Skocz do zawartości
ekolog

Ciemna materia - chyba optymistczna wiadomość

Rekomendowane odpowiedzi

WIMP'y są rozpędzane w akceleratorach tak samo jak cząstki barionowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WIMP'y są rozpędzane w akceleratorach tak samo jak cząstki barionowe?

 

rozpędzane nie są natomiast powinny powstawać podczas zderzeń rozpędzonych protonów

ich odkrycie nie będzie łatwe ponieważ będą to zdarzenia bardzo rzadkie. W większości przypadków będą powstawać "typowe" cząstki, a tylko raz na jakiś czas powstanie coś "ciekawego"

trzeba takie zdarzenia wychwycić i odróżnić od "tła" czyli też rzadkich ale "typowych" przypadków. Dopiero analiza statystyczna z uwzględnieniem brakującej energii, rozkładów kątowych, przekrojów czynnych itp. pozwoli wydobyć z tych danych rzeczywistą obecność nieznanych cząstek. Zebranie materiału to jedno, a analiza danych to zupełnie inna bajka

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze wracajac do mojego pytania. Czemu gęstość tej CM narasta do centrum i to jest "oczekiwane"? {rysunek z orbitami trzech WIMP-ów - tak to wygląda moim zdaniem}.

 

Czy tak masywna galaktyka w swoim środku ciężkości "organizuje" orbity tych WIMP-ów i dlatego im bliżej środka tym (statystycznie) więcej ich "przebywa"?

 

Chyba nie można tego uznać za analogiczne do komet i małych asteroidów bo te zdają się najczęściej tkwić na peryferiach US

(czyli jest inaczej) ale zapewne statystykę zaburzyły tu PLANETY :) CO WYZBIERAŁY WSZYSTKO w swoich rejonach?

 

Albo ujmując to inaczej. Wydaje się (jak czytałem), że zakłada się, że WIMPY "bardzo dawno temu" miały zapewne niezbyt wielkie, a zatem podobne, prędkości. To jak z tego wynika to "zagęszczenie w centrum"?

 

Pozdrawiam

zbyt.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A jeszcze wracajac do mojego pytania. Czemu gęstość tej CM narasta do centrum i to jest "oczekiwane"?

 

tego oczekiwano gdyż symulacje komputerowe tworzenia struktury we Wszechświecie po Wielkim Wybuchu sugerują, że to ciemna materia jako pierwsza zaczęła się skupiać (nie za gęsto bo nie ma jak pozbyć się nadmiaru energii) i to dzięki tym skupiskom rozpoczęło się skupianie zwykłej materii, a tym samym tworzenie galaktyk i gromad

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doprawdy niewiele wiemy o ciemnej materii. Jedynie chyba to, że podlega grawitacji i ją generuje, i "gładko" przelatuje przez zwykłą materię.?!

W pobliżu naszej galaktyki w ostatnich latach odkrywa się kolejne galaktyki karłowate. Nawet tak małe, że zawierające kilkadziesiąt gwiazd.
W jednej z nich, posiadającej około tysiąc gwiazd, stwierdzono wyjątkową gęstość ciemnej materii. Wykryto to badając ruchy gwiazd.

Jest nadzieja, że przy takiej gęstości uda się obserwacyjnie potwierdzić hipotezę, że WIMP'y ciemnej materii czasem zderzają się ze sobą, unicestwiają i (ewentualnie) powstaje promieniowanie gamma. W tej małej galaktyce na szczęście brakuje gazu do tworzenia nowych gwiazd więc jest mniej zjawisk emitujących "wyjaśnialne" promieniowanie gamma.

http://www.sciencedaily.com/releases/2015/11/151118155444.htm

Pozdrawiam

cm.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pobliżu naszej galaktyki w ostatnich latach odkrywa się kolejne galaktyki karłowate. Nawet tak małe, że zawierające kilkadziesiąt gwiazd.

