Skocz do zawartości
ekolog

Historie i historyjki związane z astronomią choć trochę

Rekomendowane odpowiedzi

 

W roku 1700 p.n.e. nie mozemy w ogole mowic o Slowianach albowim plemiona praslowianskie uformowaly sie dopiero jakies 2000 lat pozniej na terenie wschodniej Ukrainy. Kilka stuleci pozniej nasi przodkowie ruszyli na zachod zajmujac miedzy innymi tereny naszego kraju, "laskawie" opuszczone przez dotychczasowych mieszkancow - plemiona germanskie (Gotow, Wandalow itp.) ktorym cieplej i weselej bylo nad Morzem Srodziemnym...

 

Do dzisiaj co Germanom sie znudzi to Slowianin wezmie z pocalowaniem reki (samochod na przyklad).

 

Dokładnie tak jak piszesz Trinh, aby spamować na forum astro trzeba posiadać również choć minimalną (podstawową) wiedzę historyczną i etnograficzną sam siermiężny entuzjazm nie starcza :) Wiedzieć np. że od II w. p.n.e była sobie taka kultura Zarubiniecka ;)

Lepiej Ekoś wklejaj sobie koguty z Twardowskim :rofl:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Do dzisiaj co Germanom sie znudzi to Slowianin wezmie z pocalowaniem reki (samochod na przyklad).

 

Tak, nie ma to jak germańscy kulturträgerzy, bez nich cała Europa nadal pasałaby kozy i mieszkała w ziemiankach....Germanie od zawsze stali cywilizacyjnie tak wysoko że przez całą swą historię wprost brzydzili się braniem od innych ludów czegokolwiek. ;)

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Natknąłem się gdzieś w necie na historyjkę, że w miejscu gdzie znajduje się pas skał o długości bodajże 2 km i szerkości 200 m (obrazek) 3700 lat temu czyli 1700 lat p.n.e. mogło znajdować się prastare obserwatorium Słowian (pewnie jakaś namiastka ale jednak). Nie dałem rady wygooglować(czyli znaleźć wiarygodne potwierdzenie) tego w necie ale trafiłem za to na coś innego w tamtym rejonie. Na szczycie Pop Iwana staraniem rządu Rzeczypospolitej zbudowano w latach 1936-1938 Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne nazwane później potocznie "Białym Słoniem".

 

Pozdrawiam

 

http://astropolis.pl/topic/38222-pop-iwan-obserwatorium/?hl=%2Bpop+%2Biwan

 

http://www.astrouw.edu.pl/knastr/knastr_old/index.php?strona=artykuly/iwan

 

http://deltaoptical.pl/blizej_nieba/urania-nr-12014-warszawska-nowa-u-gem,d3405.html

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zafascynowany OU 4 Wessela (uzupełnionym linkiem Paethera w jednym z kolejnych postów)

http://astropolis.pl/topic/49680-ou-4-a-jednak-sie-da/?do=findComment&comment=581413

postanowiłem znaleźć w necie coś równie niezwykłego (szukałem "nebula") i trafiłem na niesamowite narzędzie do tworzenia własnych mgławic.

Zwracam uwagę, że autorzy tego narzędzia znają się trochę na kosmosie skoro nie traktują tego jako "dowolną grafikę" tylko umieszczają na nocnym niebie z gwiazdami i nazywają "nebula".

http://www.trapcode.com/journal/?currentPage=3

Pozdrawiam

space_art.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

(...)

Lepiej Ekoś wklejaj sobie koguty z Twardowskim :rofl:

 

 

Czy tam były kromlechy (lub jakaś ich namiastka) to nie wiadomo. Pewnie nie. Ale warto szukać śladów obserwowania nieba przez ludzi tysiące lat temu w Europie.

Kromlechy, jak pewnie doskonale wiesz, były nie tylko na Wyspach Brytyjskich (jak np Stonehage) ale też w innych regionach Europy, Afryki i Azji. Przypuszcza się, że były używane do obserwacji Słońca, przewidywania jego zaćmień oraz pozycji na niebie innych ciał niebieskich.

