Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'obserwacje'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy
  • Teleskopy klasyczne's Astrofoto klasykiem
  • Teleskopy klasyczne's Renowacja klasyków
  • Teleskopy klasyczne's Identyfikacja sprzętu
  • Teleskopy klasyczne's Zakupy i okazje

Blogs

  • Adam Jesionkiewicz - prywatnie
  • monter's blog
  • antyqjonowy blog obserwacyjny
  • McArti's Blog
  • P@weł's Blog :)
  • Piotrek T.'s blog
  • Andee's Blog
  • Szymek Ozimek's Blog
  • wlad's Blog
  • napi's Blog
  • efmerydy
  • Kozacki blog
  • 13dzikos' Blog
  • HAMAL's Blog
  • Skarbek82's Blog
  • Na zawsze MY!
  • Janoosik's Blog
  • ALFowy kajet
  • syrcyr
  • -=Dvc=-'s Blog
  • cerber6's Blog
  • elwira's Blog
  • Ori's Blog
  • AstroPamietnik - Limax7
  • Pamiętnik obserwacji
  • eReS' Blog
  • igetri's Blog
  • maron1974's Blog
  • Kamillo Blog
  • Jerzy's Blog
  • Głowa w chmurach. Chmury w głowie.
  • pepelita blog
  • Yes's Blog
  • hanysiak's Blog
  • test' Blog
  • Landisl's Blog
  • DawPi's Blog
  • lech's Blog
  • rolba
  • KrzysztofCz's Blog
  • Andrev's Blog
  • Inny Wymiar
  • CYGNUS - blog Miłka
  • Paweł Trybus - wyklęty blog
  • Wyn(at)urzenia Wimmera
  • Bemko's Blog
  • Krawat's Blog
  • dalva's Blog
  • Planeta dla każdego - MRA 2009
  • 4a3d2a1m's Blog
  • Pewu's Blog
  • Adam Janicki's Blog
  • DaVidoSSBlog
  • sawes1's Blog
  • CLEAR SKY
  • Podróż do gwiazd
  • Adam_Jesion Blog
  • ekolog's Blog
  • Notatnik NH2501
  • astrowojto's Blog
  • astrowojto's Blog
  • astronomus' Blog
  • astronomus' Blog
  • ekolog's Blog
  • ekolog's Blog
  • anum's Blog
  • delete
  • Obca Planeta
  • Sliwczak Blog
  • crystal's Blog
  • mattman12
  • mn.gliwiceBlog
  • mn.gliwiceBlog
  • olciaBlog
  • wiesioBlog
  • wiesioBlog
  • kondi885Blog
  • kondi885Blog
  • madzik_Blog
  • SironfinBlog
  • madzik_Blog
  • airmanxdBlog
  • UrsulaBlog
  • UrsulaBlog
  • WyciorBlog
  • azurek50Blog
  • azurek50Blog
  • Marcin_K12
  • Marcin_K12's Blog - ATM SZUKACZE
  • FiloBlog
  • mateusz060796Blog
  • mateusz060796Blog
  • Życie poza Ziemią
  • Alien7101Blog
  • Nieistotne - między wierszami
  • AdalbertBlog
  • Historia moich zainteresowań
  • AstroParody
  • Test
  • X
  • technikalia astronomii
  • Adam Nowak - blog
  • ASI 034 MC - testy
  • slvmtzBlog
  • Piotrek GuzikBlog
  • Egzoplanety
  • GrzędzielBlog
  • oleks24fBlog
  • Patrzone
  • Ciekawostki ze świata o świecie
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Binokular WO i Reduktor ogniskowej f0,6
  • SynScan Pro GOTO HEQ5
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Lornetki
  • Pogromcy Light Pollution's Blog

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny


Member Tittle

  1. Od jakiegoś czasu prowadzę taki sam temat na sąsiednim forum. https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/27093-wszechświat-w-4-calach/ Postanowiłem że relacjami z obserwacji będę się dzielił również na Astropolis. Jak temat wskazuje, obserwację będę prowadził czterocalowym teleskopem. Kilka słów o sprzęcie : TELESKOP - TS-Optics ED 102 mm f/7 (102/714) W pewnym momencie mojej atroprzygody stałem się posiadaczem Bressera AR 102/600. Bardzo wiele dzięki niemu zobaczyłem. Jednak po pewnym czasie chciałem spróbować czegoś lepszego. Z racji tego że "cztery cale" odpowiadaj mi jeżeli chodzi o zasięg, oraz gabaryty i mobilność wymiana sprzętu nie była znacząca jeżeli chodzi o rozmiar ( TS jest nieco dłuższy ). Po krótkiej przygodzie z 12 calowym Dobsonem, przekonałem się że w moich spotkaniach z kosmosem nie liczy się wielkość lustra. Uzupełnieniem TS-a jest dialektryczna, dwucalowa kątówka od GSO ora szukacz Sky Surfer III od Baadera. OKULARY - Pentax XW 30 mm , 20 mm , 14 mm , 10 mm , 7 mm , 5 mm , 3,5 mm Jeżeli chodzi o okulary to moja droga była raczej standardowa. Najpierw dodatkiem do "kitowców" stały się okulary TMB i GSO. Potem SW WA 66 i pierwszy ES 11 mm 82. Były też Hyperiony, X-Cel LX ( bardzo fajne ), Luminosy ( dla mnie lepsze od ES-ów 82 ), Morpheus no i zdecydowałem się na Pentaxy. MONTAŻ - Sky-Watcher AZ4 + statyw aluminiowy LT1 Tutaj też stawiam na maksymalną prostotę w obsłudze oraz lekkość. Czasem wrzucę szkic, czasem grafikę. Mistrzem słowa nie jestem, ale postaram się żeby teksty były krótkie i zwięzłe. 12.11.2022 Nie używam zbyt wielu aplikacji, ledwie kilku. Nie odwiedzam też niezliczonej liczby portali internetowych ( jest ich może dziesięć ). Ale jest jeden adres www, na którym bywam dość często - https://www.spaceweatherlive.com/pl/aktywnosc-sloneczna.html. Lubię wiedzieć co dzieje się na "naszej gwieździe". No właśnie - gwieździe ... Dzisiaj kiedy patrzyłem sobie na Słońce zdałem sobie sprawę że dla większości "niezainteresowanych" Słońce to Słońce a nie gwiazda 🙂 Co pokazały 4 cale: W czasie obserwacji widoczne były trzy strefy plam słonecznych. Samych plam było w sumie 30. Bez problemu można było je policzyć z okularem 5 mm, co dało powiększenie około x140 i źrenicę wyjściową 0,71 mm. Z Pentaxem o ogniskowej 10 mm w wyciągu mogłem cieszyć oko widokiem całej tarczy.
  2. Cześć, zastanawiam się nad zakupem teleskopu (budżet do 3-4k). Od czasu do czasu planuję wypady poza Warszawę, ale większość czasu będę spędzać tu. Pytanie do bardziej doświadczonych obserwatorów z Warszawy - czy obserwacja nieba nocą w Wawie przez teleskop ma sens? Czy cokolwiek widać? Jaki sprzęt się tu najlepiej sprawdza? Jakie powinny być najlepsze warunki do tego? Inne rady i uwagi dla początkującej obserwatorki:) Z góry dziękuję!
