Skocz do zawartości
ekolog

Zagadki, pytania i pomysły na temat kosmosu

Rekomendowane odpowiedzi

♥ wimmer    3298

Załóżmy, że Ziemia nagle skurczyła się do rozmiarów i gęstości Merkurego (reszta odparowała magicznie w kosmos).

 

Wiadomo, że zarówno Merkury jak i Ziemia sukcesywnie zbierają różny kosmiczny drobiazg

czyli doznają stale impaktów (dosyć małych zazwyczaj).

Dlatego niekiedy mamy okazję znaleźć i wziąć do ręki meteoryt.

 

Czy, przez następny milion lat,

taka skurczona Ziemia zbierze (prawdopodobnie) więcej ton tej materii międzyplanetarnej

niż zbierze jej Merkury krążący tak jak do tej pory tam gdzie dotychczas?

 

Moim zdaniem udzielenie spójnej odpowiedzi w przypadku tak niespójnych założeń jest niemożliwe.

Ziemia i Merkury doznają bardzo innej ilości impaktów. Głównym powodem jest istnienie atmosfery ziemskiej. Spora część "różnych kosmicznych drobiazgów" ulega spaleniu w atmosferze. Merkury nie ma tej przyjemności. Wiadomo dlaczego.

 

Na milion lat Ziemia nie zbierze więcej ton takiego materiału, bo:

1. Merkury na starcie naszej zabawy już ma go sporo.

2. Czy po "magicznym skurczeniu" Ziemii pozbawiamy ją też atmosfery?

3. Ziemia ma też Księżyc. Trzeba założyć, że część "drobiazgów" uderzy w niego.

 

pozdrawiam

 

P.S: Powyżej widzę post obfity w ogólnie znane fakty, okraszony różnymi wzorami, jest też schemat. Ale kiszka straszna... Bo nie za bardzo wiem o czym i po co jest ta zagadka...

Edytowane przez wimmer
zedytowałem brzydkie słowo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Z Księżycem to rzeczywiście interesująca sprawa. Co prawda widzimy go pod kątem zaledwie pół stopnia wiec niewiele nas zasłania, ale zawsze to coś. Marzyło by się przesuwanie go na przewidywaną zawczasu drogę bolidu ;)

 

Pytanie (na przykładzie dwóch znanych orbit), zmierzało do odpowiedzi, które planety są narażone na wiecej impaktów. Te blisko gwiazdy czy te daleko od niej?

A dlaczego to jest istotne? Bo ostatnim miejscem, gdzie będzie mogła (być może) trwać nasza cywilizacja w Układzie Słonecznym będzie włąśnie jakaś planetka na bardzo ciasnej orbicie (czyli takie orbity warto ocenić pod względem bezpieczeństwa). Odpowiedź padła:

 

Oba sposoby dowodzą, że liczba impaktów na planecie bliższej Słońcu jest większa.

 

Teraz co do Twoich uwag o atmosferze. Atmosfera nie jest tu (moim zdaniem) bezwzględnie ratująca sytuację bo duży impakt, który planeta "doznaje" tak czy inaczej, zaszkodzi. Natomiast nawet jeśli mały impakt bez szkód został "opanowny" w atmosferze to też został "zebrany" z przestrzeni kosmicznej bo już tam nie wróci (czyli spełnia warunki zadania).

 

Jeśli ustalimy, że dana planeta zbiera wiecej impaktów (niż ta druga) to zbiera ona też więcej dużych.

 

Imapkt na Syberii (Tunguski) był spowodowany ciałem o wielkości dużego budynku. Prawie nic z jego materii nie dotarło do powierzchni ziemi (z pewnymi wyjatkami - co opisano w Świat Nauki - skutek: dwa małe jeziorka, przez które obecnie płynie rzeka), a jednak zniszczył bardzo duże obszary leśnie. Gdyby trafił w centrum Europy byłoby znacznie gorzej.

 

Pozdrawiam

p.s.

Skoro pytałem ile zbierze (jedna i druga planeta) to znaczy, że miałem na myśli przyszłość i zbieranie nowego materiału (na starcie zakładane było zatem zero zebranego).

