Jump to content

Jodłów - mini astro zlot


oskar
 Share

Recommended Posts

   W ostatni weekend odbył się kolejny mini astro-zlot w Jodłowie, w Ktolinie Kłodzkiej. Miejsce do obserwacji bardzo dobre: wysoko (860m n.p.m.), otwarty horyzont, w zasadzie brak świateł utrudniających obserwacje. Jako pierwszy do Jodłowa przyjechał już w piątek Piotr Zasłona, zaś późno w nocy dojechał Grzesiek Całek z kolegą (Grześkiem) z Wrocławia. W sobotę pojawili się kolejni uczestnicy: Oskar, Leszek, Piotrek (diVector), Andrzej i Janek (oraz towarzyszące niekoniecznie w obserwacjach Panie).

   W nocy z piątku na sobotę obserwowano przede wszystkim Marsa, który podobno świetnie się prezentował.

   W sobotę mimo że niewiele wskazywało, że obserwacje będą możliwe, wieczorem wiatr rozgonił chmury i od 22 ukazało się czyste niebo, które pozostało takie, niemal do końca obserwacji. Obserwacje prowadzone były przede wszystkim Syriuszem 350mm z prowadzeniem według Leszka Jędrzejewskiego, z zestawem okularów Naglera (przede wszystkim używane były 17 i 22mm) oraz Syntą 200/1200 i MTO.

   Obserwacje rozpoczęliśmy od M57 (Syriusz), która wyglądała niczym „pyczek” z papierosa. Po tym testowym raczej obiekcie, Piotr rozpoczął łapanie gromad w Strzelcu. I tak obserwowaliśmy słabsze gromady M21 i M22 (przy różnych powiększeniach do 110x), dalej z filtrem UHC - M20, M8 (wyraźne trzy elementy mgławicy) i M16 oraz M17 (wyraźny kształt litery V), M23 i M25.

   W międzyczasie Syntą Janek odnalazł gromady M56 i M92 oraz M31, M32 i M110 (w jednym polu widzenia) w Andromedzie, które jak zwykle w Syncie bardzo dobrze się prezentowały. Nadto pokazał nam w Syncie epsilony Lutni przy powiększeniu 170x – niemal rozdzielone.

   Hitem nocy okazała się jednak gromada M11 obserwowana Syriuszem z okularem Naglera 22mm. Mnóstwo rozdzielonych gwiazd, ostry obraz i piękna gwiazda centralna, co do której koloru toczyliśmy spór.

   Ja przy użyciu lornetki BPC 10x50mm obserwowałem gwiazdy zmienne. Jednak poza zmiennymi widziałem nią mnóstwo obiektów, przy czym niektóre z nich aż mnie zaskoczyły. Oczywiście pięknie widoczna M11 w Tarczy, dalej M81 i M82, M51 w formie mgiełki, M39, M31, M33 słabo widoczna w Trójkącie oraz M71 w Strzale. Jednak urzekł mnie widok Drogi Mlecznej oglądanej przez lornetkę z maty na ziemi. Ogrom gwiazd!

   Niestety rozczarował nas Mars. Tarcza w obydwu newtonach duża, ale szczegóły ledwie widoczne, trudne do określenia.

   Po północy obserwowaliśmy jeszcze M27 Syntą i Syriuszem. Z filtrem UHC w dużym reflektorze świetnie widoczna. Dalej M13 (Syriusz z powiększeniem 110x) – mnóstwo rozdzielonych gwiazd, jednak nie tak ładna jak M11 oraz towarzyszka M13 w Herkulesie, M92. Następnie przeskoczyliśmy do Wielkiej Niedźwiedzicy, jednak warunki zaczęły się pogarszać, z uwagi na lekkie zachmurzenie. Widoczne były (słabo) M101, M51, M81 i M82. Ja kończyłem obserwacje na M103, która miała przypominać ludzika, ufoludka lub nawet ukrzyżowanego Chrystusa. Jakoś trudno było się tych kształtów dopatrzyć.

