Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'orion'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 69 results

  1. Z racji pobytu na wsi i pięknej, bezksiężycowej nocy, postanowiłem prześwietlić Oriona od pasa w dół. Ma on tam trochę za skórą i osobiście, oprócz kreseczek na jasnych gwiazdach od krawędzi filtra, jestem całkiem zadowolony z wykonanej pracy A co Wy myślicie? Nikon D5100 Mod + Oprolong L-Pro, Nikkor 50mm @ f/2.5, Star Adventurer 40x300s, ISO200 AstroPixelProcessor + PS CC
  2. Oprócz udanych, jakże detalicznych przygotowań - dzisiejszy wypad na obserwacje zakończył się niemal totalną porażką. Niemal – gdyż najnowsza prognoza i tak wskazuje klapę w rejonie, gdzie miałem dziś się dostać ze swym ultramobilnym teleskopem. Przed chwilą dane mi było dojechać rowerem na peron, z którego to majestatycznie oddalał się... MÓJ OSTATNI pociąg. Pora więc wrócić do przyjemniejszej rzeczywistości: dokończyć retrospekcję z poprzedniej obserwacyjnej sesji (5/6.10.2019). A przed ww terminem długo już wyczekiwałem pogody, która raz za razem psuła mi się w ostatnim momencie. Szlag mnie już trafiał, lecz ostatecznie padło na wyjazd na północ od Warszawy – tak, by moje obserwatorium było gotowe do pracy około 1.30. Tradycyjnie, obładowanym czarno-białą Syntą 12 - Flex samochodem, pod sam koniec - wyboistymi drogami. Miejsce zaliczyło zaś swój debiut – co wynikło także z faktu, w jakim rejonie miało dziś nastąpić najszybsze wypogodzenie. Z odsłoniętym horyzontem pośród pól, po około godzinie jazdy. Łuna co prawda na południu – jednak nie przerażała mnie zasięgiem. Nie martwiły mnie też chmurwy na 90% nieba, gdyż szybki północny wiatr robił swoje: podczas wywalania gratów z auta, ponad czarnymi sosnami pojawiał się już charakterystyczny dyszel Wielkiego Wozu… no pięknie. Wietrznie i dość sucho. Odczuwalna około zera. Musiałem jeszcze zaaplikować ręcznik na przedniej szybie w środku odpowiednio ustawionego samochodu – chroniło mnie to całkiem skutecznie przed natarczywym światłem jedynej, widocznej z odległości 400 metrów latarni. Sesja trwała dwie godziny, przy całkowicie już czystym niebie – dopóty, dopóki nie zmarzło mi dupsko (a dokładniej – klatka, z lekka też dłonie i stopy) – tej jesieni pierwszy raz. Sesja o tyle zacna, że na amen oddaliła ode mnie chęć sprzedaży ww teleskopu – który im ciemniejsze noce – tym piękniejsze obrazy daje (ponad długo już nie wyciąganą Syntę 8). Na pierwszy ogień poszedł dostatecznie wysoko jeszcze lecący Łabędź i NGC6826 Blinking Planetary. Wreszcie, przy czystym niebie i zacnym seeingu – udało się skierować nań 12-calówkę; hell yeah! Imponujący widok, zwłaszcza w 300x – super ostre jądro, a dookoła – fajna, mieniąca się fakturka. Pomimo, iż może to być trochę spowodowane atmosferą – to jednak udało się też pierwszy raz dostrzec tu ładne odcienie kolorów. Skoro już nadwyrężam zoom, to od razu potem kolejna planetarka: Andromeda NGC7662 Blue Snowball, a więc ładna, jasna kula. 300X tylko tyle w tym wypadku dało, że niebieska mgławica stała się większa. Nadeszła jednak długo wyczekiwana chwila zaatakowania przeze mnie Pani Orionowej - M42 - po raz pierwszy mając do dyspozycji lustro 305cm. Kres cudowności tego obiektu osiągnąłem wiosną w Gołubowszczyźnie, Newtonem 8… dopóki na M42 nie spojrzałem tutaj - raptem po drodze do Pułtuska – jednakże już przez teleskop 12 cali! Widok przez większą rurkę okazał się jeszcze lepszy; nawet pod niebem o wiele słabszym, niż przy ciemnej, wschodniej granicy. Progres jest! Wielka Orionowa nabrała plastyczności! A i zyskała koloru – ewidentnie niebieskiego! Błękit ten zbliżony był do barwy