Skocz do zawartości
ekolog

Ciekawostki ze świata nauki i techniki (doniesienia,komentarze,wnioski)

Rekomendowane odpowiedzi

Historia/Biologia/Językoznawstwo

 

Na wyspy Kanaryjskie ludzie przybywali już 3000 lat przed naszą erą, ale, na ich szczęście, z kozami.

Kozy jako jedyne zwierzęta hodowlane były w stanie skutecznie posilać się i dawać ludziom mleko, skórę i inne przydatne rzeczy w tak nieprzyjaznych regionach, skromnych w smaczną dla ludzi roślinność.

Koza w tamtych latach była na wyspach niezwykle cennym, prawie wielbionym zwierzęciem - po prostu ratującym Guanczonom życie.

 

Dziś naukowcy XXI wieku, z niezwykle starego i prestiżowego Lawrence Berkeley National Laboratory, znanego miedzy innymi z opracowania kalutronu

- urządzenia służącego do wzbogacania uranu do produkcji pierwszych bomb jądrowych - opracowali stosowaną już jak widać metodę ochrony przed pożarami lasów opartą

na wykorzystaniu pewnych przydatnych właściwości kóz.

 

Wspomniani Guanczowie stworzyli coś niezwykle unikalnego - język gwizdów, pozwalający skutecznie porozumiewać się gwizdaniem, na większe odległości niż krzykiem (ile można zresztą krzyczeć?!).

Na La Gomerze ten język "gwizdany" wciąż jest w użyciu! :)

 

Przy okazji przykład wykorzystania satelitów do obrazowania wyglądu i wzajemnego położenia wysp (ta mniejsza to La Gomera).

 

___________________________

 

Tomografia, 3D w biologii.

 

I po co myśmy tę żabę jedli?

 

Powinna zapytać siebie ta żaba, która najprawdopodobniej nie przeżyła tak dużego posiłku.

 

"Ofiara jest w stanie niemal nieskazitelnym. Tak naprawdę trawienie nie rozpoczęło się co sugeruje, że zabójca zmarł wkrótce po jej połknięciu"

 

Żaby rogate są znane z ogromnej odwagi. Zagrożone nie mają żadnych skrupułów, skacząc na potencjalnego napastnika, niezależnie od wielkości, i mogą boleśnie ukąsić.

Palca człowieka nie puszczają i to długo.

Ich pojemne usta, które stanowią około połowy wielkości ciała, mają kilka kościstych struktur przypominających zęby oraz język z zaczepami.

 

Więcej:

 

http://www.bbc.com/earth/story/20150612-a-frog-with-a-frog-in-its-throat

 

Przypuszczam zatem, że pierwsze poważne i liczne zasiedlenia Marsa przez ludzi wesprą się - w zakresie zwierząt średniej wielkości - żabami ... tfu ... kozami :)

 

Pozdrawiam

Bohr.jpg

Guanczowie.jpg

kozy.jpg

kulu.jpg

p02th7ns.jpg

ten.jpg

12.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukraina posiada największy samolot na świecie i do tego sprawny i jest z niego dumna.

Potrafi on przewozić promy kosmiczne na dachu. Opłata jaką pobierają od klientów za jeden jego rejs transportowy jest wysoka.

 

Co do tego najciekawszego ładunku jaki raz chyba tylko przewoził ...

 

"Prom kosmiczny Buran 1.01 został w większości skonstruowany w Moskwie.

W związku z cięciami budżetowymi, nieukończonemu projektowi groziła całkowita likwidacja.

Buran nie miał jeszcze opracowanego systemu podtrzymywania życia, a wobec braku środków finansowych na dokończenie projektu,

aby uniknąć związanego z tym całkowitego fiaska projektu, ze względów propagandowych zdecydowano się na lot bezzałogowy.

Prom został przetransportowany samolotem An-225 Mrija do kosmodromu Bajkonur na ostatnie etapy montażu.

Orbiter został ukończony i umieszczony na rakiecie Energia. 15 listopada 1988 odbył się pierwszy i jedyny lot rosyjskiego programu wahadłowców.

 

Buran 1.01 odbył bezzałogowy lot na orbicie, po której okrążył Ziemię dwukrotnie, po czym automatycznie wylądował na kosmodromie.

Lot zakończył się pełnym sukcesem.

Nie odnotowano poważniejszych usterek, aczkolwiek na zdjęciach wykonanych po locie orbitera widoczne są pewne ubytki i uszkodzenia powłoki TPS."

 

 

Z kolei Rakieta Energia

 

"Walentin Głuszko doskonale zdawał sobie sprawę, że jedynym paliwem, które można zastosować w przypadku tak masywnego ładunku, jest ciekły tlen i wodór - darzone przez niego tak wielką niechęcią. Ponieważ nie było alternatywy, konstruktor dał zielone światło Kosbergowi, który rozpoczął intensywne prace ad silnikiem RD-0120."

 

Najcięższą wersją wspomnianej rakiety Energia była Energia-Wulkan, zdolna wynieść na orbitę ładunek o masie 175 ton.

 

"Miała być wyposażona w 8 silników pomocniczych i górny człon.

Tak potężną rakietę można byłoby z powodzeniem wykorzystać w misjach marsjańskich.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego produkcję rakiety przerwano w ramach cięć budżetowych."

 

Pozdrawiam

antonov_an-225-02-wiki-russavia-660.jpg

indo.jpg

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naukowcy zrealizowali eksperyment na potwierdzenie dziwnych przewidywań fizyki kwantowej na temat natury rzeczywistości (to z ich powodu funkcjonuje obecnie, przedstawiona w tym wątku wcześniej, nowoczesna interpretacja wieloświatów Everetta).

 

Eksperyment jest o tyle sensacyjny, że dotyczył całego atomu, a nie elektronu czy kwantu światła.

Do obserwacji wykorzystywano lasery, którymi w jednych przypadkach oświetlano arenę lotu atomu dwa razy a w drugim raz.

