Skocz do zawartości
ekolog

Ciemna materia - chyba optymistczna wiadomość

Rekomendowane odpowiedzi

Nie zauważam wykorzystania informacji, że raz minięcie o rok się trafiło!

ta akurat informacja jest prawie bezwartościowa - bo jest to zdarzenie pojedyncze.

nie wiemy czy obserwując przez okres 10x dłuższy takich zdarzeń byłoby 10 a może tylko 1 bo tamto trafienie to był fuks że akurat wyszło w momencie gdy patrzyliśmy.

 

Oceniając teorię o zdarzeniach co 20 milonów lat

próbka historii z zaledwie 4 mln lat

moze byc bardzo przypadkową próbką - oj bardzo!

no niestety, przypadek, ale wykorzystałem wydarzenie które zachodzi aż 9 razy w ciągu 4 mln lat więc może to wystarcza żeby złapac chociaz rząd wielkości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki że drążyłeś temat! Faktycznie ocierasz się tu o gęstość gwiazd i postanowiłem ją sprawdzić. Otóż popełniem poważny błąd. Zbyt napisał o gwiazdach w promieniu 12 lat światła. A ja przyjąłem, że to średnica (bo liczba 30 sztuk wydała mi się {intuicyjnie} niewielka). To znacząco modyfikuje. Znowu jest rozkład gwiazd średnio co 6 lat. Ponieważ jednak latają te 10km/sek to mamy nie co dwa miliardy lat tylko co 200 milonów lat. To bliskie minięcie się o miesiąc.

 

Mam nadzieję że Janko tu nie zaglądnie bo wstyd.

 

Przez tę katastrofę Zbyt który tu był pewnie szybko czytał i mnie nie sprawdził.

 

Co do twojego wnioskowania z przelotów (mijania się) o "zaledwie PIEĆ LAT" to - z przyczyn intuicyjnych (żeby mnie tylko znowu nie zawiodła) - uważam, że to jest złe podejście (absurdalne). Bo takie mijanie się to jest po prostu norma (jak ruchy browna w gazie) skoro gwiazdy są co 6 lat (jak się wreszcie wyjaśniło). Czyli to jest żadna istotna informacja. Tak sądzę. Miejmy nadzieję, że Zbyt pomylił sie w swoim obliczaniu gęstości - niefartownie dla mnie pominął opis jak liczył, A LICZYŁ!!! ZbyT - jeśli ponownie policzysz ten torus/walec i wyjdzie ci jednak 150 mln czekania a nie 15 milionów to daj znać

- please.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obliczenia, które przedstawił ZbyT są poprawne, choć moim zdaniem, mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

 

Założenie, że Słońce w swej wędrówce wokół centrum Galaktyki, spotka w czasie jednego okrążenia wszystkie gwiazdy w wyznaczonym torusie, wydaje mi się błędne. Przecież wszystkie gwiazdy, położone w podobnej odległości od środka Drogi Mlecznej, poruszają się po swych orbitach w tę samą stronę z podobnymi prędkościami. Oznacza to, że gwiazdy znajdujące się na drugim końcu Galaktyki dogonią bądź zostaną dogonione przez Słońce dopiero po wielu okrążeniach. A na to potrzebne są nie miliony lecz miliardy lat. Czyli średni czas pomiędzy spotkaniami będzie wielokrotnie dłuższy od wyliczonego.

 

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem problemu jest, tak jak zauważył Rhobaak, zanalizowanie najbliższego otoczenia Słońca. Wydaje mi się, że znacznie cenniejszą informacją niż to, jaka jest częstotliwość tych spotkań jest to, kiedy dojdzie do najbliższego bliskiego spotkania Słońca z inną gwiazdą. Mam rację?

 

Gwiazda ta powinna być nie tylko odpowiednia, ale dobrze by było, gdyby posiadała planetę nadającą się do zamieszkania. Prawdopodobieństwo bliskiego spotkania z taką gwiazdą w czasie najbliższych 5 mld lat jest minimalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli Zbyt miał na myśli względne prędkości gwiazd rzędu od kilku do KILKUDZISIECIU km/sek to gwiazdy egzystujące średnio co 6 lat świetlnych muszą się niekeidy blisko mijać - inaczej nikt nigdy w Polsce nie wygrałby w Totolotka!

