Jump to content
adam_k27

Obserwacje astronomiczne z okolic Rzeszowa

Recommended Posts

Zgodnie z sugestiami moderatora, założyłem nowy wątek coby inni forumowicze mogli łatwiej dotrzeć do relacji z naszych obserwacji. Czyli w wątku Rzeszów umawiamy się na obserwacje, a same opisy wrzucamy tutaj.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgodnie z sugestiami moderatora, założyłem nowy wątek coby inni forumowicze mogli łatwiej dotrzeć do relacji z naszych obserwacji. Czyli w wątku Rzeszów umawiamy się na obserwacje, a same opisy wrzucamy tutaj.

Jestem za! Jeśli znajdę chwilkę w tym tygodniu postaram się napisać relację z moich przydomowych obserwacji z zeszłego tygodnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem za! Jeśli znajdę chwilkę w tym tygodniu postaram się napisać relację z moich przydomowych obserwacji z zeszłego tygodnia!

No to ja wrzucam pierwsza relację

 

Wczoraj była ładna nocka więc pomyślałem że szkoda byłoby ją zmarnować. Oczywiście planowałem zapolować na Marsa. Poza tym Angelscorpion narobił mi smaka na przyjrzenie się również Księżycowi. No wiec postanowiłem wybrać się pod blok i to i owo poobserwować. Jakieś 30 minut przed wyjściem wystawiłem teleskop na balkon, więc sprzęt miałem już wstępnie wychłodzony. Okulary co prawda miały temperaturę pokojową ale liczyłem że szybko dojdą do siebie. Na obserwacje wyszedłm tuż przed godziną 22. Na początek planowałem poszukać gromad kulistych M13 i M3, które można zobaczyć z miasta. Niestety mróz już złapał i jak wyszedłem na zewnątrz w powietrzu wisiała delikatna mgiełka, która przesłaniała wszystko to co znajdowało się nisko nad horyzontem. Herkules był na tyle nisko że był kompletnie niewidoczny. Nawet nie próbowałem szukać M13. Została więc M3, którą bardzo łatwo odnaleźć na niebie. Wycelowałem teleskop w nieco przymglonego Arktura, pojechałem od Arktura prosto w górę i znalazłem od razu :). Fajna kulista mgiełka. Niestety M3 okazała się w takich warunkach kompletnie nie do rozdzielenia i nawet w powiększeniu 150x dalej pozostała tylko mgiełką.

 

Szybko więc przeszedłem do obserwacji Marsa. Na początek Mars w okularze 4mm (150x). Pomarańczowa niewielka jasno świecąca kulka. Mars niestety lekko pływał a dookoła niego widziałem coś na kształt słonecznych protuberancji w przyśpieszonym tempie :). Na to wszystko nakładała się jeszcze aberracja chromatyczna wokół planetki. Chwilę musiałem się w planetkę powpatrywać żeby przyzwyczaić oczy do tych "fajerwerków". Szybko jednak wyłuskałem tym razem już wyraźnie dostrzegalną (momentami) czapę polarną w postaci jaśniejszej niewielkiej kropki na biegunie północnym, tak trochę po skosie. Spróbowałem też dołożyć filtr Baader semi apo, co trochę poprawiało widok bo przyciemniało tarczę planety. Potem Dołożyłem soczewkę Barlowa 2x. Tarcza planety bardzo urosła (300x), ale obraz był zbyt zamazany aby wyłapać jakieś detale. Wkręciłem więc samą soczewkę barlowa w gwint filtrowy okularu 4mm co dało powiększenie około 225x. W tej konfiguracji nie mogłem już zastosować filtru baader semi apo, ale widok był całkiem fajny. Mars był już konkretnych rozmiarów i nie świecił tak mocno jak przy 150x. Czapa polarna widzialna tym razem jeszcze lepiej niż na początku, choć oczywiście nie cały czas z uwagi na lekkie pływanie Marsa. Próbowałem w tej konfiguracji wyłuskać jakieś detale na powierzchni, jaśniejsze czy ciemniejsze obszary, ale było to nieosiągalne. Tego się jednak spodziewałem.

