Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'rpa' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
    • INDI Forum Polska
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Kategorie

  • Astronomia Obserwacyjna
    • Teleskopy i akcesoria
    • Okulary i barlowy
    • Lornetki
  • Astrofotografia
    • Kamery CCD/CMOS
    • Akcesoria do Astrofotografii
    • Montaże i akcesoria
    • Złączki i adaptery
    • Obserwatoria i akcesoria
  • DIY i ATM
  • Książki i wydawnictwa
  • Inne
  • Archiwum

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 32 wyników

  1. To dość niewdzięczny obszar. Jest taki bo ma dość specyficzny odcień na większości kadru. Aby był punkt zaczepienia w kadrze umieściłem główny zarys konstelacji Strzały - na pracy w górnym prawym rogu. Północ jest na lewo. Kolorystycznie specyficzny ale obiektów już jest całkiem sporo np ciemne mgławice "dinozaur" , "kosa", "wilcza łapa" . Są też dwie znane lornetkowe eM-ki.Kadr dostępny z Polski na spokojnie ja materiał zebrałem pod niebem południa bardziej dla porównania ale w nie najlepszych warunkach. Canon 6D mod, 136f2 , 20x5min iso1600 @f3.2
  2. Stało się. Po iluś tam latach zabawy w astrofoto i niemrawych próbach bicoloru popełniam pierwszy narrowband w pełnej skali. Okazja to zebranie materiału z naświetlania Eta Carinae. Napiszę tak: nie wiem, nie znam się, obrobiony jestem :). Wybrałem SHO i dalej już jakoś poszło. Z perspektywy czasu jaki dałem sobie aby obrazek się uleżał wyszła wersja złotnika a nawet ewentualnie smoczy ogień Smauga Zamierzam ponownie poskładać i zbalansować inaczej. Asi1600MMC/200mm HSO 30,22,28x5min nieguidowane na HEQ5
  3. To oczywiście byłoby lekkie przegięcie gdyby jechać po Łabędzia na południe globu, nie mniej jednak bardzo dobra przejrzystość skusiła mnie do wykonania pojedynczej klatki tego obszaru szczególnie że północny horyzont był pozbawiony kompletnie LP. W tamtym kierunku tylko szczere pola pewnie setki kilometrów. Nie kalibrowałem. Referencyjne może to być ciekawostka i może ktoś skorzysta. Nie muszę dopisywać że gwiazdozbiór jest z "naszego" punktu widzenia do góry nogami więc prawa strona jest blisko horyzontu. Canon 6Dmod/ Sigma 50mmA iso1600 1x4min
  4. Jak tylko ruszyła astrofotografia to chyba od razu każdy zobaczył w tym rejonie specyficzną błękitną głowę konia. Powszechnie używane oznaczenie to IC 4601 ale to tylko tak na prawdę jedna z mgławic tworząca kompleks. W pakiecie mamy kilka vanderbergów i ciemną mgławicę. Proszę nie regulować odbiorników. Tam jest tak kolorowo i nie chodzi o mgławice ale o to delikatne pyłowe tło również. Za apodem podam jeszcze że, gwiazda blisko oka konia oraz środek pola rozciągającego się na 5° jest zanurzony w niebieskiej mgławicy refleksyjnej IC 4592, znajdującej się ponad 400 lat świetlnych od nas. Natomiast blisko końskiego ucha znajduje się właśnie IC 4601 czyli następna niebieska mgławica refleksyjna,. Charakterystyczne niebieskie zabarwienie mgławic refleksyjnych jest spowodowane tym, że pył międzygwiazdowy dużo silniej rozprasza światło niebieskie. Asi1600mmc/200mm@f4 - 90,30,30,30x1min - RPA