 

A obliczenia Zbyta są tak czy siak przydatne bo skoro Slonce leci 30000 razy wolniej niż swiatło - wobec lokalnego otoczenia (nie w ruchu dookołagalaktycznym) i ma do pokonania 176 tys lat to zajmie mu to 176000 * 30000 lat

ale po drodze spotka owe 15 Gwiazd to co ile lat spotka jedną gwiazdę ?

 

co 350 milionów lat! przy ostrożnym szacunku 10/km sek

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagadnienie, o którym rozmawiamy jest bardzo skomplikowane i moim zdaniem spokojnie nadaje się na pracę naukową. Kto wie może nawet już powstała jakaś praca magisterska lub doktorska na ten temat i nasze dywagacje są wyważaniem otwartych drzwi

 

moje obliczenia są oparte na upraszczających założeniach i nawet trudno określić ich dokładność. Na pewno możemy przyjąć, że mijają się z rzeczywistością co najmniej o jeden rząd wielkości czyli wynik waha się między 1,5 mln lat, a 150 mln lat

 

z drugiej strony możemy wykorzystać dane przedstawione przez Szuu. Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem ale zdaje się, że w ciągu ostatnich 4 mln lat aż 9 gwiazd minęło Słońce w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych. To trochę mała próbka na rozważania statystyczne ale spróbujmy :szczerbaty: . Jeśli przyjmiemy, że rozkład odległości mijania się gwiazd jest rozkładem jednorodnym to w ciągu 40 mln lat powinno nas minąć 90 gwiazd w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych, a 9 w odległości mniejszej niż 1/2 roku świetlnego czyli 2 w odległości 1/10 co daje 1 gwiazdę co 20 mln lat. Taką wartość otrzymujemy na poziomie ufności 0,67. Jeśli interesuje nas jak długo powinniśmy czekać na bliskie przejście innej gwiazdy na poziomie ufności 0,95 to wychodzi nam 60 mln lat. Jakoś podejrzanie blisko wartości wyznaczonej przeze mnie wcześniej :blink: ... ale naprawdę nic nie kombinowałem :szczerbaty:

 

to oszacowanie nic nie mówi na temat przydatności mijanych gwiazd do ewentualnej "przesiadki"

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bradzo bym chiał, żebyś miał rację! Ale czy uwzgledniłeś że to jednak jest przestrzeń - i kula o promieniu 1/12 roku to juz nie idzie liniowo ani nawet kwadratowo jezeli chodzi o trafianie (z racji nieprzyjemnie małej objetosci). Ponadto te przeloty o 5 lat to strsznie szerokie oszacowanie (okropnie odległe od badanego 1/12). Ponadto czy aby twoje podejście tym Torusem nie jest jednak CENNE - patrz mój poprzedni post.

 

p.s.

jeżeli gwiazd jest tyle na kule o promieniu 12 km co podałeś (30)

to te trafienia w koło 5 lat dookoła słońca to chyba mało cenna informacja czy nie ?

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak już napisałem moim zdaniem zagadnienie jest bardzo skomplikowane i dlatego do jego rozwiązania przyjmujemy jakieś upraszczające założenia czyli w efekcie rozważamy inne zagadnienie, które jest mniej lub bardziej zbliżone do rozważanego

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co to za odkrycie ze jak w dwóch pokojach jest 12 ludzi to w jednym z nich przez kwadrans zanotowano 7-miu ??

 

oni niepotrzebnie podali tę informację - ona raczej służyła tylko POINFORMOWANIU o pewnego rodzaju gęstości!

 

9 gwiazd odwiedzających w kuli o średnicy 2 i pół roku świtlnego - spodziewny rezultat z samej gęstości (coś podał wcześniej) moim skromnym zdaniem.

 

Bardzo niefartownie, ze nie policzyli na przyklad dla kuli o promieniu np 15 miesiecy - bo to juz by było ciut "niestandardowe" ale policzyli dla 12 miesioecy i tu mamy jedno trafienie

 

zaledwie jedna ciągła obserwacja i tylko przez 4 mln lat - okropnie mało danych do wnioskowania !!!