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
♥ wimmer    3298

Teraz co do Twoich uwag o atmosferze. Atmosfera nie jest tu (moim zdaniem) bezwzględnie ratująca sytuację bo duży impakt, który planeta "doznaje" tak czy inaczej, zaszkodzi. Natomiast nawet jeśli mały impakt bez szkód został "opanowny" w atmosferze to też został "zebrany" z przestrzeni kosmicznej bo już tam nie wróci (czyli spełnia warunki zadania).

 

Jeśli ustalimy, że dana planeta zbiera wiecej impaktów (niż ta druga) to zbiera ona też więcej dużych.

 

Imapkt na Syberii (Tunguski) był spowodowany ciałem o wielkości dużego budynku. Prawie nic z jego materii nie dotarło do powierzchni ziemi (z pewnymi wyjatkami - co opisano w Świat Nauki - skutek: dwa małe jeziorka, przez które obecnie płynie rzeka), a jednak zniszczył bardzo duże obszary leśnie. Gdyby trafił w centrum Europy byłoby znacznie gorzej.

 

Ale wcześniej pisałeś:

 

Wiadomo, że zarówno Merkury jak i Ziemia sukcesywnie zbierają różny kosmiczny drobiazg

czyli doznają stale impaktów (dosyć małych zazwyczaj).

 

Więc?

Chodzi o drobnicę, czy o duże meteoroidy?

Czy sumarycznie? Jeśli sumarycznie, czyli, te duże i te małe, to atmosfera ma spore znaczenie. "Drobnicę wypala" w atmosferze, i nic nie spada. Większe sztuki "redukuje". Merkury puszcza wszystko, bo ma bardzo śladową atmosferę.

 

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

To teraz wyjaśnia się całe nieporozumienie.

 

Tam istotne było słowo "zazwyczaj" ("małych zazwyczaj" ... zatem nie zawsze małych ... niestety dla nas)

 

Nazwałem to wszystko "drobnicą" bo mimo wszystko planety na siebie już nie wpadają (po 5 miliardach lat mamy tę sprawę wyczyszczoną). Ostatnim znanym mi przypadkiem zderzenia planet była sytuacja gdy powstał Księżyc (o ile dobrze pamiętam planetę co wpadła na mniejszą zapewne niż dziś Ziemię nazwano "Thea"). Bolid, który 65 milionów lat temu dobił dinozaury miał zaledwie 10 kilometrów średnicy - cóż to jest dla planety wielkości Merkurego? Drobiazg! ;)

 

Ja rzeczywiście rozpatrywałem obie planety bardziej ogólnie.

Moim zdaniem "spaloną" w atmosferze tę najdrobniejszą drobnicę można liczyć jako zebraną.

To już kwestia jak chcemy to rozumieć; przyznam Ci jednak [czyli takie zdanie też jest cenne] , że zbieracze meteorytów się ze mną nie zgodzą :)

 

Czy, przez następny milion lat,

taka skurczona Ziemia zbierze (prawdopodobnie) więcej ton tej materii międzyplanetarnej

niż zbierze jej Merkury krążący tak jak do tej pory tam gdzie dotychczas?

Masa planety jednak rośnie - pył ze spalonych obiektów zasila Ziemię.

 

 

Sądzę, że zabrneliśmy w dygresje, a szkoda, bo zasadnicze pytanie jest czy da się żyć na bardzo ciasnej orbicie.

Symulacja, o której wspomniałem pokazuje coś niezbyt miłego (o ile perfekcyjnie ją zrobili dla końcowego zakresu?) ta strefa życia nie dość, że dość ciasna to jeszcze z czasem jakby szybko maleje (najpierw jest dwa zaraz potem trzy razy mniejsza niż orbita Merkurego i dalej szybko maleje) :(

 

Na atmosferę to akurat tam nie za bardzo bym liczył bo (chyba?) niełatwo utrzymać atmosferę gdy planetka jest zawsze jedną stroną zwrócona do karła (atmosfera tu przypiekana tam mrożona) . Raczej stawiałbym na życie "pod kloszem" lub "pod ziemią".

 

Pozdrawiam

 

http://astro.unl.edu...itableZone.html

2_3_5_razy_itd.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio Adam Jesion porównał swoje zdjecie M31 z innym - adaptowanym do jakiegoś systemu operacyjnego. Co do kształtów ramion i struktury (tak ogólnie) to były identyczne.

