Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'rpa' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Społeczność
    • Artykuły
    • Rozmowy o wszystkim
    • Plebiscyty i konkursy
    • Sprawy Astropolis
    • Spotkania, zloty i imprezy
  • Obserwacje Astronomiczne
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia przez lornetkę
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Słońce
    • Egzoplanety
    • Gwiazdy
    • Gwiazdy Zmienne
    • Zjawiska zakryciowe
    • Meteory i Meteoryty
    • Komety, asteroidy, planety karłowate
  • Astrofotografia
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Szkoła Astrofotografii
  • Galeria
    • Głęboki Kosmos (DS)
    • Planety i Księżyc
    • Słońce
    • Komety
    • Szkice obserwacyjne
    • Inne zdjęcia i filmy kosmosu
    • PolishAPOD, EAPOD i APOD
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • Testy i Recenzje
    • ATM, DIY, Arduino
    • Planetaria i obserwatoria
    • Aplikacje i wydawnictwa
  • Zakupy
    • Co kupić?
    • Rynek Astronomiczny
  • Piękno nauki
    • Astronomia
    • Astrofizyka, kosmologia i teorie
    • Planeta Ziemia
    • Eksploracja kosmosu
  • Pozostałe
    • Fotografia i grafika
    • Poszerzamy horyzonty - Dalekie obserwacje
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Kategorie

  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Kategorie

  • Articles

Kategorie

  • Astronomia Obserwacyjna
    • Teleskopy i akcesoria
    • Okulary i barlowy
    • Lornetki
  • Astrofotografia
    • Kamery CCD/CMOS
    • Akcesoria do Astrofotografii
    • Montaże i akcesoria
    • Złączki i adaptery
    • Obserwatoria i akcesoria
  • DIY i ATM
  • Książki i wydawnictwa
  • Inne
  • Archiwum

Znaleziono 18 wyników

  1. Pencil Nebula to jedna z najjaśniejszych jeśli nie najjaśniejsza cześć z pozostałości po wybuchu supernowej w konstelacji żagla. Inne oznaczenia katalogowe to NGC2736 oraz RCW37. Obiekt trochę uciekał na dłuższa sesję ale na początku nocy był do wyłapania w wizualu ( kol. lukost szalał w temacie apochromatami ) Sky90/f4.5, St2k - LRGB 3h
  2. Tym razem przeskoczyłem na drugą stronę Skorpiona. Znajduje się tam cała plątanina ciemnych mgławic która wyraźnie wybija się poza płaszczyznę dysku Drogi Mlecznej. Gwiazdozbiory Wilka czy Centaura chodź częściowo widoczne z naszych szerokości uchodzą jednak a południowe. Canon 6D, Sigma 50mmA, iso1600, ~1h, SkyTracker
  3. Na co wskazuje żądło Skorpiona ? Właśnie na kocią łapkę oraz homarka czy przekładając na język katalogowy obiektów naszego nieba NGC6334 i NGC6357. To właśnie te dwa obiekty stały się bohaterkami mojego kolejnego kadru uzyskanego pod niebem dalekiego południa w czerwcu. Zabrakło mi trochę szczęścia na wodór ale sam rejon jest na tyle spektakularny w kolorze, że chyba nie ma co żałować tak do końca. LRGB ASI1600MMC/200mm@f4 70,30,30,30 HEQ5 niguidowane.