  3. 22.07.2022, Folwark Sulejewo Minęły zaledwie trzy dni od ostatnich obserwacji i znów odwiedziłem Folwark, gdzie potwierdziła się po raz kolejny zasada, że im gorsze prognozy tym lepsze warunki. Lipiec, ciepły bezchmurny wieczór, do tego piątek i to bez Księżyca. Burzliwa dyskusja kilka godzin wcześniej na chacie o nadciągającym zachmurzeniu przerodziła się w „trudne sprawy”, przez co kilka osób zrezygnowało z przyjazdu i finalnie na polu zjawiliśmy się tylko w trzy osoby - Michał, Thomas i ja. Efekt był taki, że mieliśmy chyba jedne z najlepszych warunków od kilku miesięcy. Kto nie był, może tylko żałować. Tym razem tak jak poprzednio rozstawiliśmy się w dolnej części pola, gdzie jest jeszcze więcej miejsca, a do tego o wiele ciemniej. Nie widać świateł pobliskich wiosek, dzięki czemu nad głowami jeszcze wyraźniej rozciąga się Droga Mleczna. Melodią tej nocy były rytmy z pobliskich Manieczek, gdzie ze słynnego (chyba tymczasowo reaktywowanego) klubu Ekwador mogliśmy usłyszeć znany okrzyk „Jaaazdaaa!”. Nie powiem sam się zdziwiłem, gdyż był to debiut takich klimatów na Folwarku. W rytmie bitów czym prędzej rozstawiłem APM 25x100 ED i od razu wycelowałem w Strzelca, który tej nocy był dobrze widoczny gołym okiem. Gromada M22 wleciała idealnie w pole widzenia. Ogromna, rozbita na obrzeżach. Po takim rozpoczęciu już wiedziałem, że zapowiadają się dobre obserwacje. Przeskok do Mgławicy Laguna M8 i kolejne pozytywne zaskoczenie. Widoczny zarys mgławicy o sporych rozmiarach. Widok, o którym podczas ostatniej sesji mogłem tylko pomarzyć. Wyżej M20, potem M24, M18 i M17, czyli Mgławica Omega, czy też Swan, gdzie charakterystyczny „łabędź” wybijał się z tła. Wyraźny kształt, widoczny na wprost. Wyżej Mgławica Orzeł M16. Tutaj ku mojemu zdziwieniu również widoczny delikatny zarys mgławicy w lornecie APM 25x100 ED. Zazwyczaj widać same gwiazdki bez otoczki, tym razem przejrzystość znakomita, dzięki czemu efekt gwarantowany. Następnie chwilowy powrót do M25 i przeskok do kilku słabizn - NGC 6604 i NGC 6625. Obiekty niewielkie, raczej potraktowane jako ciekawostka. Przyszedł czas na jaśniejsze obiekty w konstelacji Tarczy. Na start gromada M26, potem NGC 6712 i M11 Dzika Kaczka. Jak zawsze rozbita w delikatne malutkie składniki w APM 25x100 ED pod warunkiem, że mamy do dyspozycji ciemne niebo. Po klasykach razem z Michałem cofnęliśmy się do Strzelca w dolne regiony konstelacji. Najpierw M54 - widoczna bardzo delikatne, potem M70 - tutaj już o wiele gorzej, majaczące „coś” na skraju możliwości jeśli chodzi o obserwacje. M69 niestety nie udało się zobaczyć. Była zdecydowanie za nisko i wszystko zlewało się z niebem. Lecimy do Wężownika i kolejno M107, M10, M12, a przy okazji wyłapujemy kometę. Dziś widoczna jako niewielka plamka, warunki zdecydowanie lepsze niż ostatnio. Potem jeszcze rajd przez IC 4665, urokliwą planetarkę NGC 6572 i moje dwie ulubione gromady otwarte w tym regionie nieba - NGC 6633 i IC 4756. Szybki przeskok do konstelacji Strzały, gdzie w centrum czekała już M71. Tej nocy prezentowała się wyraźnie, można było dostrzec pojedyncze maleńkie gwiazdki, niczym rozsypane ziarenka piasku. Wyżej rozległa Mgławica Hantle M27 w Lisku. Tradycyjnie w 25x100 widok jak z niewielkiego teleskopu. Ta mgławica planetarna jest jednym z piękniejszych obiektów tego typu dla dużych lornet. Spojrzenie na gwiazdozbiór Lutni i Mgławica Pierścień M57. Zawieszona malutka kulka z ciemniejszym środkiem pośród gwiazd. Widok jak zawsze urzekający. Wycelowałem jeszcze w Veila, a w zasadzie w jego wschodnią część. Już bez filtrów mgławica była widoczna dość wyraźnie, charakterystyczny kształt rozciągał się przez spory obszar pola widzenia. Przyszła pora na APM 10x50 ED z filtrami. O ile ostatnia sesja dała średnie rezultaty, tak tej nocy można było poczuć satysfakcję. Ameryka Północna w Łabędziu kipiała ciemniejszymi i jaśniejszymi obszarami. Widok, o jakim bez filtrów można zapomnieć. Veil wschodni bardzo dobrze widoczny, wyraźny, mgławica lekko poszarpana, a zaraz obok widoczne pojaśnienie będące Trójkątem Pickeringa. Niestety Veila zachodniego nie udało mi się zobaczyć. „Miotła wiedźmy” musi poczekać na sierpniowe ciemniejsze noce. Obserwacje obserwacjami, ale nagle Thomas z bagażnika wyciągnął blachę sernika i tak oto mieliśmy pauzę operacyjną. Zajadając się słodkościami czekaliśmy nadal na chmury, które „podobno” nadciągały z zachodu. Nic z tych rzeczy. W międzyczasie ustrzeliłem z telefonu Drogę Mleczną, padło kilka żartów i chyba przez przypadek wypłoszyliśmy jakiegoś dzika, który najwyraźniej chciał nam zawinąć kawałek ciasta domowej roboty. Po krótkim nocnym deserze wróciliśmy do obserwacji nieba, gdzie przywitał nas wschód Księżyca. Co to był za widok. Wznoszący się rogal pośród drzew dał nam wrażenie, jakbyśmy byli co najmniej na jakiejś sawannie w Afryce, brakowało tylko lamparta na drzewie. Widok w EDku 80 z nasadką bino po prostu wgniatał w ziemię. Thomas do końca sesji męczył jeszcze Jowisza i Saturna, które miały co pokazać. Atmosfera nawet nie drgnęła. Obraz stabilny, po prostu żyleta. Można było zachwycać się godzinami, taki seeing to jak wygrana w loterii. Na koniec przez dłuższy czas obserwowałem lornetką APM 10x50 ED, ale już bez filtrów. Skakałem po klasykach, ale jednocześnie urozmaiciłem sobie obserwacje, porównując te same obiekty w lornetce Nikon Action VII CF 10x50 (która jest w zasadzie tym samym co Nikon Aculon 10x50). Widok w APM był bardziej „czysty”, kontrastowy. Dla przykładu w Chichotkach można było zauważyć więcej gwiazd, które nie dość, że były bardziej ostre, to po prostu miały wyraźną kolorystykę. Widok w Nikonie był tak jakby matowy, brakowało kontrastu, ostrości i ogólnej estetyki. Patrząc jednak na ceny obydwu lornetek nie ma się co dziwić - każda oferuje zupełnie inną jakość. Noc trwała w najlepsze, ale zmęczenie zaczynało wygrywać. Jedno oko odmawiało posłuszeństwa zamykając się samoistnie, co było wystarczającym znakiem, że trzeba kończyć. I tak oto zaliczyliśmy jedną z najcieplejszych wakacyjnych nocy w absolutnie rewelacyjnych warunkach na Folwarku. Wybiła godzina 3, czas spać. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - ) ps. jeśli przeczytałeś wpis zostaw jakąś reakcję lub komentarz - to naprawdę motywuje do pisania kolejnych relacji
  4. Czołem wszystkim planeciarzom! Pozwolę sobie nieskromnie rozpocząć sezon wenusjański A.D. 2021 bardzo skromnym zdjęciem naszej pięknej sąsiadki ;-) Fotkę wykonałem trochę dla zabawy po sesji ze Słońcem z kapitalnym filtrem Baader Ca-k line od kolegi @warpal. Warunki ewidentnie jeszcze nie sprzyjają dziennemu fotografowaniu Wenus - odległość od Słońca 0.722 J.A. i planeta mimo dużej jasności (jak podaje Stellarium -3.89 mag (zredukowane przez masy powietrza do -3.72 mag) tonie w blasku naszej dziennej gwiazdy. Wenus aktualnie oświetlona jest w 99%, z kątem fazowym 12 stopni, stąd na zdjęciu mamy mało porywającą kulkę, podobnież przez jej rozmiar - raptem 9.8" Technikalia: SW 200/1000 na HEQ5 belt mode; ASI 290MM; filtr IR Pass 742 nm; Barlow TV 2x Akwizycja: 5% z 5000 klatek; Gain=200; Exposure=0,001 Wersja po lewej: PIPP; Autostakkert; ACDSee Wersja po prawej: j.w. + AstroSurface P.S. Merkury też by się załapał, ale niestety ograniczył mnie balkon nade mną - musiałbym odwiedzić sąsiada (sąsiadkę?) piętro wyżej
