Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wizual' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Astronomia i kosmos
    • Obserwacje astronomiczne
    • Astronomia teoretyczna
    • Radioastronomia i spektroskopia
    • Kosmonautyka
  • Obrazowanie kosmosu
    • Dyskusje o astrofotografii
    • Galeria
    • Szkice obserwacyjne
  • Sprzęt i akcesoria
    • Dyskusje o sprzęcie
    • ATM, DIY, Arduino
    • Obserwatoria i planetaria
    • Giełda i sklepy astronomiczne
  • Inne
    • Społeczność AP (Rozmowy o wszystkim)
    • Książki i aplikacje
    • Planeta Ziemia
  • Pogromcy Light Pollution Forum pogromców LP
  • Klub Lunarystów ZAPOWIEDZI WYDARZEŃ
  • Klub Lunarystów ZDJĘCIA KSIĘŻYCA
  • Klub Lunarystów POMOCE
  • Klub Lunarystów O wszystkim
  • Klub Planeciarzy Forum
  • Klub Astro-Artystów Znalezione w sieci
  • Celestia Układ Słoneczny
  • Celestia Sprzęt
  • Celestia Katalog Messiera
  • Celestia Sprawy techniczne

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kalendarze

  • Kalendarz astronomiczny
  • Kalendarz imprez
  • Urodziny
  • Z historii astronomii
  • Klub Planeciarzy Wydarzenia

Kategorie

  • Astrofotografia - surowe klatki
  • Instrukcje Obsługi
  • Sterowniki
  • Książki (ebooki)
  • Licencje do zdjęć

Grupy produktów

  • Oferta Astropolis
  • Teleskop Service
  • Obserwatoria AllSky
  • Dream Focuser
  • Serwis i Usługi
  • Książki
  • Kamery QHY - Akcja Grupowa (zakończona)

Kategorie

  • Astronomia Obserwacyjna
    • Teleskopy i akcesoria
    • Okulary i barlowy
    • Lornetki
  • Astrofotografia
    • Kamery CCD/CMOS
    • Akcesoria do Astrofotografii
    • Montaże i akcesoria
    • Złączki i adaptery
    • Obserwatoria i akcesoria
  • DIY i ATM
  • Książki i wydawnictwa
  • Inne
  • Archiwum