  4. .. na razie L-ka. Wyszło spore FOV z tysiącami gwiazd. W kompozycji LRGB tak to właśnie wygląda co tylko potwierdza wyniki z canona w szerokich kadrach.. Ciekaw jestem wyników z cemosa. Asi1600 MC, C200mm@f4, 60x1min, nieguidowne na HEQ5
  5. Cześć! Na początek uświadomię Was, że niestety nie mam talentu do opisywania relacji, a moje pióro nie jest lekkie tak jak innych osób na tym forum. Niemniej jednak chcę się podzielić z Wami krótką relacją z tegorocznej wyprawy do RPA . PS. Jeżeli ktoś chciałby się o coś zapytać lub zwyczajnie o czymś interesującym Was zapomniałem napisać to proszę o komentarz lub wiadomość na priv. Gdzie? Kiedy? Kto? Pogoda i warunki mieszkalne. Farma przesympatycznego Wouter'a, który osoby znane z tego i innych forum gościł nie pierwszy raz. Farma około 3000 ha, oddzielona płotem, tak żeby żadna dzika zwierzyna nie zjadła nas nocą (choć, niektóre zwierzaki i tak potrafią napędzić stracha w nocy ). Lokalizacja farmy to jakieś 30 km nad miastem Modimolle (hehe, sam dokładnie nie wiem, zadupie straszne ) Wylot z Warszawy 19.06.2017 - powrót 28.06.2017. Dla niektórych podróż trwała niecałe 24h, dla innych ponad 30... Pojechaliśmy w pięć osób, jeśli wyrażą zgodę to jak najbardziej przytoczę ich nicki czy imiona . Liczba osób całkowicie maksymalna jak na tamte warunki. Pogoda... Mogę powiedzieć, że nie każdy dzień był w 100% pogodny, ale gdy przychodziła noc... 98% czasu to niebo całkowicie bezchmurne z taką przejrzystością o której możemy zwyczajnie w PL pomarzyć :(. W sumie pogoda przeszkodziła nam łącznie w około 3.5 godzinach podczas całego wyjazdu! Temperatura w dzień osiągała nawet 25*C a w nocy spadała czasami do 5. Rozbieżność duża, choć pierwsze noce były ciepłe. Warunki, w których mieszkaliśmy. Luksusów nie było, ale jak na sawanne było wyśmienicie. Lodówka, prąd, gorąca woda i czynna toaleta - nic więcej nie potrzeba, nie po to tam jechaliśmy, hehe Czym obserwowałem: Do obserwacji południowego nieba zabrałem cztery lornetki: Malutką 2,3x40 - świetna lornetka z gigantycznym powiększeniem, Troszkę większą 7x35 Nikon Action EX, Zwyczajną 10x50 Nikon Action EX, Sporą 100mm kątowe TS Wrażenia z obserwacji lornetkami 2,3x40 ; 7x35 ; 10x50. Może zacznę od tego gdy pierwszy raz zobaczyłem to niebo to z moich ust padły dwa słowa: kur** ma*. Jak ktoś nie był na południu pod ciemnym niebem to nie jest sobie w stanie jasności drogi mlecznej wyobrazić. Ten kto był, wie o czym piszę, hehe. Zacznę może od lornetki nr 1. To małe cudo można porównać do tego jakby nasz znajomy okulista przepisał nam okulary z mocnym powerem :). Z tą różnicą, że te okulary wcale nam nie dokuczają. Człowiek patrząc przez tą lornetkę widział dosłownie 3x więcej gwiazd, a tych było tam mnóstwo... Droga mleczna na leżaku wymiatała :). Jej jasne części przecinały się z kosmatymi czarnymi mgławicami,których specjalistą był jeden z naszych wycieczkowych wariatów . Lornetka nr 2. Generalnie wrażenia podobne: Nadal gigantyczne pole, większe powiększenie i zdecydowanie lepsza jakość obrazu, który od razu powalał. To co mi się wydawało na początku gdy oglądałem niebo przez 2,3x40, za "niesłychane" i "niesamowite" tutaj dopiero okazywało