Skocz do zawartości
ekolog

Zagadki, pytania i pomysły na temat kosmosu

Rekomendowane odpowiedzi

ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Zwracam uwagę, że pod koniec postu jest coś o lornetkach :astronom:

 

To samo (co poniżej z kilometrów) można uzyskać przyjmniejszymi dla oka liczbami

wiedząc, że odległość Słońca od Ziemi to około 8 minut czyli 480 sekund świetlnych,

a średnica to prawie 4 sekundy.

 

Stąd: X = 45mm * 480 sś / 2 sś => około 10 metrów

 

Dalej od nas szpak nam (obu oczom) już Słońca nie zasłoni.

 

Do wzoru tego dochodzimy, z jednakowej proporcji w podobnym trójkącie (obrazek przed-poprzednio).

 

Średnia odległość Słońca 149 600 000 km

Średnica = 109 średnic Ziemi = 1390000 km => Promień to połowa: 695000 km

695000/14960000 = 45mm / X

(to powinien być zarazem tanges połowy kąta pod jakim widzimy Słońce)

Odwracamy oba ułamki.

x/45mm = 14960000/695000

x = 45mm * 14960000/695000

x = 9686 mm = około 10 metrów.

 

 

Gdyby zignorować (jak nietrafnie zgadywał Szuu) dwu-oczność

to ostatecznie mnożylibyśmy przez około 80 mm, czyli promień jednego

największego okręgu wpisanego w "sfotografowany cień" szpaka na niebie,

i wynik byłby znacznie większy!

 

Coś czuję, że Szuu (skoro takie „eksperymentowe” rady daje) to pewnie

zawiesi w końcu sztucznego ptaka na odpowiednio dalekiej gałązce czy czymś innym

i po prostu popatrzy (cwaniaczek, z braku filtra spawalniczego) na ...

Księżyc {sic!} :)

 

Aby nie zmuszać Szuu do skręcania głowy o więcej niż 45 stopni

(jak się gałąź z atrapą ugnie w sposób trudny do przewidzenia) wystarczy jak polecimy mu,

lub jego naśladowcom, zrobienie takiego modelu jak na obrazku.

Czy jeden, czy dwa prostokąty - (nie)skuteczność zasłaniania Słońca będzie taka sama.

 

Pozdrawiam

p.s.

Niedawno trochę podobny, co do ideii, "test szczelinowy" lornetek zaproponował tu PanasMaras:

 

http://astropolis.pl/topic/39399-wiarygodnosc-testu-latarkowego-w-badaniu-efektywnej-apertury-lornetek/?hl=%2Btest+%2Bszczelinowy

 

Ciekawe czy dałoby się wykorzystać jakoś taką "makietę Szuu", może jednak większą,

do jakiegoś porównawczego testu lornetek, tym razem już testu

prawdziwie lornetkowego, albowiem obu obiektywów naraz ??

 

Ta lornetka, formalnie równa (aperturą) innym, w której Słońce/Księżyc zniknie

przy większej odległości od „szpaka” okaże się gorszą.

 

Tak dokładnie to nie wiem: "Test szpaczy" czy "Test szpakowy" ? :icon_neutral:

test_szuu.jpg

LORN.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3663
Gdyby zignorować (jak nietrafnie zgadywał Szuu) dwu-oczność

wpływ dwuoczności: przy odległości 20m (taką podałeś w zagadce) przesunięcie kątowe przy zmianie punktu obserwacji między jednym okiem a drugim wynosi arctan(7cm/20m) ≈ 0,2° zasłaniany obiekt ma ≈ 0,5°

więc dwuoczność można zignorować lub nie, zależnie od upodobań i dokładności jaką chcemy osiągnąć. co ciekawe, do tego momentu w ogóle nie była potrzebna wielkość szpaka czy innego tam zasłaniacza.

