Jump to content
adam_k27

Lornetka i teleskop - dwa spojrzenia na to samo niebo (wydzielone z tematu" Teleskop na początek i trochę dłużej")

Recommended Posts

A ja bym ci proponował rozważenie takiego zakupu:

 

http://deltaoptical.pl/blizej_nieba/teleskop-sky-watcher-synta-sk909az3,d815.html

 

Idealnie pasuje na twój budżet, planety i Księżyc tym pooglądasz, czyli zobaczysz coś o czym przy lornetce możesz zapomnieć. Sprzęt w miarę lekki można to bez większego wysiłku nosić, jedynie rura trochę długa, ale jak zechcesz to np w autobusie bez problemu przewieziesz gdzieś pod ciemne niebo. A planety i Księżyc poobserwujesz i z miasta bo to jasne obiekty i nie wymagają tak ciemnego nieba jak obiekty głębokiego nieba. Jak kupisz lornetkę to możesz się rozczarować, bo w zasadzie żadnych "cudów" nie zobaczysz. Różnica pomiędzy teleskopem a lornetką przy obserwacjach kosmosu, to jak różnica pomiędzy mikroskopem a lupą przy obserwacjach mikroświata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

odkad mam lidletke 10x50 to dochodze do przekonania ze nie mozna porownywac lornetki do teleskopu. lornetka 10x50 to lornetka przegladowa. pokazuje piekne obrazy w szerokim kadrze /pomijam bledy optyki/ ale nawet taki Skylux 70/700 jezeli chodzi o szczegoly na Ksiezycu, Sloncu/filtr/, planetach bije na glowe lornetke. moim zdanie warto miec i lornetke / troche lepsza od Lidletki/ i teleskop. ten SW 90mm pewnie jest ok. ale ten montaz moim zdaniem jest troche za cienki. pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak kupisz lornetkę to możesz się rozczarować, bo w zasadzie żadnych "cudów" nie zobaczysz. Różnica pomiędzy teleskopem a lornetką przy obserwacjach kosmosu, to jak różnica pomiędzy mikroskopem a lupą przy obserwacjach mikroświata.

 

Dobrze powiedziane z tymi "cudami" , tylko jakoś nie mogę sobie "cudów" wyobrazić spoglądając przez rekomendowany przez Ciebie achromat . Obiektywnie należy dodać , iż bonusy w tym zestawie (nasadka kątowa+okulary) z górnej póły raczej nie są , ba nie są nawet z tej słabo średniej , więc także i ten sprzęt może rozczarować .

Pomijając kwestie finansowe , (które stanowią fundamentalną przepaść pomiędzy mikroskopem , a lupą) to zadowolenie jest tym większe , im częściej spoglądamy przez nasz przyrząd , choćby miało to być szkiełko powiększające .

A jeśli mam powiedzieć MOJE zdanie , to w przypadku kiedy entuzjazm przygaśnie , to po lornetkę na pewno częściej sięgniemy . A wtedy rozczarowanie będzie o wiele mniejsze niż w stosunku do teleskopu .

 

Pozdrawiam

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponowanie lornetki jest chyba jednak nie na miejscu, nie oszukujmy się ale większość osób które chcą spróbować "swoich sił" w astronomii amatorskiej zrezygnuje z tego hobby bo wymaga ono trochę większych poświęceń niż wytarganie teleskopu na balkon. Większość początkujących, chciałaby zobaczyć jak najwięcej a co się stanie gdy kupi sobie lornetkę, czy taka osoba będzie mogła rozbić gromacy kuliste? czy zobaczy pierścienie Saturna? ......... Nie, nie, nie nic z rzeczy dla których ta osoba zainteresowała się astronomią. Jasne że widoków z Hubbla żaden teleskop jej nie da ale wydaje mi się że jednak jest pewne minimum poniżej którego warto schodzić gdy się wie czego się szuka i co się robi,

 

Takim współczesnym minimum według mnie to lustro 8" Czegoś innego meehoo nie mógłbym Ci zaproponować.