niniejszej czcionki. Na medal spisał się zwłaszcza okular MaxVission 28mm. Trochę więcej przybyło kłaków – tych słabszych mgiełek. No i uwidoczniła się masa przestrzennej czerni, która uwypukliła prawdziwy, trójwymiarowy obraz mgławicy! Czerń ta wyskoczyła oczywiście najbardziej pomiędzy jasnymi światłami M42 / M43. Gwiezdny Trapez też pokazał się super - trzeba będzie nad nim jeszcze popracować next time - z dużymi zoomami. Mogłem więc już w spokoju zająć się słabymi niedobitkami, jak NGC7448 w Pegazie. Rozmyta, ale w miarę intensywna galaktyczka, z jaśniejszym środkiem. Lekko wydłużona i ukośna. Nieopodal zaś, poza polem widzenia: NGC7465 i NGC7463 - obie galaktyki tylko po 13 mag. Malutkie, widoczne bardzo słabo i podobne. Stopniem swej separacji przypominają szerszy, podwójny układ gwiazd. Same są jak maleńkie (użyty okular: 13 mm), rozmyte gwiazdki, tworząc, co najwyżej krótkie kreseczki. By różnicować emocje – przeplatałem te słabizny jasnymi perłami, znów więc wróciłem do Oriona – przyglądając się M42 – a po chwili również jej okolicom, zahaczającym o pole widzenia długoogniskowego okularu. Tuż obok znajduje się NGC1977 - to już jednak nie tak wielka mgławica – umiarkowanie jasna mgiełka wokół trzech gwiazd. Klei się doń NGC1973 - mniejsza od niej. Po przeciwnej zaś stronie Wielkiej Mgławicy Oriona, debiutancko (znów za sprawą apertury) - dało zauważyć się bardzo subtelne zamglenie NGC1980 - wokół gwiazdy, lepiej widoczne z SW13. To był już czas perełki ponad pasem Oriona - M78, o wiele lepszej w SW13 (niż MV28); w stosunku do widoku mniejszym teleskopem - urosła, pokazała ostrzejsze kształty. Chociaż nic szczegółowego nie wykiełkowało wewnątrz światła mgławicy. Najfajniejsza natomiast stała się jedna z krawędzi – pierwszy raz tak ostra i równa, jakby była precyzyjnie przycięta przez kosmicznego stolarza! Dalej, pomimo stopniowego marznięcia, kontynuowałem poszukiwania Trytona z poprzedniej sesji – wymagany lepszy seeing dziś wystąpił. W końcu, 12-calowka / powiększenie 300x pozwoliło prawdopodobnie wyzerkać ów „jasny” księżyc przemierzającego gwiazdozbiór Wodnika po stronie zachodniej - Neptuna. Majaczył dosłownie przez ułamek sekundy – w odległości od planety, jakie dzielą gwiazdy trochę szerszych układów binarnych. Wielorybi challange: NGC908 – ledwie dostrzeżona małym zoomem, po chwili była trochę lepiej widoczna w SW 13, ale i tak wolę wyobrażenie, jak ta galaktyka wyglądałaby w Bieszczadach. Niestety, w Polsce zbyt wysoko nie wzejdzie. Niemniej, udało się ją dostrzec pomimo bliskości łuny na południu. NGC908 ukazała się jako spore pojaśnienie nieba; wydłużona mgiełka. Chwilami zdaje się być widoczny mały, również wydłużony, jaśniejszy obszar centralny. Zdjęcie potwierdza ów charakter tej spiralnej. Zanim straciłem ochotę na dalsze oglądanie – (a szron wokół lustra wtórnego wskazywał już na nadchodzące kłopoty) – pojawił się kolejny debiutancki obiekcior; za to jaki!!! NGC 2371/2, czyli mgławica planetrana zwana “Cukierek”, w wysoko już świecących Bliźniętach. Jeżeli przypowerować – jest to znakomita planetarka! Najlepsza z okularem TMB 8, choć 5mm też przydatne. Po przyjrzeniu się – sporo widocznych detali (!) środkowego obszaru tej mgławicy (krawędzi “cukierka” nie zauważyłem). Część widoczna trochę większa od tej w mgławicy “Jajko”, a dużo “dzieje się”, gdy skupimy na niej wzrok na dłużej. Kształtem przypomina bałwana, ale w mniejszym zoomie kojarzy się też ze wspomnianą mgławicą “Egg”; po jednej stronie jest jaśniejsza. Przymrozek… bieganie… 3.30 w nocy – zakończenie, pakowanie, powrót. Oby tego typu obserwacyjne uniesienia spotykały nas jeszcze w tym roku.
