Jump to content

Mały teleskop


Dawidpl
 Share

Recommended Posts

Chciałbym kupić mały teleskop, który zmieści się do plecaka i będzie lekki. Głównie zależy mi na obserwacji księżyca i planet. Wykorzystywany będzie podczas podróży :)

 

Znalazłem coś takiego - CELESTRON TRAVEL SCOPE 70, jakie macie o nim opinie?

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym kupić mały teleskop, który zmieści się do plecaka i będzie lekki. Głównie zależy mi na obserwacji księżyca i planet. Wykorzystywany będzie podczas podróży :)

 

Znalazłem coś takiego - CELESTRON TRAVEL SCOPE 70, jakie macie o nim opinie?

 

Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym teleskopie. Teleskop ma światłosiłę f/5.7 czyli bardzo dużą. W większości refraktorów o podobnej światłosile obraz jest obarczony aberacją chromatyczną. W internecie jest mało opini o tym teleskopie. Znalazłem tylko wątek na innym forum http://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=1&t=10810&start=0&st=0&sk=t&sd=a . Tam napisano, że to plecakowa zabawka. Za podobną cenę można dostać dobrą lornetkę np. Celestron SkyMaster 15x70. Proponuję także przeczytanie tego artykułu na Celestii http://www.celestia.pl/Teleskop_mobilny . Może pomoże w dokonaniu zakupu małego teleskopu :rolleyes: .

Edited by Marcin_K12
Link to comment
Share on other sites

A jest nawet na giełdzie u nas mały maczek 90mm. do tego statyw i już mamy plecakowego planeciarza :astronomer2: .A pokaże on na pewno lepiej księżyc i planetki jak taki mały refraktorek.

 

 

Pozdrawiam

Edited by krzychb
Link to comment
Share on other sites

Lornetka to planet raczej odpada.

 

Jeszcze zastanawiam się nad Makiem 90, ale to już większy koszt.

 

 

300-350zł OTA na giełdzie, to nie jest dużo, a do torby/plecaka się mieści.

W krótkim refraktorze będzie aberracja chromatyczna, a nie każdy umie z tym żyć, w dodatku 70mm to niezbyt sensowna apertura do planet. Ogólnie jeśli do księżyca i planet, a ma to być małe to mak. Upoluj jakiegoś na giełdzie + używane AZ3 na przykład.

 

Ogólnie warto kupić największego na jakiego ma się kase maka, ja teraz miałem kupić 102, a wyszło z tego 90 więc mogę dać Ci znać co przez to widać np względem achro 90/900 które miałem <podejrzewam że tyle samo> a ogólnie to zbierać będę na 127 teraz.

Link to comment
Share on other sites

Ja myślę,że jeśli nie dawałoby się dużych powiększeń to taki maczek śmigałby także na jakimś solidniejszym statywie foto :rolleyes:. Choć AZ3 z pewnością byłby wygodniejszy ale też cięższy i większy...

 

Pozdrawiam

Edited by krzychb
Link to comment
Share on other sites

Guest Dawidpl

Ideałem byłby MAK 90 + jakiś statyw foto, który zmieści się do plecaka razem z teleskopem.

 

Za niecałe 2 tygodnie jadę nad morze do takiej małej wioski i tam myślę, że niebo będzie super. Nie lubię nosić gratów dlatego chciałbym spakować teleskop i statyw w jeden plecak.

Link to comment
Share on other sites

Ideałem byłby MAK 90 + jakiś statyw foto, który zmieści się do plecaka razem z teleskopem

tylko, że takie rozwiązanie słabo nadaje się do obserwacji planet. Od biedy można w ten sposób obserwować DS-y ale też jest to kłopotliwe

mimo nieco większej wagi lepszym rozwiązaniem będzie AZ3

taki montaż można kupić na astrogiełdach taniej niż przyzwoity statyw fotograficzny

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dawidpl, moim zdaniem tak sformułowane kryteria wyboru nie mają sensu. Oto uzasadnienie:

1) Do obserwacji planet NIE POTRZEBUJESZ dobrego [ciemnego] nieba. Potrzebujesz tylko kawałka przestrzeni, gdzie niebo nie będzie zasłonięte. Ale na wieś jeżdzić nie musisz. Planety najlepiej obserwować spod domu. Owszem, jest problem, gdy np. mieszka się w bloku na ciasno zabudowanym, zadrzewionym osiedlu [znam to z własnej perspektywy]. Dochodzi jeszcze problem bezpieczeństwa nocna porą na jakims placyku, parkingu czy trawniku w okolicy. Ale da sie z tym żyć -jakims rozwiązaniem jest czasem balkon, choć to półśrodek.

