Skocz do zawartości
56

Bliski Księżyc

Rekomendowane odpowiedzi

Żeby zanadto nie odbiegać od sedna spraw "Bliskiego Księżyca", pragnę zakończyć temat historyczno-rocznicowy misji Apollo-8 kilkoma fotografiami.

ap8_s68_50265HR.jpg

as8_13_2225HR.jpg

AS8_13_2344.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastosowanie sond automatycznych do badania Księżyca, przyczyniło się przede wszystkim do poznania topografii obszarów niewidocznych z Ziemi, położonych po jego drugiej stronie. Na zachodnim skraju tarczy Księżyca znajduje się MARE ORIENTALE - jeden z największych tworów uderzeniowych, który zachował się w stanie niemal nienaruszonym do dziś. Średnica tej "zabliźnionej rany" księżycowego globu sięga 900 km a jej powierzchnia ma dość złożoną topografię. Zanim sztuczne satelity sfotografowały tę okolicę, próbowano odtworzyć wygląd obiektu, stosując metodę zdjęć rektyfikowanych, poprzez rzutowanie ich na gipsową kulę w odpowiedniej skali. Pozwoliła ona odtworzyć jedynie ogólny zarys i rozmiary Mare Orientale, natomiast jego szczegółową topografię poznano dopiero pod koniec lat 60-ych, dzięki misjom aparatów ZOND i LUNAR ORBITER. (Podczas wszystkich wypraw APOLLO, nad tym obszarem panowała noc.) Niezwykle interesująca i urozmaicona rzeźba terenu Mare Orientale widoczna jest podczas wschodu i zachodu słońca, natomiast podczas księżycowego południa skomplikowany układ koncentrycznych pierścieni górskich i depresji zaciera się, tonąc w nadmiarze światłeł.

W pierwszej części wątku poznamy ogólny plan tego wyjątkowego obiektu, złożonego z szeregu koncentrycznych pierścieni. Poza zewnętrznym wałem można dostrzec niezliczone, wybiegajace promieniście z centrum wyżłobione ślady, świadczące o niewyobrażalnej ilości materiału skalnego, który został rozkruszony i wyrzucony w wyniku uderzenia ciała kosmicznego i wybuchu. Ślady te siągną się setki kilometrów i mają zróżnicowaną szerokość i głębokość. Powstały w chwili gigantycznej eksplozji krater miał znacznie mniejsze rozmiary(300-400km?), natomiast jego głębokość i zarazem objętość była na tyle duża, by spowodować natychmiastowe zsuwanie się i zapadanie otaczającego terenu ku centrum, czemu towarzyszyły siły wypiętrzające, odpowiedzialne za utworzenie się dwóch kolistych pasm wzgórz. Te katastroficzne zjawiska wspomagane drganiami gruntu oraz nagłym wypływem magmy, doprowadziły do osiadania i niwelowania całego obszaru. Zdemolowana eksplozją i spadającą niby pociski materią okolica, dzięki naturalnemu oddziaływaniu siły ciążenia - dążąc do stanu równowagi - zastygła w stanie zbliżonym do tego, jaki widzimy dziś.

LPOD_2004_08_03b_Fred_Ringwald.jpg

Zond_8_k8.jpg

Zond_8a.jpg

Mare_Orientale_albedo.jpg

LO_IV_187_med_raw.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te zdjęcie z powierzchni księżyca jakoś dziwacznie wygląda tj. ten księżyć zaczynam chyba wierzyć w teorie spiskową :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie chodzi Ci o fotkę nr 8 z radzieckiego aparatu ZOND-8, na której widać Ziemię? W chwili wykonywania tego zdjęcia statek ZOND przelatywał nad niewidoczną z ziemi stroną Księżyca, zatem MARE ORIENTALE widać na nim z przeciwnej (zachodniej) strony.