 

Jeśli o czymś zapmniałem lub coś pokręciłem, proszę pozostałych uczestników o korekty.

Link to comment
Share on other sites

Nadto pokazał nam w Syncie epsilony Lutni przy powiększeniu 170x - niemal rozdzielone.

 

Synta 200 mm nie rozdzieliła epsilonów przy 170x ??

Link to comment
Share on other sites

nic dodac nic ujac bylo tak jak napisal Oskar.

hehehe moja Pani chciala obserwowac, ale jej sie przysnelo i mowi

ze dobrze ze chociaz na Marsa ja obudzilem i ma do mnie zal

bo mialem ja obudzic za pol godzinki a obudzilem ja za dwie i pol ;) ;) ;)

 

 

aha Oskar zapomniales jeszcze dodac ze widzielismy calkiem niezly bolid.

Link to comment
Share on other sites

Brakuje zatem jeszcze kilku relacji pozostałych uczestników. Bolid był faktycznie bardzo ładny, pomarańczowy, z końcowym rozbłyskiem. Co do epsilonów napisałem, że prawie je rozdzieliła, gdyż Janek (Bocian) miał pewne uwagi co do krążków dyfrakcyjnych - myślę, że on powinien to opisać. Synta znowu się sprawdziła, Syriusz z Naglerami to totalny odlot.

 

Dzięki wszystkim uczestnikom za rewelacyjną atmosferę spotkania!

Link to comment
Share on other sites

Guest leszekjed

Ja byłem od wczesnego popołudnia w sobotę do popołudnia w niedzielę. W sobotę 'zaliczyłem' Śnieżnik a gdy wracałem to wydawało mi się, że w nocy nie ustoję przy teleskopie. Ale jak

zaczęliśmy fetować imieniny Ani - żony Oskara to jakoś przeszło. Dziś wybrałem się natomiast z rodziną na jagody i maliny. Wszystko pyszne i świeżutki. Opuściłem Jodłów jako ostatni około 17. Schronisko opustoszało, nawet właściciel wyjechał na koncert Rolling Stones do Pragi.

Co do zawartości merytorycznej pobytu w Jodłowie to miałem okazję podążać swoim MTO za Piotrem i Jankiem co udało się dzięki prowadzeniu z laptop-a. W zasadzie widziałem wszystkie obiekty jakie oni obserwowali poza M101, która okazała się być w MTO niewidoczną. Także M51 w MTO przeznaczone jest chyba na noce z najlepszym seeing-iem. Widziałem plamki obu galaktyk ale przyjemności z wybałuszania oczu jest w tym przypadku raczej mało. Inne obiekty widoczne były jak na MTO dość dobrze. Używałem powiększenia 77 i ok. 40 razy. Preferuję to mniejsze powiększenie, bo obrazy są jaśniejsze i wrażenia z obserwacji są lepsze. Klasą dla siebie były obrazy widziane przez okulary Naglera w Syriuszu. Obiekty w Strzelcu to chyba najpiękniejsze obrazki z tego pobytu. Utwierdziłem się w przekonaniu, że Synta 200/1000 to najlepszy teleskop w swojej klasie a cena tego teleskopu bije wszystko dookoła. Oglądałem go też pod kątem zmotoryzowania i mam już pomysł jak to zrobić. Potrzebny jest mi tylko 'żywy' egzemplarz do zwymiarowania i prób napędu.

Tym razem pogoda była znacznie łaskawsza i nie trzeba było się przywiązywać do teleskopów aby nie ulecieć z wiatrem.

Zapomniałem wspomnieć o tym Turowi poprzednim razem ,ale teraz też nie zaszkodzi: na obserwacje zabieramy psa a więc żaden kot nie narozrabia z telekopem jak to było ostatnio.

Pozdrawiam wszystkich uczestników spotkania i czytających.

L.J.

