Skocz do zawartości
ekolog

Historie i historyjki związane z astronomią choć trochę

Rekomendowane odpowiedzi

Tym razem czerwcowa pełnia wypada akurat w najdłuższy dzień w roku. Generalnie nie jest to więc nic specjalnego.

Mi te wszystkie wariacje na temat różnych "księżyców" pachną tylko astrologią :) Co za różnica, kiedy jest pełnia. Czy akurat podczas perygeum, czy podczas zbioru truskawek :) Dla astronomii nie ma to żadnego znaczenia. I trochę mnie drażnią te "sensacje" w mediach odnośnie tego.

Edytowane przez MateuszW
  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nastąpi koincydencja najdłuższego dnia w roku i "truskawkowego" księżyca

 

o mały włos przeoczylibyśmy jeszcze rzadszą koincydencję!

dzisiaj po raz pierwszy w dziejach jest równocześnie czerwiec, dwudziesty dzień miesiąca i rok 2016!

taka kombinacja już nigdy się nie powtórzy!!!!!! :rofl:

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

o mały włos przeoczylibyśmy jeszcze rzadszą koincydencję!

dzisiaj po raz pierwszy w dziejach jest równocześnie czerwiec, dwudziesty dzień miesiąca i rok 2016!

taka kombinacja już nigdy się nie powtórzy!!!!!! :rofl:

 

 

Niemniej jest tu ciekawy trop, który być może przeoczyli moi przedmówcy (czy też "pomówcy").

Ile % światła docierającego do Księżyca w pełni w takich okolicznościach jak na obrazku przelatuje przez ziemską atmosferę, co może modyfikować skład tego światła, a tym samym nieco obserwowaną barwę księżyca. Może to dotykać też zjawiska refrakcji atmosferycznej?

 

Pozdrawiam

p.s.

Szuu, taka data oczywiście może się powtórzyć, gdy ludzkość z racji wielkiego wydarzenia (duży impakt, pojawienie się jakiegoś boskiego spider-mana) zresetuje kalendarz.

szuuu.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ile % światła docierającego do Księżyca w pełni w takich okolicznościach jak na obrazku przelatuje przez ziemską atmosferę, co może modyfikować skład tego światła, a tym samym nieco obserwowaną barwę księżyca

no bez jaj, jakie znaczenie może mieć jakieś nędzne światło przelatujące przez atmosferę gdy równocześnie wali słońce?

porównaj sobie jasność zdjęć zaćmienia księżyca z normalnym księżycem w pełni...

 

i nie zapominaj, że ziemia ma atmosferę zawsze a nie tylko w dniu zbierania truskawek :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Uuu, bracie :)

A w linkowanym materiale też taka idea się przewija - ciekawe czemu?

Co do całej tarczy to pewnie masz rację ale może jakiś pas (skrajny) na Księżycu w pewnych okolicznościach ulega takiemu zjawisku.

Przypomnę Ci, że atmosfera nie ma 8.4 kilometra wysokości ;)

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A w linkowanym materiale też taka idea się przewija - ciekawe czemu?

 

Jaka idea? Napisz konkretnie co masz na myśli.

 

Co do całej tarczy to pewnie masz rację ale może jakiś pas (skrajny) na Księżycu w pewnych okolicznościach ulega takiemu zjawisku.

Przypomnę Ci, że atmosfera nie ma 8.4 kilometra wysokości ;)

 

Przyjmij nawet, że atmosfera ma 100 km wysokości i spróbuj oszacować, jaki miałoby to wpływ na wygląda Księżyca...

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Jaka idea? Napisz konkretnie co masz na myśli.

 

 

Przyjmij nawet, że atmosfera ma 100 km wysokości i spróbuj oszacować, jaki miałoby to wpływ na wygląda Księżyca...

 

well (tamże)

 

“The Sun gets super high so this Moon must be super-low. This forces its light through thicker air, which also tends to be humid this time of year, and the combination typically makes it amber coloured. This is the true Honey Moon.”

 

Hmm, ...

no chyba że to chodziło o drogę powrotną światła ku ludzkim oczom. UFF.

 

Natomiast, pomijając już pełnię, która może bardzo oślepia oko ludzkie na niuanse, można jednak rozważać inne sytuacje gdy oświetlony jest tylko wąski kawałek Łysego i zarazem ten kawałek już w znaczącym stopniu dostaje kwanty, które leciały ze Słońca przez ziemską atmosferę. W odróżnieniu od innego dnia gdy ten sierp jest oświetlany inną drogą.

Byłby to "truskawkowy" sierp?

