Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'pierwsza kwadra'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • 3D Print
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Found 8 results

  1. 2018. Letnia odyseja księżycowa Miały być: rogaliki, rogale, croissanty - wypieczone w letnim skwarze, podane na błękitnej zastawie, w chłodnej bryzie kolorowego zmierzchu, z filiżanką pachnącego miętowego naparu - na początek takim specjałem chciałem przyciągnąć waszą uwagę. A tu, niebo spływało hektolitrami wody. Dni upływały maglowane między ziemią a gęstymi zwałami chmur i nikt w okolicy nie widział świateł na niebie. W końcu dzisiaj niebo odetchnęło głęboko - wydęte policzki białych chmur dmuchnęły wiatrem, a z ciepłym powiewem wróciło lato. Na popołudniowym nieba błękicie Księżyc stanął w konkury z jaskółczą gromadą. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm), EQ-ATM, AutoStakkert!2 (400/2000), Registax 6, Microsoft ICE. 20 lipiec 2018r. Księżyc w wieku 1 dnia po pierwszej kwadrze, na wysokości 25 stopni - przy ekstremalnej wschodniej libracji pokazuje na terminatorze formacje, które zwykle wychodzą z cienia jeden dzień wcześniej. Zwichrowana mozaika północnych rejonów księżycowego terminatora, od Mare Frigoris, Aristotelesa i Eudoxusa na północy do Mare Vaporum (Morze Oparów) z niezwykle pięknie oświetloną górzystą barierą odgraniczającą to morze od niewidocznej na zdjęciu Sinus Aestuum; od Alp z długimi cieniami, Kaukazu ze skarlałymi cieniami, aż do Apenin - szeroko rozciągniętych, imponujących, zacieniających duży obszar zakola Mare Imbrium. Napisałem: "zwichrowana mozaika", gdyż do standardowych i wielokrotnie powtarzających się ujęć tego obszaru wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, a "zwichrowanie" wnosi pewien rodzaj ekspresji w obrazie. W ten sposób mogłem też objąć wiele formacji na dwupanelowej mozaice. I jest jeszcze jeden powód - wydaje mi się, że "ciasne" ujęcia wschodnich rejonów Morza Deszczów nie oddają wszystkich walorów estetycznych tego miejsca. To co się tu rozgrywa w obszarze światłocieniowego teatrum zapiera dech w piersiach. I żeby ten efekt wzmocnić, trzeba poszerzyć scenerię, przytłoczyć jeszcze bardziej, nawet wyzwolić agorafobiczny odruch, ale zatrzymać wzrok na bardzo długo i błądzić po rozkwitającym niespodziankami akwenie Imbrium. Czy czujecie to samo? Tę kolejną mozaikę (a niżej jej dwa składniki) też mogę nazwać niestandardową. Łączenie kadrów z ciemnymi obszarami na terminatorze i tych, które są rozświetlone, bo leżą dużo dalej, nie jest specjalnie praktyczne, ani łatwe. Te dwie trójki kraterów: PAA i TCC - to prawie bliźniacze formacje. Łączy je coś jeszcze, coś bardzo ulotnego i subtelnego - jakby nić więzów geologicznych. Skośnie, od Ptolemeusza do Katarzyny ciągnie się (dwu, a może nawet trójosiowy) łańcuch małych kraterków - Catena Abulfeda. Wygięte w lekki łuk spajają oddalone od siebie "rodzeństwo". Wydają się symetrycznie rozbiegać w obu kierunkach od nieforemnej struktury kraterowej Abulfeda D. Przy dokładnej analizie stwierdzamy, że tak naprawdę oba łańcuchy układają się wzdłuż równoległych łuków - nie leżą, jakby się można było spodziewać, wzdłuż jednego łuku. Ciekawe, prawda? To zdjęcie jest pewnego rodzaju syntezą. Cztery formacje kraterowe, częściej będące przedstawiane indywidualnie, egzystują na tym fragmencie księżycowej powierzchni i są na niej wyróżnikami. Purbach, Regiomontanus i Walter, czyli formacja PRWD, chociaż Deslandresa tu nie widać, i obok dwa mniejsze kratery: Werner i Aliacensis - to jedna z charakterystycznych formacji. Druga to, kaskada kraterowa widoczna jako nakładające się na siebie łuki jasno oświetlonych koron kilku kraterów: Orontius, Huggins Nasireddin, Miller i Lexell A - czasem przypominająca ogon skorpiona. Dwie kolejne formacje to: struktura Stofler-Faraday oraz struktura Maurolycus-Barocius. Seeing był średni (meteoblue podawał 1,81" i 5/4), obraz drżał i co chwilę tracił ostrość. Widać na zdjęciach, że detale nie mają dostatecznej wyrazistości. Ciąg dalszy nastąpi.