 

A ja mam pytanie (i myślę, że sprawa nie jest przegrana wink.gif)

 

Czy ludzie obserwujący M31 taką jaką mają na niebie mają szansę zobaczyć ją taką jaka była na tym niebie wiele milionów lat temu?

 

Nie zgadywaną-symulowaną[przez naukowców] tylko właśnie taką jaka była (zapewne już NIE DAŁA BY SIĘ NAŁOŻYĆ NA ZDJECIE ADAMA bez różnic :szczerbaty: )

 

Ja tak od razu nie odpowiem. Ponadto nie mam nic przeciwko temu żeby i inni zadawali tu swoje (ale ciekawe i ciut przemyślane) zagadki lub pomysły(odkrycia). Ale bez magii, metafizyki itp ekstremów (typu podróże w czasie do tyłu). Racjonalne w miarę.

 

Swój pomysl na kosmos przedstawiam na www.salon24.pl w blogu podejdz-blizej.salon24.pl zatytulowanym "Logiczny wszechswiat". Wystepuje tam jako niebieskieucho.

 

EDIT:

@Wimmer Pierwsze zdanie to był niezobowiązujacy wstęp ... skupmy sie na zagadkach wink.gif

 

Co do M31 takiej czy innej

 

(mniejsza o Adama tongue.gif ... a to nie była jego ta porównywana z tą landrynką? Przeceniłem go biggrin.gif

nawet się trochę dziwiłem, że ma takie zaplecze fotek o podobnej kolorystyce :szczerbaty: )

 

to starałem się pokazać tu rzecz dla nas oczywistą ale dla niektórych gości wstępujacych tu pierwszy raz NIE, że inna galaktyka fotografowana współcześnie przez tego czy tamtego fotografa, w różnym miescu na Ziemi i w różnym czasie - wygląda zawsze tak samo. To nie chmura, a nawet nie Jowisz! Co są stosunkowo szybko zmienne. Pozdrawiam.

 

 

EDIT2: dobra niech Ci będzie Alek ... bo się zapętlimy :szczerbaty:

 

EDIT3: nic nie usuwaj! Zagadka dostała ciekawe tło, aż żal że nie dałeś LINKA (OLO) do tamtej M31 (daj proszę)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Moim zdaniem powyższa reklama blogu nadaje się do usunięcia.

 

Skoro wątek ożywiono to dodam coś:

 

Wiki podaje, że biały karzeł może być źródłem miękkiego promieniowania rentgenowskiego. Czy ktoś wie czy ludzkość schowana np 200 metrów pod gruntem planetki, czy może doholowanej tam planetoidy, w metalowej rurze (obudowie podziemnego korytarza), byłaby już zabezpieczona przed takim promieniowaniem? Jak to głęboko przenika?

 

A jeszcze coś optymistycznego. Może te liczniejsze impakty mają zalety?! Podniesie się średnia temperatura gruntu na całym owym "globie". Ludzkość może, sprytnie, trzymać się tyłu globu (w stosunku do kierunku orbitowania). Tam impaktów będzie mniej i mniej szybkie. Nawet zresztą - jak trafi w jedno podziemne miasto - to inne jakoś przeżyją.

 

Problem z zimnem to tam jednak będzie, bo cywilizacja nie może pozwolić planetoidzie owej zanadto zbliżyć się do karła (w pogoni za ciepłem) gdyż w pewnej (bliskiej) strefie zaczęłaby się rozpadać.

 

Pozdrawiam

p.s.

Przy okazji.

Dowcip o mruganiu (w statusach) był w dechę, co najlepsze, że nie od razu załapałem

(stary jestem ... pewnych komórek coraz mniej, a i zmyliło mnie wspomnienie kapitalnego filmu "Ja Robot" ze Smithem;

tam cyborg mrugał w innej sprawie - kto jeszcze tego filmu nie widzial ten dużo stracił).

 

Kiedy Adam śpi?

Jak każdy cyborg ...

Gdy mruga :)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Kolejna zagadka w temacie wątku.

 

Proszę obliczyć największą prędkość z jaką może obecnie (czyli na przykład w najbliższych dniach)
poruszać się zwykły człowiek - to znaczy nie astronauta i nie wojskowy.
Dla ujednolicenia wyników zakładajmy, że jest to sprinter Usain Bolt w życiowej formie,
a wśród obecnie latających samolotów nie ma Concorde.