  3. Hej! Tym razem ja idę na pierwszy ogień Złożyłem w końcu materiał... była to dość długa przygoda. Po pierwsze M42 nie jest łatwym obiektem. Po drugie, cały materiał cierpi na mały kontrast, czemu przysłużyły się światła Wwy - gorszą miejscówką posadzenia setupu byłyby tylko okolice PKiN Oraz na deser standardowe dylematy z nasyceniem kolorami oraz kontrastem - wydaje mi się, że zostawiłem trochę przestrzeni Ha: 31 x 900 sek bin1 + 22 x 30 sek bin1 OIII: 29 x 900 sek bin1 + 34 x 30 sek bin1 SII: 31 x 900 sek dark, bias, flat NEQ6 mod, TS APO 115/800 x0.79 f/5.5, QHY9, oryginalna skala zdjęcia: 1,76"/px W procesie przygotowania zdjęcia wyszło mi kilka wersji, zdecydowałem się zaprezentować 4 z nich, licząc na Wasz odzew w ankiecie, na którą byście postawili W ramach drobnego podziękowania wśród głosujących wylosuję jedną osobę, której sprezentuję odbitkę zdjęcia w formacie 20x30cm (oczywiście ze zdjęcia na które wylosowana osoba oddała głos :)). Tą wersję stworzyłem na końcu - po dodatkowej pracy nad trapezem: 1. HDR próbowałem też uzyskać mniej oczywiste kolory: 2. Malina z kiwi Jedna z pierwszych wersji: 3. Zachód słońca nad oceanem Ta wydaje się podobna, ale przy manipulacji kolorami struktury zaprezentowały się miejscowo w nieco inny sposób: 4. Zanurzony w zieleni
  4. W końcu dobraliśmy się ze sobą ja i pogoda... pierwsza tegoroczna... świeżynka wczorajsza... czasu niewiele, bo i chmury na więcej nie pozwoliły... ale coś tam wylazło... 20x120s Samyang 135mm/2 @ 2.8 + Nikon D610 @ iso1600 + HEQ5 Miejsce: Przełęcz Tąpadła i wersja dla czytelników pozdr i
  5. Może niektórzy pamiętają "trio" z głowy Oriona wspomniane przez Macieja w temacie: https://astropolis.pl/topic/65717-mgławica-głowy-oriona-sh2-264/ Wessel nie pamiętał mojego Berga którego szczęśliwie już odhaczyłem jakiś czas temu więc na fali skupiłem się na ostatnim puzelku - to chyba taka premiera. Ale to dobrze następnym zapaleńcom będzie łatwiej bo obszar jest meeega pogmatwany kolorystycznie a przy tym wiadomo, że się tam mocno kurzy. To nieco zabawne bo rejon jest odnotowany w katalogu Barnarda z obiektami B35 oraz fragment 36 a jedyny jasny rodzynek to Ced 59 aka LBN878. Dla równowagi jest kilka LDNów. Czy tam jest ciemno ??? FSQ/STL11k LRGB 16,4,4,4x10min
  6. Dziwnym trafem ta ogromna wodorowa mgławica prawie nakłada się na głowę podniebnego myśliwego przedstawianego na współczesnych atlasach nieba. Niebo dopisało bo spędziwszy odpowiednio dużo czasu byłem w stanie mocno pociągnąć rejon. Kadr z premedytacją przesunąłem w prawo bo niegdyś zainteresowały mnie te wychodzące z tej strony mgławice. Cały rejon ma dużo pyłu i warto go dobrze ukazać. Canon 6Dmod/200mm 60x2min, HEQ5
  7. Powoli ogarniam materiał z niedawnego wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie (Teneryfę i Gran Canarię). Prezentowane zdjęcie powstało akurat na Gran Canarii, z dość ciemnego miejsca, niestety doświetlonego pojedynczymi lampami z terenu wojskowego... Przy okazji wiał morderczy wiatr, dlatego zdecydowałem się na czasy jedynie 30s. Ale koniec końców, na szerokości 28 stopni, Orion góruje na prawie 60 stopniach, więc nie ma co narzekać A dlaczego Orion właściwie, skoro z Polski go też widać? No bo niestety, w zimie bardzo ciężko znaleźć jakikolwiek obiekt na obiektyw 135 mm poniżej równika niebieskiego Trochę więcej by się materiału przydało, bo kusi żeby jeszcze pociągnąć, ale cóż, trzeba się powstrzymać. Samyang 135 f/2 + Nikon D7100 + CEM25EC 340x30s ISO400 f/2
  8. Zobacz ogłoszenie Lornetka TS Optics 28x110 MX MARINE jak nowa Oferuję lornetkę TELESKOP SERVICE TS Optics 28x110 MX MARINE BA8 Przyrząd w pełni sprawny, używany z należytą starannością zaledwie kilka razy, kolimacja idealna, stan wizualny 9,9/10 stan techniczny 10/10. Soczewki obiektywów i okularów idealne bez uszkodzeń czy wad - czyste fabrycznie, wnętrze czyste, korpus bez rys czy obić, jedyne ślady użycia (drobne powierzchowne ryski) nosi metalowa oś centralna po której porusza się odrośnik do mocowania lornety, jednak tego nie da się uniknąć. W komplecie zestaw fabryczny: lorneta, skrzynia, pasek, osłony okularów i obiektywów, papiery. Cena 2500, plus wybrany sposób wysyłki Gwarantuję solidne zapakowanie, jednak zachęcam do odbioru osobistego. Sposób wysyłki do ustalenia. Oferent rower Date 11.12.2018 Cena 2.499,00 zł Kategoria Lornetki  
