Jump to content
McGoris

Sny - przeniesienie w inny wymiar/równoległy świat?

Recommended Posts

Oczywiście przepraszam, że takie kontrowersyjne rzeczy piszę, ale nie mogłem się powstrzymać. Bardzo mnie intryguje jedno pytanie. Czym są sny? Niby jest to stan czynnościowy, przy którym nasza świadomość się wyłącza. Zaobserwowałem pewną rzecz, która miała miejsce (przynajmniej w moim przypadku) powtarzanie się snów, w którym zmieniał się bieg wydarzeń.

 

Nam się śnią różne rzeczy. Bardzo często absurdalne, nie mające miejsca i są przeważnie nierealne w prawdziwym świecie. Ja miałem różne dziwaczne rzeczy, ale najczęściej były to znane miejsca, które się różniły tym od tych w realnym świecie,że były trochę inne, niektóre budynki, góry czy drzewa były w innym miejscu. Większość twierdzi, że to tylko wyobrażenie naszego mózgu, ale korci mnie jedno pytanie: Jak widzimy obraz skoro nasze oczy są zamknięte?

 

Oto moje przykładowe sny:

 

* Śnią się także miejsca, które widzimy pierwszy raz. W dzieciństwie miałem sen, który lubiał się powtarzać kilka razy. Śniło mi się, że zgubiłem się w ogromnym, złotym pałacu i nie mogłem znaleźć wyjścia. Pewnego dnia po którymś śnie przyśniło mi się, jak w tym złotym domu znalazłem ogromny plac z ogromnym stołem, przy którym siedzieli ludzie i pytałem się o wyjście - Tutaj wygląda, jakby za każdym powtórzeniem śniła się kontynuacja wydarzenia.

 

*Śniło mi się, że zamieniałem się w inne zwierzęcie, a dokładniej ptaka.Gdy podskoczyłem i szybko machałem rękami, zamieniłem się w małego ptaka. Czułem się wtedy jak ptak i mogłem latać przez niewielkie otwory wentylacyjne w jakimś ogromnym statku. Więcej nie pamiętam. - To jest przykład, że śnią się miejsca, w którym nigdy się nie było ani się je nie widziało (miałem kilka podobnych absurdalnych snów, ale nie będe lał wody)

 

I teraz najważniejszy sen. Bo w tym śnie zauważyłem tak jakby przesunięcie czasowe za każdym razem. Ten sen powtórzył się mi 3 razy.

 

1- Śniło mi się, że byłem w Nowym Sączu (tyle, że całkiem innym niż w realu). W oddali był piękny duży most, a dalej była lekka skarpka po lewej stronie, a po prawej górka. Jechałem wtedy na rowerze i wjechałem w tą skarpkę wywalając się. Pamiętam jeszcze detal, że tam był budowany prawdopodobnie siatka ogrodzeniowa, bardzo wysoka, były tylko wykopki.

 

2- Tak samo, na rowerze, ale nie wiele pamiętam z tego snu

 

3- I tutaj najważniejsze. Śniło mi się znowu to miejsce, tylko że tym razem jechałem motocyklem (nawet pamiętam, że miałem 125cm3 pojemnośc :D) Znowu wjechałem w tą skarpkę i zrobiłem fikołka. Zauważyłem wtedy, że płot był już zrobiony.

 

Jak to jest, że podczas 1-go snu płotu nie było(roboty były), a w 3cim śnie już był. Oraz skąd się wziął motocykl? Nie mam prawka na motocykl, mam tylko na samochód. Wcześniej jechałem rowerem. Tak jakby się przyśniła przyszłość w następnym śnie.

 

Bardzo ciekawi mnie koncepcja snów i pomieszałem je z teorią równoległych wszechświatów. Głównie dlatego, że świadomość w realnym świecie wtedy się wyłącza. Nie myślę wtedy, że to sen. Myślę tak, jak mi nakazuje wydarzenie we śnie. Co o tym sądzicie i czy mieliście podobnie i czy to dostrzegliście?

 

UWAGA! - Bardzo proszę o nie dawanie komentarzy typu: Daj namiary na dealera, co ćpiesz itp. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to nie pisz, a jak się temat nie podoba to możecie go usunąć. Z góry dziękuje.

