Jump to content

<<MOJA PLATFORMA PARALAKTYCZNA>>


frebert
 Share

Recommended Posts

No... Panowie... składam wszystkim szczere gratulacje... Jestem poważny jak śmierć i nie będę udawał, że jako pierwszy rozpoczynam ten temat. Ale powaga ma też swoje granice... rozpocznę więc tak, jak w starym dobrym MANIFEŚCIE z przed lat:

 

Dobsoniarze wszystkich forów astronomicznych, łączcie się!

 

Widmo krąży po forach astronomii amatorskiej – widmo wygodnych i przyjemnych obserwacji. Ale wszystkie wredne potęgi natury połączyły się w świętej wojnie przeciw temu widmu: przyroda wewnętrzna wytoczyła ciężką głupotę widoczną w jałowych kłótniach; a przyroda zewnętrzna sprawiła, że płaszczyzny obrotów Ziemi i montażu dobsona nie są równoległe.

Dwojaki wniosek wypływa z tego faktu. Musimy zacząć ROZMAWIAĆ. Czas więc najwyższy, by rozpocząć merytoryczną dyskusję O PLATFORMIE PARALEKTYCZNEJ. :flower:

 

Platformę nabyłem od jej konstruktora - Leszka Jędrzejewskiego. Fotografie, opis sprzętu i instrukcje obsługi są dostępne na jego stronie domowej w dziale „astronomia”. Pierwsza znana mi recenzja autorstwa Domka jest zamieszczona na forum „astromaniak” w dziale „recenzje użytkowników”. W poniższym tekście nie zamierzam powtarzać zamieszczonych tam treści i zachęcam wszystkich do ich samodzielnej lektury (a skoro podawanie linków okazało się ostatnio kontrowersyjne, odsyłam wszystkich do wyszukiwarki – przez Google widać wszystko!).

Ponieważ nie czuję się kompetentny w sprawach technicznych, nie napiszę klasycznej recenzji. Opiszę tylko swoje własne subiektywne wrażenia wg wyróżnionych kryteriów.

Mobilność. Platforma (7-8 kg, 700x600x150mm) bez większych problemów daje się upchnąć do samochodu, w którym zmieścił się już średniej wielkości newton na montażu dobsona.

Zasilanie. Konstruktor przystosował urządzenie do poboru mocy z trzech źródeł. Jeśli mamy w zasięgu przedłużacza gniazdko 230V, stosujemy zasilacz. Jeśli nie ma gniazdka – to łączymy lekki akumulator 12V lub włączamy się do zapalniczki samochodowej. Wszystkie niezbędne przewody, zasilacz i akumulatorek są na wyposażeniu platformy.

Czas ustawienia platformy. Pierwszy raz zajęło mi to ok. 20 minut. Po kilku próbach, bez większego pośpiechu, precyzyjne ustawienie platformy trwało już tylko10 minut.

Trudność prawidłowego ustawienia platformy względem osi świata. Nie będę wchodził w szczegóły, które są przedmiotem szczegółowej instrukcji obsługi. Przy pierwszym podejściu cała procedura może się wydać dość skomplikowana. Trzeba skoncentrować się na załączonych rysunkach i nie kombinować! Tak więc – nie ważne, że nie widać oczywistego związku między przesuwaniem południowego wspornika w kierunku wschodnim a wertykalną korektą ustawienia platformy. Zdroworozsądkowe rozumowanie jest tu bez znaczenia. Warto ściśle trzymać się instrukcji, a wszystko będzie dobrze – jak nie przy pierwszym, to przy drugim, a najdalej przy trzecim podejściu.

A tak na pocieszenie: nawet przy partackim ustawieniu platformy - co przydarzyło mi się za pierwszym razem - nie było aż tak źle. Przy powiększeniu x38 okularem Erfle’a obserwowane obiekty utrzymywały się w centrum pola widzenia przez ok. 15-20 min, a i później ich przesunięcie nie było znaczne. Eksperyment powtórzyłem przy powiększeniu x120 okularem SWA. Tym razem komfortowa obserwacja trwała ok. 12 min. Wniosek - do wizualu nawet zgrubne ustawienie w zupełności wystarcza. Po precyzyjnym ustawieniu – a to może zająć na początku trochę więcej czasu - obiekty nie opuszczają centrum pola widzenia przez 40 min. Pełny cykl pracy platformy trwa ok. 1h 15’.