 

a co o tego Twojego Torusa/Walca to sam siebie nie doceniasz :) { post #29 }

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie, że lista 9 gwiazd, zamieszczona na Wikipedii, wcale nie odnosi się do wszystkich gwiazd lecz jedynie do znanych gwiazd z katalogu Hipparcosa (które zbliżą się bądź minęły nas w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych w okresie ±2 miliony lat). Powyżej listy podane są przykłady gwiazd (Ross 248 i AC+79 3888), które zbliżą się na około 3 lata świetlne już za 30-40 tys. lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co o tego Twojego Torusa/Walca to sam siebie nie doceniasz :)

próba wykorzystująca torus opierała się na prostocie oraz dostępnych danych

przy okazji przypomina trochę problem

 

prawdę powiedziawszy mam jedynie mglistą wizję jak to poprawnie policzyć

próbka pobliskich gwiazd jest bardzo mała, a tym samym nie jest reprezentatywna

należałoby zbadać rozkłady prędkości gwiazd różnych typów (mogą mieć różne rozkłady a na pewno mają różne parametry), a następnie sprawdzić jakie jest prawdopodobieństwo przecięcia orbity Słońca, a w końcu przejścia w jego pobliżu

należałoby jeszcze uwzględnić ilości gwiazd poszczególnych typów widmowych, a mogło by się okazać, że istotne są tylko karły K i M bo ich jest najwięcej i do tego mają największe prędkości względne

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odkryłem Coś niebywałego! Twoja metoda dojścia - opisana przeze mnie PONOWNIE w #29 daje nieprawdopodobnie zbiezny rezultat z owymi "co 200 milonów lat" które tam wcześniej ostatecznie "wyliczono".

 

Bo to nie jest co 350 milionów lat a (jakże miłym zbiegiem okoliczności) cos około 200 milionów. :rolleyes:

 

Przeciez jak to slonce dryfuje w tym walcu o średnicy miesiąc światła to oprócz tych 15 gwiazd co sa w nim minie sie z nieco mniejsza ale jednak konkretną liczbą gwiazd co są obok (w oponie tego TORUSA czy WALCA)

 

Brawo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomi - słuszna uwaga. katalog Hipparcos nie obejmuje wszystkich gwiazd więc tabelka też nie.

akurat ta druga gwiazda jest też tabelce ale Ross 248 nie ma, bo nie załapała się do HIP.

czyli w rzeczywistości będzie więcej spotkań niż to co wyliczamy bezpośrednio z tabelki i nie wiemy o ile więcej.

 

Ekologu - to że 5 lat św jest "normą" i średnią gęstością nie tylko nie oznacza że takie odległości z tabelki należy ignorować, ale wręcz przeciwnie: to jest właśnie sposób w jaki ta informacja o gęstości gwiazd trafia do naszych obliczeń gdy posługujemy się "tabelkowym" źródłem danych.

poza gęstością mamy też okres czasu a to pozwala na wiarygodne obliczenie bez potrzeby przyjmowania założeń "z sufitu" na temat prędkości gwiazd i tego w jaki sposób one krążą i się mijają - to wszystko załatwia statystyka i tabelka. żeby to zadziałało to musimy też wiedzieć na ile kompletny jest zbiór gwiazd jaki sprawdzono (bo już wiemy że jest niekompletny) i na ile można go ekstrapolować w czasie i przestrzeni (na sąsiednim forum zaproponowałem powtórzenie tych obliczeń z użyciem tych samych danych ale liczenie spotkań nie słońca tylko innych gwiazd - takie wyniki byłby lepszym uśrednieniem tego co dzieje się w naszej okolicy)

 

ZbyT - nie wiem dlaczego stosujesz taką a nie inną proporcjonalność przy przeliczaniu szans trafienia w otoczenie o mniejszej średnicy. ja uznałem że należy szanse zmniejszyć proporcjonalnie do objętości kuli którą traktujemy jako otoczenie - bo tylukrotnie zmniejszy się w takiej kuli liczba gwiazd.