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piotrek Guzik    3700

Ekologu,

Proszę obliczyć największą prędkość z jaką może obecnie (czyli na przykład w najbliższych dniach)

poruszać się zwykły człowiek - to znaczy nie astronauta i nie wojskowy.

Dla ujednolicenia wyników zakładajmy, że jest to sprinter Usain Bolt w życiowej formie,

a wśród obecnie latających samolotów nie ma Concorde.

 

 

Podaj jeszcze układ odniesienia, względem którego ma być ta prędkość liczona...

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

@Piotrek Guzik

 

Doskonałe pytanie - mierz wysoko!

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Brak odpowiedzi. Ja mam przygotowaną odpowiedź.


Ale zawsze jest szansa, że pojawią się lepsze. Jeszcze poczekam.

W tej sytuacji podaję delikatne wskazówki:

"mierz wysoko" - był to oczywiście idiom.
Oznaczał: postawcie sobie wysoko poprzeczkę.


Zatem to nie będzie prędkość sprintu Bolta.
Na tak prostą, dosłowną wskazówkę bym się nie ważył :)

 

Obniżam wymagania.

 

Teraz wystarczy podać największą prędkość osiągalną (dla Bolta - cywila) w ciągu roku.
Czyli rozwiazać zadanie nieco latwiejsze od pierwotnego (jaka była w dniu 13 lutego 2013).

 

Pozdrawiam
p.s.
Jesli ktoś woli "mierz wysoko" w sensie fizyki to krzywdy też nie miał.
Niech pomierzy (wzniesie się wyobraźnią) z wysokości, nad powierzchnią ziemi, kilkunastu, kilkudziesięciu ...
miliardów lat świetlnych!!

 

Fajny układ odniesienia ;)

 

zalecam też przeczytanie jeszcze raz zagadki - tam każde zdanie postu miało istotne znaczenie i było przemyślane.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Zadanie można rozwiązać dokładnie. Na konkretny dzień (np 13.02.2013).

Należałoby dowiedzieć się od astronomów jaki jest aktualny kąt miedzy kierunkiem ruchu Ziemi

po orbicie, a kierunkiem ruchu Słońca w jego ruchu dookoła jądra galaktyki.

 

Jeśli rozpatrujemy cały rok zadanie staje się łatwiejsze.

Wybieramy moment najlepszego współdziałania tego ruchu z ruchem US.

Nachylenie orbity Ziemi do kierunku ruchu US jest, w długiej perspektywie czasu, stałe (komuś znane).

 

Idealny dla nas, aby uniknąć trygonometrii, i aby dodawały się całe prędkości, byłby kąt zero.

Wtedy Układ Słoneczny leciałby swoim dyskiem planetarnym "na sztorc".

Ziemia, raz na rok, leciałaby tam gdzie cały US czyli dodawała całą swoją prędkość orbitalną.

Nie można wykluczyć, że tak właśnie jest lub kiedyś będzie.

I dlatego ...

Skoro pytałem o maksymalną prędkość to weźmy powyższe idealne warunki

i w ten sposób poszukajmy absolutnego ograniczenia prędkości U.Bolta.

 

To jest dodawanie prędkości (zakładamy "najlepszy" scenariusz, zatem wpływ dryfu in plus).

 

Bolt biegnie w samolocie 38 km/h

Samolot pasażerski leci najwyżej 1127 km/h

Lotnisko startowe na równiku obraca się 1670 km/h długość równika/24 godz

Ziemia po orbicie mknie 105500 km/h

Układ Słoneczny dookoła Galaktyki 781200 km/h

Typowy dryf jednej galaktyki w Grupie Lokalnej 248400 km/h 69 km/s

Ruch całej Grupy Lokalnej Galaktyk 1767600 km/h 491 km/sek

 

O prędkości Grupy Lokalnej coś znalazłem między innymi tutaj:

 

http://www.nature.com/nature/journal/v297/n5863/abs/297191a0.html

 

Razem 2905535 km/h.

Czyli Bolt jak biegnie w tym samolocie to (najobiektywniej) z prędkością:

 

807 kilometrów na sekundę!

Teoretycznie ... jakoś obiektywnie unieruchomioną w kosmosie Polskę przeleciałby w pół sekundy!