 

Następnie przyszła pora na Księżyc. Ten akurat był praktycznie w zenicie i w dodatku świecił jak głupi bo miał już całkiem spora fazę. W powiększeniu 225x obraz bardzo ładny, kratery, góry - prześliczne. Mimo dużego powiększenia blask mocno walił po oczach. Pomyślałem więc, że warto go mocniej przypowerować. No więc dałem 300x. Dalej obraz bardzo dobry, ostry, a te detale - opad szczeny. Popływałem sobie po powierzchni Księżyca mikroruchami przez dobrych kilkanaście minut i wtedy przypomniałem sobie że mam jeszcze przecież okular 3.2mm. Pomyślałem ze czemu nie spróbować przywalic z najgrubszej rury. W wyciągu więc wylądował okular 3.2mm + barlow. Power 375x jak w profesjonalnych teleskopach z Allegro :szczerbaty: . Mimo wszystko widoki w tym powiększeniu niesamowite. :astronom: Obraz lekko już cemnawy, ale dało się nawet dosyć dobrze wyostrzyć. W takim powiększeniu można już studiować dosłownie anatomiczne detale budowy kraterów - zajrzeć do ich wnętrza. Przy takim powieszeniu ma się wrażenie fruwania nad powierzchnią księżyca. Bajer. Niestety do tego momentu już mocno zmarzłem szczególnie w palce i z zimna zaczynałem już tracić czucie w palcach co utrudniało mi operowanie teleskopem.

 

Na koniec postanowiłem jeszcze rzucić okiem na Marsa tym razem przez okular 3.2mm (pow 187x) plus baader semi apo. Taka konfiguracja też okazała się być bardzo udana do obserwacji Marsa. Czapa lodowa tkwiła dalej na swoim miejscu, choć inne detale pozostały dalej nieosiągalne.

 

Wymarznięty powrzucałem zgrabiałymi rękami okulary do plecaka teleskop pod pachę i ewakuowałem się do domu. W sumie ponad godzinę poświęciłem zaledwie dwóm obiektom astronomicznym, ale z pewnością poświęciłbym jeszcze więcej gdyby nie zimno. Warto było.

Edited by adam_k27
  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adam, powerem 300 i 375x to wyciskasz ostatnie soki z Twojej apertury! Tak naprawdę, żeby wyłuskać szczegóły obserwowanych obiektów trzeba się zaopatrzyć w astrostołek i długo (co najmniej kilka minut) wpatrywać. Gratuluję widoczków, no i czekamy na następne relacje :szczerbaty:

Share this post


Link to post
Share on other sites

300 i 375 to już powiększenia ponad 2D, 375 to nawet nieco ponad 3D. Księżyc to chyba jedyny obiekt dla którego te powiększenia są użyteczne. No i oczywiście muszą być sprzyjające warunki. Księżyc wysoko na niebie, musi mocno świecić i musi być dobry seeing. W 375 obraz nie był już idealnie ostry i dało się zauważyć spadek kontrastu i jasności. Pomimo gorszej jakości obrazu widok olbrzymich kraterów i gór był niesamowity. Akurat gdy obserwowałem Mars był niżej na niebie i lekko pływał, Księżyc zaś był wyżej i obraz tarczy był stabilny.

 

Co do stołka pozwalającego zająć wygodną pozycję i długo się wpatrywać to rzecz bardzo przydatna. Przy takich powerach mikroruchy tez się bardzo przydają.

Edited by adam_k27

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzystając z ciepłej pogody wychynąłem na balkon z zaimprowizowanym sprzętem do obserwacji słonecznych, złożonym ze SkyMastera 20x80 ekraniku z pudełka po płycie CD umocowanego do prostokątnej rurki aluminiowej za pomocą..gumki do mazania i wkręta do drewna. Całoćć zostala połaczona opaskami do nart.

 

Bardzo dobrze widczne były grupy plam: 1428 1429 1430 wraz z towarzyszącym im brunatnymi półcieniami. Na zamieszczonym zdjęciu wygląda to niestety dużo gorzej.