  9. Ostatni obiekt z październikowo - listopadowych anomalii pogodowych do którego zebrałem pełny materiał LRGB. Poszczególne kanały naświetlałem podczas 4-5 różnych sesji, kiedy już mgławica górowała na odpowiedniej wysokości. SiriL bezproblemowo radzi sobie z wyrównaniem i rotacją klatek nawet jak przesunięcia są spore. Obiekt to rzadko fotografowana, mała mgławica planetarna NGC2022 położona w pobliżu gwiazdy Meissa (Lambda Orionis). Przypomina ona bardzo Mgławicę Niebieska Śnieżka (NGC 7662) ale jest od niej sporo ciemniejsza i nieco mniejsza. W obu mgławicach głównie dominuje niebiesko-zielony kolor otoczki. Wewnątrz daje się zauważyć strzępiaste, czerwone włókna gazu (prawdopodobnie zjonizowany wodór). Średnica głównej, gęstszej części to około 28'' a zewnętrznej otoczki - około 40''. Gwiazda centralna to biały karzeł o jasności w granicach 16mag. Jasność samej mgławicy oscyluje wokół 12,5 mag - jednak ze względu na mały rozmiar (a co za tym idzie sporą jasność powierzchniową) jest dość oczywistym obiektem. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1500 x 5 s (gain 82%), nieguidowane RGB - 600 x 6 s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Kilka wersji - w kolejności 1) crop i upsize - powiększona 1,5x 2) pełna klatka - 80% downsize 3) crop na mgławicę - skala natywna
  10. Sigma 50ka w wersji "A" jest coraz popularniejsza Ja zobaczyłem fundamentalną zmianę po kitowym canonie. Korzystając z wypoczynku w górach, znalazłem ustronne miejsce aby wycelować w Oriona. W zimie wszyscy lubią się rozświetlać niestety i trzeba mocno kombinować z nieznanym terenie. Canon 6D mod, Sigma 50mm f1.4 ART @f3.2 SkyTracker - 35x3min
  11. Czerwona rzeka w Orionie - jej górna część Takie mam skojarzenie. Kadr w zamyśle miał obejmować Boogie mana i sięgać do orionowego pasa. Canon 6D mod/200mm @f3.5 1.5h iso 1600
  12. Po ostatniej walce z ustawieniem osiowości pająka, wyciągu, LW i kolimacji powoli wychodzę na prostą. Bardzo wymagający sprzęt pod tym względem W miedzy czasie będę sprawdzał który korektor lepiej się sprawdzi. MPCC czy RCC1. Standardowo jednoklatkowiec (lubię takie). 2018-06-09T23:08:38UT, NEQ6, OOUKCT8, Atik 383L+, L300s
  13. Hej, zbierałem materiał przez caaaałą zimę. Czyli raptem 3-4 razy, gdy wreszcie trafiłem na pogodę No cóż taki mamy klimat, jak mawiała jedna Pani Minister Materiał zbierany TS APO 130/700, QHY8L, z miasta. Obróbka w Pixie.
  14. Zima w tym roku na Dolnym Śląsku nie rozpieszcza, ale w końcu trafiła się nocka, która pozwoliła na 2 godziny hulanki na świeżym powietrzu przy ok. -10 st.C. i... co tu ukrywać, co Samyang z Nikusiem nałapał, tom ci ja farbek i suwaków nie żałował, a czy było warto... Samyang 135mm/2@2.8 + NikonD610@iso1600 30x60s zdjęcie to crop (ok 1/3 zdjęcia musiałem usunąć przez dużego paprocha, który podczas powrotu do domu zmienił pozycję na matrycy i flat zrobiony w domu nic już nie pomógł). warunki: pozdr i
  15. M42 i 'Biegnący Człowiek' Canon 1100d (modyfikowany), Tair 3S, Eq3-2, 24x 300s + 20x 15s, prowadzony przez 50mm i QHY5-IIc Niestety dziwnym trafem Tair z Canonem pokazuje większą aberrę niż uprzednio z Nikonem D7100 (pomimo wyostrzenia baską bahtinova, zejściem do F/5,6). I tez pokazuje nieidealny kształt gwiazd (niezależnie od długości ekspozycji, nawet kilku sekundowe). Ale każdy orze jak może:]
  16. Cześć, Co tu dużo mówić, pogodowa klęska trwa nadal lecz we wtorkową noc udało się wyjechać w teren. Materiał zbierany w miejscowości Lubocz 50km od Grójca ,jeśli chodzi o niebo to szału nie było... Canon 1100d mod plus Sigma 35mm f1.4 Art przymknięta do @f3.5 ISO800 22x 4 min prowadzenie SWA.