 

a jeżeli, tak jak podałeś, szpak zasłania arctan(45mm/20m) ≈ 0,13° to jak trafnie zgadywał szuu, dwuoczność nie ma żadnego wpływu, bo szpak i tak nie zasłoni słońca (pokrewne pytanie czy słońce zaszpakuje słonia pozostawiam do rozwiązania innym uczestnikom zagadek ^_^)

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

>>> arctan(45mm/20m) ≈ 0,13° to jak trafnie zgadywał szuu, dwuoczność nie ma żadnego wpływu, bo szpak i tak nie zasłoni słońca

 

45mm :icon_rolleyes:

 

 

Przemyśl to jeszcze raz ...

Nie zrozumialeś rysunku i/lub przeoczyłeś podane dane ornitologiczne (to nie wróbelek) :)

 

1. Obliczaliśmy zasłanianie połowy Słońca połową koła, a koło mieliśmy całe w szpaku (a raczej na skrzydle),

więc od razu napraw swój błąd i te kąty pomnoż razy dwa.

 

Wtedy nadal Ci będzie połowy do całego Słońca brakować ale

 

2. Rozpatrując szpaka jednoocznie z natury rzeczy wykroisz (wykorzystasz) z niego znacznie większe koło

(bo centralnie), a tam ma on najwiecej ciała i naszersze skrzydła, jak weźmiemy np promień 90 mm

to będzie koło o średnicy 18 cm.

 

I wtedy wyjdzie Ci, że nawet tam, na 20 metrze od nas, zasłoni Słońce.

I będzie to błędny wynik (pozytywny) wynikajacy z Twojego założenia,

że możemy analizować to zdjęcie jednoocznie.

 

Tymczasem on na tych 20 metrach zasłoni, ale tylko ...

z przymróżeniem oka

DRUGIEGO

 

;)

 

Tak na marginesie.

To założenie (rzekoma siła fotki analizowanej "jednoocznie") jest zawsze złe

jeśli szukamy największej wysokości na jakiej jeszcze zasłania.

W każdym przypadku na fotografi szpka należałoby narysować (znaleźć) mozliwie największe

dwa koła oddalone środkami o 8 cm czyli rozstaw oczu człowieka.

I każde z nich musi samo dać radę zasłonić Słońce. Bo z jednej strony i tak nie ma wsparcia.

 

Dlatego zaproponowany przeze mnie "test szpaczy" z dobrą makietą byłby sensowny

(zarówno dla człowieka "gołym okiem" jak i dla człowieka z lornetką - wtedy większa makieta odpowiednio policzona jak na obrazku).

Test o tyle wygodny, że wystarczy po prostu oddalać i przybiżać się do makiety

do momentu 100% zaćmienia Słońca (lub Księżyca) przez makietę.

 

Pozdrawiam

p.s.

daję plusa za aktywność

 

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3663
1. Obliczaliśmy zasłanianie połowy Słońca połową koła, a koło mieliśmy całe w szpaku (a raczej na skrzydle),
ach to była połowa... no to przepraszam za sianie zamętu :)
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Co, związanego z astronomią, przestawia to zdjęcie?

Jest to tak zwany "test otwarty", więc może być nawet kilka odpowiedzi

i nie ma "złych" (o ile jakoś uzasadnione).

 

Nie wykluczam, że moją odpowiedź podam pod koniec dnia, jutro lub pojutrze

dlatego gorąco zachęcam do odpowiadania już dzisiaj.

 

Pozdrawiam

p.s.1.

Szuu już oglądał to zdjęcie i coś tam zgadywał. Niestety potem ujawniłem mu co przeoczył.

Nie przewidziałem, że zrobię z tego zagadkę także dla innych. Poza tym, na co wtedy

zwróciłem Ci uwagę, możesz Szuu oczywiście napisać.

p.s.2

Polecam wykłady z fizyki organizowane na Politechnice Wrocławskiej przez Instytut Fizyki.