Pozdrawiam,

Piotr S.

plamy_słoneczne_8_marca_2012.jpg

solar_setup.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzystając z ciepłej pogody wychynąłem na balkon z zaimprowizowanym sprzętem do obserwacji słonecznych, złożonym ze SkyMastera 20x80 ekraniku z pudełka po płycie CD umocowanego do prostokątnej rurki aluminiowej za pomocą..gumki do mazania i wkręta do drewna. Całoćć zostala połaczona opaskami do nart.

 

Bardzo dobrze widczne były grupy plam: 1428 1429 1430 wraz z towarzyszącym im brunatnymi półcieniami. Na zamieszczonym zdjęciu wygląda to niestety dużo gorzej.

Pozdrawiam,

Piotr S.

Gratuluję pomysłowości i artyzmu Piotrze, pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzystając z ciepłej pogody wychynąłem na balkon z zaimprowizowanym sprzętem do obserwacji słonecznych, złożonym ze SkyMastera 20x80 ekraniku z pudełka po płycie CD umocowanego do prostokątnej rurki aluminiowej za pomocą..gumki do mazania i wkręta do drewna. Całoćć zostala połaczona opaskami do nart.

 

Bardzo dobrze widczne były grupy plam: 1428 1429 1430 wraz z towarzyszącym im brunatnymi półcieniami. Na zamieszczonym zdjęciu wygląda to niestety dużo gorzej.

Pozdrawiam,

Piotr S.

 

McGyver by lepszego nie zmontował :). Ja bym do tego zestawu dołożył jeszcze jakiś filtr na obiektyw, chociażby np z naciągniętej na obiektyw rajstopy gdyż obawiałbym się żeby mi promienie słoneczne czegoś w lornetce nie stopiły. W końcu to dosyć duża apertura i trochę światła zbiera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu znalazłem odrobinę czasu, żeby napisać o ostatniej sesji obserwacyjnej z 29 lutego - kolejna taka okazja za 4 lata :flirt:

Po godzinie 18 wytargałem moją Syntę, celem schłodzenia sprzętu przed obserwacjami, gdyż po raz pierwszy od wielu dni ukazało się czyste, bezchmurne niebo. Po sprawdzeniu kolimacji (oczywiście pudełkiem po kliszy) i odczekaniu ok. pół godziny zacząłem obserwy, które starałem się udokumentować kilkoma szkicami. Na pierwszy ogień poszła Wenus, która pokazała piękną fazę, żeby trochę ją uwydatnic założyłem filtr księżycowy (ten za 4 dychy z Delty :szczerbaty: ) i rzeczywiście troszkę udało się "przyćmić" blask planety. Wkrótce schowała się za domem sąsiada, więc przeszedłem do Jowisza, który w Scoposie 30 (pow.40x) był tylko maleńką kuleczką z czterema gwiazdkami, ale już w ES14 ukazał pięknie szczegóły swojej tarczki, którą jeszcze udało się powiększyć w LVW8 (150x) i to było max, co mogłem wyciągnąć z Jowisza, gdyż przy 255x (ES4.7) obraz, mimo iż był większy, nie był już tak kontrastowy. W końcu opozycja była już kilka miesięcy temu, co się dziwić :yes: A oto, co naszkicowałem:

Jowiszsk 2902.jpg

Następnie przez chwilę popatrzyłem na Księżyc, który powoli zbliżał się do pierwszej kwadry, tutaj nie było problemu z dużym powiększeniem, naprawdę można było pocieszyć oko, zwłaszcza w terminatorze, gdzie odbywała się piękna walka światła i cienia :astronom:

W końcu przeszedłem do krwistoczerwonego Marsa, którego nie sposób było pomylić z otaczającymi gwiazdami, z powodu jego koloru. Ze względu na to, iż znajdował się niezbyt wysoko nad horyzontem, oraz blask Księżyca, nie można było poszaleć z powiększeniami, najrozsądniejsze było 86-krotne, gdzie po chwili wpatrywania się zamajaczyło mi coś ciemnego na jego tarczy (która i tak była malutka). Sądzę, że gdybym poświęcił więcej czasu na akomodację wzroku, to udałoby mi się zauważyć i czapę polarną, w końcu było 3 dni do opozycji :yes: Naszkicowałem jeszcze jego położenie w Lwie oraz widok w okularze:

