Jump to content

Obserwacja 2009 roku - rekord Guinnessa?


Admiral
 Share

Recommended Posts

Ostatnio w Stowarzyszeniu POLARIS - OPP prowadzone były dyskusje na temat tego, co możnaby zorganizować wyjątkowego podczas roku astronomii w 2009 tak, aby było to bardziej dostrzegalne przez społeczeństwo. Pomysłów jak w każdej innej organizacji, bywa wiele, ale to raczej nic nadzwyczajnego i są to już najczęściej przetestowane metody działania. Jednak wczoraj, robiąc teleskopowe obserwacje Marsa, wpadłem na koncepcję, która znacznie wykracza poza struktury jednego Stowarzyszenia i stąd mój post tutaj.

 

Otóż temat dosyć oklepany, ale w astronomii niekoniecznie: mega sesja - rekord Guinnessa w ilości obserwujących teleskopami ludzi.... :rolleyes:

 

Oczywiście najlepiej byłoby wybrać jeden i ten sam obiekt, najlepiej coś ciekawego, coś co przyciągnęłoby uwagę ludzi (może Księżyc, może zaćmienie... no właśnie, co?)

 

Miejsce - do ustalenia, osobiście proponowałbym środek Polski, gdzieś może okolice Łodzi aby było blisko dla każdego zainteresowanego :) . Może sama Łódź, na rynku - to dosyc popularne aby w takich miejscach ustanawiać rekordy Guinnessa.

 

Przeszukalem troche net i raczej nie ma wzmianki o takowym przedsięwzięciu. Jak ktoś coś wie, to zapodajcie.

Zasadniczo byłoby to dosyć proste, kto chce i może, to przywozi swój teleskop, ustawiamy wszyscy na jeden obiekt i dawaj... rekord ustanowiony. :D

Byłaby to ciekawa obserwacja - chyba faktycznie najlepsze byłoby jakieś zaćmienie - ale które?

Domyślam się, że zainteresowanie obserwacjami astronomicznymi w Polsce wzrosłoby z pewnością ;) bo z mediami przy okazji takich zjawisk jak zaćmienia, a tym bardziej z taką liczbą teleskopów nie byłoby problemu. Jedyny problem jak zwykle to pogoda - to byłaby prawdziwa ruletka - postawić wszystko na jedną kartę.

 

No nie wiem... byłby w ogóle ktoś chętny na przeprowadzenie takiej obserwacji?

Przede wszystkim CO należałoby wówczas obserwować?

Edited by Admiral
Link to comment
Share on other sites

To może jednak.... Plac Defilad. Każdy przyniesie, co tam ma, od lunetki Turist i lornetki teatralnej po Dobsona - 60 cm. Proponuję obserwować iglicę Pałacu Kultury. Ludzi zmieści się tyle, że na pewno rekord Guinessa da się pobić, niezależnie od pogody, Będzie to rekord astronomiczny, wszak proponujesz astronomiczną bzdurę na łódzkim rynku, na pewno większa bzdura zmieści się na Placu Defilad. A jeśłi każdy, kto ma, przyniesie laser, to może uda się stopić kulkę na końcu iglicy? Ku wiecznej rzeczy pamiątce?

:Salut:

Link to comment
Share on other sites

No coś w tym jest, nieprawdaż? :rolleyes:

Generalnie większość rekordów Guinnessa do takich bzdur się zalicza, jak chociażby ostatnie spotkanie gitarzystów na rynku we Wrocławiu zorganizowane m.in. przez Wikipedię :)

A Plac Defilad...? heh, czemu nie :rolleyes: wszak teleskop do armaty bardzo podobny, ale to już chyba nie ta epoka :Salut:

Link to comment
Share on other sites

Oj widzę, że kolega Admirał ma prawdziwie astronomiczne "parcie na szkło" ;)

 

Dla mnie taka sama żenada, jak tania rozrywka pod tytułem - "bijemy rekord w całowaniu". Na taką promocję astronomii marka Astro-Forum.org się nie piszę. Kropka.

