Skocz do zawartości
wessel

Montaż ASA DDM 60 Standard w setupie mobilnym

Rekomendowane odpowiedzi

35 minut temu, Miszuda napisał:

Nie zaglądam nikomu do portfela, zastanawiam się po prostu przy jakiej kwocie to hobby staje się irracjonalnie drogie i nie warte swojej ceny. Oczywiście, temat jest ekstremalnie względny :) 

I znowu forum zatoczyło koło i dotarliśmy do postu stawiającego pytanie o opłacalność inwestowania pieniędzy w hobby :D Kiedyś pytanie dotyczyło mojej kamery, bo za tyle samo można mieć przecież znacznie więcej pikseli ;)

P.S. DDM 60 nie kosztowało 20 tys, tylko 2 razy tyle

Edytowane przez Krzychoo226

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MateuszW napisał:

Ja ostatnio wymyśliłem taką teorię na temat myślenia astrofotografów :) Są 3 etapy:

1) Kupujesz coś względnie taniego na początek, uczysz się wszystkiego, starasz się wycisnąć max. Dochodzisz do momentu, gdzie sprzęt Cię ogranicza, a można by osiągnąć znacznie więcej. Powiedzmy osiągasz 30-50% "ideału".

2) Zmieniasz sprzęt na średnio drogi lub drogi, który już daje Ci możliwość osiągnięcia 85% - 95% ideału. Wyciskasz z niego wszystko. Sprzęt bywa kapryśny i generalnie niewygodny, skomplikowany. Masa czasu na rozstawienie, odpalenie itp. Ciągle się wiesza, ciągle psuje. Ciągle jakieś przeróbki, modyfikacje.

3) Zaczyna Cię to męczyć. Chcesz czerpać czystą przyjemność. Inwestujesz w sprzęt drogi lub absurdalnie drogi. Osiągasz 95-100% ideału, czyli niewiele więcej. Ale czas na odpalenie sprzętu, ilość kłopotów i wygoda użytkowania wzrasta diametralnie. Jesteś szczęśliwy.

Mi się wydaje, że zaczynam wkraczać w etap 3 :) Na ASĘ jeszcze długo sobie nie będę mógł pozwolić, ale gdybym mógł - kupiłbym go dla wygody (jako stacjonarny raczej). Na początku wiadomo, masa problemów jak zawsze. Ale po ich pokonaniu odpalasz sprzęt w 10 min i otrzymujesz perfekcyjne wyniki. Poezja. Żadnej walki z guidingiem, żadnych nielogicznych zachowań montażu. Ile bym z tym NEQ6 nie siedział, to ten ciągle wywala jakiś kaprys.

dopisałbym:

4) Przestajesz być szczęśliwy bo ciągle nie ma pogody i inwestycja kilkudziesięciu tysięcy zł stoi i się kurzy. Więc masz dwa wyjścia:

- sprzedajesz wszystko i kupujesz mały mobilny high-endowy zestaw, a za resztę kasy jeździsz z nim do Chile/Namibii/RPA etc. przez parę lat i spełniasz swoje marzenia, albo

- kupujesz miejsce i dobry sprzęt w zdalnie sterowanym obserwatorium gdzieś, gdzie jest lepsza pogoda (minimum 2-3 T km na południe od naszego pięknego kraju).

Najlepiej jedno i drugie na raz :)

 

Dla mnie posiadanie wypasionego sprzętu pod polskim niebem już dawno straciło sens - no chyba, że tylko dla samego faktu posiadania.

Edytowane przez qbanos
  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błąd logiczny, pieniędzy w hobby się nie inwestuje. Inwestycje przynajmniej mają szansę przynosić zyski, astrofotografia w Polsce nie ma szans. To po prostu wydatek, koszt. A co do sensu takich wydatków... to kwestia priorytetów. Jeśli ktoś nurkuje, jeździ w rajdach, lata paralotnią, lata samolotem, jeździ na gokartach  to też ma wydatki i wcale nie mniejsze niż my, z tym żę ROCZNIE. No to ASA kosztuje dużo czy nie?

Kuba, każdy swój ogonek chwali :)

Ja , poza samą frajdą z bezstresowego fotografowania, bardzo lubię grzebać przy sprzęcie. I to jedyny powód , dla którego nie jestem z Wami w projekcie :)

 

Edytowane przez wessel
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, wessel napisał:

Ja , poza samą frajdą z bezstresowego fotografowania, bardzo lubię grzebać przy sprzęcie. I to jedyny powód , dla którego nie jestem z Wami w projekcie :)

Trzeba było kupić coś klasy CG5 GT . :) 

Joke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

3 godziny temu, qbanos napisał:

dopisałbym:

4) Przestajesz być szczęśliwy bo ciągle nie ma pogody i inwestycja kilkudziesięciu tysięcy zł stoi i się kurzy. Więc masz dwa wyjścia:

- sprzedajesz wszystko i kupujesz mały mobilny high-endowy zestaw, a za resztę kasy jeździsz z nim do Chile/Namibii/RPA etc. przez parę lat i spełniasz swoje marzenia, albo

- kupujesz miejsce i dobry sprzęt w zdalnie sterowanym obserwatorium gdzieś, gdzie jest lepsza pogoda (minimum 2-3 T km na południe od naszego pięknego kraju).

Najlepiej jedno i drugie na raz :)

 

Dla mnie posiadanie wypasionego sprzętu pod polskim niebem już dawno straciło sens - no chyba, że tylko dla samego faktu posiadania.

Wieczne narzekanie na polską pogodę uważam za trochę przesadzone. Każdy z nas gdzieś pracuje, do tego dochodzi żona, dzieci i nie ma tyle czasu aby zajmować się bez przerwy astrofotografią. Poza tym większość z nas czerpie przyjemność z przebywania pod gołym niebem ( dzieki ciągłemu hartowaniu nie choruję od 5 lat) i zmagania się z techniką, która lubi płatać różne figle. Na swoje hobby  nie żałujemy pieniędzy. Zamiast tego można wydać na podróże albo na inne przyjemnosci jak napisał wessel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 19 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.