 

Sprostowanie: Nie ma aż tak małych galaktyk. Być może chodziło o kilkadziesiąt TYSIĘCY. Jak dotąd minimum to 1000 gwiazd. Szczerze mówiąc, to dyskutowałbym z przyjemnością nt. definicji galaktyki, w szczególności odróżnienia jej od gromady gwiazd.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprostowanie: Nie ma aż tak małych galaktyk. Być może chodziło o kilkadziesiąt TYSIĘCY. Jak dotąd minimum to 1000 gwiazd. Szczerze mówiąc, to dyskutowałbym z przyjemnością nt. definicji galaktyki, w szczególności odróżnienia jej od gromady gwiazd.

Pozdrawiam.

 

 

Świat Nauki Grudzień 2015

Artykuł p.t. Zobaczyć Ciemność (m.in. o urządzeniu Dark Energy Camera). Joshua Friemana - kosmologa.

 

Strona 45 (o DEC). cytuję:

 

"Przy okazji udało nam się ... odkrycie 16 kandydatów na galaktyki karłowate w otoczeniu Drogi Mlecznej.

 

Te bardzo bliskie galaktyki zawierają zaledwie po kilkadziesiąt gwiazd i są jednymi z obiektów najbardziej zdominowanych przez ciemną materię"

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Ale powiem Ci że też byłem zaskoczony że znany kosmolog nazywa kilkadziesiąt gwiazd zdominowanych przez lokalną tam ciemną materię "galaktyką".

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pewnym momencie zaczęła męczyć mnie pewna sprawa. Zwracam się do osób o.wiele bogatszych w wiedzę kosmologiczną ode mnie o interpretację. Mówi się oraz potwierdzone jest ze nie znamy aż 95% wszechświata. Siły które działają między wszytskim w przestrzeni są skutkiem pewnego.początku. Współgrają one doskonale ze sobą. Zastanawia mnie jaka jest faktyczna korelacja między grawitacją a energią ciemną skoro ze sobą współgrają. Nasuwa mi się tu takie skojarzenie z regułą Lenza.(absurd wiem) . Chodzi mi.o.to czy możliwe.jest ze fakt ze.nasz wszechświat.się rozszerza był skutkiem przeciwdziałania układu (kosmosu) z innym? Może fantazje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze powtarzam jeden fakt odnośnie wszechświatów równoległych: gdyby miały wpływ na nasz wszechświat, to nie byłyby wszechświatami, tylko częścią naszego wszechświata, innymi rejonami kosmosu ale wciąż w granicach wszechświata. Ale być może to tylko kwestia nazewnictwa.

Tymczasem nie rozumiem, co masz na myśli: współgrają?
Istnieją pewne ramy formalne wyznaczone przez ogólną teorię względności. Jest w nich miejsce na grawitację, elektrodynamikę, ciemną energię, ciemną materię. Są to parametry.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Radioteleskop ALMA pozwala wyłapywać (albo przynajmniej wnioskować o ich istnieniu) małe grudki/bąble ciemnej materii, stowarzyszone z satelickimi galaktykami karłowatymi odległych galaktyk.

Wszelkie teorie rozwoju wszechświata i ciemnej energii "mają problem" ze zbyt małą liczbą małych grudek ciemnej materii, które też powinny, i to licznie, istnieć.

 

Wielkie bąble/grudy ciemnej materii "zakotwiczone" dookoła sporych galaktyk oczywiście są znane.

 

Ten (nowy) sposób obserwacji pozwoli zawęzić, sfalsyfikować pewne założenia o ciemnej materii, a nawet doprowadzić do jakiegoś zaskakującego odkrycia w kwestii tej "materii" lub rozwoju całego wszechświata (w etapie, który nastąpił po tzw. wielkim wybuchu). Może ona jednak potrafi coś "wypromieniowywać" i skupia się głównie w duże roje jej WIMP-ów ?

