Jump to content

Wesołe miasteczko i inne


Recommended Posts

"Wesołe miasteczko"

 

Wczoraj wieczorem zapowiadała się pogodna i ciepła noc. Postanowiłem więc spędzić ją pod gwiazdami przede wszystkim na obserwacji zmiennych. Gdy już zapadł zmrok wyszedłem na balkon i zamarłem w bezruchu. Jakieś 500 metrów od mojego domu na dużym placu przed miejscowym małym osiedlem rozlokowało się wesołe miasteczko. I mogło by tam stać, gdyby nie to, że było pięknie oświetlone, a przy okazji całe "moje" południowo-zachodnie niebo :angry:. Już w tym momencie wiedziałem, że nie mam się co porywać na poszukiwanie nowej w Tarczy. Dwa dni wcześniej widziałem ją bardzo słabo, a jej jasność szybko malała. Zastanawiałem się, czy wogóle rozpocząć obserwacje, ale skoro już wyszedłem na balkon, to postanowiłem spróbować. Wystawiłem więc Taurusa 270, a pod ręką miałem lornetki BPC 7x50 oraz Sky Master 12x60. Gołym okiem w pobliżu zenitu widziałem gwiazdki do ok. 4,5 mag. co jak na moje warunki jest słabym wynikiem. Wesołe miasteczko "wygasiło" mi słabsze gwiazdy. Zasięg miałem o 0,5 - 1 mag. słabszy od przeciętnego.

 

"Zmienne"

 

Jak zwykle obserwacje rozpocząłem od R CrB. I jak zwykle świeciła sobie raźno, ani myśląc zmniejszyć jasność. Spojrzałem więc Taurusem na T CrB. Ta gwiazda nie ma natomiast ochoty pojaśnieć i wciąż jej blask waha się w okolicach 10 mag. Dlaczego zaczynam od tych dwóch gwiazd wiedzą Ci, którzy obserwują zmienne. Potem oceniłem kilka miryd i innych gwiazd. SS Cygni po ostatnim długim wybuchu "śpi" i świeci jako obiekt 12 mag. W dosyć głębokim minimum jest R Scuti.

Po 21 miałem obserwować zaćmienie Z Vul, ale zaczęła zbierać się mgiełka, a na teleskopie pojawiły się drobne kropelki wody. Wiedziałem, że wkrótce zacznie mi zaparowywać okular, a ponieważ byłem zmęczony zrezygnowałem z dalszych obserwacji.

 

"Sky Master 12x60"

 

Obudziłem się po 2:30 i zerknąłem za okno. Zamglenie jakby się zmniejszyło i zew gwiazd wezwał mnie do dalszych obserwacji :). Tym bardziej, że wesołe miasteczko nie było już tak jasno oświetlone, a przejrzystość powietrza jakby się poprawiła. Powróciłem do zmiennych (miryd). Gdy dotarłem do Miry postanowiłem sprawdzić w jej rejonie zasięg lornetki Sky Master 12x60. W rejonie Cudownej w miarę wyraźnie widziałem gwiazy o jasności 4 mag. Wysilając wzrok dostrzegłem (ledwo, ledwo) gwiazdę o jasności 4,9 mag. Przez lornetkę 7x50 dostrzegłem gwiazdki o jasności do ok. 8,2 mag., a przez 12x60 gwiazdki do ok. 9,0 mag. Obserwację prowadziłem z ręki. na statywie zapewne dorzuciłbym po ok. 0,5 mag.

Jeszcze podczas obserwacji wieczornej sprawdziłem pole widzenia Celestrona. Przymierzając do gwiazd w Koronie Północnej oceniłem go na trochę mniej niż 5,7°, a więcej niż 5,2°. Najprawdopodobniej jest to ok. 5,4-5,5° (według "papierów" 5,7°).

Lornetka daje dobre, prawie punktowe obrazy gwiazd od centrum pola widzenia do ok. 0,75-0,8 promienia. Potem pojawia się wyraźna koma. Można powiedzieć typowy obraz dla tej jakości lornetek. Ani lepszy, ani gorszy. Z tym, że muszę jeszcze minimalnie poprawić jej kolimację, gdyż mam wrażenie, że obrazy są lekko rozdwojone (ale na to muszę mieć więcej czasu).

 

"Taurus i planety"

 

Dotychczas obserwując planety korzystałem z zooma Vixena 8-24 mm. Nawet z ogniskową 8 mm obrazy planet były zbyt jasne i powstawały pewne słabe odbicia. Postanowiłem więc zakupić okular o krótszej ogniskowej. Sugerując się testem okularów planetarnych miałem kupić Vixena LV 6 mm. Ale czytając opinie o okularach natknąłem się na pozytywne głosy dotyczące ortoskopów. Ponieważ nie wiedziałem, który wybrać zaszalałem i zakupiłem oba :rolleyes:.