  5. Opiszę takie historie (anegdoty) akurat z autopsji. Któregoś dnia kliknąłem link do zdjęcia (NASA) zestawiającego widok kamyczków ukształtowanych przez płynąca wodę na Marsie oraz na Ziemi. Zastanowiłem się wtedy jak bardzo odmiennie - niż zwykły kamyczek - wygląda skamieniałość najstarszych organizmów o kilkucentymetrowych rozmiarach. Znalazłem na Wikipedii zdjęcie takiej skamieniałości. Zdjęcie skamieniałości jest wklejone przeze mnie w prawym górnym rogu wspomnianego obrazka z NASA. Na zdjęciu NASA coś mnie zaskoczyło. Kółeczko na ich zdjęciu w części z lewej strony namalowano już na oryginale (nie ja!). Co za przypadek: Zawartość kółeczka, co do rodzaju kształtów, kojarzy się z rozłamanym na dwie części trylobitem Oczywiście tym razem to nie to. Wyobrażam sobie co by przeżyła osoba z NASA jako pierwsza oglądająca kolejne zdjęcia z Marsa - zobaczywszy prawdziwego trylobita Jeżeli domniemana skamieniałość tylko częściowo wystawałaby ze skały i byłaby trudna do wypreparowania dla łazika to może (w obliczu sensacji na miarę odkrycia Kopernika) wysłanoby astronautę-geologa celem wydobycia, zbadania i przywiezienia tego dowodu drugiego samo-powstania życia w kosmosie. Obama mówił kiedyś przychylnie o wyprawie na Marsa. Pewien mój daleki krewny pożyczył ode mnie na bilet lotniczy w jedną stronę i poleciał na jedną z największych wysp Kanaryjskich. Wrócił opalony do przesady (jego wspomniany dalej kolega zlitował się i kupił mu bilet powrotny w internecie). Nocował tam na balkonie apartamentu kolegi, któremu już nudziło sie w towarzystwie z jakim tam był (stąd zaproszenie). Kolega ów wrócił, a mój krewny, który w międzyczasie znalazł kolorową opaskę na rękę, uprawiająca do poczęstunków, został jeszcze. Sypiał w jakimś zakamarku hotelu. W końcu namierzono go i potem sypiał na plaży. Jak to usłyszałem to od razu zapytałem: I jak tam w nocy niebo wygląda? Odpowiedź: - Tam gwiazdy są jakby większe! Wenus jak złotówka! Tu mnie zatkało. Od zawsze bezdomny, zazwyczaj bezrobotny facet, który bardzo zapracował już na swój wygląd, potrafi, nawet bez lornetki, cieszyć się niebem i rozpoznaje Wenus! Swoją drogą to niedopatrzenie z mojej strony, że dając mu na bilet (bez wiary na odzysk; jednak oddał: 100 EURO). Zapomniałem zainwestować i w lornetkę dla niego. Tym bardziej wpadka, że zawsze, jak znajomi jadą na Kanary, namawiam ich na zabranie przynajmniej lornetki. Co nie znaczy, że oni mnie słuchają. Ludzie po 50-tce są strasznie przemądrzali TAK CZ SIAK Bezdomni na Kanarach planety obserwują, a ja siedzę w domu - jak oferma Pozdrawiam p.s. Wydaje mi się, że do tego wątku pasowałyby jakieś Wasze wpisy o zdarzeniach na miejscówkach (zapraszam). Ja pamiętam tylko jedno. Na wielkim podwórku blisko mnie, między domami okolonymi kwadratem ulic, znalazłem kiedyś idealne miejsce na obserwacje. Znikąd nie widać było lamp ani nawet pobliskich okien. Czerń absolutna (pomijając niebo ). Poszedłem w nocy z teleskopikiem. Tam jest prywatny warsztat samochodowy. Okazało się, że w nocy, co ktoś przechodzi, w owym miejscu zapala się jasna lampa - zapewne przeciw złodziejom. Co się bardziej ruszyłem podczas obserwacji to dostawałem po oczach. I kiszka blada na bazie: http://www.nasa.gov/...a/pia16189.html http://pl.wikipedia.org/wiki/Trylobit
  6. Proszę doświadczonych obserwatorów ( @Edgens ?) o pomoc, ponieważ sam nie jestem w stanie rozstrzygnąć problemu. Oświećcie mnie. Teleskop: Intes-Mikro Mak-Newton MN56, Apertura 120, ogniskowa 762 [i niewielkie LW- 30 mm, więc okulary o szerokim polu oraz długiej ogniskowej odpadają, wyciąg tylko 1,25"] Mój najdłuższy okular to Morfeusz 17,5. Potrzebuję czegoś z dłuższego, w niemałej mierze do wyszukiwania obiektów ale również do bardziej rozległych DS-ów. Rozważam dobranie jednego bądź dwóch następujących okularów: - Vixen NLV 25mm/50 st. - Vixen NLV 40mm/42 st. Sprawdziłem w astronomy.tools i dostałem taki obrazek, który mnie skonfundował. Czy mam rozumieć, że przez 25mm/50st. zobaczę prawie to samo, co przez Morfeusza 17.5/76st? Czy 40mm/42st. będzie w praktyce tylko niewiele się różnił od w/w dwójki? Z góry dzięki za pomoc!
  7. Witam . Wenus na wieczornym niebie jest już coraz wcześniej i lepiej widoczna. Obserwowałem ją już od kilkunastu dni na jeszcze dziennym niebie, jak też po zachodzie Słońca. W piątek 20 bm spróbowałem zrobić jakąś fotkę tej piękności i ustawiłem się z moim Celestronem 8", do tego kamerka ASI 224 MC , ZWO ADC i filty IR cut, Fiolet i IR 850 nm. Na jeszcze dziennym niebie nagrałem 13 avi trzy minutowych przez różne filtry. Bardzo silny wiatr spowodował słaby seeig i obraz planety na ekranie monitora filmowany w świetle dziennym był wprost rozrywany. Jedynie nieco lepiej było w podczerwieni. Wizualnie nie dało się nawet zaobserwować krawędzi planety, ani tym bardziej jej fazy. Z tych 13 filmów jedynie z trzech wyszły zdjęcia nadające się do pokazania. Trzeba poczekać na lepsze warunki i dalej próbować. Pozdrawiam i zachęcam do obserwacji i foto Wenus.
  8. Cześć, ostatnio mocno zaintresowały mnie zdjęcia Amatorów, lub trochę bardziej zaawansowanych obserwatorów nieba, i przy bardziej zaawansowanych zdjęciach przykuła mnie jedna wspólna cecha, większość obserwatorów bardziej zaawansowabych korzysta z teleskopów Smitha Cassegraina i muszę przyznać że te zdjęcia są fenomenalne i wcalr nie jest to zasługa wielkości lustra, bo takowe zdjęcia są robione "RASĄ" albo SCT z reduktorem ogniskowej, lub nawet hyperstarem, jeszcze lepiej wyglądają ogólnie planety... Tylko dlaczego? Dlaczego kupują Mniejsze SCT (np. 8") zamiast niemal w tej samej cenie dobsona z lustrem 14"... Jakie są różnice? Czy jakoś optyka jest lepsza w tych SCT'ach??
  9. Hej. Zachęcam Was do poczytania e-booka dla początkujących astro miłośników "Gapię się w niebo nocą". Znajdziecie tam cenne rady co, kiedy i jak obserwować niebo oraz je fotografować. Poradnik powstał przy dużej pracy jaką wykonał Piotr Stefaniak za co mu bardzo dziękuję! Ja tylko trochę mu w tym pomogłem Do pobrania jako PDF z dysku google: https://tinyurl.com/yyx383je Miłej lektury. Zachęcam do udostępniania. Pracujemy już nad kolejnym, level wyżej
  10. Cześć, chciałbym się zwrócić z prośbą o pomoc w rozpoznaniu naszej dawnej planety - Plutona. Podjąłem się próby sfotografowania tej planetki przy okazji uwieczniania pozostałych planet podczas koniunkcji. Ilość materiału jest śmiesznie mała - raptem 4 klatki po 30 sek., ale od razu tłumaczę, że nie było to głównym celem porannej sesji. Założyłem, że takie warunki jakie mamy na tej wysokości, pora dnia oraz fakt fotografowania z Krakowa wyklucza znalezienie obiektu tego typu. Tak czy inaczej materiał zestackowałem i wrzuciłem do Pixinsight'a. Plate solver wyznaczył mi gwiazdy w okolicy, natomiast problem pojawił się gdy zacząłem szukać współrzędnych samej planetki karłowatej. Dla Krakowa, 16.04.2020 godz. 4.40 uzyskałem takie współrzędne: 1. Sky Live: RA: 19:47:06.1; DEC: -22:00:21.4 2. Mobile Observatory: RA: 19:47:06; DEC: -22:00:14 3. Sky Safari: RA: 19:48:17; DEC: -21:57:20.8 Zaskoczyła mnie całkowicie aplikacja SS. Nie rozumiem takiej rozbieżności. Proszę o potwierdzenie czy to co próbuję wypatrzeć na zdjęciu może faktycznie być planetą. Dołączam także stacka dla detektywów :-) https://drive.google.com/open?id=1HEU5Yo_GugF7yUT73i7pzacfdIx2mw6A
  11. Witam czy jest tu może jakiś doświadczony obserwator teleskopem nocnego nieba ze Świnoujścia lub okolic do którego mógłbym się wprosic na 2-3 godz.na obserwację i trochę się podszkolic dziękuję pozdrawiam.