  5. To jest dość charakterystyczny fragment Drogi Mlecznej gdzie, z punktu widzenia ziemskiego obserwatora kotłuje się masa kosmicznej materii tworząc niesamowite wzory. Obszar ten został opisany w rożnych katalogach. Mnie najbardziej przypadła do gustu seria "Lupus". W prezentowanym fragmencie jest ich 8 czyli prawie wszystkie. Canon6Dmod,135mm@2.8 - 1h
  6. Tytułem nawiązuje do filmu fabularnego który pewnie z 10lat temu gościł na ekranach. Kolega gryf zaprezentował zbliżenie obszaru Rho Oph więc ten kadr potraktuje jako suplement i rozszerzenie tematu. Zmieściła się mi tutaj prawie cała połać gwiazdozbioru Skorpiona a z cała pewnością najważniejsze gwiazdki i gwiazdeczki. U nas wychodzi zaa horyzontu późna wiosną, czyli teraz. Kadr oczywiście nieosiągalny z Polski. Materiał z dalekiego południa. Canon 6Dmod/Sigma 50mmA - 1h
  7. Ciekawy fragment nieba południowego. Para składająca się z mgławicy i gromady kulistej ma coś w sobie. Inny przykład to M4 która pławi się w chmurze mgławic Skorpiona. Mgławica Dark Doodad to ciemna mgławica o długości prawie trzech stopni łuku. Można ją znaleźć w południowej konstelacji Musca (muchy) już całkiem niewielką lornetą. Składa się z obszarów gęstego gazu i pyłu. Chmura ta jest jednym z najbliższych regionów formujących gwiazdy dla układu słonecznego. Dark Doodad został nazwany przez amerykańskiego astronoma amatora i pisarza Dennisa di Cicco w 1986 r. Po obejrzeniu zdjęcia, które zrobił jej w okolicach Alice Springs w środkowej Australii. NGC 4372 czyli gromada jest częściowo zasłonięta przez pasmo pyłu, ale wciąż pojawia się jako duży obiekt o średnicy około 10 sekund. Asi1600MMC/200mm ~3h LRGB ]
  8. Ja robiłem pod dalekim niebem południa ale gromada jest osiągalna i u nas naturalnie. Przez chwilkę miałem ochotę zrobić kolekcję najjąsniejszych kulek zestawem sky90/st2k ale mi trochę przeszło. Są więc tylko te "południowe". Sky90@f4.5/St2000 1.2h
  9. Idzie mrozik na kilka dni więc trochę ciepłych widoków centrum naszej galaktyki jakie można złapać z dalekiego południa może pomóc mentalnie Materiał zbierany w RPA Canon6D/135mm@f3.2, iso1600 ~1h
  10. Ten obszar bardzo chodził mi po głowie w czasie ostatniej wyprawy do RPA. Co raz zadzierałem tam głowę (ale tu widziałem tylko pustkę z gwiazdami ) i celowałem obiektywami. Trzeba sporego FOV aby celować tam CCD. Ja "strzelałem" z 50mm i tzw pełnej klatki. Skorpion to dodatek do ciastka. Canon 6D mod , 50mm ~1.2h
  11. W naszym klimacie najlepsze na niepewną pogodę jest pogodne i ciemne niebo południa. Prezentowany materiał zebrałem w RPA naturalnie w czasie południowej zimy. To powrót do kadru bo pierwsza przymiarka nie do końca mi spasowała ostatecznie. Nowa sesja po prostu miła dać mi satysfakcje Co do kadru to jest to fragment bardzo rozległego gwiazdozbioru nieba południowego. Ta dwupanelowa mozaika przedstawia jego dwie najjaśniejsze gwiazdy i oczywiście fragment pasa drogi mlecznej który przebiega w pobliżu. Gwiazdek jest tysiące, mało za to znanych obiektów. Coś postaram się wyłuskać na wersji opisanej.