  2. 20 kwietnia 2018r. Księżyc w wieku 4 dni i 16 godzin na wysokości 40 stopni. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm), EQ-ATM, AutoStakkert!2 (400/2000), Registax 6. Minął miesiąc, a ja znowu cieszę się mogąc patrzeć na Księżyc i fotografować go odpowiednim sprzętem. Tym razem czterodniowy rogalik, promieniejący cynamonowym blaskiem nad południowo zachodnim widnokręgiem. "Niedojrzały", pozostający blisko Słońca, jeszcze uczepiony gwiezdnej-matczynej spódnicy utkanej z blasku, zanim ostatecznie zdecyduje się na samodzielność. W czasie gdy cała przyroda wokół budzi się do życia, młodzik na niebie akcentuje ów początek nowego cyklu na ziemi. Wkrótce na naszych oczach "utuczy się" na pożywnej bieli kwiecia a rewitalizującym nektarem, podkradzionym z pszczelich pasiek, wypełni - jakżeby inaczej - Morze Nektaru. Morze Nektaru i owal Theophilusa na zachodnim brzegu, a na południu "puchar" Fracastoriusa wypełniony nektarem (warto zwrócić uwagę na nitkowate formy na dnie krateru - Rimae Fracastorius), na wschodzie Pireneje - "kształtny" łańcuch górski, a na północy wiele ciekawych form impaktowych np.: krater Capella przecięty łańcuchem małych kraterów, dziwnie wyglądający krater-nie-krater Gaudibert, jak pęknięta bańka w błotnistej kałuży. W pobliżu dostrzec można ślady wielu bąbli - cała północna część Mare Nectaris jest nimi wypełniona. Wschodnia krawędź Srebrnego Globu (północ po lewej). Petavius w pełnym słońcu - piękny, tajemniczy, wyrazisty, legendarny - poprzecinany bruzdami rowów (Rimae Petavius) jak siecią szlaków komunikacyjnych - okazała nić ciągnie się od korony krateru w kierunku wschodnim. Przy samej krawędzi widać okazały krater Humboldt, a obok niego Hecataeus - ta para jest widoczna pomimo zerowej libracji dla wschodniej krawędzi. Wschodnie doliny (bardzo ładnie widać ich detale) i struktura Janssen - malownicza formacja kilku kraterów, do pewnego stopnia znak ikonograficzny, dowód na to, że nawet w przypadkowych zjawiskach odkryć można sens i znaczenie, i zbudować bardzo fajną opowieść. Na koniec - perła - dosłownie perłowa iskra wieńcząca południową iglicę. Jakby część księżycowego blasku uciekała "w przyszłość", antycypując, że wkrótce wszystko będzie tonęło w świetle... pełni. Ten kraniec sierpa wygląda jak "pazur gadziego drapieżnika z Jury". Posagowy, surowy, niebezpieczny...