  12. Dziwna ta zima, podczas której śnieg widzieliśmy tylko przez godzinę, a mrozów nie było praktycznie wcale. Jedynie w pogodne noce niestrudzony Myśliwy, wraz z wiernymi psami powtarza mantrę o porze roku, której nie ma. Gdy we wtorkowy wieczór łowca znów się zjawił, jego psy zawyły głośniej niż zwykle, a ja zebrałem się błyskawicznie. Czasu miałem niewiele - okno pogodowe dawało mi maksymalnie półtorej godziny obserwacji. Ale nie chodziło przecież o długi maraton, a raczej o chwilę spokoju i sprawdzenie, czy wszystkie messiery świecą na swoich miejscach. Po dwudziestu paru kilometrach jazdy odbijam w lewo, w błotnistą drogę po lasem - auto zaczyna tańczyć, koła buksują raz po raz, ale ten nieco stresujący, trzystumetrowy poślizg doprowadza mnie w końcu do trawiastej zatoczki pod lasem. Tu się stoi niemal pod drzewami, których gałęzie zabierają kawał wschodu i zachodu, za to mniej dokucza wiatr i nie trzeba brodzić w błocie. Temperatura jest znośna, a ziemia i trawy są przesiąknięte wonią przedwiośnia. Toczący się nisko nad zachodnim horyzontem wał chmur każe się spieszyć, więc nie tracę czasu na wyjmowanie atlasu, a od razu wieszam Tereskę na Sliku, a Fujinona na szyi. Parę głębokich wdechów i szybkie spojrzenie w niebo, by wiedzieć czego szukać, a co odpuścić. Klepsydra Oriona wyraźnie się już przechyla w prawo, Zając zagrzebuje łapy w ciemnych zabudowaniach na horyzoncie, a Byk kładzie pokornie głowę. Od wschodu, tam gdzie Spica ledwo wystaje ponad linię drzew, słychać głośno krzyczące żurawie. Pod Lwem zieje pustka ledwo zaznaczona grzbietem Hydry, ginącym w coraz wyższych łunach nieodległych miejscowości. Pierwsze spojrzenie na M 42 rozczarowuje. Może to brak adaptacji, a może warunki nie są najlepsze. Przeskakuję na Chichoty, ale coś je odziera z blichtru. Myślę, że to trójmiejska łuna, ale szybko okazuje się, że w ciągu paru chwil nadciągnęła forpoczta zachmurzenia. Jakieś drobne, ledwo widoczne włókna wyraźnie przygaszają nawet najjaśniejsze obiekty głębokiego nieba. Wycelowuję w piętę Kastora, Messier 35 nie powala. Podobnie jest ze słabą w tych warunkach M 41. Chyba długo nie zabawię, ale głód każe mi jeszcze zostać. Zostawiam Tereskę, i skaczę sobie beztrosko po klasykach z Kową 12x56. Chwilę później zamieniam ją na Fujinona 10x50. Cóż, zawsze się to tak kończy - chyba, że w pobliżu jest Nikon WX. Gołym okiem wyłapuję asteryzm Kij Lacrosse, chwilę później jestem tam już z Fujinonem. Cała menażeria wokół Kota z Cheshire jest wyraźna i przestrzenna. Kawałek w lewo kipi jasna M36. Przypominam sobie o Barnardzie 34 i LDN 1550, ale tego pierwszego nie widzę, a położenia drugiej nie pamiętam dość dokładnie. Muszę się więc zadowolić ledwo widoczną lub wyobrażoną smugą LDN 1555 i 1557. Chyba jednak wyobrażoną. Wracam do Koźląt - tutaj wyobraźnia nie musi nic dodawać, widzę ślad wachlarza LDN 1477, a na prawo jakieś dalsze pociemnienia. Notuję jeszcze w pamięci wyciągnięty romb wokół Collindera 62 i odwiedzam Perseusza, tu i ówdzie okraszonego przepływającymi, rdzawymi od lamp chmurami. Miejscami daje to niesamowity efekt, jakby ktoś wyciął ze zdjęć dobry tuzin barnardów i nałożył je na widoczny w lornetce kadr. Rzeczywiste ciemnotki są znacznie skromniejsze - ślad Tokyo 994 jest nikły, choć pobliskie Melotte 20 i NGC 1528 mają swoje lepsze momenty. Przeskakuję na wschód, gdzie niebo jest chyba mniej zapaskudzone. Galaktyki są skromne, a przepływające chmury zabierają nawet te, które zwykle są nietrudne do wyłapania. W Lwie dostrzegam tylko M 66, NGC 2903 gdzieś mi się gubi. Odwracam się ku Niedźwiedzicy przebijającej przez gałęzie. Jest coś urzekającego w parce messierowych smug nad Dubhe. Messier 51 również daje się łatwo złapać, lecz Sowa jest już nieco wątpliwa. Wpadam jeszcze nad ogon Niedźwiedzicy po Messiera 101, wyłuskuję Słonecznik (M 63) i małą krągłą M 94 nad Sercem Karola. Ponownie odwiedzam M 42 i tym razem jest nadspodziewanie pięknie. Wracam do Tereski, a ta potwierdza, że niebo się przeczyściło. Wielka Mgławica rozpościera zachodnie ramię na ponad 20 minut łuku. Nie przypominam sobie, żeby tak daleko sięgał jej płaszcz. Wschodnie ramię jak zwykle - bardziej wyraziste, lecz wąskie i krótkie. Nic się nie zmienia od lat, ale oko wciąż nie może się napatrzeć. Rybi Pysk wżera się mocno i wyraziście, a tuż pod Trapezem laserunek mgławicy przechodzi w mocny impast. Przechodzę wyżej, przez wyraźne M 43 i NGC 1981 do M 78. Zachodnia krawędź jest mocno odcięta za sprawą LDN 1627, wschodnia rozlewa się wachlarzem i urywa szybko. Bez trudu łapię najjaśniejszy fragment Pętli Barnarda i wiszącą obok NGC 2112. Jeszcze raz odwiedzam piękną już M 35 z towarzyszkami (NGC 2158 i 2129), lecz moją uwagę najskuteczniej przyciąga Collinder 89. To chyba jeden z moich najulubieńszych kadrów zimowych, w którego przestrzeni, kolorystyce i asteryzmach zatapiam się przez dłuższą chwilę. Robię się zmęczony, więc lista klasyków gwałtownie się kurczy. Łapię w Teresce cały Triplet Lwa, jeszcze raz odwiedzam M 51 z jej magellanem, chwilę męczę kark na trójcy M 81 - M 82 - NGC 3077 i wracam do Fujinona. Zatrzymuję się na obu messierach w Raku, ale moją uwagę dłużej przykuwa sześćdziesiąty siódmy. Dostrzegam wyraźny pierścień Rozety a kawałek nad Betelgezą - uroczą plamkę NGC 2194. Tej ostatniej poświęcam parę minut, próbując dostrzec ślad ziarnistości, ale tu nawet 22x85 się poddaje. Chwilę jeszcze wpatruję się w tę gromadę przez Fujinona, odcinając wszelkie myśli. Ale w końcu przychodzi ta, która każe się zwijać. Na parkingu pod domem Lew wisi zaskakująco wysoko, a ja dobrą chwilę się zastanawiam, czy w Blizinach był niżej nad horyzontem, czy po prostu bliżej.