Na zbliżeniach uzyskanych z satelity LUNAR ORBITER IV widać interesujące szczegóły, które świadczą o gwałtownych procesach geologicznych, zachodzących na obszarze tego olbrzymiego krateru. Oprócz licznych dolin rynnowych, wyżłobionych przez spadające strumienie roztopionej materii i rozkruszonych skał (obszary poza wałem krateru), są widoczne rozlewiska lawy, poprzecinane systemem uskoków. Na obrzeżach tych lawowych równin spotyka się twory przypominające kopuły oraz liczne lokalne depresje. Równolegle do linii gór widać koncentryczne spękania i szczeliny, będące prawdopodobnie rezultatem kurczenia się i osiadania pokryw lawowych i terenów przyległych. Szczególną formą geologiczną jest widoczny tuż przy wale krateru kolisty pas depresji, która wydaje się znacznie równiejsza od pozostałego terenu. Siły jakie oddziaływały przy jej powstaniu, doprowadziły do niwelacji i wygładzenia powierzchni. Śladów zderzeń podobnych do MARE ORIENTALE znajdziemy na Księżycu znacznie więcej, lecz jest on pośród nich wyjątkowy i stanowi wzorzec porównawczy do badań nad bliźniaczymi tworami tego typu, odnalezionymi na Merkurym, Marsie i niektórych księżycach planet zewnętrznych.

MO_pion.jpg

187_detal_a.jpg

187_detal_c.jpg

187_detal_d.jpg

187_detal_e.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie krater na zdjęciu "D", a dokładnie spękania w jego wnętrzu. Jak wytłymaczysz te spękania, oraz brak wzniesienia centralnego, które powinno wystepować w kraterze tej wielkości (albo chociaż jego ślady)? Na mój rozum spękania te powstały na skutek wielkoskalowych sił podczas zastygania całego basenu Mare Orientale, co by świadczyło o tym, że krater ten powstał krótko po nim. Ale co się stało ze wzniesieniem centralnym?

Ten podłużny twór przy samym brzegu krateru też jest dziwaczny. Co to właściwie jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radek! W wielu zdaniach zgadzam się z Tobą i podobnie jak Ty, skłaniam się do przypuszczeń, że "spękania wieloskalowych sił", powstały podczas zastygania basenu M.O. itd. Natomiast, nie wiem nic o "wzniesieniu centralnym", które nie może być automatycznie przypisane kraterowi dowolnej wielkości. Morfologia kraterów uderzeniowych jest określona statystycznie, lecz, mimo to, że "D" jest kraterem o średnicy ~ 35km - nie musi on owej statystyce podlegać, gdyż o jego morfologii zadecydowały inne, dodatkowe siły, o których pogadamy (mam nadzieję konstruktywnie) za jakiś czas. Wzniesienia centralne w kraterach uderzeniowych są na tyle zróżnicowane (proporcje D/H), że na tej podstawie trudno jest jednoznacznie określić, jakiej wielkości siły są potrzebne dla ich wypiętrzenia, nie mówiąc o prędkościach początkowych zderzeń i efektach ubocznych. Są to zdarzenia kataklizmiczne, gdzie wszelkie wyliczenia będą natury teoretycznej. Wzniesienia centralne w kraterach nie podlegają-moim zdaniem-jakimś stałym matematycznym regułom. Ich budowa zależy od tak wielu czynników, że powinny one być tematem osobnych, niezależnych dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedostatnią wyprawę na Księżyc Apollo-16 z kwietnia 1972r. zapamiętałem jako wędrówkę pośród olbrzymich głazów. J. Young i Ch. Duke posadzili swego LEM-a w otoczonej łagodnymi pagórkami dolinie, obok krateru Descartes. Rzut oka na dokładną mapę tego terenu pozwala dostrzec kilka "świeżych" kraterów uderzeniowych. Najbardziej wyrazisty z nich to SOUTH RAY o średnicy 700 metrów, otoczony promienistymi wyrzutami jasnego materiału. Zarówno we wewnątrzu jak i na zboczach widać setki rozkruszonych skał i głazów. Nieco dalej na północ widoczny jest mniejszy krater BABY RAY o średnicy 180 metrów, który również jest wypełniony wielkimi odłamkami skał. Trzecim podobnego charakteru kraterem jest NORTH RAY o średnicy ok. 1 km, położony jakieś 4 km na północ od statku LM. Był on celem jednej z wycieczek, jakie astronauci zrealizowali przy pomocy elektrycznego czterokołowego pojazdu ROVER. Jadąc po dość wyboistej drodze zbadali m. innymi kilkumetrowej średnicy głaz o nazwie SHADOW ROCK. Na końcu wędrówki na południowo-wschodnim stoku NORTH RAY zdołali dotrzeć na piechotę do olbrzymiej skały HOUSE ROCK o śrenicy ponad 20 metrów. Jest to zapewne wykruszony odłamek skalnego podłoża, wyrzucony z krateru. Znaczne ilości podobnych odłamków i mniejszych głazów można dostrzec w najbliższym otoczeniu krateru. Deszcz pyłu, kamieni i skał był zapewne i jest do dziś czynnikiem charakterystycznym, kształtującym księżycowy krajobraz niemal w każdym jego zakątku.