  17. Cześć, jeszcze jedna fotka z 11.02.2018. 25 lights po 45 sek, darki, flaty i biasy. Mam nadzieje , że znów niczego nie pomieszałem, bo zaraz do pracy lecę.
  18. Hej Wiem że ostatnio bardzo dużo tego typu obiektów, ale co zrobić. Poniżej moja interpretacja skarbów Oriona na szeroko. Nie będę opisywał obiektów bo są wszystkim znane To moje jedyne foto ze zlotu w Lipowcu. Sprzęt: kamera - ASI 1600MM-C + EFW7 (36mm Baader) obiektyw - Samyang 135/2 (przymknięty do 2,8) montaż - IQ45Pro Software: Photoshop, DSS, MaximDl Materiał: Na jądro m42 - RGB = 15x5s na każdy kanał Pozostała częśc - RGB ~ 25x90s na każdy kanał pk
  19. Hej, na zlocie ładnej pogody praktycznie nie było, dopiero w nocy z soboty na niedzielę pogoda pozwoliła na rozłożenie sprzętu na kilka godzin. Miałem ostatnio trochę problemów z moim reflektorem, jednak trzech Piotrków (Duser, Grzędziel, Piotr4d) pomogli mi skolimować moją tubę 150/750 za co im dziękuję! To był mój debiut także jeżeli chodzi o używanie korektowra komy, nie widziałem, czy mam odpowiedznią ilość złączek, czy będzie odpowiednia odległość korektora od matrycy (Nikon) itp. Niestety w trakcie sesji zepsuł mi się wężyk spustowy i aparat pozwolił mi tylko na palenie klatek po 30s. W sumie wypaliłem ich 64 na ISO 6400, co dało 32 minuty materiału. Było mroźnie i klatek kalibracyjnych nie udało mi się zrobić, z resztą nawet bez nich nie jest źle. Setup: N150/750, NikonD610, HEQ5pro. Obróbka: DSS, Lightroom Proszę o konstruktywną krytykę i pozdrawiam ! Kamil
  20. Cześć wszystkim Jako że wczoraj nad Gdańskiem w końcu się rozchmurzyło, spakowałem sprzęt i wyjechałem 40km poza Gdańsk, żeby w końcu móc zobaczyć ciut więcej niż tylko Betelgezę i Pas Oriona z okna No i przy okazji obserwacji, po cichu furkotał mój EQ3-2 z podpiętym Nikonem D5100 oraz Nikkorem 50mm f/1.4 co ukazuje poniższe zdjęcie Nikon D5100 astromod, Nikkor AF 50mm + Baader UHC-s, ISO2000 @ f/2.5 Light: 46x40s Dark: 50x40s Flat: 23 Bias: 58 ~30min Niezmiernie cieszy mnie, że udało się uchwycić Pętlę Barnarda oraz Rozetę, o których mogłem tylko pomarzyć przed modyfikacją mojego Nikona Zawsze było widać tylko lekko rozmyty kształt Na większych gwiazdach mam problem z obwódkami i halo wokół nich i nie wiem czy spowodowane jest wadą mojego setupu czy nieprzejrzystością powietrza, jak myślicie? Komentarze mile widziane
  21. Stary materiał, obróbka świeża. Widziałem Oriona przez okno, ale czas nie pozwolił na nowe zdjęcie, za to obróbka poszła od nowa, spowodowana motywacją widoku zza okna. Zdjęcie jeszcze zostawia wiele do życzenia, ale prace trwają... Z pewnością trzeba zebrać lepszy materiał (z mniejszą przesłoną, bo ustawiona na maksa masakruje gwiazdy na brzegach). RGB 8x120s., H-a 25x90s., SW EQ 3-2, Canon 50mm. Spory resize.
