Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'szkice astronomiczne'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Questions and Answers
    • Getting Started: Equipment
    • Getting Started: Observing
    • Various questions
  • Astronomy and Cosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomy
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Space and exploration
  • Astronomical Pictures
    • Astrophotography
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Observatories and planetaries
    • Classifieds and shops
  • Others
    • Quick Post
    • Astropolis Community
    • Books and Apps
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution's Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów's ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów's ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów's POMOCE
  • Klub Lunarystów's O wszystkim
  • Klub Planeciarzy's Forum
  • Klub Astro-Artystów's Znalezione w sieci
  • Celestia's Sprzęt
  • Celestia's Katalog Messiera
  • Celestia's Sprawy techniczne
  • Celestia's Układ Słoneczny
  • Miłośnicy kina saj-faj (sci-fi) UWAGA SPOILERY!'s Tematy

Blogs

  • Adam Jesionkiewicz - prywatnie
  • monter's blog
  • antyqjonowy blog obserwacyjny
  • McArti's Blog
  • P@weł's Blog :)
  • Piotrek T.'s blog
  • Andee's Blog
  • Szymek Ozimek's Blog
  • wlad's Blog
  • napi's Blog
  • efmerydy
  • Kozacki blog
  • 13dzikos' Blog
  • HAMAL's Blog
  • Skarbek82's Blog
  • Na zawsze MY!
  • Janoosik's Blog
  • ALFowy kajet
  • syrcyr
  • -=Dvc=-'s Blog
  • cerber6's Blog
  • elwira's Blog
  • Ori's Blog
  • AstroPamietnik - Limax7
  • Pamiętnik obserwacji
  • eReS' Blog
  • igetri's Blog
  • maron1974's Blog
  • Kamillo Blog
  • Jerzy's Blog
  • Głowa w chmurach. Chmury w głowie.
  • pepelita blog
  • Yes's Blog
  • hanysiak's Blog
  • test' Blog
  • Landisl's Blog
  • DawPi's Blog
  • lech's Blog
  • rolba
  • KrzysztofCz's Blog
  • Andrev's Blog
  • Inny Wymiar
  • CYGNUS - blog Miłka
  • Paweł Trybus - wyklęty blog
  • Wyn(at)urzenia Wimmera
  • Bemko's Blog
  • Krawat's Blog
  • dalva's Blog
  • Planeta dla każdego - MRA 2009
  • 4a3d2a1m's Blog
  • Pewu's Blog
  • Adam Janicki's Blog
  • DaVidoSSBlog
  • sawes1's Blog
  • CLEAR SKY
  • Podróż do gwiazd
  • Adam_Jesion Blog
  • ekolog's Blog
  • Notatnik NH2501
  • astrowojto's Blog
  • astrowojto's Blog
  • astronomus' Blog
  • astronomus' Blog
  • ekolog's Blog
  • ekolog's Blog
  • anum's Blog
  • delete
  • Obca Planeta
  • Sliwczak Blog
  • crystal's Blog
  • mattman12
  • mn.gliwiceBlog
  • mn.gliwiceBlog
  • olciaBlog
  • wiesioBlog
  • wiesioBlog
  • kondi885Blog
  • kondi885Blog
  • madzik_Blog
  • SironfinBlog
  • madzik_Blog
  • airmanxdBlog
  • UrsulaBlog
  • UrsulaBlog
  • WyciorBlog
  • azurek50Blog
  • azurek50Blog
  • Marcin_K12
  • Marcin_K12's Blog - ATM SZUKACZE
  • FiloBlog
  • mateusz060796Blog
  • mateusz060796Blog
  • Życie poza Ziemią
  • Alien7101Blog
  • Nieistotne - między wierszami
  • AdalbertBlog
  • Historia moich zainteresowań
  • AstroParody
  • Test
  • X
  • technikalia astronomii
  • Adam Nowak - blog
  • ASI 034 MC - testy
  • slvmtzBlog
  • Piotrek GuzikBlog
  • Egzoplanety
  • GrzędzielBlog
  • oleks24fBlog
  • Patrzone
  • Ciekawostki ze świata o świecie
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Binokular WO i Reduktor ogniskowej f0,6
  • SynScan Pro GOTO HEQ5
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Lornetki
  • Pogromcy Light Pollution's Blog

Calendars

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Kalendarz Astronomiczny Live
  • Klub Planeciarzy's Wydarzenia