2) Małym teleskopem prawie NIC nie zobaczysz na planetach, tak samo jak lornetką. Krótkoogniskowe refraktory średnicy 70-80mm nie zawsze pokażą nawet 2 pasy na Jowiszu. Co prawda czytałem relację,że ktoś ponoć widział WCP w lunecie -spotterze 90mm,ale nie zakładałbym się,że to każdemu i zawsze sie uda. Aby nie byc gołosłownym: w refraktorku 80/400 [woziłem go kilka razy na zaćmenia Słońca za granicę]z najwyższą trudnością i tylko czasami mogłem sie dopatrzyć pasów na Jowiszu [czyli widok nie lepszy niż w lornetce]. WCP na pewno widziałem w Maku 127. W krótkim Newtonie 130/650 już ta sztuka mi sie nie udała, choć tranzyty cieni jowiszowych księżyców widoczne bez problemu w dobrych warunkach.

 

Podsumowując: wybór skrajnie małego teleskopu do planet to pomyłka. Wożenie się z nim daleko samo w sobie nie ma sensu. Jedynym uzasadnieniem mogą być skrajnie niekorzystne warunki w miejscu zamieszkania: brak balkonu,zero odkrytego nieba dookoła. Nawet wtedy jednak, powinno sie wybrać teleskop o możliwie dużej aperturze. Z najmniejeszych to byłby Mak 102mm, refraktor długoogniskowy achromat 90/900. Ale to jest nadal mało. Przyzwoite obrazy daje Mak 127mm, a to jest sprzęt który nadal można przenosić na duże odległości. Pójdzie na montażach AZ typu Porta [najlepiej] lub AZ4 [na AZ3 z kolei nie da sie bez przeróbki polegającej na powieszeniu tuby z boku głowicy, by obniżyć srodek ciężkości względem osi ALT]. Do transportu piechotą da sie też przystosować parlaktyk EQ3-2, ale jak każdy paralaktyk jest trochę kłoptliwy w ustawianiu na stanowisku, więc w praktyce wykorzystuję ten zestaw częściej na balkonie. Sa jeszcze krótkoogniksowe refraktory srednicy 100-120mm [102/500, 120/600] ale nie bardzo nadaja sie do planet- wymagają kosztownego oprzyrządowania [filtr obcinajacy fiolet, dobry Barlow lub b.drogie okulary krótkoogniskowe do światłosilnych teleskopów],a i tak efekty nie musza być rewelacyjne. Za to nadają się też do innych celów niż planety.

Rady j.w. podaję tylko dlatego,że podejrzewam, ze masz problem ze stanowiskiem obserwacyjnym w domu. Jeśli nie, to zakup do planet czegokolwiek poniżej 100-120mm mija sie z celem. Apertura to nie tylko więcej światła, ale też rozdzielczość. Rodzaj i jakość optyki decyduje o kontraście. Refraktor 90/900 wygra z Makiem 90mm. Mak 127 daje lepsze obrazy niż Newton 130/650 -itp.

Pozdrawiam

-J.

P.S. Z mojego Mak 127 jestem zadowolony, ale gdyby udało mi się umobilnić montaż EQ5, bez wahania zrobiłbym upgrade do Maka 150. Gdyby nie fakt,że mieszkam na 3-cim pietrze i do odkrytego terenu mam czasem daleko [drzewa, bloki], to najlepszym [także ekonomicznie] teleskopem do planet byłaby... Synta 8" F/6 na Dobsonie 200/1200]. Tylko to jest propozycja dla kogoś, kto na obserwacje wystawia teleskop za próg domu do ogródka, a nie targa go po pietrach schodami a potem jeszcze 100-200m.

Edited by Jarek
Link to comment
Share on other sites

Anum: jak uzbierasz na 127 to będziesz później odkładać na 150 :P Myślę, że najlepiej zrobisz jak kupisz sobie Syntę 8", najwięcej przez nią zobaczysz.

 

Orientuje się ktoś ile może ważyć taki zestaw AZ3 + MAK 90?

