Skocz do zawartości
ekolog

Ciekawostki ze świata nauki i techniki (doniesienia,komentarze,wnioski)

Rekomendowane odpowiedzi

Sensacja - przynajmniej od strony nazwy. Nazwa okazała się do bani.
Okazało się, że węże dusiciele wcale nie zabijają swoich ofiar przez uduszenie.
To by za długo trwało. Ściskają swoje ofiary tak, żeby zaburzenia ciśnienia krwi spowodowały śmiertelny atak serca.
Musimy sobie teraz całkowicie zmienić naszą wizję świata przyrody w tym zakresie.
Powolne, wielominutowe duszenie się ofiar (czasem nawet ludzi) okazało się ...

SF :)

Pozdrawiam

dusiniedusi.jpg

Indie.jpg

typy_gwiazd.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prezydent Obama ogłosił ambitny plan budowy najszybszego komputera na świecie, maszyny o prędkości daleko poza zasięgiem najnowszych stosowanych technologii
celem wykorzystania jej do odkryć przede wszystkim w zakresie prognozowania zmian klimatu, medycyny, biologii i astronomii! :)

 

Dane uzyskane przez obserwacje kosmosu są obrazami zjawisk astronomicznych. Aby zrozumieć te dane, musimy konstruować teorie oparte na fizyce i gdby to było możliwe, prowadzić eksperymenty na podstawie tych teorii. Jednak zjawisk astronomicznych praktycznie nie da się odtworzyć w laboratorium. Z drugiej strony, astronomia teoretyczna stara się zrozumieć zjawiska astronomiczne przez rozwiązywanie równań. W pewnych przypadkach nie jest łatwe rozwiązanie takich równań. Silne komputery mogą pomóc astronomom. Astronomiczne symulacje dotyczą określonych obiektów, ich budowy, zmian, a nawet całego Wszechświata.

 

Przypomnę, że wnętrza gwiazd, a zwłaszcza wnętrza wybuchającej supernowej zbyt dobrze nie widzimy i od lat symuluje się je i akceptuje sporo wniosków z takich symulacji.
Tak samo powstawanie nowych gwiazd i planet bywa symulowane. Właśnie symulacje komputerowe jakiś czas temu pokazały, że zapadająca się materia często "woli" stworzyć układ podwójny (dwóch gwiazd).

Symuluje się też zderzenia galaktyk - z tym lepszym skutkiem im lepszy algorytm i lepszy komputer.

Te "tańsze" czasem widowiskowo wyglądają ale dają wyniki nie realne i nie obserwowane w kosmosie :)
To ostatnie (o lipnych symulacjach zderzenia galaktyk) to akurat wiem od znajomego czynnego astronoma jak i to, że ewolucja galaktyk przebiega zazwyczaj
poprzez powstawanie nieciekawej, jajowatej galaktyki eliptycznej po zderzeniu się dwóch galaktyk spiralnych, a nie odwrotnie.

Więcej

 

http://www.nytimes.com/2015/07/31/technology/us-sets-goal-for-faster-supercomputers-much-much-faster.html?rref=collection%2Fsectioncollection%2Fscience&action=click&contentCollection=science&region=stream&module=stream_unit&contentPlacement=3&pgtype=sectionfront

 

http://www.cfca.nao.ac.jp/en/pr/20141113

 

http://astronomy.swin.edu.au/supercomputing/

 

Pozdrawiam

aterui_chi_w_s.jpg

goko.jpg

goko2.jpg

IMG_08191.jpg

sn.jpg

ug_s.jpg

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauka i zaawansowana technika (w tym IT) coraz bardziej wkracza do sportu. Krzemowa Dolina w kolarstwie.

Pozdrawiam

nwds.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewne rzeczy, odnośnie przemieszczanie się człowieka po wodzie, są na pewno niemożliwe (prawa mechaniki kwantowej działają nieubłaganie od co najmniej 14.7 mld lat,
a jeśli uwzględnimy poważnie rozważane przez sporą część fizyków teorie cyklicznego wszechświata albo wielkiego odbicia to prawa fizyki działają od zawsze czyli od nieskończonej przeszłości),
ale akurat takie (intuicyjnie niewiarygodne trochę) przemieszczanie się jak w doniesieniu z poważnego portalu (BBC) okazało się możliwe.