Drgania obrazu. Niestety, ustawiony na platformie klasyczny newton jest podatny na rezonans. Stwierdzam to na przykładzie Synty 200/1200. Nie sądzę, by problem ten występował w przypadku teleskopów o konstrukcji ażurowej (np. typu Taurus). Drgania obrazu są zupełnie bez znaczenia przy obserwacji typowych DS. Nie zauważyłem ich oglądając m.in. M31, Blue Snowball, M57. Wyszły na jaw dopiero podczas obserwacji Marsa. Ostatecznie jednak okazało się, że można je wytłumić do zera. Należy ustawić w jednej osi punkty ciężkości teleskopu i górnej płaszczyzny platformy a następnie maksymalnie dociągnąć zaciski pionowej regulacji montażu dobsona. Najprostszy test poprawnego ustawienia polega na sprawdzeniu - przed zasprzęgleniem napędu – czy obciążenie platformy teleskopem nie narusza symetrii jej spoczynkowego położenia i czy swobodnie, bez wyczuwalnego oporu można zmieniać to położenie. Warto jednak zastanowić się nad precyzyjnym oznaczeniem miejsca styku montażu i platformy. Z pewnością skróci to czas przygotowywania do obserwacji.

Wygoda obserwacji. Nie ma o czym gadać. Same plusy. Nie trzeba już gonić uciekających obiektów po niebie. Dodatkowo platforma poprawia ergonomię średnich teleskopów - wyciąg okularowy jest 15-20 cm wyżej.

Asrtofoto. Nie mam żadnych doświadczeń. Wiem, że pierwsze testy wypadły pomyślnie. Jestem wstępnie umówiony na dwie niezależne próby z Leszkiem J. i z Piotrem Z. Obiektem będzie najprawdopodobniej Mars. Po ich przeprowadzeniu damy znać w tym samym wątku.

 

Wiem, że wśród userów są użytkownicy platform tej i innych konstrukcji. Napiszcie jak się wam spisują..., jak je oceniacie..., jak można je usprawnić itp.

Link to comment
Share on other sites

Poniewaz ostatnie forum o platformie paralaktycznej zamknieto, to bede kontynuowal tutaj.

Potwierdzam, ze platforma paralaktyczna to bardzo duze udogodnienie. Moim zalozeniem bylo przedluzenie czasu obserwacji obiektow w duzym powiekszeniu. Cel osiagnalem konstruujac samemu moja platforme. Nie bylo to bardzo trudne, ani kosztowne, cos okolo 300 pln. okolo 60% ceny to silnik i sterowanie, ktore zlutowalem sam. Jak tylko bede mial wiecej czasu, to napisze jakis raport/przewodnik jak samemu skonstruowac platforme. Na razie jestem otwarty na wszelkie pytania.

 

Na platformie siedzi Orion XT10.

 

Pozdrawiam,

Maciek

Link to comment
Share on other sites

Poniewaz ostatnie forum o platformie paralaktycznej zamknieto, to bede kontynuowal tutaj.

Potwierdzam, ze platforma paralaktyczna to bardzo duze udogodnienie. Moim zalozeniem bylo przedluzenie czasu obserwacji obiektow w duzym powiekszeniu. Cel osiagnalem konstruujac samemu moja platforme. Nie bylo to bardzo trudne, ani kosztowne, cos okolo 300 pln. okolo 60% ceny to silnik i sterowanie, ktore zlutowalem sam. Jak tylko bede mial wiecej czasu, to napisze jakis raport/przewodnik jak samemu skonstruowac platforme. Na razie jestem otwarty na wszelkie pytania.

 

Na platformie siedzi Orion XT10.

 

Pozdrawiam,

Maciek

 

Oooo, byloby super. Jak znajdziesz czas to zrobi taki tekstowo-ilustrowany step by step :) Ludzie beda ciebie na rekach nosic ;):notworthy:

Link to comment
Share on other sites

Nad takim wlasnie myslalem. Poczatkowo chcialem go umiescic na CloudyNights, ale pomyslalem, ze tam i tak maja tego strasznie duzo. Z mysla o tym forum robilem wiec zdjecia podczas procesu budowy. Zrobilem pare udogodnien i wszystko wykonalem przy uzyciu prostych narzedzi. Poniewaz mieszkam w Calgary to jest to taka sama szerokosc geograficzna jak Kielce. Wiekszosc obliczen bedzie wiec prawdziwa.