się niesłychanym i niesamowitym. Mnogość gromad otwartych, mnogość gwiazd, a przede wszystkim ta jasna, błyszcząca droga mleczna, poszarpana kosmykami ciemnych mgławic... szkoda, że czasu nie było na zgłębianie ciemnych mgławic, ale na 100% wrócę pod to niebo, więc nic straconego :). Lornetka nr 3. To już całkiem spore powiększenie jak na to niebo i wielu osobom już taka lornetka by wystarczyła w tych warunkach... no ale nie mi . Galaktyki, mgławice, kulki i otwarte wyskakiwały jak nigdzie w Polsce. Drcga mleczna nabierała już zupełnie innych "wymiarów". Czuło się jakby się w nią wchodziło i zgłębiało... Po prostu must have na takiej wyprawie. Jeżeli poprzednie lornetki można przydzielić do zbioru instrumentów, którymi po prostu okalamy przepiękne niebo południowe, tak ta lornetka może służyć już konkretnym celom. Tak też było i u mnie. Stanowiła back up dla mojego głównego instrumentu optycznego.. TS 100mm 45*. Zanim namierzyłem coś moją największą lornetką to na pierwszy ogień leciała właśnie ta lorneteczka. Widoki fenomenalne, super kontrast, mgławice zabijały :). Wrażenia z obserwacji TS 100 mm 45*. Na wstępie powiem, że wiele osób mówiło, że ta lornetka nie przeżyje podróży do RPA, że to moloch, nieporęczne i generalnie lepiej coś sobie wynająć na miejscu. Niestety akurat na tej farmie nie można niczego wynająć, więc determinacja do zabrania czegoś dużego była jeszcze większa. Ba, lornetkę kupiłem specjalnie na ten wyjazd. I chyba moim celem tej krótkiej relacji jest odpowiedzenie ciekawskim ludziom czy opłaca się targać taki sprzęt na drugi koniec świat i czy to możliwe J. Jeżeli ktoś doczytał do tego momentu i nie chce mu się dalej a liczy na odpowiedź to odpowiem szybko: TAK! Natomiast Ci, którzy nadal chcą czytać zapraszam do skrolowania w dół ;). Nie żałuję ani złotówki, a jeśli ktoś się zastanawia nad wyjazdem na dalekie południe i zastanawia się czy kupić taką lornetkę to powiem, że bez niej nie wyobrażam sobie tego wyjazdu (a przynajmniej nie wyobrażam sobie, od czasu gdy zobaczyłem nią pierwsze obrazy). Opisywać lornetki nie będę, to łatwo znaleźć w internecie. Ok przejdźmy do meritum czyli opisu kilkudziesięciu obiektów: Zacznę z grubej rury NGC 3372 - Zanim opiszę to co mam zapisane na dyktafonie parę słów… Widziana oczywiście wszystkimi lornetkami i gołym okiem. Potężna mgławica. Jeśli M42 wydaje się duża to powiem Wam, że z powiększeniem 20x i 2x filtr uhc lumicon dała najpiękniejszy widok jaki widziałem w życiu. Jeśli ktoś nie wierzy, to jako dowód dodam, że podczas naszego pobytu odwiedziły nas 4 osoby mieszkające na stałe w RPA, które również interesują się amatorską astronomią. Jedna z nich posiada nawet sct16” (niestety nie było sctka na miejscu), ale nawet według niej takiego obrazu 3D, takiego kontrastu, takiego szerokiego ujęcia a przy okazji tak dokładnego nie widział nigdy i że to zdecydowanie najpiękniejsza rzecz jaką widział jeżeli chodzi o rzeczy astrowizualne. Ehhh i tak faktycznie było. Doszło do tego, że podczas robienia nam zdjęć grupowych następnego dnia na tle drogi mlecznej, ceną było ustawienie lornetki z filtrami na eta carine dla nich i dla ich żon . A w dyktafonie mam nagrane