Jest to cykl wykładów popularyzujących fizykę. Wykłady odbywają się co środę,

w budynku A-1 (głównym) sala 322. Wykłady dotyczą wielu dziedzin fizyki.

link do listy wykładów: http://www.if.pwr.wroc.pl/dokumenty/wpf/G2013.pdf

Zdecydowanie warto to kliknąć bo zobaczycie tam zaskakująco dużo tematów

o kosmosie i astronomii. Sądzę, że niektórzy z Was, po zobaczeniu ich,

nawet z daleka przyjadą na nie do Wrocławia. Może nawet, w oparciu o taki

wykład, ktoś napisze nam tutaj jakąś zagadkę. Gorąco zachęcam.

 

Pytanie.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ZbyT    2734
Polecam wykłady z fizyki organizowane na Politechnice Wrocławskiej przez Instytut Fizyki.

Jest to cykl wykładów popularyzujących fizykę. Wykłady odbywają się co środę,

w budynku A-1 (głównym) sala 322. Wykłady dotyczą wielu dziedzin fizyki.

link do listy wykładów: http://www.if.pwr.wroc.pl/dokumenty/wpf/G2013.pdf

 

15 maja chętnie się wybiorę

JMP jest znakomitym wykładowcą ... a w każdym razie był niemal 30 lat temu gdy miałem z nim zajęcia z fizyki

na jego wykładach zawsze były tłumy

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m_jq2ak    377

Super jakby ktoś takie wykłady nagrał ... za pozwoleniem prowadzących...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Odpowiedź.

 

Ludzie może rzadko kiedy interesują się osobiście astronomią ale, wbrew pozorom,

mają dla nas, astronomów, szacunek i podziw. I dlatego jak jakaś przebojowa

biznes-Woman (lub man) w końcu wdraża nowy produkt i szuka nazwy dla niego, to

kusi go nazwa zaczerpnięta z astronomii. Czyli to nie jest tak, że tylko teleskopom

może trafić się nazwa typu "Exo" (od exoplanety) czy "Sky Watcher" (od obserwatora nieba).

 

Najprostsza astronomiczna nazwa, obecnie nadana popularnej kawie, to "Astra".

 

Na zdjęciu oczywiście też jest pewna "Astra". Jest to zarazem MAŁY PIES! :)

Jeśli odgadywanie "Astry" ktoś uzna za nie poważne

(choć gdzieś, kiedyś, może na miejscówkach, wspomniałem dumnie o jej imieniu)

to miał szansę na równie dobrą odpowiedź:

 

Mały Pies (łac. Canis Minor, dop. Canis Minoris, skrót CMi)

– mały gwiazdozbiór usytuowany w pobliżu równika niebieskiego.

Jest jednym z 48 pierwotnych greckich gwiazdozbiorów. W Polsce widoczny zimą i wiosną.

 

Na niebie mamy zresztą więcej psów.

 

Wielki Pies (łac. Canis Maior, dop. Canis Maioris, skrót CMa)

– gwiazdozbiór nieba zimowego półkuli północnej szerokości geograficznej,

znany już w starożytności. W Polsce widoczny zimą.

Liczba gwiazd dostrzegalnych nieuzbrojonym okiem: około 80.

 

Psy Gończe (łac. Canes Venatici, dop. Canum Venaticorum, skrót CVn)

– gwiazdozbiór nieba północnego sąsiadujący z Wolarzem i wydzielony

z Wielkiej Niedźwiedzicy przez Heweliusza.

 

Reszta odpowiedzi jest w napisach na obrazku.

I tylko dodam:

Uważam, że czujne oko astro-hobbisty powinno też wyłapać "chmurwy" bo astronomia

to nie tylko miód, czasem też nostalgia za pięknym niebem, zwłaszcza takim,

jakie widziałem, na peryferiach nadwiślańskiej wsi, 45 lat temu

(Droga Mleczna była miejscami kolorowa).

 

Pozdrawiam

p.s.