 

Zabiore sie do tego w ten weekend i mam nadzieje, ze zdaze ;-)

 

Sam na poczatku strasznie sie balem, ze to za bardzo skomplikowane przedsiewziecie, ale okazalo sie prostsze niz myslalem. Mam wiec nadzieje, ze przekona to pare osob do zajecia sie budowa platformy.

Pozdrawiam,

MAciek

Link to comment
Share on other sites

No tak Robert mnie wyprzedził :). Ja czekałem na zakończenie swoich prac.

 

To co mogę dodać do recenzji Roberta.

 

Platformę testowałem przez parę miesięcy. Wykonałem paręnaście sesji obserwacyjnych tylko wizualnych, bo Taurus nie jest przystosowany do astrofoto (za mały backofocus). Nie testowałem też zbyt dokładnego ustawiania na biegun. Zwykłe na oko ustawienie platformy bez kompasu na Polarisa, umożliwiało półgodzinne wpatrywanie się w okular na powiększeniu 180x. W Jodłowie ustawiliśmy w 15 sek. na Polarną, która była gdzieś tam (tu gest machnięcia ręką) i mogliśmy bez problemu prowadzić obserwacje. Leszek dość dokładnie opisał sposób ustawiania na biegun. Platforma jest wyposażona dodatkowo w kompas. Otrzymałem też małą poziomicę. Ale zawsze jest mi zbyt pilno do obserwacji, więc ustawienie jest po łebkach i nie zauważyłem, aby to jakoś negatywnie wpłynęło na utrzymanie obiektu w polu widzenia.

 

Obie części platformy można łatwo rozdzielić. Są skręcone śrubą z motylkami z dwu stron. Jej transport nie przysparza problemów – całość przenosi się w jednej ręce.

Platforma została skonstruowana w zamierzeniu pod teleskopy Syntopodobne, choć Mirek także stawia na niej Taurusy. Aczkolwiek jest to inna wersja platformy. Na mojej ustawiliśmy z Leszkiem samą skrzynię z lustrem i po paru obrotach jedna nóżka zsunęła się z hukiem. Na szybko opracowaliśmy sposób zamocowania poprzez skręcanie skrzyni z platformą. I jak to jest z rozwiązaniami na szybko już w czasie pierwszych obserwacji wyszło parę wad. Po pierwsze trzeba było rozkręcać mocowanie nóżek do skrzyni, celować śrubami, pilnować, aby czegoś nie pogubić, o co po ciemku nie trudno. Dalej dociśnięcie śrubą spowodowało, że teleskop przestał pracować w osi pionowej płynnie. Zwiększyło się tarcie statyczne – ruszenie teleskopu zaczynało się od skoku, a czasami powodowało wręcz wysprzęglanie się napędu.

O ile Robert chwali sobie wyższy wyciąg, to u mnie dla obserwacji w zenicie należało stawać już na palcach. Po przekazaniu uwag Leszek dostosował w prosty sposób platformę. Teraz mam w górnej część przewiercone otwory o rozstawie nóżek teleskopu. Rozstawienie zajmuje chwilę, jest stabilniej, niżej i teleskop chodzi płynnie – po prostu same plusy. Nie sprawdziłem tylko wysprzęglania ze względu na brak czasu ostatnio,

 

Ponarzekałem także na to, że przy stawianiu teleskopu nie podoba mi się bujanie (należy stawiać go, gdy góra jest „na luzie” - podczas ustawiania Dobsa mechanika ma być wysprzęglona, aby przeciążenia nie zniszczyły gwintów). Leszek wpadł na pomysł dorobienia odpowiedniego mocowania, które umożliwia zablokowanie górnej części w dowolnym położeniu. Jest to estetycznie wykonane. Jedyna wada to, że ładna mosiężna gałka trochę mi się ślizga w rękach.

 

Przy dotyku daje się odczuć jak w Taurusie na górnej klatce są odczuwalne drganie od napędu. Testowałem jednak na powiększeniach 260x i 360x obrazy gwiazdek przy włączonym i wyłączonym napędzie i oprócz tego, że zaraz gwiazdka zaczyna uciekać, na moje krzywe oko nie ma odczuwalnych różnic. Jest być może to związane z większą masą Taurusa, a może z tym, że konstrukcja kratownicowa tłumi jednak drgania. Na platformie zaliczona m.in. gwiazdka centralna w M57 i parę galaktyk spoza katalogu NGC/IC.