Link to comment
Share on other sites

Gdy zajezdzalem do Jodlowa, niebo pokryte bylo ciezkimi chmurami. Piotr mial juz zamiar testowac sprzet na swiatlach dalszych wiosek z Kotliny Klodzkiej. Nikt nawet nie ludzil sie na obserwacje astro. Nawet sie nie spostrzeglismy a wszystkie chmury gdzies wywialo...Pierwszej nocy 25/26 lipca wilgotnosc byla tak duza, ze caly czas optyka az ociekala woda. Obserwowalismy tylko przez Syriusza. Glownie obserwowalismy Marsa uzywajac diafragme i czerwony filtr. Ze szczegolow wyraznie wyodrebnialy sie "stringi" na powierzchni i jasna czapa polarna. Troche za pozno zabralismy sie za Strzelca, ktory powoli chowal sie za horyzont. Z filtrem UHC ogladalismy glownie mglawice: Lagune, Trifid, Omege i Orla. Drugiej nocy z obiektow, ktore wymienil juz Oskar najwieksze wrazenie zrobila na mnie mglawica Hantle - M27, zarowno w Syriuszu jak i w Syncie. Za pomoca Syriusza mozna bylo dostrzec na powierzchni tej mglawicy takie szczegoly jak strzepy i zageszczenia pylu - niczym na zdjeciach z VLT:-). Spodobala mi sie tez Omega - tak jasna jak na zdjeciach. Wyraznie mozna bylo dostrzec ksztalt mglawicy Orzel - M16. Natomiast w mglawicy Trojlistna Koniczyna - wyodrebnialy sie z filtrem UHC trzy platki koniczyny. Moze dodam jeszcze obiekty jakie sledzilismy za pomoca Piotrkowej lornety (hmmm zapomnialem juz jej parametry). A wiec mglawice: M8, M20, M16, M17. Gromady: M11, M26, M18, M25, M22, M23, M54, M28, M21, h&hi Persei, M13, M92 (nie pamietam nawet wszystkich...). Galaktyki: M31, M32, M110, M81, M82, M51 (lornetka Oskara).

Pozdrawiam

nasycony obiektami astro - GrzesiekC :P

Link to comment
Share on other sites

Nadto pokazał nam w Syncie epsilony Lutni przy powiększeniu 170x - niemal rozdzielone.

 

Synta 200 mm nie rozdzieliła epsilonów przy 170x ??

 

Albo seeing był wyjątkowo kiepski 1/10 albo synta była mocno rozkolimowana albo popili się okrutnie. ;D ;D ;D

Link to comment
Share on other sites

Popili nie popili, ale zawsze jestem zazdrosny kiedy ktos obserwuje, a ja NIE.

Do Jodłowa nie mogłem przyjechać, bo miałem ważnych gości.

Ale duchowo byłem z Wami i nawet śledziłem pogodę i cieszyłem się, jak zobaczyłem że w piątek z 25/26 lipca przeszła luka pomiędzy chmurami nad okolicą Wrocławia i Jodłowa.

No i po opisie Oskara tylko się oblizać pozostało, że było warto jechać.

Link to comment
Share on other sites

Lorneta Piotra juz wiedzę skolimowana to może napiszcie coś o wrażeniach z obserwacji za pomocą tego sprzętu.

A i przypomnijcie parametry tej lornety ... obiektywy chyba 1oo jak dobrze pamiętam...... albo się myle....

Link to comment
Share on other sites

lornety 25x100 (takie chyba sa jej parametry) niestety nie bylo, ale byla za to 20x80, tez niezly bandzior.

 

btw, patrzac na dzisiejszy dzien i wczorajszonocna pogode mozna stwierdzic jedynie ze ten weekend byl trafiony niezle na spotkanie astro bo piatkowa i sobotnia noc byly ladne ;D

zostaly mi jeszcze dwa piwa, ide je sobie wypic ;D ;D ;D

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich po tygodniowej przerwie spowodowanej awarią modemu Neostrady . Wtorkowa burza szalejąca we Wrocławiu spaliła karty sieciowe , huba i modem . Dziś monter wymienił modem i jest ok .