CLA_9.jpg

AS_16_travers_mapa.jpg

a16.northray.jpg

House_Rock.jpg

LM.jpg

South_Ray_k.jpg

Baby_Ray_k.jpg

Shadow_Rock.jpg

North_Ray_rocks.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56,masz moze zdjecia samej Rima Hadey,bo to obszar ciekawy a zdjec z perspektywy astronautow do tej pory nigdzie nie znalazlem.

 

To taka dygresja, dzien po sylwestrze..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są takowe zdjęcia, najwięcej chyba na stronie Apollo Lunar Surface Journall (patrz na wcześniejsze linki Sumasa). Ale, skoro chcesz szybko, przesyłam dwa. Później znajdę więcej.

trabant_Hadley.jpg

AS_15_Rima_dno.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fotka z Trabantem jest żartem, natomiast kolejne są jak najbardziej poważne. Ponieważ nie da się ich więcej wsadzić, ograniczyłem się jedynie do kilku, które ukazują kamieniste wnetrze RIMA HADLEY. Foty w pełnej rozdzielczości z dodatkowymi opisami znajdziesz pod wskazanym adresem. Pozdrawiam.

a15_12083_6.jpg

a15_12117_21.jpg

a15_12152_6.jpg

a15_12157_9.jpg

a15.1662051_pan6.jpg

a15pan1232130.jpg

a15pan1653502.jpg

a15vert1232051.jpg

a15vert1652846_2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dolina Hadley`a jest wyjątkowo malownicza, lecz na razie, nie wyobrażam sobie ryzykowania wycieczki na jej dno, usiane odłamkami skał wielkości budynków. Pozwoliłem sobie uwidocznić scenę, w której - obok tych olbrzymich głazów - widać dla porównania statek LM. Astronauta wyglądał by na tym planie jak przysłowiowa mrówka. Miejscami szerokość RIMA HADLEY znacznie przekracza 1km a głębokość sięga 300 metrów! Z wysokości orbity okołoksiężycowej wygląd jej przypomina meandrującą dolinę rzeki o łagodnych zakolach. W rzeczywistości jest to rów tektoniczny, typowy dla brzegowych obszarów księżycowych "mórz".

Rima_Hadley_LM.jpg

RH_dno.jpg

PRZEKRÓJ__RH.jpg

LTO_RH.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiscie,schodzenie na dno tej szczeliny byloby poprostu niebezpieczne.

Inne,wczesniejsze moje spostrzezenie dotyczy zludnosci odleglosci na Ksiezycu z perspektywy lunonautow.Byc moze efekty takie widoczne sa tylko na zdjeciach z kamer jakimi wtedy dysponowano.

 

Wyczytalem gdzies,ze do krateru,ktory na ponizszym zdjeciu widoczny jest za ladownikiem i roverem,jest kolo 5 km!Poza tym Rima hadley tez za nic w swiecie nie dalbym tych 1300metrow szerokosci.No ale to tylko zdjecia.

 

Dzieki za wspaniale ilustracje i za caly ten temat.