  13. 1. PROLOG Dziś mija dokładnie 3 lata od mojej pierwszej obserwacji teleskopowej, którą prowadziłem na własnym sprzęcie. Dokładnie w sylwestra - 31 grudnia 2009 roku w godzinach wieczornych, zamiast przygotowywać się do balu, oglądałem częściowe zaćmienie Księżyca o fazie maksymalnej 8%. Wrażenia, których nie zapomnę do końca życia.Czułem wtedy, że całe niebo się przede mną otwiera, a ja mam sprzęt pozwalający na to żeby sprawdzić co tam tak naprawdę się dzieje. Teleskop przez który oglądałem to niebo nazywał się Opticon i już nie pamiętam, ale chyba był plastikowy. Miał średnicę soczewki 6cm i ogniskową 900mm. Dostałem go kilka dni wcześniej pod choinkę. Pamiętam, że kosztował tyle za ile dziś nawet słabego okularu się nie kupi... ale to nie miało znaczenia... Jednak moja przygoda z astronomią zaczyna się kilka lat wcześniej... w sierpniu 2003 roku. c.d.n
  14. Latem jesienią obserwowałem księżyc i obraz był dobry a teraz zimą obraz księżyca jest nie wyrażny Czy obserwacja księżyca zależy od pory roku czy mam problem z teleskopem
  15. Wiele początkujących osób po zetknięciu z astronomią amatorską pragnie nabyć teleskop. Niestety spora ich część zniechęca się bardzo szybko do tego "sportu" po pierwszych obserwacjach nieba gdy zderzają się z rzeczywistością obserwacji wizualnych. Większość obiektów głębokiego nieba przypomina bezkształtne mgiełki mniej lub bardziej kuliste lub płaskie. Prawda jest taka, że należy wiedzieć czego szukać. Do listy przydałyby się również szkice poglądowe więc jeżeli ktoś ma, może wklejać pod proponowane obiekty. Chciałbym w tym wątku zebrać doświadczenie zagorzałych wizualowców i stworzyć listę obiektów, które zadowolą początkujących obserwatorów oraz urozmaicą obserwacje bardziej doświadczonym. Chciałbym zaznaczyć że do obserwacji takich obiektów należy poświęcić przynajmniej 30 minut w całkowitej ciemności bez zerkania w komórkę itd. Do obserwacji potrzebne jest ciemne niebo. M17 - Mgławica Omega. Teleskop o średnicy 8" i większej pokaże charakterystyczny kształt przypominający dryfującego po wodzie Łabędzia. (*) M27 - Mgławica planetarna. Nazywana ogryzkiem bądź hantlami. Już niewielkie teleskopy pokażą charakterystyczny kształt. Większe instrumenty ujawnią nieco więcej z "tła". (*) M31 - Galaktyka Andromedy. Obiekt banalny do odnalezienia na niebie już gołym okiem (pamiętajmy że wątek dotyczy obserwacji pod ciemnym niebem). Lornetka pokaże podłużną mgiełkę, teleskopy powyżej 8" powinny ujawniać ciemne pasy materii. (*) M33 - Galaktyka Trójkąta. Teleskop o średnicy lustra 12" pokaże ten obiekt jako mgiełkę z dwoma bardzo nikłymi ramionami spiralnymi wymagającymi wiele cierpliwości, ciemnego nieba i długiej adaptacji do ciemności. (***) M42 - Mgławica w Orionie. Do zaobserwowania obiektu nie potrzebna jest nawet lornetka. Im większe lustro/obiektyw tym większą ilość szczegółów i struktur uda się nam zaobserwować. Przykładowo używając teleskopu z lustrem 8" możemy obserwować już "skrzydlatą chmurę" z jaśniejszymi i ciemniejszymi strukturami. Filtr UHC dodatkowo odsłoni niższe partie mgławicy. (*) M51 - Dwie galaktyki. Teleskop powyżej 8" pokaże mgiełkę z dwoma, słabymi ramionami spiralnymi obok mniejszej mgiełki. Im większe lustro tym ramiona spiralne stają się wyraźniejsze. W teleskopie z lustrem 12"możemy dojrzeć zerkaniem ramiona niemal dochodzące do jądra. (**) M57 - Mgławica planetarna. Nazywana obwarzankiem pokazuje swój charakterystyczny kształt mgiełki z pustym środkiem już w niewielkich teleskopach. Większe instrumenty ujawnią nieco więcej szczegółów. (*) M81 - Galaktyka Bodego. W teleskopie 8" prezentuje się jako mgiełka z "poszarpanymi bokami". Teleskop o kalibrze 12" i większy pokaże już wyraźnie oba ramiona spiralne wyraźnie oddzielające się od centralnej części ciemniejszymi paskami. (**) M82 - Galaktyka cygaro. W teleskopie większym niż 6" to szary dysk przypominający niektórym cygaro. Większy teleskop pokaże dodatkowo uszczerbek po środku. (*) M101 - Galaktyka wiatraczek. W teleskopie 8" prezentuje się jako mgiełka z trzema, znikającymi ramionami spiralnymi. Dość trudny obiekt z racji ogólniej nikłości struktury. Potrzebna co najmniej godzinna adaptacja wzroku do ciemności aby móc cieszyć się jako takim komfortem obserwacji. Teleskop z 12" lustrem pokaże już większość struktur w tym długie i zakręcone ramiona spiralne z jaśniejszymi miejscami. (***) M104 - Galaktyka Sombrero. Lustro o średnicy ośmiu cali pokaże charakterystyczny kształt dysku światła przeciętego na pół przez cienki pasek ciemnej materii. Większe instrumenty zbliżą obraz w okularze do tego ze zdjęć. (**) NGC 3628 - Galaktyka spiralna. Obiekt usytuowany do nas "bokiem" dzięki czemu w teleskopach powyżej 8" możemy obserwować cienki pas ciemnej materii przecinający jasną, podłużną mgiełkę z szerszymi końcami. (**) NGC 6960, NGC 6979 i NGC 6992 - Mgławica Welon. Obiekt niezwykle wymagający wizualnie. W teleskopie 12" pod ciemnym niebem widoczny jest jako lekko wybijające się z tła podłużnie wygięte mgiełki. Sprawę całkowicie zmienia zastosowanie filtra OIII lub UHC, które ujawniają cały obiekt dzięki czemu można go obserwować z powodzeniem w jeszcze mniejszych lustrach (np. 8"). (***) NGC 7293 - Mgławica Ślimak. Mgławica przypominająca oko jest dość ciemnym obiektem, przydatny jest tutaj filtr UHC. Z zastosowaniem go można podziwiać wyraźny kształt mgławicy już od 8" choć lepiej wygląda w jaśniejszych teleskopach. (**) (*/**/***) - poziom trudności w wyłuskaniu szczegółów obiektu z tła
  16. Witajcie! Chciałbym się z Wami podzielić nową wersją Tabeli Wimmera. Minęło sporo czasu od pierwszego zestawienia "obiektów dla teleskopów o małej aperturze". Nadeszła chyba pora na ostateczną już wersję Tabeli Wimmera (oczywiście nie licząc przyszłych poprawek). Mam nadzieję, że tym razem tabela spełni wszystkie wymagania początkujących miłośników astronomii. Zmian jest bardzo dużo. Wcześniejsze wersje były jedynie "tabelką", w której zestawiłem obiekty polecane dla małych teleskopów. W wersji 3 poszedłem znacznie dalej. Tabela Wimmera v3 zawiera: - 46 stron - łącznie 124 obiekty, w tym obiekty głębokiego nieba, gwiazdy podwójne i wielokrotne oraz nowość - 20 najciekawszych asteryzmów. - mapki poglądowe z zaznaczonym każdym obiektem w tabeli - wizualizacje obiektów, czyli jak obiekt może wyglądać w niewielkim teleskopie w dobrych warunkach i pod ciemnym niebem - informacje skrócone w postaci ikon, mówiące, czy obiekt jest trudny, łatwy, atrakcyjny, mały, duży, czy może lepszy w lornetce - dokładne położenia wyrażone we współrzędnych RA i Dec - informacje na temat każdego obiektu. Czasem podstawowe, a czasem jakieś interesujące fakty - podpowiedzi i cenne informacje na temat obserwacji wizualnych rozrzucone w kilku miejscach tabeli Zapraszam wszystkich do zerknięcia na nową Tabelę Wimmera, a początkujących miłośników astronomii zachęcam do korzystania często i gęsto tabela_wimmera_v3.pdf UWAGA AKTUALIZACJA (WERSJA 3.1): tabela_wimmera_v3-1.pdf pozdrawiam! P.S: Pod tym linkiem znajduje się Tabela Wimmera v3 inwertowana, tuszo- i energooszczędna, znaczy się bardziej ekologiczna, i bardziej biodegradowalna. http://www.astro-art.pl/temp/tabela_wimmera_v3_inwersja.pdf UWAGA AKTUALIZACJA (WERSJA 3.2): Cześć! W niedługim czasie po ostatniej aktualizacji, chciałbym podzielić się kolejną aktualizacją Tabeli Wimmera. Wersja 3.2 zawiera jedno istotne ulepszenie: mapy. Tuż za stronami z wykazem obiektów, znajdziecie 36 map z wszystkimi gwiazdozbiorami, w których występują obiekty z tabeli. Każda strona zawiera kolejny gwiazdozbiór, nawet jeśli występuje w nim jeden "obiekt Wimmera". Wyjątek dotyczy jedynie Węża i Wężownika, które są na jednej mapie. To pozwoli na znacznie łatwiejsze zlokalizowanie każdego z obiektów. Ponadto, jeśli na mapie danego gwiazdozbioru załapała się część innego, w którym znajduje się "obiekt Wimmera", to również jest on zaznaczony. To ułatwienie, które pozwoli bezpośrednio przejść do tego obiektu, bez potrzeby wertowania stron z mapami. Mapy zostały wygenerowane w programie Nocny Obserwator autorstwa Janusza Wilanda. W tym miejscu dziękuję Januszowi za pozwolenie na użycie map w Tabeli Wimmera. Nie usuwałem mapek poglądowych z dalszej części tabeli, i które są tam od wersji 3. Myślę, że teraz się to wszystko dobrze uzupełnia, bo dokładniejsze mapy pozwolą na zlokalizowanie każdego obiektu, a poglądowe mapki dadzą ogólny obraz gdzie czego szukać, jak zaplanować sobie obserwacje, od którego obiektu do którego jest blisko itp. Jeśli kogoś przeraża drukowanie dodatkowych 36ciu stron, a dysponuje dobrym atlasem nieba, to śmiało może korzystać z wersji 3.1, gdyż mapy są jedyną zmianą w wersji 3.2. Ze względu na ograniczenia w rozmiarze załącznika tabela jest z obrazami skompresowanymi w jpg: tabela_wimmera_v3-2_s.pdf Jeśli jakość wydruku map z Waszych drukarek będzie niezadowalająca, to tabela w kompresji bezstratnej do pobrania bezpośrednio tutaj: Plik ma 20,6mb http://www.astro-art.pl/wp-content/uploads/tabela_wimmera_v3-2.pdf pozdrawiam!