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Facebook / Messenger


Skype


Instagram


Skąd


Zainteresowania


Sprzęt astronomiczny

Znaleziono 11 wyników

  1. Witajcie! Chciałbym się z Wami podzielić nową wersją Tabeli Wimmera. Minęło sporo czasu od pierwszego zestawienia "obiektów dla teleskopów o małej aperturze". Nadeszła chyba pora na ostateczną już wersję Tabeli Wimmera (oczywiście nie licząc przyszłych poprawek). Mam nadzieję, że tym razem tabela spełni wszystkie wymagania początkujących miłośników astronomii. Zmian jest bardzo dużo. Wcześniejsze wersje były jedynie "tabelką", w której zestawiłem obiekty polecane dla małych teleskopów. W wersji 3 poszedłem znacznie dalej. Tabela Wimmera v3 zawiera: - 46 stron - łącznie 124 obiekty, w tym obiekty głębokiego nieba, gwiazdy podwójne i wielokrotne oraz nowość - 20 najciekawszych asteryzmów. - mapki poglądowe z zaznaczonym każdym obiektem w tabeli - wizualizacje obiektów, czyli jak obiekt może wyglądać w niewielkim teleskopie w dobrych warunkach i pod ciemnym niebem - informacje skrócone w postaci ikon, mówiące, czy obiekt jest trudny, łatwy, atrakcyjny, mały, duży, czy może lepszy w lornetce - dokładne położenia wyrażone we współrzędnych RA i Dec - informacje na temat każdego obiektu. Czasem podstawowe, a czasem jakieś interesujące fakty - podpowiedzi i cenne informacje na temat obserwacji wizualnych rozrzucone w kilku miejscach tabeli Zapraszam wszystkich do zerknięcia na nową Tabelę Wimmera, a początkujących miłośników astronomii zachęcam do korzystania często i gęsto tabela_wimmera_v3.pdf UWAGA AKTUALIZACJA (WERSJA 3.1): tabela_wimmera_v3-1.pdf pozdrawiam! P.S: Pod tym linkiem znajduje się Tabela Wimmera v3 inwertowana, tuszo- i energooszczędna, znaczy się bardziej ekologiczna, i bardziej biodegradowalna. http://www.astro-art.pl/temp/tabela_wimmera_v3_inwersja.pdf UWAGA AKTUALIZACJA (WERSJA 3.2): Cześć! W niedługim czasie po ostatniej aktualizacji, chciałbym podzielić się kolejną aktualizacją Tabeli Wimmera. Wersja 3.2 zawiera jedno istotne ulepszenie: mapy. Tuż za stronami z wykazem obiektów, znajdziecie 36 map z wszystkimi gwiazdozbiorami, w których występują obiekty z tabeli. Każda strona zawiera kolejny gwiazdozbiór, nawet jeśli występuje w nim jeden "obiekt Wimmera". Wyjątek dotyczy jedynie Węża i Wężownika, które są na jednej mapie. To pozwoli na znacznie łatwiejsze zlokalizowanie każdego z obiektów. Ponadto, jeśli na mapie danego gwiazdozbioru załapała się część innego, w którym znajduje się "obiekt Wimmera", to również jest on zaznaczony. To ułatwienie, które pozwoli bezpośrednio przejść do tego obiektu, bez potrzeby wertowania stron z mapami. Mapy zostały wygenerowane w programie Nocny Obserwator autorstwa Janusza Wilanda. W tym miejscu dziękuję Januszowi za pozwolenie na użycie map w Tabeli Wimmera. Nie usuwałem mapek poglądowych z dalszej części tabeli, i które są tam od wersji 3. Myślę, że teraz się to wszystko dobrze uzupełnia, bo dokładniejsze mapy pozwolą na zlokalizowanie każdego obiektu, a poglądowe mapki dadzą ogólny obraz gdzie czego szukać, jak zaplanować sobie obserwacje, od którego obiektu do którego jest blisko itp. Jeśli kogoś przeraża drukowanie dodatkowych 36ciu stron, a dysponuje dobrym atlasem nieba, to śmiało może korzystać z wersji 3.1, gdyż mapy są jedyną zmianą w wersji 3.2. Ze względu na ograniczenia w rozmiarze załącznika tabela jest z obrazami skompresowanymi w jpg: tabela_wimmera_v3-2_s.pdf Jeśli jakość wydruku map z Waszych drukarek będzie niezadowalająca, to tabela w kompresji bezstratnej do pobrania bezpośrednio tutaj: Plik ma 20,6mb http://www.astro-art.pl/wp-content/uploads/tabela_wimmera_v3-2.pdf pozdrawiam!
  2. Ostatnio jakoś nie miałem czasu (czyt.: nie chciało mi się) żeby wyciągnąć sprzęt na zewnątrz, pomimo że sporo nowego sprzętu czekało na przetestowanie w boju. W czwartek napisał do mnie KOT789, że jest nów, że ostatnie w miarę ciemne noce, że dobra pogoda. No to zdecydowałem się i zorganizowaliśmy sobie małą sesję w nocy z 3 na 4 czerwca u mnie na działce w małej miejscowości Budy Dłutowskie pod Pabianicami. Żeby mieć siłę podczas kilku godzin obserwacji najpierw przygotowaliśmy małego grilla a później rozstawiliśmy sprzęt do obserwacji. Moje klamoty stały już w pogotowiu od kilu godzin a po 21 wynieśliśmy wszystko na pole. Poniżej kilka zdjęć. Do obserwacji przygotowałem mojego 13’’ Columbusa na nowo nabytej platformie paralaktycznej LJ plus zestaw moich okularów oraz dwa nowe nabytki Meade UWA 8,8mm oraz filtr Baader OIII. Łukasz przywiózł ze sobą SW ED80 na Vixenie Porta oraz dwa okularki które bardzo chciałem przetestować – ES 14mm 100* oraz Vixen LVW 3,5mm. Zgrubne ustawienie platformy na biegun zajęło mi około 2 minut. Spodziewałem się, że w związku z tym błędy trackingu będą dosyć spore. Jakie było moje zdziwienie kiedy wycelowałem w Arktura przy powiększeniu 150x a on stał w miejscu. Poszedłem do Łukasza po okular LVW 3,5mm co daje powiększenie prawie 400x i zapakowałem go do wyciągu. Mała korekta położenia plus ustawienie ostrości i Arktur ponownie w centrum pola widzenia. Mija 5 minut, ciągle w centrum pola. 10 minut, delikatnie się przesunął (albo mi się wydawało). Pomyślałem - niesamowite. Rozłożenie i ustawienie typowego paralaktyka zajmuje mi około 10-15 minut. A tutaj z platformą efekt równie dobry (o ile nie lepszy) w zaledwie dwie minutki. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że platforma paralaktyczna do dobosna to wspaniały, niezwykle pożyteczny dodatek. Nie żałuję żadnej złotówki na nią wydanej. Podsumowując – platforma w 100% eliminuje moim zdaniem najpoważniejszą wadę dobsonów jaką jest brak dokładnego trackingu, a jednocześnie nie powoduje utrudnień związanych z ustawieniem całości zestawu. Kiedy już skończyłem zachwycać się działaniem platformy przyszedł czas na obserwacje. Nie miałem jasno określonych celów. Po długim okresie postu obserwacyjnego chciałem po prostu sobie popatrzeć na niebo, postudiować obiekty które już znam i po raz kolejny zachwycić się ich pięknem. Na pierwszy ogień około godziny 23 powędrował Saturn. Żegnamy się już z tą planetą dlatego spróbowałem ostatni raz ją solidnie przypowerować. W wyciągu wylądował ponownie LVW 3,5mm. Seeing był znośny (3/5 w porywach 2/5) zatem przy 400x dało się wyłuskać przerwę Cassieniego oraz jeden pas chmur na tarczy. Piękny widok. Po kilkunastu minutach powędrowałem do Veila, załadowałem okular Orion Q70 26mm plus mój nowy filierek OIII i zacząłem poszukiwania. Niestety obraz mgławicy był kiepski – Łabędź był zbyt nisko nad horyzontem a dodatkowo niebo było jeszcze dość mocno rozjaśnione. Popatrzyłem jeszcze chwilkę a później poczekałem aż niebo nieco się ściemni. Latarni już pogasły i po północy zrobiło się całkiem przyjemnie. Nawet Droga Mleczna zaczęła nam świecić nad głowami . Ponieważ niebo było niezłe to wziąłem się za M51 i jej towarzyszkę. Z okularem Meade UWA 8,8mm kontrast był bardzo dobry, ramiona widoczne bez problemu, most majaczył na granicy percepcji. O tej porze nie wiedziałem jeszcze o supernowej która wybuchła w tej galaktyce więc nie mogłem jej zidentyfikować. Po kilku chwilach z Wirem skoczyłem po sąsiedzku do Wiatraczka (M101). Tutaj bez szału. Mglista plama bez detalu – jednak do tego obiektu potrzeba dużo ciemniejszego nieba. No to wracamy do Veila, który po północy był już dużo wyżej. W wyciągu znów 26mm + OIII. Efekt – pięknie widoczna mgławica, chociaż na pewno w sierpniu będzie lepiej. Ale i tak „fafroclada” po raz kolejny mnie urzekła. Po kilkunastu minutach z Veilem skoczyłem do Hantelków (M76). Nie zmieniłem okularu po Veilu i M76 ukazało się jako nieduża ale niezwykle jasna i kontrastowa plamka. Załadowałem do wyciągu okular Antares SPEERS WALER 14mm (powiększenie 100x) z filtrem OIII. Dało to niezwykle kontrastowy i ciągle jasny obraz „ogryzka” z detalami mgławicy w środku i jasnym halo po bokach. Niesamowity widok. Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że jest to doskonały obiekt na różne pokazy nieba ponieważ potrafi zachwycić nawet osoby, które z astronomią nie miały wcześniej do czynienia. Pożyczyłem od Łukasza również okular ES 14mm (100 stopni AFOV) w celu porównania z moją 14-stką. W ESie jest duża lepsza korekcja prawie po sam brzeg w mój Antares zniekształca gwiazdki tak gdzieś 20% od brzegów. Nie jest to uciążliwe ale wniosek jest prosty – jak stać Cię na ESa to bierz śmiało bo to świetny okular, tylko gabaryt powala – to taki nieco wyższy brat słoika (Naglera 31). Później szybki skok do M13. Nasza największa kulka pięknie prezentuje się już w powiększeniu 100x ale prawdziwe piękno mrowia gwiazd ukazała dopiero po załadowaniu do wyciągu Meade UWA 8,8mm. To naprawdę świetny okular. Komfortowe ER, świetna korekcja – tak na oko jakieś 90% pola było ok (a mój teleskop to f/4,3) i regulowana muszla oczna to zalety tego okularu. Generalnie kolejny udany zakup. A sama M13 przy powiększeniu 150x była rozbita praktycznie do samego środka. Muszę kiedyś spróbować ją naszkicować, to dopiero będzie hardcore . Po godzinie 2 mały kuksaniec w teleskop i lądujemy w Lutni. Cel to oczywiście M57. Obiekt szybciutko odnaleziony więc ponownie w użytek idzie okular 8,8mm. Efekt piękny niezwykle jasny i kontrastowy pierścionek. No to czas na filtry. UHC – znaczna poprawa kontrastu. Mgławica pięknie odcina się od wyraźnie ciemniejszego tła. OIII – tło smoliście czarne, sama mgławica nieco przygasła ale za to można wyłuskać detale i subtelności jej struktury. Niesamowite… Na zakończenie przygody z M57 w wyciągu wylądował LVW 3,5mm ponieważ chciałem zapolować na centralną gwiazdę mgławicy. Niestety zarówno z filtrem jak i bez nie udało mi się stwierdzić jej obecności. Widocznie seeing jednak był za słaby a niebo za jasne. Albo może potrzebny był barlow żeby wyciągnąć wręcz absurdalne powiększenia rzędu 700-800x przy których łatwiej stwierdzić obecność tego białego karła. Zobaczymy następnym razem. Niebo powoli zaczynało się już rozjaśniać więc jeszcze szybki skok do Strzelca i rzut oka na mgławicę Omega (M17). Z okularem 26mm i filtrem OIII pięknie widoczny Łabędź. Podobnie M8 – tutaj również dobrze widoczne struktury mgławicy. Jednak na naprawdę spektakularne widoki ze Strzelca trzeba poczekać do sierpnia. Na razie jego mgławice toną w szarym kisielu czerwcowego nieba. I na zakończenie jeszcze skok do Łabędzia. W wyciągu ląduje okular Moonfish 30mm z filtrem UHC i z powiększeniem 45x rozpocząłem małą kąpiel w Zatoce Meksykańskiej. Pięknie widoczna Ameryka a obok niej również niczego sobie Pelikan. Ale tutaj również trzeba poczekać ze 3 miesiące na w pełni satysfakcjonujące obrazy. Podjąłem jeszcze próbę odnalezienia mgławicy Kokon (IC 5146), ponieważ kiedyś widziałem ją w Syncie 12’’ z filtrem UHC. Niestety tym razem niego nie była za słabe. Znalazłem dokładnie to miejsce w którym powinna być jednak pomimo kilku minut wpatrywania się nie mogłem jej zobaczyć. Spróbujemy następnym razem. Było już po 3 i wschodni horyzont rozświetlił się poświatą wschodzącego Słońca. Zacząłem zwijać sprzęt a Łukasz czekał jeszcze na wschód Jowisza. Wstąpiłem do domu odpaliłem na chwilę AF i co widzę…. supernowa w M51. Kurcze, przecież dzisiaj mogłem spokojnie ją złapać w wizualu - pomyślałem. W momencie kiedy się o niej dowiedziałem było już „po ptokach” ponieważ z trudem odnalazłem samą galaktykę. Ale w najbliższych dniach pewnie jeszcze się na nią zasadzę . Przez cały czas obserwacji platforma pracowała sobie spokojnie utrzymując wszystkie obiekty w polu widzenia i zapewniając niezwykły komfort podczas całej sesji. Wspaniały wynalazek. Tak oto dobiegła końca moja pierwsza sesja z platformą paralaktyczną na pokładzie. W przyszłości na pewno zaplanujemy jeszcze kilka sesji na mojej działce. A może dołączą też do Nas inne osoby z okolic Łodzi, Pabianic czy Bełchatowa? Jakby co to zapraszam Podsumowaując: „Odhaczone" obiekty: Planety: Saturn Obiekty Messiera: M8, M13, M17, M51, M57, M76, M101 Obiekty NGC: 6960, 6992, 6995 Warunki obserwacyjne: Zasięg gołym okiem (NELM): 5,3 mag (max pomiędzy godziną 1 a 2.) Seeing: 2-3 /5 Wiatr: b.słaby Zachmurzenie: do 23 lekkie cirrusy, później brak. Ciemnego nieba Łukasz
  3. Wiele początkujących osób po zetknięciu z astronomią amatorską pragnie nabyć teleskop. Niestety spora ich część zniechęca się bardzo szybko do tego "sportu" po pierwszych obserwacjach nieba gdy zderzają się z rzeczywistością obserwacji wizualnych. Większość obiektów głębokiego nieba przypomina bezkształtne mgiełki mniej lub bardziej kuliste lub płaskie. Prawda jest taka, że należy wiedzieć czego szukać. Do listy przydałyby się również szkice poglądowe więc jeżeli ktoś ma, może wklejać pod proponowane obiekty. Chciałbym w tym wątku zebrać doświadczenie zagorzałych wizualowców i stworzyć listę obiektów, które zadowolą początkujących obserwatorów oraz urozmaicą obserwacje bardziej doświadczonym. Chciałbym zaznaczyć że do obserwacji takich obiektów należy poświęcić przynajmniej 30 minut w całkowitej ciemności bez zerkania w komórkę itd. Do obserwacji potrzebne jest ciemne niebo. M17 - Mgławica Omega. Teleskop o średnicy 8" i większej pokaże charakterystyczny kształt przypominający dryfującego po wodzie Łabędzia. (*) M27 - Mgławica planetarna. Nazywana ogryzkiem bądź hantlami. Już niewielkie teleskopy pokażą charakterystyczny kształt. Większe instrumenty ujawnią nieco więcej z "tła". (*) M31 - Galaktyka Andromedy. Obiekt banalny do odnalezienia na niebie już gołym okiem (pamiętajmy że wątek dotyczy obserwacji pod ciemnym niebem). Lornetka pokaże podłużną mgiełkę, teleskopy powyżej 8" powinny ujawniać ciemne pasy materii. (*) M33 - Galaktyka Trójkąta. Teleskop o średnicy lustra 12" pokaże ten obiekt jako mgiełkę z dwoma bardzo nikłymi ramionami spiralnymi wymagającymi wiele cierpliwości, ciemnego nieba i długiej adaptacji do ciemności. (***) M42 - Mgławica w Orionie. Do zaobserwowania obiektu nie potrzebna jest nawet lornetka. Im większe lustro/obiektyw tym większą ilość szczegółów i struktur uda się nam