Jump to content

Czy Wy tez mieliscie ciezki poczatek w swojej pracy zawodowej ?


KOPER
 Share

Recommended Posts

Czy tylko ja tak mam ?...ogolnie czasem wydaje mi sie ze jestem glupi doslownie :( mam dola

 

pracuje w kontroli jakosci dostaw i jest to moja pierwsza powazna praca w polsce na bialo

Edited by KOPER
Link to comment
Share on other sites

Czy tylko ja tak mam ?...ogolnie czasem wydaje mi sie ze jestem glupi doslownie :( mam dola

 

pracuje w kontroli jakosci dostaw i jest to moja pierwsza powazna praca w polsce na bialo

koper!

popracuj sobie trochę w służbie zdrowia....

od razu Ci się samoocena poprawi na Twoim stanowisku...

:blink:

 

a tak w ogóle, ja mam takie zasady:

 

rób to co do Ciebie należy najlepiej jak potrafisz...

nie oglądaj się na innych i rób swoje...

(..choć niekiedy trzeba zacisnąć zęby...)

 

pozdrawiam i wytrwałości życzę....

 

(ja tam też bardzo lubię mojego bresserka 76/700 ;) )

Edited by alizar
Link to comment
Share on other sites

popracuj sobie trochę w służbie zdrowia....

od razu Ci się samoocena poprawi na Twoim stanowisku...

:blink:

 

a tak w ogóle, ja mam takie zasady:

 

rób to co do Ciebie należy najlepiej jak potrafisz...

nie oglądaj się na innych i rób swoje...

(..choć niekiedy trzeba zacisnąć zęby...)

 

pozdrawiam i wytrwałości życzę....

 

 

alizar,

 

Muszę przekazać Twoje zasady mojej siostrze :) Jest pielęgniarką i zamiast zacisnąć zęby ciągle narzeka. Przecież praca w służbie zdrowia to powołanie i powinna zrozumieć, że nie liczą się pieniądze, ale satysfakcja z tego, że czyni dobro ;)

 

A dla Ciebie za taką, a nie inną postawę :notworthy:

 

 

koper,

 

Będzie lepiej. Początki zawsze są trudne. Kiedyś będziesz się z tego śmiał. Teraz zastosuj się do zasad alizar i zaciśnij zęby :)

Link to comment
Share on other sites

Przecież praca w służbie zdrowia to powołanie i powinna zrozumieć, że nie liczą się pieniądze, ale satysfakcja z tego, że czyni dobro ;)

nooo..satysfakcja, że się czyni dobro...

powiedz to tym lekarzom co strajkują i za maj w ogóle nie dostaną pieniędzy...

 

ale zaciskam zęby....

ma być lepiej:)...

 

właśnie Koper - początki są zawsze trudne....

po prostu rób swoje!!

Link to comment
Share on other sites

nooo..satysfakcja, że się czyni dobro...

powiedz to tym lekarzom co strajkują i za maj w ogóle nie dostaną pieniędzy...

 

ale zaciskam zęby....

ma być lepiej:)...

 

właśnie Koper - początki są zawsze trudne....

po prostu rób swoje!!

Alizar bez obrazy, ale jak widzę strajkujących lekarzy to mnie szlak trafia może i mają ciężko tyle, że przynajmniej w moim mieście i okolicach większość lekarzy stawia sobie domki jednorodzinne, na które nie stać większości społeczeństwa a jak wspaniałomyślnie traktują pacjentów najbardziej zapadł mi w pamięci tekst, „ co pani tak jęczy stara jest pani, więc musi boleć"

a co do początków w pracy to zawsze jest trudno

Link to comment
Share on other sites

Guest ignisdei
Czy tylko ja tak mam ?...ogolnie czasem wydaje mi sie ze jestem glupi doslownie :( mam dola

 

pracuje w kontroli jakosci dostaw i jest to moja pierwsza powazna praca w polsce na bialo

Skoro myślisz że jesteś głupi to napewno Twoje otoczenie chce abyś tak myslał, zwykle osoby które widzą w Tobie potencjalne zagrożenie próbują odstawić Cie na dalszy plan. Pracujesz od niedawna ale wierz mi że często osoby mniej błyskotliwie - bardziej schematyczne i wrosłe w role w firmie zauważają że mówisz i naczej szybciej łapiesz widza w Tobie potencjalnego rywala "na gałęzi" (czysty atawizm) Włacza się im dzwonek w glowie, ale czas miernot powoli przemija. Nie trać entuzjazmu :helo:

Link to comment
Share on other sites

Guest zbig

Pewnie w " sluzbie zdrowia' jak wszedzie jest rozwarstwienie. Jedni maja i dostaja drudzy nawet wyplaty w calosci nie maja. Wybuch strajkow jest scisle zwiazany z nowym rzadem . To przeciw niemu jakas tam rada / na ogol ci co maja / zadecydowala i ci co nie maja strajkuja . Czesci osob pracujacych w "s. zdrowia" naprawde ciezko przezyc , lecz tak bylo od lat . Tak samo jak w innych zawodach .