  12. NGC 6397 to gromada kulista znajdująca się w gwiazdozbiorze Ołtarza w odległości 7200 lat świetlnych. Została odkryta w 1751 roku przez Nicolasa de Lacaille. Wiek gromady ocenia się na 11,5 miliarda lat. Zbliżenie NGC 6397 (HST).NGC 6397 obok gromady Messier 4 należy do najbliższych gromad. Zawiera ona setki tysięcy gwiazd, w tym co najmniej 84 białe karły. Stęskniłem się za kulkami Sky90/ST2000 LRGB - 1h
  13. Przekrojowy szeroki kadr gwiazdozbiorów Strzelca i Korony. Naturalnie ująłem fragment Drogi Mlecznej na odcinku dość znanym w polskich szerokościach oraz Saturna - na pamiątkę jego lewitowania nad cybuchem fajki czyli ogromnej, ciemnej i charakterystycznej struktury widocznej notabene pod ciemnym południowym niebem. Ponieważ kadr jest zorientowany tak jak jest od razu dodatkowa praca gdzie zaznaczyłem asteryzm Strzelca popularnie zwany czajnikiem wraz z największymi gromadami kulistymi i otwartymi. Ciekawostka: zobaczcie jak ginie M7 w tym jasnym placku związanym z centrum galaktyki. Canon 6Dmon/Sigma 50mmA ~1h, f3.2 iso 1600
  14. Taka scenka rodzajowa. Klimaty południa. Od Fajki ( a nawet dalej) po Tarczę. Kawał dobrego mięsa DM, tłusto i obficie polane ciemnym sosem pieczeniowym. Canon 6Dmod, SkyTracker, Sigma 50mmA@3.2 1.5h ( 3min)
  15. Pencil Nebula to jedna z najjaśniejszych jeśli nie najjaśniejsza cześć z pozostałości po wybuchu supernowej w konstelacji żagla. Inne oznaczenia katalogowe to NGC2736 oraz RCW37. Obiekt trochę uciekał na dłuższa sesję ale na początku nocy był do wyłapania w wizualu ( kol. lukost szalał w temacie apochromatami ) Sky90/f4.5, St2k - LRGB 3h
  16. Tym razem przeskoczyłem na drugą stronę Skorpiona. Znajduje się tam cała plątanina ciemnych mgławic która wyraźnie wybija się poza płaszczyznę dysku Drogi Mlecznej. Gwiazdozbiory Wilka czy Centaura chodź częściowo widoczne z naszych szerokości uchodzą jednak a południowe. Canon 6D, Sigma 50mmA, iso1600, ~1h, SkyTracker
  17. Na co wskazuje żądło Skorpiona ? Właśnie na kocią łapkę oraz homarka czy przekładając na język katalogowy obiektów naszego nieba NGC6334 i NGC6357. To właśnie te dwa obiekty stały się bohaterkami mojego kolejnego kadru uzyskanego pod niebem dalekiego południa w czerwcu. Zabrakło mi trochę szczęścia na wodór ale sam rejon jest na tyle spektakularny w kolorze, że chyba nie ma co żałować tak do końca. LRGB ASI1600MMC/200mm@f4 70,30,30,30 HEQ5 niguidowane.
  18. .. na razie L-ka. Wyszło spore FOV z tysiącami gwiazd. W kompozycji LRGB tak to właśnie wygląda co tylko potwierdza wyniki z canona w szerokich kadrach.. Ciekaw jestem wyników z cemosa. Asi1600 MC, C200mm@f4, 60x1min, nieguidowne na HEQ5
  19. Cześć! Na początek uświadomię Was, że niestety nie mam talentu do opisywania relacji, a moje pióro nie jest lekkie tak jak innych osób na tym forum. Niemniej jednak chcę się podzielić z Wami krótką relacją z tegorocznej wyprawy do RPA . PS. Jeżeli ktoś chciałby się o coś zapytać lub zwyczajnie o czymś interesującym Was zapomniałem napisać to proszę o komentarz lub wiadomość na priv. Gdzie? Kiedy? Kto? Pogoda i warunki mieszkalne. Farma przesympatycznego Wouter'a, który osoby znane z tego i innych forum gościł nie pierwszy raz. Farma około 3000 ha, oddzielona płotem, tak żeby żadna dzika zwierzyna