 

Motocykl wodoodporny, jeżdżący po wodzie i to niekoniecznie po słonej wodzie (co jest gęstsza od słodkiej, aczkolwiek daleko jej do fenomenalnej w tym względzie cieczy - rtęci).
Na filmie widać też ambitne jazdy, z niegwałtownym skręcaniem, wąskimi ciekami wodnymi na lądzie (sic!).
Koło przedniego koła są zamocowane malutkie narty.

 

http://www.bbc.com/news/world-asia-33767813

 

Pozdrawiam

m1.jpg

m2.jpg

m3.jpg

m4.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauka (Geografia) operuje ostatnio coraz częściej i nie bez racji pojęciem "migracje klimatyczne".
W materiale co prawda napisano o innym powodzie tej konkretnej migracji aż 700 osób naraz ale konflikty zbrojne są częstsze tam gdzie globalne ocieplenie utrudnia życie i wymusza większą rywalizację o dobra wymagające wody. Wiem to z artykułów na ten temat w Świat Nauki, jak też wiem z nich, że globalne ocieplenie w naszym rejonie planety najsilniej utrudni życie w krajach w szerokim otoczeniu Morza Śródziemnego - stąd spodziewać się należy wielkich migracje z Afryki do Europy oraz z takich krajów jak Turcja, Hiszpania czy Bułgaria do krajów bardziej na północ.

Przy okazji dość zaskakująca informacja techniczna - co może przewrócić na morzu pojazd wodny tak wielki, że płynie na nim aż 700 osób.

Świat zastosowań nauki i techniki przyspiesza. Pewne urządzenia, o których wielu z nas pomyślałoby, że są z filmu SF już istnieje lub pojawi się na pewno - dosłownie za rok lub dwa!

Fakty oficjalne są takie, że łazik Curiosity został wysłany miedzy innymi celem znalezienia skamieniałości marsjańskich organizmów ale ich nie znalazł.

Niemniej na zdjęciach ludzie dopatrują się ich intensywnie i czasem prawie skutecznie.

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3186416/What-images-dark-lady-crab-like-alien-facehugger-spotted-Mars-latest-bizarre-claims.html

Pozdrawiam

11.jpg

22.jpg

angular_momentum.jpg

cu.jpg

niem.jpg

imig.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ostatnie powinno być w "kosmici - czy istnieją i jacy mogą być" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nauki w dziedzinie techniki to, między innymi:
akustyka, architektura i urbanistyka, atomistyka(chyba w Polsce ten kierunek na uczelniach już się pojawił?), automatyka i robotyka, biocybernetyka i inżynieria biomedyczna,

budownictwo."

Ten sfotografowany dwa razy hotelik do obserwacji gwiazd to nie wiem czy jest idealny jeśli chodzi o jakość optyki (gwiazd) ale jednak daje opcję unikania owadów, żmij, niedźwiedzi, nietoperzy wampirów (które zarażają ludzi śpiących w Ameryce Południowej wścieklizną, a same nie chorują) czy innych nieprzyjemnych rzeczy podczas oglądania nieba w nocy - nieosiągalną w powszechnie dostępnych dziś domach, domkach czy namiotach.

Polscy lekarze nie mają raczej styczności z aktualnie lub niedawno czynnymi (np na ISS) astronautami ale znany polski portal medyczny interesuje się światowymi problemami medycznymi także w zakresie astronautyki. To znakomicie. Tym bardziej, że weszliśmy do ESA!