Wiem tylko, ze slynna wystrajkowana ustawa 203 zl dla pielegniarek w koncowym efekcie spowodowala likwidacje niektorych szpitali . Kasa co jest przeznaczona na sluzbe zdrowia to lakomy konsek i przez te lata III RP to wyciekala np. na szwajcarskie konta, ceny lekow zawyzono i kilkanascie procent z ich wartosci dostawali importerzy poza oficjalnymi uzgodnieniami , szpitale otrzymywaly darmo sprzet za ktory pozniej bardzo slono trzeba bylo placic, urzednicy zadluzali szpitale , banki wykupywaly dlugi i wiadomo bylo, ze te pieniadze zostana splacone / za H.G. Waltz/ do tego jeszcze komornicy skasowali kilkanascie % , itd...

Cala gospodarke tak do parteru sprowadzono . W/g mnie trzeba przeczekac , nie strajkowac . Idzie poprawa. Nawet Gazeta Wyborcza napisala, ze w ostatnich miesiacach wzrosly zakupy detaliczne o 10 % . Czego od lat nie bylo i swiadczy o wiekszej konsumcji = wiekszej ilosci pieniadza na rynku dla roboli.

 

Odnosnie pierwszej pracy to najglupiej jak mozna zrobilem . Zrezygnowalem z pracy na uczelnii i do roku po znajomosci podjalem prace na kopalnii jako pomocnik ładowacza , bo mieli szybko "dac" mieszkanie .Transport na plecach do drazonego chodnika - w 2 osoby z 6-8 m pniami , pobieranie spagu itp. Ciemno duszno , goraco i nierowny teren. Pozniej bylem elektrykiem - czyli z poczatku ciezki transport itd .

Masz dobra prace i miej swiadomosc, ze do kazdej pracy trzeba sie przyuczyc . Robic swoje i tyle bo jest potrzebna. Ale warto miec aspiracje i nie dac sie ponizej pewnego poziomu zakwalifikowac, ciezko z niego wyjsc. :Beer:

Link to comment
Share on other sites

moze odejde od tematu ale zbig nie myślisz chyba że ten wzrost deltalicznej sprzedaży jest zasługą obecnej ekipy rządzącej?? gdyż PiS nie zrobił nic w kwesti gospodarczej no to też uznawane jest jako działanie (brak decyzji jest decyzją) to działanośc rządów Belki sprawiła że jest wzrost gospodaczy

Link to comment
Share on other sites

Alizar bez obrazy, ale jak widzę strajkujących lekarzy to mnie szlak trafia może i mają ciężko tyle, że przynajmniej w moim mieście i okolicach większość lekarzy stawia sobie domki jednorodzinne, na które nie stać większości społeczeństwa a jak wspaniałomyślnie traktują pacjentów najbardziej zapadł mi w pamięci tekst, „ co pani tak jęczy stara jest pani, więc musi boleć"

a co do początków w pracy to zawsze jest trudno

no miałam więcej w tym wątku nie pisać, ale muszę....

 

hmmm...jakbyś po 6 latach (ciężkich) studiów dostawał miesięcznie niecałe 800 zł, z czego szpital wypłacałby Ci 350zł98gr tłumacząc, że nie ma pieniędzy, to też być strajkował.....

 

(poza tym wątek dotyczy początków pracy zawodowej, a zapewniem Cię, że początkujący lekarz bez szeroko pojętego wsparcia rodziny;) niewiele niestety może sam zdziałać...)

 

a co do traktowania pacjentów, to są ludzie i Ludzie.....

Ci pierwsi, niezależnie od profesji będą traktować innych jak opisany przez Ciebie doktor, a Ci drudzy, niezależnie od zajmowanej pozycji, zawsze będę wobec innych ludzcy...