 

Ech,... co jeszcze wymyślimy? Może rzut teleskopem na odległość? Albo z Pałacu Kultury? Myślę, że byłoby bardziej medialne.

 

Myślę, że nie zrozumiałeś istoty pasji astronomii. Ona wszak różni się od innych masowych pasji. Tu nie chodzi o "zasięg" - czyli miliony przypadkowych widzów, ale o... zresztą, co ja będę gadał, przecież to oczywiste.

 

Zrób ogólnopolską akcję np. pokazywania astrofotografii, wtedy może AF się zainteresuje. Ale robienie czegoś tylko po to, żeby się pokazać? Nie.

Link to comment
Share on other sites

No coś w tym jest, nieprawdaż? :rolleyes:

Generalnie większość rekordów Guinnessa do takich bzdur się zalicza

 

Dlatego właśnie nie rozumiem, czemu chciałbyś naszą pasję z tymi bzdurami utożsamiać?

 

Przyszło mi do głowy hasło, które dobrze opisuje takie koncepcje (bicie rekordów) - "McDonaldyzacja astronomii".

Link to comment
Share on other sites

Może zamiast wymyślać "polskie idee", lepiej "zerżnąć" np. od Afryki Południowej? Widać, "trochę" mentalnie nas wyprzedzają:

 

http://astronomy2009.saao.ac.za/planning/ideas/

 

no to fakt, od dawna się mówiło, że Polacy są dalko za murzynami... znalazłeś na to dowód ;)

 

owszem, pomysł jest szalony, ale kto z nas przynajmniej raz w życiu nie spotkał się z sytuacją, że prowadząc obserwacje teleskopową czy leżąc na karimacie na środku pola , "zwykli ludzie" nie mówili: "szaleńcy" ? :)

Adam - nie traktuj wszystkiego tak poważnie, trzeba z uśmiechem iść przez życie. Przecież to tylko żart, ale na większa skalę :) chrzanić media - można pocichu, ale czemu? a co za problem, bo przy okazji zrobić wielką galerię polskiej astrofotografii? :Salut:

Link to comment
Share on other sites

Mi się pomysł całkiem podoba, chociaż nie chciałoby mi się jechać specjalnie do Łodzi. W ogóle lubię takie klimaty jak flash-moby, zombie walks, czy bicie dziwnych rekordów. Jeżeli ktoś ma z tego radochę, to w czym problem? A przy okazji może paru dodatkowych ludzi zainteresowałoby się astronomią.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli już coś zrobić, to zrobić coś sensownego. Zamiast stu gitarzystów na rynku, lepiej stu w stu szkołach i sto koncertów. Ale o tym zapewne nie byłoby tak głośno.

 

I zamiast jednego superpokazu, ktorego jedynym celem byłoby pobicie rekordu, lepiej chyba zorganizować sto lokalnych pokazów, ale tak jak należy.

 

A co do roku 2009. Jestem przekonany, że także AF przyłączy się do obchodów roku astronomii. A w jakiej formie? O tym trzeba będzie porozmawiać. Może być to na przykład całoroczna (lub krótsza) akcja obserwacyjna jakiegoś obiektu/zjawiska. Wcześniej zaplanowana i przeprowadzona z dużym rozmachem, ale taka, po ktorej by coś (sensownego) pozostało.

Edited by Robert Bodzoń
Link to comment
Share on other sites

słuchajcie, to może inaczej podejdźmy do tego...

 

zróbmy jedną wielką imprezę obserwacyjną - publiczne pokazy na kilkaset teleskopów, wystawę sprzętu, wykłady na temat obserwacji nieba, prezentacje polskiej astrofotografii, a przy okazji na koniec takiego spotkania, spróbować ustanowić taki rekord.

 

to mógłby być sensowy kompromis dla tych, którzy chcą na serio popularyzować astronomię (oczywiście, że to popieram, bo zawodowo na co dzień się tym zajmuje), ale i gratka dla tych, którzy preferują niekonwencjonalne metody zainteresowania.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie taka sama żenada, jak tania rozrywka pod tytułem - "bijemy rekord w całowaniu". Na taką promocję astronomii marka Astro-Forum.org się nie piszę. Kropka.