A teraz proponuję miłą niespodziankę.

Skoro „konkurs otwarty”, to niech to znaczy i w szerszym sensie.

Jeśli któraś z czytających ten wątek Pań lub Panów jeszcze coś wymyśli,

serdecznie zapraszam do napisania o tym. Może być nawet i romantycznie.

Istnieje pewne (niezerowe) prawdopodobieństwo, że na dniach zostanę tu Moderatorem.

W związku z tym obiecuję, że postów Pań na pewno tu nie wytnę! :)

ODPOWIEDZ_5_SZT.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3663
Na zdjęciu oczywiście też jest pewna "Astra". Jest to zarazem MAŁY PIES! :)

 

jest jeszcze jeden obiekt kosmiczny (chociaż nie astronomiczny) - trzecia planeta układu słonecznego ^_^

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

W jakiej odległości ode mnie znajdowało się (dziś) okno otwarte na górze budynku (koło rynny).

 

Przy okazji powiem, że tym oto moim maleństwem:

 

http://astromarket.pl/teleskopy/newton/teleskop-celestron-firstscope-iya-76.html

 

Korzystając z dołączonego tam okularu 4mm (75x) widziałem w pokoju za owym oknem, mimo półmroku,

wszystkie istotne detale, a gdyby coś się ciekawego tam działo to tym bardziej pewnie bym to rozpoznał :)

 

I akurat mnie nie przeszkadzało, że do góry nogami.

 

Przy okazji drugie pytanie (nie znam odpowiedzi ani miejsca sfotografowanego

- ale nurtuje mnie to).

 

Jak powstała ta kolorystyka nad ową wodą?

 

Czy w nocy przy takiej samej pogodzie tam jest znakomity czy mierny seeing

dla potencjalnych obserwatorów z teleskopem?

 

Pozdrawiam

Zdjęcie0049.jpg

oczojedne.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dziki    3304

obstawiam podciągniętą saturację, kanał niebieski i zielony

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Podpowiedź ułatwiająca nieco.

 

Rury odpływowe systemu rynnowego w wielopiętrowych starych kamienicach mają zazwyczaj 11 cm średnicy (jedenaście).

Można przyjać to tu za pewnik, żeby nie analizować dachówek na dachu itp (trudniejsza droga).

 

Zdjęcie "niebieskie" znalazłem w jakimś albumie licznych zdjeć różnego krajoobrazu, na facebooku, zatem nie jest

(raczej) fotomontażem czy space-artem. Chyba, że trafiłem pechowo na jakiegoś nowo-modnego kolekcjonera.

Nie dałem rady znaleźć tego albumu ponownie :(

 

Pozdrawiam

p.s.

 

Mikro zagadka "na drógą nóżkę" - podaj nazwiska znanych ludzi, których rozpoznajesz na zdjeciu.

ktotosom.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paether    11529
Galileusz, Marysia Kuria, nie wiem (?), Newton, Pasteur, Hawking, Einstein, Sagan, Edison, Arystoteles, nie wiem (?), Dawkins i Darwin.


Trzeci z lewej przypomina mi Adamo, ale to chyba nie On...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
xinins    342

Jegomościa z lewej str. (trzeci) także nie kojarzę, ale pan (trzeci) ze str. prawej to prawdopodobnie Neil de Grasse Tyson (fajny facet).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

ODP.

 

Księżyc (prawie pełnia) widoczny na niebie nad dachem ma 23 piksele wysokości.

 

Rynna ma 3 lub 4 piksele szerokości => 3.5 piksela

 

Okno ma 49 pikseli wysokości.

 

Z proporcji na wysokość okna i szerokość rynny [11 cm] do ich pikseli:

 

W/49 = 11/3.5

 

Wysokość okna = 49 * 11cm / 3.5 = 154 cm.