 

 

Malutko waży, jedna reka sie to bierze. Montaż to chowasz nogi i jest dość krótki i lekki jedna reka wygodnie sie niesie.

 

A synty 8" sobie nie kupie, bo nie mam jej gdzie postawić ;)

 

Długiego achro 90/900 na mobilny sprzet nie polecam bo jest dlugie nie niefajnie sie to niesie. Przy najblizszej pogodzie okaze sie czy achro 90/900 wygra na planetach i ksiezycu z makiem 90, ale zanosi sie na to ze bedzie widac to samo

 

edit: nie wiem jakim cudem ale zrobiła sie dobra pogoda wiec dzisiejszej nocy bedzie tescik maka 90.

Edited by anum
Link to comment
Share on other sites

Ja jeszcze tylko dodam od siebie,że mak 102 bez problemu wyłapuje na Jowiszu WCP. Myślę,że 12mm mniejszy mak 90 też ją pokaże. Pamiętam również z maka 90 czapę lodu na Marsie i majaczenie kontynentów. Co można zobaczyć m.in. na Saturnie opowiedział nasz kolega Lysy na przykładzie Celestrona C-90, który lepszy optycznie od maka 90 SW nie jest na pewno. http://forum.astropolis.pl/topic/11584-celestron-c-90-mak/

 

Oczywiście, że duży teleskop 127,150,200mm pokaże więcej ok. Ale my tu jedziemy po małym budżecie i dużej mobilności trzymając się gabarytowo plecaka. Więc co ma chłopak zrobić? Nic nie kupić bo sprzęt nie jest min. makiem 127?

 

Ludziska jak ktoś nie Lukał nigdy makiem 90 czy 102 to za przeproszeniem niech nie pisze pierdół,że nimi to już w ogóle się nic nie zobaczy. Jokoś Lysy zobaczył 90tką Cassiniego,Ja zobaczyłem czapę na Marsie a anum pewnie niedługo pokaże nam jęzora i powie,że widział WCP... :yes

 

Pozdrawiam....

Edited by krzychb
Link to comment
Share on other sites

Teścik refraktor 90/900 kontra Mak 90 sie przyda, bo teoria teorią, a praktyka praktyką. Ale raczej nie postawię na Maka, bo obstrukcja przy tej samej aperturze zrobi swoje. Fizikie nie na... jak mawiają Rosjanie. Makowi do konkurencji z soczewą przydałby się ten centymetr średnicy więcej.

Jeszcze mała uwaga dla Dawidapl w kwestii statywu foto -ZAPOMNIJ o tym rozwiązaniu w obserwacjach planet. Statyw foto wystarczajaco sztywny by uniknąc trzęsienia ziemi w okularze przy 100x i więcej trudno znaleźć -wybór ograniczony i drogo. Statywy od tanich montaży AZ mają zupełnie inną konstrukcję niż 3-segmentowe składaki foto z centralną kolumną. PRAWDZIWA PORAŻKA statywu foto w obserwacjach astro polega jednak na konstrukcji głowicy, która z z powodu braku wyważenia w osi podniesienia z jednoczesnym brakiem mikroruchu w tej osi skutkuje efektem opadania sprężystego głowicy po każdej zmianie kąta podniesienia [co przy dużym powiekszeniu robisz non-stop, goniac za ruchem obiektu na niebie]. Jest to zmora już przy powiększeniach rzędu >50x, a próba obserwacji szczegółów planet [>100x] jest NIEWYKONALNA. Teoretycznie można kombinować dorabiajac jakiś uchwyt pozwalający powiesić tubę teleskopu z boku głowicy, na wysokości osi -ale wtedy pojawiaja sie problemy ze sztywnością takiej dodatkowej konstrukcji itp. Ogólnie nie warto, chyba tylko w jakiś rozwiązaniach typu lunetka-traveller o ograniczonych zastosowaniach. Nie rób sobie tego.

Pozdrawiam

-J.

Edited by Jarek
Link to comment
Share on other sites

Jarek: już tłumaczę po co mi mały trawelerek.

Tak jak na to wskazuje moja stopka posiadam syntę 8", więc gdy chcę sobie pooglądać planetki w dobrej jakości to wystawiam syntę przed dom. Natomiast przydałby mi się tani mobilny teleskopik, którego używałbym gdyby nie chciało mi się targać synty. Druga sprawa to dziewczyna mi ostatnio powiedziała, że nie jestem w ogóle romantyczny. Pomyślałem, że kupie taki mały teleskop, zabiorę go ze sobą nad morze i pooglądamy niebo będąc na plaży - takich rzeczy z syntą się nie zrobi.