zaobserwować. Przykładowo używając teleskopu z lustrem 8" możemy obserwować już "skrzydlatą chmurę" z jaśniejszymi i ciemniejszymi strukturami. Filtr UHC dodatkowo odsłoni niższe partie mgławicy. (*) M51 - Dwie galaktyki. Teleskop powyżej 8" pokaże mgiełkę z dwoma, słabymi ramionami spiralnymi obok mniejszej mgiełki. Im większe lustro tym ramiona spiralne stają się wyraźniejsze. W teleskopie z lustrem 12"możemy dojrzeć zerkaniem ramiona niemal dochodzące do jądra. (**) M57 - Mgławica planetarna. Nazywana obwarzankiem pokazuje swój charakterystyczny kształt mgiełki z pustym środkiem już w niewielkich teleskopach. Większe instrumenty ujawnią nieco więcej szczegółów. (*) M81 - Galaktyka Bodego. W teleskopie 8" prezentuje się jako mgiełka z "poszarpanymi bokami". Teleskop o kalibrze 12" i większy pokaże już wyraźnie oba ramiona spiralne wyraźnie oddzielające się od centralnej części ciemniejszymi paskami. (**) M82 - Galaktyka cygaro. W teleskopie większym niż 6" to szary dysk przypominający niektórym cygaro. Większy teleskop pokaże dodatkowo uszczerbek po środku. (*) M101 - Galaktyka wiatraczek. W teleskopie 8" prezentuje się jako mgiełka z trzema, znikającymi ramionami spiralnymi. Dość trudny obiekt z racji ogólniej nikłości struktury. Potrzebna co najmniej godzinna adaptacja wzroku do ciemności aby móc cieszyć się jako takim komfortem obserwacji. Teleskop z 12" lustrem pokaże już większość struktur w tym długie i zakręcone ramiona spiralne z jaśniejszymi miejscami. (***) M104 - Galaktyka Sombrero. Lustro o średnicy ośmiu cali pokaże charakterystyczny kształt dysku światła przeciętego na pół przez cienki pasek ciemnej materii. Większe instrumenty zbliżą obraz w okularze do tego ze zdjęć. (**) NGC 3628 - Galaktyka spiralna. Obiekt usytuowany do nas "bokiem" dzięki czemu w teleskopach powyżej 8" możemy obserwować cienki pas ciemnej materii przecinający jasną, podłużną mgiełkę z szerszymi końcami. (**) NGC 6960, NGC 6979 i NGC 6992 - Mgławica Welon. Obiekt niezwykle wymagający wizualnie. W teleskopie 12" pod ciemnym niebem widoczny jest jako lekko wybijające się z tła podłużnie wygięte mgiełki. Sprawę całkowicie zmienia zastosowanie filtra OIII lub UHC, które ujawniają cały obiekt dzięki czemu można go obserwować z powodzeniem w jeszcze mniejszych lustrach (np. 8"). (***) NGC 7293 - Mgławica Ślimak. Mgławica przypominająca oko jest dość ciemnym obiektem, przydatny jest tutaj filtr UHC. Z zastosowaniem go można podziwiać wyraźny kształt mgławicy już od 8" choć lepiej wygląda w jaśniejszych teleskopach. (**) (*/**/***) - poziom trudności w wyłuskaniu szczegółów obiektu z tła
  4. Cześć, chciałabym poznać Wasze doświadczenia z filtrami do teleskopów zwierciadlanych. Delta oferuje takie zabawki: filtr mgławicowy Filtr Baader UHC-S 1,25" za 250,- filtr do Układu Słonecznego Filtr ciemnoniebieski #38A 1,25'' za 45,- filtr księżycowy 1,25 za 40,- filtr light pollution Filtr Baader NeodymiumMoon&Skyglow 1,25" za 220,- Co warto, czego nie warto? Może wiecie, gdzie jest lepsza oferta? Howk!
  5. Cześć. Chciałbym trochę pogadać o wizualu Tak samo jak za pogodnym i czarnym niebem, tęsknię i za rozmowami o obserwacjach, za wymianą doświadczeń obserwacyjnych pomiędzy uczestnikami forum. Pomiędzy ludźmi z różnym stażem obserwacyjnym i różnymi sprzętami. "Ktoś musi zacząć pierwszy", jak powiedziane zostało w polskim, filmowym klasyku, więc zacznę: Mój największy zachwyt na początku przygody z astronomią, to obserwacja Saturna. Myślę, że wielu poczuło to samo, co ja. Pamiętam jak dziś, że obserwowałem go po raz pierwszy Syntą 8" na balkonie, z kolegą. Mieszkałem wtedy we Wrocławiu. Saturn wydawał mi się wtedy tak niemożliwie, dziwacznie prawdziwy. Byłem zaskoczony, że widać go tak dobrze. Pierścienie i ta "plastyczność" planety dawała mi dziwne poczucie, że to jakieś pomniejszone zdjęcie przyklejone do okularu. Największy zachwyt teraz - to mrowie gwiazd w okularze, pod ciemnym niebem. Nie ma znaczenia, jaka to dokładnie część nieba. Byle blisko zenitu i Drogi Mlecznej. Byle jak najwięcej gwiazd. A jak się trafi do tego jakaś ciasna gromada otwarta, to jeszcze lepiej. Ostatnio miałem tak na wrześniowym zlocie. Chciałem naszkicować coś z Łabędzia w przerwach pomiędzy chmurami. Gwiazd w polu widzenia miałem tyle, że zrezygnowałem, bo nie podołałbym ze stawianiem kropek. Jednak zdałem sobie sprawę, że takie widoki najbardziej zapierają mi dech w piersi - teraz, gdy już sporo lat obserwuję. Największe rozczarowanie kiedyś i teraz - to stojąca na pierwszym miejscu moich rozczarowań Galaktyka Trójkąta, czyli M33. W moich pięciu calach podchodziłem do niej wiele razy, również pod ciemnym niebem. Albo miałem zawsze szczególnego pecha do seeingu, albo "to nie jest obiekt dla mnie" oraz mojego teleskopu i nigdy nie znajdę radości z jej obserwowania. Największą niespodzianką - była i jest M104 "Sombrero". To chyba najbardziej urocza galaktyka. W niewielkim teleskopie nie spodziewałem się szczególnych doznań, ale miło mnie zaskoczyła. Pod Bieszczadzkim niebem wygląda lepiej niż wszystkie galaktyki, które obserwowałem. Dzięki swojemu położeniu bokiem i pasowi pyłowemu potrafi cieszyć nawet w pięciu calach.
  6. Cześć koledzy i koleżanki! “Pociągniemy” trochę wizual? Proponuję taki oto “wątek-chwalątek” dotyczący naszych nowych nabytków do wizualnych obserwacji nieba. Okulary, filtry, nowe teleskopy. Używane również się zaliczają. Mam nadzieję, że przerodzi się to w całkiem niezłą bazę wiedzy, bo oprócz pochwalenia się, możemy umieścić tu nasze spostrzeżenia, powody, wymagania, oczekiwania. Pozwolę sobie zacząć, bo… Dziś dotarł mój upragniony Explore Scientific 24mm 68° 1,25” Dlaczego akurat ten okular? Potrzebowałem jak największego możliwego pola widzenia dla formatu 1,25”. Lata temu miałem Antaresa W70 25mm, który to był moim ulubionym okularem. Miałem z nim kilka przebojów, jak na przykład zalanie soczewek płynem Baadera, potem rozmontowanie go na części pierwsze, czyszczenie itd. W końcu podarowałem go na zlocie jednemu koledze. Od tamtej pory szukałem alternatywy. W tamtych czasach nie było jeszcze tego ES-a 24mm ani chyba Maxvisiona 24mm od Meade. A jeśli był, to był dla mnie za drogi (tak czy siak Explore Scientific to marka podległa Meade’owi). Alternatywą był Panoptic 24mm, ale kosztował i nadal kosztuje dużo, jak dla mnie. Nie jestem zwolennikiem wydawania równowartości teleskopu na pojedynczy okular. Zawsze staram się żeby było nieźle i za niewygórowaną cenę. Potem przez długi czas nie miałem żadnego okularu w okolicy ogniskowej 25mm. Potem kupiłem Meade’a 5000 26mm 60°. Jednak przyzwyczajony do około 70° w Antaresie i SWAN-ie 20mm, jakoś tam mi brakowało tego pola. Różnica niby nieduża, ale jednak widoczna. Sprzedałem Meade’a 26mm, mimo iż do dziś uważam, że to bardzo dobre szkło. Dałem sobie drugą szansę i znów szukałem Anatresa W70 25mm. Znalazłem używany, w dobrej cenie dopiero w Fort Worth w Texasie. I kupiłem. Wimmer vs. Antares W70 25mm Wynik: 0:2 Cóż przegrałem z Antaresem po raz drugi. Nie dość, że