze średnich powiększeń (u mnie najlepiej sprawdza się Nagler 12 mm, z którym uzyskuję pow. 125x i źrenicę wyjściową 2,4mm). W tej konfiguracji sprzętowej, po wywaleniu Alnitaka, całkiem wyraźnie widać, że "główne" ciemne pasmo nie ma ostro zarysowanych krawędzi, a czają się tam drobne, subtelne farfocle. W południowej części mgławicy (można rzec, że u jej nasady), wypatrzymy drugie z wyraźnych pociemnień, odbiegające od pasma centralnego w kierunku wschodnim. Jest jeszcze trzecie, biegnące w kierunku Alnitaka, ale nader ulotne; zazwyczaj bardziej domyślam się jego istnienia, niż faktycznie widzę. Na tle obszaru mgławicowego świeci kilka bezładnie rozrzuconych, słabych gwiazdek (o jasności poniżej 10mag). Odnośnie przydatności filtrów powiem tylko tyle, że można próbować skorzystać z UHC, szczególnie pod lekko rozjaśnionym niebem. Moim zdaniem poprawa widoczności obiektu nie jest jednak znacząca i osobiście preferuję obserwacje bez filtrowych wspomagaczy. Zimno ci? Palce u nóg skostniały, a w zgrabiałej dłoni ledwo możesz utrzymać okular? Spróbuj zatem ogrzać się przy Płomieniu i koniecznie daj znać, jak poszło!
  5. Nareszcie trochę pogody. Przewietrzyłem rześkim zimowym powietrzem obserwatorium. Mgławica Płomień i Koński Łeb z CT8. Więcej informacji technicznych: http://www.astrobin.com/156196/ i jeszcze B&W Ha
  6. Od miesiąca już poluję na Konia i przez Księżyc, mgły i wiatry udało mi się zebrać 3h zaledwie wodorowego materiału. Obawiam się że tej zimy już nie dopalę LRGB, więc niech ujrzy światło to co się udało nałapać Bohaterów nie trzeba przedstawiać - stanowią małą część obłoku molekularnego wodoru położonego w Orionie. Oświetlane pobliskimi gwiazdami chmury pyłów i gazów zajmują spory obszar na niebie, a w wielu miejscach obłoku powstają nowe gwiazdy. http://astrojolo.blogspot.com/2014/01/hydrogen-horse-head.html
  7. W sumie, to nie ma czego pokazywać - poniższe zdjęcie traktuję jako zapowiedź tego co mnie czeka w zimowym czasie. Jakie cuda są w Orionie tłumaczyć Wam nie muszę, ale te parę klatek, które chwyciłem żeby sprawdzić jak sobie z tym obszarem poradzi niemodyfikowana lustrzanka uświadomiło mi jak wiele się tam dzieje i jak trudny to jest obszar, aby go z należnym szacunkiem pokazać. Do Oriona mam absolutnie sentymentalny stosunek (jak pewnie wielu z nas). Perła zimowych nocy i stary kumpel, który co roku wyskakuje znad horyzontu - witamy się jak starzy przyjaciele, bo i znamy się już grubo ponad trzydzieści lat... Tej nocy fotografowałem szerokie ujęcie Cefeusza, które... nie do końca wyszło. Materiał niby dobry, ale nie radzę sobie z obróbką. Już drugi raz ten obszar sprawił mi masę trudności. Na koniec sesji wycelowałem w Oriona, bo był już całkiem wysoko i mrugał do mnie gwiazdkami tak zachęcająco... Przy okazji przekonałem się, że M42 trzeba brać na dwa razy, zobaczyłem ile tam się dzieje w ciemnych partiach, które będą wymagać paru godzin naświetlania. Mam już w głowie nowy kadr, tylko poczekam jeszcze chwilkę, żeby było troszkę chłodniej. Takahashi EM10, Canon 5DmII, Canon 70-200 f2.8L @f3.5, @200mm, 9x600 sekund, ISO 800
  8. 2 lata prób i podejść do tego obiektu i wczoraj, czekając na Lovejoy'a zrobiłem coś, czym myślę, że mogę się już pochwalić, choć wiem, że daleko mu do tych prezentowanych w ostatnich czasach na forum. WO Zenithstar 70, TV 0,8x, SW EQ 3-2, Nikon D3100, 47x70s., ISO 1600.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.