Edited by Tomek_P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porównanie do lupy jest do niczego. Lepiej będzie tak: chcesz kupić niezły motocykl (Nikon EX) a proponują Ci malucha.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze powiedziane z tymi "cudami" , tylko jakoś nie mogę sobie "cudów" wyobrazić spoglądając przez rekomendowany przez Ciebie achromat . Obiektywnie należy dodać , iż bonusy w tym zestawie (nasadka kątowa+okulary) z górnej póły raczej nie są , ba nie są nawet z tej słabo średniej , więc także i ten sprzęt może rozczarować .

 

Pisząc "cuda" miałem na myśli np kratery na Księżycu, pierścienie Saturna, pasy chmur na Jowiszu. Tak się bowiem składa że takie rzeczy to tylko w teleskopie. Zobaczenie tego nawet w marnej klasy sprzęcie (np refraktorek 70mm taki jak mój pierwszy teleskop) to dla wielu niesamowite przeżycie.

 

Zaraz pewnie ktoś powie że kratery na Księżycu przecież w lornetce widać. Owszem widać jak się dobrze wpatrzeć (lornetka o powiększeniu 10x) to nawet widać całkiem wyraźnie owe kratery w postaci porowatości powierzchni Księżyca. Tyle ze nawet w refraktorku za niecałe 300 zł widać duuuużo więcej.

 

Co do akcesoriów dołączanych - wiadomo że są z najniższej półki, nawet do droższych teleskopów producenci nie dołączają lepszych (do najdroższych nie dołączane są z reguły żadne) i to jest OK dopóki ta najniższa półka nie oznacza półki z zabawkami, ale jeszcze półkę z przyrządami optycznymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adam, nie przeczę, że kratery księżycowe widać dużo lepiej w teleskopie - jakiś czas temu patrzyłem przez mały refraktor 70/700 SW przez kitowy okular - dawał bodajże powiększenie 25x. Tak, całkiem ładnie było widać. Nie sposób zaprzeczyć, że na Księżycu czy planetach nawet niewielki refraktor pokaże dużo więcej (choć na Jowiszu raczej poza 4 najwyraźniejsze pasy nie wyjdzie). Inna sprawa, że taki refraktor nie spisze się lepiej na obiektach DS w porównaniu do lornetki 10x50.

 

Natomiast nie mogę przejść obojętnie obok poniższej bzdury:

Zaraz pewnie ktoś powie że kratery na Księżycu przecież w lornetce widać. Owszem widać jak się dobrze wpatrzeć (lornetka o powiększeniu 10x) to nawet widać całkiem wyraźnie owe kratery w postaci porowatości powierzchni Księżyca.

 

Lornetka powiększająca 10x (zresztą, 7x też) pokaże setki kraterów i przynajmniej w kilkudziesięciu z nich pokaże również górkę centralną. Ponadto pokaże wiele innych formacji - łańcuchy górskie, większe doliny, uskoki, rille. Jeżeli dla Ciebie to jest porowatość, to najwyraźniej nie zadałeś sobie trudu, żeby podeprzeć czymkolwiek lornetę lub żeby chociaż postarać się ustabilizować obraz trzymając dwururkę w rękach.

 

Ponadto lornetka pokazuje Księżyc nie jako płaską tarcze, a kulę. Ten efekt naprawdę robi fajne wrażenie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natomiast nie mogę przejść obojętnie obok poniższej bzdury:

 

 

Lornetka powiększająca 10x (zresztą, 7x też) pokaże setki kraterów i przynajmniej w kilkudziesięciu z nich pokaże również górkę centralną. Ponadto pokaże wiele innych formacji - łańcuchy górskie, większe doliny, uskoki, rille. Jeżeli dla Ciebie to jest porowatość, to najwyraźniej nie zadałeś sobie trudu, żeby podeprzeć czymkolwiek lornetę lub żeby chociaż postarać się ustabilizować obraz trzymając dwururkę w rękach.