 

Więcej tam:

http://www.bbc.com/earth/story/20160520-the-hunt-for-invisible-galaxies

 

 

 

Pozdrawiam

c1.jpg

p03vqf1r.jpg

p03vqj8x.jpg

kom.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe, to już podczas testowania tego zespołu radioteleskopów (ALMA) odkryto tę piękną soczewkę grawitacyjną, o której wstępne informacje zamieściłem w poprzednim poście.
Dzięki temu, co prawda bardzo daleko od nas, ale w końcu znaleziono teoretycznie oczekiwaną małą galaktykę z solidną porcją ciemnej materii okrążającą dużą galaktykę (z jej odrębną pulą ciemnej materii).
Do tej pory stwierdzano ciemną materię tylko jako rusztowanie/otoczkę centralnych, głównych galaktyk.
Wnioski idą daleko aczkolwiek tego oczekiwano.
Każda duża galaktyka ma/powinna_mieć naprawdę sporo galaktyk karłowatych, często ciemnych czyli takich, że mają mało świecących obiektów i dlatego są ekstremalnie trudne do wykrycia.

https://astronomynow.com/2016/04/14/dwarf-dark-galaxy-hidden-in-alma-gravitational-lens-image/

To przypomina i jest doskonałą analogią do wykrywania kolejnych planet. Niby blisko nas ale są względnie małe trudne do zauważenia (teraz przypuszcza się, że istnieje jakaś daleko za Plutonem).

Jakże szczątkowy, praktycznie nic nie znaczący obraz Plutona (akurat nie planety ale prawie) mieliśmy do czasu gdy sonda Amerykanów śmignęła obok niego niedawno i sfotografowała co trzeba.

 

Wracając do ALMA, a szerzej do budowanych zespołów współpracujących wielu radioteleskopów (które można diametralnie łatwiej synchronizować niż optyczne) należy spodziewać się mocnych odkryć.

W wykorzystywaniu ich, a nawet analizie obrazów coraz bardziej przydają się ... komputery.

 

Pozdrawiam

dark_dwarf_galaxy.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po raz kolejny analiza promieniowania rentgenowskiego zarejestrowanego w Drodze Mlecznej, przez satelity NASA, wykazuje - niewytłumaczalny znanymi procesami ich powstawania - nadmiar fotonów o energii około 3500 elektronowoltów.

 

Dawniej uznano to za artefakt, teraz wiele wskazuje na to, że jest to produkt rozpadu cząstek ciemnej materii. Ten nadmiar zaobserwowano też w zbiorowiskach innych galaktyk.

 

Rozważa się jeszcze rozpady hipotetycznych neutrin sterylnych.

 

Linię 3,5 keV podwyższonego promieniowania uchwycono na 4 satelitach ale nie zarejestrowano jej z japońskiego satelity Hitomi fotografującego gromadę galaktyk w Perseuszu zanim uległ on awarii po miesiącu od wystrzelenia. Japoński rząd rozważa sfinansowanie następcy Hitomi, który pozwoliłby może zweryfikować sprawę.

 

Zapewne na Nobla :) Ciemna materia ma stanowić aż 80% masy wszechświata.

 

http://www.bbc.com/news/science-environment-38841577

Pozdrawiam

cm2017.jpg

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uczeni sądzili do tej pory, że ciemna materia to masywne cząstki o rozmiarach mikroskopowych, bardzo słabo oddziałujące z cząstkami które znamy. Głównie lub jedynie grawitacyjnie. Teraz pojawiła się hipoteza, że są to "pierwotne czarne dziury", które powstały zaraz po Wielkim Wybuchu (już w pierwszej sekundzie). :o


Hipotezę mogą ostatecznie potwierdzić dopiero przyszłe rezultaty badań (między innymi z detektorów fal grawitacyjnych).  