Marssk 2902.jpg

Pomimo Księzycowego blasku, udało mi się popatrzeć na Wielką Mgławicę w Orionie, która nawet w 255x pokazała Trapez zanurzony w szaro-białej mgiełce. Udało mi się jeszcze odnależć M41 w Wielkim Psie, co ciekawe w szukaczu jej nie było widać, ale dzięki temu, że znajduje się w niezbyt dalekiej odległości od Syriusza, wkrótce w Scoposie ukazała się w całej okazałości, wypełniając cały pole widzenia okularu porozrzucanymi szpileczkami, ehh, wspomnienie zimy... Próbowałem jeszcze zaobserwować M35 wraz z NGC2158, ale Księżyc był akurat w tamtej okolicy, więc z tego nic nie wyszło :no: Pozostaje mi jedynie pozachwycać zdjęciem, które Szymek O zrobił tydzień później... http://astropolis.pl/topic/37894-m35-i-ngc2158/

Pomimo pewnych niedogodności jestem zadowolony z obserwacji pod miejskim niebem, przecież zawsze mogło być gorzej :lol: W końcu zbliża się nów, a ja w tym tygodniu kończę trzecią zmianę... Pozdrowionka dla wszystkich, Piotrek

P.S. może ktoś mi doradzi, co muszę zrobić, żeby szkice które zamieściłem były troszkę mniejsze, nie mam jeszcze wprawy :sorry:

Edited by angelscorpion
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna relacja. Czym szkice robiłeś? Też się ostatnio zastanawiałem nad szkicowaniem, ale nie miałem pomysłu czym i jak szkicować. Szkice wyglądają na robione ołówkiem a potem obrabiane komputerowo. Jeśli chodzi o rozmiar szkiców to masz na myśli rozdzielczość czy rozmiar plików?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna relacja. Czym szkice robiłeś? Też się ostatnio zastanawiałem nad szkicowaniem, ale nie miałem pomysłu czym i jak szkicować. Szkice wyglądają na robione ołówkiem a potem obrabiane komputerowo. Jeśli chodzi o rozmiar szkiców to masz na myśli rozdzielczość czy rozmiar plików?

Szkice robiłem ołówkiem, potem skanowałem i obrabiałem w Gimpie, muszę przyznać, że bardzo fajna sprawa:) Mam na myśli rozdzielczość, gdyż chciałem, żeby obrazek po kliknięciu był tak o połowę mniejszy, żeby nie trzeba było po nim jeździć;) Pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widok Jowisza w 10" uzbrojony w Esa 4,7, przy dobrym seeingu potrafi ugiąć kolana. Moja przekonały się o tym na spotkaniu podczas zaćmienia Księżyca.

Potwierdzam, podczas zaćmienia Księżyca mieliśmy okazję po raz pierwszy wspólnie przetestować ES4.7 w terenie i miło mi od kolejnej osoby słyszeć, że Jowisz w tym okularku "rzucił na glebę";) Myślę, że wkrótce zabierzemy się za "Władcę Pierścieni" :szczerbaty:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczorajszy wieczór to kolejne udane obserwacje podkarpackiej braci astronomicznej!

Postanowiliśmy wybrać się z Łukaszem P. na obserwy do Dylągówki, na miejsce dotarliśmy ok. 21 i po krótkim rekonesansie zmieniliśmy standardowe miejsce na łąkę kilkadziesiąt metrów dalej/wyżej, gdzie mieliśmy widok praktycznie w każdym kierunku! To był strzał w 10! Już na pierwszy rzut oka Łukasz stwierdził, iż widoczność jest dużo lepsza niż w piątek (byli tutaj dzień wcześniej z Don Pedrem i Alice). Teleskop był w miarę wychłodzony (nie włączałem ogrzewania w samochodzie) i wystarczyło go lekko skolimować i... do roboty! Na pierwszy rzut poszły planety:

- Wenus, wznosząca się coraz wyżej, coraz bliżej Plejad, pięknie ukazała swoją fazę już w średnioogniskowym okularze ES14