 

Ponadto lornetka pokazuje Księżyc nie jako płaską tarcze, a kulę. Ten efekt naprawdę robi fajne wrażenie.

 

To fakt - nie potrafię ustabilizować lornetki, nawet jak o coś oprę łokcie to i tak obraz nie jest do końca stabilny. Być może rozleniwił mnie teleskop, gdzie obraz mam w pełni stabilny, bo teleskop jest na statywie. Jak jest dobry seeing to mogę powiększyć 200x, 240x, 300x a nawet 375x i wówczas studiuję sobie poszczególne elementy tarczy przemieszczając się po jego powierzchni za pomocą mikroruchów. Mogę dokładnie oglądnąć kształt Księzycowych gór, a także kształt wzniesień centralnych we wnętrzu kraterów, gdzie w lornetce musiałbym się wysilać żeby w ogóle zarejestrować ich obecność. To jest coś co z widokami z lornetki trudno nawet porównywać.

 

Co do kulistości w lornetce - jest to fajne, ale szczegóły powierzchni robią daleko większe wrażenie.

Edited by adam_k27

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z praktyki!

Realnie to jest tak. Lunetka 70mm. Księżyc fajnie.

Wyjazd za miasto z astro-amatorami.

Ktoś litościwy ustawia Ci Jowisza w Twoim teleskopie.

Łeeee taki mały, niewyraźny :(

Ktoś inny litościwy ustawia ci sztandarowy DS: Messier 13.

Hmmm taka mgiełka z kilkoma gwiazdkami dookoła.

Patrzysz w teleskop kolegi akurat moderatora Wimmera (Teleskop SC5, nieco optycznie gorszy niż Synta 8 ale ma też swoje zalety) na tę M13. Ooooo!

Ktoś litościwy podaje Ci lornetkę 10x. I pokazuje "Wiszak". Fajny.

Traz pokazuje Ci w lornetce M44 albo M23 albo M45 czyli Plejady (Ooo!).

A najlepsze na koniec. Kładziesz się na plecach i zaczynasz jeździć lornetką na chybił traił. Też fajne.

To jest decyzja strategiczna. Czy zaczynać od słabego teleskopu czy od dobrej lornetki.

 

Jak to ostatni wydatek w Twoim życiu na astro to decyzja jest trudna ;)

 

Pozdrawiam

p.s.

Tomek_P dał post nieco jednostronny to dlatego piszę ...

Edited by ekolog
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jest dobry seeing to mogę powiększyć 200x, 240x, 300x a nawet 375x

 

Pytanie - czy takie powiększenia są sensowne do refraktora 90/900. 180x pewnie daje radę, ale czy więcej również da dobry obraz? Wydaje mi się, że to może być granica sensownego powiększenia dla tego sprzętu. Natomiast rozważania, czy refraktor za 300zł (o którym wspomniałeś) da radę przy takich powiększeniach możemy sobie darować.

 

a także kształt wzniesień centralnych we wnętrzu kraterów, gdzie w lornetce musiałbym się wysilać żeby w ogóle zarejestrować ich obecność.

Ty naprawdę nie obserwujesz przez lornetki. Jedyny wysiłek, to otworzyć oczy i patrzeć. Wczoraj bez problemu zauważyłem wzniesienie centralne w Teofilu obserwując 7x50 z ręki.

 

Adam, nie zamierzam licytować, przez co widać więcej i co jak daje radę. Duże powiększenia na Księżycu pokażą więcej detalu niż małe - to oczywiste. Natomiast nie rozumiem, po co próbujesz opisać widok przez sprzęt, któremu nie poświęcasz żadnej większej uwagi, przez co nie znasz jego możliwości. Tak jak doceniam twoje opisy widoków przez twój refraktor - bo wiem, że wyciskasz z niego dużo - tak uważam twoje opisywanie lornetek za zupełnie pozbawione sensu.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale taki używany dobson 8" gdzie można zmieścić się budżecie, naprawdę pokaże dużo więcej w sensie powiększeń.