 

Odnośnie elektroniki, to jestem po prostu dość wybredny (skrzywienie zawodowe). Platforma przeze mnie testowana była jeszcze z poprzednią wersją astropilota. Nie podobały mi się kable, ani sposób obsługi. Nowe platofmay mają już dedykowane sterowniki ze znacznie poprawioną ergonomią pracy. Szczeóły na stronach Leszka. W otrzymanym egzemplarzu narzekałem na słyszalną pracę silnika. Z informacji uzyskanych od autora wynika, że jest to wynikiem pracy tej wersji sterownika na granicy jego wydajności prądowej. Leszek przekazał mi silnik o większej oporności. Nie mogę się podzielić jeszcze wynikami, jest jeszcze nie zamontowany.

Mam parę pomysłów na lifting całości (teleskopu i platformy) i zdecydowałem się na maksymalne pozbycie się kabli, bo chęć używania takich bajerów jest odwrotna do liczby kabli, które trzeba podłączyć. Skończyło się na zakupie tylko mechaniki platformy. Aktualnie pracuję nad kontrolerem platformy ze zdalnym sterowaniem po IRze. Tutaj należą się podziękowania dla Leszka za pomoc w pracach. O wynikach nie długo poinformuję.

 

Wydaje mi się, że z Taurusem do focenia DS-ów platforma nie nadaje się, gdyż przy ogniskowej 1.6m potrzeba już guidingu w dwu osiach a z zasady platforma ma napęd tylko w jednej. Do filmowania planetek jak najbardziej (ale to nie moje zainteresowania). Raczej pozostają krótsze ogniskowe.

 

Na jakiś czas platforma wróciła do Leszka na dostosowanie, a ja poczułem, co znaczy jej brak. Pozwala się skupić na obiekcie, wypatrywać te fainciki, a bez platformy na 180x (u mnie optymalne powiększenie) w orto obiekt przelatywał mi tylko. To jest znaczny KOMFORT obserwacji. Ja wystawiam rekomendację do wizuala.

 

Na razie tyle. Jutro wrzucę zdjęcia modyfikacji pod Taurusa.

Link to comment
Share on other sites

Frebert wpadnijcie oczywiście i zapraszam na testy z platformą do mnie . Zrobimy pomiary z kamerkami CCD . Ciekawe ile sekund pociągnie MX-7C lub SBIGa . Można zrobić pomiary co jedną sek i stwierdzić w którym momencie wystąpi rotacja pola . Może wyniki będą dobrą wskazówką dla kostruktora aby popracował nad prowadzeniem drugiej osi .

 

Zastosujemy Barlowa i Toucamem zrobimy avika planecie Mars która "kusi" wysoko .

 

Jak zwykle obszerne i perfekcyjne opisy Roberta i Tomka . :notworthy:

Link to comment
Share on other sites

Temat platformy jest tym bardziej godny uwagi,ze otwiera mozliwosc zastosowania naprawde duzych zwierciadel Newtonow,ale co stoi na przeszkodzie zeby ustawic duzego Cassegraina na takiej platformie,do komfortowych obserwacji wizualnych i conajmniej planetarnego astro-foto.Tak naprawde,dopiero wynalazek platformy pozwala mi myslec o rzeczywiscie duzym,wlasnym teleskopie.Wyobraznia podpowiada solidniejsza -materialowo-konstrukcje platformy do "solidniejszego" teleskopu,ktorego lustro mogloby sprawic nie lada problem naszym krajowym producentom.Poza tym koszt platformy, przy inwestycji w conajmniej 40cm zwierciadlo dla Newtona,to ulamek ceny calosci,co bardzo,ale to bardzo cieszy!!

Link to comment
Share on other sites

Widzę że koledzy też poszli po rozum do głowy i również robią swoje platformy. Naprawdę konstrukcja platformy nie jest skomplikowana, wystarczy odwiedzić kilka stron w internecie i przepis mamy w ręku.

 

Ja problem z wysprzęglaniem platformy (narazie teoretycznie) rozwiązałem stosując w napędzie solidniejszy gwint trapezowy.