  3. Wiosenny Księżyc w pierwszej kwadrze - marzec 2018r Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6. 24 marca br. Księżyc 3 godziny po pierwszej kwadrze na wysokości 56 stopni. Temperatura tylko 3 stopnie powyżej zera, bezwietrznie, czuć dojmujące zimno. Czyste niebo, obraz lekko falujący, ostry. Zima nie sprzyjała mi, ale w pierwszy weekend wiosenny mogłem nadrobić stracony czas. W ciągu dnia wiosna wkroczyła zamaszyście na teren mojej posesji. Ciepłe Słońce topiło resztki śniegu a w zacisznych miejscach można było poczuć się jak na majowym pikniku. Żeby już nadszedł upragniony zmierzch - powtarzałem w myślach. I kiedy w końcu nadszedł..., rozproszył resztki niepewności związanej z prognozą seeingu na ten wieczór. Łuk Apenin i Kaukazu - wschodniej górzystej obwiedni Morza Deszczów - podkreślony czarnym grzebieniem cieni. Struktura obu łańcuchów gór widoczna znakomicie, ale trójka kraterów leżących na Mare Imbrium (AAA - Archimedes, Aristilus, Autolycus) to własciwie tylko zarysy ich koron, ponieważ wnętrza mają mocno zacienione; subtelne włókna wyrzuconej wokół nich materii są za to doskonale podkreślone. Rima Bradley i Rimae Fresnel - sieć rowów leżących po zachodniej stronie Apenin można dostrzec bez trudu. Niewidoczny jest tylko rów na dnie kotliny - Rima Hadley. W Ptolemeuszu grzebieniasty cień - ustępujący powoli, lecz nie pozwalający światłu rozlać się w nadmiarze na dnie krateru. Z prawej dwie charakterystyczne formy: Hipparchus i Albategnius - pierwszy płytki, zerodowany, a więc stary, drugi pięknie zarysowany, z centralną górką rzucającą cień i gładkim dnem z wypełnieniem lawowym, które zdobi młody krater Klein. Nad Ptolemeuszem i Albategniusem biegnie zachodni łańcuch małych kraterków - Catena Abulfeda. Poniżej Ptolemeusza, przy terminatorze widać zarysy Alphonsusa i Arzachela i jeszcze niżej Purbacha. Charakterystyczne kaniony i żleby biegnące południkowo są artefaktami z czasów powstania Mare Imbrium. W osobnym wątku na Forum Astropolis można poznać ich nieoficjalne nazwy: https://astropolis.pl/topic/59848-nowe-nieoficjalne-nazwy-księżycowych-formacji/?do=findComment&comment=691161 Przy terminatorze, ozdobiona cieniowymi formami, charakterystyczna struktura kraterów: Purbach, Regiomontanus i Walther, a po prawej od nich: średniej wielkości lecz bardzo wyraźna dwójka kraterów: Werner i Aliacensis. Nieco poniżej, formacja kraterowa z wyglądu przypominająca kaczkę, to: Fernelius, Stofler i Faraday. Urzeka długi stożek cienia centralnej górki Walthera. Ciąg dalszy nastąpi...
  4. Za dwa tygodnie, w sobotni wieczór 25 listopada od godziny 17.00 księżycowe pasmo Gór Kaukazu utworzy ponownie piękny grzebień cienia. Najlepszy widok po godzinie 18-ej, kiedy prawie wszystkie iglice "oderwą się" od terminatora. Księżyc w fazie jednego dnia przed pierwszą kwadrą będzie wznosił się na wysokości zaledwie 24 stopni nad południowym horyzontem. To niewiele, ale przy loteryjnej pogodzie tej jesieni może trafią się wyjątkowo korzystne warunki. Może to być dobry prognostyk na cały weekend, ponieważ na następny wieczór, Księżyc w pierwszej kwadrze zaprezentuje całe bogactwo struktur centralnego południka: trójkę kraterów PAA - Ptolemaeus, Alphonsus i Arzachel, czwórkę kraterów PRWD - Purbach, Regiomontanus, Walther i Deslandres i szczególnie urokliwy obszar wschodniej części Morza Deszczów z trójką kraterów AAA: Archimedes, Aristillus i Autolycus w bliskości wachlarzowego pasma Gór Apenin i niezwykłej depresji po drugiej stronie Apenin: Zatoki Upałów (Sinus Aestuum), której urok udało mi się już wcześniej utrwalić na zdjęciu, ale ciągły niedosyt widoku zadziwiających form terenu w jej wnętrzu, każe mi wyczekiwać kolejnej sposobności do jeszcze lepszych zdjęć. Może zrobię takie w niedzielny wieczór, 26 listopada.   Jeśli macie wolny weekend - zapraszam, bądźcie ze mną obserwując uroki terminatora w tych dniach. Wizualizacja: https://svs.gsfc.nasa.gov/4537