- Mars, w czternastce bez problemu widoczne pociemnienia na jego tarczy, w LVW8 przyjrzeliśmy mu się lepiej, stwierdzając, że czapa polarna jest na miejscu i ma się dobrze ;)

- Saturn, no tutaj zdecydowanie największe widowisko wieczoru, już w powerze 86x(ES14) pokazał pięknie swoje oblicze, w 120x (kitowiec 10mm) jeszcze większy, w 150x(LVW8) to już duży obiekt, ale przy 255x(ES4.7) to po prostu kolos! Tak dużego Saturna jeszcze nie widziałem, a nie chcę nawet myśleć, jak się zaprezentuje w momencie opozycji! Bez najmniejszych problemów obserwowaliśmy pasy na jego tarczy, Przerwę Cassiniego, księżyce (najjaśniejszy, oczywiście Tytan).

I tutaj mała dygresja: chcieliśmy porównać kitowy okular z tymi troszkę droższymi i na nasz gust różnica jest zasadnicza, gdyż:

- Syntowy kitowiec (10mm) ma bardzo małe pole widzenia, odnosi się wrażenie, jak byśmy obserwowali siedząc wewnątrz studni

- dodatkowo w ok. 75% pola widzenia okularu obraz jest w miarę kontrastowy, ale pozostałe 25% to już drastyczny spadek ostrości na planetach, dodatkowo uwidoczniła się znaczna aberracja chromatyczna - obraz planet zaczął się mienić różnymi kolorami, gwiazdy w Trapezie się rozmazały,

- zdecydowany spadek jasności M42 - mgławica pociemniała i nie była tak jasna, jak np. w LVW8.

To wszystko sprawia, iż nazwa "okular kitowy" jest jak najbardziej zasadna, ponieważ małe pole widzenia tego okularu oraniczają dodatkowo w/w wady wynikające z jego konstrukcji.

Teścik zrobiliśmy przepuszczając obserwowany obiekt z jednego końca okularu do drugiego i porównując ES14, Super10, załączanego standardowo do Synty, oraz LVW8. W ES-ie lekka aberracja pojawiała się dopiero przy samej krawędzi okularu (5-10%), co i tak nie miało znaczenia przy tak dużym polu widzenia (82*), w LWV obraz był "brzytwa" od brzegu do brzegu! Reasumując: jeżeli ktoś zamierza kupować teleskop na montażu Dobsona, bez żadnego prowadzenia (go-to) powinien nastawić się na inwestycję w droższe okulary, aby w pełni odczuć satysfakcję z posiadanego teleskopu i wykorzystać jego możliwości!

W końcu, po obserwacjach planetarnych, postanowiliśmy wziąć się za DeeSy: zaliczyliśmy kilka standardowych eMek i eNGieCek: 13 (kulista we wschodzącym Herkulesie), 42 (w Orionie), 45(Plejady), 51&5195(Whirlpool), 53(dość duża kulka obok Diademu w Warkoczu Bereniki), 57(Pierścieniowa, bardzo nisko nad horyzontem w Lutni), 65,66,3628 (Tryplet), 95,96,105(drugi tryplet), 97(Sowa), 101(w Wielkiej Niedźwiedzicy), 104 (Sombrero).

Muszę przyznać, iż przydałyby się bardziej szczegółowe mapki, gdyż odnalezienie, czy też zweryfikowanie kilku obiektów sprawiło nam problem. Używaliśmy mapek z ksiązki P. Rudzia - może dla mniejszych apertur wystarcza, ale Synta 10 to już prawdziwy Deesowy wymiatacz i miejscami ginęliśmy w gąszczu obserwowanych obiektów! Drugą ksiązką była "Astronomia: przewodnik po wszechświecie", o ile bardziej szczegółowe mapki, o tyle jest ich tylko kilka! Tak więc chwilę nam zeszło odnalezienie Eskimosa (NGC2392), a podczas obserwacji drugiego Trypletu Lwa troszkę się pogubiliśmy, gdyż pojawiło nam się więcej galaktyk, niż się spodziewaliśmy ;) Zastanawiam się, czy Pocket Sky Atlas byłby wystarczający? Może wypowie się ktoś bardziej doświadczony w bojach, my jesteśmy jeszcze w fazie zaliczania eMek i co większych eNGieCek :)

Na koniec wspomnę jeszcze o pewnych uniedogodnieniach w obserwacjach na montażu Dobsona: otóż jest problem z odnajdywaniem i podążaniem za obiektami z pobliżu zenitu, może ma ktoś jakiś patent na rozwiązanie tego problemu (zaznaczam, że teleskopu nie zmienię, chyba że na większy :D).