 

Do Jodłowa pojechałem w piątek w przekonaniu że w ciągu dwóch nocy obserwacyjnych jest szansa na gwieździste niebo . Sprzęt rozkładałem ok godz 21 i niebo wtedy było pokryte ciemnymi chmurami . Postanowiłem że potestuję nową kamerkę MX-7C na odległych światełkach w dolinie . Nie podjąłem jednak tej próby bo jak dojechał Grzesiek z kolegą (też Grześkiem) pogoda gwałtownie się poprawiała . To cały urok gór , pogoda potrafi zmienić się w pół godziny . Do teleskopu przyszedł właściciel ośrodka z żoną i gronem swoich znajomych . Wiedziałem że conajmniej godzinę mam z głowy . Pokaz jasnych obiektów dla publiczności twał do 1 w nocy . Wtedy odniosłem wrażenie że gospodarz jest do nas nastawiony pozytywnie , widać uznał że to co wyprawiamy po nocy jest nieszkodliwe . Mgławice w Strzelcu nam w międzyczasie uciekły i skupiliśmy się na obserwacji Marsa . Pomimo dużej wilgoci w powietrzu Mars widoczny był doskonale . Stosowałem filtry planetarne 1.25 cala Meade 07528 i 07529 . Do Marsa najbardziej przydatne okazały się : czerwony słaby (wtedy musiałem przesłaniać diafragmę) i czerwony silny ( widać dobrze bez przesłony) Mars ukazał czapę polarną i czarne twory na powierzchni które nazwałem stringami . Planeta wygladała jak młoda d..... w stringach . :D

Sprzęt z pomocą Grześków sprzątneliśmy ok godz 3 .

 

 

 

Sobota . Dojechał Leszek , Oskar , Janek , Roman i Piotrek .

Jeszcze nie było całkiem ciemno kiedy Janek swoją Syntą rozdzielił Epsylony Lutni . Widziałem , były idalnie rozdzielone a obraz ostry . Zrobiłem to samo Syriuszem i przy 150 x także super widok .Oskar i Leszek w tym czasie objadali się kiełbaskami z grilla . Nic nie wiadomo mi o tym żeby później były podejmowane próby ponownego rozdzielania ale byłem zajęty mgławicami . Niebo w sobotę przepiękne , zasięg gołym okiem 6 mag . Wilgoci tej nocy nie było wcale . Wszystkie obiekty koledzy opisali , mogę tylko potwierdzić że były to wspaniałe noce obserwacyjne . Dziwne ale drugiej nocy Mars nie był już tak wyraźny . Nad ranem z Leszkiem schowaliśmy sprzęt . Potwierdzam że Synta Janka daje piękny obraz a jednocześnie jest lekka i niewiele kosztuje . Cieszę się że poznałem trzech nowych kolegów : Grześka z Wrocławia , Piotrka z Kudowy i Romana z Bystrzycy .

 

W sobotę odbyłem trzygodzinny marsz po szczytach górskich w towarzystwie dwóch młodych dziewczyn .

 

Pozdrawiam .

Link to comment
Share on other sites

Zapomnieliście o Mnie !

Ja też tam byłem. Oskar nie napisał o tym, bo jakoś niewiele się początkowo kręcił przy teleskopach i jakoś nie było okazji się przedstawić jemu.

 

Ja głównie obserwowałem z Bocianem. Te epsilony widziałem na trzeźwo w Syncie 200 (nie piłem piwa) i mogę powiedzieć, że bardzo ładnie się rozdzieliły w 100%. Przy tych 170x między składnikami były ogromne przerwy. Próbowaliśmy także z Leszkiem rozdzielać w MTO, ale miał tylko 70x max. power, a w dodatku obraz latał od wiatru i nie było szans na zobaczenie choćby "orzeszków ziemnych". MTO ładnie pokazało M57.