 

Istnieje inne rozwiązanie. Trzeba pomierzyć różnice cech promieniowania tła docierającego

z różnej strony do nas. A najlepiej do ISS lub do jakiejś rakiety chwilowo w kosmosie.

To da nam jej prędkość wobec promieniowania tła czyli wobec najdalszych zakątkow kosmosu.

Czy to już zrobiono. Z poniższego linka zgaduję, że próbowano?

 

http://ned.ipac.caltech.edu/level5/March05/Scott/Scott2.html

 

Wynik jest też rzędu kilkuset kilometrów na sekundę.

Polecam też angielską Wiki (o „Local Group”).

I naszą o mikrofalowym promieniowaniu tła.

 

Przy okazji fajna zagadka. Po której stronie Ziemi samolot ma lecieć?

Inaczej mówiąc: czy Bolt będzie biegł w tym samolocie w środku dnia czy nocy?

Zależy to od tego czy Ziemia obraca się jakby tocząc po orbicie

czy hamuje w poślizgu, jadąc jakby na wstecznym biegu?

 

Pozdrawiam

p.s.

Astropolis, moim zdaniem, to najlepsze forum astronomii amatorskiej na świecie.

I zebrało też adekwatną społeczność.

Dlatego nie podałem w zagadce od razu rocznego zakresu czasu

bo byście się łatwo odgadli co trzeba liczyć.

Domyślam się, że Ci co się domyślili słusznie założyli, że jest to sporo szukania

w internecie i zaufali mi, żeby nie powielać tej samej roboty.

 

samolot_naj.jpg

max_v.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
♥ wimmer    3298

:lol:

 

ekolog:

Proszę obliczyć największą prędkość z jaką może obecnie (czyli na przykład w najbliższych dniach)
poruszać się zwykły człowiek...

 

 

Piotrek Guzik:

Podaj jeszcze układ odniesienia, względem którego ma być ta prędkość liczona...

 

 

 

ekolog:

Doskonałe pytanie - mierz wysoko!

że to niby nosi miano odpowiedzi?

 

 

ekolog:

Brak odpowiedzi. Ja mam przygotowaną odpowiedź.

 

 

:lol:

 

Nie ma to jak merytoryczna dyskusja.

Powiem szczerze, że ciężko bardzo to zrozumieć. Ale tak serio: bardzo ciężko zrozumieć o co chodzi.

 


ekolog:

Ale zawsze jest szansa, że pojawią się lepsze. Jeszcze poczekam.

W tej sytuacji podaję delikatne wskazówki:

"mierz wysoko" - był to oczywiście idiom.
Oznaczał: postawcie sobie wysoko poprzeczkę.


Zatem to nie będzie prędkość sprintu Bolta.
Na tak prostą, dosłowną wskazówkę bym się nie ważył :)

 

Obniżam wymagania.

 

Teraz wystarczy podać największą prędkość osiągalną (dla Bolta - cywila) w ciągu roku.
Czyli rozwiazać zadanie nieco latwiejsze od pierwotnego (jaka była w dniu 13 lutego 2013).

 

Ekologu prowadzisz dyskusję z samym sobą. Na frywolnych zasadach wymyślonych przez siebie, i w odpowiednim momencie dostosowywanych do własnych potrzeb.

Podajesz delikatne wskazówki, ale tylko dla siebie, "obniżasz wymagania" dla siebie, bo....

 

...

 

...

 

...

 

bo...

To Ty nie odpowiedziałeś na proste i podstawowe pytanie zadane przez Piotrka Guzika.

 

 

Nie zrozum mnie źle, nie czepiam się.

Ale to po prostu jest niezrozumiałe!

Są też plusy: jest abstrakcyjne i unikatowe! :)

 

pozdrawiam

 

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)
Kolejna zagadka w temacie wątku.

 

Proszę obliczyć największą prędkość z jaką może obecnie (czyli na przykład w najbliższych dniach)

poruszać się zwykły człowiek - to znaczy nie astronauta i nie wojskowy.

Dla ujednolicenia wyników zakładajmy, że jest to sprinter Usain Bolt w życiowej formie,

a wśród obecnie latających samolotów nie ma Concorde.

 

Pozdrawiam

 

Drogi Wimmerze. W tym zadaniu najważniejsze i najtrudniejsze było właśnie odgadnięcie o jaki układ odniesienia chodzi.