Obserwacje lornetką są zupełnie czymś innym - moim zdaniem.

Lornetka jest bardziej przenośna mniej wrażliwa na seeing i ma duże pole, jest jakiś urok w szerokich polach, asteryzmach.

A takiego sky luxa na pewno bym nie kupił, bo po co ... jak można syntę.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale taki używany dobson 8" gdzie można zmieścić się budżecie, naprawdę pokaże dużo więcej w sensie powiększeń....

Tylko, że trzeba jeszcze - drobiazg - umieć to znaleźć w wąskim, odwróconym polu. Trzeba dotrzeć z teleskopem na miejscówkę, wychłodzić go a nieraz i skolimować po taszczeniu. No a jeśli cała zabawa nam się nie spodoba, trzeba go sprzedać (ze stratą) lub trzymać (niepotrzebny). A z lorneteczką i na gwiazdy, i na ptaszki, nie mówiąc o widokach takich czy innych. :astronom:

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie - czy takie powiększenia są sensowne do refraktora 90/900. 180x pewnie daje radę, ale czy więcej również da dobry obraz? Wydaje mi się, że to może być granica sensownego powiększenia dla tego sprzętu. Natomiast rozważania, czy refraktor za 300zł (o którym wspomniałeś) da radę przy takich powiększeniach możemy sobie darować.

 

 

Ty naprawdę nie obserwujesz przez lornetki. Jedyny wysiłek, to otworzyć oczy i patrzeć. Wczoraj bez problemu zauważyłem wzniesienie centralne w Teofilu obserwując 7x50 z ręki.

 

Adam, nie zamierzam licytować, przez co widać więcej i co jak daje radę. Duże powiększenia na Księżycu pokażą więcej detalu niż małe - to oczywiste. Natomiast nie rozumiem, po co próbujesz opisać widok przez sprzęt, któremu nie poświęcasz żadnej większej uwagi, przez co nie znasz jego możliwości. Tak jak doceniam twoje opisy widoków przez twój refraktor - bo wiem, że wyciskasz z niego dużo - tak uważam twoje opisywanie lornetek za zupełnie pozbawione sensu.

 

No zapomniałem dodać że to o czym pisałem to już w moim obecnym sprzęcie a nie bynajmniej w teleskopie za 300 zł czy nawet w refraktorze 90mm. A Księżyc jest akurat takim obiektem że szczególnie bliżej pełni gdy jest jaśniejszy i seeing pozwala można z powodzeniem stosować powiększenia powyżej teoretycznego 2D.

 

Co do lornetek - no dobra nie znam się, jakoś mnie nie kręcą, choć przyznaję uczciwie że duża lornetka na statywie, pod ciemnym niebem potrafi na pewnych obiektach zaskoczyć. Ale obserwacje z ręki to nie dla mnie. Podejrzewam że gdybym zaczynał przygodę z astro od lornetki, to pewnie by mnie tu nie było. Jak obserwuję czasem z dziećmi czy ze znajomymi, którzy wcześniej nigdy nie obserwowali to też widzę jak reagują na widoki w lornetce i w teleskopie.

 

Jak dam im najpierw lornetkę to popatrzą z 10 sekund na Księżyc i oddadzą lornetkę ze słowami "no fajne". A jak popatrzą w okular teleskopu to reakcja jest z reguły "JAAAA! Ale widać kratery... i jak dokładnie..." i musi minąć conajmniej minuta zanim delikwenta uda się oderwać od okularu żeby inni mogli tez zobaczyć.