 

Śmiesznie też wyglądało wdrapywanie się na schodki (należące do Piotra Z.) żeby sięgnąć do okulara Syriusza. Wszyscy jak nic, nie mogli utrzymać równowagi i kiwali się na boki.

 

Mnie najbardziej podobał się obraz M13 i M57 oraz h i chi Per w Syncie i Syriuszu.

 

Mars wyglądał ciekawie, ale Mi to jakoś te filtry planetarne przeszkadzały. Wolałem oglądać bez nich, tylko z przesłoną.

 

pozdrawiam

Per (Rafał)

Link to comment
Share on other sites

Przyznam się, że martwiłem się patrząc w niebo na kilka godzin przed wyjazdem ale pomyslałem, że warto spróbować i jak się okazało, zanim się mocno ściemniło pogoda zrobiła się jak na zamówienie i wyjazd bardzo sie opłacił. 26 lipca był mniej wiecej o tydzień bardziej odległy od daty najkrótszej nocy niż data poprzednich obserwacji w Jodłowie ale mimo tego noc była ciemniejsza i dłuższa. Jednak północno-zachodni horyzont był rozjaśniony (częściowo prawdopodobnie przez światła miejskie Bystrzycy Kłodzkiej) i wszystkie obiekty DS w Wielkiej Niedżwiedzicy (i jej oklicy) która znajdowała się w tym kierunku były mniej okazałe niz dwa miesiące temu kiedy były blisko zenitu. W M51 i M81 ramiona słabo dostrzegalne na jasnym tle. Jesli chodzi o Epsilony to oczywiście dobrze sie rozdzieliły w Syriuszu i Syncie a w MTO było trochę gorzej - tu przeszkadzały drgania od napędu. Obserwcje Epsilonów były robione przy podobnych powiększeniach ( ok 150- 170x). Jeśli przyjąć, że dwie gwiazdy są rozdzielone jeżeli maksimum jednej przypada w pierwszym ciemnym prążku drugiej to przy użytych powiekszeniach możnaby wcisnąć między obie pary jeszcze po jednej gwieździe i takie trójki też byłyby rozdzielone. Szkoda, że nie dojechał żaden refraktor bo byłby to dobry materiał do porównania.

W relacjach z poprzednich obserwacji w Jodłowie przejawiała się informacja o podobnej jasnosci obrazów dawanych przez Syntę (20cm) i Syriusza (35cm). Było to dziwne zważywszy na dużą różnicę w aperturze . Sprawa wyjaśniła się kiedy oczekując na zmierzch zajrzałem do wnętrza tuby Syriusza. Okazało się, że lustro było bardzo zakurzone co niewątpliwie wpłyneło na jego sprawność. Syriusz popadł w niełaskę bo Piotr żyje już opłaconym "wirtualnym" teleskopem z lustrem 60 cm ;). Miałem także okazję w tym czasie przyjżeć się baterii okularów Piotra. Pokaźną kolekcję lantanów zamienił na jeszcze wiekszą kolekcję Naglerów. Po założeniu 2' calowego 31 mm Naglera do Synty w 2° polu widzenia ostrym po brzegi znakomicie prezentowały się M31 z satelitami oraz "lornetkowa" podwójna gromada w Perseuszu. Wymienione obiekty również dobrze prezentowały sie w 28mm okularze Synty ale różnica klas miedzy okularami była wyraźnie widoczna.