  5. Od pierwszej do ostatniej kwadry - lipiec 2017r Operacja: od zmierzchu do świtu i od pierwszej do ostatniej kwadry. Od ciepłych wieczorów, z powoli cichnącym i zasypiającym światem, przez pełnię nocy z Księżycem przeskakującym po dachach i w nizinach przy horyzoncie wygniatającym w zbożu dziwne kręgi, po wilgotne przedświtanie w różowawym mgieł podszycie, z niepewnością, czy w oczach senne zwidy, czy realne blaski w półkolistej formie mamią zmysły. Rozpoczynam urlopowy, księżycowy maraton i w tym wątku będę zamieszczał efekty swoich fotograficznych sesji. Miałem nadzieję, że będzie zawierał fotograficzne owoce z wszystkich 17 nocy, bo w żadnym wypadku nie chciałem, by okazał się być kilkudniowym skrótem, ale jak zwykle aura rozdaje "swoje znaczone karty" i mój maraton będzie przypominał raczej ruchy konika szachowego. Planuję realizację przynajmniej trzech projektów związanych z naszym satelitą i ten wątek będzie, w miarę bieżącym, podsumowaniem jednego z nich. 30 czerwca br. Piątkowe zmagania z wiatrem, zmiennym zachmurzeniem i widocznością, która dopełniła czarę goryczy, gdy zobaczyłem, że powierzchnia Księżyca 5 godzin przed pierwszą kwadrą wyglądała jak tygiel wrzącej wody. Próbka zdjęć niech będzie przykładem, jakie efekty można osiągnąć w takich warunkach. Morze Nektaru w pełnym Słońcu, a na drugim zdjęciu południowa krawędź Księżyca z intrygującą rodziną kraterów Bousingault, do których mam nadzieję jeszcze kiedyś nawiązać. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6. Morze Nektaru i trójka kraterów: Theophilus, Cyrillus i Catharina. Pewną wartością są dwa ciemne kraterki z rodziny DHC na Mare Nectaris. Południowa krawędź i rodzina kraterów Boussingault, oraz Boguslawski i Helmholtz. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2 lipca br. Chmurny dzień zmierzchał w asyście zwątpienia i rezygnacji, lecz nagle świat rozświetlił się na pomarańczowo jak sterówka łodzi podwodnej w czasie alarmu. Od zachodu otwierało się duże okno bezchmurnego nieba, skąd pod sino szare zwały chmur płynął ten ciepły słoneczny blask. Miałem jeszcze czas na przygotowanie sprzętu i wzbudzenie w sobie odrobiny optymizmu. Obraz na podglądzie był dużo lepszy niż dwa dni wcześniej, ale nie aż tak aby wzbudził następną porcję endorfin. Księżyc 1 dzień i 18 godzin po pierwszej kwadrze, na jasnym niebie, akurat w chwili zachodu Słońca. Długa 53 cm osłona na obiektywie chroniła trochę wnętrze teleskopu przed światłem bocznym. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Celestron Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/1500), Registax 6. Południowy biegun - Tycho, Maginus, Clavius i Moretus - dużo cienia, ostre podkreślone czernią krawędzie. Niektóre kratery tylko częściowo oświetlone, jakby ucięte w połowie. Równoleżnikowo ułożone kratery: Pitatus, Deslandres, Walther i południkowo: Regiomontanus i Purbach. Piękna czarna kreska Rupes Recta, wewnątrz fantomowego krateru. Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel i jeszcze obok po prawej Albategnius. Zależało mi szczególnie na małym łańcuchu zagłębień, biorącym nazwę od krateru w którym leżą - Catena Davy. Subtelny twór, ale dobrze widoczny, ukierunkowany w stronę gigantycznego Ptolemeusza. W kraterze Alphonsus widać wyraźnie trzy kraterki z ciemnym halo (DHC). Było za wcześnie, aby terminator dostatecznie oddalił się od Eratosthenesa i utworzyły się długie cienie od formacji do niego przyległych. Razem z Sinus Aestuum, Mare Vaporum i Apeninami powstał jednak dość ciekawy kadr. Północny biegun Księżyca z częścią Mare Frigoris i Mare Imbrium oraz Plato z grzebieniami cieni a obok "okruszki" szczytów Alp i Alpejska Dolina.