Edited by adam_k27
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak obserwuję czasem z dziećmi czy ze znajomymi, którzy wcześniej nigdy nie obserwowali to też widzę jak reagują na widoki w lornetce i w teleskopie.

Też się spotkałem z taką reakcją. Ale spotkałem się też z odwrotną. Bardzo dużo zależy od pokazującego i tego jak wprowadzi laików w obserwacje, a także od osobistych preferencji oglądających.

Na tym też polega cała trudność doradzania, bo dróg do znalezienia swojego sprzętu jest wiele.

 

Jak dam im najpierw lornetkę to popatrzą z 10 sekund na Księżyc i oddadzą lornetkę ze słowami "no fajne". A jak popatrzą w okular teleskopu to reakcja jest z reguły "JAAAA! Ale widać kratery... i jak dokładnie..." i musi minąć conajmniej minuta zanim delikwenta uda się oderwać od okularu żeby inni mogli tez zobaczyć.

Można też wyobrazić sobie odwrotną sytuację - pokaż ludziom Drogę Mleczną w teleskopie, a potem w lornetce. Reakcje mogą być analogiczne, ale wskazujące inny werdykt niż w przypadku Księżyca.

 

Podejrzewam że gdybym zaczynał przygodę z astro od lornetki, to pewnie by mnie tu nie było.

A ja podejrzewam, że gdybym wcześniej uwierzył w lornetkę, to byłbym tu znacznie wcześniej :)

Edited by panasmaras

Share this post


Link to post
Share on other sites

...A ja podejrzewam, że gdybym wcześniej uwierzył w lornetkę, to byłbym tu znacznie wcześniej :)

Gdybym kiedyś tam nie uwierzył w lornetkę, z całą pewnością by mnie tu nie było :D :D :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja podejrzewam, że gdybym wcześniej uwierzył w lornetkę, to byłbym tu znacznie wcześniej :)

 

 

W większości wypadków początkujący astroamator wierzy jedynie w obrazy z Hubbla i ma zerowe doświadczenie. Nie wyłoży na superaśną lornetkę kilku tysięcy, kupi co najwyżej skymastera 15x70 który efektywnie ma 63mm średnicy o statywie, żurawiu nie pomyśli. Przez większość czasu skazany będzie na latający obraz, kilka plamek i trochę więcej gwiazd niż gołym okiem i to wszystko przy stałym powiększeniu. Gdy zechce zapolować na jakieś "mgiełki" chociażby wspomnianą przez ekologa m13 będzie musiał zlokalizować Herkulesa i pewnie rzuci mu się jakaś plamka z nieco jaśniejszym jądrem.

 

Synta 8" to kilka powiększeń 3 krotnie większa zdolność rozdzielca i 5 krotnie więcej światła. Na co dzień ma wszystko od księzyca, przez słońce na planetach kończąc których na prawdę ciężko nie znaleźć na niebie. Gdy zechce zapolować na m13 także będzie musiał zlokalizować herkulesa czyli rozpoznać jego kształt poznać dokładną lokalizację i w końcu trafi na piękną gromadę kulistą. W jedym i drugim przypadku nauczy się nieba z teleskopem pozna je dokładniej bo sięgnie głębiej.

 

 

Lornetka jest czymś całkowicie innym i nigdy nie zastąpi teleskopu, nie jest czymś gorszym tylko po prostu innym.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaka 70/15 z ręki ... co to za myk w dyskusji :)

10x50 Nikon please (lub "Lidletka" ostatecznie).

 

Mądrzy ludzie, których obserwuję na miejscówkach i poznałem jak sprzedawałem Teleskop, mają prawie zawsze i lornetkę i teleskop.

Można uczyć się nieba (bo i tak trzeba) albo zaczynając od lornetki (tu star-hopping z atlasem też istnieje!) albo od grubej, ciężkiej rury. Nie prosta to sprawa od czago zacząć wydatki. Z lornetką nieba nauczysz się z deczko łatwiej.