dokładnie to, chociaż tak jak mówię, bardzo słabo opisuję to co widzę: "Nie mieści się w lornetcę, jest tak wielka. Może zacznę ją opisywać od prawej strony, przesunę lornętke. Po prawej od eta cariny to po prostu wygląda jak strumień rzeki wpływający do morza, delta rzeki, która wpływa do czarnego morza. Na prawo trochę dalej widać przy takich dwóch gwiazdkach i chyba gromadzie otwartej widać jakąś mgławiczkę od niej. W lewo przechodząc widzimy centrum eta cariny. Zaczyna się ono tak jakby przy najaśniejszej gwiazde w EC na prawo są znowu 2 jaśniejsze gwiazdki za którymi ciągnie się smuga, która przypomina mi mewę. Przechodzi dalej na prawo, tak daleko, że znowu potrzebny jest ruch lornętką. Trzeba przesunąć znowu trochę w prawo i do góry. Nadal widać mgławicę. Powrót do środka. Pod główną gwiazdką widać pociemnienie, które rozdziela jakby tę górną część EC. Przesuwam lornetkę na lewo. Znowu taki ciemny obszar,przy przypomina deltę tyle, że tutaj jaśniejszy obszar jest w środku tego ciemniejszego morza. Zatopione jest tam wiele gwiazdek. Zwłaszcza zerkaniem. Teraz lornetką na dół cały. Widać dużo poszarpań, które wprost rozrywają mgławicę. Nie jest to do opisania jak wielka jest tutaj ta mgławica. Orion wydaję jakieś 5-7x mniejszy z niewyobrażalnie mniejszą ilością detali. Hmmm starałem się przepisać to co mówiłem na dyktafonie, ale ciężko nadążać :). Czas nagli, jutro reszta! PS2. Jutro dodam już jakieś zdjęcia. Dobranoc, KK
  6. Przy okazji mozaiki Drogi Mlecznej, która powstała w ramach poprzedniej wyprawy do RPA, zwróciłem uwagę na jednak dość wyraźne pasmo ciemnych mgławic ciągnące się dla obserwatora z Polski od dołu gwiazdozbioru Orła aż praktycznie po górę Skorpiona ( lub odwrotnie ). Dodatkowo na zdjęciach w sieci zobaczyłem ogromną mgławicę wodorową skoncentrowaną wokół gwiazdy Zet Oph. Zanotowałem sobie aby wrócić do tego motywu tym bardziej, że niegdysiejsza panorama mleczne nie sięgała na tyle daleko od głównego pasa aby to dobrze ukazać. Obszar ten na tyle mnie przyciągnął że zrobiłem te okolice w 2 lub 3 sesjach. Poniższy kadr chronologicznie jest pierwszy. Obszar jest dostępny z Polski ale raczej pomijany :raz że nisko, dwa główny pas drogi mlecznej najnormalniej w świecie przyciąga bardziej. Skorpion jest u góry, północ praktycznie na lewo, dla bardziej naturalnej orientacji zdjęcie można obrócić sobie o 90 st w prawo. Canon 6D, Sigma 50mmA, iso1600, ~1h, SkyTracker
  7. W czasie czerwcowego podziwiania południowego nieba oba obłoki Magellana na tyle się podnosiły nad samym ranem, że postanowiłem je złapać w jednym szerokim kadrze Canon 6Dmod, Sigma A50mm@f3.2
  8. Ta część nieba stała wysoko, jeśli mogę tak ując, zaraz po zapadnięciu nocy. Postanowiłem więc uwiecznić nie jeden ale 3 "krzyże południa". Krzyż jest oczywiście jeden ale układ gwiazd w rejonie jest na tyle mylący, że idę o zakład, że gdybym postawił osobę nie znającą dobrze mapy południowego nieboskłonu z dużym prawdopodobieństwem wskazałaby nie ten co potrzeba albo kilka na raz .To szeroki kadr - udało się zmieścić tyle w 50mm. W tej wersji specjalnie ich jeszcze nie zaznaczyłem. Dla potrzeb zobrazowania duże gwiazdki można by zblurować bo taki kadr to tysiące gwiazdek i nie oddają tego co widać o zmroku. Uwierzcie, że jasne gwiazdy pięknie rysują swoje konstelacje. Canon 6D, Sigma 50mmA@3.2 ~1h