Pozdrawiam, do zobaczenia na obserwacjach!

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas na moja spóźniona relację:

 

23 marca 2012 wybraliśmy się z Łukaszem i Alice'm na obserwacje w Dylągówce.

Sprzęt:

Maksutow-Cassegrain: MAK 150/1800 na EQ5 Synscan

okulary:

 

-LET 29 mm 2"

-SW 13 mm SWA

-BP Hyperion 8 mm

-Barlow Vixen de Luxe 2x

 

Ponadto:

 

-Lornetka kątowa 45 st. TS 16/20/25 x70 Semi APO

 

Obserwacje rozpoczęliśmy ok 21:00 i walczyliśmy ze sprzętem (SynScan) po raz pierwszy użytym w plenerze. Ostatecznie postanowiliśmy prowadzić teleskop z pilota ale w trybie ręcznym.Chyba już wiemy gdzie popełniliśmy błąd... :Boink:

Tak więc o obserwacjach Jowisza i M42 mogliśmy zapomnieć. Do justowania szukacza posłużyła nam Bogini Miłości.

 

W okularze 29 mm, p=62x można było zobaczyć wyraźną fazę Wenus. Obraz praktycznie nie pływał, choć widoczna była aberracja chromatyczna (okular + atmosfera)

Gwoździami programu tego wieczoru były oczywiście Mars i Saturn.

 

W Hyperionie 8 mm, p=225x i SW 13+ Barlow 2x p=277x blisko "katalogowego" pmax Maksia: 300x

obie planety prezentowały się okazale.

 

Mars:

Sama planeta przy tych powiększeniach miała odcień żółto-pomarańczowy, ponadto widać było wyraźnie czapę polarną.

Miałem ważenie jakby ta ostatnia. wystawała poza obrys tarczy, niewątpliwie złudzenie optyczne, wynikające z kontrastu i pociemnienia brzegowego tarczy planety, Wcześniej udawało mi się ją zobaczyć z balkonu przez GS0 10" ale na granicy widoczności.

Wyraźnie widoczne były ciemniejsze obszary (w centrum) na na obrzeżach tarczy, którym przypisuję kolor oliwkowo-szary. Impresję artystyczną dołączę później (po obrobieniu długopisowego szkicu)

W obserwacjach przeszkadzała nieco turbulencja atmosferyczna i mgiełka. :mellow:

 

Saturn

Tak "dobrego" Saturna nie widziałem. Po pierwsze "szczelina" Cassiniego zaliczona po raz pierwszy, po drugie zróżnicowanie kolorystyczne pierścieni, po trzecie cień pierścienia na chmurach planety, wyraźne zielonkawe pasmo chmur, w obszarze "jetstreamu".

Na księżyce, z racji dużych powiększeń (fascynacja samą planetą) nie polowaliśmy, ale bez trudu wyłowiliśmy Tytana i Rheę.

Ciekawe, że obraz tej odległej planety był o wiele bardziej stabilny niż Marsa, stąd pokusiliśmy się o zdjęcia.

 

M3 i M13

Przy powiększeniu p=139x MAK150 bez trudu wyłuskiwał gwiazdy z tych kulek.

 

Wniosek ogólny:

Dla planet i zwartych DS'ów (kulki) długa ogniskowa ma pierwszorzędne znaczenie

 

Obserwacje TS 16/20/25 x 70:

 

M-ki zaliczone z TeSsą:

 

3, 13, 92, 45, 44, 35, 36, 38, 53, 81 82 (G. Bodego), M104 (Sombrero)

h/chi Persei.

Kulki i galaktyki jako rozmyte chmurki, W Plejadach i Praesepe b.ładnie wypunktowane gwiazdy.