Czyli zagadka miała - na pierwszy rzut oka - nie być jasna jak Słońce.

Tu nie przedszkole (dlatego kiedyś założyłem ten wątek w wolnych tematach, a nie w astronomia edukacyjna) ;)

 

Jakbym napisał "Proszę podać obiektywną prękość Ziemi w Kosmosie" to nie byłoby zagadki !

Kluczem do odgadnięcia było pierwsze zdanie zagadki. Dokładnie zaś słowa "w temacie".

 

"w temacie wątku" => dotyczy "kosmosu" !

 

Dlatego tak naprawdę to Piotrek już swoim pytaniem udowodnił, że czujnie odczytał sens zagadki i było już "po ptakach" ! Praktycznie odgadł :(

Dlatego "mierz wysoko" było zarazem osobistym uznaniem dla niego (w sensie na przykład dalszej kariery naukowej), a zarazem nieco jeszcze "nie wprost" wskazówką dla innych.

 

Sądze, że wszystko powinien wyjaśnić Ci już ostatecznie ten mój p.s.:

Jesli ktoś woli "mierz wysoko" w sensie fizyki to krzywdy też nie miał.

Niech pomierzy (wzniesie się wyobraźnią) z wysokości, nad powierzchnią ziemi, kilkunastu, kilkudziesięciu ...

miliardów lat świetlnych!!

 

No ale skoro nie to:

 

Najistotniejsza pułapką intelektualną (w pierwszym zdaniu!) tej zagadki było odgadnięcie układu odniesienia.

Zatem przedwczesne, jednoznaczne wyjaśnianie tego było bez sensu.

Dopiero milczenie spowodowało żem uchylił rąbka tajemnicy.

Gdybyś bardzo uważnie przeczytał tę zagadkę wtedy, to byś sam na to wpadł,

że należy zastosować astronomiczny(kosmiczny) układ odniesienia. A jak kosmiczny to jest jasne,

że ambitny człowiek (innych tu nie spodziewam się) weźmie "na warsztat" najambitniejszy

astronomiczny układ odniesienia - czyli cały kosmos.

 

>>> "Ale to po prostu jest niezrozumiałe!"

No właśnie

Kto ma czas na bardzo uważne przeczytanie czyjegoś postu, ze smakowaniem każdego słowa,

z założeniem, że jak coś jest dla niego nie jasne to może nie przez pomyłkę delikwenta? :);)

 

Podałem dwie odpowiedzi bo liczyłem na dyskusję na temat (ewentualnej) możliwości oszacowania własnej prędkości poprzez badanie promieniowania tła. I nadal liczę, mimo tej polemiki z Wimmerem, co się tu pojawiła w międzyczasie. Zatem co o tym promieniowaniu (jako mierniku) sądziecie?

Pozdrawiam

p.s.

pro forma dla wszystkich:

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=31989

mierzyć

1) określać ilość, wielkość czegoś (kogoś)

{będąc wysko mierzymy z wysoka}

...

3) wysoko mierzyć «mieć wielkie ambicje, aspiracje»

 

Wiem, że Ty Olo powyższe wiesz. Literacko daleko mi do Ciebie, pamiętam tamtą Twoją książkę z naprawdę fajną okładką, którą zresztą widać w Twoim awatarze. To mój Wrocław jakby. Jeszcze pamiętam takie stare kamienice, a nawet ich ruiny gdzieniegdzie kiedyś spotykane :)

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Nadal czekam na odpowiedź na temat pory dnia dla optymalnego (najszybszego) ruchu Bolta w kosmosie.

 

I dorzucam nową zagadkę.

 

Czy jeden, anatomicznie typowy szpak może jednemu, anatomicznie typowemu człowiekowi płci męskiej

zasłonić Słońce gdy leci nad nim co najmniej o 20 metrów wyżej.

Jeśli odpowiedź będzie pozytywna to należy też podać na jak dużej wysokości

ten szpak będzie jeszcze w stanie zasłaniać Słońce.

 

Pozdrawiam

p.s.

Spoko.

W tej zagadce tym razem nie ma "pułapek" kontekstowych.

Po prostu przypuszczam, że płcie różnią się statystycznie rozstawem źrenic.