 

Ech,... co jeszcze wymyślimy? Może rzut teleskopem na odległość? Albo z Pałacu Kultury? Myślę, że byłoby bardziej medialne.

 

Myślę, że nie zrozumiałeś istoty pasji astronomii. Ona wszak różni się od innych masowych pasji. Tu nie chodzi o "zasięg" - czyli miliony przypadkowych widzów, ale o... zresztą, co ja będę gadał, przecież to oczywiste.

 

he he :) propos rozumienia istoty pasji astronomii i jej popularyzacji, dzisiaj znalazłem ciekawy wpis na pewnym blogu ;) związanym m.in. z pokazami. Pamiętasz go jeszcze Adam? :)

 

Adam Jesionkiewicz

mar 12th, 2007 at 16:27

 

(...)

Żeby “dzieciaka” jakoś zaintrygować, to trzeba mu jakoś przypomnieć o astronomii. No najlepiej zrobić film, bo rozbudza wyobraźnie i kreuje modę najskuteczniej. Można zrobić serial, zamiast M-jak miłość, to A-jak astronomia. Albo kolejną edycję “Tańca z gwiazdami”. (...)

 

Czyż to nie McDonaldyzacja astronomii? ;)

 

Można za to pokazywać kosmos - przecież podmiot mamy ten sam - tzn. astronomię. Inaczej tylko go “eksploatujemy”. Na pewno 10-latka bardziej zaintrygujesz zdjęciem na rozkładówce NG, niż tabelką zminy janości jakiejś hipotetycznej gwiazdy. Nie od razu wszystko.(...)

 

(...)

Nie lubię dyskusji, że czegoś nie warto robić, jeżeli jest ktoś taki, co chce to zrobić. Poza tym, pomysły mają to do siebie, że odpowiedź na pytanie, czy jest dobry, czy zły można poznać tylko po ich realizacji. (...)

 

Każda inicjatywa w małym środowisku jest na wagę złota. Cokolwiek, niech każdy robi co potrafii, dla siebie i dla ogółu - bez zniechęcania innych, “bo ja mam lepszy pomysł” (...)

 

:rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Zamiast powyższego proponuję chyba ciekawszą i jeszcze bardziej szaloną inicjatywe - a już na pewno bardziej pożyteczną - tzn. organizację wyprawy do Mongolii na sierpniowe zaćmienie Słońca. Jak ktoś to dobrze zorganizuje, to jade!

Link to comment
Share on other sites

he he :) propos rozumienia istoty pasji astronomii i jej popularyzacji, dzisiaj znalazłem ciekawy wpis na pewnym blogu ;) związanym m.in. z pokazami. Pamiętasz go jeszcze Adam? :)

 

Adam Jesionkiewicz

mar 12th, 2007 at 16:27

 

(...)

Żeby “dzieciaka” jakoś zaintrygować, to trzeba mu jakoś przypomnieć o astronomii. No najlepiej zrobić film, bo rozbudza wyobraźnie i kreuje modę najskuteczniej. Można zrobić serial, zamiast M-jak miłość, to A-jak astronomia. Albo kolejną edycję “Tańca z gwiazdami”. (...)

 

Czyż to nie McDonaldyzacja astronomii? ;)

 

Można za to pokazywać kosmos - przecież podmiot mamy ten sam - tzn. astronomię. Inaczej tylko go “eksploatujemy”. Na pewno 10-latka bardziej zaintrygujesz zdjęciem na rozkładówce NG, niż tabelką zminy janości jakiejś hipotetycznej gwiazdy. Nie od razu wszystko.(...)

 

(...)

Nie lubię dyskusji, że czegoś nie warto robić, jeżeli jest ktoś taki, co chce to zrobić. Poza tym, pomysły mają to do siebie, że odpowiedź na pytanie, czy jest dobry, czy zły można poznać tylko po ich realizacji. (...)

