Jump to content
Sign in to follow this  
Guest

Troszke ŚMIECHU !!

Recommended Posts

Guest

Po południu wyślę Ci z domu skan fotki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Alternatywna skala Beauforte'a

 

0. cisza - Zagle zwisaja swobodnie. Ster radzi sobie sam.

1. slaby powiew - Zagle zaczynaja ciagnac. Jesli zluzujemy wszystkie szoty,

ster w dalszym ciagu

da sobie sam rade.

2. slaby wiatr - Zagle zywo lopocza i lodka dryfuje bokiem na zawietrzna.

Szoty trzeba niestety

wybrac i zlapac za ster. Wypelnienie sie zagli powoduje przechyl lodki,

skrzynke z piwem nalezy

zestawic do kokpitu.

3. lagodny wiatr - Piwo nie chce juz stac samodzielnie, nalezy je podeprzec

lub trzymac w reku.

4. umiarkowany wiatr - Puste butelki taczaja sie po kokpicie, nalezy je

zablokowac pod jedna z

burt.

5. zywszy wiatr - Wszystkie piwa chlodzone za burta nalezy wybrac na

poklad.

6. silny wiatr - Nikt nie powinien byc odpowiedzialny za wiecej niz jedno

piwo (jednoczesnie).

7. bardzo silny wiatr - Skrzynka z piwem nabiera tendencji do skakania po

kokpicie. Nalezy

oddelegowac osobnika do siedzenia na niej.

8. gwaltowny wiatr - W dalszym ciagu butelke moze otworzyc pojedyncza

osoba.

Poczatkowe trudnosci

z trafieniem do ust.

9. wichura - Butelke nalezy trzymac obiema rekami. Tylko wycwiczone

osobniki

potrafia

samodzielnie zdjac kapsel.

10. silna wichura - Do odkapslowania niezbedne sa dwie osoby. Puste

opakowania mozna wyrzucac

jedynie na zawietrzna. Ciezko trafic do ust. Przypadki wybijania

pojedynczych zebow.

11. gwaltowna wichura - Piwo ma tendencje do wypieniania sie z butelki.

Bardzo trudno pic. Wargi

lopocza i zeby wypadaja.

12. huragan - Wszystkie otwarte butelki wypieniaja sie. Picie niemozliwe.

Zakaz otwierania

(tymczasowy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i

prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili więc,

poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z

bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:

- Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał

się przespać w chlewiku.

Żyd na to:

- Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic

nowego. Ja się tam prześpię.

Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15

minutach, pukanie do drzwi pokoju. Za drzwiami stoi Żyd i mówi:

- Niestety w chlewie jest świnia. Nie mogę tam spać, religia mi zabrania.

Na to Hindus:

- Ja żyłem w slumsach Bombaju. Mnie tam świnia nie przeszkadza. Ja będę spał

w chlewie.

I tak zrobił. Ale po 15 minutach stał przed drzwiami i mówił do Żyda:

- Nic nie mówiłeś, że tam stoi także krowa. Ja nie mogę tam spać. Religia mi

na to nie pozwala.

Tym razem zaoferował się Murzyn:

- Przecież ja jestem z Harlemu. Jak dla mnie spać ze świnią i krową to i tak

luksus.

Murzyn poszedł więc do chlewa. Po 15 minutach znowu pukanie do drzwi. Żyd z

Hindusem biegną aby je otworzyć. Za drzwiami stoją świnia z krową...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

W ogrodzie ktos notorycznie wyzeral jablka z drzew. Ogrodnik postanowil zaczaic sie na zlodzieja. Gdy w nocy cos zaczelo szelescic w galeziach, ogrodnik podkradl sie do jablonki i ujrzal na niej ciemna postac. Niewiele myslac, zlapal zlodzieja za jaja i pyta:

- Gadaj, ktos ty?!

- Odpowiedziala cisza. Sciska wiec mocniej:

- Gadaj, pókim dobry, ktos ty??!!!!

- Dalej cisza... scisnal z calej sily:

- Gadaj draniu, ktos ty ?????!!!!!!!!!!