SzpkOl.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
♥ wimmer    3298
Napisano (edytowane)
Drogi Wimmerze. W tym zadaniu najważniejsze i najtrudniejsze było właśnie odgadnięcie o jaki układ odniesienia chodzi.

...

 

A nie chodziło o "największą prędkość z jaką może obecnie (czyli na przykład w najbliższych dniach) poruszać się zwykły człowiek..." ?

Ach, to zagadka w zagadce. Ja jednak za głupi jestem chyba na Twoje zagadki :D

 

Posypuję głowę popiołem i zwracam honor. Ona jest w istocie niemiłosiernie trudna! :)

Edytowane przez wimmer
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Wiekie dzięki Olo! Doceniam klasę!

Z pewnej strony patrząc na moją zagadkę trochę racji miałeś.

Bo jeśli chodzi o skuteczność zachęcania ludzi do przeszukiwania internetu

(w myśl zasady "uczyć bawiąc") to ... nie zachwyciłem ;)

Uzyskałem tylko jedną odpowiedź (Piotrka).

 

Teraz podaję (rysunkową) wskazówkę do ostatniej zagadki.

I czekam na obliczenia lub uwagi.

 

Pozdrawiam

wskazowka.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3663

jak leci na wysokości 20m to odległość między oczami wydaje się na tyle mała że nie wpłynie znacząco no wynik? więc wystarczy zdjęcie szpaka i słońca i sprawdzić czy zasłania :)

 

ale z inspiracji tamtym niusem ciekawsza byłaby inna zagadka - zakładając jakąś typową gęstość szpaków lecącym stadzie i na przykład losowy ich rozkład w przestrzeni, jaka musi być wielkość stada żeby stało się całkowicie "nieprzezroczyste"?

gdzieś widziałem taką podobną zagadkę i wyliczenia ale dwuwymiarowo - chodziło o obliczenie maksymalnej odległości na jaką można widzieć w lesie (powyżej tej odległości już wszystko zasłonią bliższe drzewa).

 

a tutaj (chyba) szpaki:

http://vimeo.com/31158841

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Film niesamowity Szuu. Dzięki.

Jak widziałeś zaproponowałem lepsze obliczenia niż tylko dla 20 metrów.

Bo obliczenia pozwalające wyznaczyć w jakiej konkretnie odległości od człowieka

ten szpak ledwo-ledwo zasłania Słońce.

Czyli konkretną wysokość (przy założeniu, że Słońce jest w zenicie).

 

Szpak zwyczajny

Wymiary średnie

Długość ciała ok. 21 cm

Rozpiętość skrzydeł 38 cm

Masa ciała ok. 80 g

 

Starając się obliczyć to z największą dokładnością

warto znaleźć promień największego okręgu wpisanego w cień szpaka

(i odległego od jego osi o 4 cm = połowa rozstawu oczu człowieka)

 

Mając zdjęcie cienia szpaka Szuu należałoby to wykonać

za pomocą programu symulacyjnego badającego wszystkie ustawienia

par okręgów (dla obu oczu).

Szuu i paru innych ludzi - powiem nieskromnie - dałoby tu radę.

 

Twoje zadanie Szuu też można wykonać programowo

- puszczając wirtualne szpaki na wirtualne niebo wiele, wiele razy.

 

 

Ostatnia podpowiedź - proporcja jest, moim skromnym zdaniem, taka:

 

Promień Słońca/8 minut świetlnych = 45mm/odległość szpaka od człowieka

 

Pozdrawiam

p.s.

Na poprzednim rysunku szpak trochę przypominał sowę

ale to był rysunek ideowy, a nie "techniczny" :)

Jest znany rezultat badań, że niektóre zwierzęta obawiające się ataku

ptaka drapieżnego rozpoznają czy leci ptak drapieżny po tym

czy skrzydła są bardziej z przodu czy z tyłu.

Dlatego nasz ulubiony gwiazdozbiór - Łabędzia - ma "skrzydła" z tyłu.

 

wpisany.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
xinins    342

No to i ja mam zagatkę

 

To dopiero zagadka.JPG

 

Pozdrawiam

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
WielkiAtraktor    2092

Ej, ale przecież w szkole to wyjaśniali (przynajmniej kiedyś) ;) Zapis 0,(9) to inaczej suma szeregu geometrycznego, która wynosi akurat 1, nic zagadkowego.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×