Jump to content

Stowarzyszenie Miłośników Dalekich Obserwacji


Recommended Posts

Witajcie.

Jak już zdążył MMateusiak wspomnieć w innym temacie podczas ostatniego spotkania pod szczytem Góry św.Doroty urodził nam się pewien pomysł. Podobno był już on dyskutowany na forum (musiało to być bardzo dawno temu) ale widzę że nie wszedł nigdy w życie. Jako że mam jakieś skromne doświadczenie w zakładaniu i organizowaniu różnych inicjatyw społecznych proponuję podjąć dyskusję nad utworzeniem Stowarzyszenia Miłośników Dalekich Obserwacji.

 

smdocopy.jpg

Co to jest stowarzyszenie ?

W skrócie - organizacja skupiająca grupę ludzi która zamierza wspólnie osiągnąć jakiś cel.

 

Jaki mamy cel?

Taki jaki wszyscy próbujemy osiągnąć przez to forum oraz taki jaki chciał osiągnąć Mateusz z Rafałem tworząc stronę dalekieobserwacje.eu, czyli promocja naszego wspaniałego hobby.

 

Jakie są rodzaje stowarzyszeń?

Stowarzyszenia zwykłe - prosta rejestracja w dowolnym Starostwie Powiatowym lub Urzędzie Miejskim miasta na prawach powiatu. Nie posiada ono osobowości prawnej, więc nie może osiągać żadnych korzyści materialnych, przyjmować dopłat i darowizn za wyjątkiem opłat członkowskich które i tak są kwestią ustalaną przez samo stowarzyszenie. Zakładają je min.3 osoby, ustalają zwykły regulamin i wybierają przedstawiciela. Mogą uchwalić logo, pieczątki i różne inne szczegóły. Zerowe koszty prowadzenia działalności.

 

Stowarzyszenie zarejestrowane w KRS - posiada osobowość prawną, może być organizacją porzytku publicznego, może przyjmować dotacje, darowizny, również z 1% podatku. Zakłada go 3 osobowy Komitet Założycielski zwołujący walne zgromadzenie min.15 chętnych pełnoletnich członków. Zgodnie z ustawą wybierany jest min.5 osobowy zarząd i min.3 osobowa komisja rewizyjna. Od niedawna pierwszy wpis do KRS jest bezpłatny, każda zmiana (np zarządu) to koszt 150zł, a wykreślenie 300zł. Nikt nie zamierza się wyrejestrowywać więc koszty prowadzenia działalności są również zerowe.

 

Stowarzyszenie musi mieć siedzibę (do korespondencji) którą może być np adres zamieszkania Prezesa Zarządu.

Stowarzyszenie może mieć swoją oficjalną stronę internetową, więc doskonale pasuje strona dalekieobserwacje.eu na której konieczne byłoby wygospodarowanie dodatkowego działu na sprawy stowarzyszenia (wizytówka, władze, cele, kontakt, informacje o działalności itp itd)

 

Cel jest taki, abyśmy nasze działania promowania DO skonsolidowali tworząc stowarzyszenie KRS'owe. Można by występować o dotacje na utrzymanie serwera i serwis kamer, można by całkiem oficjalnie występować do właścicieli jakichś interesująco położonych budynków o zgodę i wsparcie finansowe na instalację kolejnych kamer za co udostępnialibyśmy im obraz w celach promocyjnych. Można by występować z różnymi wnioskami na podstawie Kodeksu Postępowania Administracyjnego do urzędów gmin i miast, choćby o ustanowienie oficjalnych nazw dla punktów obserwacyjnych, ustawienie w nich podestów czy wież widokowych z wydrukowanymi i opisanymi przez nas panoramami horyzontu.