 

"okazuje, że pomiar kreuje wszystko. Na poziomie kwantowym, rzeczywistość nie istnieje, jeśli na nią nie popatrzymy

- oznajmił, w komunikacie prasowym, główny naukowiec i fizyk Andrew Truscott."

 

"Atom w swoim locie wcale nie podróżuje po jakiejkolwiek konkretnej drodze z punktu A do B" :)

 

http://www.sciencealert.com/reality-doesn-t-exist-until-we-measure-it-quantum-experiment-confirms

 

"The fact that this second grating was only added after the atom passed through the first crossroads suggests that the atom hadn't yet determined its nature before being measured a second time.

 

So if you believe that the atom did take a particular path or paths at the first crossroad, this means that a future measurement was affecting the atom's path, explained Truscott. "The atoms did not travel from A to B. It was only when they were measured at the end of the journey that their wave-like or particle-like behaviour was brought into existence," he said.

 

Although this all sounds incredibly weird, it's actually just a validation for the quantum theory that already governs the world of the very small. Using this theory, we've managed to develop things like LEDs, lasers and computer chips, but up until now, it's been hard to confirm that it actually works with a lovely, pure demonstration such as this one."

 

___

Odkryto organizm, który od ponad 2 miliardów lat nie ewoluuje :)

 

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22005/odkryto-organizm-ktory-nie-podlega-ewolucji

 

"Naukowcy przeprowadzili badania odkrytych bakterii siarkowych, które pochodzą z czasów tzw. katastrofy tlenowej,

mającej miejsce około 2,4 do 2,2 miliarda lat temu, kiedy w atmosferze Ziemi pojawiło się bardzo dużo tlenu.

Przeanalizowali oni organizmy liczące sobie 2,3 miliarda lat oraz te datowane na 1,8 miliarda lat,

a później wszystkie porównali ze współcześnie występującymi w mule, pod powierzchnią wody, u wybrzeży Chile.

 

W tym przypadku środowisko bakterii nie zmieniło się od 3 miliardów lat, więc gdyby jednak te organizmy ewoluowały,

wówczas teoria wielkiego biologa ległaby w gruzach, tym razem tak się nie stało."

 

___

Co do najstarszych narzędzi stosowanych na naszej planecie do niedawna pojawiały się hipotezy nie sięgające "dalej" niż do australopiteków.

Tymczasem sprawa nie jest taka oczywiste bo powstał (i zapewne spędza sen z powiek naukowcom) problem,

który dotyczy najstarszych narzędzi stosowanych przez człowieka lub jego bliskich przodków.

 

Po tym co pokazał znany szympans bonobo noszący imię Kanzi, wydaje się, że takie narzędzia lub ślady ich użycia mogły zostawiać małpy człekokształtne.

 

Kanzi znany jest też z tego ze zna około 450 słów i potrafi budować z nich sensowne i przydatne zdania,

a nawet tworzyć nowe pojęcia (kiedyś zaczął nazywać Jarmuż "wolna sałata" bo dłużej trzeba ją gryźć przed połknięciem). Mówi pokazując słowa na ich symbolach.

 

Wzmiankowany eksperyment, polegał na tym, że naukowcy wewnątrz drewnianego polana ukryli i zamknęli jedzenie, tworząc coś na kształt wielkiej drewnianej kości ze szpikiem w środku.

Wszystkie szympansy radziły sobie z takim zadaniem w prosty sposób: rozbijając (lub przynajmniej próbując rozbić) polano o ziemię.

Wyjątkiem był Kanzi, który postępował inaczej.

 

Kanzi najpierw tworzył zestaw narzędzi, które później wykorzystywał do otwarcia polana.

Używał ostrych krzemieni do poszerzenia szczeliny, w którą wsuwał potem patyki uderzając je z kolei kamieniem jak młotem.

Tak potraktowane polano szybko rozpadało się na dwie polowy odkrywając swoją smaczną zawartość.

W przeprowadzonym eksperymencie Kanzi otworzył aż 24 takie polana, gdy reszta szympansów była w stanie (mało skutecznie) walić nimi o podłoże, otwierając zaledwie dwa.

 

Więcej:

 

http://tech.money.pl/energia-i-ekologia/artykul/szympans-zawstydza-ludzi-mowi-i-,60,0,1148220.html

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Kanzi

 

http://nowaatlantyda.com/2012/08/22/bonobo-kanzi/

 

http://sixtyminutes.ninemsn.com.au/article.aspx?id=8360218

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Wychowywanie Kanziego to był ogromny eksperyment i wysiłek bez precedensu, a co najmniej jedna z osób (opiekunka) poświęciła dla niego prawie całe swoje życie.

Kanzi wśród zwierząt jest być może tym czym Archimedes, Einstein lub Hawking są wśród ludzi.

Nie wiedzieć nic o Kanzi byłoby, w tej sytuacji, erudycyjnie nierewelacyjną cechą.

Na szczęście, skoro doczytaliście do tego miejsca, nawet jeśli do dziś nic nie wiedzieliście o Kanzi, macie szansę być ... autentycznymi erudytami ;)

p.s.2.

Na obrazku przedstawiam bardzo uproszczony widok opisanego eksperymentu kwantowego tak jak ja go sobie interpretuję – czyli ”moim zdaniem”.

lot.jpg

niee.jpg

k7.jpg

kan5.jpg

Kanzi.jpg

Kanzi_2.jpg

kanzi3.jpg

ken4.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naukowcy zrealizowali eksperyment na potwierdzenie dziwnych przewidywań fizyki kwantowej na temat natury rzeczywistości (to z ich powodu funkcjonuje obecnie, przedstawiona w tym wątku wcześniej, nowoczesna interpretacja wieloświatów Everetta).

 

Eksperyment jest o tyle sensacyjny, że dotyczył całego atomu, a nie elektronu czy kwantu światła.

Do obserwacji wykorzystywano lasery, którymi w jednych przypadkach oświetlano arenę lotu atomu dwa razy a w drugim raz.