Nie masz monopolu na prawdę :P

 

Pozdrawiam

p.s.

Synta 8" to kilka powiększeń 3 krotnie większa zdolność rozdzielca i 5 krotnie więcej światła

 

5 krotnie powiadasz :whistling:

No dobra ale sam sobie strzelasz w stopę jak tak liczysz bo przyznajesz, że co dwoje oczu to nie jedno (sumujesz).

Edited by ekolog
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie żaden myk zaproponuj więc od razu lornetkę i żuraw np ten:

 

http://astromarket.p...ny-geoptik.html

lub po taniości:

http://astrokrak.pl/...-statywem-.html

 

Też mam lornetkę i dlatego wiem że to sprzęt który służy do czegoś innego niż teleskop a jako że wiele lat temu moje doświadczenia rozwijały się równolegle przez lornetkę (10x50) i nieco większy refraktorek ( 90mm ) wiem że nie poleciłbym nikomu jej na początek tym bardziej że dzisiaj można mieć docelowy sprzęt za bardzo niewielkie pieniądze.

Uczysz się inaczej, czy łatwiej, wątpie, grunt to podejście do nauki. Tak na prawdę jeśli gołym okiem opanujesz położenie gwiazdozbiorów to masz za sobą większość pracy, reszta to lokalizacja i rozpoznawanie konkretnych obiektów.

No cóż jeśli mowa o lidletce to właściwie można polecić używaną 8" i lidletkę ( zamiast kolejnego okularu, filtra ..... ) i po problemie.

 

 

p.s. prawda jest jedna więc można mieć i monopol na prawdę :P

 

 

EDIT: Nigdzie nie strzelam efektywna średnica to 63mm tutaj na forum zdaje się że Łysy pisał że lornetka właśnie dzięki dwuoczności odpowiada sprzętowi większemu 1,4 razy od niej a to daje ~5 razy większą powierzchnię. Chodziło mi jedynie o to że to jest wyraźnie więcej.

Edited by Tomek_P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. To jest mącenie.

Zakładamy, że ludzie nie są nieograniczenie bogaci. Normalny młody człowiek musi kupić optymalnie i niezbyt drogo.

Czyli lornetka optymalna + optymalny teleskop. I niestety od razu kasy na oba nie "dostanie".

Sabazios jest na forum od dawna. Zaczął od Nikona 10x50 i nie znika nam z pola widzenia.

Prawdopodobnie decyzja od czego zacząć zakupy wymagałaby precyzyjnego zbadania wszystkich okoliczności obserwacji i cech osoby i dopiero wtedy byłaby to prawda. Prawda jest zawsze jedna, masz ją w mojej stopce, zaczynamy od czerwonego światła ;)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam tu jedną uwagę, to prawda panasmaras że kratery widać lornetką 10x50 i musze przyznać te największe są bardzo piękne, mają swój urok dzięki dwuocznemu patrzeniu całkowicie co innego niż w teleskopie a wszystko albo z ręki albo ustabilizowany żurawiem. Jednak już wystarcza powiększenie 80x czy 120x by zobaczyć naprawdę sporo. Tu mam opis gdzie opisy były raczej z grubsza bo widać było jeszcze więcej:

 

Witam,

ja też wziąłem Księżyc pod lupe (tzn. teleskop ) - znużony 6 m-c przerwą w DS-ach.

Data: 30.04.2012

Godz.: 21.40-23.20

Temp.: ok. 14*C (dość ciepło)

Seeing: 6/10 momentami 8/10

Sprzęt: Synta 6, SWAN 15mm, Kellener 10mm obydwa z zielonym filtrem.

Odrazu skupiłem się na konkretnych obiektach rzucających sie w oko. Oczywiscie wszystko blisko lini terminatora.Czas: 9 dni po nowiu.