 

wszystkim życzę LUDZKIEGO podejścia do innych....

i milszych kontaktów zrówno z służbą zdrowia jak i na gruncie zawodowym

 

pozdrawiam

Strajkująca (z wypłatą za miesiąc kwiecień w sumie 350,98PLN) :blink:

Link to comment
Share on other sites

Guest ignisdei
moze odejde od tematu ale zbig nie myślisz chyba że ten wzrost deltalicznej sprzedaży jest zasługą obecnej ekipy rządzącej?? gdyż PiS nie zrobił nic w kwesti gospodarczej no to też uznawane jest jako działanie (brak decyzji jest decyzją) to działanośc rządów Belki sprawiła że jest wzrost gospodaczy

Wzrost gospodarczy jest efektywny jeżeli pociąga za sobą równoległą poprawę sytuacji materialnej wszyskich warstw spolecznych. Tymczasem rośnie produkt krajowy brutto ale postępuje stopniowe zubażanie społeczeństwa, tym samym powieksza sie dysproporcja społeczna. Ludzi stopniowo biednieją a osłona społeczna jest fikcją. Ja pracuje w banku w kredytach, analizuję zdolność kredytową drobych ciułaczy, zauważam ze gwałtownie spada powszechna zdolnośc do zaciąnięcia kredytów, ludzie pracują na czarno i nie mogą wykazac dochodów lub też piszą im na umowach minimum ustawowe a płaca do ręki wielokrotność. Zyskują na tym kioski kredytowo -lichwiarskie w styl P........ ktore bazują na ludzkim nieszcześciu. Ostatno wprowadzono ustawę anty lichwiarską na podstawie której bank nie może przedłozyć klientowi oferty na kredyt wyższy niż 26,00% (obliczany na podstwie stopy lombardowej) a w.wym firma dodała sobie obowiązkowe koszty ubezpiecznia. Razem klient oddaje z wszystkim 100%. Skandal No i renty :angry: Wyobraźcie sobie że gościu nie ma nóg i rąk i dostał rentę na 2 lata. Kurcze chyba mu mają odrosnąć.

:szczerbaty:

Edited by ignisdei
Link to comment
Share on other sites

Ale warto miec aspiracje i nie dac sie ponizej pewnego poziomu zakwalifikowac, ciezko z niego wyjsc. :Beer:

 

Dokładnie. Pracuj i cały czas szlifuj swoje umiejętności, a jeśli przypadnie Ci szukać kiedyś w przyszłości innej pracy ceń swoje umiejętności i naucz się sprzedawać siebie - to druga najlepsza droga do satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy. Druga, tuż po znajomościach.

Ja niestety wylądowałem w małej rodzinnej firmie mojego wujka, a teraz kuzyna, w której nauczyłem się po kilku latach robić swoje, jak to piszą moi poprzednicy i poprzedniczka. Robić swoje jak tylko można najlepiej, w końcu nie zależy od tego tylko dobro firmy ale i to jakie zdanie wyrobisz sobie wśród współpracowników lub też przyszłych pracodawców - kto wie (celowo nie wspominam tu o zarobkach bo nie ma się czym chwalić).

Odnośnie doła, przejdzie Ci. Jeśli to Twoja pierwsza praca w tej materii, to daję głowę, że jeszcze kilka tygodni i nic nie będzie Ci sprawiać kłopotów. Innymi słowy staniesz się profesjonalistą w tym zawodzie.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

. Innymi słowy staniesz się profesjonalistą w tym zawodzie.

Pozdrawiam

 

Albo i nie....

Pewnej "studiowanej blondynce" sie nie udalo....Pierwsze dziecko i po niej :D

No ale to Ci nie grozi KOPER :D

 

P.S.Oczywiscie wszelkie podobienstwo do innych osob jest przypadkowe.....

Edited by elwira
Link to comment
Share on other sites

Albo i nie....

Pwenej "studiowanej blondynce" sie nie udalo....Pierwsze dziecko i po niej :D

No ale to Ci nie grozi KOPER :D

 

P.S.Oczywiscie wszelkie podobienstwo do innych osob jest przypadkowe.....

kobiety niestety są w nieco trudniejszej sytuacji...

:(

Link to comment
Share on other sites

Albo i nie....

Pwenej "studiowanej blondynce" sie nie udalo....Pierwsze dziecko i po niej :D

No ale to Ci nie grozi KOPER :D

 

P.S.Oczywiscie wszelkie podobienstwo do innych osob jest przypadkowe.....

 

Ech, zamiast chłopaka pocieszyć to straszymy go dziećmi?

Link to comment
Share on other sites

Ja dosyć dobrze wspominam swoje początki w pracy zawodowej. Jakiś entuzjazm miałem. Robiłem wszystko co umiem najlepiej choć błędów się nie ustrzegłem. Nie ma co się dołować tylko iść do przodu!