Link to comment
Share on other sites

Moge wsadzic kij w mrowisko? Pliiiis ;)

 

Chcial bym wam zwrocic na cos uwage.

 

Platforma paralaktyczna to faktycznie dobry aparacik dla dobsona i jego usera. Ma czlowiek lustro 8-12" na dobsonie obraz przy wiekszych powerkach ucieka mu, a mikroruchow brak... I tu platforma jest genialna. Wydajemy 1000pln na 8 kilo sprytnie rowiazanych silniczkow i sklejki i wszystko dziala. Jak piszecie latwo to transportowac. Sam widzialem, ze jest to dosyc estetyczne i co najwazniejsze obserwowalem z platforma w akcji i jest OK.

 

Ale jest male ale (przynajmniej dla mnie).

 

8" tuba tej samej klasy jest 800pln tansza na dobsie (w skrajnym wypadku roznica to tylko 500pln), na 10" mamy juz ok. 1350pln Po doliczeniu kosztow napedu (400-500pln) okazuje sie, ze za 200 do 1000pln mamy tube o tej samej srednicy na montazu paralktycznym. W skrajnym przypadku tuba tej samej srednicy z paralktykiem i napedami bedzie tansza od tuby na dobsie i platformie! (MT800)

 

W tym momencie ja to widze tak. Jak masz kupic 8-10" lustro to nie wchodz w dobsona i platforme, na to samo wyjdziesz kupujac tube na glowicy paralktycznej. Gdy masz juz teleskop na dobsonie, sprawa wyglada inaczej. Tutaj platworma paralktyczna to twoje jedyne wyjscie...

 

Oczywiscie im wieksze lustro tym wieksza roznica w kwotach mont. DOB vs EQ i moje dywagacje traca racje bytu, ale jakie ludzie teraz kupuja teleskopy? Co jest w ich zasiegu? 8-10" lustra...

 

Traktujcie moja wypowiedz jako glos w sprawie... nie jak atak na platforme czy mont. dobsona lub jego zwolennikow. Moja idea jest ukazanie, ze przy najpopularniejszych obecnie teleskopach sensowniej jest kupic nowa tube na EQ niz na dobsie z platforma...

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

... Można zrobić pomiary co jedną sek i stwierdzić w którym momencie wystąpi rotacja pola . Może wyniki będą dobrą wskazówką dla kostruktora aby popracował nad prowadzeniem drugiej osi . ...

Hmmmm... Albo ja za bardzo nie rozumiem idei stosowania platformy do Dobsonów, albo rotacja pola nie powinna w ogóle wystąpić. Rotacja pola to chyba przy montażach azymutalnych z prowadzeniem, a tu chyba platforma jest pochylona zgodnie z szerokością geograficzną i oś teleskopu zasuwa równolegle do równika niebieskiego bez "obracania się". Mylę się?

Edited by Lampka
Link to comment
Share on other sites

Producenci sprzetu stosuja inne tuby do Dobsonow, inne do paralaktykow - sa sztywniejsze .

Jak ktos kupi tube na Dobsonie to na ogół po powieszeniu jej na patalaktyku tuba odksztalci sie . Dlatego platformy sa popularne , kupuje sie z braku kasy stopniowo .

Jak ktos chcialby wzmocnic swoja tube to polecam pierscienie do srodka ze sklejki czy plyty co np. 15-20 cm i obklejenie ich szpachlowka zywiczna samochodowa .

Faktycznie to mit, ze 10-12 " to tylko Dobson . Producenci montazy cos takiego swoimi cenami , jakoscia , solidnoscia stosowanych rozwiazan konstrukcyjnych i matrialow to zrobili .

Dlatego trzeba samemu pobawic sie w montaz czy platforme . 50 kg tube pociagnie tak samo maly silniczek , ale pod warunkiem jej dokladnego wywazenia i malych oporow tarcia , strat

Link to comment
Share on other sites

Hmmmm... Albo ja za bardzo nie rozumiem idei stosowania platformy do Dobsonów, albo rotacja pola nie powinna w ogóle wystąpić. Rotacja pola to chyba przy montażach azymutalnych z prowadzeniem, a tu chyba platforma jest pochylona zgodnie z szerokością geograficzną i oś teleskopu zasuwa równolegle do równika niebieskiego bez "obracania się". Mylę się?