  6. Księżyca połowa i niedojrzała pełnia - czerwiec 2017r Księżycowa późnowiosenna pierwsza kwadra, położona wysoko na niebie, dostępna przez kilka godzin. Bez pośpiechu. Najokazalsze struktury centralnych rejonów ciekawie oświetlane i nie wykazujące żadnych zniekształceń. To zrozumiałe, że po obejrzeniu takich wspaniałości, człowiek pogrąża się w platonicznym uczuciu, a im więcej Księżyc odsłania - tym bardziej jest się zadurzonym. Refraktor achromatyczny TS 152/900, ASI 120M z filtrem Baader H-alpha 35nm, Barlow Vixen Ultima 2x (ekwiwalentnie F-2270 mm). EQ-ATM, AutoStakkert!2 (200/2000), Registax 6. 1 czerwiec br. Księżyc 6 godzin po pierwszej kwadrze. Dzień przepiękny. Wieczór z wszędobylskimi welonami cirrusów. Jasne irydujące halo wokół Księżyca. Najlepsze obrazy od 20-ej (jeszcze za dnia), do godziny 22-ej, później warunki pogarszały się. Drżenie obrazu dawało się we znaki i chwilami obraz zupełnie się rozmywał. Aristoteles, Eudoxus, Alexander. Terminator minął Góry Kaukaz i podążając na zachód zaczyna odsłaniać grzebieniaste cienie. Powoli z mroku wyłania się Alpes Vallis w masywie Alp, kratery: Cassini oraz Aristillus i Autolycus w basenie Imbrium. Z prawej Burg i Jezioro Śmierci (Lacus Mortis) z siecią rowów. Kończy się dwutygodniowa noc w kraterach: Hipparchus i Albategnius. W pierwszym pozostał jeszcze zębaty cień przy wschodniej krawędzi, ale zerodowane dno zyskało już pierwsze światło, w drugim oportunistyczny cień siedzi głęboko i jaśnieje tylko korona wałów. Na dole zdjęcia widoczny łańcuch kraterków Catena Abulfeda - jego wschodnia część. Na południe od Mare Serenitatis, między kraterami: Manilius i Agrippa, ulokowały się biegnące równoleżnikowo sieci rowów: Rima Hyginus i Rima Ariadaeus oraz u góry, nad nimi, subtelna pajęczyna - Rimae Boscovich. Poniżej i na lewo (przy terminatorze) widać inną subtelną sieć bruzd - Rimae Triesnecker. Dwie charakterystyczne formacje kraterowe: Stofler-Faraday oraz Maurolycus-Barocius. W comiesięcznym cyklu lunacji jedna albo druga ma ciekawe układy cieni. Tym razem to Stofler i Faraday jest bliżej terminatora. Przy bardzo korzystnej libracji dla południowo wschodniej krawędzi warto było spojrzeć na Mare Australe (Morze Południowe). W pełnym świetle widać jedynie dużo ciemnych owali, które są wypełnionymi lawą kraterami. Największy z nich Lyot leży tuż przy krawędzi i za parę miesięcy, tuż po pełni, powinien się pięknie prezentować. Na tym zdjęciu ciekawie wyglądają wschodnie doliny oraz nadal ostro odznaczająca się struktura Janssen. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2 czerwca br. Księżyc 1 dzień i 6 godzin po pierwszej kwadrze. Formacje centralnego południka w najciekawszym oświetleniu. Warunki lepsze niż wczoraj, ale i one z biegiem czasu pogarszały się. Obraz chwilami był ostry lecz przeważnie pływał i drżał. Wystarczyło to jednak do zarejestrowania najlepszych zdjęć struktur leżących w centrum tarczy Srebrnego Globu. Górzysta wschodnia obwiednia Morza Deszczów. Alpejskie cienie i pofałdowania wewnątrz basenu, sztylet Alpes Vallis rozcinający masyw Alp i zarys krateru Plato. Na południu - Archimedes, Aristillus, Autolycus. Grzebieniasty cień w Archimedesie, obfitość czerni w Aristillusie i Autolycusie, masyw górski Apenin z kraterem Conon i rowami Rima Conon. Góry Archimedesa i rowy: Rimae Archimedes oraz Rima Bradley, Rima Hadley i Rimae Fresnel biegnące wzdłuż łańcucha Apenin. Po południowo zachodniej stronie widać część Zatoki Upałów (Sinus Aestuum) z "nabrzmiałymi żyłami" grzbietów. Całość tworzy niezwykły widok. Jakby powierzchnia Księżyca w trójwymiarze, a gdy doda się zamrożony jej stan sprzed miliardów lat - Księżyc czasoprzestrzenny. Charakterystyczna trójka kraterów: PAA czyli: Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel i dalej na południu - Purbach i Regiomontanus, a z lewej w połowie już oświetlony klif - Rupes Recta, tworzący prostą ścianę mroku. Nad Ptolemeuszem widać zachodnią część łańcucha kraterków - Catena Abulfeda. Przedłużenie kadru na południu - Alphonsus, Arzachel i charakterystyczna czwórka kraterów PRWD, czyli Purbach, Regiomontanus, Walther i Deslandres. Oczywiście również pięknie oświetlona Rupes Recta. Południowa część księżycowego terminatora z pięknymi cieniami w Maginusie i regularną elipsą Moretusa. Pracuję nad animacjami pokazującymi zmianę cienia w wybranych zakamarkach.