ignoruję tu jakiekolwiek ruchy gwiazd i traktuję całość jako powtórzone N razy doświadczenie wyznaczania gwiazd w otoczeniu o zadanej wielkości oraz zakładam że powtórzenia są niezależne od siebie, co nie do końca jest prawdą, ale im dłuższy okres tym bardziej odpowiada to rzeczywistości (im dłużej tym otoczenie gwiazdy bardziej się wymieni).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZbyT - nie wiem dlaczego stosujesz taką a nie inną proporcjonalność przy przeliczaniu szans trafienia w otoczenie o mniejszej średnicy

przecież wyraźnie napisałem o założeniu, że rozkład odległości gwiazd od Słońca jest jednorodny więc skąd te wątpliwości? Możliwe, że to założenie nie jest słuszne ale prawdopodobnie jest bliskie prawdzie. Jeśli masz lepsze pomysły to chętnie się z nimi zapoznam

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologu - to że 5 lat św jest "normą" i średnią gęstością nie tylko nie oznacza że takie odległości z tabelki należy ignorować, ale wręcz przeciwnie: to jest właśnie sposób w jaki ta informacja o gęstości gwiazd trafia do naszych obliczeń gdy posługujemy się "tabelkowym" źródłem danych.

poza gęstością mamy też okres czasu a to pozwala

Ten "czas" to rzeczywiście jest jakas pokusa (jest to pośredni efekt średnich predkości o których spekulacji nie lubisz ale może w końcu polubisz/wyprowadzisz ;) )

 

Podejście ZbytA i moje ma swoje zalety (uwzglednia znane liczby GLOBALNE rozpoznane staranniej - przecież on tej gęstości gwiazd tu czy tam oraz "dyspersji" i podanych prędkości z czapki nie zacytował) ponadto broni sie banalną statystyką "fotograficzno-migawkową", której nie jestes w stanie obalić.

 

Po prostu gdybyśmy biliony razy w róznych momentach sfotografowali nasza galaktyke, a wcześniej podzielili ją na sześcianiki o boku jeden miesiac świetlny, to Słońce oraz każda inna gwiazda, za każdym razem w kótrymś kwadraciku być by musiała!

 

A to jest właśnie wielokrotne losowanie. W galaktyce jest X takich sześcianików i Y (znacznie mniej) gwiazd.

 

I na co (w pewnym sensie) 200 milionowym zdjęciu jakas gwiazda i Słońce byłyby w sąsiednich sześcianikach - z koniecznosci (bo by się warianty wyczerpywały).

 

Nasze obliczenia (moje i ZbyTa) de facto dookoła tej banalnej prawdy krążyły.

 

Ty zaś masz jedną króciutką obserwację ;)

i obawiam się, że oni tam nawet nie podali ile gwiazd w tm czase "wybyło" ani ich średnich predkości

 

ale oczywiście mogę się mylić - ba nawet chciałbym - znajdź/udowodnij PEWNE "co 173 miliony lat" - będę szczęśliwy!

 

Cos mnie tknęło. Byc może, że z tych danych da sie jednak sporo wycisnąć i Twoje poprzednie obliczneia coś w sobie mają - to trzeba dokładnie przemyśleć - długo i starannie.

 

Tylko weź pod uwage jedno - podejście probabilistyczne (ciut nieco duzo się na tym znam) przy nawet mikroskopijnej prędkości dryfowania gwiazd (1km/sek) daje rezultat daleko inny od jakiś tam 50 miliardów lat. Więc węź to pod uwagę nie jako argument ale jako ostrzeżenie że coś trzeba sprawdzić ponownie.