 

właściwie to nie ma nic odkrywczego w tym eksperymencie bo jedynie potwierdził to co wiemy od kilku dziesięcioleci, jednak zawsze watro eksperymentalnie potwierdzać ugruntowaną wiedzę. Wiele osób próbuje podważać mechanikę kwantową jako wymysł teoretyczny. Okazuje się, że taka jest rzeczywistość i taką musimy ją zaakceptować. Osoby odrzucające mechanikę kwantową odrzucają Naturę

 

interpretacja Everetta nie jest nowoczesna bo powstała 70 lat temu. Dla mnie jest niedopuszczalna bo przewiduje kreację wszechświatów w gigantycznym tempie. Bardziej przemawia do mnie "sumowanie po trajektoriach", które idealnie pasuje do tego eksperymentu

 

pozdrawiam

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawostka z dwóch nauk: historii i językoznawstwa.

Niezwykle rzadko możemy wyznaczyć dokładną datę pojawienia jakiegoś słowa się w języku.
Znamy ją w przypadku wyrazu pocztówka, który do naszego języka wprowadzono w drodze konkursu 27 listopada 1900 roku.
W roku tym ogłoszono w Warszawie konkurs na poszukiwanie polskiego odpowiednika nazw zapożyczonych z francuskiego - "karta korespondencyjna" - i z rosyjskiego - "odkrytka".
Słowo "pocztówka" zgłosił znany nam wszystkim pisarz Henryk Sienkiewicz, a wyprzedziło ono między innymi "pisankę" oraz "otwartkę".

Ciekawostka z techniki. Budownictwo.

Żywe drzewa mogą być uwzględnianie w projekcie budowli używanej przez ludzi i to w bardzo "wewnętrznym" miejscu.

Ciekawostki z geologii, meteorologii i biologii

Forma lodu na jeziorze Bajkał. Niektóre gady osiągają imponujące rozmiary. Roślina inwazyjna nierozsądnie sprowadzona do Polski w latach 50-tych XX wieku.

 

Ciekawostka z medycyny

 

Kręgosłup to konstrukcja narażana na gwałtowne oraz powolne chorobowe zmiany. Znane są zalecenia postępowania profilaktycznego oraz łagodzącego skutki pewnych zmian.

Pozdrawiam

p.s.

@ZbyT

 

Ja wspominałem nie o oryginalnej (którą też wysoko cenię) ale o tak zwanej "nowoczesnej interpretacji" hipotezy Everetta. Przegłosowanej na TAK w 1999 roku przez fizyków.

Ona nie wyklucza ale też nie postuluje 100% pewnego "rozwidlania" się naszego wszechświata na wiele potomnych na każdym "zdarzeniu" kwantowym.

Postuluje głównie to, że nie ma determinizmu i każda wersja (wynikająca ze znanych prawdopodobieństw [funkcja falowa]) może się wydarzyć bo nie ma ukrytych parametrów determinujących rozwój wydarzeń. A czy wydarzą się wszystkie to ... dobre pytanie :)

 

 

treeinhome.jpg

australiaiscrazy.jpg

barszczsosnowskiego.jpg

skan 1.jpeg

skan 2.jpeg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okazuje się, że kiedyś Praworządność była większa! :)

 

Historia nauki.
Nawet Słońce było kiedyś ... "planetą". Natomiast po odebraniu Plutonowi miana "normalnej" planety walczono jeszcze o nadanie mu, w odpowiednim katalogu, numeru zero (0).
Jednak dostał zupełnie nieciekawy, pierwszy kolejny wolny numer.

 

Naukowcy połączyli sprytnie mózgi kilku małp i powstał mózg o niebywałych możliwościach intelektualnych.
Przypominam, że w tym wątku pisałem już o szympansie bonobo imieniem Kanzi, który sam jeden jest co najmniej tak samo bystry i wyrafinowany językowo jak kilkuletni człowiek.

http://www.komputerswiat.pl/nowosci/wydarzenia/2015/28/powstal-pierwszy-super-mozg-to-poczatek-nowej-ery-organicznych-komputerow.aspx

 

Na Marsie wykryto ślady czegoś co u nas nazywamy "skorupą ziemską kontynentalną". Najwidoczniej geologiczna młodość planet skalistych jest w kosmosie podobna.

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3161511/A-home-home-Curiosity-finds-Martian-crust-reveals-red-planet-far-like-Earth-thought.html

 

Co po Plutonie? Na badania czego nastawi się NASA? Mars i/lub księżyce wielkich planet US (sic!)

Pozdrawiam

sensacja.jpg

eu.jpg

eul.jpg

mars.jpg

pq.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauka i technika nie rozwija się za darmo.
Ich narzędzia i zdobycze nie tanieją zbyt szybko.
Niemniej na rozwoju, wiedzy, pomocy medycznej nie można bezwzględnie oszczędzać.

O jakie kwoty chodzi jednak warto co nieco wiedzieć i mieć porównanie z innymi inwestycjami - niekoniecznie naukowymi.

Pomijając Rosję, Indie i Chiny jako nie śledzone przeze mnie (jak ktoś zna jakąś rewelację w kwestii dużych rakiet to zachęcam do napisania)
mogę napisać, że USA program Space Launch System (SLS) to najbardziej prawdopodobna droga albo szansa świata na lot załogowy na Marsa w tym pięćdziesięcioleciu.
Mimo, że bazuje na starych silnikach z epoki wahadłowców.

Oczywiście prywatna firma SpceX założona przez Elona Muska podjęła prace projektowe nad swoją ciężką rakieta ale ta firma przede wszystkim rozwija i nastawia się na loty komercyjne, a na Marsa czy na Księżyc z dużym ładunkiem nikt nie chce komercyjnie polecieć :)

Z poważnych misji planowanych dla SLS oprócz Marsa w grę wchodzą (raczej wcześniejsze) załogowy lot do jakiejś planetoidy oraz bezzałogowa misja nad Europę.