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o to:

Większość twierdzi, że to tylko wyobrażenie naszego mózgu, ale korci mnie jedno pytanie: Jak widzimy obraz skoro nasze oczy są zamknięte?

 

W zasadzie oczy jako takie spełniają rolę detektora i tyle. Myślę, że porównanie gałki ocznej do obiektywu i siatkówki do matrycy jest jak najbardziej na miejscu (a może powinno być nawet w drugą stronę ;) ). Od oczu przewody w postaci odpowiednich nerwów doprowadzają sygnał do mózgu, który dopiero generuje obraz.

Nie wiem, czy to trafna analogia, ale to trochę tak jakbyś miał kamerę internetową podłączoną do komputera. Odłączasz ją, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by procesor/karta graficzna renderowały obraz (w oparciu o określony algorytm), który nie jest dostarczany z zewnątrz za pomocą jakiegokolwiek detektora.

Edited by dziki_rysio_997
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy do końca o to Ci chodzi, ale w dzieciństwie miałem taki sen, że gdzieś się zgubiłem, w sumie pierwsze 95% jest nie istotne, chociaż pamiętam to jak gdyby był to dzisiaj obejrzany dziekan film, ale na samym końcu zostałem postrzelony przez gangstera zza przyciemnionej szyby w samochodzie ;)

Ale dla mnie najciekawsze jest to, że jakieś kilka miesięcy poźniej przysnilo mi się to znowu, i wszystko było identyczne (!), włącznie z skrzynką pocztową (taki niebieski kubeł jak w bajce Tom i Jerry :P) przy którym zostałem zraniony. I w tym drugim śnie, w momencie gdy szyba w samochodzie odsuwala się, PRZYPOMNIALEM sobie, że już kiedyś się to działo, i w ostatniej chwili skoczyłem za tą skrzynkę --> pocisk przeszedł obok.

 

Dlaczego przypomniał mi się w śnie poprzedni sen?

Może poczucie zagrożenia i strach było tak duże, że włączyła się świadomość w mózgu? Tylko skąd się wzięło poczucie zagrożenia przed oddaniem strzału? Minęło kilkanaście lat, a ja to wszystko doskonale pamiętam :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

google odpowiedział na twoje pytanie odpowiednio dopasowaną reklamą... no chyba że to mi się tylko śniło :)

 

sny.jpg

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy do końca o to Ci chodzi, ale w dzieciństwie miałem taki sen, że gdzieś się zgubiłem, w sumie pierwsze 95% jest nie istotne, chociaż pamiętam to jak gdyby był to dzisiaj obejrzany dziekan film, ale na samym końcu zostałem postrzelony przez gangstera zza przyciemnionej szyby w samochodzie ;)

Ale dla mnie najciekawsze jest to, że jakieś kilka miesięcy poźniej przysnilo mi się to znowu, i wszystko było identyczne (!), włącznie z skrzynką pocztową (taki niebieski kubeł jak w bajce Tom i Jerry :P) przy którym zostałem zraniony. I w tym drugim śnie, w momencie gdy szyba w samochodzie odsuwala się, PRZYPOMNIALEM sobie, że już kiedyś się to działo, i w ostatniej chwili skoczyłem za tą skrzynkę --> pocisk przeszedł obok.

 

Dlaczego przypomniał mi się w śnie poprzedni sen?

Może poczucie zagrożenia i strach było tak duże, że włączyła się świadomość w mózgu? Tylko skąd się wzięło poczucie zagrożenia przed oddaniem strzału? Minęło kilkanaście lat, a ja to wszystko doskonale pamiętam :)

 

Ciekawy sen. Ale to jest dziwne, skąd wiedziałeś, że jak się schowasz za skrzynkę to pocisk w ciebie nie strzeli. Tak jakby nie działała świadomość, ale była tak jakby podświadomość, która działa w obu "światach".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy sen. Ale to jest dziwne, skąd wiedziałeś, że jak się schowasz za skrzynkę to pocisk w ciebie nie strzeli. Tak jakby nie działała świadomość, ale była tak jakby podświadomość, która działa w obu "światach".

 

dziwne pytanie, przecież już raz widział ten "film" :)

 

sny to ciekawy temat, w którym każdy może coś odkryć i nawet jeżeli to odkrycie to nic nowego, to i tak będzie wyjątkowe bo przeżywamy je na sobie.