Krater Kopernik:

warto na niego spojrzeć. Krawędzie:

wyglądu wału (usypany z np. piasku). Zach. cześć dość ostra, połn. cześciowo zniszczony grzbiet, wsch. mniej ostry bardziej rozłozysty kończący sie na wsch. przepaścia rzucając cień.

Do okoła rozrzucony promieniście materiał sklany z wyjatkiem zach. częsci K.

W środku znajduja sie dwa wzniesieni, wsch. rzuca cień.

Krater Reinhold:

wygląd: spłaszczone koło, spłaszczenie zach.-wsch.

Po cieniu w środku sugeruje ze jest to głeboki krater ale może sie myle.

Wsch. brezeh oświetlony dość łagodny i rzuca cień na powierzchnie poza kraterem wygladu hełmu. Połud. zbocze opata zmieniając sie w stożek.

Krater Reinhold B:

jest znajcznie mniejszy od kolegi i płytszy bo rzuca cien do połowy śrdka K. Wsch. Brzeg rzuca malutki cień.

Montes Teneriffe:

rozmiar oceniłem na 170-180km i szer. na max. 70km. We wsch. czesci znajduje sie szczyt dający cień.

Montes Recti:

Ładne ścisle do siebie przylegające grzbiety. W zach. cześci wudac cien który zasłania kwałek pobliskich grzbietów. Wsch. cześć rzuca cień który podpowiada nam ze cześć połn. ma nisk zaokraglony krztałt a południowy spiczasty.

Montes Carpatus:

uwagę przykuwają dwa grzbiety położone względem siebie równolegle, skierowane połn-połud. Wymiary oceniam na ok. 50km. Zach. grzbiet ma 3 ostre szczyty, miedzy połn. a środkowym jest duża przełacz. Wnioski z cienia.

 

Pozatym rozponałem:

Kratery: Platon, Fontenelle, Piazzi Smyth, Kirch, Cassini, Theaitetos, Aristillos, Autdyleus, Archimedes, Timocharis, Eratostenes, Kopernik, Gay-Lussac, Fauth, Reinhold i B, Arystoteles, Egede, Mitchell, Eudoksos, Aleksander, Kalippos, Burg, Mason, Plana, Baily, Aratus, Conon, Birt i mały krater w jego wale, Hygin, Ptolemeusz, Alfons, Arzachel

Góry: Recti, Teneriffe, Alpes, Caucasus, Carpatus, Apeminus.Morza: Zimna, Deszczów, Jasności, Oparów, Chmur, Spokoju, Przesileń, Żyzności, Naktaru.

Jeziora: Smierci, SnówInne: Pioton, Lacus Mortis, Valis Alpes, Rupes Recta."Tak jak w tym temacie kierunki tak jak w Newtonie (chyba opis zbyt szczegółowy )

 

 

 

 

Tu też podaje link do moich obserwacji 10x50 pod niebem 5,5-6,5mag czyli dość dobrym (do sesji 23.03.11), to były moje początki więc szału nie było:

 

 

http://astromaniak.p...lit= obserwacje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że pora wydzielić osobny wątek. Arbitralnie i jednoosobowo nazywam go "Lornetka i teleskop - dwa spojrzenia na to samo niebo".

Miłej dyskusji! :Beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

...p.s. prawda jest jedna więc można mieć i monopol na prawdę :P...

Tomku,

gorzka prawda jest taka, że nie ma jednej prawdy.