  9. Pierwszy kadr z tegorocznej wyprawy pod południowe niebo. Fragment mgławicy pyłowej stowarzyszonej z gwiazdozbiorem Korony Południowej. Nie miałem czasu aby przygotować odpowiednio zestaw. Na test przed wylotem znalazłem raptem jedną nockę tylko po to aby sprawdzić że wszystko ruszy z lapkiem i mimo mało obiecujących rezultatów na szybko stwierdziłem: pakuję i jadę z tym co mam bo może być tylko lepiej. Zestaw okazał się być wymagający. Ustawienie ostrości to zabawa dla cierpliwych a przy obiektywie należy zapomnieć o parafokalnych filtrach. Zrezygnowałem też z guidingu podnosząc poprzeczkę bo skoro nie mogłem dostroić zestawu to znaczy, że idę na całość i będę upraszczał. Zdecydowałem się też na najdłuższy w sensie ogniskowej obiektyw z tych którymi dysponowałem. Długość klatki ustawiłem za namową Bogdana na 1min i trzymałem się tego we wszystkich sesjach. Z braku wcześniejszego doświadczenia z tym zestawem, typem kamerki sam jestem ciekaw uzyskanych wyników i pierwszy raz od niepamiętnych czasów zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać Poniższe pyły przecierają nowy rodział. Asi16K mono chłodzona, Canon 200mm@f4 LRGB - 60,30,30,30 - nieguidowane na HEQ5
  10. Oto statua - niekoniecznie wolności, bo trudno stwierdzić, kto i po co ją zbudował. To zdecydowanie najtrudniejsze zdjęcie, jakie przyszło mi wykonać. Problemem okazała się zbyt mała ilość zarejestrowanych fotonów w widmach tlenu i siarki. Jest tam tych gazów tyle, ile przysłowiowy kot napłakał. Nie mniej - ciężka obórka pozwoliła mi wydobyć te fotony i tym sposobem powstało moje kolejne kompletne zdjęcie. Obiekt nazywa się NGC 3576 i nie jest widoczny z naszego północnego nieba (niestety). Leży sobie w jednym z 4 największych ramion naszej kochanej galaktyki, które nazywa się Ramieniem Strzelca – zaledwie kilka tysięcy lat świetlnych od obiektu z mojego poprzedniego zdjęcia – Eta Carinae. Ekspozycja 4 godziny. Sprzęt: ASI1600MM-C z filtrami Baadera, teleskop WO APO71Q f4.9, montaż paralaktyczny iOptron CEM25EC. Miejscówka – wiocha bez cywilizacji gdzieś w środku RPA. Pewnie znowu powiedzieć, że za "mało pociągnięte kontrastem", ale co mi tam - będę musiał z tym żyć Niestety nie udało mi się znaleźć żadnego bardzo dobrego zdjęcia narrowband tego obiektu, żeby sobie popatrzeć na niego w roli referencji. Cóż - musiałem go zbalansować po swojemu Małe: Cały kadr: Fragment środka (66%):
  11. To pierwsze zdjęcie z RPA, które chciałem zaprezentować jako gotowe. W przeciwieństwie do poprzedniego, to już nie jest próbka, ani odrzut. Prawdopodobnie to najlepsze zdjęcie, jakie do tej pory wykonałem w całej swojej "karierze". Niezależnie od uwag (witane jak zawsze), jestem ekstremalnie usatysfakcjonowany tym zdjęciem. Dlaczego? Od kiedy pamiętam, zawsze marzyłem o zrobieniu takiego zdjęcie - temu obiektowi. To jedna z ikon południowego nieba i wg mnie najpiękniejszy i najbardziej kolorowy obiekt widziany z Ziemi. Obrabiając materiał i tak musiałem trzymać fantazję na uwięzi, bo w tym zdjęciu kolor wylewa