Hipoteza nie jest nowa ale poprzednia - ("MACHO") odrzucona ostatecznie 10 lat temu - zakładała istnienie wielu czarnych dziur ale nie większych niż 10 mas słońca jako budulca ciemnej materii.
Staranne polowania na zjawiska mikrosoczewkowania grawitacyjnego (które wykryły chociażby samotne planety w kosmosie) wykluczyły istnienie odpowiednio wielkiej populacji takich czarnych dziur.

Nowa hipoteza zakłada, że pierwotne czarne dziury mają dość dowolne masy (szerokie spektrum), i bywają także znacznie większe niż 10 mas Słońca, oraz, że nierzadko latają grupami.

Takie założenie już nie koliduje z względnie miernymi wynikami poszukiwań mikrosoczewkowania grawitacyjnego.

Hipoteza jest kusząca bo wyjaśnia pewne zagadkowe na razie rzeczy.

1. Zaskakująco małą liczbę galaktyk karłowatych i galaktyk o rozmiarze pośrednim - przy galaktykach pełnowymiarowych (pierwotne czarne dziury tam obecne zdegradowały je doprowadzając do wyrzucania z nich gwiazd oraz obniżyły ich jasność wyłapując sporo materii).
2. Zaskakująco szybkie pojawienie się w kosmosie znanych supermasywnych czarnych dziur (ujawniły się jako kwazary)
3. Zaskakująco duża liczba źródeł promieniowania rentgenowskiego we wczesnym wszechświecie (prawdopodobnie te średnio-masywne pierwotne czarne dziury objadały się wtedy łatwiej wszędzie dostępnym gazem).
4. Stosunkowo liczne sukcesy detektora LIGO (także te jeszcze oficjalne nie ogłoszone) - jeśli ich częstość się utrzyma - oznaczają istnienie większej gęstości czarnych dziur we wszechświecie - niż zakładano dotychczas.

 

Inspiracja
Świat Nauki 8/2017
"Czarne Dziury u Zarania Czasu" Juan Garcia-Bellido; Sebastien Clesse

 

Pozdrawiam

 

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po zbadaniu fragmentu nieba zawierającego 26 milionów galaktyk opracowano najdokładniejszą mapę rozmieszczenia ciemnej materii w takiej skali, która dostarczy badaczom z niej korzystającym szansę na lepsze wyjaśnienie jak funkcjonuje nasz wszechświat.  Przy okazji przypomniano całe zagadnienie, a w szczególności  teoretyczne problemy z nim związane.

 

http://www.bbc.com/news/health-40817897

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://wyborcza.pl/7,75400,22586094,halloween-u-fizykow-dzien-ciemnej-materii.html

Od tego roku w Halloween fizycy obchodzą "Dzień ciemnej materii", żeby upamiętnić niezliczone i na razie daremne próby odkrycia i zrozumienia tej zagadkowej substancji. Wypełnia ona swą olbrzymią masą całe galaktyki, także Drogę Mleczną, ale jak dotąd jest nieuchwytna. Nie widzimy jej i nie potrafimy złapać cząstek, z których jest zbudowana. W ogóle nie pojmujemy, czym ona jest. Nie bez przesady można rzec, że to największa zagadka współczesnej fizyki. Kto ją rozwiąże, przewyższy sławą Einsteina.

Przypomnę, że oprócz "klasycznej" hipotezy, że są to niewielkie cząstki (WIMP-y) pojawiła się ostatnio hipoteza naukowców, że po prostu liczne czarne dziury, powstałe już zaraz po wielkim wybuchu krążą w kosmosie dając taki sam efekt jak rzekome, malutkie WIMP-y

 

Różowa ciemna materia. Białe punkty i plamki to galaktyki, które wchodzą w skład supergromady Abel 901/902, oddalonej od nas o 2,6 mld lat świetlnych i jednej z największych znanych w kosmosie.