okular znów charakteryzował się podobnymi, pomijalnymi, ale dla czepialskiego Wimmera denerwującymi wadami konstrukcyjnymi do tego mojego sprzed lat, to dodatkowo nie spodobały mi się już mankamenty obrazu, jaki daje. Wyczytałem, że oko zdrowego, młodego człowieka jest w stanie dostosować się, dopasować do astygmatyzmu w zakresie -2.5 dioptrii. Cóż moje oko już nie jest młode, a ponadto w ciągu 10 lat od tamtego czasu zmieniła mi się najwidoczniej wrażliwość na to, co widzę w okularze. Dodatkowo pewnie doświadczenie obserwacyjne sprawiło, że kiedyś mniej zwracałem uwagę na mankamenty. Po prostu mniej wymagałem od okularu. Mimo niezaprzeczalnych zalet Antaresa, takich jak największe możliwe pole widzenia w formacie 1,25” i przepiękna transmisja światła, okular został oddelegowany do sprzedaży, a jego miejsce zajął ES 24mm. Zwłaszcza, że obecnie z powodu zaprzestania produkcji, w europejskich sklepach są na ten okular świetne promocje. Format 1,25” - skąd ten upór? Po pierwsze: Mój wieloletni i bardzo przeze mnie ceniony SCT 5” ma nieduży przelot. Testowałem już dwucalowe akcesoria. W kątówce 2” dedykowanej do SCT (krótka z gwintem SCT) można dobrać okulary tak, żeby nie było widać winiety. Jednakże najbardziej optymalna jest kątówka 1,25”. Po drugie: Tuba jest krótka, mała i dwucalowe akcesoria są po prostu gabarytowo zbyt “grube” w porównaniu z samym teleskopem. I wreszcie po trzecie: Lata temu kupiłem genialną kątówkę pryzmatyczną Takahashi 1,25”. Jest po prostu najwyżej jakości, mimo iż z zewnątrz wygląda niepozornie. Nigdy raczej nie zmienię jej na inną. Chyba, że kątówka wyzionie ducha. Nie sądzę jednak, bo moim zdaniem to sprzęt, który był produkowany, żeby służyć jak najdłużej. Explore Scientific 24mm 68° 1,25” Będzie najczęściej używanym przeze mnie okularem, bo najbardziej lubię takie widoki. Da mi 1,3° realnego pola widzenia przy powiększeniu 52x i pozornym polu widzenia 68°. Okular przyszedł z Niemiec w stanie nie wymagającym prawie żadnych uwag. Pudełko jest wyłożone dwustronną (góra i dół) sztywną pianką wyciętą pod wymiar okularu, w którym szkło spoczywa sztywno i pewnie. Natomiast drugie opakowanie mogłoby być solidniejsze. Był to tylko jednowarstwowy karton wyłożony “powietrznymi poduszkami”. Jakiś szalony kurier mógłby bez większego trudu przebić je o jakiś kant, czy coś. Tak się jednak nie stało. Na szczęście UPS wywiązał się dobrze. Astroshop, tak jak ma to w zwyczaju, podarował mi też żelki Haribo. Okular jest grubiutki, mniej więcej tak, jak LVW Vixena i solidnie wykonany. Jest jednak lżejszy niż na to wygląda. Nie zauważyłem żadnych wad technicznych. No może w jednym miejscu przy soczewce ocznej anodowanie jest ciutke jaśniejsze. Takie delikatne pojaśnienie. Jednak to marginalna rzecz, którą nawet nie można nazwać wadą. Szkła czyste. Paproszka ani jednego. Zaglądając w okular i obserwując pole widzenia na jasnym tle, da się zauważyć przy krawędzi diafragmy pewną nieostrość oraz delikatne przekłamanie barwy w kierunku zielonkawej. Raczej na pewno przy krawędzi gwiazdki nie będą do końca ostre i będą naznaczone astygmatyzmem. Tego się jednak spodziewam i mam zamiar zaakceptować. Moje oczekiwania. Chciałbym tylko całkiem nieźle skorygowany obraz przynajmniej w 70-80% pola widzenia. Nie musi być zabójczo ostro aż po krawędź. I liczę również na bardzo dobrą transmisję światła. Po latach obserwacji uznałem, że najbardziej cieszy mnie widok gwiazd przypominający naturalny widok gołym okiem, a więc żeby gwiazdy świeciły a nie były mocno “wycięte z tła”. Transmisja kosztem kontrastu. No i chciałbym aby ER był na tyle długi, żeby nie musiał wklejać oka w soczewkę. Wrażenia z “pierwszego światła” opisze, jak już chmury dadzą mi jakąś szansę. Tymczasem załączam zdjęcia do pooglądania. P.S: Nie jest to reklama danej marki sprzętu, danego sklepu astro, ani danej firmy kurierskiej. Opisałem wrażenia z kupna nowego sprzętu, czemu, mam nadzieję, ten wątek będzie dobrze służył.
  7. Witajcie. Mam w planie opisywać tutaj sukcesywnie moje przygody z obiektami z listy H400 z którą zabawę rozpocząłem jakiś czas temu - w lipcu 2015. W tej chwili mam już 'odhaczone' 66 obiektów zaliczone podczas 11 sesji obserwacyjnych jednak zdecydowałem się dodać tutaj również zaległe wpisy dla porządku chronologicznego - od nich zacznę. Używam różnego sprzętu począwszy od 15 calowego Taurusa przez lornetki 10x50 i 25x100 na 4 calowym refraktorze kończąc. Przy każdej sesji jest adnotacja jaki sprzęt był w użyciu. Miejsca obserwacyjne również były różne: mam za sobą niesamowity wakacyjny wyjazd w rejony Kaszub gdzie miałem cudowne, ciemne niebo i niespotykaną, bezchmurną pogodę. Większość relacji będzie jednak z okolic Wałbrzycha gdzie warunki nie dorastają Kaszubom do pięt niestety. Do każdego obiektu załączam grafikę pochodzącą ze strony http://aladin.u-strasbg.fr/AladinLite. Skala zdjęcia jest prawie zawsze taka sama by móc porównać rozmiary obiektów - wybrałem powiększenie pokazujące FOV=1.3 stopnia. Jeśli zdjęcie ma inną skalę ze względu na rozmiar obiektu zaznaczę to osobno. No to po organizacyjnym wstępie do rzeczy: 2015-07-21, miejsce: Sady, okolice Wałbrzycha H400 (podejście 1, rezultat 3/400, sprzęt: Taurus 380) To jeszcze przedwakacyjny wypad w moje najbliższe okolice, tym razem z Taurusem 380. Padł komplet z Orła: NGC6781: mgławica planetarna, 11,8 mag, rozmiar 111''. Co zanotowałem: Dość latwa, wyraźna i rozległa. Okrągły placek bez widocznych detali widoczny bez kłopotu bez filtra w zestawie 15'' + N26mm. Z filtrem UB oczywiście lepiej. Spoglądałem tez przez 14mm ale nie wydobyłem więcej detali, placek sie tylko powiększył. źródło: http://aladin.u-strasbg.fr/AladinLite NGC6755: gromada otwarta, 7,5 mag, rozmiar 15'. Łatwa gromada otwarta, rozległa niezbyt skoncentrowana. Widoczna w bez kłopotu w lornetce 10x50. W 15 calach i N26 wypelnia 1/4 pola widzenia. źródło: http://aladin.u-strasbg.fr/AladinLite NGC6756: gromada otwarta, 10,6 mag, rozmiar 4'. Trudniejsza gr. otwarta w bezpośrednim sąsiedztwie 6755. Znacznie mniejsza, bardziej skoncentrowana i znacznie słabsza. Patrząc na wprost widoczna jako mgiełka z której wyskakują gwiazdki ale do pełniejszego jej rozbicia trzeba było spoglądać zerkaniem. Uwaga: 6756 na grafice to ta u góry, z lewej strony. Na dole po prawej widoczna 6755. źródło: http://aladin.u-strasbg.fr/AladinLite Po tym wypadzie miałem troszkę przemyśłeń jak lepiej notować wrażenia z obserwacji, muszę o tym poczytać jeszcze. Natomiast problemy z notowaniem przy zimnie czy wilgoci postanowiłem rozwiązać używając dyktafonu. Mam w telefonie aplikację 'night mode' która ściemnia ekran niemal do zera, niewiele widać ale da radę uruchomić dyktafon. Tyle mi trzeba. Ciąg dalszy jak czas pozwoli - tekst już mam ale zdjęć z Aladina jeszcze nie przygotowałem.