Moim skromnym zdaniem wyprawa załogowa na Marsa ma sens tylko jeśli nie będzie konkurowała z badaniami Księżyców dużych planet i solidnym zbadaniem jakiejś planetoidy
(lepszym niż powiedzmy niepełny sukces misji Rosetta).
Jedyna spektakularna rzecz szukana na Marsie to ślady życia. Szanse są coraz mniejsze skoro już trochę szukano.
W zasadzie sukcesem byłaby tylko ewidentna skamieniałość dawnego organizmu lub dziś żyjące mikroorganizmy.
Czy oko i młotek geologa - nie mylić z ekologa ;) - na miejscu jest lepsze niż młotek łazika i oko analityka przesłanego obrazu? Trochę szybsze i tyle.

Trafienie takiej skamieniałości to ruletka - taka zresztą jak ... na Ziemi.

Badanie PET/MR w medycynie to odpowiednik rakiety międzygwiezdnej w transporcie.
W tym wątku, na początku, było obszernie, naukowo o badaniu PET/CT, które odpowiadało "zaledwie" rakiecie międzyplanetarnej.
Poszliśmy o krok dalej - tylko znowu ta rzeczywistość $krzeczy i trzeba latać zwykłym samoLOTEM.

Urządzenie potrafiące samodzielnie wykryć zdefiniowanego wroga, wycelować do niego i strzelić.
Decyzje o strzale można mu wyłączyć i pozostawić operatorowi ludzkiemu.
Klienci których stać na zakup, na szczęście, interesują się możliwością wyłączenia od razu.
Musze przyznać trochę racji Szuu w pewnym sporze.
Co prawda świadomych cyborgów biegających wolno między ludźmi nie będzie nawet za cztery miliardy lat (godne zaufania są niewykonalne) ale ...
strzelających cyborgów-policjantów biegających wolno między ludźmi - o ograniczonym zakresie zainteresowań - możemy się doczekać.
Na pewno nie będzie można z nimi pogadać o rzeczach nieistotnych ;)

Pozdrawiam

sls3.jpg

koszty.jpg

npet.jpg

c3d.jpg

bron.jpg

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O ile dobrze wnioskuję Pluton został pozbawiony prawa nazywania planetą (i stał się planetą karłowatą)
bo niedostatecznie wyczyścił rejon swojej orbity z innych względnie dużych obiektów.
Ale jak miał to wyczyścić skoro czasu i prędkości (np w stosunku do Merkurego) mu zabrakło - bo zgodnie z moją "regułą ekologa"

"Każda planeta w kosmosie cztery razy dalej od gwiazdy (niż inna) pędzi po orbicie dwa razy wolniej i ma osiem razy dłuższy rok."

Regułę tę udowodniłem w tym poście:

http://astropolis.pl/topic/36543-zagadki-pytania-i-pomysy-na-temat-kosmosu/page-2?do=findComment&comment=473432

________________
Ekonomia to nauka.

Bardzo wysoko ceniony na świecie polski naukowiec, ekonomista (oznaczam go O. reportera R.) dał "wypowiedź", w której poznajemy nowe słowo w tej nauce:
"Finansjalizacja" i to wypowiedź dotykającą, wspomnianą w poprzednim poście, najbliższą wyprawę ludzi na Marsa (sic!)

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,17699870.html

O: Coś z tym nadmiarem pieniędzy bogacze muszą robić. I zwykle to "coś" jest szkodliwe dla całej reszty.

R: Jachty?

O: Nie chodzi o jachty, niech je sobie mają, maserati i inne. Chodzi o to, że jeśli odbiera się zwykłym pracownikom coraz większą część wytworzonego przez nich zysku i zostawia go korporacjom, właścicielom firm, to oni albo te nadwyżki trzymają na kontach, albo wpuszczają w rynki finansowe, gdzie pieniądze się kręcą, czyniąc rozmaite spustoszenia. Tu dochodzimy do problemu finansjalizacji, mojego ulubionego, tym się zajmuję naukowo.

R: Finansjalizacja?

O: To proces, który oddala pieniądze od rzeczy użytecznych, od towarów i usług. I od pracy. Polega głównie na kreowaniu rozmaitych instrumentów finansowych. To są najdziwniejsze rzeczy. Jak się zaczyna rozmowę z ekonomistą o instrumentach finansowych, to on zaraz mówi: "Przepraszam, ale ja się na tym nie znam, ja tego nie rozumiem".

R: Pan rozumie?

O: Nie zawsze, bo tam są rzeczy dziwne. Na przykład można obstawić, czy człowiek wyląduje na Marsie, poważne instytucje finansowe tworzą takie instrumenty. Albo handlują śmiercią. Ktoś skupuje od niezamożnych ludzi polisy na życie, w zamian wypłaca im co miesiąc rentę i zakłada się, ile delikwent pożyje. Im krócej, tym lepiej, bo zgarnia się wtedy wypłatę z jego polisy. Te polisy się łączy w pakiety - tzw. CDS - i taki produkt bank sprzedaje jako fantastyczną bezpieczną inwestycję.

R A co to szkodzi?

O: Szkodzi. Jeśli jest pan biznesmenem i ma wolne 50 mln dolarów z zeszłorocznego zysku, to może pan to zainwestować w budowę nowej fabryki, powiedzmy w Polsce, albo wsadzić w finansowe kasyno. I okazuje się, że kasyno jest bardziej pociągające.

___________
Nowoczesne samoloty są naprawdę odporne na uderzenie pioruna.
Pilot bojąc się jednak jakichś drobnych usterek zwrócił ale nie było to potrzebne jak się okazało.


Pozdrawiam

p.s.

O Finansjalizacji więcej można znaleźć tutaj:

 

http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/finansjalizacja-kleska-urodzaju-w-gospodarce/

http://www.pitwin.edu.pl/artykuly-naukowe/finanse/2185-finansjalizacja-zarys-problematyki

Niejako nawiązując do trosk wspomnianego profesora O.

wypowiedział się o ekonomii świata czy Europy inny znany ekonomista (obrazek)

 

 

as.jpg

belka.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"W klinice chirurgii ogólnej i transplantacyjnej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie we wtorek tuż po godz. 20
zakończył się pierwszy w Polsce tzw. przeszczep łańcuchowy nerek pobranych od żywych, niespokrewnionych dawców."