Łatwo zrobić coś dużego. Trudniej zminiaturyzować. Swego czasu szczytem myśli technicznej i wykonania w budowie aut był słynny angielski Mini (wygrywał prawie wszystkie rajdy na normlnych trasach, w których konkurował z dużymi autami - co tak denerwowało przeciwników, że w końcu zabroniono startów tym modelem pod jakimś zarzutem-pretekstem).
Polacy zaś produkowali podobnie mocno zminiaturyzowane auto, które, jak widać, dało radę Afryce (sic!).
Uchylę rąbka technicznej tajemnicy (z autopsji), że warto było mieć zawsze ze sobą pewne zapasowe części albo życzliwych ludzi po drodze.

 

Jest co najmniej kilku poważnych fizyków/teorii, z których wynika, że nasz wszechświat może być tylko małą bańką w nieograniczonym multiwszechświecie :o

Pozdrawiam

fiedlerowie.jpg

h1.jpg

h2.jpg

H3.jpg

koswzr.jpg

statystyki.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z okazji upałów polatajmy naukowo-technicznie nad wodą.


W latach 20 ubiegłego wieku piloci zaobserwowali, że w momencie gdy samolot znajduje się kilka metrów nad pasem startowym, wyraźnie rośnie siła nośna wytwarzana pod skrzydłami.

"Efekt ekranu" w końcu skutecznie wykorzytstali Rosjanie. Stworzyli coś przerażająco ogromnego, szybkiego i mogącego świetnie spisywać się w roli maszyny bojowej.

Długość pojazdu sięgała niespełna 92 m, a rozpiętość skrzydeł wynosiła 37 m, przy czym były one zdecydowanie krótsze niż samolotowe. Taka konstrukcja pozwalała KM unosić się na maksymalnie kilkanaście metrów ponad powierzchnię wody.
Jak ogromna była to konstrukcja, pokazuje także waga – ważył on 240 ton, a z ładunkiem nawet 544 ton!
Dla porównania, największy obecnie samolot pasażerski - Airbus A380 - waży „zaledwie” 275 ton.

"Kaspijski potwór” operował na Morzu Kaspijskim. Jedyny wyprodukowany egzemplarz zatonął w roku 1980.

Zatonięcie nie zniechęciło Rosjan do dalszych pracy. Dzięki nim powstał ekranoplan Łuń (Projekt 903) - gigant, który przeraził analityków amerykańskiego wywiadu. Przerażał tym bardziej, że przeznaczony był do zwalczania okrętów. Wysoka prędkość sprawiała, że prawie każdy okręt wojenny był bez szans w starciu z tą jednostką.

Ekranoplan mógł operować tylko w granicach akwenu Morza Kaspijskiego, a fale powyżej 5 metrów sprawiały, że stawał się całkowicie bezużyteczny. Jedyny egzemplarz rdzewieje do dziś w jednej z rosyjskich stoczni.

To, co stworzyli Rosjanie, bardziej można określić jako hybrydę samolotu i okrętu niż samolot. Według obowiązującej dziś nomenklatury, która wynika między innymi z decyzji Międzynarodowej Organizacji Morskiej, ekranoplan należy bardziej uznać za latający statek niż za pływający samolot.

http://tech.wp.pl/kat,130034,title,Latajacy-statek-jedna-z-najwiekszych-zagadek-ZSRR,wid,17776562,wiadomosc.html


Pozdrawiam

ekranoplan-lun-projekt-903-1-660.jpeg

ekranoplan-lun-projekt-903-2-660.jpeg

oci.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego co pamiętam ekranoplany miały być niszczycielami lotniskowców, amerykanie bali się tego jak cholero bo obiekt lecący tak nisko nad wodą był nie wykrywalny dla radaru tak to wygląda teraz https://www.google.pl/maps/place/42%C2%B052'54.0%22N+47%C2%B039'24.0%22E/@42.8816667,47.6566667,592m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x0:0x0

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kwietniu 1815 roku miał miejsce najpotężniejszy wybuch wulkanu w "pisanej" historii ludzkości. Był sto razy większy niż niedawny wybuch Mount St. Helens.
Spowodował zniknięcie (obniżenie) prawie dwóch kilometrów pewnej góry, a na całym świecie utrudnienie dostępu światła słonecznego na kilka lat, niezwykłe barwy nieba i krajobrazu.
Rok 1816 nazwano "rokiem bez lata", a rok 1817 "rokiem żebraka". Nastąpił krótkotrwały upadek rolnictwa, światowy głód i epidemie.
Przez całe lato grad padał na Londyn. W wielu regionach, na wielu kontynentach ludzie zamarzali z racji wcześniej nie spotykanych w lecie mrozów.
Oprócz cząstek stałych w atmosferze pojawiło się też sporo siarczanów, na co dowody obecnie znaleziono.