nie zjadła nas nocą (choć, niektóre zwierzaki i tak potrafią napędzić stracha w nocy ). Lokalizacja farmy to jakieś 30 km nad miastem Modimolle (hehe, sam dokładnie nie wiem, zadupie straszne ) Wylot z Warszawy 19.06.2017 - powrót 28.06.2017. Dla niektórych podróż trwała niecałe 24h, dla innych ponad 30... Pojechaliśmy w pięć osób, jeśli wyrażą zgodę to jak najbardziej przytoczę ich nicki czy imiona . Liczba osób całkowicie maksymalna jak na tamte warunki. Pogoda... Mogę powiedzieć, że nie każdy dzień był w 100% pogodny, ale gdy przychodziła noc... 98% czasu to niebo całkowicie bezchmurne z taką przejrzystością o której możemy zwyczajnie w PL pomarzyć :(. W sumie pogoda przeszkodziła nam łącznie w około 3.5 godzinach podczas całego wyjazdu! Temperatura w dzień osiągała nawet 25*C a w nocy spadała czasami do 5. Rozbieżność duża, choć pierwsze noce były ciepłe. Warunki, w których mieszkaliśmy. Luksusów nie było, ale jak na sawanne było wyśmienicie. Lodówka, prąd, gorąca woda i czynna toaleta - nic więcej nie potrzeba, nie po to tam jechaliśmy, hehe Czym obserwowałem: Do obserwacji południowego nieba zabrałem cztery lornetki: Malutką 2,3x40 - świetna lornetka z gigantycznym powiększeniem, Troszkę większą 7x35 Nikon Action EX, Zwyczajną 10x50 Nikon Action EX, Sporą 100mm kątowe TS Wrażenia z obserwacji lornetkami 2,3x40 ; 7x35 ; 10x50. Może zacznę od tego gdy pierwszy raz zobaczyłem to niebo to z moich ust padły dwa słowa: kur** ma*. Jak ktoś nie był na południu pod ciemnym niebem to nie jest sobie w stanie jasności drogi mlecznej wyobrazić. Ten kto był, wie o czym piszę, hehe. Zacznę może od lornetki nr 1. To małe cudo można porównać do tego jakby nasz znajomy okulista przepisał nam okulary z mocnym powerem :). Z tą różnicą, że te okulary wcale nam nie dokuczają. Człowiek patrząc przez tą lornetkę widział dosłownie 3x więcej gwiazd, a tych było tam mnóstwo... Droga mleczna na leżaku wymiatała :). Jej jasne części przecinały się z kosmatymi czarnymi mgławicami,których specjalistą był jeden z naszych wycieczkowych wariatów . Lornetka nr 2. Generalnie wrażenia podobne: Nadal gigantyczne pole, większe powiększenie i zdecydowanie lepsza jakość obrazu, który od razu powalał. To co mi się wydawało na początku gdy oglądałem niebo przez 2,3x40, za "niesłychane" i "niesamowite" tutaj dopiero okazywało się niesłychanym i niesamowitym. Mnogość gromad otwartych, mnogość gwiazd, a przede wszystkim ta jasna, błyszcząca droga mleczna, poszarpana kosmykami ciemnych mgławic... szkoda, że czasu nie było na zgłębianie ciemnych mgławic, ale na 100% wrócę pod to niebo, więc nic straconego :). Lornetka nr 3. To już całkiem spore powiększenie jak na to niebo i wielu osobom już taka lornetka by wystarczyła w tych warunkach... no ale nie mi . Galaktyki, mgławice, kulki i otwarte wyskakiwały jak nigdzie w Polsce. Drcga mleczna nabierała już zupełnie innych "wymiarów". Czuło się jakby się w nią wchodziło i zgłębiało... Po prostu must have na takiej wyprawie. Jeżeli poprzednie lornetki można przydzielić do zbioru instrumentów, którymi po prostu okalamy przepiękne niebo południowe, tak ta lornetka może służyć już konkretnym celom. Tak też było i u mnie. Stanowiła back up dla mojego głównego instrumentu optycznego.. TS 100mm 