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież wyraźnie napisałem o założeniu, że rozkład odległości gwiazd od Słońca jest jednorodny więc skąd te wątpliwości? Możliwe, że to założenie nie jest słuszne ale prawdopodobnie jest bliskie prawdzie. Jeśli masz lepsze pomysły to chętnie się z nimi zapoznam

jednorodny? :g: masz na myśli rozkład jednostajny?

uzasadnione wydaje się założenie że gwiazdy rozłożone są równomiernie w przestrzeni, ale z tego wynika że rozkład odległości już nie może być jednostajny. jeżeli w kuli o wielkości 10 stworzymy w przypadkowych miejscach N gwiazd, to we fragmencie tej samej kuli o wielkości 1 będzie tylko 0,001*N gwiazd a nie 0,1*N.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisząc jednorodny mam na myśli jednorodny. To chyba oczywiste

jeśli z przedziału od 0 do 10 wybierzemy losowo 1000 liczb rzeczywistych to otrzymamy średnią około 5. Możemy jednak zdać pytanie ile będzie liczb z przedziału od 0 do 1 i powinno ich być około 100. W przedziale od 0 do 0,1 będzie ich około 10, a od 0 do 0,01 powinna być jedna (będą oczywiście pewne fluktuacje statystyczne). Jeśli nasze liczby rzeczywiście zostały wybrane losowo i nic nie zakłóciło losowania to tak właśnie powinno być. Taki rozkład jest właśnie rozkładem jednorodnym. Podobnie jest z odległościami gwiazd. Jeśli żadne zjawisko fizyczne nie zakłóca losowości (np. siły odpychające) to rozkład ten powinien być jednorodny

 

zupełnie nie dociera do mnie przechodzenie od odległości do objętości. Nie rozumiem skąd taki pomysł i jak to ma się do rzeczywistości. Skoro mamy informację o ilości bliskich przejść gwiazd w jakimś przedziale czasu to jak chcesz stąd wyciągnąć jakiekolwiek wnioski na temat gęstości gwiazd?. O gęstości można mówić w jakimś konkretnym momencie. Jaki sens fizyczny ma wielkość 9 gwiazd w kuli o promieniu 5 lś w ciągu 4 mln lat czyli gęstość podzielona przez czas?

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wątpię, by rozkład odległości od innych gwiazd był jednorodny, bo wymagałoby to, by rozkład gęstości gwiazd zmniejszał się proporcjonalnie do sześcianu odległości od Słońca - to byłoby bardzo dziwne założenie. Czy masz może na myśli rozkład najbliższych odległości przejścia? Ale on też raczej nie będzie jednorodny.

Edytowane przez Rhobaak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzi o minimalne odległości przejścia. O tym przecież rozmawiamy

jeśli ten rozkład nie jest jednorodny to chętnie dowiem się z jakiego powodu. Jakie zjawisko fizyczne na to wpływa? Skoro gwiazdy dysku w swym ruchu wokół centrum Drogi Mlecznej poruszają się z pewnymi prędkościami względnymi to co sprawia, że mogą się mijać w odległości 5 lś, a 1/12 lś już nie?

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wesprę tu pytanie Zbyta z trochę innej strony. Szuu w swoich mnożeniach i dzieleniach zapomniał, że gwaizdy latają praktycznie po prostych! A jak się cos bombarduje takimi pociskami to liczy sie przekrój czynny, a nie objętość! To jest poważny zarzut!

 

Po drugie. Skoro Szuu powątpiewa w we względne/lokane/spacerowe predkości gwiazd to porozmawiajmy o RZĘDACH WIELKOŚCI już bez czynnika czasu!

 

Bezsprzecznie sześcian o boku 6 lat świetlnych da sie podzielic na zaledwie 72*72*72= 373248 szescianików o boku miesiąc świetlny.

To jest absolutnie cała przestrzeń w jakiej może się znaleźć słonce pomiędzy ośmioma TYPOWO rozłożonymi gwiazdami.

Osiem z tych sześcianików oznacza bliziutkie położenie Słońca przy innej gwieździe.

Zarem: jak sie ma liczba 8/373248 czyli 1/46566 do liczby 1/50Milardów ?