W Polsce może nim być rezerwat: Kamienne Kręgi w Odrach.

 

http://klubpodroznikow.com/relacje/polska-inne-miejsca/451-kregi-kamienne-w-odrach

 

Pozdrawiam

kkk.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Transgraniczny Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Zalesiu (moja córka tam jest właśnie i potwierdza obecność teleskopów)

http://toee.pl/

Pozdrawiam

toee.jpg

mms_img703106191001.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podczas otwarcia wystawy o lotach kosmicznych w londyńskim muzeum wypowiedziała się Walentina Tierieszkowa, jedyna kobieta jaka kiedykolwiek brała udział w samodzielnej, jednoosobowej misji kosmicznej (w roku 1963). Dopiero teraz ujawniła tajemnice, o których dochowanie proszono ją podczas owego lotu ze względu na prestiż państwa ZSRR.

 

Mniej istotne jest to, że nie została spakowana jej szczoteczka do zębów. Bardziej istotne było to, że astronautka zauważyła objawy błędu w programie sterującym, który spowodowałby odlot w kosmos zamiast powrotu na ziemię. Skorygowano to w porę.

 

http://www.telegraph.co.uk/news/science/space/11871598/Russia-forgot-to-send-toothbrush-with-first-woman-in-space.html

 

Pozdrawiam
p.s.
W tym wątku może łatwiej będzie podyskutować o tych tajemnicach.

t1.jpg

t2.jpg

t3.jpg

t4.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu moimi dobsonikami 75/350 oraz 130/650 miałem (po założeniu folii - filtru) ogromne kłopoty z trafieniem w Słońce.

 

Z drugiej strony samo "dokumentowanie" plam ma sens i korci.

 

Co sądzicie o tym urządzeniu jako namierzaczu (czy potrzebny) a może nawet bazowym sprzęcie - dla tych co nie tylko nocne niebo chcą konsumować, lecz napocząć dzienne astro-niebo?

 

https://deltaoptical.pl/blizej_nieba/szukacz-sloneczny-9x50-orion,d3536.html

 

 

9x to już nie w kij dmuchał - jak lornetka :)

 

Pozdrawiam

 

EDIT:

po zobaczeniu odpowiedzi.

folie na szukacz ... ale kto z nas ma szukacz kątowy? ;)

szu.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie o tym urządzeniu jako namierzaczu (czy potrzebny) a może nawet bazowym sprzęcie - dla tych co nie tylko nocne niebo chcą konsumować, lecz napocząć dzienne astro-niebo?

Do namierzania nie ma nic lepszego, niż rzutowanie Słońca z normalnego szukacza, bez filtra na rękę. Tylko trzeba pamiętać, żeby go szybko zatkać! Szkoda kasy na takie wynalazki. Lepiej sobie kupić kawałek folii na zwykły szukacz, jak już się bardzo chce.

A zamiast tego, jako bazowy sprzęt można kupić w tej cenie przyzwoitą lornetkę i folię na obiektywy. I masz Słońce dwuoczne :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Koniec misji bliźniaka! :D

 

Teraz żmudne analizy wyników badań (bliźniaka na ISS i tego co żył na ziemi) celem podjęcia ostatecznych decyzji czy i jak uda się przetransportować kosmonautów w okolice Marsa! Bez białaczki czy innych kłopotów.

 

Pozdrawiam

p.s.

Przy okazji robił tam fajne fotki, a nie tylko badał się i oddawał do badań różne płyny ustrojowe emitowane przez organizm dorosłego mężczyzny i (zapewne) skrawki skóry itp.

hiszpania.jpg

ato.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

W roku 1700 p.n.e. nie mozemy w ogole mowic o Slowianach albowim plemiona praslowianskie uformowaly sie dopiero jakies 2000 lat pozniej na terenie wschodniej Ukrainy. Kilka stuleci pozniej nasi przodkowie ruszyli na zachod zajmujac miedzy innymi tereny naszego kraju, "laskawie" opuszczone przez dotychczasowych mieszkancow - plemiona germanskie (Gotow, Wandalow itp.) ktorym cieplej i weselej bylo nad Morzem Srodziemnym...