Zduszony glos wyjakal:

- ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

W sklepie monopolowym :

- Chciałbym kupić jakieś dobre wino na dziesięciolecie ślubu.

Sprzedawca:

- Szanowny Pan chce świetować czy zapomnieć?

------------------------------

Przychodzi do restauracji gość i pyta kelnera:

- Czy jest czarny kawior?

- Nie ma, ale możemy podać ryż i ciemne okulary.

------------------------------

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

pierwotnych wypowiedzi:

 

"Posłuchaj synku. Właśnie wymyśliłem nową zabawę. Wybieraj: jabłuszko czy wisienka?"

/Wilhelm Tell/

 

„Wcale nie mówiłem, że mam kluczyki od lądownika! To TY miałeś je wziąć!”

/Neil Armstrong/

 

„Co? Chcesz zamienić butelkę wybielacza na ten bucik? EXTRA! DAWAJ!”

/Kopciuszek/

 

„Liczydło?! Jesteś zwolniony!!!”

/Bill Gates/

 

„Cholera! Skończył się papier...”

/Johannes Gutenberg/

 

„AŁA! Właśnie oparzyłem się w palec... Dobra, żartowałem!”

/E.T./

 

„Kochanie, wiesz jak bardzo lubię jabłeczniki. Mógłbyś mi zrobić kilka...?”

/Ewa/

 

„Chyba za dużo wypiłem. Wszystko mi się kręci dookoła... Zaraz, zaraz. Co to ja powiedziałem?”

/Mikołaj Kopernik/

 

„Co? Ja też nie wiem gdzie to jest... Rozwalcie ich...”

/George W. Bush/

 

„Gdybyśmy przyczepili dzwoneczki do gołębi, to usłyszelibyśmy kiedy nadchodzi wiadomość...”

/Graham Bell/

Share this post


Link to post
Share on other sites

W szkole uczymy się jak rozróżniać płeć zwierzątek natomiast nikt nie uczy nas jak rozpoznać płeć tego co oprócz nich istnieje we wszechświecie. Tą lukę w Twoim wykształceniu wypełni Joe Monster niosąc, już nie po raz pierwszy, kaganek oświaty!

Zobacz jak określa się płeć różnych rzeczy:

 

SCYZORYK - rodzaj męski, ponieważ pomimo, że wydaje się być pod wieloma względami użyteczny, to i tak przez większą część czasu otwiera butelki.

 

OPONA - rodzaj męski, bo łysieje i często jest przy samochodzie.

 

BALON Z CIEPŁYM POWIETRZEM - rodzaj żeński, żeby go wprawić w uniesienie trzeba go mocno rozgrzać... i potrzeba do tego sporo gumy.

 

GĄBKI - rodzaj żeński, ponieważ są mięciutkie, można ściskać i mogą godzinami pluskać się w wannie.

 

STRONA WWW - rodzaj żeński, bo do otwarcia potrzebne jest umiejętne dotykanie myszki.

 

BUT - rodzaj męski, bo często jest brudny i chodzi po mieście z wywieszonym językiem.

 

KSEROKOPIARKA - rodzaj żeński, ponieważ trzeba długo czekać, aż się nagrzeje. Potrafi zdziałać cuda, jeśli wiesz co nacisnąć lub może wybuchnąć Ci w twarz, jeśli jednak nie wiesz jaj ją obsługiwać.

 

FOLIÓWKI - rodzaj męski, potrafią dużo unieść i można je przejrzeć na wylot.

 

METRO - rodzaj męski, za szybko i wciąż tak samo...

 

KLEPSYDRA - rodzaj żeński, bo z czasem ciężar przesuwa się na dół...

 

MŁOTEK - rodzaj męski, ponieważ nie ewoluował od 5 000 lat, a wciąż warto mieć go w pobliżu.

 

PILOT OD TELEWIZORA - rodzaj żeński, bo daje dużo przyjemności facetom, bez niego pogubili by się i nie zawsze wiadomo do czego jaki guzik służy.

 

NERKI - rodzaj żeński, bo zawsze chodzą do ubikacji w parach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

W srode aktor przyszedl do „Malego”, odnajduje rezysera, a ten do aktora: Niech Pan powie to zdanie

-„Ja slysze armat huk!”