I tak i nie :szczerbaty: Rotacja jest przy montażu azymutalnym. Ale taki montaż na platformie to nie w 100% dokładny paralaktyk a i nie azymutalny. Kolegom chodzi pewnie o błędy takiego montażu i to chcą pomierzyć. Ale rozumiem Twoje myślenie - ten błąd bedzie pomijalny jezeli nie pomylą kierunków świata o więcej niz kilka stopni.

Mam w piwnicy małą platformę, na którą montowałem aparaty (bez teleskopu) i robiłem zdjęcia. 20 lat temu to była jedyna tania możliwość zrobienia fotki gwiazd bez poruszenia (wielkiego). Na początku kręciłem ręką :D co 15 sekund ćwierć obrotu śruby. Potem dodałem silnik i miałem 20 min bezobsługowego fotografowania :banan:

Link to comment
Share on other sites

Hmmmm... Albo ja za bardzo nie rozumiem idei stosowania platformy do Dobsonów, albo rotacja pola nie powinna w ogóle wystąpić. Rotacja pola to chyba przy montażach azymutalnych z prowadzeniem, a tu chyba platforma jest pochylona zgodnie z szerokością geograficzną i oś teleskopu zasuwa równolegle do równika niebieskiego bez "obracania się". Mylę się?

 

 

Masz racje Piotrowi się cos pomyliło. Chodziło mu pewnie o to jak długo da się precyzyjnie poprowadzić teleskop na takiej platformie.

 

Mi się wydaje, że generalnie mamy tu do czynienia z dwoma sprawami (platformami):

 

1. Lekka poręczna plaforma z "byle jakim" prowadzeniem tak aby można było w miarę komfortowo prowadzić obserwcje wizualne przez duzego Dobsona. Platforma "za grosze"

 

2. Duża ciężka o precyzyjnym prowadzeniu platforma pod duze lustro tak aby można było robić fotki pod 5 minut. Taka platforma jest zaprojektowana i budowana w Niedźwiadach.

Link to comment
Share on other sites

W tym momencie ja to widze tak. Jak masz kupic 8-10" lustro to nie wchodz w dobsona i platforme, na to samo wyjdziesz kupujac tube na glowicy paralktycznej. Gdy masz juz teleskop na dobsonie, sprawa wyglada inaczej. Tutaj platworma paralktyczna to twoje jedyne wyjscie...

Tylko że jest jedno małe ale. Platforma jest lekka, mobilna i łatwo się ją rozkłada. Montaż paralaktyczny ze statywem dla 8-10" tuby to już dobre 20kg żelastwa i człowiekowi zwyczajnie nie chce się tego tachać z czwartego piętra do samochodu, potem skręcać wszystkich śrubek, a już najgorsza rzecz na świecie to rozkręcanie tego wszystkiego pod koniec obserwacji zgrabiałymi z zimna paluchami. Wiem co mówię, bo już wiele pięknych nocy przespałem zamiast gapić się w teleskop właśnie z tego prozaicznego powodu. Gdybym dzisiaj miał kupować 8-10" teleskop do obserwacji wizualnych, to zainwestowałbym w dobsona i platformę. Wygodniej i taniej, zwłaszcza że w stabilny montaż paralaktyczny trzeba sporo zainwestować.

 

Co do rotacji pola, to o ile dobrze rozumiem ideę działania platformy, musi ona występować, gdyż płaszczyzna platformy jest nachylona do poziomu pod niewielkim kątem. Rotacja będzie pewnie nieco mniejsza niż w typowym montażu azymutalnym, ale i tak spora. Ale rotacja w tym przypadku nie jest żadnym problemem, ponieważ platformy nie nadają się do długoczasowych ekspozycji.

Link to comment
Share on other sites

Tylko że jest jedno małe ale. Platforma jest lekka, mobilna i łatwo się ją rozkłada. Montaż paralaktyczny ze statywem dla 8-10" tuby to już dobre 20kg żelastwa i człowiekowi zwyczajnie nie chce się tego tachać z czwartego piętra do samochodu, potem skręcać wszystkich śrubek, a już najgorsza rzecz na świecie to rozkręcanie tego wszystkiego pod koniec obserwacji zgrabiałymi z zimna paluchami.

(...)