  17. Witam, Jestem posiadaczem teleskopu GSO 8" na Dobsonie (klasyk dla początkujących ) i okularów: - Delta optical 6mm - GSO Plossl 9mm - GSO 10mm - GSO SV 30mm Chciałbym się skupić głównie na obserwacjach planet i księżyca. I stąd moje pytanie, jaki sprzęt, filtry itp. polecacie aby wyciągnąć z tego teleskopu jak najwięcej. Tylko zaznaczam, że nie chodzi mi o "dodatki" kosztujące więcej niż teleskop tylko atrybuty poprawiające w miarę skuteczny sposób jakość obserwacji i wygodę Obserwację przeważnie prowadzę ok. 20 km od miasta jakim jest Rzeszów. Myślałem nad filtrem SkyGlow 1,25" księżycowo - planetarny kontrastowy miejski. Rozważałem również zakup soczewki Barlowa ale przy moich okularach nie będzie to chyba najlepszym pomysłem Dodam również, że nie posiadam kolimatora ani wskaźnika laserowego. Jestem początkującym obserwatorem i proszę was, nie śmiejcie się jak nawypisywałem jakieś głupoty
  18. Kwiecień był ciepłym, przyjemnym i przeważnie pogodnym miesiącem, przyroda wybudziła się z zimowego snu, wiosna wręcz wybuchła na naszych oczach ale teraz wkraczamy w najpiękniejszy i najcieplejszy okres roku. Przed nami maj, pełnia wiosny, miesiąc w którym powitamy w Polsce białe noce. W maju przede wszystkim doczekamy się doskonałej widoczności Drogi Mlecznej oraz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Na niebie wieczornym, nad zachodnim horyzontem widoczny będzie Mars a Jowisz i Saturn widoczne będą coraz wcześniej W opozycji znajdzie się planeta karłowata Ceres
  19. Szukałem, ale nie znalazłem tutaj rankingu takich programów. Na nasze szczęście, ostatnio na Youtube pojawia się coraz więcej ciekawych programów popularnonaukowych, często poświęconych astronomii. Nie tylko teoretycznej, ale i obserwacyjnej (przytaczane są raporty z najnowszych obserwacji) Możliwe, że cześć z nich przegapiłem, może niektórych nie znam. Jeśli chodzi o programy w naszym języku to według mnie ranking mnie wygląda tak: 1) Astronarium (aż dziwię się, że coś tak dobrego, może w naszym coraz bardziej dziwnym klimacie powstać) 2) Astrofaza - bardzo fajne, ale widać, że czasami kierowane do młodszej widowni. 3) Scifun - seria "płaska Ziemia" 4) Naukolog - ogólnie całość ok, ale tam są błędy merytoryczne Ja jestem oczywiście tylko amatorem śledzącym miedzy innymi na Youtube to co się dzieje we współczesnej astronomii. Co o tym myślicie? Czy są lepsze polskie kanały? Ewentualnie - dobre anglojęzyczne ?
  20. Witam jestem nowy od jakiegoś pół roku zajmuje się astronomia dużo oglądam kanał Astrofaza czytam na temat obiektów kosmosu a ostatnio przypadkowo wpadła w moje ręce lornetka jakas nie najlepsza kosztowała chyba 80zl ale co tam pożyczyłem sobie. Widziałem Marsa i jakieś gwiazdy napewno gwiazda polarna i kilka gwiazdo zbiorów takich bardziej znanych jak np wielka niedźwiedzica. Więc coś mnie na tchnelo i zacząłem rozglądać się za teleskopem, I w piątek stałem się nabywcą : Sky-Watcher Synta R-70/900 Na montażu Eq1 Ale damy radę. W zestawie nasadka kontowa 90* i 2x okular 25mm i 10mm oraz barlow x2, Ale niestety przez cały wekkend było pochmurne niebo i mocna mgła tak że obserwacje tylko przez okno na budynki tak o testowo. Dopiero w poniedziałek na chwilę przewiało te chmury i pojawił się księżyc szybko rozlozylem sprzet i godzinna obserwacja samego lysego, a następnie znowu nadeszły chmur, Ale wczoraj po pracy o 22 wychodzę patrzę czyste niebo i pełnia więc zabrałem teleskop i pojechałem do dziewczyny na wieś i jako że na całej wsi są latarnie udałem się na takie wzgórze, rozlozylem tam sprzęt bez dłuższego czekania aż się schodzi od razu zacząłem obserwacje z mapa Sky view free na android i na niej znalazlem mgławice kraba jakąś plejade i coś jeszcze zbytnio nie pamietam gołym okiem nie bardzo mogłem to zlokalizować (pełnia) ale patrzę na niebie jaśniejszy punkt jak by tam były że 3 gwiazdy na sobie ale patrzę przez przyrząd celowniczy widzę kilka gwiazd. Ustawiłem ostrość na teleskopie z okularem 25 i ujrzałem piękne skupisko gwiazd kilka większych i jaśniejszych I zastanawiam sie co to było plejada mgławica czy coś jeszcze innego ale niestety po godzinie znowu zleciały się chmury, ale dzisiaj podobno ma być ładna pogoda i czyste niebo wiec moje pytanie czy dam radę przy użyciu tego teleskopu zaobserwować mgławice z jakąś mgłą czy czymś wtym stylu nie liczę na kolory wiem że to nie możliwe ale jakieś delikatne szczegóły wlasnie w postaci poświaty. Jakie okulary nie za drogie mógł bym kupić do tego teleskopu bo np ten 10mm jak patrzę na księżyc to nie mieści się w polu widzenia. Co polecacie dokupić czy warto inwestować w okular typu 5mm. Proszę o wszystkie złote rady. Jak wy byście postąpili na moim miejscu. Przepraszam za taki chaotyczny post ale pisane na szybkiego z telefonu następnym razem się przyłożę.
  21. Cześć, Z jakich krzeseł korzystacie przy obserwacji/fotografi ? Jak się sprawdza krzesło do prasowania ? Takie jak tu: https://allegro.pl/krzeslo-do-prasowania-leifheit-niveau-multi-71325-i7567052618.html Warte tych pieniędzy ? Są tańsze ale ich zakres regulacji jest moim zdaniem za mały. Jak reguluje się siedzisko, jaki to mechanizm ? Najlepiej jak ktoś używał takiego z dużym zakresem jak to z linku przy małym i dużym Newtonie. Aktualnie mam 14" (i 8") i skłaniam się zostać przy teleskopie o większym lustrze ale ogniskowej około 1700 mm. Większa ogniskowa będzie powodować, że krzesło będzie wymagać lepszej podstawy bo niestety trzeba już siedzieć w "powietrzu" (nogi dyndają) co przekłada się na większy ciężar i rozmiar. A może macie dobre patenty na krzesło ze sklejki ? Nawet było by lepiej bo mam dość dobry dostęp do odpadów (duże kawałki).