Categories

  • 3D print files - files
  • Astrophotography - Source Files
  • Instrukcje Obsługi
  • Instrukcja obsługi do Dream Focuser. Ustawienie ostrości to jedna z najważniejszych rzeczy zarówno w astrofotografii, jak i obserwacjach wizualnych. Dzięki DreamFocuserowi stanie się to bajecznie proste! Jeśli masz dość trzęsącego się od kręcenia gałką wyciągu teleskopu, wciąż nie jesteś pewien, czy dobrze wyostrzyłeś, albo pragniesz zautomatyzować cały proces, to jest to produkt dla Ciebie!   DreamFocuser przypadnie do gustu zarówno astrofotografom, jak i obserwatorom wizualnym. Można go używać zarówno w pełni autonomiczne, dzięki czerwonemu wyświetlaczowi (odpornemu na niskie temperatury) i podświetlanym klawiszom, jak i całkowicie zdalnie z poziomu komputera. Dzięki dostarczonemu sterownikowi, zgodnemu z platformą ASCOM może on współpracować z dowolnym programem astronomicznym, np. MaximDL, FocusMax, czy Astro Photography Tool, co daje możliwość w pełni automatycznego ustawiania ostrości.   Wyciąg jest napędzany wydajnym silnikiem krokowym, którego precyzja (dzięki sterowaniu mikrokrokowemu) i moment obrotowy pozwalają w większości przypadków na pominięcie wszelkich przekładni (które wprowadzają luzy). Silnik sterowany jest specjalnym algorytmem, dzięki czemu płynnie rozpędza się i hamuje, co jest szczególnie ważne przy podnoszeniu osprzętu o dużej bezwładności. Dodatkowo może on osiągać spore prędkości, dzięki czemu wykonanie nawet 40 obrotów pokrętła ostrości w teleskopie SCT nie zajmie dłużej, niż kilka sekund. Silniki posiadają elektroniczną identyfikację i przechowują spersonalizowane ustawienia. Dzięki temu można do jednego pilota podłączać na zmianę kilka silników, a stosowne parametry zostaną automatycznie wczytane.
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Product Groups

  • Oferta Astropolis
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Marker Groups