 

Heee??? 8kg platforma + masa dobsona = masa paralaktyka + ok. 5kg. Czas montazu i demontazu EQ to takie samo 5 min. jak dobsona i platformy. Czas ustawienia osi polarnej tyz jest porownywalny.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jaka rotacja pola w platformie????

Tylko montaż azymutalny ma rotację pola!

 

Mi osobiście wydaje się (a propos mobilności), że łatwiej można przenieść płaską platformę po schodach niż rozsochaty montaż niemeicki. No, chyba że poodkręcać wszystkie przeciwciężary, wielkie koła ślimakowe i takie tam dupe... chciałem powiedzieć - podzespoły. I nic nie zgubić po drodze.

Jak ktoś to ma dobrze obcykane to i "niemca" rozmontuje i zmontuje w dwie minuty, można by kiedyś pomyśleć o mistrzostwach AstroForum w szybkości ładowania sprzętu do bagażnika, może na zlocie w Bieszczadach? Wzorem mistrzostw Polski w składaniu PC-tów. W finale - montaż na stanowisku obserwacyjnym i ustawianie osi godzinnej na czas.

Oczywiście konkurencja Dobsonów i Niemców byłaby oddzielna.

 

A propos montaży niemieckich - chyba od 23 grudnia będą one traciły na popularności?

(rozpoczyna się kadencja nowego prezydenta, wg niemieckiej prasy - antyniemieckiego).

Edited by cygnus
Link to comment
Share on other sites

czy na dokładność prowadzenia na platformie ma wpływ to, że kąt jej nachylenia jest stały? z tego jak zrozumiałem zasadę konstruowania platform to kąt się przyjmuje jakis stały uśredniony dla całej Polski (poprawcie mnie jak się mylę). no i czy to uśrednienie ma jakiś wpływ na dokładność prowadzenia czy jest pomijalne?

Link to comment
Share on other sites

Platforma konstruowana w celu sprzedaży, a nie na wyłącznie własny użytek, powinna chyba mieć możliwość zmiany (a przynajmniej korekty w granicach możliwych dla Polski) ustawienia nachylenia podstawy, czyli korekty na szerokość geograficzną miejsca obserwacji. Sądzę, że platformy LeszkaJ taką możliwość mają.

Edited by Lampka
Link to comment
Share on other sites

Pod platformą znajdują się trzy nogi wykręcane +- 5cm, co daje zmianę kąta z jakies +-10* czyli praktycznie cała Europa.

Platforma jest równikowa. Nie ma tam miejsca na rotację pola. Różnica do paralaktyka z napędem w jednej osi oprócz sposobu mocowania telepa, to to że napęd rektascencji ma nie 10 cm tylko 1m. W obu przypadkach oś rektascencji ma być wycelowana w biegun. Nie ma żadnej rotacji.

Dyskusja o poziomie przypomina mi tą czy trzeba wypoziomowac statyw w paralaktyku - oczywiście , że nie trzeba. Trzeba jedynie doprowadzić do tego, aby oś rektascencji pokrywała się z osią świata. W platformie jest dokładnie to samo.

 

Rozłożenie platformy zajmuje tyle, ile postawienie jej poziomo rozkręcenie śrub blokujących na czas platformy oczywiście bez zabawy z osią biegunową. Może ze 30 sekund.

Link to comment
Share on other sites

opowiedzcie coś o PE tych platform jakie macaliście. powinien to być błąd bardzo krótko okresowy ale jaka aplituda się tu zdarza? Pozatym jak duża tolerancja jest na dokładność wykonania łuku prowadzącego i jaką (nie)dokładnośc się tu osiąga w praktyce? Czy w platformach jakie macie oś RA macie sztywną i łożyskowaną?

Link to comment
Share on other sites

Guest Jupiter
Link to comment
Share on other sites

Wypasior piekne estetyczne wykonanie, jak dla mnie BOMBA :Beer:

Sam bede potrzebował coś takiego, ale to dopiero jak sklece w końcu mojego telepa (co potrwa jeszcze troche) Ale na chwile obecna cięzko jest mi sobie wyobrazić zasade działania takich platform możesz mi to przybliżyc? (tzn zasade działania jarzę, ale...? jak ma sie... yyyy to znaczy którą strona jest ta platforma skierowana na północ?? pewnie tym "trzecim" łożyskiem. ) A może jakiś czkic, projekt... :Beer:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 135 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.