  22. Szukamy chętnych na wylot na Teneryfę. Termin - czerwcowy nów, wstępnie 8-18.06 (wylot Katowice - WizzAir). Jeszcze nie mamy żadnych rezerwacji więc jakieś korekty można zrobić. Póki co jestem ja i Robi Ja biorę ED 100, Robert lornetki. Szukamy jednej lub dwóch osób co by trochę koszty podzielić. I zdecydowanie mile widziana znajomość angielskiego lub hiszpańskiego w stopniu komunikatywnym bo u nas z tym kiepsko Co będzie widać na Teneryfie? Przede wszystkim ciemne niebo. Jowisz, Saturn, Mars wysoko nad horyzontem Omega Centauri na początku nocy Strzelec i Skorpion przez całą noc w pełnej okazałości Na Teneryfie w przeciwieństwie do Polski nawet w lecie mamy 8 godzin astronomicznej nocy Koszty nie powinny wiele różnić się ot tych z ubiegłego roku. Relacja z ubiegłego roku Jakieś pytania, proszę na wątku lub wiadomość do mnie lub Roberta
  23. Ostatnio jakoś nie miałem czasu (czyt.: nie chciało mi się) żeby wyciągnąć sprzęt na zewnątrz, pomimo że sporo nowego sprzętu czekało na przetestowanie w boju. W czwartek napisał do mnie KOT789, że jest nów, że ostatnie w miarę ciemne noce, że dobra pogoda. No to zdecydowałem się i zorganizowaliśmy sobie małą sesję w nocy z 3 na 4 czerwca u mnie na działce w małej miejscowości Budy Dłutowskie pod Pabianicami. Żeby mieć siłę podczas kilku godzin obserwacji najpierw przygotowaliśmy małego grilla a później rozstawiliśmy sprzęt do obserwacji. Moje klamoty stały już w pogotowiu od kilu godzin a po 21 wynieśliśmy wszystko na pole. Poniżej kilka zdjęć. Do obserwacji przygotowałem mojego 13’’ Columbusa na nowo nabytej platformie paralaktycznej LJ plus zestaw moich okularów oraz dwa nowe nabytki Meade UWA 8,8mm oraz filtr Baader OIII. Łukasz przywiózł ze sobą SW ED80 na Vixenie Porta oraz dwa okularki które bardzo chciałem przetestować – ES 14mm 100* oraz Vixen LVW 3,5mm. Zgrubne ustawienie platformy na biegun zajęło mi około 2 minut. Spodziewałem się, że w związku z tym błędy trackingu będą dosyć spore. Jakie było moje zdziwienie kiedy wycelowałem w Arktura przy powiększeniu 150x a on stał w miejscu. Poszedłem do Łukasza po okular LVW 3,5mm co daje powiększenie prawie 400x i zapakowałem go do wyciągu. Mała korekta położenia plus ustawienie ostrości i Arktur ponownie w centrum pola widzenia. Mija 5 minut, ciągle w centrum pola. 10 minut, delikatnie się przesunął (albo mi się wydawało). Pomyślałem - niesamowite. Rozłożenie i ustawienie typowego paralaktyka zajmuje mi około 10-15 minut. A tutaj z platformą efekt równie dobry (o ile nie lepszy) w zaledwie dwie minutki. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że platforma paralaktyczna do dobosna to wspaniały, niezwykle pożyteczny dodatek. Nie żałuję żadnej złotówki na nią wydanej. Podsumowując – platforma w 100% eliminuje moim zdaniem najpoważniejszą wadę dobsonów jaką jest brak dokładnego trackingu, a jednocześnie nie powoduje utrudnień związanych z ustawieniem całości zestawu. Kiedy już skończyłem zachwycać się działaniem platformy przyszedł czas na obserwacje. Nie miałem jasno określonych celów. Po długim okresie postu obserwacyjnego chciałem po prostu sobie popatrzeć na niebo, postudiować obiekty które już znam i po raz kolejny zachwycić się ich pięknem. Na pierwszy ogień około godziny 23 powędrował Saturn. Żegnamy się już z tą planetą dlatego spróbowałem ostatni raz ją solidnie przypowerować. W wyciągu wylądował ponownie LVW 3,5mm. Seeing był znośny (3/5 w porywach 2/5) zatem przy 400x dało się wyłuskać przerwę Cassieniego oraz jeden pas chmur na tarczy. Piękny widok. Po kilkunastu minutach powędrowałem do Veila, załadowałem okular Orion Q70 26mm plus mój nowy filierek OIII i zacząłem poszukiwania. Niestety obraz mgławicy był kiepski – Łabędź był zbyt nisko nad horyzontem a dodatkowo niebo było jeszcze dość mocno rozjaśnione. Popatrzyłem jeszcze chwilkę a później poczekałem aż niebo nieco się ściemni. Latarni już pogasły i po północy zrobiło się całkiem przyjemnie. Nawet Droga Mleczna zaczęła nam świecić nad głowami . Ponieważ niebo było niezłe to wziąłem się za M51 i jej towarzyszkę. Z okularem Meade UWA 8,8mm kontrast był bardzo dobry, ramiona widoczne bez problemu, most majaczył na granicy percepcji. O tej porze nie wiedziałem jeszcze o supernowej która wybuchła w tej galaktyce więc nie mogłem jej zidentyfikować. Po kilku chwilach z Wirem skoczyłem po sąsiedzku do Wiatraczka (M101). Tutaj bez szału. Mglista plama bez detalu – jednak do tego obiektu potrzeba dużo ciemniejszego nieba. No to wracamy do Veila, który po północy był już dużo wyżej. W wyciągu znów 26mm + OIII. Efekt – pięknie widoczna mgławica, chociaż na pewno w sierpniu będzie lepiej. Ale i tak „fafroclada” po raz kolejny mnie urzekła. Po kilkunastu minutach z Veilem skoczyłem do Hantelków (M76). Nie zmieniłem okularu po Veilu i M76 ukazało się jako nieduża ale niezwykle jasna i kontrastowa plamka. Załadowałem do wyciągu okular Antares SPEERS WALER 14mm (powiększenie 100x) z filtrem OIII. Dało to niezwykle kontrastowy i ciągle jasny obraz „ogryzka” z detalami mgławicy w środku i jasnym halo po bokach. Niesamowity widok. Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że jest to doskonały obiekt na różne pokazy nieba ponieważ potrafi zachwycić nawet osoby, które z astronomią nie miały wcześniej do czynienia. Pożyczyłem od Łukasza również okular ES 14mm (100 stopni AFOV) w celu porównania z moją 14-stką. W ESie jest duża lepsza korekcja prawie po sam brzeg w mój Antares zniekształca gwiazdki tak gdzieś 20% od brzegów. Nie jest to uciążliwe ale wniosek jest prosty – jak stać Cię na ESa to bierz śmiało bo to świetny okular, tylko gabaryt powala – to taki nieco wyższy brat słoika (Naglera 31). Później szybki skok do M13. Nasza największa kulka pięknie prezentuje się już w powiększeniu 100x ale prawdziwe piękno mrowia gwiazd ukazała dopiero po załadowaniu do wyciągu Meade UWA 8,8mm. To naprawdę świetny okular. Komfortowe ER, świetna korekcja – tak na oko jakieś 90% pola było ok (a mój teleskop to f/4,3) i regulowana muszla oczna to zalety tego okularu. Generalnie kolejny udany zakup. A sama M13 przy powiększeniu 150x była rozbita praktycznie do samego środka. Muszę kiedyś spróbować ją naszkicować, to dopiero będzie hardcore . Po godzinie 2 mały kuksaniec w teleskop i lądujemy w Lutni. Cel to oczywiście M57. Obiekt szybciutko odnaleziony więc ponownie w użytek idzie okular 8,8mm. Efekt piękny niezwykle jasny i kontrastowy pierścionek. No to czas na filtry. UHC – znaczna poprawa kontrastu. Mgławica pięknie odcina się od wyraźnie ciemniejszego tła. OIII – tło smoliście czarne, sama mgławica nieco przygasła ale za to można wyłuskać detale i subtelności jej struktury. Niesamowite… Na zakończenie przygody z M57 w wyciągu wylądował LVW 3,5mm ponieważ chciałem zapolować na centralną gwiazdę mgławicy. Niestety zarówno z filtrem jak i bez nie udało mi się stwierdzić jej obecności. Widocznie seeing jednak był za słaby a niebo za jasne. Albo może potrzebny był barlow żeby wyciągnąć wręcz absurdalne powiększenia rzędu 700-800x przy których łatwiej stwierdzić obecność tego białego karła. Zobaczymy następnym razem. Niebo powoli zaczynało się już rozjaśniać więc jeszcze szybki skok do Strzelca i rzut oka na mgławicę Omega (M17). Z okularem 26mm i filtrem OIII pięknie widoczny Łabędź. Podobnie M8 – tutaj również dobrze widoczne struktury mgławicy. Jednak na naprawdę spektakularne widoki ze Strzelca trzeba poczekać do sierpnia. Na razie jego mgławice toną w szarym kisielu czerwcowego nieba. I na zakończenie jeszcze skok do Łabędzia. W wyciągu ląduje okular Moonfish 30mm z filtrem UHC i z powiększeniem 45x rozpocząłem małą kąpiel w Zatoce Meksykańskiej. Pięknie widoczna Ameryka a obok niej również niczego sobie Pelikan. Ale tutaj również