Link do grafiki:

z4843393V,Rozowa-ciemna-materia--Biale-p

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.bbc.com/news/science-environment-42252235

Odkryto najstarszą i najdalszą (zarazem - tak to już musi być) supermasywną czarną dziurę.
Jest oczywiście kwazarem czyli bardzo intensywnie pożera otaczającą materię i świeci.
Powstała zaledwie 690 milionów lat po początku wielkiego wybuchu, czyli o 110 wcześniej niż inna, już znana.
Odkrycie musi wprawiać w zakłopotanie twórców dotychczasowych teorii gdyż dziura zaistniała za szybko.
Koresponduje to jednak z hipotezą (wspomnianą niedawno w tym wątku) wyjaśniającą ciemną materię jako statystyczny efekt istnienia całej gamy czarnych dziur o różnych rozmiarach, które powstawać mogły wyjątkowo wcześnie - na skutek zjawisk obecnie jeszcze nie odkrytych lub niedostatecznie dobrze przeliczonych.

Link do artystycznej wizji obiektu:

_99084777_mediaitem99084776.jpg

 

Pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zaskoczony wzmianką tutaj:

https://video.wp.pl/i,brakujacy-kosmos-naukowcy-maja-nowe-rozwiazanie,mid,2031100,cid,4051,klip.html?ticaid=11caf9

"Dlaczego galaktyki nie rozpadają się, tylko trzymają razem? Dlaczego Wszechświat rośnie dziś znacznie szybciej, niż kiedyś? Odpowiedź na te pytania zdaje się dostarczać nam dr Jamie Farnes z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Pojawił się intrygujący pomysł jego autorstwa, który łączy tzw. ciemną materię z ciemną energią w zjawisko zwane płynem o ujemnej masie.

Ta niezwykła koncepcja może tłumaczyć skąd bierze się 95 proc. całej energii w kosmosie."

Znalazłem poważne źródło tej hipotezy:

https://www.aanda.org/component/article?access=doi&doi=10.1051/0004-6361/201832898

Moje tłumaczenie jest nieautomatyczne -  z próbą zrozumienia - gdyż automatyczne wychodzi tu nierewelacyjnie ;)

 

"Ciemna energia i ciemna materia stanowią 95% obserwowalnego Wszechświata. Jednak fizyczna natura tych dwóch zjawisk pozostaje tajemnicą. Einstein zasugerował dawno zapomniane rozwiązanie: grawitacyjnie odpychające masy ujemne, które napędzają kosmiczną ekspansję i nie mogą się łączyć w struktury emitujące światło. Jednak współczesne wyniki kosmologiczne wychodzą z rozsądnego jakby założenia, że nasz wszechświat zawiera tylko masy dodatnie. Ponownie rozważając to założenie, skonstruowałem model "zabawkowy", który sugeruje, że oba ciemne zjawiska można zunifikować w jeden ujemny płyn masowy. Model jest zmodyfikowaną kosmologią CDM i wskazuje, że ciągle tworzenie się ujemnej masy może imitować stałą kosmologiczną i może spłaszczyć krzywe rotacji galaktyk. Model prowadzi do cyklicznego wszechświata ze zmiennym w czasie parametrem Hubble'a, potencjalnie zapewniającym kompatybilność z obecnymi zjawiskami, które odczytujemy z pomiarów kosmologicznych.

W pierwszych trójwymiarowych symulacjach N-ciała o ujemnej masie w literaturze naukowej ten egzotyczny materiał naturalnie formuje halony wokół galaktyk rozciągających się na kilka promieni galaktycznych. Te halony nie są "cuspy(ang.)".
Zaproponowany model kosmologiczny jest zatem w stanie przewidzieć obserwowany rozkład ciemnej materii w galaktykach z pierwszych zasad. Model zawiera kilka sprawdzalnych prognoz i wydaje się, że może być zgodny z obserwacyjnymi dowodami z odległych supernowych, kosmicznego tła mikrofalowego i gromad galaktyk.