Ja planowałem tej nocy polowanie na słabe gromady kuliste M56 oraz M71 a także te leżące poniżej Herkulesa ale zapomniałem zabrać przygotowane mapki i trzebabyło szukać obiekty na niebie po omacku ;). Wymienione m-ki ładnie sie prezentowały i aż prosiło sie by fotke strzelic ale beż dobrego paralaktyka z napędem ani rusz. Oczywiście klasą dla siebie były obie gromady w Herkulesie obserwowane przy powiekszeniach 60, 120, 171 i 190x. Do listy obiektów wymienionych przez Oskara dodac należy gromady otwarte w Kasjopei. Obserwowalismy także jądro galaktyki M33 bardzo słabo widoczne nisko nad horyzontem. Marsidło nie popisało sie tej nocy ale stringi ;) i pośladki były dobrze widoczne. Niemniej jednak obraz Marsa zaliczyłbym do kiepskich (nie mylić z Polsatem :)) Po powrocie z oberwacji (już we Wrocławiu) przykleiłem podkładki filcowe kupione w Praktikerze między kołowe podstawy montażu Synty co znacznie poprawiło płynność obrotu wokół osi poziomej oraz dokręciłem dwa wkręty służące do likwidacji luzów w wyciągu. Wspomniany luz oraz szybki obrót Ziemi przeszkadzał przy obserwacjach z dużymi powiększeniami. Na zakończenie jeszcze jedna uwaga a propos Leszkowego "idź do": znakomicie sprawował się z Syriuszem. Zamontowany na tubie tego dużego teleskopu szukacz był własciwie atrapą - w ogóle nie był używany. W dużych Dobsonach to nieodzowny element wyposażenia.

 

 

PS: taki całonocny wypad obserwacyjny to jak dobry urlop :).

Link to comment
Share on other sites

Perseusz przepraszam, ale nie zapercepowałem, że Ty to Persuesz, jak wiesz z kilkoma Paniami na tarasiku dywagacje prowadziłem, jak przyjechałeś, więc jakoś nie zaskoczyłem.

 

Bocian dzięki za wyjaśnienia co do rozdzielenia gwiazd. Były rozdzielone przy 170x ale jako że miałeś obiekcje, prosiłem o pomoc. Synta to mój faworyt w klasie tańszych teleskopów.

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj w nocy, po deszczu, rozpogodziło się i postanowiłem pójść za miasto testować Rubinara 100/1000. Nie brałem go do Jodłowa, więc chciałem sprawdzić jego możliwości pod ciemnym niebem w mojej okolicy. Seeing dobry. Niebo lekko rozjaśnione (wczesna noc i poświata od miasta), ale Droga Mleczna zaczynała się już dobrze rysować. Rozstawiłem się o 22:00, a 22:20 już celowałem w Lutnię. Jeszcze optyka się dobrze nie wystudziła, a już poszedłem na epsilony. Najpierw power 45x widoczne dwie gwiazdki. Potem Plossl Soligor 6 mm i sukces ! Rozdzieliły się. Oba epsilony ładnie oddzielone, a każda gwiazda leżała na pierścieniu dyfrakcyjnym drugiej. Jest tylko jedno ale. Otóż ten Pl 6 mm powinien dawać 165x, ale napewno nie daje tyle. To co widziałem w Syncie Janka przy 170x było o wiele większe. Reasumując mój Pl 6 mm ma pewnie te ok. 8,5 mm (jak Mi kiedyś powiedział El Capitano) i daje 120x power. W sumie to chyba można się cieszyć, że te epsilony rozdzieliły się już przy 120x - to chyba dobry wynik.

 

Na drugi cel poszedł "Dymek" - M 57. Przy 120x, jak na ciemnego Rubinara, to ładnie wydoczny pierścień. Widziałem wyraźnie jej spłaszczony kształt i ciemny środek.

 

Następnie poszła M 13. Ogólnie twierdzi się że ciężko dojżeć w niej pojedyncze gwiazdki przez teleskopy typu MTO. Ja przy 120x dostrzegłem sporo takich gwiazd w tej gromadzie. Nawet przy 45x zdawały się być widoczne. Obraz dość jasny.

 

Dalej M 51. Dobrze widoczne jądra z halo, a metodą zerkania także ramię łaczące ją z jej towarzyszem.

 

Później jeszcze były gromady w Per i Cas. M 103 bardzo ładnie.

 

Planowałem jeszcze zobaczyć wiele obiektów, ale zaczęła dokuczać rosa. I wszystko zaczęło wilgotnieć. Spakowałem się o północy i wróciłem do domu.

 

pozdrawiam

Per

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 60 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 73 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.