 

http://www.nytimes.com/2015/08/25/science/mount-tambora-volcano-eruption-1815.html

 

___

"Tri Alpha Energy"
W oparciu o niewielkie prywatne fundusze realizuje się prototyp oryginalnego podejścia do pozyskiwania energii z fuzji nuklearnej (jak to ma miejsce na słońcu).
Zderza się wodór z borem - zdecydowanie mniej kłopotliwym w pozyskiwaniu i użyciu niż standardowo planowany tryt. Wymaga to jednak osiągania znacznie większych temperatur.
Podstawą działania są silne pola magnetyczne ale nieco inaczej stosowane niż u konkurencji - w oparciu o pomysł Normana Rostokera z 1997 roku.
Tym sposobem niedawno uzyskano imponująco długi czas ustabilizowania gorącej plazmy i dlatego planuje się budowę większego urządzenia i przejście do wyższych temperatur.

Znany, wielki i niebywale drogi międzynarodowy projekt budowy prototypowego reaktora syntezy nuklearnej rozwija się powoli i ma przed sobą różne problemy do rozwiązania.

 

http://news.sciencemag.org/physics/2015/08/secretive-fusion-company-makes-reactor-breakthrough

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tm6hpqFtxEk

 

___

Droga Mleczna w kolorze "rentgenowym" z Newton X-ray observatory

Zaletą obserwacji w tych (krótszych) falach jest mniejsza dyfrakcja czyli można budować mniejsze apertury (niż w optycznych teleskopach - zwłaszcza w kosmicznych jest to zaleta) dla zadanej rozdzielczości.

 

http://www.icyscience.com/News/The-Milky-Way-In-X-Ray.html

 

Pozdrawiam

w1.jpg

w2.jpg

w3.jpg

tt1.jpg

tt2.jpg

xr.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo łatwo pomylić pewnego owada z kolibrem i to w Polsce - sądząc, na przykład, że może uciekł z ZOO?!

Pierwsza indyjska misja na Marsa dostarczyła obraz (3D) obejmujący, między innymi, wąwozy i przepaście ukształtowane przez silną erozję i osunięcia ziemi ... marsjańskiej :)

S.Hawking nie zrezygnował z działalności naukowej w fizyce. Współpracuje z innymi fizykami i ogłasza nową teorię na temat czarnych dziur.

 

 

http://www.telegraph.co.uk/news/science/space/11823448/Interstellar-was-right.-Falling-into-a-black-hole-is-not-the-end-says-Stephen-Hawking.html

Pozdrawiam

Macroglossum.jpg

Ophir_chasma_canyon.jpg

cho.jpg

piasek.jpg

haho3d.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naukowcy mają powody przypuszczać, na bazie pewnej obserwacji, że obok uznanej za klasyczną może istnieć druga droga powstawania dużych planet gazowych z pierwotnego dysku gazowo-pyłowego. Z owego dysku powstaje też gwiazda centralna.

Przypomnijmy, że nowa gwiazda zaczyna potem wywiewać gaz poza układ i dlatego pierwszy czas dla planet gazowych jest najcenniejszy.

Olbrzym gazowy powstaje, klasycznie, ze stopniowego łączenia się małych obiektów (kamieni), które powstały wcześniej. Potem stopniowo zbiera on coraz więcej gazu. Jednak zdarzać się może droga bezpośredniego powstawania takiej planety poprzez bezpośredni kolaps zgęszczeń gazu i pyłu. Nazywa się to powstawaniem poprzez niestabilność dyskową.