trzeba poczekać ze 3 miesiące na w pełni satysfakcjonujące obrazy. Podjąłem jeszcze próbę odnalezienia mgławicy Kokon (IC 5146), ponieważ kiedyś widziałem ją w Syncie 12’’ z filtrem UHC. Niestety tym razem niego nie była za słabe. Znalazłem dokładnie to miejsce w którym powinna być jednak pomimo kilku minut wpatrywania się nie mogłem jej zobaczyć. Spróbujemy następnym razem. Było już po 3 i wschodni horyzont rozświetlił się poświatą wschodzącego Słońca. Zacząłem zwijać sprzęt a Łukasz czekał jeszcze na wschód Jowisza. Wstąpiłem do domu odpaliłem na chwilę AF i co widzę…. supernowa w M51. Kurcze, przecież dzisiaj mogłem spokojnie ją złapać w wizualu - pomyślałem. W momencie kiedy się o niej dowiedziałem było już „po ptokach” ponieważ z trudem odnalazłem samą galaktykę. Ale w najbliższych dniach pewnie jeszcze się na nią zasadzę . Przez cały czas obserwacji platforma pracowała sobie spokojnie utrzymując wszystkie obiekty w polu widzenia i zapewniając niezwykły komfort podczas całej sesji. Wspaniały wynalazek. Tak oto dobiegła końca moja pierwsza sesja z platformą paralaktyczną na pokładzie. W przyszłości na pewno zaplanujemy jeszcze kilka sesji na mojej działce. A może dołączą też do Nas inne osoby z okolic Łodzi, Pabianic czy Bełchatowa? Jakby co to zapraszam Podsumowaując: „Odhaczone" obiekty: Planety: Saturn Obiekty Messiera: M8, M13, M17, M51, M57, M76, M101 Obiekty NGC: 6960, 6992, 6995 Warunki obserwacyjne: Zasięg gołym okiem (NELM): 5,3 mag (max pomiędzy godziną 1 a 2.) Seeing: 2-3 /5 Wiatr: b.słaby Zachmurzenie: do 23 lekkie cirrusy, później brak. Ciemnego nieba Łukasz
  24. W końcu po długiej przerwie z powodu braku pogody (cała zima prawie) coś udało mi się poobserwować. Dopiero teraz w kwietniu pogoda zrobiła się przyjemna. Co zaobserwowałem tej nocy przez teleskop? Noc z 06.04 na 07.04 była pogodna niemalże w całym kraju. Zaplanowałem sobie z kumplem wyjazd na moją miejscówkę w Łapszance, gdzie niebo jest sporo ciemniejsze. Spakowaliśmy teleskop i pojechaliśmy. Mój teleskop to: SkyWatcher Synta 8" 203/1200, a okulary jakie posiadam to: -GSO 30mm (powiększenie 40x) -GSO 15mm (powiększenie 80x) -TMB Planetary II 5mm (pow. 240x) Niebo było bardzo ciemne i przejrzyste. Jedynie nisko nad horyzontem wisiały jakieś mgły. Galaktyka spiralna M51 oraz NGC 5195 . Przepięknie widoczne galaktyki. Bez problemu można było wypatrzyć ramiona spiralne galaktyki oraz "ogonek". Galaktyka spiralna M101. Wbrew pozorom galaktyka dosyć trudna do obserwacji ze względu na małą jasność powierzchniową. Ale tej nocy była niesamowita. Udało mi się zerkaniem zaobserwować nawet pojedyncze ramiona spiralne galaktyki! Jedno majaczyło jako takie wydłużone pojaśnienie. Triplet Lwa - trzy galaktyki obok siebie: M65, M66 oraz NGC 3628. Widoczne jak na tacy!! Aż świeciły. Udało mi się zaobserwować jeszcze jedną rzecz! Pas pyłowy na galaktyce NGC 3628. Co prawda zerkaniem lekko majaczyło, ale było widać! Bardzo rzadko się takie coś zdarza. "Galaktyczki w Pannie" No i czas na eksplorację gwiazdozbioru Panny, gdzie odnajdziemy ogromną ilość małych mgiełek, czyli galaktyk. Na początek robiliśmy sobie randomki, czyli celowaliśmy losowo w jakieś miejsce i objeżdżaliśmy ten rejon teleskopem dookoła. Gdy nacelowałem trafiłem na galaktykę M100. Bardzo ładna i spora galaktyka. Zaraz obok niej widziałem słabą galaktyczkę 11,7 mag niejaką NGC 4312. Tu jest ciekawie, że można odnaleźć mnóstwo słabych galaktyk. Zupełnie przez przypadek. Gdziekolwiek tam naceluję teleskopem, zawsze coś się znajdzie. Centralnie w dół od M100 mogłem dotrzeć do najpiękniejszego rejonu w gwiazdozbiorze Panny - Łańcuchu Markariana. Piękny łańcuch galaktyk położonych obok siebie - Można wypatrzeć tam aż 12 galaktyk!!! Prawie że w jednym polu widzienia 30mm okularu. Najlepsze są te malizny. Je można wypatrzyć tylko pod ciemnym i przejrzystym niebem. Niedaleko końca Łańcucha znalazłem również galaktykę M88. Potem pojechałem dalej w dół teleskopem. A po drodze: Galaktyki M89 i M90. Bardzo ładna parka! Jedna (M89) jest mniejsza i ciut jaśniejsza, a ta druga (M90) większa, ale mniej jasna. Zaraz niedaleko znajduje się kolejna grupka pięknych galaktyk: M58, NGC 4564 oraz dwie, będące na kolizji "Bliźnięta Syjamskie" - NGC 4567 i NGC 4568. Wszystkie były widoczne w jednym polu widzenia 30mm okularu. Niedaleko od tej czwórki galaktyk znajduje się kolejna piękna czwórka galaktyk: M59, M60 z NGC 4647 oraz NGC 4638. M60 i NGC 4647 widoczne są obok siebie, M60(galaktyka eliptyczna) jest jaśniejsza, zaś NGC 4647 (galaktyka spiralna) trudniejsza do wypatrzenia. Potem przeszedłem do konstelacji Warkocza Bereniki, gdzie znajdziemy tam bardzo ładną galaktykę ustawioną do nas kantem - NGC 4565 zwana również "Galaktyką Igłą". W teleskopie widać ją jako podłużną "kreskę", jednak by ją ujrzeć w całej okazałości potrzebne jest ciemne niebo. Potem wycelowałem na dwie galaktyki w Psach Gończych - Galaktykę Wieloryb (NGC 4631) oraz NGC 4656. Obie galaktyki ustawione są kantem do nas i widać je jako dwie "kreski". Tuż przy Galaktyce Wieloryb udało mi się dojrzeć bardzo słabą galaktyczkę - NGC 4627. Jeszcze do tej pory nie udało mi się jej dojrzeć. Potem chciałem dotrzeć teleskopem do bardzo ładnej galaktyki M106. Po drodze znalazłem: Galaktykę Kokon (NGC 4490 oraz NGC 4485) - ładne galaktyki widoczne jako dwie mgiełki bardzo blisko siebie. Po drodze naciąłem się na skromną galaktyczkę NGC 4449. Pod koniec dotarłem do galaktyki M106, gdzie pięknie prezentowała się w okularze teleskopu. Jest spora i jasna. Potem spojrzałem na jedne z najładniejszych galaktyk na naszym niebie: M81 oraz M82. Przepiękna para jasnych galaktyk. Widoczne były wyraźnie już w szukaczu!!!. M81 była bardzo duża w okularze, a w M82 pięknie było widać poszarpania. W pobliżu nich widziałem jeszcze małe galaktyczki NGC 3077 oraz NGC 2976. Razem z nimi galaktyki tworzą dużą literę "Y". Niedaleko nich znajduje się bardzo trudna w obserwacji galaktyka - IC 2574. Jest bardzo ciężko odróżnić ją od tła. Udało mi się (po raz pierwszy) ją zaobserwować. Była widoczna jak bardzo słaba mgiełka. Powróciłem do konstelacji Lwa by spojrzeć na kilka innych galaktyk. Głównie M105, NGC 3384 oraz NGC 3389, zwane też jako "Drugi Triplet Lwa". Widoczne są blisko siebie ustawione w kształcie trójkąta. Jednak NGC 3389 jest bardzo ciężko zaobserwować. Udało mi się zerkaniem ją wypatrzeć. Podczas tej nocy zaobserwowałem jeszcze Galaktykę Sombrero (M104). Wyraźnie widoczne ciemny pas przechodzący przez jądro oraz sporą otoczkę. Widziałem także Galaktyki "Czułki" (NGC 4038 i NGC 4039). Galaktyki które są na kolizji, widoczne podobnie jak Bliźnięta Syjamskie. W późniejszych godzinach popatrzyłem na gromady kuliste. Pierwszy strzał - M13 w Herkulesie. Przepiękny widok. Ogromne skupisko gwiazd. W pobliżu widziałem też słabą galaktyczkę NGC 6207. Potem skręciłem teleskop w stronę M92 - mniejszej gromady kulistej, ale bardzo ładnej. Ale największe wrażenie zrobiła na mnie gromada kulista M5 w Wężu. Jej widok był taki majestatyczny, jej kształt jest przepiękny. W teleskopie 8" przepięknie się prezentują te obiekty. Na koniec, gdy się już naoglądaliśmy, na wschodzie pojawił się Jowisz. Mimo niskiego położenia nad horyzontem był dość ładnie widoczny - Planeta z dwoma pasami zwrotnikowym oraz ustawione w jednej linii jego 4 księżyce: Europa, Io, Ganimedes i Kalisto. Więcej obiektów nie pamiętam. Widzieliśmy sporo obiektów i nie jestem w stanie wszystkich wymienić. To była cudowna noc. Przejrzystość pozwoliła na dostrzeżenie takich detali jak: ramiona spiralne na M51, M101 czy ciemny pas na Galaktyce Hamburger, czy podłużną igłę przy NGC 4565. Zrekompensowało mi to brak pogody przez całą zimę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.