No i przydałoby mi się coś do obserwacji naziemnych, maka by chyba można było do tego wykorzystać?

Link to comment
Share on other sites

Ale ze mnie osioł, nie popatrzyłem na Twoje dane, żenada... :Boink::Boink::Boink:

Więc jesli chodzi o traveller, to faktycznie mały Mak 90 albo jakaś krótkogniskowa luneta. Tego Celestrona 70mm ogladałem w MediaMarkt i nie za bardzo mi sie spodobał. Ogniskowa 400mm, czyli to samo co w wiekszym 80/400, za to odrośnik ewidentnie przewymiarowany na średnicy. Równie dobrze w plecak wejdzie 80/400.

Taki teleskopik może być do pewnego stopnia zamiennikiem astro lornety 50-60mm na wakacyjnych wyjazdach, o ile będze istotna różnica w aperturze, uzasadniajaca targanie pudełka z kątowką i okularami.Przy wyjazdach typowo stacjonarnych to nie problem, ale w podróży mocno ruchomej a la tramping to już jest kłopotliwe -wiem z doswiadczenia [3 wyjazdy do Azji na zaćmienia z 80/400 w plecaku]. Lornetka jest jednak bardziej "user friendly". Dlatego lepiej 80 niż 70mm.

Mak 90 da lepszą jakość obrazu przy obserwacji z dużym powiekszeniem niż te krótkie refraktorki, ale korzyść jest czesciowo pozorna, bo z racji apertury na planetach się nie powalczy. Z drugiej strony pokaże na takim Jowiszu czy Ksiezycu więcej niż tamten 80/400... Spakować go też chyba łatwiej. Zostaje kwestia montażu do takich obserwacji, targanie AZ3 na wakacje z plecakiem raczej odpada, a o urokach statywu foto do planetarnych powiekszeń pisałem. No i te małe pola to bedzie klęska na DS - 70/400 i 80/400 da się z okularem 25mm użyć bez szukacza od biedy. Naziemne obserwacje też preferują szerokie kąty.

W sumie na Twoim miejscu podczas wyjazdów nastawiłbym się raczej na obserwacje typu jasne DS-y i Księżyc. Mały teleskop na statywie w pewnych warunkach może miec przewage nad lornetką [z ręki], szczególnie jeśli chcesz coś na niebie pokazać swojej drugiej połowie.

Jeszcze jedna rzecz przychodzi mi do głowy: spotter z zoomem [średnicy też 70-80mm], ale KONIECZNIE doposażony we własnym zakresie w jakikolwiek szukacz. Choćby star pointer czy jakiś laserek, bez tego przydatność takiego spottera w astro jest wg. mnie bliska zera [sam sie tak kiedyś zrobiłem kupujac 20-60x60]. Za to odpada montowanie w polu tych wszystkich kątówek, wymiennych okularów, tylko statyw musisz rozłożyć. Jakość obrazu zbliżona do tych F/5 lunetek, bo to mniej więcej to samo. Bardzo należy przemyślec sprawę zakresu powiększeń takiego zooma, bo np. 30-90x da Ci fajny Ksieżyc, ale z szerokich pól nici,a zoomowanie Jowisza, M13 czy Plejad przy małej aperturze niewiele daje. Z kolei taki 15-45x od biedy da sie użyć z ręki przy dziennej obserwacji zamiast lornetki,za to kraterków na Księżycu się nie policzy.

Pozdrawiam

-J.

P.S. Albo jednak lorneta i same DS-y + krajobraz... Jeśli waga bagażu nie jest zbyt ostro limitowana, zawsze można statyw dla wygody dorzucić. Z moich doświadczen związanych głownie z turystką plecakowo-trampingową i górską maksymalny rozmiar lornety "wędrownej" to 10x50, ale zdarzało mi sie łazić po górach i z 60-tką. W przypadku bardziej stacjonarnej czy zmotoryzowanej turystyki można by jako podróżne potraktowac szkła 56, 60 czy nawet 70mm, tylko te ostatnie wymuszają statyw [w dodatku większy i cięższy niż taki dla 50-tki]-no i te gabaryty, przede wszystkim z powodu problemów z ochroną tak dużej lornety rzed uszkodzeniami w transporcie. Moja 10x50 Fomei-a mimo że zawsze starannie pakowana miedzy śpiwór a ubrania zdążyła już sie rozkolimować kompletnie.