-Swietnie – mówi rezyser. Ma Pan te role. Prosze przyjsc w sobote o 7 wieczorem na spektakl.

-Rozumiem – odpowiedzial aktor

 

Jasna rzecz, z powodu takiego obrotu sprawy, aktor jakos to musial uczcic..

W koncu dochodzi do siebie i w sobote gdzies ok. 6.30 biegnie na zlamanie karku do teatru, cala droge powtarzajac: „Ja slysze armat huk!”

Zatrzymuje go portier: a Pan gdzie bez biletu?

- To ja krzycze „Ja slysze armat huk!” – objasnia.

Aa! Pan „Ja slysze armat huk” – uspokaja sie portier. Nie Pan idzie.

Za kulisy tez go nie chca wpuscic...

-Ja slysze armat huk” – krzyczy aktor

Pan „Ja slysze armat huk”? – Spóznia sie Pan! Biegiem do charakteryzacji! – krzyczy ktos.

Charakteryzatorka: Kim Pan jest?

To ja krzycze „Ja slysze armat huk”

- Pan „Ja slysze armat huk”? Spóznia sie Pan! Niech Pan siada, ja raz..

- Ucharakteryzowany aktor podbiega do sceny. Wylapuje go rezyser.

- Pan „Ja slysze armat huk”?

- To ja, „ja slysze armat huk”?

- Nie za pózno?! Predko na scene

Aktor wychodzi.. a za jego plecami rozlega sie ogluszajacy wybuch. Aktor wzdraga sie i krzyczy:

Co was tam., CALKIEM POPIER...LO

 

-------------------------

Mówi Warszawiak do Slazaka:

I co wy na tym Slasku tam macie? Brud, syf, pelno górnioli, niebo

zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maja w herbie jakies mloty!

Na to rzecze Slazak:

A co wy macie w herbie? Pól dorsz, pól kur.wa- ani sie najesc ani podupczyc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Niewidomy myje tarkę do warzyw: - Jak żyjee, to takich bzdur jeszcze nie czytałem!

 

=============

 

Ślimak siedzi przyklejony do drzewa i z całej siły uderza głową o pień. Na gałęzi wyżej siedzą 2 dzięcioły: - Może mu powiemy, że jest adoptowany?

 

==============

 

Kowalski do szefa: - Szefie SMS przyszedł. - Niech wejdzie - odpowiada szef.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Na łące spotykają się dwa ślimaki.

- Ty, coś taki posiniaczony?! - pyta jeden drugiego.

- A, bo idę sobie spokojnie przez trawkę, a tu jak nie wystrzeli pieczarka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

El - dwie linijki tekstu mogą naprawde rozbawić do łez! :)

rewelacja, dawaj jeszcze ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odbywają się zawody we wbijaniu gwoździi głową.

Startuje niemiec ,polak i rusek. Jako pierwszy niemiec uderzył głową w gwóźdź potem polak a następnie rusek (tzn każdy w inny gwódź uderza głową). Następnie z głośników słychać wyniki podawane przez sędziego: niemiec wbił 1/3 gwoździa w dechę , polak 1/2 , rusek wbił całego ale został zdyskwalifikowany za wbijanie nie tą stroną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaką kupić lampę błyskową do Jowisza ::)?

 

I czy koniecznie musi być z redukcją "czerwonych... plam"? ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Janusz_P.

To kup pobliską gwiazdę supernową ale jaką to będzie miało liczbę przewodnią ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Trzech kolegów spotkało nad Morskim Okiem trzy wyposzczone turystki: telefonistkę, ekspedientkę i nauczycielkę. Skorzystały z zaproszenia na noc. Nazajutrz koledzy opowiadają o przebytej nocy:

- Mnie źle poszło - mówi pierwszy - moja telefonistka była bardzo nerwowa, co chwila przerywała połączenie.

- Mnie poszło gorzej - mówi drugi - kiedy przyszło co do czego, ona mówi: "Towar przygotowany, proszę zapłacić, w przeciwnym wypadku go nie wydam!"

- To wszystko nic - mówi trzeci - kiedy już zrobiłem co było w mojej mocy, ona mówi: "A teraz proszę powtórzyć wszystko bez pauz i bez stękania".