Część zabiegów zrealizowano laparoskopią 3D (na zdjęciu widzimy laparoskopię w innym szpitalu).

http://fakty.interia.pl/polska/news-zakonczyl-sie-pierwszy-w-polsce-przeszczep-lancuchowy,nId,1840446

Przypuszczam, że robi się tak aby nie dochodziło do potajemnego kupowania od kogoś nerki na przeszczep, ale korzystano z dawców skłonnych pośrednio dać nerkę znajomej osobie.
W Polsce w grę wchodzą bezpośredni krewni, a wyjątkowo inne osoby (wtedy za zgodą sądu).
Gdy znajdzie się grupa chorych i dawców, taka że każdy z dawców pasuje do jednego z chorych w całej grupie, przeprowadza się kilka przeszczepów naraz.
W tym samym mniej więcej czasie (żeby nie dochodziło tylko do pozornej zgody dla ominięcia zakazu zakupu nerki).
Jest to zabieg technicznie nie banalny. Zwłaszcza gdy prawie jednocześnie pracuje kilka zespołów.


Sporysz – przetrwalnik pasożytniczego grzyba buławinki czerwonej atakujący miedzy innymi ziarna żyta, jęczmienia, pszenicy i ryżu.
Zwłaszcza w dawnych czasach (obecnie dość skutecznie zwalczany w cywilizowanym świecie).
Spożycie mąki z ziaren nim zarażonych powodowało ergotyzm czyli halucynacje, a czasem nawet przykurcz mięśni prowadzący do martwicy ludzkiej kończyny (domniemywano trąd).
W czasach gdy toksykologia, epidemiologia i psychiatria prawie nie istniały był to poważny problem i nie łatwo było znaleźć przyczynę takiego zachowywania się człowieka.

http://www.tvr24.pl/wiadomosc-Sporysz_znany_i_nieznany-111.html

"Znane są przypadki, że w niektórych miejscowościach w pewnych okresach żadna ciężarna kobieta nie mogła donosić płodu i wszystkie ciąże kończyły się poronieniem.
To też wina sporyszu, a właściwie zjadania chleba z mąki zboża, w którym było dużo porażonych ziaren."

Wszystko to oznacza to, że w razie ogólnoświatowej katastrofy (impakt dużego ciała kosmicznego, światowa wojna atomowa)
ludzkość przyzwyczajona do żywienia się zbożami może napotkać dodatkowe problemy z odtworzeniem populacji i zniknąć. Tej choroby nie wyeliminowano jak czarną ospę.
Motyw zatrucia pokarmowego skutkującego dziwnym zachowaniem i niezwykle trudnego do wykrycia wykorzystał S.Lem w jednej ze swoich późniejszych książek fantastyczno-naukowych.


Najnowsze odkrycie wskazują, że protoplastą wszystkich węży było zwierzę lądowe, które mieszkało częściowo pod ziemią, ryło sobie norki i jeszcze miało nóżki.


Pozdrawiam

 

pn.jpg

sporysz_72219_466_2368310.jpg

prasnake.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sensacja - przynajmniej od strony nazwy. Nazwa okazała się do bani.
Okazało się, że węże dusiciele wcale nie zabijają swoich ofiar przez uduszenie.
To by za długo trwało. Ściskają swoje ofiary tak, żeby zaburzenia ciśnienia krwi spowodowały śmiertelny atak serca.
Musimy sobie teraz całkowicie zmienić naszą wizję świata przyrody w tym zakresie.
Powolne, wielominutowe duszenie się ofiar (czasem nawet ludzi) okazało się ...

SF :)

Pozdrawiam

dusiniedusi.jpg

Indie.jpg

typy_gwiazd.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prezydent Obama ogłosił ambitny plan budowy najszybszego komputera na świecie, maszyny o prędkości daleko poza zasięgiem najnowszych stosowanych technologii
celem wykorzystania jej do odkryć przede wszystkim w zakresie prognozowania zmian klimatu, medycyny, biologii i astronomii! :)

 

Dane uzyskane przez obserwacje kosmosu są obrazami zjawisk astronomicznych. Aby zrozumieć te dane, musimy konstruować teorie oparte na fizyce i gdby to było możliwe, prowadzić eksperymenty na podstawie tych teorii. Jednak zjawisk astronomicznych praktycznie nie da się odtworzyć w laboratorium. Z drugiej strony, astronomia teoretyczna stara się zrozumieć zjawiska astronomiczne przez rozwiązywanie równań. W pewnych przypadkach nie jest łatwe rozwiązanie takich równań. Silne komputery mogą pomóc astronomom. Astronomiczne symulacje dotyczą określonych obiektów, ich budowy, zmian, a nawet całego Wszechświata.

 

Przypomnę, że wnętrza gwiazd, a zwłaszcza wnętrza wybuchającej supernowej zbyt dobrze nie widzimy i od lat symuluje się je i akceptuje sporo wniosków z takich symulacji.
Tak samo powstawanie nowych gwiazd i planet bywa symulowane. Właśnie symulacje komputerowe jakiś czas temu pokazały, że zapadająca się materia często "woli" stworzyć układ podwójny (dwóch gwiazd).

Symuluje się też zderzenia galaktyk - z tym lepszym skutkiem im lepszy algorytm i lepszy komputer.

Te "tańsze" czasem widowiskowo wyglądają ale dają wyniki nie realne i nie obserwowane w kosmosie :)
To ostatnie (o lipnych symulacjach zderzenia galaktyk) to akurat wiem od znajomego czynnego astronoma jak i to, że ewolucja galaktyk przebiega zazwyczaj
poprzez powstawanie nieciekawej, jajowatej galaktyki eliptycznej po zderzeniu się dwóch galaktyk spiralnych, a nie odwrotnie.

Więcej

 

http://www.nytimes.com/2015/07/31/technology/us-sets-goal-for-faster-supercomputers-much-much-faster.html?rref=collection%2Fsectioncollection%2Fscience&action=click&contentCollection=science&region=stream&module=stream_unit&contentPlacement=3&pgtype=sectionfront

 

http://www.cfca.nao.ac.jp/en/pr/20141113

 

http://astronomy.swin.edu.au/supercomputing/

 

Pozdrawiam

aterui_chi_w_s.jpg

goko.jpg

goko2.jpg

IMG_08191.jpg

sn.jpg

ug_s.jpg

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauka i zaawansowana technika (w tym IT) coraz bardziej wkracza do sportu. Krzemowa Dolina w kolarstwie.