Edited by Jarek
Link to comment
Share on other sites

A musi koniecznie do środka? nie możesz go jakoś umocować paskami na plecaku? wtedy może być średni (taki 40 l) a do środka wejdzie dużo innych rzeczy. Ja w ten sposób mocuję 1,5 m narty jak chodzę po górach, więc te 70 cm montażu nie będzie zupełnie przeszkadzać. Bo montaż jest lekki i zwarty, ale nawet złożony ma swoją długość i do większości plecaków nie wejdzie. Chyba że nie zapniesz klapy na górze, a tylko ściągniesz górnym ściągaczem żeby się nie telepał na boki

 

W ten sposób nosiłem w 40 l plecaku MTO-11 (był w osobnej torbie), refraktor 102/500, lornetkę 10X50 (w futerale), lustrzankę z obiektywem o długości 15 cm (też w swojej torbie), mały statyw pod aparat, okulary, kątówkę i barlowa. AZ-3 siedział przymocowany na zewnątrz. Dało się z tym majdanem jeździć na rowerze, ważyło co prawda kilkanaście kg, plecak był pełen. Ale można było jechać "gdzieś" i obserwować rożnymi sprzętami, a nawet fotografować

Link to comment
Share on other sites

Dawid, nie ma siły, aby statyw od AZ3 wszedł do jakiegokolwiek plecaka. To zupełnie inna konstrukcje niż statywy foto, same nogi są dwusegmentowe, o długości minimalnej ponad 73cm. Poza tym ich podwójne profile sa b. szerokie [szerokość ponad 6cm] i nie składaja sie tak wąsko, jak nogi statywu foto. Akurat pomierzyłem swój statyw od EQ3-2, który jest identyczny

Co do tych lunetek z zoomem, to tych akurat też bym nie brał. Sa absolutnie za małe. Jeśli nie bedą miały apertury 70-80mm, to w ogóle nie dają żadnych korzyści w stosunku do lornetki 50-60mm. Z kolei ta lorneta 70mm z zoomem... Zajmie więcej miejsca niż taki 80/400. Obsługa niby prostsza niż refraktorek z wymiennymi akcesoriami. Tylko ten zoom 12-36x w zasadzie nieprzydatny, a za to prawie pewna strata pola widzenia w stosunku do stałoogniskowej 15x70. No jakość tanich lornet Bressera jest oględnie mówiąc ogólnie kiepska.

Pozdrawiam

-J.

P.S. Wprawdzie po częsci to już próbowałeś określić, ale spróbuj jeszcze raz dokładnie przemysleć/zdefiniować, jakie obserwacje chcesz wykonywać na wyjazdach i jakie gabaryty/waga sprzętu są dopuszczalne, tudzież stopień komplikacji obsługi. Może się zarówno okazać,ze optymalna bedzie jednak lornetka, albo też jakiś mały [nie za mały] mobilny teleskop na przerobionym [głowica!] statywie foto. Może być też tak, że wypadkowa tych zamierzeń i ograniczen bedzie nie do pogodzenia i będziesz musiał zmodyfikować preferencje.

Link to comment
Share on other sites

Ja dodam swoje trzy grosze:

W dobrych warunkach Wielka Czerwona Plama jest do wyłapania nawet hipermarketowym refraktorkiem 60/700.

Ja mogę ze swej strony powiedzieć że w obecnych warunkach jakie panują w atmosferze Jowisza apertura 70mm pozwala dostrzec WCP co miałem okazję potwierdzić na Skylux-ie 70/700 i ED-ku 70/420.

Refraktorek 80/400 też nie jest złym wyborem, bo aberrację ma na naprawdę znośnym poziomie, jest niezwykle poręczny, tani i poza położeniami blisko zenitu bez problemu można z nim szaleć na solidnym statywie fotograficznym.

Jednak aby go użyć do obserwacji planet trzeba się upewnić co do poziomu wyczernienia wyciągu (niebieskie wersje nie mają praktyczne żadnych karbów wewnątrz rurki wyciągu i jedną symboliczną diafragmę), poza tym należy się zaopatrzyć w naprawdę dobry okular od 2,5 do 4mm i najlepiej przedłużkę wyciągu aby NIE UŻYWAĆ marnej kątówki (najgorsza ta pryzmatyczna 45° bo wprowadza astygmatyzm).