Odkrycia te mogą sugerować, że masy ujemne są rzeczywistym i fizycznym aspektem naszego Wszechświata, lub alternatywnie mogą sugerować istnienie teorii porównywalnej, która w pewnym ograniczeniu może być realizacją modelu z efektywnymi masami ujemnymi.

Oba przypadki prowadzą do zaskakującego wniosku, że zagadka "ciemnego" aspektu Wszechświata może być spowodowana prostym błędem znaku."


***

Z kolei w tym doniesieniu

https://ras.ac.uk/news-and-press/research-highlights/dark-matter-move

 

pada hipoteza, że ciemna materia może być "podgrzewana" ("heated") i z tego powodu rozlatywać się dalej w rejonach galaktyk gdzie intensywnie tworzą się gwiazdy.
To by była jakaś wskazówka co do tego, co tworzy ciemną materię.

Zmierzono (to się robi przez efekty grawitacyjne) ilość ciemnej materii w 16-tu galaktykach karłowatych.
Zauważono korelację - im dawniej w jakiejś galaktyce przestały się tworzyć gwiazdy tym wyższa gęstość ciemnej materii w pobliżu jej centrum.

Moim zdaniem hipoteza jest za daleko idąca. To nie musi być podgrzewanie lecz zwykłe grawitacyjne odciąganie ciemnej materii przez wiatry gwiazdowe opuszczające galaktykę.

 

Pozdrawiam.
p.s.
Pierwsza z linkowanych grafik to efekt symulacji modelu wszechświata z "płynem ujemnej masy".
Druga to porównanie symulacji (według założeń "bez podgrzewania" ciemnej materii) i faktycznego rozłożenia ciemnej materii w galaktyce karłowatej.

 

aa32898-18-fig6.jpg

 

 dm-heating_full.jpg?itok=36WX7VtZ

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cóż za koincydencja że akurat wczoraj oglądałem o tym film :flirt:

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgodna z zasadą brzytwy Ockham'a ("nie należy mnożyć bytów wyjaśniających zjawisko ponad potrzebę") jest hipoteza na temat ciemnej materii, że tworzą ją liczne, niezbyt duże czarne dziury. Miała lub ma wielu zwolenników wśród naukowców.


Ciemna materia jest potrzebna by jakoś wyjaśnić znane zjawiska sugerujące istnienie znacznie większej masy w przestrzeni niż wynika z widocznej materii.  

 

Takie, dość małe, czarne dziury muszą emitować promieniowanie Hawkinga.
Wiadomo (z mechaniki kwantowej i udowodniono to), że pusta przestrzeń ciągle kreuje na moment wiele cząstek i antycząstek (np  elektrony i pozytony), które zaraz potem znikają o ile coś nie "rozbije" tej pary.
Powierzchnia czarnej dziury musi wyłapywać niekiedy jedną z nich, a druga odlatuje w kosmos.

Ponieważ mają ładunek, nie mogą dolecieć w rejon planet Układu Słonecznego gdyż wcześniej muszą być odchylane przez pole magnetyczne US (jakie tworzy Słońce oraz naładowane cząsteczki wiatru słonecznego).

Mogą jednak dolecieć tam gdzie dotarł Voyager 1.

 

Prowadzący misję "starzejącej się" sondy Voyager 1 donieśli o jej niespodziewanej, dużej przydatności dla nauki. :brawo:

 

Posiada ona czujniki, które powinny wykryć promieniowanie Hawkinga od czarnych dziur "imitujących" ciemną materię.

Nie wykrył. Oznacza to, że spory zakres mas czarnych dziur mogących imitować ciemną materię wykluczono i hipoteza staje się znacznie mniej prawdopodobna (sic!).


https://www.sciencemag.org/news/2019/01/aging-voyager-1-spacecraft-undermines-idea-dark-matter-tiny-black-holes

 

Pozdrawiam

voyager_16x9.jpg

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
      • 22 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.