się praktycznie sam. Jeżeli ktoś pomyśli, że te czerwienie to jakieś amp-glowy, czy gradienty, to pragnę uspokoić - nie ma tam grama takich defektów. Kolor jest równomiernie zbalansowany i to, co tam wyłazi, to są elementy brakującej części kompleksu Rho Ophiuchi, który rozlewa się na obszarze ponad ponad 5 stopni. Miałem zaplanowaną mozaikę 6 kafli, ale... ze względu na ryzyko porażki (chmury) zdecydowałem się zebrać materiał tylko do 1, centralnego kadru. To była dobra decyzja, bo inaczej miałbym zaczętą mozaikę, a nie ukończone zdjęcie. Generalnie to cud, że w ogóle udało mi się to zdjęcie wykonać. Janek świadkiem Kamera ASI071MCC zaczepiona na APO71Q Imaging Star i prowadzona iOtronem CEM25EC. 40x300 sekund. Trudno oderwać oczy od tego matecznika gwiazd. Istne genesis. A ja właśnie odhaczyłem jedną pozycję z mojej prywatnej "bucket list". Ufff... PS. Surowy materiał do kompletnych zdjęć planuję udostępnić w edycji specjalnej naszego konkursu Astrowizja - Afryka. Muszę tylko pogadać z Pawłem w kwestii odpowiedniej formy i czasu. Nowa wersja. Mała: Duża: Stara wersja.
  12. Powoli kończą mi się zdjęcia z ASI071MC, więc czas przejść na drugą kamerę, czyli ASI1600MM-C. H-alpha z tej kamery wychodzi naprawdę rewelacyjnie - znacząco lepiej od np. KAF8300. Postanowiłem pogrzebać w materiale znacznie głębiej, niż zwykliśmy oglądać "na codzień". Udało się wyciągnąć sygnał praktycznie w każdej części klatki, więc mamy mgławicę "full frame", co nawet dla Eta Carinae jest dosyć niespotykane. Mamy do tego z Jankiem jeszcze wiaderko klatek z SII i OIII, więc będzie z tego kolorek. Małe: Duże:
  13. Kolejny diament południowego nieba, a dokładniej Korony Południowej (Corona Australis), który znalazł się na mojej liście marzeń. To bardzo duży obiekt ciągnący się na kilka stopni, więc na mój mikry kadr udało się zmieścić tylko najciekawszy fragment. Wykadrowałem go tak, żeby wyglądał na stojącego ludka. Widzicie go? Ktoś ma jakieś skojarzenia? Moja córka mówi, że to robot Obiekt strzelałem między chmurami, co znacząco podniosło skalę wyzwania. Guider co chwila zrywał. Udało się zebrać zaledwie 20 klatek. Wystarczyło do złożenia zdjęcia, ale gdybym złapał 40, to miałbym mniej roboty w Photoshopie. Musiałem na nie poświęcić kilka godzin pracy przy obróbce. Na zdjęciu widać kilka typów obiektów. Poza mgławicą refleksyjną i ciemną widać także gromadę kulistą (chyba na każdym zdjęciu jakąś złapałem). Niebieski kolor powstał z rozświetlenia drobnego pyłu przez gwiazdy, zaś ciemne pasy rozświetlane są przez gwiazdotwórcze procesy i młode gwiazdy, które całkowicie zasłonięte są grubym pyłem (można je zarejestrować tylko w głębokiej podczerwieni). Zdjęcie to dokładnie 20 klatek po 300 sekund zebrane przez ASI071MCC oraz APO71Q f4.9. A tak w ogóle, to spodziewałem się łatwiejszego obiektu. Jakoś ubzdurałem sobie, że jest on super jasny. Małe: Duże: I jeszcze wycinek środka w skali 1:1: I jeszcze jaśniejsza wersja po sugestiach Bogdana:
  14. No to wreszcie się zabrałem do roboty Na początek mgławica eta Carinae z mgławicą Running Chicken. Sprzęt: Sky Adventurer bez guidingu Canon 6D modified Canon 70-200 f/2.8L ustawiony na około 90mm i f/2.8 1 klatka (na razie, nie mam dobrego programu do stakowania, DSS jest do dupy, bo jest wolny, później spróbuję w MaximieDL) , 180s. , ISO 1600 Obróbka: Adobe Photoshop CC 2017