 

Każda inicjatywa w małym środowisku jest na wagę złota. Cokolwiek, niech każdy robi co potrafii, dla siebie i dla ogółu - bez zniechęcania innych, “bo ja mam lepszy pomysł” (...)

 

:rolleyes:

 

Dlatego nie polecam pisać bloga po drinku ;)

Link to comment
Share on other sites

Dlatego nie polecam pisać bloga po drinku ;)

 

:lol: No i kto tu ma "parcie na szkło"? :dobrze::D

 

hehe, ale w sumie to szkoda - ten wpis z bloga był naprawdę wart uwagi! :Salut:

 

 

Mateusz, co do zaćmienia w Mongolii to MOA chyba coś organizuje (jeśli się nie mylę). Oni słyną z takich dalekobieżnych wypraw obserwacyjnych, ale niestety to troche kosztuje i najczęściej zawęża udział do kilkudziesięciu osób. W polskich obchodach roku astronomii, aż się prosi o przeprowadzenie jakiejś dużej inicjatywy na miejscu. Troche głupio oferować ludziom, że największa impreza astronomiczna z tej okazji, zostanie zorganizowana w Mongolii... :rolleyes: Chociaż... jakaś tam atrakcja jest. ;)

Link to comment
Share on other sites

Mateusz, co do zaćmienia w Mongolii to MOA chyba coś organizuje (jeśli się nie mylę).

 

Troche głupio oferować ludziom, że największa impreza astronomiczna z tej okazji, zostanie zorganizowana w Mongolii... :rolleyes: Chociaż... jakaś tam atrakcja jest. ;)

 

Z tym, że Mateusz pisze o tegorocznym zaćmieniu. Natomiast w 2009 roku zaćmienie jest (przede wszystkim) w Chinach.

 

Przypominam, że opcja rosyjska wyjazdu opisana jest tutaj:

http://www.zacmienie2008.pl/

Edited by Robert Bodzoń
Link to comment
Share on other sites

Ja wymiękam :szczerbaty: Przeciętny uczestnik naprawde wiele zobaczy i się dowie na takim biciu rekordu :rolleyes:

 

Jakoś idee IYA2009 do mnie trafiają w przeciwieństwie do takiej jednorazówki z rekordem. Podpisuje się obiema łapkami pod wczorajszym postem Roberta Bodzonia w tym watku. Wyraził to co najwazniejsze. AF na pewno z chęcią obejmie patronat nad każdą ciekawą propozycją. Mamy doroczne zloty z cyklami wykładów, mamy celestie, mamy silne forum. Sporo można. Sporo możemy wesprzeć lub zorganizować.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Ja wymiękam :szczerbaty: Przeciętny uczestnik naprawde wiele zobaczy i się dowie na takim biciu rekordu :rolleyes:

 

Jakoś idee IYA2009 do mnie trafiają w przeciwieństwie do takiej jednorazówki z rekordem. Podpisuje się obiema łapkami pod wczorajszym postem Roberta Bodzonia w tym watku. Wyraził to co najwazniejsze. AF na pewno z chęcią obejmie patronat nad każdą ciekawą propozycją. Mamy doroczne zloty z cyklami wykładów, mamy celestie, mamy silne forum. Sporo można. Sporo możemy wesprzeć lub zorganizować.

 

Pozdrawiam.

 

Czy tylko ja mam takie odczucie, kiedy widzę kolejne bicie podobnego rekordu (całowanie, najdłuższe zapiekanki, etc.), że na myśl przychodzi zdanie: "Geez,... co za de*** - czego to ludzie dla kasy i sławy nie zrobią".

 

Nie wiem, czy chciałbym, żeby tak obserwatorzy pomyśleli o nas. Na pewno nie jest to promocja astronomii - w pozytywnym kontekście.

Link to comment
Share on other sites

Guest JacekPala

AF nie jest jak widać tak jednorodnym tworem jak się Hansowi wydaje :)

 

Osobiście sądzę, że jakiekolwiek działanie będzie lepsze niż nie robienie niczego-choć pomysł Admiral'a z pewnościę nie będzie łatwy w realizacji ze względu na wymaganą dużą liczbę uczestników.