 

co najmniej dziwnie ! :compress:

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macie rację, zależność nie będzie od trzeciej potęgi.

doświadczenie losowe jakie opisuje "tabelka" to nie jest losowanie punktu w 3D, ale można je interpretować jako losowanie dwóch punktów (pozycji poczatkowej i koncowej gwiazdy w danym okresie czasu), wyznaczenie między nimi odcinka i sprawdzenie w jakiej odległości od słońca jest najbliższy punkt na odcinku. będzie on zawsze bliżej niż każdy z punktów końcowych.

jeżeli weźmiemy pod uwage tylko grupę odcinków równoległych do siebie (co niczego nie zmienia w rozkładzie) to można sytuację uprościć do 2D, rzutując te odcinki na płaszczyznę prostopadłą do nich. wtedy losowanie dwóch punktów sprowadzi się do losowania jednego punktu na płaszczyźnie. zależnośc liczby wylosowanych punktów w zadanym promieniu od tego promienia wyjdzie oczywiście DO KWADRATU. i to jest to co ekolog nazwał promieniem czynnym :)

 

skorygowane obliczenia wyglądaja tak:

promień 5 - 4 mln lat - 9 gwiazd

promień 5 - 4000 mln lat - 9000 gwiazd

promien 1 - 4000 mln lat - 360 gwiazd (zmniejszone proporcjonalnie do kwadratu promienia)

promien 0,1 - 4000 mln lat - 3,6 gwiazdy (j.w.)

4000/3,6 = spotkanie co ~1111 mln lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzi o minimalne odległości przejścia. O tym przecież rozmawiamy

jeśli ten rozkład nie jest jednorodny to chętnie dowiem się z jakiego powodu. Jakie zjawisko fizyczne na to wpływa? Skoro gwiazdy dysku w swym ruchu wokół centrum Drogi Mlecznej poruszają się z pewnymi prędkościami względnymi to co sprawia, że mogą się mijać w odległości 5 lś, a 1/12 lś już nie?

Prawdopodobieństwo, że gwiazda przejdzie przez otoczenie o promieniu 5 lat świetlnych jest znacznie większe, niż dla obszaru o promieniu 1/12 roku świetlnego (proporcjonalnie do kwadratu promienia).

Edytowane przez Rhobaak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje oszacowanie "nie podoba" mi się z kilku powodów, a najbardziej z powodu silnej zależności od prędkości względnej gwiazd, a ma ona wpływ jedynie na

długość bliskiego przejścia. Tymczasem w ogóle nie bierzesz pod uwagę, że większość gwiazd nigdy nie tylko nie zbliży się do Słońca ale nawet do jego orbity

wokół centrum Galaktyki (nawet wtedy gdy Słońce mogłoby być w innej części Galaktyki)

...

Gwiazdy mijają się więc jak samochody jadące różnymi drogami. Nawet jeśli drogi się przecinają to samochody mogą się mijać w olbrzymich odległościach

 

Otóż można uwzględnić Twój zarzut i zadanie rozwiązać poprawnie!

 

Sześcian o boku 6 lat świetlnych da sie podzielic na zaledwie 72*72*72= 373248 szescianików o boku miesiąc świetlny.

To jest cała przestrzeń w jakiej może się znaleźć słonce pomiędzy ośmioma TYPOWO rozłożonymi gwiazdami - w narożach owego sześcianu.

Typowo - wynika z gęstości podawanej przez fachowców[ZbyT] - około 31 gwiazd w kuli o promieniu 12 km.

Osiem z tych sześcianików - tuż przy naroznikach dużego sześcianu - oznacza chwilowe, bardzo bliskie położenie Słońca przy innej gwieździe.

Daje to 8/373248 czyli 1 przypadek pozytywny na 46566.

 

edit:

Ciekawostką jest, że każdemu sześcianawi, można by przyporządkować zaledwie jedną gwiazdę na wyłączność (lewy,dolny,tylny róg).

Oznacza to, że tożsame statystycznie rozumownie można przeprowadzić dla przypadku gdyby tylko jedna

gwiazda (inna niż Słońce) znajdowała się zdecydowanie wewnątrz owego sześcianu (a w narożach ani jedna).

Ona z kolei miala by obok siebie też 8 sześcianików przestrzeni - będąc w samym środku zestawu 2x2x2!

Byłby to po prostu przypadek po przesunieciu rozpatrywanej siatki sześcianów na przyklad o 2 lub 3 lata w każdej z osi x-y-z.