Wogole mysle,ze jesli amerykanskie zapowiedzi ponownego zdobywania Ksiezyca to nie lipa,to za niedlugo powinny rozpoczac sie jakies loty przygotowawcze,orbitalne,ksiezycowe.Mozliwe nawet ze druga flaga panstwowa na Ksiezycu bedzie koloru czerwonego....

St.George.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudność w prawidłowym określeniu odległości na Księżycu bierze się nie ze słabości ówczesnych kamer i aparatów (o ile pamiętam mieli Hasselblaty), ale z braku atmosfery. To co na Ziemi wydaje się oczywiste - zamglenie dalekiego planu - na Księżycu nie ma w ogóle miejsca. Przy zdjęciach stereoskopowych z dużą bazą można by jeszcze w miarę poprawnie określić odległość do bliższych obiektów, ale pojedyncze "fotki" z powierzchni Księżyca są bardzo złudne co do perspektywy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od przyszłego roku Chiny, Indie i Japonia zamierzają umieścić na orbitach polarnych wokół Księżyca satelity obserwacyjne w celu uzyskania zdjęć topografii terenu. Amerykanie jak wiadomo, planują wysłać swego Lunar Reconaissance Observera w 2008r. Do realizacji misji załogowych jeszcze daleka droga. Mówi się o pierwszej połowie drugiej dekady. Póki co, warto poznawać topografię starego Księżyca, choćby dla łatwego "poruszania się" po jego malowniczych zakątkach. Również warto wiedzieć, gdzie dotarły automatyczne sondy Łuna, Surveyor i statki Apollo, gdyż w ten sposób wzbogacamy własną wiedzę i umacniamy trzeźwy i obiektywny pogląd na historyczne dokonania w tej dziedzinie. Serdecznie pozdrawiam.

AS_15_pan_A.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedługo po udanym lądowaniu radzieckiej sondy ŁUNA-9, podobną próbę podjęli Amerykanie, którzy posadzili na Oceanie Burz trójnożny aparat SURVEYOR-1. 30 maja 1966r dotrał on po trajektorii bezbośredniej do miejsca, oddalonego podobno o 16 km od planowanego punktu lądowania! Znajdowało się ono na północ od krateru FLAMSTEED (średnica-21km) w obrębie wału większego krateru o średnicy 96km, niemal całkowicie zatopionego lawą, z którego zachowały się jedynie najwyższe partie wału. Na zdjęciach teleskopowych rejon lądowania wydaje się złudnie równy i gładki, lecz późniejsze fotografie wykonane z bliska przez satelity Lunar Orbiter, ukazały teren zryty kraterami. Odnosi się wrażenie, że Surveyora prowadziła jakaś "niewiedzialna ręka", która posadziła go na płaskim kawałku terenu, otoczonego zewsząd zagłębieniami. Na maksymalnym zbliżeniu można dostrzec cień sylwetki Surveyora zaznaczony kółkiem. Natomiast, zdjęcie panoramiczne złożone z wielu pojedyńczych kadrów wykonanych kamerą lądownika, ukazuje dość monotonny krajobraz z kilkoma odległymi wzniesieniami, wystającymi zza południowo-zachodniego horyzontu. Kamerę Surveyora-1 wyposażono w filtry barwne, co pozwolilo uzyskać pierwsze barwne kadry, potwierdzające, że dominującym odcieniem księżycowego krajobrazu jest szarość.

surveyor_beach.jpg

CLA_e22.jpg

SURVEYOR_4.jpg

SURVEYOR_3.jpg

SURVEYOR_2.jpg

SURVEYOR_1.jpg

SURVEYOR___Phillip_Stooke.jpeg.jpg

Surveyor_1___2.JPG

Surveyor_1___7.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lot drugiej sondy z serii SURVEYOR okazał się zupełnie nieudany, z powodu awarii systemu napędowego. Aparat z dużą prędkością zderzył się z powierzchnią Księżyca na zachód od krateru LALANDE. Pierwotnie miał on lądować w innym rejonie. W miejscu zderzenia powstał kilkunastometrowej średnicy krater, którego dokładnie nie udało się dotąd zlokalizować.