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
no chyba że to chodziło o drogę powrotną światła ku ludzkim oczom. UFF.

 

No chyba tak...

 

Natomiast, pomijając już pełnię, która może bardzo oślepia oko ludzkie na niuanse, można jednak rozważać inne sytuacje gdy oświetlony jest tylko wąski kawałek Łysego i zarazem ten kawałek już w znaczącym stopniu dostaje kwanty, które leciały ze Słońca przez ziemską atmosferę. W odróżnieniu od innego dnia gdy ten sierp jest oświetlany inną drogą.

Byłby to "truskawkowy" sierp?

 

To powiem jeszcze raz - spróbuj sobie to oszacować, zważywszy na to, że Księżyc kiedy jest sierpem, to znajduje się niemal między Ziemią a Słońcem... Żebyś niepotrzebnie nie tracił czasu, to od razu Ci powiem, że nic z tego nie wyjdzie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poza okolicami zaćmienia Księżyca tych fotonów nawet za bardzo nie będzie. Efekt widać przecież czasem tuż po zmroku, kiedy nieoświetlona część nowego Księżyca delikatnie daje się zauważyć - wtedy właśnie odbija tylko światło Ziemskie. Kontrast rzuca się w oczy.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

można jednak rozważać inne sytuacje gdy oświetlony jest tylko wąski kawałek Łysego i zarazem ten kawałek już w znaczącym stopniu dostaje kwanty, które leciały ze Słońca przez ziemską atmosferę. W odróżnieniu od innego dnia gdy ten sierp jest oświetlany inną drogą.

Byłby to "truskawkowy" sierp?

 

wtedy oczywiście światła które przeszło wcześniej przez atmosferę ziemską jest o wiele więcej, tak że aż możemy je obserwować w postaci światła popielatego, jednak wtedy jest ono niebieskawe a nie truskawkowe i widzimy je na ciemnej części księżyca a nie na jasnym sierpie.

zawsze idzie tą samą drogą bo w danej fazie układ geometryczny słońce-księżyc-obserwator jest taki sam.

 

na pewno już kiedyś widziałeś ksieżyc w postaci sierpa, prawda? ^_^

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

wtedy oczywiście światła które przeszło wcześniej przez atmosferę ziemską jest o wiele więcej, tak że aż możemy je obserwować w postaci światła popielatego, jednak wtedy jest ono niebieskawe a nie truskawkowe i widzimy je na ciemnej części księżyca a nie na jasnym sierpie.

zawsze idzie tą samą drogą bo w danej fazie układ geometryczny słońce-księżyc-obserwator jest taki sam.

 

na pewno już kiedyś widziałeś ksieżyc w postaci sierpa, prawda? ^_^

Ściśle mówiąc wtedy faktycznie przeszło przez atmosferę, a nawet zrobiło to dwa razy :) Ale zrobiło to prostopadle, więc mogłoby tej atmosfery nie być i wyszłoby na to samo. Liczy się w tym wypadku fakt odbicia od Ziemi, a nie przejście przez atmosferę. A żeby atmosfera dała nam czerwonawy kolorek, to światło musi przejść równolegle, co dzieje się w okolicy pełni, a jak słusznie zauważyliście wtedy ilość światła bezpośredniego od Słońca jest bez porównania większa.

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W związku z olbrzymimi problemami zauważenia Neptuna chowającego się (lub wyłaniającego) z(z)a tarczę Łysego

 

http://astropolis.pl/topic/53861-zakrycie-neptuna-przez-ksiezyc-26-vi-2016-roku/page-2?do=findComment&comment=628838

 

zastanawiam się czy amator mógłby wykonać skuteczny "koronograf Księżyca" (lub Słońca)?

 

Klasyczny koronograf to (moim zdaniem) coś podobnego do tarczy oddalone od teleskopu, imitujące balon unoszący się akurat tak by zasłonić tarczę słońca

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Koronograf

W przypadku Księżyca ja bym postulował "zostawienie" wąskiego łuczku/sierpa Łysego poza obszarem zasłoniętym przez postulowany/rozpatrywany koronograf.

Pozdrawiam

kor.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdumiałem się.
Po tym jak wszystko wydawało się już ładnie poukładane z klasyfikacją i pochodzeniem (!) galaktyk - co opisałem w wątku:

http://astropolis.pl/topic/47793-zderzenia-galaktyk/?do=findComment&comment=563714

Nagle dowiedziałem się, że istnieje ...