  15. Chciałbym przybliżyć mało znany, nawet jak południową półkulę, obiekt mgławicowy. NGC2467 to gromada i jednocześnie mgławica znajdująca się w gwiazdozbiorze Rufy. Została odkryta 9 grudnia 1784 roku przez Williama Herschela. Jest położona w odległości ok. 13,4 tys. lat świetlnych od Słońca. Mgławica, w której znajduje się gromada jest obszarem formowania nowych gwiazd. O ile oznaczenie ngc przypisuje sie bardziej gromadzie to ze względu na obszar wodorowy jest ona skatalogowana jako Sh2-311. JEszcze jedno oznaczenie pochodzi z kolejnego katalogu a mianowicie: LBN 1067. Obiekt i u nas wychodzi nad horyzont niestety jego wysokość ok 12st przy górowaniu czyni go praktycznie niedostępnym. Podobnie kiedy go naświetlałem w RPA też już uciekał na zachód i nie był wyżej niż 20st, wcale nie miałem łatwiej Sky90/St2000 - LRGB
  16. Na pewno jest mniej znany obiekt u nas więc postaram się go nieco przybliżyć. NGC 6752 zawiera ponad 100 000 gwiazd mieszczacych sie w sferze o średnicy 100 lat świetlnych. Wiek tej gromady szacuje sie na ponad 10 miliardów lat. Znajduje się w gwiazdozbiorze Pawia. Zostala odkryta 30 czerwca 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. Jest położona w odleglosci ok. 13,0 tys. lat swietlnych od Slonca oraz 17,0 tys. lat swietlnych od centrum Galaktyki. Uważana jest za trzecią najjaśniejszą po Omedze i 47 Tuc. W gromadzie NGC 6752 znajduje sie duza liczba tzw błękitnych maruderów. Ponieważ spotkałem z tą nazwą pierwszy raz więc jak najbardziej odsyłam do wiki co i ja uczyniłem ( wersja angielska jest bogatsza): https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%99kitny_maruder Gwiazdy te wykazuja wlasciwosci gwiazd mlodszych niz ich sasiedzi, choc modele powstawania gromad kulistych wskazuja, ze wiekszosc gwiazd w gromadach kulistych powinna uformowac sie w zblizonym czasie. Badania prowadzone w tej gromadzie dowodza, ze bardzo duza liczba, bo az do 38% gwiazd w centrum gromady powstawalo w ukladach podwójnych. Kolizje pomiedzy gwiazdami w tym niespokojnym obszarze moga wywolac tworzenie sie blekitnych maruderów powszechnych w tej gromadzie. st2000/Sky90f4.5 LRGB @http://www.eso.org
  17. Chciałem rozpocząć od 'kolejna gromada południowego nieba' ale coś mnie tchnęło i okazało się, że w teorii ta gromada wychodzi nad naszą linię horyzontu ok 2st Nie sądzę aby ktoś dokonał aż tak ekstremalnej obserwacji ale może jednak ktoś wie o zapiskach obserwatorów np z Wysokich Tatr lub połonin Bieszczadzkich. W czasie mojego pobytu ta cześć nieba szybko uciekała więc tylko krótka sesja poznawcza wchodziła w rachubę. Sky90/ST2000 RGB Udało się też ją złapać poprzednim razem w rogu kadru po lewej na dole. http://astropolis.pl/topic/49812-na-zachod-od-zety-puppis/
  18. Zdjęcie wykonane w RPA na farmie gościnnej Blesfontein z mobilnego zestawu Vixen Polarie - czyli galaktyka karłowata Mały Obłok Magellana z gromadą kulistą 47 Tuc Parametry: - canon 6D - canon 100mm macro f/2.8 - ISO 1600 - 58 x 180s obróbka MaximDL, CS5, LR6
×