O tym czy bicie rekordu ma sens czy nie ma lepiej chyba pogadać przy piwie-bo jest to raczej akademicka dyskusja.

Z chęcią zobaczył bym listę osób, która zadeklaruje przyjazd ze sprzętem na taką imprezę (pomijam kwestie pogody :) ) Mówiąc krótko-ustalmy termin i zobaczmy co da się zrobić-być może jeśli akcja spotka się z pozytywnym przyjęciem AF jednak oficjalnie wesprze taką akcję (bo i co niby będzie miała zrobić :) innego )

Link to comment
Share on other sites

AF nie jest jak widać tak jednorodnym tworem jak się Hansowi wydaje :)

 

Osobiście sądzę, że jakiekolwiek działanie będzie lepsze niż nie robienie niczego-choć pomysł Admiral'a z pewnościę nie będzie łatwy w realizacji ze względu na wymaganą dużą liczbę uczestników.

O tym czy bicie rekordu ma sens czy nie ma lepiej chyba pogadać przy piwie-bo jest to raczej akademicka dyskusja.

Z chęcią zobaczył bym listę osób, która zadeklaruje przyjazd ze sprzętem na taką imprezę (pomijam kwestie pogody :) ) Mówiąc krótko-ustalmy termin i zobaczmy co da się zrobić-być może jeśli akcja spotka się z pozytywnym przyjęciem AF jednak oficjalnie wesprze taką akcję (bo i co niby będzie miała zrobić :) innego )

 

Myślę Jacku bardzo podobnie jak Ty... :rolleyes: i uważam że to fajny pomysł, marketingowo i pijarosko dla astronomii ok, a do tego można spotkać się w duuuużym gronie o ile będą chętni, a to trzeba sprawdzić po prostu. Przy okazji można zrobić kilka ambitniejszych pomysłów, ale idea bardzo fajna moim zdaniem i Astronoce w to wchodzą! :Beer:

Link to comment
Share on other sites

:rolleyes:

no to jest nas trzech myślących podobnie, to już coś :Salut:

naturalna sprawa, iż spotkanie tak dużej ilości ludzi z teleskopami (o ile to wypaliłoby) tylko w celu ustanowienia samego rekordu jest bezsensem. To jest tylko "chwytak" na media i ogólne zainteresowanie społeczeństwa - zwrócenie masowej uwagi na astronomię i rok 2009. Ani pieniedzy ani sławy nikt na tym krótkim przedsięwzięciu nie zrobi, więc nie ma obaw.

 

Tak jak mówisz Emde, byłaby to przede wszystkim wyjątkowa okazja na duuże spotkanie i to mi się właśnie w tych akcjach podoba :) Coś wspólnego - ponad podziałami, bez względu na to, kto do jakiej "parafii" należy ;)

Z tym, że wypadałoby wybrać jakieś ciekawe zjawisko astronomiczne, aby tak jak to pisał cygnus na początku tematu, nie gapić się w iglicę przypadkowej budowli, bo całą ideę szlag trafi.

 

W życiu robiłem setki publicznych pokazów teleskopowych (i myśle, że nie jestem w tym odosobniony) na przeróżnych akcjach, rynkach miast, imprezach masowych i wiem, jakie zainteresowanie ludzi potrafi wzbudzić jeden teleskop. A teraz wyobraźcie sobie cały rynek sprzętu i ludzi o tych samych zainteresowaniach :helo: Nawet gdybym w tym nie brał udziału, to z wielką chęcią pojechałbym to zobaczyć na własne oczy :D

 

Co to obchodów roku astronomii, to podejrzewam również, iż jako jedyny kraj z tej grupy ponad stu zgłoszonych mielibyśmy tak oryginalną akcję. Założe się o :Beer: , że bardzo szybko pojawiłaby się konkurencja zza granicy ;) Czy się uda? zobaczymy.