  • Members
  • Miejsca obserwacyjne

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny


Member Tittle

Found 4 results

  1. Cześć Jak tak patrzę do wątku "Księżycowe zakamarki", to szczęka mi opada. To co Panowie tam wyprawiają nie mieści się w głowie! Z każdym zdjęciem jesteście coraz lepsi! ALE! Na szczęście Bozia dała nam jeszcze kredeczki i ołóweczki i karteczki papieru Zatem postanowiłem w odważny sposób zatytułować ten wątek i rozpocząć szkicową konkurencję dla "Księżycowych zakamarków". Natchnął mnie do tego szkic Jarzbiego pt. "Długie cienie nad Kaukazem". Zatem koledzy-szkicownicy! Pokażmy, że nie jesteśmy gorsi! Będę do tego wątku wrzucał wszelkie szkice wybranych i przypadkowych partii naszego satelity (bo przyznam szczerze, że bardzo mi się to spodobało). Zachęcam też, żeby każdy ze szkicujących też wrzucał tutaj swoje "Księżycowe zakątki" Ten szkic dedykuję Hanysiakowi! Krater Eratostenes (?) i Apeniny (?) - białe pastele na czarnym papierze, szkic z przedwczoraj (kończony wczoraj), SCT 5", LVW 13mm, Speers-Waler 7,4mm, barlow 1,6 i filtr Moon&SkyGlow i #80A niebieski
  2. Przez ostatnie dni pogoda niestety nie sprzyja, dlatego postanowiłem wrzucić szkice z wrześniowych obserwacji. Nic nadzwyczajnego - szkice ołówkiem na białym papierze, kolory odwrócone i dodane ciemniejsze tło w programie graficznym. Może w najbliższym czasie uda się nakreślić coś nowego i ożywić ten dział z astroszkicami.
  3. Większość szkiców zamieszczam jako uzupełnienie moich relacji. Ponieważ jednak zwykle są one nieco przydługie, i nie każdy je czyta to dla porządku wrzucam też moje szkice do dedykowanego działu Są to rysunki tylko z 2015 roku. Wszystkie opisy sprzętowe i obserwacyjne na poszczególnych pracach.
  4. Zaczęło mi się to dziać bardzo dawno... odkąd pamiętam chyba. Głównie poprzez moje zainteresowanie tematem sci-fi i kosmosem w ogóle. Trafiło mnie jakoś na przełomie 1996 i 1997 roku, gdy piękna i potężna kometa Hale'a-Boppa zagościła na niebie. Byłem wtedy nastolatkiem obracającym się wśród ludzi, których takie zjawisko interesowało znacznie mniej niż to, skąd załatwić tanie wino na dziś. Urzekła mnie wtedy. Obserwowałem ją z uwagą gołym okiem, a także przez "ruską" lornetkę. Pamiętam - naszkicowałem ją ołówkiem i sporządziłem opis. Schowałem to wtedy do papierowej teczki. Nie zastanawiałem się wtedy zbytnio skąd się wzięła i dokąd leci. Ale czułem w środku, że jest fascynująca. Potem przez wiele lat "było różnie", ale wiedziałem, że kosmos jest piękny, że patrząc do góry sięgam dalej niż wielu ludzi, którzy do góry nie patrzą. Mam przyjaciela po dziś dzień, z którym lubiłem w tamtych czasach wyrywać się z tego padołu i rozmawiać o kosmosie, o kosmitach, o czasie, przestrzeni, o rzeczach ważniejszych. I wtedy też często podczas długich rozmów do późnych godzin patrzyliśmy w niebo. Mieszkałem na wsi. Niebo w sierpniu bywało tak mocno, cholernie, pięknie ciemne i zasypane gwiazdami. Dorwałem kiedyś grubą książkę o astronomii z lat siedemdziesiątych. Przeczytałem całą. Było w niej wiele nieaktualnych na dziś danych. Była tam też mapa nieba - co ciekawe ze starymi nazwami gwiazdozbiorów. Tarcza była nazywana jeszcze "Tarczą Sobieskiego", a Skorpion - "Niedźwiadkiem". Pamiętam, przerysowywałem wtedy mapy na kartki papieru, i często wracając od Ani zatrzymywałem się w ciemnych miejscach i odnajdywałem gwiazdozbiory. Kiedyś razem z nią i kolegami wspięliśmy się na dach budynku na terenie dawnego zakładu włókienniczego, i w porywistym, ale ciepłym wietrze jedliśmy, piliśmy i oglądaliśmy zaćmienie Księżyca. Potem przez wiele lat "było różnie". Przeprowadzałem się kilka razy, kilka razy zmieniałem środowisko. Po wojsku zamieszkałem z moją Anią we Wrocławiu, pracowałem to tu, to tam. Wtedy też kupiłem mojego pierwszego kosmicznego wymiatacza na allegro - Nostrusa 60/700 na montażu AZ-1 z jednym pokrętłem Obserwowałem z balkonu, potem wybrałem się na obrzeża miasta, tramwajem, z teleskopem w samodzielnie uszytym pokrowcu. Obserwowałem M42. Nie zachwyciła mnie wtedy, bo miałem "syndrom Hubble'a" - naoglądałem się zdjęć. Kiedyś w mojej rodzinnej mieścince wraz z dawnym i obecnym nadal przyjacielem obserwowaliśmy u niego na balkonie Księżyc. Niezły był, ale też jakoś mocno nie powalał. Wtedy nadeszła ta chwila: Czy to, czego się spodziewałem, w starciu z rzeczywistością nie zniechęci mnie. Nie zniechęciło. A nawet popchnęło dalej. Dlatego, że dla mnie nie jest tak na prawdę ważne, jak wygląda to, co obserwuję, a czym to jest. Gdzie jest. Skąd się wzięło. Jak to się stało. Co oznacza dla nas. Jak to możliwe, że widzę na takie odległości! Potem zarejestrowałem się na bardzo małym