Pozdrawiam

nwds.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewne rzeczy, odnośnie przemieszczanie się człowieka po wodzie, są na pewno niemożliwe (prawa mechaniki kwantowej działają nieubłaganie od co najmniej 14.7 mld lat,
a jeśli uwzględnimy poważnie rozważane przez sporą część fizyków teorie cyklicznego wszechświata albo wielkiego odbicia to prawa fizyki działają od zawsze czyli od nieskończonej przeszłości),
ale akurat takie (intuicyjnie niewiarygodne trochę) przemieszczanie się jak w doniesieniu z poważnego portalu (BBC) okazało się możliwe.

 

Motocykl wodoodporny, jeżdżący po wodzie i to niekoniecznie po słonej wodzie (co jest gęstsza od słodkiej, aczkolwiek daleko jej do fenomenalnej w tym względzie cieczy - rtęci).
Na filmie widać też ambitne jazdy, z niegwałtownym skręcaniem, wąskimi ciekami wodnymi na lądzie (sic!).
Koło przedniego koła są zamocowane malutkie narty.

 

http://www.bbc.com/news/world-asia-33767813

 

Pozdrawiam

m1.jpg

m2.jpg

m3.jpg

m4.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauka (Geografia) operuje ostatnio coraz częściej i nie bez racji pojęciem "migracje klimatyczne".
W materiale co prawda napisano o innym powodzie tej konkretnej migracji aż 700 osób naraz ale konflikty zbrojne są częstsze tam gdzie globalne ocieplenie utrudnia życie i wymusza większą rywalizację o dobra wymagające wody. Wiem to z artykułów na ten temat w Świat Nauki, jak też wiem z nich, że globalne ocieplenie w naszym rejonie planety najsilniej utrudni życie w krajach w szerokim otoczeniu Morza Śródziemnego - stąd spodziewać się należy wielkich migracje z Afryki do Europy oraz z takich krajów jak Turcja, Hiszpania czy Bułgaria do krajów bardziej na północ.

Przy okazji dość zaskakująca informacja techniczna - co może przewrócić na morzu pojazd wodny tak wielki, że płynie na nim aż 700 osób.

Świat zastosowań nauki i techniki przyspiesza. Pewne urządzenia, o których wielu z nas pomyślałoby, że są z filmu SF już istnieje lub pojawi się na pewno - dosłownie za rok lub dwa!

Fakty oficjalne są takie, że łazik Curiosity został wysłany miedzy innymi celem znalezienia skamieniałości marsjańskich organizmów ale ich nie znalazł.

Niemniej na zdjęciach ludzie dopatrują się ich intensywnie i czasem prawie skutecznie.

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3186416/What-images-dark-lady-crab-like-alien-facehugger-spotted-Mars-latest-bizarre-claims.html

Pozdrawiam

11.jpg

22.jpg

angular_momentum.jpg

cu.jpg

niem.jpg

imig.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ostatnie powinno być w "kosmici - czy istnieją i jacy mogą być" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nauki w dziedzinie techniki to, między innymi:
akustyka, architektura i urbanistyka, atomistyka(chyba w Polsce ten kierunek na uczelniach już się pojawił?), automatyka i robotyka, biocybernetyka i inżynieria biomedyczna,

budownictwo."

Ten sfotografowany dwa razy hotelik do obserwacji gwiazd to nie wiem czy jest idealny jeśli chodzi o jakość optyki (gwiazd) ale jednak daje opcję unikania owadów, żmij, niedźwiedzi, nietoperzy wampirów (które zarażają ludzi śpiących w Ameryce Południowej wścieklizną, a same nie chorują) czy innych nieprzyjemnych rzeczy podczas oglądania nieba w nocy - nieosiągalną w powszechnie dostępnych dziś domach, domkach czy namiotach.

Polscy lekarze nie mają raczej styczności z aktualnie lub niedawno czynnymi (np na ISS) astronautami ale znany polski portal medyczny interesuje się światowymi problemami medycznymi także w zakresie astronautyki. To znakomicie. Tym bardziej, że weszliśmy do ESA!

Łatwo zrobić coś dużego. Trudniej zminiaturyzować. Swego czasu szczytem myśli technicznej i wykonania w budowie aut był słynny angielski Mini (wygrywał prawie wszystkie rajdy na normlnych trasach, w których konkurował z dużymi autami - co tak denerwowało przeciwników, że w końcu zabroniono startów tym modelem pod jakimś zarzutem-pretekstem).
Polacy zaś produkowali podobnie mocno zminiaturyzowane auto, które, jak widać, dało radę Afryce (sic!).
Uchylę rąbka technicznej tajemnicy (z autopsji), że warto było mieć zawsze ze sobą pewne zapasowe części albo życzliwych ludzi po drodze.

 

Jest co najmniej kilku poważnych fizyków/teorii, z których wynika, że nasz wszechświat może być tylko małą bańką w nieograniczonym multiwszechświecie :o

Pozdrawiam

fiedlerowie.jpg

h1.jpg

h2.jpg

H3.jpg

koswzr.jpg

statystyki.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z okazji upałów polatajmy naukowo-technicznie nad wodą.


W latach 20 ubiegłego wieku piloci zaobserwowali, że w momencie gdy samolot znajduje się kilka metrów nad pasem startowym, wyraźnie rośnie siła nośna wytwarzana pod skrzydłami.

"Efekt ekranu" w końcu skutecznie wykorzytstali Rosjanie. Stworzyli coś przerażająco ogromnego, szybkiego i mogącego świetnie spisywać się w roli maszyny bojowej.