45*. Zanim namierzyłem coś moją największą lornetką to na pierwszy ogień leciała właśnie ta lorneteczka. Widoki fenomenalne, super kontrast, mgławice zabijały :). Wrażenia z obserwacji TS 100 mm 45*. Na wstępie powiem, że wiele osób mówiło, że ta lornetka nie przeżyje podróży do RPA, że to moloch, nieporęczne i generalnie lepiej coś sobie wynająć na miejscu. Niestety akurat na tej farmie nie można niczego wynająć, więc determinacja do zabrania czegoś dużego była jeszcze większa. Ba, lornetkę kupiłem specjalnie na ten wyjazd. I chyba moim celem tej krótkiej relacji jest odpowiedzenie ciekawskim ludziom czy opłaca się targać taki sprzęt na drugi koniec świat i czy to możliwe J. Jeżeli ktoś doczytał do tego momentu i nie chce mu się dalej a liczy na odpowiedź to odpowiem szybko: TAK! Natomiast Ci, którzy nadal chcą czytać zapraszam do skrolowania w dół ;). Nie żałuję ani złotówki, a jeśli ktoś się zastanawia nad wyjazdem na dalekie południe i zastanawia się czy kupić taką lornetkę to powiem, że bez niej nie wyobrażam sobie tego wyjazdu (a przynajmniej nie wyobrażam sobie, od czasu gdy zobaczyłem nią pierwsze obrazy). Opisywać lornetki nie będę, to łatwo znaleźć w internecie. Ok przejdźmy do meritum czyli opisu kilkudziesięciu obiektów: Zacznę z grubej rury NGC 3372 - Zanim opiszę to co mam zapisane na dyktafonie parę słów… Widziana oczywiście wszystkimi lornetkami i gołym okiem. Potężna mgławica. Jeśli M42 wydaje się duża to powiem Wam, że z powiększeniem 20x i 2x filtr uhc lumicon dała najpiękniejszy widok jaki widziałem w życiu. Jeśli ktoś nie wierzy, to jako dowód dodam, że podczas naszego pobytu odwiedziły nas 4 osoby mieszkające na stałe w RPA, które również interesują się amatorską astronomią. Jedna z nich posiada nawet sct16” (niestety nie było sctka na miejscu), ale nawet według niej takiego obrazu 3D, takiego kontrastu, takiego szerokiego ujęcia a przy okazji tak dokładnego nie widział nigdy i że to zdecydowanie najpiękniejsza rzecz jaką widział jeżeli chodzi o rzeczy astrowizualne. Ehhh i tak faktycznie było. Doszło do tego, że podczas robienia nam zdjęć grupowych następnego dnia na tle drogi mlecznej, ceną było ustawienie lornetki z filtrami na eta carine dla nich i dla ich żon . A w dyktafonie mam nagrane dokładnie to, chociaż tak jak mówię, bardzo słabo opisuję to co widzę: "Nie mieści się w lornetcę, jest tak wielka. Może zacznę ją opisywać od prawej strony, przesunę lornętke. Po prawej od eta cariny to po prostu wygląda jak strumień rzeki wpływający do morza, delta rzeki, która wpływa do czarnego morza. Na prawo trochę dalej widać przy takich dwóch gwiazdkach i chyba gromadzie otwartej widać jakąś mgławiczkę od niej. W lewo przechodząc widzimy centrum eta cariny. Zaczyna się ono tak jakby przy najaśniejszej gwiazde w EC na prawo są znowu 2 jaśniejsze gwiazdki za którymi ciągnie się smuga, która przypomina mi mewę. Przechodzi dalej na prawo, tak daleko, że znowu potrzebny jest ruch lornętką. Trzeba przesunąć znowu trochę w prawo i do góry. Nadal widać mgławicę. Powrót do środka. Pod główną gwiazdką widać pociemnienie, które rozdziela jakby tę górną część EC. Przesuwam lornetkę na lewo. Znowu taki ciemny obszar,przy przypomina deltę tyle, że tutaj jaśniejszy obszar jest w środku tego ciemniejszego morza. Zatopione jest tam wiele gwiazdek. Zwłaszcza zerkaniem. Teraz lornetką na dół cały. Widać dużo poszarpań, które wprost rozrywają mgławicę. Nie jest to do opisania jak wielka jest tutaj ta mgławica. Orion wydaję jakieś 5-7x mniejszy z niewyobrażalnie mniejszą ilością detali. Hmmm starałem się przepisać to co mówiłem na dyktafonie, ale ciężko nadążać :). Czas nagli, jutro reszta! PS2. Jutro dodam już jakieś zdjęcia. Dobranoc, KK