 

sny remiksują nie tylko to co widzieliśmy w prawdziwym życiu ale też to, co widzieliśmy w telewizji. pewnie stąd popularność typowych scen akcji, mimo że mało kto widział je naprawdę. a kilkadziesiąt lat temu gdy telewizja była czarnobiała, wiele ludzi miało czarnobiałe sny i niektórzy mają je do dzisiaj bo tego nauczył się wtedy ich mózg.

jeżeli interesujesz się snami, przede wszystkim poczytaj o "świadomym śnieniu", będziesz miał jeszcze więcej zabawy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawi mnie koncepcja snów i pomieszałem je z teorią równoległych wszechświatów. Głównie dlatego, że świadomość w realnym świecie wtedy się wyłącza.

 

Nie zawsze się wyłącza, a nawet jeśli to można ją "włączyć". To jest tzw LD czyli:

 

 

poczytaj o "świadomym śnieniu", będziesz miał jeszcze więcej zabawy!

 

Potwierdzam ;) U mnie to zdarzało się dosyć często zanim nawet wiedziałem co to jest świadome śnienie, po prostu we śnie stwierdzałem, że to nie może być rzeczywistość i działało. Później jeszcze to nieco usprawniłem poznanymi technikami i ubaw po pachy :) W tym momencie trudno to pogodzić z Twoim pomysłem na przeniesienie w inne wymiary/wszechświaty bo człowiek mając świadomość snu może generować tą "wirtualną rzeczywistość" wedle uznania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja o lucid dream przeczytałem przypadkowo jakieś 2 lata temu, i różnymi technikami próbowałem taki świadomy sen wywołać, jednak nigdy mi się nie zdarzył.

Próby zarzucilem, bo się przestraszylem, że taki sen może mi się zacząć trafiać zawsze, a po nim człowiek podobno nie jest wypoczęty? Jak było u Was?

LD to musi być super sprawa, bo skoro życie trwa np. 70 lat, ale 1/3 tego (8godzin na dobę) jest "zmarnowana" na sen- to całe 23 lata!! Można więc te 23 lata poświęcić na "drugie życie" i de facto żyć dłużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co mi wiadomo(usłyszałem, przeczytałęm etc.) śnią nam się miejsca i ludzie, które/których już kiedyś zobaczyliśmy/spotkaliśmy, oraz marzenia. O świadomym śnie kiedyś czytałem i zawsze chciałem takowy mieć jednak niestety nigdy mi się nie zdarzyło, a do wykonywania ćwiczeń aby go wywołać, jestem troszkę zbyt leniwy więc na planach się skonczyło :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O kurde, jak mogłem zapomnieć. Zapomniałem dodać najważniejszego, a dokładnie czas trwania snu. Jak miałem sen z motocyklem to spałem wtedy niecałą godzinę (rano jak się przebudziłem), a akcja we śnie trwała dużo dłużej. Też nie jeden przypadek miałem, że spałem krótko, a wydarzenie we śnie trwało nawet pół dnia. Albo czasem na odwrót (chociaż mogłem zapomnieć część snu), że akcja trwała krócej niż spałem.

Edited by McGoris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próby zarzucilem, bo się przestraszylem, że taki sen może mi się zacząć trafiać zawsze, a po nim człowiek podobno nie jest wypoczęty? Jak było u Was?

 

Dwie nieuzasadnione obawy ;)

 

1. Nie można tego mieć "na zawsze". To jest jak z formą fizyczną. Możesz wypracować niezłą kondycję ale jeśli nie będziesz kontynuował treningu to ją stracisz.