e15_SURVEYOR_2.jpg

SURVEYOR_2_crash.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspaniałe opracowanie, świetnie się czyta! Księżyc staje sie jeszcze ciekawszy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy program Apollo zastopowała nieudana pechowa misja nr.13, Rosjanie dostarczyli na Księżyc automatyczny ośmiokołowy pojazd z napędem elektrycznym ŁUNOCHOD-1. Laweta lądownika ŁUNA-17 osiadła 10.11.1970r. na północno-zachodnim skraju MARE IMBRIUM, niedaleko półkolistej zatoki SINUS IRIDUM. Zadanie jakie postawili sobie Rosjanie było pionierskie i trudne: kierować zdalnie pojazdem podczas minimum trzech księżycowych dób w nieznanym terenie i uzyskać maksimum danych na temat topografii terenu, składu chemicznego i własności mechanicznych powierzchniowego regolitu. ŁUNOCHOD-1 wyposażony w kilka kamer tv oraz kilka przyrządów pomiarowych spisywał się znakomicie przez 10 miesięcy. W bardzo trudnym terenie pełnym dużych kraterów pokonał trasę 10540m i przesłał na Ziemię tysiące zdjęć krajobrazu. Sprawdziła się zarówno konstrukcja pojazdu jak metodyka sterowania, realizowana przez dobrany zespół ludzi, którzy na bierząco przekazywali droga radiową komendy wykonawcze. Niedawno, znany kanadyjski kartograf Dr. Phillip Stooke przeanalizował dokładną lokalizację lądowiska i doszedł do ciekawych wniosków. Otóż, według jego wyliczeń laweta osiadła niemal 5 km bardziej na zachód, niż wynikało to z danych rosyjskich, jak również sam pojazd zatrzymał się ok. 2 km na północ od wskazanego przez Rosjan miejsca. Dane te uzyskał po wnikliwej analizie obrazów uzyskanych z wyprawy AS-15 oraz misji sondy Clementine.

b15.jpg

bi38n325k.jpg

Ł_17_ZOOM.jpg

lunokhod_mission.jpg

C_Luna17_Horz22.jpg

C_Luna17_Horz29.jpg

C_Luna17_Horz30.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AS17-ostatnia załogowa wyprawa w ramach programu APOLLO odbyła się w grudniu 1972r. Dowódca Eugene Cernan i pilot Harrison Schmitt posadzili statek LM "CHALLENGER" na dnie malowniczej doliny, otoczonej górami masywu TAURUS-LITTROW. Z geologicznego punktu widzenia miejsce to oferowało ciekawe formacje terenu, począwszy od niezwykle ciemnej barwy zalegającego regolitu, po liczne zgrupowania kraterów, wzniesień, kamiennych rumowisk oraz pól zastygłej lawy. Były one celem badań astronautów, szczególnie przydatne okazało się profesjonalne przygotowanie geologa H. Schmitta. Podczas trzech dni pobytu astronauci odbyli trzy wycieczki pojazdem Rover, pokonując trasę o łącznej długości 35 km. Spędzili poza statkiem 22 godziny i zdołali zebrać 115 kg próbek geologicznych skał i regolitu, wykonali setki zdjęć dokumentujących pracę i badania. Dla mnie osobiście najcenniejsze są fotografie o wysokich walorach poznawczych i estetycznych, oddające piękno i nastrój tej okolicy. Niech one mówią za siebie, lecz by je pokazać, muszę to zrobić na raty. Na początek, jak zawsze wprowadzenie do tematu.

AS17_B.jpg

AS17_C.jpg

apollo17.jpg

as_17_ls.jpg

as17_134_20386.jpg

AS17_S.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W drugiej części wybrałem kilka "perełek", oddających owe surowe piękno księżycowego krajobrazu.

a17.1464906_gpan.jpg

a17.1653338_dmh.jpg

a17.sta4_genepan.jpg

a17mc1454903.jpg

a17pan1645954_mc.jpg

GPN_2000_001124.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 19 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.