"Gorący Jowisz" powstający szybką ścieżką jest bardziej gorący w początkach swojego istnienia gdyż nagle zbierany gaz, w ciągu zaledwie kilku tysięcy lat, ma mniej czasu na wypromieniowanie energii. Niestety po miliardach lat nie da się już rozpoznać jaką drogą powstała taka planeta dlatego takie zjawisko "gorącego Jowisza" pozwolą wykryć dopiero niedawno zbudowane obserwatoria egzoplanet - w tym GPI - Gemini Planet Imager (Świat Nauki 2015/9)

GPI jest używany przez zespół profesora fizyki Bruce Macintosh'a i stosuje optykę adaptatywną oraz blokowanie światła gwiazdy.

Teoria jest o tyle też cenna dla nas, że przewiduje początkowe migracje tych wielkich planet mniej niszczycielskie dla mniejszych planet, bliższych gwiazdy, dających szanse na życie oparte na ciekłej wodzie.

___
Nie sposób nie wspomnieć w tym momencie o wspaniałym zdjęciu "Szpony Kraba" naszego forumowicza Janowet :

http://astropolis.pl/topic/50607-szpony-kraba/?do=findComment&comment=590729

Tym bardziej, że coś w tym stylu właśnie znaleziono.
Żył pół miliarda lat temu. Miał aż 1.7 metra długości i był pierwszym poważnym drapieżnikiem na Ziemi.
Natomiast najstarsze muchy żyły 250 milionów lat temu. Mucha i skorpion mają swoje gwiazdozbiory :)

___
Pierwszego września 1914 roku w ogrodzie zoologicznym w Cincinnati padł ostatni gołąb wędrowny o imieniu Martha.
Był to prawdopodobnie gatunek ptaka, który najliczniej występował na kuli ziemskiej w całych jej dziejach.

___
Okazuje się, że dynamit to nie wszystko co jest potrzebne do szybkiego przewrócenia wielkiego komina. Co jeszcze się przydaje - widać na zdjęciu.
Ciekawe ile takich "roz-wiązań" warto użyć, żeby mieć jeszcze większą pewność gdzie upadnie (aczkolwiek każde to niebagatelny koszt więc bez przesady)?


Pozdrawiam

mc3.jpg

KWAZ.jpg

k1.jpg

skorp.jpg

gwe.jpg

mysl.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

___
Pierwszego września 1914 roku w ogrodzie zoologicznym w Cincinnati padł ostatni gołąb wędrowny o imieniu Martha.
Był to prawdopodobnie gatunek ptaka, który najliczniej występował na kuli ziemskiej w całych jej dziejach.

 

Warto dodać że amerykanie go po prostu zjedli - nim powstał KFC :P zajadali się pieczonymi gołębiami, łapiąc je w skali masowej, i tak najliczniejszy ptak ameryki północnej, został zjedzony przez Homo Sapiens przybyłe z Europy :(

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rak Cherax Pulcher ma, jak widać, bardzo astronomiczne, mgławicowe barwy. Gdyby nie fakt, że doniesienie jest w dziale nauka znanego, poważnego portalu i nie jest z 1 kwietnia, wypadałoby podejrzewać zfotoszopowanie tych barw :)

Swoją drogą twórcy Stellarium mają bardzo oryginalne wizualne wyobrażenie raka. Rzekłbym krabowate ;)

Pozdrawiam
p.s.
Osoby, które teraz zaczną namiętnie szczypać sobie szyję i zrobią krzywdę czynią to na własną odpowiedzialność - ja (naukowo) odradzam! :)

raczek.jpg

largest.jpg

sd.jpg

wood.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Technika. Budownictwo.

1. Budynek Parlamentu Europejskiego.

2. Grecja. Każdy szelest z głównej sceny słyszany był nawet w ostatnich rzędach :)

 

Misja teleskopu Webb (JWST) oprócz najdawniejszych prapoczątków gwiazd i galaktyk ma wykrywać planety, a nawet ... życie !