 

Do dzisiaj co Germanom sie znudzi to Slowianin wezmie z pocalowaniem reki (samochod na przyklad).

 

 

No niby tak ale badania genetyczne (wzmianka na obrazu) zdają się dawać szanse dawniejszemu istnieniu tu (pra)Słowian.

 

Wracając do ostatniej tematyki ...

 

Scott Kelly (brat bliźniaka pozostawionego na Ziemi celem badań porównawczych w ramach przygotowywania ludzkiej misji na Marsa)

urósł w kosmosie aż o 1,5 cala ale jego stopy zrobiły się skrajnie delikatne i gładkie jak pupcia niemowlęcia.

Czuje sporo bólu w mięśniach i stawach oraz palące pieczenie skóry gdy spaceruje lub siada.

Ponieważ latał szybciej w kosmosie niż brat z racji efektów wynikających z teorii względności jest nieco młodszy od brata (dylatacja czasu)

 

Więcej

 

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3476992/Scott-Kelly-shrunk-normal-height-gaining-nearly-two-inches-space-twin-brother-reveals.html

 

Pozdrawiam

sc.jpg

polska.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świat Nauki wolę nie cytować tylko opiszę słowno-muzycznie

 

W lecie ubiegłego roku wybuchły ostre protesty na Hawajach przeciwko budowie lustra TMT!

Oszołomami okazali się ponoć też ekolodzy (oprócz jakichś innych "guru")

Słowo oszołom może jest za ostre ale coś mi wygląda że naprawdę chodziło o kasę, a nie o wzniosłe "duchowo-górowe" cele :P

 

http://www.swiatnauki.pl/8,1530.html

 

a jeszcze tu mamy

 

http://www.nature.com/news/the-mountain-top-battle-over-the-thirty-meter-telescope-1.18446

 

Ktoś wie jak to się skończyło?

 

Swoją drogą strategia NIE PACZAJMY W KOSMOS żyjmy w dziewiczej przyrodzie (bulwy, korzonki, nasiona, owoce, rybki, gąski, kózki) wydaje mi się dziwna mimo, że ekologiczna :)

 

Pozdrawiam

 

pro.jpg

tmt.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

NationalGeographic dał ciekawy link w emailach rozsyłanych rutynowo po ludziach

 

http://shop.nationalgeographic.com/ngs/category/skywatching-collection;jsessionid=5DF530FD325E80EC169E67EC221CB474?navAction=pop

 

To co toto właściwie daje?

 

Ja zgaduję, że patrząc w toto widzimy całe niebo adekwatne do aktualnej daty. Czyli jest to zapewne taka fosforyzująca ciemna mapa nieba z jasnymi gwiazdami powiększana przez układ optyczny?

 

Pozdrawiam

 

 

ng.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W pewnym miasteczku w Anglii już w roku 1966 nauczyciel postanowił pokazać uczniom zmianę częstości fal (efekt Dopplera).
Zakupił Odbiornik za około 25 funtów. Rozciągnęli drut między dwoma budynkami szkół działający jako antena.
Odkryli wtedy, że pewien rosyjski satelita nie wystartował ze spodziewanego Bajkonuru w Kazachstanie tylko z najtajniejszej bazy 3200km dalej (Plesetsk).

Publiczne ujawnienie sukcesu amatorów nie pasowało wtedy za bardzo nikomu.

http://www.bbc.com/news/uk-england-northamptonshire-36027407

Pozdrawiam

pen.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie wszedłem (przypadkiem, dla rozluźnienia) na Oneta, który nie uchodzi za ścisły, naukowo-zainteresowany i coś znalazłem ciekawego chyba. :)

 

Ludzie na Księżycu. Wreszcie polski akcent. Testowa baza powstanie u nas.

 

Baza (coś w stylu ISS) pobytowa ludzi na łysym jest już "prawie" przesądzona. Kilka lat temu program budowy czegoś takiego (może nie wielkiego) ogłosił wpływowy polityk w USA. Termin 2020.