 

----------------------------------------------------

 

Spotykają się dwa zajączki. Jeden jest bez oka i bez nogi. Drugi go pyta:

- Co ci się stało biedaku?

Na to ten odpowiada:

- Założyłem się z niedźwiedziem o oko, że mi nogi nie wyrwie.

 

-----------------------------------------------------

 

Więzienie. Dzień egzekucji. Na korytarzu kolejka skazańców. Wchodzi pierwszy. Kat ma małe pytanko:

- Krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?

- Eeee... niech będzie krzesełko.

Koleś siada na krzesełku, kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę... nic się nie dzieje... jeszcze raz - nic... jeszcze raz - nic...

- No cóż... - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony... no to co... następny!

- Ooo, dzięki! - więzień wstaje z krzesła i wychodząc, kiedy mijał się z następnym klientem wycedził:

- Krzesło jest popsute.

Kumpel wyczaił, o co chodzi. Kat pyta go:

- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?

- Krzesełko!!!

- Dobrze - pan siada...

I znowu kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę... nic... jeszcze raz - nic... jeszcze raz - nic...

- No cóż... - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony... następny!

Ten też podczas wyjścia zdążył przekazać cichaczem następnemu:

- Krzesło jest popsute.

Wchodzi trzeci koleś a kat:

- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?

A ten:

- Ja wiem... hmmm... krzesło popsute - to nie wiem... może rozstrzelanie?

 

---------------------------------------------------------

 

Siedzą dwa sępy na gałęzi i jeden do drugiego mówi:

- Te, pożycz stówę.

- Od kogo?

 

----------------------------------------------------------

 

Rozmawia trzech staruszków:

- Ta dzisiejsza młodzież to taka okropna, ciągle tylko piją i palą!

- Panie, to nic! Narkotyki biorą i ćpają!

- To jeszcze nic! - wtrąca trzeci. - Wczoraj wchodzę na klatkę schodów i słyszę głosy z piwnicy: "Józek, zbij żarówkę, to wezmę do buzi...", no Panie, toż to oni nawet szkło jedzą!!!

 

------------------------------------------------------------

 

Facet awanturuje się w aptece.

- Jakie wy prezerwatywy sprzedajecie?! Nie dość, że dziurawe, to jeszcze pękają!!

- Mało tego... - dodaje stojący za nim w kolejce mały chłopczyk - ... one jeszcze spadywują!!!

 

-------------------------------------------------------------

 

- Jak powstaje pomnik?

 

1. Mały model

2. Odlew

3. Obróbka dłutem

4. Gładzenie

5. Odsłonięcie

6. Przemówienie

7. Kolacja

 

- Jak powstaje człowiek?

 

- W odwrotnej kolejności!

 

 

Miłej niedzieli ;)

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

> > > Facet miał miec kontrole skarbowa, a jak kazdy troche krecil przy

> > > zeznaniach. Nie wiedzial jak sie ubrac na ta okazje, poszedl wiec po

> > rade do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namyslu kazal mu sie

> ubrac jak

> > > ostatni kloszard, zeby inspektor wiedzial, ze faktycznie ma do

> czynienia

> > z nedzarzem. Facet nie uwierzyl za bardzo i poszedl jeszcze do znajomego

>

> > > adwokata. Ten kazal mu sie ubrac jak najlepiej, zeby inspektor

> > traktowal go powaznie. Strapiony, z metlikiem w glowie poszedl po rade

> do rabina.

> > Ten wysluchal go spokojnie i mówi: - Tak jak mówisz, przypomina mi sie

>

> > pewna historia kobiety, która nie wiedziala jak sie ubrac na noc

> poslubna.

> > Matka kazala jej wlozyc dluga, gruba koszule nocna, a kolezanka super

> seksowny

> > > komplecik... - A co to ma wspólnego ze mna?! - pyta sie facet. -

> > Niewazne jak sie ubierzesz. I tak cie wyruchaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

> Mój sąsiad, pan Józef, ostatnimi czasy za sprawą żony dość często miewa

> chandrę. Nie dalej jak wczoraj zebrało mu się na głębokie przemyślenia:

>

> "Wiesz jak twardy musi być facet?? Zawsze myślałem, że tak jest, ale

> dopiero

> teraz w pełni zdałem sobie z tego sprawę...