Galaktyka "Frankenstein"

Wszystko całkiem na opak.
Przez lata widziano tam średniego rozmiaru galaktykę eliptyczną (czyli starą, będącą produktem zderzenia dwóch spiralnych).

Teraz popatrzono tam w ultrafiolecie i dokładniej na innych falach i pierwszy opad szczęki - ogromna spiralna (7 x większa od naszej - Drogi Mlecznej).
Drugi opad to już masakra. Część centralna (czyli gwiazdy tam obecne) jest młodsza niż ramiona :o
To jakby drzewo rosło do środka, a nie na zewnątrz. Praktycznie, zawsze jest na odwrót w galaktykach.
Zgaduje się, że jakaś galaktyka soczewkowata popodkradała gwiazdy z okolicznych, albo, że w jakiś inny sposób kosmos poskładał tego Frankensteina.

Kosmos nie przestaje astronomów zaskakiwać - trudno bezpiecznie obstawić: czego nigdy nie zobaczymy na niebie :) choć ja miałbym pewne typy ;)

https://www.sciencedaily.com/releases/2016/07/160712092732.htm

Pozdrawiam

frankenstein.jpg

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolega Blondas poruszył kwestię astro w dowcipach

 

http://astropolis.pl/topic/33705-dowcipy/page-177?do=findComment&comment=631562

 

Czy Jowisz ma fazy?

Mój tamtejszy rysunek sprawę wyjaśnia (pamiętajmy, że Jowisz jest zaledwie 5 razy dalej od Słońca niż Ziemia) ale można dodać rozumowanie słowne:

Gdyby na Słońcu żyli obserwatorzy to by niewątpliwie byli w stanie zobaczyć każdy punkt na cielsku Jowisza oświetlony kwantami lecącymi ze słońca.

Natomiast Ziemia jest trochę w bok od słońca co oznacza, ze z ziemi można zerknąć trochę dalej (jakby za Jowisza widzianego ze Słońca).

Analogiczna sytuacja występuje gdy kierowca skutera jedzie prosto na słup, a obok jego skutera jedzie motocyklista, który patrzy na słup już pod innym kątem (i nawet ominie).

On widzi też nieoświetloną cześć słupa.

Pozdrawiam

p.s.

A poniżej pojawił się tam dowcip-obrazek ze szczotką dla dorosłych koni - niewskazaną dla delikatniejszych źrebaków

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zupełnie przez przypadek zorientowałem się, że ten człowiek aż tak wyprzedzał (astronomicznie) swoje czasy :o

 

W swoich poglądach nawiązywał do różnorodnych tradycji filozofii starożytnej (m.in. do Heraklita, Parmenidesa, Anaksagorasa, Lukrecjusza i Plotyna), a także do koncepcji myślicieli oraz uczonych średniowiecznych i renesansowych (zwłaszcza Rajmunda Lullusa i Mikołaja Kopernika, Mikołaja z Kuzy i B. Telesia) oraz łączył różnorodne kierunki filozoficzne, religijne i naukowe (między innymi astronomię z hermetyzmem, gnostycyzmem, kabałą i magią). Głosił, że Wszechświat jest nieskończony i jednorodny (z czego wynikał między innymi pogląd, że ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie). Miał to być twór żywy (ten pogląd zbliżał go do panteizmu).

Koncepcja budowy Wszechświata zaproponowana przez Giordana Bruna była rewolucyjna, wyprzedzając swoją epokę, kreśliła ona obraz uniwersum zaskakująco bliski współczesnym teoriom astrofizycznym. Postulowała, że w jednorodnie zbudowanym i podległym wszędzie takim samym prawom fizycznym Wszechświecie, znajduje się wielość słońc/gwiazd obieganych przez własne planety, zamieszkane (podobnie jak Ziemia) przez istoty rozumne.

Bruno zapoznał się z teoriami Mikołaja Kopernika i wierzył, że Ziemia krąży dookoła Słońca, wirując jednocześnie dookoła własnej osi. Poszedł jednak dalej niż Mikołaj Kopernik, zakładając, że gwiazdy widoczne na nieboskłonie stanowią inne, odległe słońca rozrzucone w przestrzeni nieskończonego Wszechświata. Słońca, dookoła których krążą ich własne planety, zamieszkane przez inne istoty rozumne.

W dniu 17 lutego 1600 r. na głównym rynku Rzymu - Campo de' Fiori został spalony na stosie, a jego prochy wrzucono do Tybru.
Pamięć o Giordanie Brunie została uwieczniona przez Czesława Miłosza w utworze Campo di Fiori

Pozdrawiam

p.s.