 

Co się nie robi dla astronomii... :notworthy:

Link to comment
Share on other sites

i jeszcze takie pytanko wydzielone do admina - ja rozumiem, że redakcja niekoniecznie popiera ten pomysł, ale to chyba nie powód aby od razu wciepać wątek do Hyde Parku... ?

 

skoro już wiemy, że miałoby to format zlotu / zjazdu / spotkania, to czy nie możnaby było przenieść tematu do działu Zloty i spotkania lokalne??

 

bardzo prosze jeśli to możliwe. :Salut:

Link to comment
Share on other sites

:rolleyes:

no to jest nas trzech myślących podobnie, to już coś :Salut:

naturalna sprawa, iż spotkanie tak dużej ilości ludzi z teleskopami (o ile to wypaliłoby) tylko w celu ustanowienia samego rekordu jest bezsensem. To jest tylko "chwytak" na media i ogólne zainteresowanie społeczeństwa - zwrócenie masowej uwagi na astronomię i rok 2009. Ani pieniedzy ani sławy nikt na tym krótkim przedsięwzięciu nie zrobi, więc nie ma obaw.

 

Tak jak mówisz Emde, byłaby to przede wszystkim wyjątkowa okazja na duuże spotkanie i to mi się właśnie w tych akcjach podoba :) Coś wspólnego - ponad podziałami, bez względu na to, kto do jakiej "parafii" należy ;)

Z tym, że wypadałoby wybrać jakieś ciekawe zjawisko astronomiczne, aby tak jak to pisał cygnus na początku tematu, nie gapić się w iglicę przypadkowej budowli, bo całą ideę szlag trafi.

 

W życiu robiłem setki publicznych pokazów teleskopowych (i myśle, że nie jestem w tym odosobniony) na przeróżnych akcjach, rynkach miast, imprezach masowych i wiem, jakie zainteresowanie ludzi potrafi wzbudzić jeden teleskop. A teraz wyobraźcie sobie cały rynek sprzętu i ludzi o tych samych zainteresowaniach :helo: Nawet gdybym w tym nie brał udziału, to z wielką chęcią pojechałbym to zobaczyć na własne oczy :D

 

Co to obchodów roku astronomii, to podejrzewam również, iż jako jedyny kraj z tej grupy ponad stu zgłoszonych mielibyśmy tak oryginalną akcję. Założe się o :Beer: , że bardzo szybko pojawiłaby się konkurencja zza granicy ;) Czy się uda? zobaczymy.

 

Co się nie robi dla astronomii... :notworthy:

 

Niemal identyczny pomysł mają koledzy ze Schwabishe Sternwarte - mówili o tym podczas dyskusji na ESOP na Słowacji. Koledzy Belgowie wraz z N Francją i Holandią, tez chcą bić rekord ale w sumarycznej średnicy zwierciadeł jakie zbiorą w jednym miejscu.

Osobiście uważam, że tak masowe imprezy mają raczej efekt czysto propagandowy. Nikt jeszcze przy biciu rekordu się nic nie nauczył, wiem bo sam organizowałem Tuwimjadę - masowe publiczne czytanie wierszy Tuwima, czy z okazji roku fizyki 100 eksperymentów w 24 h na ulicy, i nadłuższe wypracowanie o przyjaźni Polsko - Węgierskiej.

Jasne było dużo ludzi... ale by był po tym jakiś wielki odzew w stylu kilkudziesięciu osób chcących w oparciu o akcję rozwijać się w danej tematyce... . Niewątpliwie efekty medialne są, zainteresowanie jest ale nawet przy bardzo dobrym PR to raczej na obszerne relacje liczyć nie można, choć Tuwimjada była i w Faktach ale raczej jako ciekawostka po felietonie końcowym Sianeckiego.

Jasne nawet jeśli uda nam się jedną zbłąkaną astrodusze przygarnąć to będzie super. Jednak są skuteczniejsze metody.

Inna sprawa jest taka, że nawet gdybyśmy się solidarnie zjechali to i tak nie przebijemy pierwszego lepszego zlotu amerykańskiego...

Idea fajna tylko nie wiem czy warta zachodu?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 44 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.