  20. Przy okazji mozaiki Drogi Mlecznej, która powstała w ramach poprzedniej wyprawy do RPA, zwróciłem uwagę na jednak dość wyraźne pasmo ciemnych mgławic ciągnące się dla obserwatora z Polski od dołu gwiazdozbioru Orła aż praktycznie po górę Skorpiona ( lub odwrotnie ). Dodatkowo na zdjęciach w sieci zobaczyłem ogromną mgławicę wodorową skoncentrowaną wokół gwiazdy Zet Oph. Zanotowałem sobie aby wrócić do tego motywu tym bardziej, że niegdysiejsza panorama mleczne nie sięgała na tyle daleko od głównego pasa aby to dobrze ukazać. Obszar ten na tyle mnie przyciągnął że zrobiłem te okolice w 2 lub 3 sesjach. Poniższy kadr chronologicznie jest pierwszy. Obszar jest dostępny z Polski ale raczej pomijany :raz że nisko, dwa główny pas drogi mlecznej najnormalniej w świecie przyciąga bardziej. Skorpion jest u góry, północ praktycznie na lewo, dla bardziej naturalnej orientacji zdjęcie można obrócić sobie o 90 st w prawo. Canon 6D, Sigma 50mmA, iso1600, ~1h, SkyTracker
  21. W czasie czerwcowego podziwiania południowego nieba oba obłoki Magellana na tyle się podnosiły nad samym ranem, że postanowiłem je złapać w jednym szerokim kadrze Canon 6Dmod, Sigma A50mm@f3.2
  22. Ta część nieba stała wysoko, jeśli mogę tak ując, zaraz po zapadnięciu nocy. Postanowiłem więc uwiecznić nie jeden ale 3 "krzyże południa". Krzyż jest oczywiście jeden ale układ gwiazd w rejonie jest na tyle mylący, że idę o zakład, że gdybym postawił osobę nie znającą dobrze mapy południowego nieboskłonu z dużym prawdopodobieństwem wskazałaby nie ten co potrzeba albo kilka na raz .To szeroki kadr - udało się zmieścić tyle w 50mm. W tej wersji specjalnie ich jeszcze nie zaznaczyłem. Dla potrzeb zobrazowania duże gwiazdki można by zblurować bo taki kadr to tysiące gwiazdek i nie oddają tego co widać o zmroku. Uwierzcie, że jasne gwiazdy pięknie rysują swoje konstelacje. Canon 6D, Sigma 50mmA@3.2 ~1h
  23. Pierwszy kadr z tegorocznej wyprawy pod południowe niebo. Fragment mgławicy pyłowej stowarzyszonej z gwiazdozbiorem Korony Południowej. Nie miałem czasu aby przygotować odpowiednio zestaw. Na test przed wylotem znalazłem raptem jedną nockę tylko po to aby sprawdzić że wszystko ruszy z lapkiem i mimo mało obiecujących rezultatów na szybko stwierdziłem: pakuję i jadę z tym co mam bo może być tylko lepiej. Zestaw okazał się być wymagający. Ustawienie ostrości to zabawa dla cierpliwych a przy obiektywie należy zapomnieć o parafokalnych filtrach. Zrezygnowałem też z guidingu podnosząc poprzeczkę bo skoro nie mogłem dostroić zestawu to znaczy, że idę na całość i będę upraszczał. Zdecydowałem się też na najdłuższy w sensie ogniskowej obiektyw z tych którymi dysponowałem. Długość klatki ustawiłem za namową Bogdana na 1min i trzymałem się tego we wszystkich sesjach. Z braku wcześniejszego doświadczenia z tym zestawem, typem kamerki sam jestem ciekaw uzyskanych wyników i pierwszy raz od niepamiętnych czasów zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać Poniższe pyły przecierają nowy rodział. Asi16K mono chłodzona, Canon 200mm@f4 LRGB - 60,30,30,30 - nieguidowane na HEQ5