 

ZATEM gdy w naszym rejonie galaktyki spojrzymy w około 47000 miejsc sześciennych o boku 6 lat świtelnych

to w jednym z nich praktycznie na pewno ROZPATRYWANA gwiazda - (np najbardziej podobna do słonca)

- będzie akurat mijała sie z inną gwiazdą o około miesiąc świetlny!

 

Jeżeli gwizdy mają prękości względne (wobec lokalnej tendencji ogólnej) zaledwie 1 km/sek to po

EDIT:

33000 lat pokonują drogę do sąsiedniego sześcianika miesięcznego

(1.32 miesiąca świetlnego - przeciętna odległość między środkami sąsiednich sześcianików - konkretnie wynosi 1 oraz 1.41 oraz 1.55).

 

Zatem po 33000 lat układ na pewne ulega zmianie, bo wszystkie gwiazdy zmieniły swoje miejsce (komórkę).

Tu rusza się i słońce i gwiazdy i nikt nie zakłada w którym kierunku!

 

Jeżeli wtedy znowu spojrzymy w 47000 miejsc to znowu w jednym z nich mamy mijanie!

 

Jeżeli w ten sposób popatrzymy w sumie około 47000 razy to w koncu w tym jednym sześcianie6x6x6lat

(gdzie błąka sie nasze Słońce) tez najprawdopodobniej trafimy na jedno mijanie.

Albowiem żaden z tych sześcianów nie był lepszy ani gorszy od innych.

 

Skoro spoglądaliśmy co 33000 lat to oznacza, ze, na mijanie sie o około miesiac świetlny naszego słonca z inna gwiazdą,

gdy predkosci "spacerowe" gwiazd sa 1km/sek.,

czekamy najprawdopodobniej 33000 * 47000 czyli 1 miliard 537 milionów lat.

 

Jest to tak samo pewne jak to ze wielokrotnie rzucajac kostka na szóstke czekamy srednio 6 rzutów! (to samo zjawisko statystyczne).

 

Poniewaz fachowcy[ZbyT] na pytanie o "dyspersję" wspomnają o predkosciach znacznie wiekszych niz 1 km/sek bardziej realne (ale nadal ostrozne)

jest przyjecie 10 km /sek. Wtedy Słonce mija sie o miesiac swietlny z inną gwiazdą raz na 153 milionów lat.

 

Znana obserwacja ruchu pewnej bliskiej gwiazdy i oszacowanie miniecia przez nią Słonca zaledwie o rok świetlny w ciągu około półtora miliona lat

nie podważa podanego wcześniej - górnego (pesymistycznego) okresu mijania.

Wielokrotne Występowanie zjawiska "bliskiego miniecia" podczas życia gwiazdy podobnej do Słońca można zatem uznac za pewne.

 

Zatem słonce najprawdopodobniej mija sie co sto milionów lat lub co kilkaset milionow lat

z jakaś gwiazda zaledwie o około miesiac swietlny!

 

Twój wynik Szuu jest "prawie" błędny (zgodny tylko z ekstremalnie małym tempem spacerowana gwiazd).

Albo wynik jest dobry ale ta obserwacja jest niereprezentacyjna dla typowej sytuacji! (za krótka).

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samo obliczenie mi się podoba ale wynik zależy od prędkości którą przyjmujemy "na czuja" - skąd wiadomo że jest właśnie taka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od Zbyta - przepatrz uważnie jego posty w tym wątku - ja wykonałem tę prace ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że ilość editów i odwołań do innych postów oraz niejasności w samych postach powodują, że nie jestem w stanie zrozumieć o co chodzi. W szczególności nie wiem, czy staracie się określić kiedy jakaś gwiazda minie Słońce w niewielkiej odległości, czy też jaka jest skala czasowa minięć Słońca z innymi gwiazdami. Jeśli mi podpowiecie, to postaram się pomóc.

 

Predkość Słońca względem centrum Galaktyki to 220 km/s. Prędkość tzw. swoista wynosi ok. 22 km/s i jest to prędkość wokół układu odniesienia związanego z okolicznymi gwiazdami. Nie z jakąś konkretną, ale tak średnio z okolicznymi gwiazdami. Pewnie żadna z tych gwiazd nie spoczywa względem tego układu odniesienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 22 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.