  7. Przedkwadralny marcowy Księżyc. Nie zdarza się to często, ale tym razem pogoda była całkowitym zaprzeczeniem jej prognoz. Od południowych godzin niebo przeplatały rzadkie pasemka obłoków; poza tym niebo było pogodne - obiecujące. W piątkowy wieczór - nadzwyczajna widoczność (mb post factum pokazał seeing 0,75", chociaż wcześniej prognozował warunki tragiczne); +5oC, odczuwalnie zimno, bo trochę wietrznie. W sobotni wieczór - trochę gorsza widoczność za sprawą mglistości i szybkozmiennego, pływającego obrazu, ale i tak było dobrze. Za to wyraźnie cieplej, +10oC i mniej ruchu powietrza. Niska wilgotność w obu dniach nie powodowała osadzania się wilgoci. Coś mi się wydaje, że był to najcieplejszy i obserwacyjnie najkorzystniejszy weekend w marcu. Refraktor achromatyczny TS152/900, kamerka ASI120M z filtrami: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum, EQ-ATM, Autostakkert!2 (100/2000), Registax6, Microsoft ICE. Z Barlowem Vixen Ultima 2x dającym ekwiwalentnie ogniskową 1920mm, z filtrami: UV/IR-cut i czerwonym GSO #29. W piątkowy wieczór, 3 marca br., na 1 dzień i 18 godzin przed pierwszą kwadrą, księżycowy terminator przebiegał po zachodnich rubieżach Morza Nektaru i lunarne biennale miało tam szczególny wyraz. Nastawał świt w formacji trójki kraterów: Theophilus, Cyrillus, Catharina. Słońce oświetlało już całą koronę Teofila, część jego dna i centralne wzniesienie, a pozostałe dwa kratery: Cyryl i Katarzyna dopiero wychodziły z cienia. Fragment po fragmencie, jakby nici pajęcze zawisłe na występach skalnego pustkowia, kondensujące wilgoć i w kropelkach rosy mnożące słoneczne refleksy - tak one nieśpiesznie rodziły się w słonecznym blasku. Ich wnętrza były nadal smoliście czarne, a po koronach płynął już blask dnia. Od struktury "Plastra miodu" na górze zdjęcia, do struktury Janssen w centrum kadru, z szeroką doliną Picolomini-Watt i dużo węższą - Vallis Rheita (dość dobrze widać subtelną formę obu dolin). I spojrzenie na cały obszar, od TCC i Mare Nectaris, aż do struktury Janssen na południu, pozwalające dostrzec cały kompleks wschodnich dolin powiązanych przyczynowo z powstaniem Morza Nektaru. Ich promieniste ułożenie nie pozostawia wątpliwości do takiego wniosku. ------------------------------------------------------------------------------------------------ Sobotni wieczór, 4 marca br. Księżyc 18 godzin przed pierwszą kwadrą; mniej wyraźne szczegóły powierzchni spowodowane trudniejszymi warunkami pogodowymi. Ognisko główne TS152/900. Z Barlowem Ultima Vixen 2x (ekwiwalentnie F-1920mm). Całkowicie oświetlone Mare Nectaris i "TCC", czyli Theophilus, Cyrillus, Catharina, z jaśniejącym na południu klifem - Rupes Altai. Na wysokości krateru Catharina w kierunku północno zachodnim ( skośnie w lewo i do góry), do zacienionego krateru Abulfeda, ciągnie się wschodnia część łańcucha kraterów - Catena Abulfeda. Raz po raz zwracam uwagę na tę subtelną strukturę, ale powinna stale być w centrum zainteresowania. Linearna, subtelna, będąca nieustannie wyzwaniem, trochę tajemnicza, jakby specyficzny geoglif, drogowskaz, znak lingwistyczny w chaosie przeważnie kolistych symboli. Może przejaw jakiegoś uporządkowania? Myślę jednak, że natura w ten sposób... uśmiecha się do nas. Trochę cieni w malowniczej strukturze Maurolycus-Barocius. Aristoteles, Eudoxus i zerodowany, pośród Gór Kaukazu - Alexander, centralnie - Burg, po prawej - Hercules i Atlas, oraz Endymion w górnym rogu (to jednak brak szacunku z mojej strony do tego wspaniałego krateru).