2. Świadomy sen sprzyja wypoczęciu, głównie dlatego, że masz nad nim kontrolę, robisz co chcesz (ja jak wielu innych uwielbiam latać) przez co lepiej się relaksujesz. Świadome sny są np wykorzystywane do zwalczania koszmarów, które raczej słabo działają na wypoczynek ;)

Problemy z wypoczęciem mogą powodować niektóre techniki wchodzenia w LD, zwłaszcza nieumiejętnie wykorzystywane, np wybudzanie się w trakcie spania. Nie stosowałem, nie zamierzam. Są znacznie łatwiejsze sposoby na wypracowanie LD jak regularne testy rzeczywistości (jesteś pewny, że czytając ten wpis nie śnisz? ;) ), autosugestia (ludzie idąc spać zazwyczaj nie myślą nawet, że będą mieć sny, a skupiają się na samej potrzebie spania), czy próby zapamiętywania (polecane jest zapisywanie) snów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dwie nieuzasadnione obawy ;)

 

1. Nie można tego mieć "na zawsze". To jest jak z formą fizyczną. Możesz wypracować niezłą kondycję ale jeśli nie będziesz kontynuował treningu to ją stracisz.

2. Świadomy sen sprzyja wypoczęciu, głównie dlatego, że masz nad nim kontrolę, robisz co chcesz (ja jak wielu innych uwielbiam latać) przez co lepiej się relaksujesz. Świadome sny są np wykorzystywane do zwalczania koszmarów, które raczej słabo działają na wypoczynek ;)

Problemy z wypoczęciem mogą powodować niektóre techniki wchodzenia w LD, zwłaszcza nieumiejętnie wykorzystywane, np wybudzanie się w trakcie spania. Nie stosowałem, nie zamierzam. Są znacznie łatwiejsze sposoby na wypracowanie LD jak regularne testy rzeczywistości (jesteś pewny, że czytając ten wpis nie śnisz? ;) ), autosugestia (ludzie idąc spać zazwyczaj nie myślą nawet, że będą mieć sny, a skupiają się na samej potrzebie spania), czy próby zapamiętywania (polecane jest zapisywanie) snów.

Super, to może dzisiaj spróbuję jeszcze raz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że może być tak, że tylko się niektórym wydaje, że kontroluje sen. Przed snem pewnie ludzie o tym myślą, że chcą kontrolować sny i dlatego się te rzeczy śnią. Może świadomość wtedy zamienia się w tak jakby podświadomość.

 

A jeszcze chciałem dodać, bo przypomniałem sobie sen, jak niedaleko na polanach w mojej miejscowości była wojna i byłem żołnierzem. Śniło mi się, że tam była niemiecka baza i się do niej włamałem. Skąd to się wzięło? Nie żyłem w czasach wojny ani nie oglądałem wojennego filmu/gry.

Edited by McGoris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że może być tak, że tylko się niektórym wydaje, że kontroluje sen. Przed snem pewnie ludzie o tym myślą, że chcą kontrolować sny i dlatego się te rzeczy śnią. Może świadomość wtedy zamienia się w tak jakby podświadomość.

 

Może w niektórych przypadkach tak jest ale świadomy sen trochę inaczej wygląda. Nie zakładasz wcześniej o czym chcesz śnić. Myślenie o tym, że chcesz mieć świadomy sen też nie jest konieczne. Robisz to w trakcie snu gdy uzyskasz świadomość przez przypadek albo za pomocą jakiejś techniki. Nie znam nikogo, kto automatycznie po rozpoczęciu snu ma LD, zwykle to wychodzi już w trakcie. Goni mnie potwór, ja uciekam ale w pewnym momencie stwierdzam, że to nie może się dziać i zmieniam rozwój akcji w taki sposób jak zrobiłbym to w rzeczywistości jakbym mógł (np traktuję potwora kame-hame-ha :D ) i dalszy czas wykorzystuję jak chcę. Rano się budzę zadowolony, że całkiem nieźle to rozegrałem i wykorzystałem ten czas :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ostatnim czasie, zainteresowałem się tematem snów.

Ludzkość od bardzo dawna zajmuje się snami od Mezopotamii, Chiny, Indie, a także Egipt sen faraona Totmesa IV, nie mówiąc o Grekach.

Jak i Pismo Święte, również zawiera opisy snów i nadaje się do śledzenia jak interpretowano sny.

Od strony psychologii, sen jest "mówiącą" podświadomością.

I jako takie jest reakcją na to co mamy w obszarze umysłu, co fizycznie da się zaobserwować.

"Wybucha gigantyczny fajerwerk elektrycznych impulsów nerwowych" (Jacek Jurczyński SDB "Sennik biblijny czyli objawienia Boga w snach").

Z mojego doświadczenia, poznaję siebie poprzez badanie tego co zapamiętałem ze snu. Ciekawe są znaczenia, jak pamiętam przeżycia.