Przy x25 Saturna widać jako obiekt rozciągnięty ze zgubieniem centralnym. Po założeniu SW LET 5mm widać pierścienie. Dobrze widoczny Tytan.

 

Tak byliśmy zaaferowani zautomatyzowanym montażem, że... zapomnieliśmy o komecie Garrada. Wstyd . :Boink:

Pozdrawiam,

i do rychłego :Beer:

P.S.1:

"Cienias" to efekt uboczny pokazu w czasie Kinderbalu. Projekcja w lornetce przy p=25x

 

P.S.2:

Wczorajszy Saturn z komórki:

 

stack 4765 klatek (RAW'y)

http://img607.imageshack.us/img607/4698/20120323024.jpg

 

3672 klatek (też bez kompresji)

http://img593.imageshack.us/img593/5717/20120324028.jpg

 

tu już tylko 765 klatek i seeing 1/10

http://img854.imageshack.us/img854/167/20120324027.jpg

 

:szczerbaty:

Egon, Klawo jak cholera! idę zakopać soniaka pod krzakiem w Dylągówce i kupić sobie lepszą komórkę! :Boink:

 

 

___________________________________________________________________________________________________

 

I oczywiście the las but not the least:

Piękna relacja Piotrze :notworthy:

Ja miałem Kindebal u Córci, więc byłem uziemiony.

Wczorajszy wieczór to kolejne udane obserwacje podkarpackiej braci astronomicznej!

Postanowiliśmy wybrać się z Łukaszem P. na obserwy do Dylągówki, na miejsce dotarliśmy ok. 21 i po krótkim rekonesansie zmieniliśmy standardowe miejsce na łąkę kilkadziesiąt metrów dalej/wyżej, gdzie mieliśmy widok praktycznie w każdym kierunku! To był strzał w 10! Już na pierwszy rzut oka Łukasz stwierdził, iż widoczność jest dużo lepsza niż w piątek (byli tutaj dzień wcześniej z Don Pedrem i Alice).

wbxMAkZw68tkxVyaJX.jpg

 

Myślisz o tym miejscu? Strzałka oznacza "miejscówkę standard". Teren rozpoznawałem na jesieni (stąd ta panorama)

Plus to faktycznie nieograniczony horyzont: minus: 20-25 cm koleiny na wjeździe na gruntówkę na której stoi Sageata Albastra Carpaţi :szczerbaty: grunt orny (kurzy się) no i bardziej wieje. No ale coś za coś... A jakby tak skosić (np. laserem )wierzchołki drzew na starym miejscu? ;)

saturn_23_03_2012_sm1.jpg

saturn_23_03_2012_sm2.jpg

ksiezyc_24_03_2012.jpg

Edited by don Pedro
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna relacja, Piotr! Co do miejscówki, to trzeba podjechać jeszcze troszkę wyżej autem, niż w standardzie i w prawo - była ładna, duża łąka, ale przy wjeździe same koleiny, więc teleskop trzeba było "wytaszczyć" ;) Ale widok w każdą stronę świata, nasza stara miejscówka po prawej stronie, niżej, zasłonięta drzewami. Tak więc: wyżej widać więcej :astronom: Pochwalę się jeszcze, gdyż czekałem na jakieś zdjęcia na forum, aby się upewnić: widzieliśmy supernową w M95, nie byłem pewien czy to ta M-ka, ale teraz jestem na 100% :szczerbaty:

Edited by angelscorpion

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne relacje. Szkoda, ze nie mogłem się wybrać w sobotę z wami na obserwacje. Niestety nie miałem z kim dzieci zostawić. Swoją drogą w sobotę jeszcze pracowałem i wieczorem miałem już tylko ochotę położyć się wreszcie spać i nawet spod bloku nie chciało mi się niczego obserwować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna relacja, Piotr! Co do miejscówki, to trzeba podjechać jeszcze troszkę wyżej autem, niż w standardzie i w prawo - była ładna, duża łąka, ale przy wjeździe same koleiny, więc teleskop trzeba było "wytaszczyć" ;) Ale widok w każdą stronę świata, nasza stara miejscówka po prawej stronie, niżej, zasłonięta drzewami. Tak więc: wyżej widać więcej :astronom: Pochwalę się jeszcze, gdyż czekałem na jakieś zdjęcia na forum, aby się upewnić: widzieliśmy supernową w M95, nie byłem pewien czy to ta M-ka, ale teraz jestem na 100% :szczerbaty:

Piotrze,

Miejscówkę o której piszesz można obejrzeć na panoramce powyżej. :szczerbaty: Zdjęcie wykonałem z tej właśnie łączki na jesieni ub. roku. Twój opis się zgadza z moim (patrz 2 posty wyżej). Wjechałem na tę gruntówkę, aczkolwiek trzeba uważać, bo koleiny po ca. 20 cm. Tak więc Błękitna Dracoola stoi równolegle do zagajnika za którym dotychczas działaliśmy. Pomarańczowa strzałka oznacza przybliżone miejsce wjazdu na "starą" miejscówkę, a żółte kreseczki to znaczniki domknięcia panoramy.

Jak prawoklikniesz "pokaż obrazek" to zobaczysz ją w pełnej krasie.

 

Pozdrawiam,

Piotr S.

Edited by don Pedro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrze,

Miejscówkę o której piszesz można obejrzeć na panoramce powyżej. :szczerbaty: Zdjęcie wykonałem z tej właśnie łączki na jesieni ub. roku. Twój opis się zgadza z moim (patrz 2 posty wyżej). Wjechałem na tę gruntówkę, aczkolwiek trzeba uważać, bo koleiny po ca. 20 cm. Tak więc Błękitna Dracoola stoi równolegle do zagajnika za którym dotychczas działaliśmy. Pomarańczowa strzałka oznacza przybliżone miejsce wjazdu na "starą" miejscówkę, a żółte kreseczki to znaczniki domknięcia panoramy.

Jak prawoklikniesz "pokaż obrazek" to zobaczysz ją w pełnej krasie.

 

Pozdrawiam,

Piotr S.

Niestety, obrazek otwiera mi się tylko częściowo, tj. widzę lewą część i w żaden sposób nie mogę przesunąć się w prawo :swear:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, obrazek otwiera mi się tylko częściowo, tj. widzę lewą część i w żaden sposób nie mogę przesunąć się w prawo :swear:

Ja mam tak samo, ale jest na to sposób. Klikasz prawym przyciskiem myszki na obrazku, wybierasz "zapisz grafikę jako.." i potem możesz sobie oglądnąć całość w jakimś programie graficznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, Dziekuję za wspólne obserwacje. Niestety nie bardzo mam czas sie rozpisywać co i jak. Powiem tylko że warto było sie wybrać :astronom:

 

Pozdrawiam i do zobaczenia.

CRW_5973.jpg

CRW_5974.jpg

Edited by lukaszp
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, Dziekuję za wspólne obserwacje. Niestety nie bardzo mam czas sie rozpisywać co i jak. Powiem tylko że warto było sie wybrać :astronom:

 

Pozdrawiam i do zobaczenia.

Zdjęcia można nazwać: Kolimacja na tle zachodzącego Oriona ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcia można nazwać: Kolimacja na tle zachodzącego Oriona ;)

Łukaszu, a na pierwszym zdjęciu ne przepaliłeś czasem Pętli Barnarda bo wyszła tochę za jasno? :szczerbaty:

 

W "moim" Firefoxie panorama otwiera się za pomocą "pokaż obrazek", następnie lupa i daje się przewijać. :flirt:

Edited by don Pedro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łukaszu, a na pierwszym zdjęciu ne przepaliłeś czasem Pętli Barnarda bo wyszła tochę za jasno? :szczerbaty:

 

W "moim" Firefoxie panorama otwiera się za pomocą "pokaż obrazek", następnie lupa i daje się przewijać. :flirt:

 

Nie, niestety nie to odbicie światła od teleskopu :unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, niestety nie to odbicie światła od teleskopu :unsure:

No coś ty! Jak można nie prześwietlić klatki, Pętlą Barnarda?! :szczerbaty: Przecież ona tak bije po oczach! :yahoo:

Edited by don Pedro
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
      • 144 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 4 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
      • 161 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Thanks
      • 29 replies
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Thanks
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.