 

 

Odkryto kolejny gatunek człowiekowatych

Homo naledi był stosunkowo wysoki - miał 1,5 metra wzrostu. Miał niewielki mózg - rozmiarów dużej pomarańczy - oraz prymitywne zęby.

Gatunek ten poruszał się na dwóch nogach i był wyprostowany.

 

Znalezione kości noszą ślady, które sugerują, że jaskinia mogła służyć homo naledi do grzebania zmarłych.

Oznacza to, że gatunek miał na tyle rozwiniętą samoświadomość, że wykazywał cechy zachowań rytualnych, które do tej pory przypisywano jedynie neandertalczykom i homo sapiens.

Ponadto wszystko wskazuje, że homo naledi posługiwał się narzędziami i potrafił rozniecać ogień.

 

Naukowcy na razie nie wiedzą, kiedy dokładnie żył ten praprzodek człowieka, ale oceniają, że najprawdopodobniej około trzech milionów lat temu.

Ewolucjoniści mówią, że w przeszłości natura "eksperymentowała" z praludźmi - równocześnie powstawały i ginęły różne gatunki.

Tylko jeden - homo sapiens - rozwinął się i przetrwał do dziś.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Odkryto-szczatki-nowego-praprzodka-czlowieka-homo-naledi,wid,17836348,wiadomosc.html?ticaid=115954

Pozdrawiam

Comparison_of_skull_features_of_Homo_naledi_and_other_early_human_species.jpg

ggg.jpg

homo.jpg

Homo_naledi_2.jpg

grecja.jpg

mekka.jpg

nurek.jpg

pe.jpg

webb.jpg

yos.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inspiracja: Scientific American (ostatni) .

 

Są przesłanki by twierdzić, że nagły wielki sukces Homo sapiens sapiens, który blisko 100 tyś lat temu zaczął "maszerować" z południowej Afryki na cały świat

i pozabijał wszystkich innych ludzi (Erectus, Neandertalczycy, Denisowianie) wynikł z mutacji powodującej większą chęć do współpracy nawet z niespokrewnionymi osobnikami swojego gatunku.

 

Tylko współpraca umożliwia naprawdę skuteczną walkę obronną oraz pozyskiwanie dużego pożywienia trudno dostępnego.

Otóż wcześniej było tak w Afryce że jedzenie było rozproszone i jak pojawiła się przeciwnik (grupa) to lepiej było uciec niż bronić terytorium narażając się na zranienia.

Jednak, na brzegu oceanu w Afryce Południowej są miejsca gdzie jest ogromne bogactwo owoców morza. Trzeba je tylko sprytnie wyłowić. Najlepiej pomagając sobie wzajemnie.

 

Grupy homo sapiens sapiens, w których pojawiały się mutacje skłaniające do większej współpracy wyciągały i jadły duże żółwie i inne zwierzęta ale zarazem

skutecznej walczyły z nadchodzącymi konkurentami bez wspomnianej mutacji (więc nie musiały już uciekać).

 

____

Lód Arktyki zanika w zastraszającym tempie. Zwierzęta nie zdążą się przyzwyczaić do nowych warunków.

 

Pozdrawiam

szokn.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wspólne budowanie tego wątku. Zachęcam wszystkie Czytelniczki i Czytelników do tego.

To i ja coś dorzucę.

 

Niewiarygodny widok, a jednak to prawda, białe niedźwiedzie wprowadziły do menu delfiny.

Poniekąd rekompensują tak sobie zanik zwartego lodu, spowodowany globalnym ociepleniem, utrudniający polowania na foki.

Niezbyt mi się to podoba gdy istoty pozbawione świadomości polują na istoty świadome (delfiny) posiadajace nawet swój język - przekazywany kulturowo
(nie jest to język wrodzony skoro grupy dalko od siebie żyjących delfinów tego samego gatunku używają innych słów jak wynika z podwodnych nagrań).