 

Ciekawe są (znane, rozważane) rozwiązania szczegółowe.

 

Gdzie?

Oczywiście w okolicy biegunów - gdyż - po pierwsze tam stwierdzono spore zasoby łatwo dostępnej wody; po drugie bo tylko tam nie ma problemu z długą mroźną nocą bez dostaw energii ze Słońca.

 

Po co?

W dalszej perspektywie po Hel-3 potrzebny do fuzji termojądrowej. Księżyc (baza, ludzie tam, materiały) może też stanowić wsparcie dla przygotowań pewnych przedsięwzieć kosmicznych.

 

Jak?

Chroniąc przed promieniowaniem załogę poprzez ukrywanie budowli w gruncie - być może korzystając z naturalnych dziur?

Tam już nie działa ziemskie dynamo, które chorni ludzi na ISS przed częścią promieniowań korpuskularnych - tą naelektryzowaną.

Ponadto rozważa się (tańsze w relizacji) budowle "nadmuchiwane".

 

 

"Z obliczeń wynika, że dwuipółmetrowa warstwa księżycowego piachu zmniejszy promieniowanie do poziomu bezpiecznego dla człowieka. A przy okazji będzie stanowić znakomitą izolację cieplną, która pozwoli utrzymać w bazie stałą temperaturę. Na Księżycu panują bowiem gigantyczne dobowe wahania temperatur, od minus 80 do plus 110 stopni Celsjusza.

Jednak nawet gruba osłona regolitowa na dachach budynków bazy może nie ochronić astronautów, kiedy na Słońcu rozpęta się potężna burza, podobna do tych, jakie obserwowali naukowcy na początku lutego tego roku. Dla astronautów na Księżycu mogłaby być śmiertelnie niebezpieczna. – Dlatego w pobliżu bazy należałoby zbudować schron, w którym ludzie mogliby schować się przed zwiększonym promieniowaniem. Mógłby on powstać w naturalnych głębokich rozpadlinach lub wąwozach, których na Księżycu nie brakuje – mówi Jerzy Rafalski."


więcej:

http://nauka.newsweek.pl/zamieszkac-na-ksiezycu,88770,1,1.html

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Jak ktoś słyszał coś ciekawego o tym lub widzi błędy w tym pomyśle (a może nie warto wracać na Łysego) to piszcie;

zapewne Moderator wydzieli to w osobny wątek jak sie dyskusja rozwinie.

 

lysy.jpg

eaa38bdc7beb4ebbacbaa7efa0a15c8a.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Byłem w nowoczesnym muzeum zwanym "Hydropolis" we Wrocławiu (taka stała wystawa - w specjalnym budynku, bilety trzeba kupować wcześniej w necie) i tam na filmie powiedzieli, że jakaś gwiazda non stop wyrzuca ogromne ilości wody w kosmos. Ktoś wie coś o niej?

I jeszcze powiedzieli, że gdzieś w kosmosie (bodajże obok czarnej dziury?) unosi się ogromna chmura wody - jakieś tryliony oceanów czy coś takiego - ktoś wie co to może być?

 

Niezmordowany Anglik w ISS Tim Pekae przetestował nie taki głupi pomysł, żeby nie lądować z misją załogową na Marsie (bo powrót to problem) tylko wysłać tam kosmonautkę(lub kosmonautę) żeby z orbity sterował łazikami penetrującymi zagłębiania a nawet jaskinie.
Chodzi o to, że zaledwie sekundowe opóźnienie sygnałów pozwala szybko i skutecznie wykorzystywać łazik w badaniach miejsc gdzie jest nietypowo i człowiek musi decydować co i jak badać.

Tam nie sprawdza się rutynowy algorytm i rozkazy opóźnione o wiele minut jak z Ziemi. Trwa to ultramarnotrawnie długo.

Tim sterował z orbity łazikiem badającym zasymulowaną jaskinie na Marsie (a naprawdę na Ziemi)

 

http://www.bbc.com/news/science-environment-36161778

 

Co sądzicie o takiej wyprawie załogowej na Marsa - "operatorskiej"? I jak uważacie, czy wysyłać ekipę razem z łazikiem czy dopiero jak łazik szczęśliwie wyląduje?