  8. Operacja: księżycowy centralny południk. (weekend wrześniowy) Reportaż z trzydniowych obserwacji i fotografowania Księżyca po pierwszej kwadrze, w połączeniu z testami refraktora achromatycznego TS 152/900 z kombinacjami filtrów. Piątek, 9 września br. Gloria Serenitatis. Po ostatnich sesjach zdjęciowych w sierpniowe poranki czułem niedosyt i oczywiście... niewyspanie. Stary Księżyc należy jeszcze do nocy - oglądany nie do końca rozbudzonymi oczyma i z głową tkwiącą nadal w oparach marzeń sennych. Nowy Księżyc natomiast przynależy już do zmierzchającego dnia, odciskającego się w ciele zmęczeniem, może znużeniem, ale na pewno nie odurzeniem sennym. W głowie wciąż funkcjonuje jasny umysł. Stąd dziwny tytuł - gloria serenitatis, odnoszący się nomenklaturowo do nazwy księżycowego morza - Morza Jasności, ale też do tej postulowanej jasności intelektu. Księżyc przebywał nad dachami domostw, zaglądał do kominów jakby był ich czyścicielem, unosił się na fali ciepłych prądów wstępujących (lub dymów), podobny do surfera w srebrnym kostiumie neoprenowym, zastygłego w martwym ślizgu trwającym nieskończenie długo, czyli aż do zachodu. Takim go ujrzałem na początku jesiennego okresu - wszak wrzesień to już miesiąc jesieni - zaledwie parę godzin po pierwszej kwadrze - niespokojnego, jakby czymś wzburzonego, drżącego. W pierwszej kwadrze, oprócz "trochę wybielonych" mórz wschodniej półkuli: Crisium, Fecunditatis i Nectaris, oraz kontrastujących swoją ciemno popielatą barwą basenów leżących bliżej południka centralnego: Tranquillitatis i tytułowego Serenitatis, dominują kraterowe tercety: TCC (*1), PAA (*2), AAA (*3), a także kwartet PRWD (*4). Jest też jeden znany duet na północy: Aristoteles-Eudoxus. Środek terminatora pięknie rozpada się na dziesiątki załamań i iglic cienia, zwłaszcza zachwyca w okolicy kraterów Arzachel i Thebit. TS152/900, kamerka ASI120M z filtrami: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum, EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE. Skróty, użyte w tekście: *1) TCC - Theophilus, Cirillus, Catharina na zachodnich brzegach Mare Nectaris. *2) PAA - Ptolemaeus, Alphonsus, Arzachel - na środku tarczy. *3) Archimedes, Aristilus, Autolycus - na częściowo oświetlonym Morzu Deszczów. *4) Purbach, Regiomontanus, Walther, Deslandres - trochę na południe od centrum. Sobota, 10 września br. Gloria Imbrium. Żółty, jakby trochę przygaszony, deszczowy Księżyc o zmierzchu, na bezchmurnym ale mglistym niebie, na zakończenie słonecznego dnia. Deszczowy, bo oświetlony Basen Imbrium przywoływał to skojarzenie, wyraźnie pozostając w sprzeczności z odczuciami meteoropatów. To morze nie doświadczyło deszczów, za to śladów ognia jest tu pełno. Gdy wymawiamy głośno jego nazwę, nie powinniśmy przywoływać w pamięci chłodną bryzę wiatru niosącego znad morza aerozole mikroskopijnej wilgoci - miejmy świadomość, że otwieramy wtedy niebo dla nawałnic ognia i żaru, i niekończących się spazmów wstrząsanego gruntu, i tumanów pożogi po horyzont. Nie życiodajny deszcz, a raczej przedsionek piekła - nie żyzny żywioł, a paroksyzm wszelkiego istnienia. To morze doświadczyło przed eonami czasu morza ognistego deszczu. Łuk Kaukazu i Apenin kierował spojrzenie na to miejsce terminatora, gdzie w bladym świetle świtu reinkarnował się wielki Kopernik. Rozrzucone promieniście, głazy i zszarzały pył, pośród fałd i zagłębień - to