 

kilka lat temu (Świat Nauki) naukowcy oznajmili, że ludzki mózg jest najbardziej skomplikownym obiektem (o tego rzędu gabarytach) jaki powstał w znanym im wszechświecie. Akurat drogą ewolucji.

Potem okazało się, że mózg orek może być nie gorszy. :)

Orki należą do delfinowatych. Delfinowate pochodzą od drapieżnych ssaków lądowych, parzystokopytnych, żyjących około 50 mln lat temu.

 

W związku z karami za emisje CO2, które w końcu może dosięgną wszystkich (naciski polityczne, cła, itd) ludzkość przestawi się (wtedy) na uprawy energetyczne.
To zmieni zasięg i skalę występowania pewnych roślin w sposób daleki od naturalnego, ewolucyjnego.
Niestety monokultury bywają chorowite ale najnowocześniejsze podejście polega na szukaniu sensownych upraw mieszanych.

 

Pozdrawiam

bnj.jpg

delesizacja.jpg

Indohyus_BW.jpg

osoby.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bambus jest najszybciej rosnącą rośliną na świecie.

Rośnie on trzy razy szybciej niż najszybciej rosnące drzewo. Niektóre odmiany mogą dziennie urosnąć do 1–2 metrów lub 18 metrów w ciągu 90 dni. Bambusy, choć osiągają czasem imponujące rozmiary kilkunastu metrów wysokości (a skrajnie nawet 50 m!) i tworzą „lasy” to w istocie botanicznie są trawami, a nie drzewami.

 

Największe jachty świata osiągają obecnie takie rozmiary, że wiele z nich nie jest w stanie wpłynąć do żadnego portu. Cumuje się je więc na morzu, a osoby obecne na pokładzie są zabierane na ląd przy pomocy mniejszej łodzi lub helikoptera, bo dziś każdy luksusowy jacht z prawdziwego zdarzenia jest wyposażony w lądowisko.

 

Wiadomo, że delfiny nie zostawiają jednego z nich gdy ten zostanie złapany w sieć co jest dla nich nierzadko zgubne. Wiadomo też, że sroki są świadome. Do tej pory znane było zjawisko, że szympansy, słonie, i delfiny doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji widoku nieżywego osobnika ich gatunku. "Dyskutują" o tym, a miejsce i okoliczności pojawienia się śmierci pamiętają bardzo długo i unikają. Specjalny, niezwykle wyrafinowany eksperyment (między innymi używano masek aby ludzie pozostali anonimowi dla ptaków), w którym przez wiele dni przyzwyczajano wrony do karmienia w określonych miejscach ale zarazem od czasu do czasu przynoszono martwą wronę wywołał u nich dokładnie takie same zjawiska ("dyskusje", ostrożność). Wygląda na to, że i wrony są świadome powagi i znaczenia takiej sytuacji, przekazują sobie informacje o niej, i należą do skromnej elity kilku takich gatunków na naszej planecie, które to potrafią.
Pamiętajmy, że i ssaki i ptaki mają za sobą długi czas od momentu gdy ich przodkowie byli gadami. Czas, który w pewnych gałęziach ich rozwoju mógł nie być zmarnowany - jeśli chodzi o doskonalenie mózgu. Choć przypuszczam, że mają trudniej z myśleniem bo ich mózg oprócz chodzenia (jak my) i manipulowania (dziobem, pazurami), musi jeszcze obsługiwać latanie.

 

http://www.nytimes.com/2015/10/06/science/crows-may-learn-lessons-from-death.html?action=click&contentCollection=science&region=rank&module=package&version=highlights&contentPlacement=2&pgtype=sectionfront

 

Technika
Kosmicznie ciekawe lampy robi się na świecie.

 

Pozdrawiam

bg.jpg

lamps.jpg

liscie.jpg

mzu.jpg

syren.jpg

wrony.jpg

jachtybig.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś będzie troszkę, między innymi, o zlotach w Bieszczadach.

 

Filozofia prawa zaliczana jest (obok teorii prawa) do ogólnych nauk o prawie.
Jednym z zagadnień z obszaru jej zainteresowań może być kwestia odszkodowań.