 

Księżyc (wysokość jasnej owalnej plamy) widzimy pod kątem 33 minut

(z astronomii na ów dzień - np w stellarium - można przewinać czas do tyłu)

 

Zatem z proporcji katów i pikseli

 

kat widzenia okna/49 = 33minuty/23

 

Kąt po jakim widzimy okno = 49*33/23 = 70 minut kątowych

 

Z trójkąta prostokątnego o sytuacji (niechby wzrok trafił w środek okna)

 

Wysokość połowy okna / Odległość okna od nas = tangens(35minut)

 

77cm = tangens(35 minut) * odległość

 

Odległość = 77cm / tangens(35minut)

 

Delphi lub Pascal policzy za nas:

uses ..., math, ...

 

showmessage( floattostr ( 77/ tan( ((1/57.3) / 60) * 35) ) ) ; //kat w radianach

 

 

I wychodzi 75 metrów.

 

:astro:

 

Oznacza to zarazem, że wspomnianym teleskopikiem za 199zł, powerem 75x,

widziałbym coś tam, w pokoju za oknem, jakbym był w środku owego pokoju. Metr od owej rzeczy.

 

 

Pozdrawiam

okno_odleglosc.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
NADER    0

moze to zabrzmi dziwnie ale mam teorie powstania wszechswiata ktura obali wszystkie religie ale to one beda tego dowodem a udalo mi sie to dzieki postawieniu logicznego pytania i w taki sam logiczny sposub odpowiedzeniu na nie. na internecie znam sie od niedawna szukam naukowcow kturzy chcieli by sprubowac podwarzyc moja teorie albo forum strone internetowa z tym tematem to muj email adres robertnader347@yahoo.de

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli kogoś nie przekonują wyliczenia odnośnie liczby impaktów to musi przynajmniej pamiętać, że niszczycielskie skutki impaktu zależą też od energii kinetycznej "pocisku". Ta energia jest proporcjonalna do kwadratu prędkości zderzenia (m*v*v/2). Szybko rośnie ze wzrostem prędkości. Prędkości zderzenia "drobiazgu" z planetą na tak ciasnej orbicie jak przy białym karle mogą być wyjątkowo duże. Planeta "leci" wyjątkowo szybko a i "drobiazg" - przy centrum układu - osiąga największą prędkość (prawo Keplera). Na przykład typowe zderzenie ciał o jednakowej V; pod kątem prostym; daje wypadkową prędkość zderzenia 1.41*V.

Mnie nie przekonują. Tzn. wyjaśnienie które podałeś jest jak najbardziej OK ale ja przedstawię swoje ;)

 

m5r.png

 

 

 

Pytanie (na przykładzie dwóch znanych orbit), zmierzało do odpowiedzi, które planety są narażone na wiecej impaktów. Te blisko gwiazdy czy te daleko od niej?

A dlaczego to jest istotne? Bo ostatnim miejscem, gdzie będzie mogła (być może) trwać nasza cywilizacja w Układzie Słonecznym będzie włąśnie jakaś planetka na bardzo ciasnej orbicie (czyli takie orbity warto ocenić pod względem bezpieczeństwa).

dobra dobra... chodzi ci o taki real life wniosek? to już zależy w większym stopniu od pozostałych planet w tym samym układzie planetarnym niż od samej odległości orbity od gwiazdy. Zapomniałeś o wpływie Jowisza na Układ Słoneczny. Może w jakimś układzie planetarnym z zamieszkiwalną planetą na bardzo ciasnej orbicie będzie układ gazowych gigantów dużo bardziej efektywnie zmiatający kosmiczne śmieci niż nasz Jowisz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nadal czekam na odpowiedź na temat pory dnia dla optymalnego (najszybszego) ruchu Bolta w kosmosie.

 

Odpowiem z pamięci: Ziemia obraca się w tym samym kierunku co jej obiego po orbicie - czyli w nocy + dodatkowo w czasie nowiu Księżyca (ponieważ obiega Ziemię także w tym samym kierunku, to w momencie nowiu najszybciej porusza się w przeciwnym a tym samym Ziemia jako związana grawitacyjnie z Księżycem jest przez niego najbardziej przyspieszona w tym samym kierunku co jej ruch po orbicie wokół Słońca).