ślady dawnych fal energii - człowieka i żywiołu. W historii ważny ślad pozostawili - zniszczyli i odmienili świat. Na linii terminatora dzieją się cudowne rzeczy. Ładnie widoczny cień w kraterze Plato na północy. Rejon Fra Mauro, na środku - choć stary, bardzo wyraźny, z niewielkimi ornamentami grzebieniastego cienia. Jest też odniesienie do dyskusji w innym wątku - koło Fra Mauro widać strukturę, która tak oświetlona może przypominać rysunek krzyża. Nieco niżej, niepozorna formacja kraterowa Opelt-Gould, przypominająca egipskiego Sfinksa, ozdobiona jest długim grzebieniem cieni. Podobny ornament powstał w mniejszym z pary kraterów: Pitatus i Hesiodus. Rupes Recta widoczna w bardzo korzystnym świetle jako ciemna linia. Nawet subtelne łańcuchy kraterów: Abulfeda i Davy dostrzec można bez trudu. Wycinek terminatora powstał przy użyciu filtrów: redGSO#29 i UV/IR-cut, ponieważ oferują więcej światła potrzebnego do lepszego zobrazowania ciemniejszych partii terenu. Prześwietlenie jasnych obszarów było zamierzone. Wąskie spektrum światła jakie daje inna para filtrów: UV/IR-cut i SolCont przydaje się do zdjęć całej powierzchni, bo wygładza różnice jasności. TS152/900, kamerka ASI120M z kombinacją filtrów: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum (dla mozaiki), oraz UV/IR-cut i redGSO #29 (dla wycinka terminatora), EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE. Niedziela, 11 września br. Gloria Nubium. Chmurny, obłoczny, czyli potocznie niepogodny Księżyc (od Morza Chmur), ze swoją prostotą Prostej Ściany i okrągłościami kopuł w rejonie księżycowych Karpat, z lunarnym paralotniarzem nad Zatoką Tęcz i drapieżnymi bliznami rowów Hippalus. Niebo zamglone, poprzecinane smugami kondensacyjnymi rejsowych samolotów. Obraz przez większość czasu drżał i rozmywał się, ale czasami na sekundę lub dwie, wyostrzał się obiecująco. Wokół pękatego już Księżyca rozprzestrzeniała się lekko irydująca poświata i razem ze Srebrnym Globem nabierała barwy zgaszonej żółci. Po rozjaśnionym niebie przemykał cień nietoperza, nie Batmana, a zapewne plebejskiego Gacka, który wielkimi zakolami lustrował szaro granatowe niebo, płosząc ćmy przytulone - jakby przypadkiem - do księżycowego lampionu widniejącego na ekranie laptopa. Za-ćmiony Księżyc, to chyba też oryginalna cecha? Dwie godziny później niebo odzyskało przejrzystość, ale było już za późno na ponowienie sesji zdjęciowej, bo Księżyc - może również zdegustowany przeciągającą się mglistością - zniżył się i poczerwieniał, jakby w złości. Łuk Zatoki Tęcz wystający w mrok, poza terminator, jak spóźniony paralotniarz szukający miejsca do lądowania, a przylądek Laplace'a grozi mu ostrą iglicą cienia, jak mieczem. Subtelne łukowate resztki koron kraterów w obszarze łańcucha gór Ural, jakby zarysy rogów byka na obrazie corridy Pabla Picassa, który dopiero co zaczął jego szkicowanie. Zakola, cienie, dziwnie regularne łuki - ślady dawnych impaktów wokół młodego Bullialdusa, wiszącego nad leżącym nieopodal na południu Bagnem Epidemii. Rowy Hippalus wyglądają jakby opary snujące się znad tego "błotnistego" miejsca. TS152/900, kamerka ASI120M z kombinacją filtrów: UV/IR-cut i Baader Solar Continuum (dla mozaiki), oraz UV/IR-cut i redGSO #29 (dla wycinków terminatora), EQ-ATM, Autostakkert!2 (150/2500), Registax6, mozaika Microsoft ICE.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.