  8. Witam, Ostatnio często spotykam się z pytaniami w stylu "kupić coś uznanej marki czy wybrać tańszą alternatywę chińsko/tajwańską”. Gorących dyskusji na forum przy różnych wątkach było już sporo – niestety czasami w złych miejscach np. giełda - co powodowało dodatkowe podniesienie temperatury . Tak zrodził się pomysł tego wątku. Myślę, że wśród naszych userów są tacy którzy pracowali z obiema „grupami" refraktorów. Czasami była to droga od wersji „budżetowej” (pytanie czy kilka tysięcy złotych to wersja budżetowa??? ale jak porównuje cenę Omegona czy TS-a do AP STARFIRE EDF czy TMB to chyba jednak można użyć określenia „budżetowa") do "legend" świata refraktorów a w niektórych wypadkach odwrotnie lub równolegle. Mam nadzieję, że w tym wątku wypowiedzą się użytkownicy sprzętu i podzielą się z nami swoimi spostrzeżeniami – taka ocena jakości mechanicznej i optycznej, doświadczenia z użytkowania, porównania i osobiste odczucia. To byłaby pierwsza grupa informacji ale dla mnie równie ważne – jeśli nie ważniejsze – są odczucia ludzi którzy oglądają zdjęcia wykonane poszczególnymi teleskopami. Pisząc na wprost - czy dla osoby która ocenia zdjęcie jest widoczna różnica w jakości zdjęcia – czy widzi te kilka/kilkanaście tysięcy różnicy w cenie sprzętu? Mam oczywiście świadomość, że tutaj ogromne znaczenie ma czas poświęcony na obróbkę zdjęcia, ilość zebranego materiału i umiejętności twórcy zdjęcia – nie wspomnę o detektorze czy jakości całego zestawu. Wierzę jednak, że uda się uzyskać w tej kategorii kilka zdjęć które będziemy wstanie porównać. Dodatkowo istotnym materiałem będą „surówki” które właściwie możemy porównywać 1:1 – jeśli dodatkowo trafi się ten sam detektor będzie super. Wiem, że temat ciężki a ilość zmiennych które wpływają na wynik końcowy jest ogromna ale cóż zawsze warto spróbować. Mamy ogromną ilość sprzętu na forum, wielu doświadczonych astrofotografów oraz wielu userów gotowych się zaangażować - więc ma kto i jest na czym pracować pytanie czy będą chęci. Sama ilość materiału i ocen jaką zbierzemy będzie już ogromną wartością dla osób które planują pierwsze zakupy czy myślą o zmianie swojego obecnego zestawu. Nie wspomniałem tu o wizualu ale jeśli są chętni do porównań w tej kategorii będzie to również bardzo istotnym elementem dla wszystkich zainteresowanych w tym obszarze (parametry takie jak rozdzielczość, kolor gwiazd czy własności mechaniczne) - sami ostatnio z jednym z userów ćwiczyliśmy 115mm pod miejskim niebem w temacie separowania podwójnych . Pozdr Jazz
  9. Mariogda astrofotolis? Adam_Jesion Zakładasz nowy portal? mariogda Ja tylko głośno myślę ;-) Adam_Jesion ale chwalisz, czy krytykujesz? mariogda Ani chwalę, ani krytykuję ;-) Po prostu myślałem nad astrofotograficzną zawartością astropolis. Sporo tego się w wątkach przewija i może warto coś by z tego "ulepić" ... [business head on] fotki poza giełdą to - jeśli dobrze widzę - to jakieś 50% wątków ostatnio mariogda swoją drogą zawartość forum jest kreowana przez odwiedzających, więc nie bardzo wiem co miałbym krytykować. Natomiast chwalić jest co ... no i kogo ;-) Warto by jednak ruszyć też i może promować(?) trochę inne tematy ... chyba, że astrofoto to teraz główny i najbardziej "opłacalny" nurt ;-) ekolog a mnie sie wydaje, że sytuacja jest wyjątkowa i tak się wyjątkowo porobiło Tyle dni udanej pogody. Niech się wreszcie te matryce nacieszą kwantami. Jeszcze przyjdzie czas na na inne, krew w żyłach mrożące, wątki :) Adam_Jesion Ilekroć próbuję coś z kimś zrobić w temacie wizuala, to pojawia się poważny opór materii. Na ogół słyszę "nie chce mi się, nie mam czasu, rodzina, obowiązku, etc.". Jasne - rozumiem to i szanuję. Ale... samo się nie zrobić. Każdy wchodząc na forum ma takie same możliwości. Forum wygląda tak, jak piszące na nim osoby. To, że wizualowcy nie bardzo mają charyzmę, żeby działać na dłuższą metę, to już coś, jak stała w matematyce, czy fizyce Adam_Jesion Dla przykładu, żeby nie być gołosłownym - dzisiaj 2 osoby odmówiły mi udziału w fajnym projekcie związanym z obserwacjami lornetkowymi. Shit happens... mariogda Widzisz Adam, dlatego ja na przykład realizuje pewne projekty we własnym zakresie i nie oglądam się na innych. Co prawda nie są to wypady pod nowozelandzkie niebo i relacje z obserwacji z południowej półkuli ale coś robię. Zakres oczywiście dość skromny (robię sam) ale pewne umiejętności mam i próbuję coś zdziałać ... z resztą podejrzewam, że podobnie i Ty... Astropolis przecież powstało i działa, Astromarket też i cokolwiek innego co ponadto stworzyłeś. P.S.... co do wizualowców, to ni... Adam_Jesion Trzymam kciuki za powodzenie Twoich projektów, bo najważniejsze jest "coś robić". Hej. mariogda I ja trzymam kciuki :-)... mam nadzieję, że trafisz na osoby równie wytrwałe i chętne by coś robić i coś osiągnąć jak Ty. ekolog Ciekawe to co napisałes Adamie o tym projekcie. Dorzuć coś o tym pomyśle. Ostatnio przypadkiem poznałem osobę co ma niezły teleskop ale przyznała, że z braku czasu najczęściej obserwuje ... lornetką. Czyli jest to jakiś kierunek. A kto ci odmówił? Janko? Łysy? niech ja go dorwę! dobsonme Jak sobie jednej nocy łyknę 50 galaktyczek to potem co najwyżej mogę przedstawić ich listę i pochwalić się która była najsłabsza. Ani się człowiek tak nie angażuje w jeden obiekt jak przy fotografii, ani nie ma za bardzo co pokazać. wimmer Szkoda, że nikt nie wziął pod uwagę, że wizuala nie da się "zrobić" zdalnie, siedząc w domu przed kompem. Albo chociaż w pokoju obok, gdy sprzęt stoi na balkonie, w obserwatorium pod dachem czy innej budce, a potem jak pogoda gorsza to go obrobić. Dobry wizual wymaga wielogodzinnego stania w polu. Głowna przeszkoda to trochę lenistwo szuu odpowiednikiem zdalnego wizuala jest oglądanie fotek zrobionych przez innych :-D ekolog Ale Ty to cienias jesteś. Toż w tym wątku Jesion zapodał akcję pro-lornetkową! To jest 3D! Widziałeś tu na forum zdjecie do oglądania 3D?? Może jeszcze każdy forumowicz gratis okulary 3d dostanie od Adama i Jazza? wimmer Szuu, genialne stwierdzenie ekolog Yes. Wszystkich pogodził. Niemniej (tak powaznie) to ekran nigdy nie da takiej rozdzielczości jak, niekiedy, optyka {sic!} wimmer Ale wizual nie sięgnie nigdy tak daleko jak foto. Adam_Jesion Etam, ale chrzanicie. Żeby zrobić jedno pieprzone zdjęcie ze zdalnego obserwatorium, trzeba przerżnąć 2 lata na konfigurację sprzętu. Dawno nie słyszałem takiego mitu, jakoby wizual wymagał więcej czasu od astrofotografii ekolog ale takich kulek czy Łysego jak przez optykę to na żadnym monitorze nie zobaczysz. Kulki ... żyją ... nawet w Twoim SC5 wimmer Zależy czego kto wymaga Moim zdaniem astrofoto jest po prostu lepsze od wizuala. Astrofoto sięga dalej, głębiej. Nawet mocno średnia fotka ze średniej sesji ucieszyłaby obecnie moje oczy bardziej niż wielogodzinne oglądanie szarości małych kłaczków. I jeśli przy tym mógłbym poczuć więcej komfortu, usiąść w ciepłym miejscu, to nie ma się nad czyym zastanawiać. Astrofoto jest rewolucją. Coś jak porównanie fotografii cyfrowej do analogowej. Kto jeszcze chce stać w ciemni i moczyć papiery w ch... wimmer ... w chemii, gdy w tym czasie może w fotelu wrzucać fotki na kompa z kawą w dłoni. Astrofoto oznacza rozwój i dążenie do