 

Może by jeszcze uwzględnić wpływ Jowisza? :P serio, może niezbyt duży ale również jest :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Za kilka miliardów lat dojdzie do zderzenia naszej galaktyki (Droga Mleczna) z galaktyką Andromedy (Messier 31).

Prawdopodobnie potem z powstałym tworem zderzy się Messier 33.

 

Zakładając zbliżony do obecnego kształt Messier 33 i nadal taką samą odległość kątową M31 i M33

jak będzie wyglądała Messier 33, wraz z niebem otaczającym, trochę wcześniej,

czyli wtedy, gdy na niebie będziemy mieli taki widok jak w znanej symulacji (patrz obrazek).

Czyli chodzi, mniej wiecej, o to co by było na szerszym kadrze (bez gruntu) ?

 

Jeśli ktoś zna bardziej precyzyjne dane (odnośnie odległości katowej M33 i M31 wtedy) to może "podać wygląd"

zgodny z nimi - rzecz jasna. Czyli za 3.75 miliarda lat.

 

 

I drugie pytanie. Czy jest szansa, że dwie lub trzy centralne czarne dziury, tych galaktyk w końcu się połączą

i czy to spowoduje tu (z dużym prawdopodobienstwem) zapłon kwazara?

A może zapłon kwazara nie wymaga tego lecz wystarczy (doń) inny przebieg ówczesnych zdarzeń w tym rejonie ?

 

Pozdrawiam

m31.jpg

m33.jpg

m3133.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Rhobaak    162
I drugie pytanie. Czy jest szansa, że dwie lub trzy centralne czarne dziury, tych galaktyk w końcu się połączą

i czy to spowoduje tu (z dużym prawdopodobienstwem) zapłon kwazara?

A może zapłon kwazara nie wymaga tego lecz wystarczy (doń) inny przebieg ówczesnych zdarzeń w tym rejonie ?

Połączenie czarnych dziur nie jest konieczne ani wystarczające do zaistanienia kwazara. W ogóle rozglądając się po okolicy najbliższe kwazary znajdziemy dopiero w odległości kilku Gly, kwazary z z < 1 są bardzo nieliczne. Można bezpiecznie założyć, że epoka, w której były dogodne warunki do tworzenia się kwazarów minęła. Oczywiście w przypadku zderzenia galaktyk aktywność w jądrach galaktyk na pewno wzrośnie ze względu na opadanie gazu do centralnych rejonów na skutek wzajemnego oddziaływania jego cząsteczek i utraty energii kinetycznej. Być może aktywność okresowo osiągnie nawet poziom porównywalny z aktywnością kwazarów, zwłaszcza, że obie galaktyki sa dość bogate w gaz. Samo połączenie czarnych dziur nastąpi raczej długo po tym okresie - najpierw czarne dziury będa tworzyć układ podwójny, potem będą musiały utracić energię kinetyczną, głównie na skutek oddziaływania z pobliskimi gwiazdami, aż odległość między nimi będzie na tyle mała, że głównym mechanizmem rozpraszania energii staną się fale grawitacyjne.

Ogólnie można liczyć na fajny spektakl przez kilkaset milionów lat, ale potem nasza galaktyka zmieni się z fajnej spirali w brzydką galaktyka eliptyczną (no może, na poczatku z małym urozmaiceniem, w stylu NGC 5128) . Z plusów: prawdopodobnie orbita Słońca zmieni się z nudnej kołowej na bardziej ekscentryczną i będziemy mogli zwiedzać zarówno jądro jak i rubieże. No i galaktyczne supernowe pewnie co najmniej raz w roku. Może nie będzie źle:)

Edytowane przez Rhobaak
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×