Nasunął mi się ten pomysł już dawno, kiedy próbowałem u administratorów spółdzielni dostać zgodę na wejście na dachy wieżowców. Zdanie "Prowadzimy stronę internetową" niestety nie działa. To za mało. Kolejny argument który do mnie przemówił to uzyskana informacja o tym, iż w Czeladzi w okolicach mojego punktu widokowego PO Oberża powstanie kolejne osiedle domków jednorodzinnych na na ich środku na rondzie ma powstać niewielki kopiec z punktem widokowym. Został on tak niefortunnie przemyślany (za nasypem kolejowym) że gór z niego się nie zobaczy a jedynie część panoramy miasta. I znowy dobrze by było mieć możliwość wystąpienia na podstawie KPA o zmianę planu zagospodarowania i przesunięcie punktu widokowego w inne miejsce. Poza tym - przekonałem się już wielokrotnie iż kontakt z mediami jest zdecydowanie łatwiejszy kiedy jest się choćby najmniejszą ale formalnie zorganizowaną grupką ludzi ;) Mam dobry kontakt z TVS i Dziennikiem Zachodnim także myślę iż mogli by pomóc nam w przyszłości.

Pomysłów jak widzicie jest ogrom. A ja jestem jeden podczas gdy na forum jest Was całe mnustwo ;)

 

Na siebie mogę wziąć zorganizowanie od strony merytorycznej takiego stowarzyszenia bo nie jest to dla mnie żaden problem. Właściwie procedury tak się uprościły że każdy by sobie poradził. Demokratycznie wybierzemy z chętnych jakiegoś Prezesa (choć dla mnie wybór jest oczywisty) i razem może uda nam się zdziałać więcej już pod oficjalną nazwą ;)

 

Zapraszam do wyrażania opinii na ten temat.

Edited by vrg
Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem trzeba najpierw sprawdzić czy jakakolwiek instytucja dałaby cokolwiek na wsparcie działalności takiego stowarzyszenia. Moim zdaniem jeśli to nie jest działalność związana z rozwojem dzieci i młodzieży, to z jakiejkolwiek dotacji nici. Założyłem kiedyś stowarzyszenie, można tylko zmienić statut i członków. Generalnie po 3 latach zostawiania wniosków w Urzędzie Miasta czy Urzędzie Marszałkowskim na jakiekolwiek wsparcie finansowe, nie otrzymawszy niczego, olałem całą sprawę i stowarzyszenie żyje własnym życiem ;-).

 

Bez wybadania tematu czy są środki na wparcie takiej działalności, zakładanie nie ma sensu.

Link to comment
Share on other sites

Koledzy,

 

Aby znaleźć pieniądze i sponsora nie trzeba się formalnie organizować w stowarzyszenie :) Podobnie kontakty z prasą i ogólnie mediami, które mamy, też nie nabiorą większej mocy z powstaniem organizacji. Jeżeli ktoś ma dać na coś pieniądze, to zrobi to, jeżeli sam coś będzie z tego miał. To jasne i oczywiste. Dotacje unijne/samorządowe itp. również nie biorą się znikąd, tylko ktoś musi kogoś przekonać, że jeżeli ten ktoś coś mu da, to on sam coś z tego będzie miał. Nie ma darmowych obiadów, jak to ktoś kiedyś powiedział. Dlatego finansowanie czegokolwiek musi mieć coś konkretnego na celu, ale ten cel musi być zbieżny z "darczyńcą". Przerabiałem to już dziesiątki razy i pewnie niektórzy z Was równiez... Jeżeli już myślimy o szukaniu pieniędzy z zewnątrz od tzw. "struktur", to trzeba wniknąć najpierw w rzeczywiste interesy tych organów, później zadać sobie pytanie czy nasze hobby ma z nimi coś wspólnego i na sam koniec zastanowić się, jak i czy w ogóle pomoże nam w tym formalizacja.