(film) Paether dał to w statusach ale to jest za dobrę i za mocne żeby tylko tam.

Bomba i strzał w serce - jak dla mnie!

 

 

i

 

 

oraz

 

bruno.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do momentu gdy przeczytałem ten news sądziłem, że rejestracje obłoków pyłu ocenianych jako ukrywające powstające gwiazdy udają się dlatego, że większa długość fali podczerwonej powoduje, że nie rozprasza się ona na względnie małym pyłku (w przeciwieństwie do fali światła widzialnego lub jeszcze krótszej).

Jest to poniekąd analogia do problemów z widocznością drobnych rzeczy w mikroskopach - krótsze fale - drobniejsze detale uchwytne.

 

Tutaj zobaczyłem ciekawą dla mnie konkluzję i się wzruszyłem astronomicznie.
Piszą, że pył potrafi "retransmitować" takie promieniowanie. To już chyba rozmywa obraz nowych gwiazd ale dobre i to jako pośredni dowód procesu gwiazdotwórczego.

Ciekawe czy lub jak inna jest fala reemitowana od przyjmowanej podczerwonej? ;)

 

Bywa jednak jeszcze gorzej i wtedy ratują nas radioteleskopy; tym bardziej, że można wiele z nich zsynchronizować i działają jak jeden (większy - o większej rozdzielczości zatem).

To, że w obecnym kosmosie zdarzają się nadal procesy gwiazdotwórcze to wielka szansa dla nas (i dla naszych inteligentnych braci w kosmosie) bo młodsze pomarańczowe i podobne karły to szansa na przesiadkę przed ostatecznym zmaleniem macierzystej gwiazdy.

Obawiam się, że rozpatrywani tutaj potencjalni kosmici w NGC 4945 nigdy nie zostaną przez nas wykryci, nawet gdyby robili coś z myślą o ujawnieniu się uczonym w naszym rejonie kosmosu.

Za daleko - rozpraszanie sygnału. Nie widzę wykonalnego sposobu.

Gigantyczna astroinżynieria (zasłanianie i odsłanianie jakiejś gwiazdy) gdyby była sensownie nie trudna do wykonania to już by się gdzieś indziej wykryła?! ;)

 

Niemniej dobrze, że i ONI (my w Messier 42 i wiele innych dość blisko) mają matecznik nowych gwiazd w swojej galaktyce.

Cieszmy się ich szczęściem :)

 

Pozdrawiam

alma_ok.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ku mojemu zdziwieniu podczas oglądaniu filmu (krytycznego) o bzdurach typu UFO nad Ziemią, różdżkarstwo, itp, dowiedziałem się coś o astronomii.

Znany (z tekstów w Świat Nauki) Michael Shermer komentuje tam (między innymi) jak nasza wiedza wpływa na to co postrzegamy podczas obserwacji obiektów astronomicznych. W szczególności jakie "pudło" strzelił Galileusz opisując pierścienie Saturna, a i jego następcy też (mimo, że mieli ciut lepsze sprzęty). Jednak przyznajmy, że mieli trudniej niż my ;)



Pozdrawiam

sherman.jpg

zz.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od dwojga najbliższych mi znajomych dowiedziałem się, że ich dzieci akurat wtedy były o sto (Rzym - hotel) oraz o 40 km (pod namiotem) i oboje obudziło się wtedy i odczuło te wstrząsy.

Cały hotel zabuczał a ludzie powybiegali z namiotów.

 

To tym bardziej zaciekawił mnie potem ten news.

 

To i nasze poniekąd (Polska należy do ESA ) osiągnięcie. Sentinel, posiadają radar.
Przeloty nad Włochami, w różnych momentach (przed i po) pozwoliły zobrazować zmiany wysokości terenu dotkniętego niedawnym trzęsieniem ziemi.

 

http://www.bbc.com/news/science-environment-37210085

 

Wygląda mi na to, że najgorsze jest zróżnicowanie zmiany na małym odcinku, a nie wielkość zmiany? Ktoś widzi to inaczej?

 

Kiedy doczekamy takich map z trzęsień "ziemi" na innych obiektach US (Układu Słonecznego - rozszyfruję dla nowych Forumowiczek i Forumowiczów)?

 

Czy dużo znamy dokonanych za naszych czasów trzęsień ziemi na obiektach US (pomijając Słońce bo tam wiadomo, że bywa pewne analogiczne zjawisko ale to inna bajka)?

 

Pozdrawiam
p.s.
Miało być w "po prostu linki" ale ciut za dużo jak na "jedno zdanie" to tu daję :)

sentinel.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×