Długość pojazdu sięgała niespełna 92 m, a rozpiętość skrzydeł wynosiła 37 m, przy czym były one zdecydowanie krótsze niż samolotowe. Taka konstrukcja pozwalała KM unosić się na maksymalnie kilkanaście metrów ponad powierzchnię wody.
Jak ogromna była to konstrukcja, pokazuje także waga – ważył on 240 ton, a z ładunkiem nawet 544 ton!
Dla porównania, największy obecnie samolot pasażerski - Airbus A380 - waży „zaledwie” 275 ton.

"Kaspijski potwór” operował na Morzu Kaspijskim. Jedyny wyprodukowany egzemplarz zatonął w roku 1980.

Zatonięcie nie zniechęciło Rosjan do dalszych pracy. Dzięki nim powstał ekranoplan Łuń (Projekt 903) - gigant, który przeraził analityków amerykańskiego wywiadu. Przerażał tym bardziej, że przeznaczony był do zwalczania okrętów. Wysoka prędkość sprawiała, że prawie każdy okręt wojenny był bez szans w starciu z tą jednostką.

Ekranoplan mógł operować tylko w granicach akwenu Morza Kaspijskiego, a fale powyżej 5 metrów sprawiały, że stawał się całkowicie bezużyteczny. Jedyny egzemplarz rdzewieje do dziś w jednej z rosyjskich stoczni.

To, co stworzyli Rosjanie, bardziej można określić jako hybrydę samolotu i okrętu niż samolot. Według obowiązującej dziś nomenklatury, która wynika między innymi z decyzji Międzynarodowej Organizacji Morskiej, ekranoplan należy bardziej uznać za latający statek niż za pływający samolot.

http://tech.wp.pl/kat,130034,title,Latajacy-statek-jedna-z-najwiekszych-zagadek-ZSRR,wid,17776562,wiadomosc.html


Pozdrawiam

ekranoplan-lun-projekt-903-1-660.jpeg

ekranoplan-lun-projekt-903-2-660.jpeg

oci.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego co pamiętam ekranoplany miały być niszczycielami lotniskowców, amerykanie bali się tego jak cholero bo obiekt lecący tak nisko nad wodą był nie wykrywalny dla radaru tak to wygląda teraz https://www.google.pl/maps/place/42%C2%B052'54.0%22N+47%C2%B039'24.0%22E/@42.8816667,47.6566667,592m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x0:0x0

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kwietniu 1815 roku miał miejsce najpotężniejszy wybuch wulkanu w "pisanej" historii ludzkości. Był sto razy większy niż niedawny wybuch Mount St. Helens.
Spowodował zniknięcie (obniżenie) prawie dwóch kilometrów pewnej góry, a na całym świecie utrudnienie dostępu światła słonecznego na kilka lat, niezwykłe barwy nieba i krajobrazu.
Rok 1816 nazwano "rokiem bez lata", a rok 1817 "rokiem żebraka". Nastąpił krótkotrwały upadek rolnictwa, światowy głód i epidemie.
Przez całe lato grad padał na Londyn. W wielu regionach, na wielu kontynentach ludzie zamarzali z racji wcześniej nie spotykanych w lecie mrozów.
Oprócz cząstek stałych w atmosferze pojawiło się też sporo siarczanów, na co dowody obecnie znaleziono.

 

http://www.nytimes.com/2015/08/25/science/mount-tambora-volcano-eruption-1815.html

 

___

"Tri Alpha Energy"
W oparciu o niewielkie prywatne fundusze realizuje się prototyp oryginalnego podejścia do pozyskiwania energii z fuzji nuklearnej (jak to ma miejsce na słońcu).
Zderza się wodór z borem - zdecydowanie mniej kłopotliwym w pozyskiwaniu i użyciu niż standardowo planowany tryt. Wymaga to jednak osiągania znacznie większych temperatur.
Podstawą działania są silne pola magnetyczne ale nieco inaczej stosowane niż u konkurencji - w oparciu o pomysł Normana Rostokera z 1997 roku.
Tym sposobem niedawno uzyskano imponująco długi czas ustabilizowania gorącej plazmy i dlatego planuje się budowę większego urządzenia i przejście do wyższych temperatur.

Znany, wielki i niebywale drogi międzynarodowy projekt budowy prototypowego reaktora syntezy nuklearnej rozwija się powoli i ma przed sobą różne problemy do rozwiązania.

 

http://news.sciencemag.org/physics/2015/08/secretive-fusion-company-makes-reactor-breakthrough

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tm6hpqFtxEk

 

___

Droga Mleczna w kolorze "rentgenowym" z Newton X-ray observatory

Zaletą obserwacji w tych (krótszych) falach jest mniejsza dyfrakcja czyli można budować mniejsze apertury (niż w optycznych teleskopach - zwłaszcza w kosmicznych jest to zaleta) dla zadanej rozdzielczości.

 

http://www.icyscience.com/News/The-Milky-Way-In-X-Ray.html

 

Pozdrawiam

w1.jpg

w2.jpg

w3.jpg

tt1.jpg

tt2.jpg

xr.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo łatwo pomylić pewnego owada z kolibrem i to w Polsce - sądząc, na przykład, że może uciekł z ZOO?!

Pierwsza indyjska misja na Marsa dostarczyła obraz (3D) obejmujący, między innymi, wąwozy i przepaście ukształtowane przez silną erozję i osunięcia ziemi ... marsjańskiej :)

S.Hawking nie zrezygnował z działalności naukowej w fizyce. Współpracuje z innymi fizykami i ogłasza nową teorię na temat czarnych dziur.

 

 

http://www.telegraph.co.uk/news/science/space/11823448/Interstellar-was-right.-Falling-into-a-black-hole-is-not-the-end-says-Stephen-Hawking.html

Pozdrawiam

Macroglossum.jpg

Ophir_chasma_canyon.jpg

cho.jpg

piasek.jpg

haho3d.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naukowcy mają powody przypuszczać, na bazie pewnej obserwacji, że obok uznanej za klasyczną może istnieć druga droga powstawania dużych planet gazowych z pierwotnego dysku gazowo-pyłowego. Z owego dysku powstaje też gwiazda centralna.