 

Dofinansowanie dalekich obserwacji w praktyce sprowadza się do:

1) dofinansowania projektów rozwojowych, w postaci nowych kamer widocznościowych

2) dofinansowania kampanii promocyjnej DO celem poszerzenia grona zainteresowanych nimi osób

 

Ad 1. Dalekie obserwacje to pasja fotograficzna i dla większości osób z zewnątrz tylko do tego się sprowadza. Publikowanie zdjęć dalekich gór i kominów nie ma żadnej społecznej ani gospodarczej misji, może co najwyżej popularyzować sam region, ale umówmy się, że to naciągany argument. Gdyby ktoś wpadł na pomysł popularyzacji pasji fotografowania owadów (vide to co będziemy robić, jak Robert wyczerpie zasób dalekich obserwacji w Polsce ;) ), to jest w podobnej sytuacji co my. Jedynie Stowarzyszenie Miłośników Owadów może znaleźć w jego działalności powód do wsparcia finansowego, a do tego niekoniecznie musi stawać się organizacją. W naszym przypadku UE ani samorząd miasta Szczyrku nie będzie przekonany do finansowania funkcjonowania kamery na Skrzycznem, bo wokół ma setki bardziej "wymiernych" w skutkach inicjatyw popularyzujących region. Zainteresowanym może być tylko podmiot komercyjny, np. schronisko na Skrzycznem, które upatruje w tym dla siebie korzyści promocyjne. Jednak tutaj również nie liczy się forma organizacyjna, tylko kontakty i umiejętność przekonania kogoś do takiego pomysłu. Wielokrotnie oznacza to po prostu szczęście...

 

Ad 2. Chcemy trafiać do jak najszerszego grona osób, aby w ten sposób uświadamiać ludziom, że mogą przeżyć całe swoje życie nie wiedząc, że spod ich domu widać góry, w które co rok jeżdżą 4h "zakopianką". Piękna sprawa, zawsze fascynuje mnie reakcja osób, którym poszerza się w ten sposób horyzonty. To raz. Po drugie za pośrednictwem promocji hobby chcemy trafiać do ludzi, którzy wiedzą bądź mają coś, czego nigdy byśmy nie dostali, ponieważ jest bardzo rzadkie. Czy realizujemy w ten sposób interes społeczny/polityczny?

 

A teraz najwazniejsza część mojej przydługawej wypowiedzi. Bardzo się cieszę, że wpadliście na taki pomysł. Każda forma promocji naszego pasjonującego hobby jest godna uznania, ale musimy się liczyć z faktami. Jak zapewne domyślacie się myśl o stworzeniu z DO "czegoś więcej" nie raz chodziła nam i chodzi po głowie, ale zderzenie z rzeczywistością jest twardsze, niż wydaje się "zza biurka". Oczywiście zrobienie z DO stowarzyszenia w niczym nie szkodzi, być może w czyms pomoże. Jednak koncentrować się trzeba na bardziej konkretnych działaniach. Wkróce powiemy Wam, co przygotowaliśmy (naklejki to pierwsza z tych inicjatyw) w ramach promocji DO a przymierzamy się do na prawdę czegoś dużego w naszym regionie.

 

I na zakończenie. Jeżeli komukowliek z Was uda się znaleźć możliwość realizacji któregoś z w.w. celów za pośrednictwem utworzenia z DO organizacji, to podpiszę się pod tym rękami i nogami, a nawet poświęce na to swój czas i pieniądze. Ale przynajmniej dla mnie istotne są konkrety, bo do nich sprowadza się postęp każdego projektu. Robienie czegoś "a nóż" to ryzyko straty czasu, podczas gdy możemy go poswięcić (i de facto teraz poświęcamy) na coś bardziej konkretnego.

Link to comment
Share on other sites

Wkróce powiemy Wam, co przygotowaliśmy (naklejki to pierwsza z tych inicjatyw) w ramach promocji DO a przymierzamy się do na prawdę czegoś dużego w naszym regionie.

Kto to organizuje ? Redakcja strony dalekieobserwacje.eu która de facto żadną redakcją w rozumieniu prawa nie jest (chyba że jesteście zarejestrowani jako prasa o czym nie wiem) ? Ja bym wam Panowie radził się właśnie nie oszukiwać iż strona ma jakąkolwiek moc sprawczą. Strona jest wizytówką, ale czego jak DO to tylko wasza grupka kilku osób ? A co z resztą dalekich obserwatorów ? Nie będziemy chyba robić reklamy portalowi Astropolis bo dopiero to by się mijało z jakimkolwiek celem.