>

>

> Jeśli stawiasz kobietę na piedestale i próbujesz ochronić ją przed

> "wyścigiem szczurów" to jesteś męskim szowinistą.

>

> Jeśli nie pracujesz zawodowo i robisz za "gospodynię domową", jesteś

> maminsynkiem.

>

> Jeśli pracujesz zbyt wiele, to znaczy, że nie masz dla niej czasu.

>

> Jeśli pracujesz zbyt mało, jesteś nicponiem i obibokiem.

>

> Jeśli ona ma nudną i monotonną pracę z niską pensją, to jest wyzysk.

>

> Jeśli ty masz nudną i monotonną pracę z niską pensją, powinieneś ruszyć

> swoją leniwą dupę i znaleźć coś lepszego.

>

> Jeśli awansujesz przed nią, to jest faworyzowanie.

>

> Jeśli ona awansuje przed tobą, to jest wyrównanie szans.

>

> Jeśli mówisz, że ładnie wygląda, to jest molestowanie seksualne.

>

> Jeśli zachowujesz spokój, to jest to męska obojętność.

>

> Jeśli płaczesz, jesteś mięczakiem.

>

> Jeśli tego nie robisz, jesteś nieczuły.

>

> Jeśli podejmujesz decyzję bez porozumienia z nią, jesteś szowinistą.

>

> Jeśli ona podejmuje decyzję bez radzenia się ciebie, to znaczy, że jest

> wyzwoloną kobietą.

>

> Jeśli prosisz ją o coś czego ona nie chce zrobić, to jest dominacja.

>

> Jeśli ona chce tego od ciebie, to jest przysługa.

>

> Jeśli ona podoba ci się w samej sexownej bieliźnie, jesteś zboczeńcem.

>

> Jeśli ci się nie podoba, jesteś homoseksualistą.

>

> Jeśli każesz kobiecie wydepilować nogi, jesteś seksistowski.

>

> Jeśli tego nie robisz, nie warto się dla ciebie starać.

>

> Jeśli dbasz o siebie i swój wygląd, jesteś próżny.

>

> Jeśli nie dbasz, jesteś prostakiem.

>

> Jeśli kupujesz jej kwiaty, pewnie piłeś.

>

> Jeśli nie kupujesz, to znaczy, że w ogóle się o nią nie troszczysz.

>

> Jeśli jesteś dumny ze swoich osiągnięć, to jesteś zarozumiały.

>

> Jeśli nie jesteś dumny, to znaczy, że jesteś zakompleksiony.

>

> Jeśli boli ją głowa, to jest to po prostu ból głowy.

>

> Jeśli ciebie boli głowa, to znaczy, że jej nie kochasz.

>

> Jeśli chcesz TO robić zbyt często, jesteś maniakiem seksualnym.

>

> Jeśli niezbyt często - masz inną kobietę.

>

> Nic dziwnego, że faceci umierają wcześniej niż kobiety! Oni tego CHCĄ!!"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś, co może się przydać uczestnikom zlotów wszelakich...

 

Fazy pijaństwa:

1. MĄDRY - nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz,

ze wiesz wszystko i chcesz przekazywać swa wiedze każdemu, kto Cię

wysłucha. W tym stadium MASZ zawsze RACJE. No i oczywiście osoba, z

która rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej

interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MADROSCI.

 

2. PRZYSTOJNY - wtedy zdajesz sobie sprawę, ze jesteś

najprzystojniejsza osoba w barze, wszystkim się podobasz i każdy

chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, ze jesteś MĄDRY, a wiec

możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.

 

3. BOGATY - nagle stajesz się najbogatsza osoba na świecie.

Stawiasz drinki wszystkim w barze ponieważ pod barem stoi twoja

ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a

ponieważ ciągle jesteś MĄDRY , to wygrywasz. Nieważne ile

obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY.. No i stawiasz drinki wszystkim,

którym się podobasz - w końcu

jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZA osoba na świecie.