forum astronomicznym, które dziś jeszcze istnieje, jako tako. Popytałem, poczytałem. Doradzili Syntę 8" na dobsie. Kupiłem używaną w dobrym stanie na giełdzie na innym forum. Pojechałem po nią do Chorzowa pociągiem. Chłopak, który mi ją sprzedawał, zapytał, czy jestem pewien, że chcę ją odebrać osobiście i przyjechać pociągiem. Tak - byłem pewien. Bo nie znałem rozmiarów. Na dworcu wyglądałem dziwnie. Miałem w jednej łapie dobsona, a w drugiej duży karton z tubusem - rączka do trzymania kartonu była zrobiona z taśmy klejącej owiniętej wokół pudła. Bez obaw - kupiłem bilet bagażowy! Wtedy też z balkonu pierwszy raz zobaczyłem Saturna. Był ze mną mój przyjaciel, który przeprowadził się wcześniej do Wrocławia i mieszkał niedaleko mnie. Nie uwierzyłem w tego Saturna. Z początku nie uwierzyłem. Saturn był jak namalowany, albo naklejony na soczewkę okularu. Miał kurcze pierścienie, dokładnie tak jak na zdjęciach, ale oczywiście był mniejszy! Byłem w szoku. Mój kumpel również. Powiedział wtedy: "Kurde, stary, dziękuję ci, że mi to pokazałeś". Potem przesiadywałem na balkonie godzinami i nocami. Księżyc mnie powalał. Saturn, Wenus, Jowisz. Jaśniejsze gromady. A kiedy zdawałem sobie z tego sprawę, że Light Pollution mi przeszkadza odnajdywałem się często w przeczesywaniu nieba w okolicy zenitu. Jak na Wrocław, warunki miałem i tak niezłe - sporo światła zasłoniętego blokami. Takie obiekty jak M57, czy M27 wyłapywałem bez kłopotu. Siedziałem wtedy, zapatrzony w okular, i powoli jechałem teleskopem przez niebo. Wpadały mi w pole widzenia gromady otwarte, czasem inne DSy, jakieś asteryzmy - wtedy zawsze próbowałem dojść do informacji co właśnie "odkryłem". Następnie przechodziłem wielokrotnie przez fazy żongleki okularami, to takie, to inne, kupowałem, sprzedawałem, głównie na giełdzie. Próbowałem modyfikować swoją Syntę, jakiś system chłodzenia itp. Raz nawet wpadłem na szalony plan powieszenia jej na potężnym statywie berlebacha. Kiedyś przy okazji mojego pierwszego zlotu zrobiłem z niej nawet a'la Taurusa - prostą kratownicową, czy raczej "rurkową" konstrukcję. To był super czas. Poznałem wtedy chłopaków z wrocławskiej grupy. Pozdrawiam Was serdecznie i tęsknie! Jeździliśmy na Tąpadła na obserwacje. Tam niebo było ciemne. Zachwycałem się DSami. Dawaliśmy wtedy czadu! Tyle okularów, filtrów, tyle obiektów padło, tyle DSów, takie zimne lutowe noce, spotkania przy browarze, rozmowy, kalendarze, duży Taurus Freberta. To był mój rozkwit. Rozkwit aktywności na forach, a zwłaszcza tutaj - na Astropolis (wtedy Astro-Forum). Sprzedałem Syntę, gdyż dorosłem do konfrontacji "duży dobson w mieście na balkonie". Kupiłem swojego SCT 5", który po dziś dzień mi towarzyszy. Choć mały, to jestem i zawsze byłem z niego piekielnie zadowolony. Na Tąpadłach dawał czadu. Np. w obserwacjach M27, choć pokazywał mniej detalu niż większe rurki na polu, to zaskakiwał zarówno mnie i jak i chłopaków kontrastem obrazu. Często ze Zbytem stawialiśmy obok mojego SCT5" i jego Maka 5" i robiliśmy porównania na różnych obiektach. Wtedy też wybuchła moja działalność i zamiłowanie do szkiców. Dawałem czadu jak nigdy! W międzyczasie jeździłem na zloty, gdzie między innymi wiele się nauczyłem i poznałem najlepszych ludzi na świecie. Potem znów było różnie, znów się przeprowadzałem. Ale astronomia była ze mną zawsze. Działaliśmy mocno z chłopakami z Bliżej Gwiazd! Również pozdrawiam! Wtedy astronomia nie opierała się jedynie na osobistym zamiłowaniu, ale zaczęła być moją pracą. Zloty, praca popularyzatorska z chłopakami, pokazy w szkołach, przenośne planetarium, spotkania z młodzieżą i nie tylko. W międzyczasie było kilka wspaniałych wyróżnień, jak np. moja prelekcja na otwarciu Centrum Nauki Kopernik. Teraz jestem tutaj. Nie daję już czadu, jak dawniej. "Czad" zmieniłem w coś cenniejszego - pracę w świecie astronomii, nie tylko w naszym - polskim, ale i w światowym. Przez ręce przechodzą mi sprzęty różnych światowych marek, z każdej półki, łącznie z tą "pro". Przyglądam się, uczę cały czas. I też nie jestem sam, bo takich "wariatów" tu całkiem sporo Mimo, iż właśnie robię sobie przenośnego, dziewięciocalowego newtona (która to praca zaczęła się zbyt dawno temu i zbyt długo ją odkładałem), to nigdy nie sprzedam swojego pięciocalowego SCTka - dał mi kurde tyle radości. Był narzędziem, które pozwoliło mi się rozwinąć A swojego nowego newtona zrobię w oparciu o nabyte doświadczenie. Ma być piękny po prostu. Musi. A co do aktywności: Ja jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Ba! Nawet przed-ostatniego. Póki co nigdzie się nie wybieram. Dojrzewam sobie tutaj
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.