  22. M42 Wielka Mgławica w Orionie, najjaśniejsza mgławica dyfuzyjna na niebie, widoczna nieuzbrojonym okiem.Znajduje się w gwiazdozbiorze Oriona, na południe od jego Pasa. M42 jest odległa od Ziemi o okolo 1344 świetlnych i stąd jest najbliższym nam obszarem gwiazdotwórczym. Ma średnicę około 30 lat świetlnych. Nietstety tylko 27 klatek udało się wykonać ze względu na zachmurzenie. Składanie w MaximDL, obróbka w PS. Teleskop: Skywatcher EVOSTAR 80ED DS-Pro Montaż: AZ EQ6-GT Kamera: QHY168C Filter Optolong L-PRO MAX Luminosity Kamera guidująca: ZWO ASI120MC Guider: SW 9x50 finderscope 27x300s expozycji przy -10°C (135min total) 2h 15min binning 1x1 20xdark 30xbias 20x flat
  23. W końcu zdjęcie z nowego nabytku TS 65q, niestety nie mam guidingu i stać mnie tylko na 1 min ekspozycje, ale coś tam widać. Sumaryczny czas naświetlania to 5h, i do tego przyszły jakieś cirrusy(no i księżyc) :/. Jak na 1 minutowe ekspozycje to jestem zadowolony z wyniku. Wiadomo, że zdjęcie ma niedoskonałości i niektórym może przeszkadzać nadmierna saturacja , na razie tylko tak potrafię to obrobić . Dlatego mam nadzieję, że Astrowizja dalej będzie trwać, a ja dalej będę się szkolił. Canon Mod 450d usunięty filtr.
  24. Poniżej zamieszczam treści wykładowe, którymi posłużyłam się podczas prelekcji wygłoszonej na tegorocznym wrześniowym zlocie. Najdroższemu, najmilszemu z Przyjaciół dedykuję. SKARBY KONSTELACJI ORIONA 1. Alpha Orionis (BETELGEZA) Uważna analiza danych dotyczących poszczególnych gwiazd sprawia, że w pozornie powtarzalnych i nieciekawych obiektach zauważamy wyjątkowe, unikatowe cechy. Jednakże kompozycją wszelakich wyjątkowości okazuje się być jedna z najjaśniejszych gwiazd konstelacji Oriona: Betelgeza. Betelgeza to czerwony nadolbrzym znajdujący się w końcowej fazie ewolucyjnej. Należy do typu widmowego M2Iab. Niska temperatura powierzchni: ok. 3.500 K. Ciekawą cechą czerwonych nadolbrzymów typu widmowego M jest ich bardzo rozległa atmosfera, której szerokość przekracza 1 A.U. Wskaźnik barwy (B-V)= +1,52. Wyraźna, intensywna, czerwono- pomarańczowa barwa. U horyzontu gwiazda silnie migocze. Przenikają się wówczas barwy pomarańczowa i oliwkowo-zielona. Niezwykle jasna. Mimo sporej odległości (ok. 450 l.ś.) i tak nieźle widoczna. Jasność wiz. 0,45m. Silnie przeewoluowana gwiazda podlega ciągłym pulsacjom. Jej rozmiar nieustannie zwiększa się i zmniejsza na przemian. Stąd Betelgeza jest gwiazdą zmienną. Wykazuje zmienność półregularną, a zmiany jasności wiążą się m.inn. ze zmianami rozmiarów gwiazdy. W latach 1937 – 1975 dokonano pomiarów jasności Betelgezy i stwierdzono, że maksymalna janość wizualna wynosiła -0,10m, a minimalna: +1,1m. Światło widzialne emitowane przez Betelgezę stanowi zaledwie 13% wszystkich wyzwalanych fotonów. Ale jeśli oko ludzkie mogłoby dostrzegać wszystkie częstotliwości promieniowania elektromagnetycznego, to αOri byłaby najjaśniejszą spośród wszystkich gwiazd nocnego nieba. Reszta światła należy głównie do zakresu podczerwieni. Średnica kątowa fotosfery u Betelgezy jest zmienna i oscyluje w zakresie: 0,043'' – 0,056''. Fluktuacje te mają swą przyczynę w pulsacji gwiazdy. Jest jedną z nielicznych gwiazd, dla których można sfotografować tarczę. 2. Gamma Orionis (BELLATRIX) Jasna gwiazda: 1,6m. Typ widmowy: B2III, błękitny olbrzym. Jest jedną z gorętszych jasnych gwiazd: 22.000 K. Jest pod tym względem podobna do Spiki czy gwiazd z Pasa Oriona. Ma jeden z niższych wskaźników barwy, a zatem jest wyjątkowo błękitna w porównaniu do większości jasnych gwiazd. Wskaźnik B-V dla Gammy Orionis wynosi -0,22. W jej widmie widoczne są pasma helu pojedynczo zjonizowanego (He+). Zjonizowanie atomu helu wymaga wysokiej temperatury. Jednak temperatura 22.000 K okazuje się niewystarczająca do pełnej jonizacji helu (prowadzącej do ufromowania jonu He2+). Dostrzegalne są również linie helu obojętnego oraz linie jonów wodorowych. Spośród wszystkich jasnych gwiazd konstelacji Oriona, Bellatrix znajduje się najbliżej Ziemi (ok. 250 l.