Ci, co twierdzili, że mają na nią monopol, doprowadzali ludzkość do najgłębszych upadków.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaznaczyć trzeba, że "lornetka" a "lornetka" to mogą być dwie całkiem różne rzeczy. Czym innym jest drogi sprzęt typu apertura 10 cm, wymienne okulary, 90-stopniowe kątówki, specjalny statyw itd., a czym innym coś "zwykłego" za kilkaset złotych (trzymane w rękach). O tym pierwszym się nie wypowiem bo choć to zapewne ekstra sprawa, ale to chyba nie o to w tym wątku chodzi. Powiem o tym drugim. W astronomii kretyństwo! Czy to trzeba powtarzać o sprawach oczywistych (poruszanych przez kolegów) takich jak pow. 10 x a pow. dostępne choćby w skromnym teleskopiku ?! Ktoś, kto usiłuje tu wmawiać, że przy pow. 10 x zobaczy wszystko świetnie i w zasadzie to prawie tak dobrze jak w pow. teleskopowych to .... zmilczę, bo szkoda gadać. I to by było po pierwsze. A po drugie: wielbicielom DS-ów wypada przypomnieć, że taka "zwykła" lornetka to ile ma apertury? 5 - 6 cm co nie? SW 90/900 ma 9 cm, Newton 130/900 13 cm itd. Chyba, że ktoś uważa, że aperturą 6 cm zobaczy więcej obiektów typu mgławicowego niż np. 9 cm. Dobierze sobie b. długoogniskowy okular,

wyjdzie jakieś 25 - 30 x pow. i wszelkimi lornetkami z 5 - 6 cm aperturą może se .... No i po trzecie to ten idiotyczny brak montażu/statywu. Załóżmy, że czas jakiego potrzeba do wystąpienia bólów szyi jest indywidualny. Ale jedna zakała zostanie zawsze i nic tu nie ma do rzeczy najlepsza nawet optyka. Obraz zawsze drga i skacze! Zawsze. I nawet najnędzniejszy statyw z teleskopem zdeklasuje tu lornetkę - bo ta jest bez żadnego statywu. I żeby nie było niejasności - ja też mam lornetkę (z tych tańszych). Kapitalna sprawa do krajobrazów w dzień. Do astronomi - wartość bliska zeru. Pozdrowienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Altanko,

jak dotychczas, w tym temacie wszyscy wypowiadali się kulturalnie. To o nich dobrze świadczy, niezależnie od tego, czy znają się na temacie, czy nie.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obraz zawsze drga i skacze! Zawsze.

 

Miałem już pisać coś o powiększeniach, źrenicach i polach widzenia, ale jak to przeczytałem to napiszę tylko, że czasem warto się odstresować, o ile nie jest za późno, bo z takimi nerwami choroba Parkinsona już we wczesnym wieku uniemożliwia obserwacje z ręki. Pisz za siebie, ja z ręki zobaczyłem mnóstwo obiektów dobrze się im przyglądając mając stabilny obraz i twierdzę, że można. Może to wiek, może jakaś choroba, może brak chęci do skupienia się, nie ważne, nie wmawiaj ludziom że się nie da.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
    • Własny guider? Ależ to bardzo proste !
      "Guider? Ależ to bardzo proste". Co to jest guider to raczej większość z nas wie. Jak dobrać jego parametry do posiadanego setupu - uuuuu... tu już gorzej. Nie wdając się w rozważania naukowe chcę Wam dziś zaproponować prosty i świetnie działający guider dla setupów głównych o skali obrazu 1.5 arcsec/piksel i mniejszej, czyli od 1.5 do nieskończoności ( wiadomość dla Taysona).
        • Love
        • Like
      • 13 replies
    • Montaż "Wirus 2020"
      A właściwie montażyk. Ponieważ mam od niedawna drukarkę 3D zająłem się analizą projektu podlinkowanego przez Gayosa w temacie o wydrukach 3D.
        • Love
        • Like
      • 113 replies
    • Astropolis w czasie pandemii - informacje o reklamie
      Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować dla nich (dla nas?).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • MGAB-V249 - nowy rodzaj gwiazd zmiennych!
      Gwiazdy zmienne można poszukiwać na dwa sposoby. Obserwujemy losowy fragment nieba w poszukiwaniu obiektów zmieniających swój blask lub korzystamy z archiwalnych danych pomiarowych wykonanych przez różne obserwatoria astronomiczne (np. ASAS-SN, ZTF).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.