Wtedy obiektyw pokazuje swoją klasę i naprawdę nie ma na co narzekać.

Mam czasem do dyspozycji jednocześnie refraktorki 80/400, 80/900, 90/910, 102/500 i 102/1000 i miałem okazję przetestować je jednocześnie na Jowiszu, refraktorki f5 z NLV 2,5mm, f10 i f11 z NLV 4mm i UWA 58 5mm.

O ile apertura 102mm pokazuje ze wszystkich wymienionych najwyraźniej strukturę Wielkiej Czerwonej Plamy to między 90mm a 80mm różnica jest tak subtelna że w zasadzie pomijalna, a pomiędzy refraktorami 102mm i 80mm f5 a ich dłuższymi wersjami najbardziej rzuca się w oczy zażółcenie tarczy Jowisza w "krótkich" refraktorach, generalnie różnica "in plus" w obrazie z wersji "długich" jest odczuwalna na zasadzie "jak mam do wyboru f5 i f10 to wolę f10" ale nie na tyle żeby powiedzieć "mam do dyspozycji tylko 80/400 to nie będę dziś patrzył na planety".

Tak naprawdę to nie widzę powodu by 80/400 wykluczać z grona uniwersalnych "trawelerków" i nie dawać mu popatrzeć na planety - najważniejsze to NIE UŻYWAĆ kiepskiej kątówki, mieć DOBRY okular taki jak NLV 2,5mm i ew. poprawić wyczernienie wyciągu.

80 ED to z niego nie zrobi, ale apertura jest ta sama i naprawdę jak nie jesteśmy purystami to obrazy planet są lepsze niż tylko "akceptowalne".

Ze względu na znakomity kontrast na planetach refraktor 70-80mm jest porównywalny z MAK-iem 102mm. Refraktor 102mm jest porównywalny ze 127mm MAK-ówką. Oczywiście na bardzo kontrastowym Księżycu lustra nadrobią straty.

Przykładowo ja z refraktorkiem 102/500 na Jowiszu zwykle nie widzę mniej detali niż na Newtonie 150mm f8, natomiast Newton pozwala zobaczyć dużo drobnych - niewidocznych w 100mm - kraterków na Księżycu.

Dodam, że tranzyty cieni księżyców na Jowiszu są przy dobrym seeingu dostępne już od hipermarketowych 60/700 i ja od początku zabawy z mniejszymi refraktorami (pierwszym był 90/900) nie miałem problemów z ich zaobserwowaniem a ostatnio pokusiłem się o obserwację tego zjawiska na tych 70mm Skylux-a i naprawdę było to coś widać :).

WCP widziałem wyraźnie 90mm refraktorem w okresie gdy nie była tak kontrastowo odcięta od tła jak teraz i nie widzę powodu by 80mm refraktorek sobie z nią teraz nie poradził skoro i Skylux daje teraz temu radę z okularem LET 5mm.

Tylko dodam jeszcze raz - jak mamy użyć słabej kątówki to lepiej jej NIE UŻYWAĆ i trzeba zaopatrzyć się w DOBRY planetarny okular.

Dopiero wtedy mała optyka pokaże swoją klasę.

Polecam dodatkowo lekturę:

What can I expect to see in telescope"

oraz lekturę książki "Real Astronomy with Small Scopes" (Michael K. Gainer).

Link to comment
Share on other sites

Mój TS 80/400 prawdopodobnie ma kiepsko wyczerniony wyciąg w porównaniu z analogicznym modelem od SW. Informował mnie o tym z resztą sprzedawca tego cacka, który zna oba modele. Niewątpliwie coś jest w tym, co pisze wariag. Moje doswiadczenie też ogranicza sie raczej do tanich modeli, wyposażonych w ekonomiczne akcesoria. Do wyciagu tego 80/400 wsadzałem jedynie Plossle.Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ceny, ale także i gabaryty okularów dających dobre efekty w takim światlosilnym sprzęcie, to koszt takiego travellerka robiłby się spory,a i transport akcesoriów w małym bagażu [plecak] staje się problematyczny. Serio, średnica jednego z okularów w zestawie wwieksza o 1 cm wymusza większe pudełko i zaczyna się robić ciasno [mówię o pakownaiu akcesoriów razem, zeby nie trzeba było wydłubywać każdego okularka z plecaka. Przytoczone tu małe refraktorki długoogniskowe mimo małej apertury paradoksalnie mają pewną zaletę w postaci niewielkiej światłosiły, mniejszej niż F/10. Problem aberracji chromatycznej prawie nie istnieje, poza tym działają dobrze niemal z każdym okularem. Całkiem niezła i tania optyka. Tylko na traveller sa za długie.