ś.) Bellatrix jest masywną gwiazdą: liczy nieco ponad 8 Mʘ. Jeśli pomimo silnego wiatru gwiazdowego, który przyczynia się do nieustannej utraty materii, gwiazda zachowa zbliżoną masę, to ma szansę zakończyć życie jako supernowa. W odległości ok. 178’’ od głównego składnika, znajduje się komponent wtórny: Gamma Orionis B o niewielkiej jasności wizualnej: 10,5m. Jest czerwoną gwiazdą typu widmowego M0V o połowie masy Słońca. 3. Lambda Orionis (Meissa) Inna nazwa Meissy to: Heka. Wraz z gwiazdami Psi 1 i Psi 2 Orionias tworzy symboliczny zarys głowy Oriona. Jak na gwiazdę formującą kształt konstelacji, jest dość ciemna. Jej jasność wizualna to zaledwie: 3,5m. Meissa jest układem wielokrotnym, składa się prawdopodobnie z 6 komponentów (wg katalogu gwiazd podwójnych i wielokrotnych: Stelle Doppie). λ Ori A: O8 III f. Jego temperatura wynosi około 35.000K. Uzupełnienie f oznacza, ze gwiazda wykazuje linie spektroskopowe helu i azotu trójdodatniego λ Ori B to gwiazda niewiele chłodniejsza od swej bliźniaczki: B0,5 V oraz blisko 25.000 K. Obie gwiazdy emitują wysokoenergetyczne fotony promieniowania ultrafioletowego oraz rentgenowskiego. Są od siebie odległe o dystans 4,5’’. A zatem nie jest to układ nadający się do obserwacji przy pomocy lornetek czy małych teleskopów. Za to czynnikiem korzystnym będzie niska różnica jasności pomiędzy obiema gwiazdami. Jasności wizualne systemu λ Ori A i B wynoszą: 3,51m i 5,45m i ciemniejszy składnik nie niknie w świetle jaśniejszego z nich. Wskaźnik barwy (B-V)= -0,18. Meissa jest błękitna. Barwa ta jest dostrzegalna. W okularze teleskopu wydaje się być mroźno-niebieskawa. Jaśniejsza z nich jest wyraziście szafirowo-błękitna, słabsza z kolei jest biała z lekkim błękitnawo-turkusowym odcieniem. Katalog Stelle Doppie sugeruje obecność jeszcze czterech, znacznie ciemniejszych składników systemu: Komponent systemu λ Ori Jasność wizualna Stopień separacji (wzgl. λ Ori A) A 3,51 nie dotyczy B 5,45 4,5’’ C 10,72 29,3’’ D 9,63 78,5’’ E 9,22 151,1’’ F 12,9 61,6’’ Lambda Orionis oglądana w świetle podczerwonym okazała się być otoczona olbrzymią mgławicą, nazywaną niekiedy „pierścieniem Meissy”. Mgławica ta jest pobudzana do świecenia przez gwiazdy systemu. Pierścień ma średnicę około 150 l.ś (na niebie zajmuje obszar 10o x 10o). Jest to silny obszar gwiazdotwórczy. 4. Sigma Orionis Niezwykła gwiazda wielokrotna. Literatura podaje, ze układ ten składa się z 5 komponentów. Główny komponent (A/B) to gwiazda podwójna o bardzo małym stopniu separacji (ok. 0,2’’). Jej sumaryczna jasność to 3,8m, a zatem bez problemu widoczna gołym okiem. Jest złożona z gwiazdy typu widmowego O9,5V oraz B0,5V. Ma bardzo niski wskaźnik barwy: -0,25. Taki sam jak Spika. Jest więc intensywnie niebieska. Składowa C to gwiazda ciągu głównego, typu widmowego A2Vn. Jest oddalona od głównych składników o ok. 12’’. Komponent D, to gwiazda wczesnego typu widmowego: B2V o bardzo niskim wskaźniku barwy: -0,20. Jest oddalona od A/B o 13’’ i wykazuje nietypowy kolor przy obserwacjach wizualnych. Ja oceniam go jako fioletowo-brązowy, brudny. Gwiazda E jest żywo- liliowa i zalicza się do typu widmowego B2 IV- V p. 5. Pas Oriona (Delta, Epsilon, Zeta Orionis), Collinder 70. Wszyscy dobrze