doskonałości, przy czym wizual może być pogonią za wyśnionymi rzeczami, które astrofociarze ziścili już lata temu. Jeśli w ciągu najbliższych lat będę pielęgnował swoją pasję astronomiczną, to zdecydowanie postawię na astrofoto. Ileż lat można oglądać tąż niewyraźną szarość kłaczków Adam_Jesion No to teraz Ci się dostanie od wizualowców ekolog OloBoga... A ile Ty obiektów sfocisz wieczorem jak już pogoda przyjdzie? mariogda hehe... dyskusja na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia na Wielkanocą. Idąc tokiem rozumowania kolegi Wimmera nie trzeba iść na koncert live, bo po co stać i marznąć w oczekiwaniu na gwiazdę wieczoru, skoro to samo można obejrzeć w TV w ciepełku i przy dobrym piwku mariogda owszem astrofoto "widzi" więcej i dalej, tu się zgodzę ale nie oddaje tej prawdziwej strony obserwacji astronomicznych, tej atmosfery itd... Jak to mówią "jeden lubi pomarańcze a drugi jak mu nogi śmierdzą" ;-) ekolog Aż sprawdziłem Twój gender - facet! Przy jasnych obiektach (gwiazdki, planety, łysy) sprawa nie jest taka oczywista - zależy może od seeingu. Szuu ... walnij im ! wimmer Mariogda, nie oceniaj mnie. Jestem wizualowcem od ponad 10 lat. Po 10 latach "wizualowcowania" można wyciągnąć pewne wnioski A porównując do koncertu owej gwiazdy. Owszem można czekać w deszczu na występ gwiazdy i widzieć np. plecy innych ludzi, a samą gwiazdę bardzo mało. Można również obejrzeć w domu, ale załóżmy, że sami nagraliśmy film, oglądamy go w dobrej jakości i słuchamy na dobrej jakości głośnikach. Wiesz astrofotografia nie polega na oglądaniu czyichś fotek, a na po... wimmer ...podnoszeniu swoich umiejętności, pokonywaniu pewnych granic, wyznaczaniu nowych. I oczywiście, zawsze szanowałem, będę szanował wizual. Nawet jeśli stanę się kiedyś dobrym astrofociarzem, to raz na jakiś czas będę nadal 'stargazingował' Naprawdę. mariogda Drogi kolego, ale ja wcale Cię nie oceniam i bardzo proszę nie odbieraj mojej wypowiedzi jako atak na Ciebie :-). To jest luźna dyskusja i każdy podaje swoje argumenty . Swoją drogą wiedz, że ja również powoli wgryzam się w temat astrofotografii ponieważ jest to też poniekąd forma obserwacji . Robię małe kroczki, trochę obrabiam materiał, zbieram sprzęt ... mariogda ... wykorzystuję to co mam i podobnie jak Ty staram się podnosić swoje umiejętności i pokonać kolejne granice ... nie porzucając przy tym obserwacji wizualnych z koleżankami i kolegami z naszej 3miejskiej grupy :-). Pewnych rzeczy - jak mówiłeś wcześniej - niestety nie da się zaobserwować przez teleskop... i trzeba użyć innych narzędzi ... w tym astrografu. szuu astrofoto daje większy zasięg? no nie wiem, w wizualu patrzy się na obiekty odległe o miliony lat świetlnych a w astrofoto na obiekt oddalony o kilkadziesiąt centymetrów ;-) Adam_Jesion Zapominacie o ważnym aspekcie astrofotografii - dziele tworzenia/kreacji, na widok którego potem mdleją białogłowy. mariogda Cóż, właśnie, albo wykorzystujemy astrofotografię do wzbogacania galerii zdjęć i wywoływania omdleń u pań albo do prowadzenia bardziej dokładnych obserwacji wimmer Spoko, Mariogda Z mojej strony jest zawsze okej. A co do tematu: Obecnie astrofoto zaczyna łamać kolejne granice. Tu już nie tylko chodzi o robienie kolorowych zdjęć kolorowych mgławic ku zadowoleniu oglądających. Tu się poważne rzeczy dzieją, komety, asteroidy są odkrywane. Uderzenia w Jowisza, jakichś małych meteorów w Księżyc. Potem ludziska czytają na zwykłych portalach, że ktoś zarejestrował uderzenie w Jowisza, i myślą, że to jakies kosmiczne urządzenia widzą takie rzeczy... A t... wimmer a to astrofiaciarze A sprzęt tanieje i powszechnieje, i macha łapką - kup mnie, zacznij astrofoto. Widać ramiona w galaktykach, obiecuję! Któż nie myślał, czy by się nie skusić mariogda Wimmer no to okej :-). A w temacie ... widzisz i to jest to o czym mówiłem w odpowiedzi na wpis Adama, astrofotografia może być wykorzystywana do poważniejszych przedsięwzięć - do zaobserwowania pewnych wydarzeń, których uchwycenie zwykłym teleskopem będzie trudne lub wręcz niemożliwe. Wykonując serię zdjęć np. Księżyca i dzięki ich późniejszej analizie można uchwycić drobne meteoryty od momentu w którym zbliżają się do tarczy Księżyca aż do chwili samego uderzenia. Oczywiście TV powie... mariogda Oczywiście TV powie, o samym uderzeniu, ale my możemy prześledzić trasę przelotu, określić kierunek, prędkość czy też rozmiar... itd Adam_Jesion co więcej, dodatkowa robotyzacja obserwatorium otwiera kolejne pole do popisu, bo w tym tkwi klucz do badań astronomicznych. Adam_Jesion czy to zmienne, czy egzoplanety, SN, czy inne zjawiska, wymagają sporej ilości powtarzanych "zbiorów" danych. Tylko ta pogoda... dobsonme Astrofotografia zabiła wizuala. Kiedyś banda nawiedzeńców przeczesywał teleskopami całe niebo noc po nocy, po nocy i po nocy. Dziś robot-teleskop robi cyk, porównuje zdjęcia i dokonuje odkrycia. Za kilka lat nie będzie już żadnej możliwości dokonania odkrycia przez pana Nobody. Zgadzam się, że foto jest lepsze, sięga dalej i pokazuje to czego wizualnie zobaczyć się nie da. Ale stojąc przy okularze teleskopu i patrząc na marną kropkę będącą w rzeczywistości kwazarem oddalonym o 13,1 mld l.ś. d... dobsonme doświadcza się uczucia zjednoczenia z Wszechświatem, którego nie da się doznać patrząc w monitor. I to według mnie jest istota wizuala. mariogda dobsonme - zgodzę się z Tobą i jednocześnie się nie zgodzę. Pierwsza kwestia to masz rację, w dzisiejszych czasach (czasach Light Pollution i aparatów/kamer cyfrowych) zwykłe obserwacje powoli odchodzą do lamusa i co raz trudniej coś odkryć, ale odkrycia się zdarzają. A teraz druga strona medalu - astronomia to nauka i (jak każda nauka) rozwija się wykorzystując do tego zdobycze najnowszej technologii. Ma to służyć odkrywaniu i badaniu co raz to odleglejszych zakątków wszechświata. Poprzesta... mariogda Poprzestając jedynie na obserwacjach wizualnych takie dziedziny jak radioastronomia lub astronomia rentgenowska nie miałyby racji bytu a dodatkowo z roku na rok musiałbyś kupować co raz większe lustro ekolog To jest "dziwne" rozumowanie. Realne jest takie: Jaka frajda w przeliczeniu na zainwestowną złotówkę. Nie każdy ma tatusia siedzącego na górze złota. Księżyc na pewno a gromady i planety być może też dają radę zawalczyć dostępnymi wrażeniami z fotką. A kasy dużo mniej trzeba na syntę 8 na dobsonie. Sk909az3 też potrafi Łysym zauroczyć. A i plejady w lornetce mariogda Hmm, wiesz, to jest rozumowanie albo mało trafne albo bardzo trafne. Zależy czy podchodzisz do tematu dla zabawy czy jednak chcesz coś więcej wskórać Swoją drogą tatuś z górą złota zapewne wolałby kupić dziecku XBOXa dla świętego spokoju niż zawieźć pociechę na nocne obserwacje nieba dobsonme To jest ewolucja i byłbym głupcem gdybym się jej sprzeciwiał. Niedługo sieć teleskopów pokryje niebo mapując każdą gwiazdę, galaktykę, planetoidę, supernową i kometę. Dinozaury muszą wymrzeć żeby ustąpić miejsca lepiej przystosowanym gatunkom. Rozumiem, ale przykro mi, mnie żywej skamieniałości, że