Link to comment
Share on other sites

Ciezko mi to wszystko tam ogarnac

A sprobuj byc twardym...Machnij reka i rob swe;)))

Nie jest to dobra rada.....Ale szczera....Skutkuje, ale po dluzszym czasie.....

Ja tak robie :Beer:

P.S. Moze nie stosuj jej jednak...

P.S. To byla edycja postu;)))

Edited by elwira
Link to comment
Share on other sites

(...)

hmmm...jakbyś po 6 latach (ciężkich) studiów dostawał miesięcznie niecałe 800 zł, z czego szpital wypłacałby Ci 350zł98gr tłumacząc, że nie ma pieniędzy, to też być strajkował.....

(...)

 

Cos wiem na ten temat jeszcze niedawno byłem studentem medycyny...

 

Lecz niestety nie dałem rady...

 

Ale widząc obecną sytuacje w słuzbie zdrowia coraz bardziej się ciesze ze, nie bede juz lekarzem..

 

Dla mnie to jest paranoja iż osoba po studiach medycznych na których "ryła" przez 6 lat dzień i noc - bo tak

 

to trzeba nazwać przychodzi do pracy i oferują mu pensje mniejszą niż jakiegoś robotnika kopiącego rowy??

 

Czy to jest normalne?

 

Alizar bez obrazy, ale jak widzę strajkujących lekarzy to mnie szlak trafia może i mają ciężko tyle, że przynajmniej w moim mieście i okolicach większość lekarzy stawia sobie domki jednorodzinne, (...)

 

Zobaczysz co bedzie niedługo...

 

Lekarze jako wykształceni ludzie znający język powyjeżdzają za granice..

 

Zarabiać normalne pieniądze...

 

No i kto wtedy bedzie nas leczył??

 

yyyy ???

 

 

Pozdrawiam obecnie student administracji ;)

 

ooo własnie w obecnej Polsce administracja nam się rozrasta..

 

Czyżby to zawód z przyszłoscią :D ???

 

Sorry za off-topic

Edited by Krzysiek-Polakowski
Link to comment
Share on other sites

Był taki mądry facet, ponoć miał brodę i był łysawy a tacy są ponoć mądrzy... nazywał się Hipokrates.

Najbardziej znany jest z przysięgi lekarskiej.

I wszyscy przciwnicy strajków lekarzy powołują się na dzieła tego wielkiego myśliciela..., że powołanie, że pomoc w ratowaniu życia za wszelką cenę... itd.

Niestety, imbecyle, nigdy nie wczytali się w pisma Hipokratesa. Gdyby przeczytali to by wiedzieli, że ów Hipokrates mówi też o tym, że lekarza za wykonywaną pracę winna czekać godna zapłata, że lekarz powinien być na tyle dobrze sytuowany by pozwolić sobie na samodoskonalenie.

 

A tu dzisiaj lekarz w Polsce by być lekarzem z uprawnieniami musi prenumerować czasopisam (bo musi zebrać punkty), musi jeździć na konferencje (by zbierać punkty), musi kończyć szkolenia (by uzbierać punkty).

 

A prenumerata dobrego czasopisma to kilkadziesiąt do kilkset złotych, konferencja 500 do 2000 zł, szkolenie od 1000 zł do XXX zł.

I jak tu się nie dziwić, że lekarz jeździ 12 godzin w pogotowiu, potemsiedzi 12 godzin na ostrym w szpitalu a potem uzupełnia etat w przychodni... potem idzie do domu kompie się, zje obiad (jak jest) czasem się nawet uda porozmawiać z dziećmi ba czasem nawet stac go by dać dziecku na klasowe wyjście do kina. I po całych 5-6 godzinach w domu wsiada w malucha lub autobus i jedzie do stacji pogotowia. Po tygodniu takiego "życia" ma czasem dzień odpoczynku... to znaczy wypełnia w szpitalu wypisy, a lenie wypisuja historie choroby w domu.

 

I tak po 6 latach studiów - gdzie komplet podręczników i skryptów (bez zeszytów) waży 118 kg (komplet dla prawnika jest o połowę mniejszy), roku stażu jest sie praktycznie nikim.

 

Jako nikt, bez znajomości ciężko się dostać na taką specjalizacje by być kimś, kończymy jako lekaż rodzinny albo inny mistrz od kataru. Do tego nasze władze fundują specom od naszego zdrowia niespodzianki typu LEP, CES itp.