znamy asteryzm, który nazywamy Pasem Oriona. Ale warto wspomnieć, że jest to tak naprawdę gromada otwarta, zawierająca m.inn. wszystkie gwiazdy Pasa oraz przed chwilą omówiony system wielokrotny: Sigma Orionis. Oprócz tego ok. 100 innych, ciemnych gwiazd, w większości ciemniejszych od 10m. Collinder 70 to gromada, a zatem możemy uznać, iż Pas Oriona jest skoniugowany grawitacyjnie. Cała gromada jest dość rozległa powierzchniowo (ok. 3 st. średnicy) i może być obserwowana przez lornetkę o szerokim polu widzenia, np. 10x50. Delta Orionis (Mintaka): Gwiazda poczwórna (główny komponent jest podwójny spektralnie). Składowe A/B i C są dobrze widoczne, nawet dla posiadaczy niewielkiego sprzętu. Gwiazdy dzieli dystans 53’’, a ich jasności to 2,4m oraz 6,8m. Wszystkie bardzo wczesnych typów widmowych O oraz B. Gwiazdy A/B , widziane jako jedna gwiazda są wizualnie błękitnawe, a komponent C zdaje się być granatowy. Zeta Orionis (Alnitak): Jasna gwiazda potrójna: 1,9m typu widmowego O9,7 Ib + B0III. Jest to system podwójny spektroskopowo. W odległości 58’’ od nich obecna jest gwiazda 9,5- magnitudowa. Epsilon Orionis (Alnilam): Gwiazda podwójna, złożona z 1,7-magnitudowego jasnego nadolbrzyma typu B0 Ia. A odległości ok. 180’’ jest zlokalizowany składnik wtórny. Bardzo ciemny, ponad 11-magnitudowy. Co ciekawe, ciemny składnik jest czerwonawą gwiazdą, o czym możemy wnioskować ze wskaźnika barwy równego +1,40. 6. Theta 1 Orionis (Gwiazda wielokrotna znana pod nazwą Trapezium) W samym sercu słynnej Wielkiej Mgławicy w Orionie mieści się zwarta młoda gromada otwarta. Gołym okiem jest widoczna jako pojedyncza, słaba gwiazda- środkowa z gwiazd symbolicznego Miecza Oriona. Trapez to jedna z najmłodszy znanych gromad otwartych. Jest oddalona od Ziemi o 1500 l.ś. Znajdują się w niej gwiazdy na wczesnych etapach ewolucji, wśród nich również systemy gwiezdne otoczone dyskami protoplanetarnymi. W obszarze Trapezu odkryto brązowe karły. Ale są one zbyt ciemne, aby można było je dostrzec w zakresie światła widzialnego (nawet przy użyciu teleskopu Hubbl’a). Dopiero obraz zarejestrowany w paśmie podczerwonym otwiera taką możliwość. Dzięki specjalnej kamerze zapisującej obraz w zakresie bliskiej podczerwieni, stwierdzono obecność blisko pięćdziesięciu brązowych karłów należących do gromady Theta 1 Ori. Cztery najjaśniejsze gwiazdy Trapezu: Theta 1 Ori A, B, C oraz D tworzą charakterystyczny kształt (stąd nazwa gromady). 7. W Orionis: 6- magnitudowa gwiazda węglowa typu widmowego C5,4. Jasna i łatwa w lokalizacji. Bardzo wysoki wskaźnik barwy: +3,4. Jedna z najjaśniejszych i zarazem czerwieńszych gwiazd węglowych nocnego nieba. 8. FU Orionis: Przedziwna zmienna, prekursorka grupy zmiennych typu FU Ori. Należy do klasy jasności poprzedzającej ciąg główny i zaliczana jest do tzw. młodych obiektów gwiazdowych. Leży około 3 stopnie na północny zachód od Betelgezy. Niezwykła gwiazda zmienna, o ogromnej amplitudzie zmienności. Jej jasność wizualna wahała się w przedziale 16- 9,7m. Sugeruje obecność układu akrecyjnego. A pojaśnienia związane są z rozbłyskami. W chwili rozbłyski jej typ widmowy to F. W stanie podstawowym, to nawet późny G. FU Orionis otoczona jest gazowym dyskiem akrecyjnym.
  25. Polowanie na Oriona to ciężka sprawa głównie z uwagi na okres zimowy i jego specyficzne uwarunkowania w obszarach podgórskich. W tym roku upatrzyłem sobie taki kadr. Północ jest na lewo. Specjalnie nie stawiałem w pionie. Po prostu takie ujęcie mgławic bardziej mi pasuje w kadrze wraz z jego orientacją. Canon 6Dmod, c200@f.3.5 ~1.5h
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.