Planety miałem obserwować już przed świtem, ale nagle po czwartej zamglenie zaczęło zamieniać się w mgłę i w pośpiechu poszedłem po okulary. Mgła gęstniała bardzo szybko i gdy patrzyłem na Marsa z przejrzystości 5 mag. zrobiło się 3 mag. a po chwili 2 mag. Z jednej strony wytłumiło to blask planety, z drugiej nie mogę w pełni ocenić okularów. Na pewno dały lepszy obraz niż Vixen zoom przy 8 mm. Ale który z tych dwóch (LV 6 mm, ortoskop 6 mm) dał lepszy, nie powiem. Były bardzo porównywalne. Praktycznie widoczne te same szczegóły tarczy i ta sama barwa i natężenie blasku. Okazało się, że obserwacja ortoskopem wcale nie jest taka uciążliwa w porównaniu do lantana. Problemem było tylko szybkie "uciekanie" planety z pola widzenia i w mniejszym stopniu ustawianie ostrości przy zmianie okularów. 6 mm dawało mi powiększenie nieco ponad 200x.

Chciałem jeszcze sprawdzić obraz Saturna, ale musiałbym przenieść Taurusa w miejsce, gdzie padało światło z pobliskiej latarni. Poszedłem sprawdzić jak przedstawia się sprawa i okazało się, że mgła + latarnia = brak Saturna. Ponieważ planeta była około 15-20° od żarówki, to pomarańczowe światło lampy tak rozświetliło mgłę, że Saturn był gołym okiem praktycznie niewidoczny. Dostrzegałem nieco dalej położone "bliźniaki" (Kastora i Polluksa). Zrezygnowałem więc z obserwacji. Na Saturna przyjdzie jeszcze czas :Salut:.

Link to comment
Share on other sites

Okazało się, że gdy znikły zamglenia, światła wesołego miasteczka już mi tak bardzo nie przeszkadzają. Tym bardziej, że częściowo wygaszane są na noc.

 

Ostatniej nocy ponownie porównywałem obrazy Marsa oglądane przez Taurusa 270 z zastosowaniem okularów:

 

Swann 33 mm - pow. ok. 40x - szkoda pisać - przy tak światłosilnym teleskopie i takim DS-owym okularze z Marsa powstała mała czerwona latarka świecąca prosto w oko :D.

Vixen 8-24 mm (przy ogniskowej 8 mm) - pow. ok. 160x - już znacznie lepiej, widać pewne szczegóły na tarczy planety, ale obraz Marsa wciąż stanowczo za jasny.

Vixen LV 6 mm - pow. ok. 200x - już dobrze - widać szczegóły na tarczy, ale wciąż obraz trochę za jasny

Genuine Ortho 6 mm - jak wyżej - praktycznie nie zauważam różnicy - i co mnie jednak zaskoczyło komfort obserwacji wcale nie jest taki zły (w porównaniu z lantanem mała różnica - przynajmniej jak dla mnie)

 

Chyba dokupię ortoskop 5 mm, ale jeszcze muszę obejrzeć Saturna. Na nim według mnie lepiej testować okulary.

Link to comment
Share on other sites

Noszę się z zamiarem kupienia okularu ok. 6 mm.

Brałem pod uwagę LV6mm ortho 6mm i ewentualnie 24~8 zooma.

Mam teleskop 150/750 do DSów i okular 6mm dawałby ok 125x powiekszenie. Chciałbym nim obserwować gromady kuliste i takie DSy, które jeszcze dadzą się obejrzeć przy tym powerze, ale także planety - chociaż na nie ten teleskop nie jest "przewidziany"

Doradź mi jaki okular kupić Ortho jest sporo tańszy(300) a czy Vixen z LER 20 jest wart swojej ceny (440)?

będę wdzięczny za odpowiedź

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ojej, dopiero dzisiaj zauważyłem to zapytanie, kiedy powróciłem do tego wątku. Pewnie jest już nieaktualne, ale na wszelki wypadek napiszę.

 

Gdybym miał tym okularem obserwować tylko planety to raczej wybrałbym ortoskop, ale zoom jest bardziej uniwersalny i można nim obserwować praktycznie wszystko, choć oczywiście ma on swoje ograniczenia. Tak więc gdybym miał się zdecydować na jeden okular to wybrałbym zooma.

 

A powróciłem do wątku, bo dzisiejszej nocy miałem okazję pierwszy raz podziwiać Saturna wysoko na ciemnym niebie przez Taurusa. I teraz mogę śmiało powiedzieć, że i do obserwacji planet ten teleskop nadaje się bardzo dobrze. Problemem jest tylko szybka ucieczka obiektów z pola widzenia (montaż Dobsona). O platformie równikowej oczywiście wiem, ale dokupię ją dopiero, gdy zakupię większego Newtona.

 

Obserwowałem krótko, na zakończenie trwającej ponad trzy godziny sesji obserwacji zmiennych i byłem już nieco przemarznięty. Ale dzięki tej krótkiej obserwacji, wiem, że ten teleskop nadaje się także do planet, tylko jest bardzo podatny na wszelkie, nawet niewielkie turbulencje. Tym razem był dokładnie wychłodzony (stał ponad 6 godzin na balkonie), a i otoczenie było na tyle wyziębione, że nie było widać wyraźnych ruchów powietrza. Niestety zimno i lekiki wiatr wygoniły mnie z balkonu :(. Popatrzyłem jeszcze na Marsa i kilka eM-ek, w tym pięknie prezentującą się M 42 :).

 

Mogę jednak powiedzieć, że daje lepsze obrazy Saturna niż Synta 200/1000, którą miałem. Do Marsa natomiast 6 mm to trochę za dużo. Planeta jest zbyt jasna.

 

Planety obserwowałem okularem LV Vixen 6 mm, a DS-y Swanem 33 mm

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 135 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.