Z drugiej strony: z achromatu 80/400 nawet po wyposażeniu w lepsze akcesoria nie zrobi sie planetarnego wymiatacza. Ze standardowym wyposazeniem w moim ledwo są dostrzegalne zarysy 2 pasów w atmosferze. Z lepszym okularem [katówkę mam ponoć przywoitą] i po poprawie wyczernienia wyciagu pewnie byłoby je widać wyraźniej i tyle. Na tranzyty cieni księżyców Jowisza już bym nie liczył, aczkolwiek wiem, że w 80mm [ta sama apertura] refraktorze ED są one widoczne. WCP jest detalem nieporównanie trudniejszym. Krótko mówiąc, jeśli teleskopem o względnie małej aperturze mamy zobaczyć cokolwiek [inaczej nie ma sensu go brać], to musi miec doskonałą optykę, a to mocno ogranicza wybór i podnosi koszty. W końcu 80/600 ED [a to byłby niezły traveller] kosztuje znacznie więcej niż Synta 8" na Dobsie. Jakimś rozwiazaniem byłyby faktycznie MC 90 i 102, ale małe pole ogranicza je mocno w zastosowaniach DS.

Na mój punkt widzenia wpływa z pewnoscia fakt,że mieszkam w mieście. Obserwacje planet jest mi zatem łatwiej dokonywać niż DS,zatem zabieranie na wyjazd wakacyjny choćby lornetki ma dla mnie sens -sprzętu planetarnego niekoniecznie. Dla kogoś innego to nie musi być oczywiste.

Pozdrawiam

-J.

Edited by Jarek
Link to comment
Share on other sites

Jak dołożysz swojemu 80/400 dobrego "Lantana", "doczernisz" wyciag i pozbędziesz się kątówki która Ci obniża rozdzielczość to zmienisz zdanie o tym szkiełku.

Taki nowy okular kosztuje w zasadzie tyle samo co tuba, ale czasem chyba jednak warto, bo okular zawsze możesz wykorzystać w przyszłości w lepszym sprzęcie typu ED a zyskujesz mały, poręczny sprzęcik.

W przypadku Jowisza czy Saturna "zażółcenie" obrazu wynikające z właściwości dubletu Fraunhofera działa jak zółtozielony filtr kontrastowy i naprawdę sporo detali widać. Dodatkowym czynnikiem ograniczającym w Twoim przypadku może być duża światłosiła i niezbyt precyzyjny wyciąg. Rzeczywiście na 80/400 czy 102/500 dość ciężko jest ustawić "idealnie" ostrość, zwlaszcza jak jest chłodno. Ja sobie dorobiłem do "króciaków" mikrofocuser z radzieckiego obiektywu "po porzejściach".

Powiem Ci tylko tyle, że porównanie obrazów Jowisza ze stojących koło siebie achromatu 80/400 i 70ED wychodzi całkiem korzystnie na koszt większej i znacznie tańszej apertury, zwłaszcza jak pomyślisz o stosunku możliwości/cena.

A taki lekki "tuning" to też satysfakcja ;)

Powiem Ci na zakończenie, że testowałem kiedyś na bocznej ulicy z kolegą dwa Newtony 130/1000 kontra 2 achromaty 102/500 (ten ma większy poziom aberracji od 80/400). Celem był Jowisz a przechodnie dość jednoznacznie stwierdzili że obraz w Newtonie jest bielszy i mniej detaliczny, a w achromacie lepiej widać paski i jest bardziej żółty. Pytali też jaki kolor ma w zasadzie ten Jowisz.

IMHO 80/400 z dobrym okularem na pewno ne pokaże mniej detali na planetach niż MAK-102. Aberracja chromatyczna i wspomniane "zażółcenie" obrazu jest tu kwestią estetyki, a frajda z obserwacji i tak będzie niezła.

Edited by wariag
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.