Przypomnijmy, że nowa gwiazda zaczyna potem wywiewać gaz poza układ i dlatego pierwszy czas dla planet gazowych jest najcenniejszy.

Olbrzym gazowy powstaje, klasycznie, ze stopniowego łączenia się małych obiektów (kamieni), które powstały wcześniej. Potem stopniowo zbiera on coraz więcej gazu. Jednak zdarzać się może droga bezpośredniego powstawania takiej planety poprzez bezpośredni kolaps zgęszczeń gazu i pyłu. Nazywa się to powstawaniem poprzez niestabilność dyskową.

"Gorący Jowisz" powstający szybką ścieżką jest bardziej gorący w początkach swojego istnienia gdyż nagle zbierany gaz, w ciągu zaledwie kilku tysięcy lat, ma mniej czasu na wypromieniowanie energii. Niestety po miliardach lat nie da się już rozpoznać jaką drogą powstała taka planeta dlatego takie zjawisko "gorącego Jowisza" pozwolą wykryć dopiero niedawno zbudowane obserwatoria egzoplanet - w tym GPI - Gemini Planet Imager (Świat Nauki 2015/9)

GPI jest używany przez zespół profesora fizyki Bruce Macintosh'a i stosuje optykę adaptatywną oraz blokowanie światła gwiazdy.

Teoria jest o tyle też cenna dla nas, że przewiduje początkowe migracje tych wielkich planet mniej niszczycielskie dla mniejszych planet, bliższych gwiazdy, dających szanse na życie oparte na ciekłej wodzie.

___
Nie sposób nie wspomnieć w tym momencie o wspaniałym zdjęciu "Szpony Kraba" naszego forumowicza Janowet :

http://astropolis.pl/topic/50607-szpony-kraba/?do=findComment&comment=590729

Tym bardziej, że coś w tym stylu właśnie znaleziono.
Żył pół miliarda lat temu. Miał aż 1.7 metra długości i był pierwszym poważnym drapieżnikiem na Ziemi.
Natomiast najstarsze muchy żyły 250 milionów lat temu. Mucha i skorpion mają swoje gwiazdozbiory :)

___
Pierwszego września 1914 roku w ogrodzie zoologicznym w Cincinnati padł ostatni gołąb wędrowny o imieniu Martha.
Był to prawdopodobnie gatunek ptaka, który najliczniej występował na kuli ziemskiej w całych jej dziejach.

___
Okazuje się, że dynamit to nie wszystko co jest potrzebne do szybkiego przewrócenia wielkiego komina. Co jeszcze się przydaje - widać na zdjęciu.
Ciekawe ile takich "roz-wiązań" warto użyć, żeby mieć jeszcze większą pewność gdzie upadnie (aczkolwiek każde to niebagatelny koszt więc bez przesady)?


Pozdrawiam

mc3.jpg

KWAZ.jpg

k1.jpg

skorp.jpg

gwe.jpg

mysl.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

___
Pierwszego września 1914 roku w ogrodzie zoologicznym w Cincinnati padł ostatni gołąb wędrowny o imieniu Martha.
Był to prawdopodobnie gatunek ptaka, który najliczniej występował na kuli ziemskiej w całych jej dziejach.

 

Warto dodać że amerykanie go po prostu zjedli - nim powstał KFC :P zajadali się pieczonymi gołębiami, łapiąc je w skali masowej, i tak najliczniejszy ptak ameryki północnej, został zjedzony przez Homo Sapiens przybyłe z Europy :(

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rak Cherax Pulcher ma, jak widać, bardzo astronomiczne, mgławicowe barwy. Gdyby nie fakt, że doniesienie jest w dziale nauka znanego, poważnego portalu i nie jest z 1 kwietnia, wypadałoby podejrzewać zfotoszopowanie tych barw :)

Swoją drogą twórcy Stellarium mają bardzo oryginalne wizualne wyobrażenie raka. Rzekłbym krabowate ;)

Pozdrawiam
p.s.
Osoby, które teraz zaczną namiętnie szczypać sobie szyję i zrobią krzywdę czynią to na własną odpowiedzialność - ja (naukowo) odradzam! :)

raczek.jpg

largest.jpg

sd.jpg

wood.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Technika. Budownictwo.

1. Budynek Parlamentu Europejskiego.

2. Grecja. Każdy szelest z głównej sceny słyszany był nawet w ostatnich rzędach :)

 

Misja teleskopu Webb (JWST) oprócz najdawniejszych prapoczątków gwiazd i galaktyk ma wykrywać planety, a nawet ... życie !

 

 

Odkryto kolejny gatunek człowiekowatych

Homo naledi był stosunkowo wysoki - miał 1,5 metra wzrostu. Miał niewielki mózg - rozmiarów dużej pomarańczy - oraz prymitywne zęby.

Gatunek ten poruszał się na dwóch nogach i był wyprostowany.

 

Znalezione kości noszą ślady, które sugerują, że jaskinia mogła służyć homo naledi do grzebania zmarłych.

Oznacza to, że gatunek miał na tyle rozwiniętą samoświadomość, że wykazywał cechy zachowań rytualnych, które do tej pory przypisywano jedynie neandertalczykom i homo sapiens.

Ponadto wszystko wskazuje, że homo naledi posługiwał się narzędziami i potrafił rozniecać ogień.

 

Naukowcy na razie nie wiedzą, kiedy dokładnie żył ten praprzodek człowieka, ale oceniają, że najprawdopodobniej około trzech milionów lat temu.

Ewolucjoniści mówią, że w przeszłości natura "eksperymentowała" z praludźmi - równocześnie powstawały i ginęły różne gatunki.

Tylko jeden - homo sapiens - rozwinął się i przetrwał do dziś.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Odkryto-szczatki-nowego-praprzodka-czlowieka-homo-naledi,wid,17836348,wiadomosc.html?ticaid=115954

Pozdrawiam

Comparison_of_skull_features_of_Homo_naledi_and_other_early_human_species.jpg

ggg.jpg

homo.jpg

Homo_naledi_2.jpg

grecja.jpg

mekka.jpg

nurek.jpg

pe.jpg

webb.jpg

yos.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 22 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.