 

4. KULOODPORNY - w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek,

zwłaszcza z osobami , z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to

dlatego, ze nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej,

ponieważ jesteś MĄDRY , BOGATY no i PIEKNIEJSZY niż cala ta hołota

kiedykolwiek była!

 

5. NIEWIDZIALNY - jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy

robić wszystko, ponieważ NIKT CIE NIE WIDZI. Tańczysz na stole,

żeby zaimponować tym, którzy ci się podobają, no a pozostali tego

nie widza. Jesteś tez niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z

Tobą bić. Możesz iść przez ulice śpiewając ile sil, ponieważ NIKT

cię NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś ciągle NAJMADRZEJSZY!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

skoczcie na www.nowypompon.pl - szkoda, że już nie działają, ale stare gazetki wciąz tam są... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:

-Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...

-A warzywo? - pyta kelner

-Och, dla niego to samo co dla mnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

A teraz coś z zupełnie innej beczki ;D ;D

 

Ta historia to jedna z najśmieszniejszych jakie w zyciu

slyszalam.Temu facetowi powinni dac awans zamiast go zwalniac. To

 

najprawdziwsza rozmowa telefoniczna z 'linia pierwszej pomocy' zarejestrowana na tasmie

 

magnetofonowej (teraz juz wiem po co oni to nagrywaja!).

 

- Dzien dobry. W czym moge pomoc?

 

- Tak, cóz. Mam problem z Wordem.

 

- Jakiego rodzaju problem?

 

- Pisalem na komputerze, i nagle pisane slowa gdzies sobie poszly.

 

- Poszly sobie?

 

- Znikly!

 

- Hmm, jak teraz wyglada panski ekran?

 

- Nic.- Nic?

 

- Jest pusty. Nic sie nie dzieje gdy pisze.

 

- Dalej pan jest w Wordzie, czy juz pan z niego wyszedl?

 

- Skad mam to wiedziec?

 

- Czy widzi pan C: prompt [nieprzetlumaczalna gra slów]

 

na ekranie?

 

- Co to takiego - sea-prompt [nieprzetlumaczalna gra slów]?

 

- Mniejsza z tym. Moze pan poruszac kursorem?

 

- Ale tu nie ma zadnego kursora! Juz mówilem, ze on nie reaguje na

 

zadne moje dzialania.

 

- Panski monitor jest podlaczony do pradu?

 

- Monitor? Co to takiego?

 

- To przedmiot stojacy przed panem. Ma duzy ekran wygladajacy prawie

 

jak telewizor. Swieci sie na nim male swiatelko informujace o

 

tym, ze jest podlaczony do pradu?

 

- Nie wiem.

 

- Cóz, w takim razie niech pan spojrzy na tyl monitora i znajdzie kabel.

 

- Widzi pan go?

 

- Tak, chyba tak.

 

- Wspaniale. Niech pan za nim podaza i powie mi czy jest wcisniety do

 

dziury w scianie.

 

- Jest.

 

- Gdy patrzyl pan na tyl monitora czy zauwazyl pan, ze tam sa dwa kable?

 

- Nie.

 

- Cóz, niech mi pan uwierzy, ze jednak sa. Niech pan zerknie tam

 

jeszcze raz i znajdzie ten drugi kabel.

 

- Ok, mam go.

 

- Jest wcisniety w dziure w komputerze?

 

- Nie moge dosiegnac...

 

- Uh huh. A nie moze pan po prostu zobaczyc?

 

- Nie.

 

- Dlaczego?

 

- Bo tu jest calkiem ciemno.

 

- Ciemno?

 

- Tak - swiatlo w biurze jest wylaczone. A z okna slonce

 

tu prawie nie dociera.

 

- Niech wiec pan wlaczy swiatlo.

 

- Nie moge.

 

- Nie moze pan? Dlaczego?

 

- Poniewaz nie ma pradu...

 

- Nie ma... nie ma pradu? Aha, ok, to wiele tlumaczy. Czy zachowal pan

 

pudelko, instrukcje i inne rzeczy z którymi kupil pan komputer?

 

- Tak. Mam to wszystko w szafce.