 

Ogólnie rzecz biorąc nie myślałem jakoś głównie o dotacjach i rejestracji stowarzyszenia do celów finansowania naszego hobby. Nowych aparatów i teleobiektywów z tego mieć nie będziemy. Głównie chodzi o możliwość zrzeszenia się choćby dla samego faktu prestiżu i przyjemności. Koszty są zerowe (pomijam tusz w drukarce i papier). Może udałoby się organizować większe niż do tej pory spotkania/zebrania, może udałoby się przeprowadzać jakieś pokazy i wykłady o DO. A na to spokojnie można dotacje wyciągnąć. Ale nie o kasie miało być więc skupmy się na tym co mi się zamarzyło - zrzeszenie wszystkich miłośników dalekich obserwacji w jednej grupie :)

Link to comment
Share on other sites

Kto to organizuje ? Redakcja strony dalekieobserwacje.eu która de facto żadną redakcją w rozumieniu prawa nie jest (chyba że jesteście zarejestrowani jako prasa o czym nie wiem) ? Ja bym wam Panowie radził się właśnie nie oszukiwać iż strona ma jakąkolwiek moc sprawczą. Strona jest wizytówką, ale czego jak DO to tylko wasza grupka kilku osób ? A co z resztą dalekich obserwatorów ? Nie będziemy chyba robić reklamy portalowi Astropolis bo dopiero to by się mijało z jakimkolwiek celem.

Po czym wnosisz, że strona DO jest wizytówką grupki kilku osób? Po zakładce Team? Już raz proponowałem, aby zainteresowane przedstawieniem swojej sylwetki na stronie osoby przesyłały swoje foto i kilka zdań o sobie. Propozycja ta jest aktualna cały czas.

 

To raz. Dwa nie jesteśmy (redakcja DO) żadną organizacją, tylko grupką kilku osób (z róznych grup zawodowych), które z tzw. "ulicy" popytały tu i tam i coś załatwiły. W momencie kiedy ktoś zobaczył, że może też mieć w tym interes, to sie na to zgodził i tyle. Żadna forma prawna by tu nie pomogła. Ale powtarzam. Nie twierdzę, że to zły pomysł i znam przypadki, kiedy wizytówka organizacji komuś pomogła. Ot takie PTMA (Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii). Działa sobie sprawnie juz od kilkunastu lat i mimo że jest bardziej "organizacją" niż spójną grupą pasjonatów, to wypełnia swoją misję i niejednego zainteresowała pięknem nocnego nieba. Z resztą mnie również :)

 

Na koniec trzy. Dzięki Asto-forum udało nam się trafić do bardzo wielu osób, z resztą niejedna z dzisiaj aktywnych na forum osób trafiła do nas "przez przypadek", uczestnicząc w życiu "normalnego" A-F (czy tam Astropolis). Inna sprawa to pozycjonowanie naszych treści w googlu, ale mniejsza o to. Jeżeli możemy temu miejscu coś oddać za to, to niech będzie to przynajmniej crossing naszych działalności.

 

Głównie chodzi o możliwość zrzeszenia się choćby dla samego faktu prestiżu i przyjemności. Koszty są zerowe (pomijam tusz w drukarce i papier). Może udałoby się organizować większe niż do tej pory spotkania/zebrania, może udałoby się przeprowadzać jakieś pokazy i wykłady o DO. A na to spokojnie można dotacje wyciągnąć. Ale nie o kasie miało być więc skupmy się na tym co mi się zamarzyło - zrzeszenie wszystkich miłośników dalekich obserwacji w jednej grupie :)

To zmienia postać rzeczy :) Skoro jak sam wspominasz koszty są zerowe (z resztą papieru mam w nadmiarze, mogę Ci dać ;)) i możesz się tym zająć, to go on. Pokazy DO już przygotowujemy, ale tego nigdy nie za wiele. Z resztą zgadamy się na prv, to dogadamy szczegóły.

 

Aby z wątku nie zrobił sie dialog dwóch osób bardzo proszę o zabranie głosu innych Forumowiczów. Będziemy wdzięczni za Wasze opinie i, może także, doświadczenia w omawianych tematach.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Haha
        • Love
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.