Czego się domyślam, jaki bodziec ze świadomości uruchamia reakcję w podświadomości w postaci snu.

Uważam, że jest informacją o mnie, o mojej podświadomości. A zatem nie lekceważę snów i sądzę, że można je z powodzeniem analizować.

Dają mi informację kim jestem i co przeżywam. Bardzo ciekawy temat.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi się pewnej nocy sam z siebie zdarzył świadomy sen. Do dziś go pamiętam bo przeżycia były niesamowite. Szkoda że tylko raz....

Nawiasem mówiąc od kiedy (jakieś 3 lata) zmieniłem porę wstawania na późniejszą to mniej snów mi się śni (może śni mi się tyle samo ale mniej pamiętam, znacznie mniej).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Może w niektórych przypadkach tak jest ale świadomy sen trochę inaczej wygląda. Nie zakładasz wcześniej o czym chcesz śnić. Myślenie o tym, że chcesz mieć świadomy sen też nie jest konieczne. Robisz to w trakcie snu gdy uzyskasz świadomość przez przypadek albo za pomocą jakiejś techniki. Nie znam nikogo, kto automatycznie po rozpoczęciu snu ma LD, zwykle to wychodzi już w trakcie. Goni mnie potwór, ja uciekam ale w pewnym momencie stwierdzam, że to nie może się dziać i zmieniam rozwój akcji w taki sposób jak zrobiłbym to w rzeczywistości jakbym mógł (np traktuję potwora kame-hame-ha :D ) i dalszy czas wykorzystuję jak chcę. Rano się budzę zadowolony, że całkiem nieźle to rozegrałem i wykorzystałem ten czas :D

Znasz kogoś takiego :P

 

We śnie można odzyskać pełną świadomość. Można się tego nauczyć, można też świadomie zasypiać (z pełną kontrolą przejścia). Co więcej, da się komunikować ze światem prawdziwym (pierwsze badania przeprowadzone w 70-tych latach). Ot taka ciekawostka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój syn interesował się zagadnieniami świadomego snu. Próbował wyćwiczyć umiejętność, coś tam mu się troszkę udawało, ale zabrakło w sumie cierpliwości. Mi się ze dwa, czy trzy razy zdarzył świadomy sen. Fajna sprawa. Niech się schowają wszystkie komputerowe gry świata. W świadomym śnie masz matrix jak z Matrixa. Scenariusz da się nieco modyfikować zgodnie z wolą śniącego, a wszelkie bodźce jak w realu.

 

Z ciekawostek powiem, że kiedyś - młodzikiem byłem - miałem bardzo realistyczny sen, że zakochałem się w koleżance z klasy. Sen był naprawdę bardzo wyrazisty, pamiętałem każdy detal. Prawdziwe love story, bo (już nie pamiętam dlaczego) laska umarła na moich rękach. Byłem pod takim wrażeniem, że się w realu z dziewczyną umówiłem na randkę, ale... nie zaiskrzyło. I to tyle w temacie proroczych snów :)

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe jest też co się stanie po śmierci człowieka. Czy przeniesiemy się w inny świat/równoległy wrzechświat? Czy będziemy w innym ciele człowieka za kilkadziesiąt/set lat, nie pamiętając poprzedniego życia? Bo to trochę nie do wyobrażenia, że zniknie wszystko i nie będzie nic. Według wiary chrześcijańskiej idzie się do nieba/czyśćca/piekła - ale religii w to nie mieszajmy. Często u ludzi jest też efekt zwany Déjà vu. Jest to odczucie, że obecnie przeżywana

akcja miała już kiedyś miejsce w niedalekiej przeszłości, połączone ze świadomością, że nie jest to możliwe. Ja miałem Déjà vu jak zainteresowałem się astronomią i obserwowałem niebo. Miałem uczucie, że te obiekty kiedyś już znałem

i wiedzałem gdzie się znajdują mimo, że nie miałem wcześniej styczności z tym. Może jest jakieś splątanie kwantowe w wymiarze czasu i możemy mieć takie coś po naszych przodkach. Ale dobra, przepraszam bo trochę mnie fantazja poniosła :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znasz kogoś takiego :P

 

We śnie można odzyskać pełną świadomość. Można się tego nauczyć, można też świadomie zasypiać (z pełną kontrolą przejścia). Co więcej, da się komunikować ze światem prawdziwym (pierwsze badania przeprowadzone w 70-tych latach). Ot taka ciekawostka.