 

- Dobrze. Niech pan zapakuje to wszystko i odniesie do

 

sklepu, w którym pan kupil komputer.

 

- Jest az tak zle?

 

- Niestety tak.

 

- A wiec dobrze. Co mam powiedziec w sklepie?

 

- Ze tacy kretyni jak pan nie powinni miec dostepu do komputera!"

 

Pozdrowienia !

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

no to jeszcze jeden ;D

 

Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:

- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.

Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:

- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?

Jasiek zdecydował się napisać list do matki:

"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."

Odpowiedź przyszła parę dni później.

"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"

 

miłego wieczoru !

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

czytac do konca - super !!

____________

 

Tekst z Bravo Girl - odpowiedź redakcji

 

Drogie Bravo, drodzy koledzy i koleżanki. Mam na imię Dagmara i mam 19 lat.

Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić. Jestem już dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin, którego kocham ponad życie i myślę ze on odwzajemnia moje uczucie. Jesteśmy już razem 6 miesięcy i postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz związek. Niefart polega na tym, że ja jestem dziewicą, a z tego co wiem On jest już doświadczonym mężczyzną.

Bardzo obawiałam się że nie spełnię jego oczekiwań , po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym zmawiać z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotką".

O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrą znajomą.

Gdy Marcin zapytał czy to prawda, nie zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadą na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posądzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jakoś sobie poradzić. Nie chciałam przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym Mężczyzną!! Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moja błona dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani jakimś twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadającą się do mojego czynu kaszankę.

Odpowiadała mi rozmiarem i grubością, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ja podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!!!!!!!

Rozpaczliwie próbowałam ją wyjąć palcami ale chyba trochę za bardzo ją rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę ich wyjąć!

Wstydzę się iść do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszą dwójkę upojny weekend!!

Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić.

Co teraz pomyśli o mnie Marcin!!

BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!

Zrozpaczona

 

Odpowiedz Redakcji:

 

Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim problemem.

W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwiązania:

1. Ekstrawaganckie w stylu new art.

2. Siłowe

Pierwsze wydaje nam się ciekawe lecz może nie przynieść spodziewanych efektów. Musisz pokroić cebulę w kostkę ,a następnie podsmażyć ją na złocisty kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tłoczenia).

Następnie musisz dopchać ją do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się z kaszanką.

Potem zaproś swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujące.

Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposób osiągniesz dwa cele:

udowodnisz mu że bardzo go kochasz i jednocześnie pokażesz że świetnie gotujesz.

Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA".

 

Rozwiązanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne.

Przygotuj patelnię na której miałaś zarumienić cebulkę Następnie weź ją w prawą rękę (jeśli jesteś leworęczna to w lewą) i pierdolnij się nią z całej siły w głowę bo tobie to już chyba nic nie pomoże!

 

Z poważaniem

Redakcja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
    • Własny guider? Ależ to bardzo proste !
      "Guider? Ależ to bardzo proste". Co to jest guider to raczej większość z nas wie. Jak dobrać jego parametry do posiadanego setupu - uuuuu... tu już gorzej. Nie wdając się w rozważania naukowe chcę Wam dziś zaproponować prosty i świetnie działający guider dla setupów głównych o skali obrazu 1.5 arcsec/piksel i mniejszej, czyli od 1.5 do nieskończoności ( wiadomość dla Taysona).
        • Love
        • Like
      • 43 replies
    • Montaż "Wirus 2020"
      A właściwie montażyk. Ponieważ mam od niedawna drukarkę 3D zająłem się analizą projektu podlinkowanego przez Gayosa w temacie o wydrukach 3D.
        • Love
        • Like
      • 117 replies
    • Astropolis w czasie pandemii - informacje o reklamie
      Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować dla nich (dla nas?).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • MGAB-V249 - nowy rodzaj gwiazd zmiennych!
      Gwiazdy zmienne można poszukiwać na dwa sposoby. Obserwujemy losowy fragment nieba w poszukiwaniu obiektów zmieniających swój blask lub korzystamy z archiwalnych danych pomiarowych wykonanych przez różne obserwatoria astronomiczne (np. ASAS-SN, ZTF).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.