dobsonme staję się niepotrzebny. ekolog a co Ty się tak od razu poddajesz? Żadną fotką nie dorównają (efektem) Łysemu, Słońcu,Saturnowi, a nawet Rozbitej gromadzie kulistej w wizualu. No może to ostatnie akurat nie 8-ką Adam_Jesion Hej - ale dlaczego stawiacie jedno w opozycji do drugiego? Zrobotyzowane obserwatorium może pracować zawsze, kiedy jest tylko pogoda, a w wizual możemy się bawić wtedy, kiedy możemy i mamy na to ochotę. Problem w tym, że ja, dla przykładu, ostatnio mam tak mało czasu, że gdybym nie zbudował wcześniej obserwatorium, to z astronomią nie miałbym nic już wspólnego. Proza życia. Adam_Jesion A same teleskopy do wizuala są bez sensu. Jeżeli już coś mam robić, to rozwinąć umiejętności obserwacji lornetką. To ma sens, bo wspiera ten lekki, romantyczny duch stargazingu, o którym tak często się wspomina. Do poważniejszych rzeczy teleskop i tak się nie nadaje, a odbiera astro całą frajdę wimmer Moim zdaniem jest to bardzo trafne rozumowanie. Ja skłaniam się. Rozwój, sięganie dalej, uwiecznianie - astrofoto. Zatrzymanie ducha obserwacji na zawsze, poczucie jedności z kosmosem - duża, dobra lorneta, wygodny leżak i śpiwór. Lornetka, którą możesz zabrać zawsze i wszędzie. Nie musisz pakować 50 kg gratów na 3 h przed wyjazdem. I nie będzie ci żal, że się nanosiłeś a przyszły chmury. I ewentualnie na balkon małe SCT. Ot tak pod dom. Na Księżyc, Saturna czy Jowisza. ekolog Exec napisał, że klasyczne gromady kuliste powaliły go na kolana w dobsonie Freberta. Ponadto największym (najtańszym) dobrodziejstwem astro-amatorów jest Księzyc, M44 i M45. Więc zaczynać warto od .... ?!! szuu wszystko pięknie ale czemu to jest w statusie a nie w wątku? :-P ekolog Zgadzam się z Szuu. Prosimy Moderatorki i Moderatorów o zmienienie tego w wątek! Gra jest warta świeczki. Tu chodzi o fundamentelny spór o klasyczną i nie klasyczną drogę rozwoju astro-amatora! mariogda no właśnie ... nie potrzebnie rozpocząłem temat w statusie. Jak się okazało jest bardzo rozwojowy. szuu ilu informatyków potrzeba żeby zmienić żarówkę... wróóóć! żeby zrobić skrypt kopiujący wypowiedzi statusowe do normalnego wątku z zachowaniem autorów i czasów wypowiedzi? wimmer Jednego... Pozostaje kwestia czasu i ceny Lysy Myślę, że "wysyp" w zakresie astrofoto wynika głównie z większej dostępności taniego sprzętu który że się tak wyrażę "trafił pod strzechy". Trudno mi się tu zgodzić z wyrażonym tu poglądem, że w astrofoto "widać więcej". Tym kierunkiem myślenia mógłbym napisać że po cholerę w ogóle bawić się w astrofoto skoro mamy zdjęcia z Hubble'a;). Astrofotografia po prostu jest pewnym rodzajem NAMACALNEGO kolekcjonowania oraz satysfakcją z osiągniętych efektów - jednym to potr... Lysy potrzebne - innym nie Pozostaje jeszcze problem z czasem jaki możemy przeznaczyć na sesje - astrofotografia wymaga znacznie większego zaangażowania w stosunku do obserwacji wizualnych. Dal mnie żadna zabawa w processing nie zastąpi gapienia się "na żywioł" w niebo dobrym sprzętem. To są różne klimaty po prostu.
  10. 1. PROLOG Dziś mija dokładnie 3 lata od mojej pierwszej obserwacji teleskopowej, którą prowadziłem na własnym sprzęcie. Dokładnie w sylwestra - 31 grudnia 2009 roku w godzinach wieczornych, zamiast przygotowywać się do balu, oglądałem częściowe zaćmienie Księżyca o fazie maksymalnej 8%. Wrażenia, których nie zapomnę do końca życia.Czułem wtedy, że całe niebo się przede mną otwiera, a ja mam sprzęt pozwalający na to żeby sprawdzić co tam tak naprawdę się dzieje. Teleskop przez który oglądałem to niebo nazywał się Opticon i już nie pamiętam, ale chyba był plastikowy. Miał średnicę soczewki 6cm i ogniskową 900mm. Dostałem go kilka dni wcześniej pod choinkę. Pamiętam, że kosztował tyle za ile dziś nawet słabego okularu się nie kupi... ale to nie miało znaczenia... Jednak moja przygoda z astronomią zaczyna się kilka lat wcześniej... w sierpniu 2003 roku. c.d.n
  11. Dawno, dawno temu za górami, za lasami gdzieś około 2004 a może 2005-mego roku... na pewno była to wiosna lub lato, bo przeżyłam moje pierwsze obserwacje całą noc bez trójwarstwowego kombinezonu ocieplanego Właśnie przeżywałam mały kryzys przy podsumowaniu dokonań mojego żywota i doznałam szoku widząc jak szybko życie przemija... doszłam do wniosku, że... teraz czas na mnie i moje pasje, zanim zamkną wieko. Ponieważ od dziecka fascynowała mnie astronomia (każdej gwieździstej nocy napawałam się widokiem gwiazdozbiorów, najczęściej Oriona) oraz astrofizyka, na pierwszy ogień poszedł pomysł z oglądaniem przez własny teleskop tych wszystkich galaktyk... Odpaliłam komputer i weszłam na AstroForum... i utknęłam tam na dobrych kilka lat Początki były ciekawe... nauczyłam się odróżniać newtony od tripletów, dowiedziałam się, że nie długość jest najważniejsza, a średnica... no i się zaczęło, zadzwoniłam do Mirka (producent Taurusów) w celu zamówienia mojego pierwszego teleskopu... Cenę samego teleskopu przełknęłam... jednak kiedy dowiedziałam się o cenach porządnych okularów, odleciałam Na szczęście Mirek cierpliwie tłumaczył, co i jak i doszło do zakupu W międzyczasie zostałam zaproszona na obserwacje przez grupę astrozapaleńców z mojej okolicy i tam po raz pierwszy widziałam coś przez teleskop... w sumie to nie było takie tam coś, ale Jowisz z księżycami, jeszcze na jasnym niebie, lekko falujący, ale... wspomnienia pozostaną na zawsze Do tego wspaniała atmosfera współoglądaczy, którzy cierpliwie całą noc uczyli mnie jak skacząc po gwiazdkach wcelować w najlepsze Messiery... To były niezapomniane noce i wtedy wiedziałam, ze znalazłam coś, co zawsze będzie mi ładowało bateryjki, coś co pozwoli mi się zdystansować do wielu spraw z życia codziennego i pomoże mi wytrwać Od tego czasu wiele nocy spędziłam sam na sam z moim teleskopem i przeżyłam mnóstwo uniesień, związanych z obserwacjami pod ciemnym niebem. Na AstroForum i pozostałych forach odnalazłam mnóstwo wspaniałych ludzi, z wieloma do dziś jestem w stałym kontakcie, powstały piękne przyjaźnie. Zloty astro to kolejny rozdział i to potężny, gdzie skokowo wręcz można połknąć olbrzymią porcję wiedzy od bardziej zaawansowanych astroamatorów i pomacać wspaniałe astro sprzęty... Podczas aktywnej fazy działania w branży astro, przeszłam chyba wszystkie astro choroby, w tym dwucalicę złośliwą, ostrą fazę astrofoto, która obecnie zaleczona czeka na zakup sprzętu do fotografowania... wiec wiernie pozostaje przy wizualu póki co Od kilku lat mała przerwa astro w moim życiorysie i brak czasu na wyjęcie teleskopu z domu, jednak czasy te mijają i jestem pewna, ze w tym roku na gwiazdkę, zapiszę tu wiele postów obserwacyjnych, ponieważ otrzymam dostęp do mega czarnego nieba Norweskiego, pod które mój ponad 11calowy Taurus został stworzony Nie ukrywam, że jestem ogromnie podekscytowana i liczę na mega aktywność Słonka i na wspaniałe zorze, abym mogła uświetnić swoimi materiałami ten wątek pozdrawiam starą ekipę i wszystkie nowe osoby w naszej astrospołeczności Ori2711
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.