  24. Oto statua - niekoniecznie wolności, bo trudno stwierdzić, kto i po co ją zbudował. To zdecydowanie najtrudniejsze zdjęcie, jakie przyszło mi wykonać. Problemem okazała się zbyt mała ilość zarejestrowanych fotonów w widmach tlenu i siarki. Jest tam tych gazów tyle, ile przysłowiowy kot napłakał. Nie mniej - ciężka obórka pozwoliła mi wydobyć te fotony i tym sposobem powstało moje kolejne kompletne zdjęcie. Obiekt nazywa się NGC 3576 i nie jest widoczny z naszego północnego nieba (niestety). Leży sobie w jednym z 4 największych ramion naszej kochanej galaktyki, które nazywa się Ramieniem Strzelca – zaledwie kilka tysięcy lat świetlnych od obiektu z mojego poprzedniego zdjęcia – Eta Carinae. Ekspozycja 4 godziny. Sprzęt: ASI1600MM-C z filtrami Baadera, teleskop WO APO71Q f4.9, montaż paralaktyczny iOptron CEM25EC. Miejscówka – wiocha bez cywilizacji gdzieś w środku RPA. Pewnie znowu powiedzieć, że za "mało pociągnięte kontrastem", ale co mi tam - będę musiał z tym żyć Niestety nie udało mi się znaleźć żadnego bardzo dobrego zdjęcia narrowband tego obiektu, żeby sobie popatrzeć na niego w roli referencji. Cóż - musiałem go zbalansować po swojemu Małe: Cały kadr: Fragment środka (66%):
  25. To pierwsze zdjęcie z RPA, które chciałem zaprezentować jako gotowe. W przeciwieństwie do poprzedniego, to już nie jest próbka, ani odrzut. Prawdopodobnie to najlepsze zdjęcie, jakie do tej pory wykonałem w całej swojej "karierze". Niezależnie od uwag (witane jak zawsze), jestem ekstremalnie usatysfakcjonowany tym zdjęciem. Dlaczego? Od kiedy pamiętam, zawsze marzyłem o zrobieniu takiego zdjęcie - temu obiektowi. To jedna z ikon południowego nieba i wg mnie najpiękniejszy i najbardziej kolorowy obiekt widziany z Ziemi. Obrabiając materiał i tak musiałem trzymać fantazję na uwięzi, bo w tym zdjęciu kolor wylewa się praktycznie sam. Jeżeli ktoś pomyśli, że te czerwienie to jakieś amp-glowy, czy gradienty, to pragnę uspokoić - nie ma tam grama takich defektów. Kolor jest równomiernie zbalansowany i to, co tam wyłazi, to są elementy brakującej części kompleksu Rho Ophiuchi, który rozlewa się na obszarze ponad ponad 5 stopni. Miałem zaplanowaną mozaikę 6 kafli, ale... ze względu na ryzyko porażki (chmury) zdecydowałem się zebrać materiał tylko do 1, centralnego kadru. To była dobra decyzja, bo inaczej miałbym zaczętą mozaikę, a nie ukończone zdjęcie. Generalnie to cud, że w ogóle udało mi się to zdjęcie wykonać. Janek świadkiem Kamera ASI071MCC zaczepiona na APO71Q Imaging Star i prowadzona iOtronem CEM25EC. 40x300 sekund. Trudno oderwać oczy od tego matecznika gwiazd. Istne genesis. A ja właśnie odhaczyłem jedną pozycję z mojej prywatnej "bucket list". Ufff... PS. Surowy materiał do kompletnych zdjęć planuję udostępnić w edycji specjalnej naszego konkursu Astrowizja - Afryka. Muszę tylko pogadać z Pawłem w kwestii odpowiedniej formy i czasu. Nowa wersja. Mała: Duża: Stara wersja.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.