 

Pozdrawiam

TIMMARS.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z okazji tak zwanej "noc muzeów" znajoma namówiła mnie wczoraj na wspólne odwiedzenie muzeum geologicznego (czy może minerałów) na ulicy Kuźniczej 22 (róg z Nożowniczą) we Wrocławiu.

Wejście przez sklep branży "kamykowej".

 

Był tam fajny jasny kamień o nazwie "kamień księżycowy" (niestety zapomniałem sfocić - najbardziej podobny do tego na górze co widzicie tuż pod "www_szkolnictwo_pl" ) i ogrom (sic!) innych przeciekawych eksponatów (cóż placówka choć gros gablot ma w piwnicy to jest duża i naukowa bo należy do Uniwersytetu).

 

W jednym z pomieszczeniem ku mojemu zdumieniu zobaczyłem kilka (chyba 7) gablot z meteorytami różnego rodzaju i .... wielkości! Przypuszczam, że warte majątek!

 

Pierwszy raz widziałem meteoryty :)

 

Większość z nich ma (moim zdaniem) nie gładkie ciało w przekroju tylko jakieś drobne inkluzje, ziarna, jak zwał tak zwał ;)

 

Nie wypadało mi stać za długo ale warto tam iść i napatrzeć się do woli, do nasycenia do trwałego zapamiętania!

 

 

Pozdrawiam

ggg 001.jpg

ggg 002.jpg

ggg 003.jpg

ggg 004.jpg

ggg 005.jpg

ggg 006.jpg

ggg 007.jpg

ggg 008.jpg

kk.jpg

AdulaireSuisse2.jpg

Rough-Moonstone-300x198.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Te dwa obiekty zrobiły dziś na mnie wrażenie :)

 

Na Mirandę trafiłem jak szukałem rozwiązania zagadki LibMar'a

o jakimś tam księżycu co w latach 2007, 2008 zasłaniał swoją planetę:

 

http://astropolis.pl/topic/47580-astrozagadki/page-104?do=findComment&comment=624002

 

Pozdrawiam

p.s.

A w Nataszy Henstridge to się kiedyś normalnie zakochałem po tym jak (w filmie) na samym początku kosmici przesłali jej DNA na Ziemię przez radioteleskop Arecibo :)

china.jpg

Miranda.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam problem z przetłumaczeniem tego newsa - help me! Sprawa może pilna - zważywszy na daty.

 

Po raz 1-szy od 1967 roku 20 czerwca nastąpi koincydencja najdłuższego dnia w roku i "truskawkowego" księżyca - gdy jest on oświetlany światłem słońca przechodzącym w sporej porcji przez dość wilgotną atmosferę Ziemi.

Być może jest to zarazem "Full Moon"? I co by to znaczyło?

 

Ten "truskawkowy" to ma jakiś fachowy odpowiednik u nas?

http://www.telegraph.co.uk/science/2016/06/19/strawberry-moon-coincides-with-summer-solstice-for-first-time-si/

Pozdrawiam

k1.jpg

k2.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po raz 1-szy od 1967 roku 20 czerwca nastąpi koincydencja najdłuższego dnia w roku i "truskawkowego" księżyca - gdy jest on oświetlany światłem słońca przechodzącym w sporej porcji przez dość wilgotną atmosferę Ziemi.

Być może jest to zarazem "Full Moon"? I co by to znaczyło?

 

Ten "truskawkowy" to ma jakiś fachowy odpowiednik u nas?

 

 

Full Moon to po prostu pełnia. A "strawberry Moon" nie ma u nas żadnego odpowiednika, bo to nie jest żadne "fachowe" określenie. To jest kwestia pewnej tradycji - jak piszą w linkowanym przez Ciebie artykule - czerwcowa pełnia miała oznaczać początek zbioru truskawek.

Tym razem czerwcowa pełnia wypada akurat w najdłuższy dzień w roku. Generalnie nie jest to więc nic specjalnego.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×