 

Kto chce być lekarzem...

 

Czasem żal mi mojej Kasi, która w tym roku kończy te chlubne studia. Żal bo widzę ile pracy ją i jej znajomych ta nauka kosztuje a jak wiele jeszcze mają do zrobienia...

Ala cos już na ten temat wie...

 

Sznujcie lekarzy... ich jest tak wielu a te wspomniane wcześniej domy ma tak nie wielu...

 

Paweł Maksym

 

PS

Początek pracy zawsze jest ciężki...

Bedzie dobrze!

Link to comment
Share on other sites

Pawełku..

 

nawet nie wiesz, jak się cieszę, że są ludzie, którzy myślą podobnie jak Ty....

którzy nas rozumieją...

prawda jest taka, że dopiero od środka można poznać problemy tego "bagienka"...

niestety mało kto z pacjentów jest tak wyrozumiały jak Ty w swoim poście....

obecnie

 

pozdrów Kasię i niech będzie dzielna!!

 

 

Koper, czy to znaczy , że pracujesz tam od 1,5 tygodnia? ;)

nie martw się!

ja w pierwszym miesiącu pracy dosłownie nie wiedziałam jak się nazywam;)

z czasem będzie coraz lepiej....

 

:)

Edited by alizar
Link to comment
Share on other sites

za darmo nie da sie pracowac ..a jak ktos bierze 800 zl na reke miesiecznie to jest to prawie jak za darmo ....powolania i te sprawy nie maja tutaj nic do rzeczy ....wykonujac swoj zawod robimy to docelowo zeby sie utrzymac bo egzystencja jest wazna ...nie dziwie sie ze ktos wychodzi na ulice bo zarabia 800 czy 600 zl ...bez przesady powolanie nie ma tutaj nic do rzeczy

Link to comment
Share on other sites

Ja tam z lekarzami mam nie ciekawe przeżycia a to za czasów, kiedy byłem jeszcze dzieciak dentystka jedną ręką boruje a w drugiej peta trzyma i drze się żeby się nie wiercił zdziwiła się bardzo jak uciekałem z fotel najkrótszą możliwą drogą (okno),a ostatnio to czekałem 1,5 roku na badanie tomografem wiec czas na ewakuacje nie tyle za pracą, co za poczuciem bezpieczeństwa ten kraj stwarza realne zagrożenia dla zdrowia

 

 

KOPER

Trzeba było tak odrazu mówić piewsze dwa miesiące są najgorsze potem jest jeszcze gozej ;)

Edited by krystian_koza
Link to comment
Share on other sites

Ja tam z lekarzami mam nie ciekawe przeżycia a to za czasów, kiedy byłem jeszcze dzieciak dentystka jedną ręką boruje a w drugiej peta trzyma i drze się żeby się nie wiercił zdziwiła się bardzo jak uciekałem z fotel najkrótszą możliwą drogą (okno),a ostatnio to czekałem 1,5 roku na badanie tomografem wiec czas na ewakuacje nie tyle za pracą, co za poczuciem bezpieczeństwa ten kraj stwarza realne zagrożenia dla zdrowia

KOPER

Trzeba było tak odrazu mówić piewsze dwa miesiące są najgorsze potem jest jeszcze gozej ;)

 

Normalnie krew mnie zalewa jak czytam tego posta...

 

Czy to ze czekałeś 1,5 roku na tomograf jest winą lekarzy??????

 

Najprosciej jest obarczyc winą lekarza za taki stan rzeczy...

 

Człowieku daj zyć...

 

To brak sprzętu (czyt. pieniędzy) jest winą takiej a nie innej sytuacji...

 

(Dentysta- stomatolog to nie lekarz - kończy zupełnie inny kierunek ale to tak nawiacem mówiąc)

 

Pamiętaj ze lekarz to tez człowiek...

 

Tak jak wszędzie,są gorsi i lepsi ludzie tak jak w każdym zawodzie..

 

Całe szczęście ze cięzkie studia medyczne eliminująw większosci "tych złych" (co kolwiek to znaczy)..

 

A ze kraj ten stwarza zagrożenia dla zdrowia to jest prawdą ale pamiętajmy ze nie z winny lekarzy...

 

Lecz z braku odpowiedniego sprzętu...

 

 

Koper po raz kolejny przepraszam za off-topic

ale nie mogłem wytrzymać aby tego postu nie skomentowac...

 

pozdrawiam Krzysiek..

Edited by Krzysiek-Polakowski
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 47 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 70 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.