 

Jakiś czas temu naukowcy z zachodniej Europy przeprowadzili analizę statystyczną celem oszacowania na jaką kwotę ludzie oceniają swoje życie.
Przeanalizowano wysokość płac przy pracach zwiększających prawdopodobieństwo śmiertelnego wypadku w porównaniu do prac tak samo skomplikowanych i ciężkich ale bezpiecznych. Wyszło, że pracownicy podejmujący się takich prac w Europie zachodniej pośrednio oceniają swoje życie na około milion euro.

 

Były dyrektor wrocławskiego ZOO w związku z tragedią w ZOO powiedział, że w takim przypadku nie można uznać tygrysa winnym i "karnie" uśpić gdyż jest on dzikim zwierzęciem i atakuje niespodziewanego gościa na wybiegu często ze strachu, a ponadto, że dzikie zwierzę, nawet chowane przez człowieka, zawsze pozostaje dzikim zwierzęciem i należy spodziewać się okazjonalnej agresji z jego strony.

 

Jak widać w takich tragediach raczej (lub częściej) zawodzi rutyna niż technika (przypadkowe spięcie instalacji elektrycznej).
Tym razem Tygrys nie dał się skusić i nie wrócił do smakowitego kawałka jedzenia jak to zawsze czynił do tej pory i bramę zamknięto przedwcześnie.
Tygrys pozostał w niewłaściwym miejscu.

 

Z wypowiedzi dyrektora (oraz dawnej wypowiedzi dyrektora warszawskie ZOO) wynika, że najbardziej zaskakujące w swoich zachowaniach dla ludzi i powodujące najwięcej tragedii są bynajmniej nie tygrysy tylko niedźwiedzie. Może to też wynikać z ich skromnej dla nas mimiki. We wrocławskim ZOO niedźwiedź kiedyś odgryzł stopę opiekunowi. Oczywiście konkretny osobnik, po jakichś przejściach lub z wielkiego głodu może stać się tygrysem-ludojadem lub niedźwiedziem agresywnym. "Normalny" niedźwiedź jest ostrożny i boi się walczyć z dorosłym człowiekiem.

 

Niemniej nie zniechęcam Was kochani do zlotów w Bieszczadach - chyba jedynym naprawdę ciemnym miejscu w Polsce.
Tylko może rozważcie czy sami na spacer daleko od ośrodka nie powinniście brać tam ze sobą gazu pieprzowego i/lub pistoletu hukowego? :)

 

_________________

Trudno dyskutować z osiągnieciami nauki ale nowe rozwiązania techniczne czy możliwości czy nawet detale można rozstrząsać
- dlatego zapraszam do ewentulnej dyskusji nad tym co widać w tym i w poprzednich postach;
względnie do zaprezentowania jakiegoś uzupełnienia - jak to zresztą już cennie uczynił wcześniej w tym wątku kolega Ura.

Sam zagaję.
Z jaką prędkością względną odważycie się, drogie forumowiczki i forumowicze, za kilkanaście lat wyprzedzać takie ciężarówki na dwupasmowym odcinku niemieckiej autostrady?
Co się stanie jeśli bardzo mocna (energetycznie) cząstka nadlatująca z kosmosu sama lub czymś co wygeneruje wtórnie
trafi w "pechowy" rejon jednego z procesorów lub pamięci systemu sterującego taką ciężarówką? Czy ciężarówka na pewno nie zajedzie Wam drogi?

Myślicie, że uda się w tych ciężarówkach skutecznie i ekonomicznie sensownie zbudować system dublowania wszystkiego i znakomitego resetu na taką,
kosmiczno-pochodną okoliczność - jak to próbuje się robić w sondach kosmicznych?

A może, za kilkanaście lat, po prostu będziemy szerokim łukiem omijać Niemcy - zważywszy na rozwój sytuacji - jak widać ;)

 

Pozdrawiam

dwie_tragedie.jpg

pcw.jpg

infra.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Dziękuję
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
      • 19 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.