 

Ja tak mam , jak już w tym śnie muszę się bronić przed czymś i widzę że nie daję rady to sobie mówię - stop , to tylko sen i się wybudzam .

 

Ale musiałem się tego nauczyć w jakiś sposób , w przeszłości męczyłem się strasznie jak miałem jakiś koszmar.

 

Najgorzej uciekać , bić się i spadać z wysokości.

 

Nie raz czułem fizyczny ból po upadku np. z dachu zepchnięty przez kogoś.

 

Bywają też fajne sny , mnie szczególnie przypadają astronomiczne do gustu , jest wówczas super seeing i planety jakieś większe :)

 

Raz nawet zostałem bohaterem uratowałem pewien gród przed murzynami z Afryki którzy przypłynęli na dużych liściach - odjazd totalny ( nic nie brałem :))

 

No o pewnych męskich snach nie wspomnę ;)

 

Czasami wystarczy mi 15 minut drzemki żeby coś mi się śniło.

 

Kiedyś też zatrułem się i zapadłem w śmierć kliniczną .

 

Nie tylko miałem wizje często opisywane w prasie typu - tunel , światło , ale też unosiłem się jakieś 3m nad ziemią i widziałem oraz słyszałem jak mnie reanimowano , było to przyjemne doznanie.

 

W pewnym momencie poczułem strach i wróciłem z powrotem do życia - widocznie nie był to jeszcze mój czas ;)

 

Czasami też przed snem modlę się żeby nie mieć koszmarów - pomaga , ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się modlić żeby nie mieć przyjemnych snów ;)

Edited by astrokosmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sny sa fajne, czasami dziwne, a czasami w sposób zupełnie niezwykły jakoś sprzegaja sniącego ze światem. Kilka lat temu miałem uporczywie powtarzajacy się ( w sensie akcji) sen. Śniłem, że znajduję się w Warszawie ( gdzie się urodzilem i mieszkam) wiele lat wczesniej. Po prostu cofałem się w czasie, Zawsze pojawiałem się w tyma samym miejscu ( na pl. Wilsona) i zawsze w ubraniu, które nosiłem w dniu przed zaśnięciem. No i "wychodziłem ze snu". To było dosyć trudne, żeby pozostac w przeszłości, trudno też było mi poruszać się - ale pierwszą czynnością było podejście do kiosku ruchu , żeby zorientować się ( po nagłówkach gazet) jaka jest data... Kiedyś cofnałem się głęboko w przeszłość, do czasu kiedy miałem kilka lat. przyszło mi do głowy, że może uda mi się przemieścić do parku ( Zeromskiego), gdzie jako dziecko bywałem z moją Babcią. Pamiętałem miejsce gdzie bywałem najczęściej. I rzeczywiście zobaczyłem samego siebie i wiedziałem już co bedzie dalej. Byłem bardzo zmieszany i moja Babcia spojrzała i krzykneła: " proszę odejść co pan chce od chłopca!". Taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce i pamietam mężczyznę w długim zielonym płaszczu ( taki własnie kupiłem poprzedniego dnia ) dziwnie się nam przygladającego. Ten sen jest oczywiście łatwy do wytłumaczenia, zle zrobił na mnie wrażenie. Ale rzecz zupełnie niezwykła wydarzyła się też...

Innym razem cofnałem się do połowy lat osiemdziesiatych. W tym okresie zaczynałem przygodę z biznesem i dostarczałem moje wyroby do wielu prywatnych sklepów. Udałem się we snie do jednego z nich ( na ul. Chmielną, wtedy Rutkowskiego ). Nie było włascicielki, ale był sprzedawca. Spojrzał na mnie i zapytał, czy mi pomóc bo jestem bardzo blady. Odmówiłem, ale zaczeliśmy rozmawiać.Głównie o polityce i o tym com przyniesie przyszłość. Opowiedziałem o 89 roku, zmianach itd. W końcu wyjąłem portfel i pokazałem jak bedą wygladać banknoty. Facet wogóle nie wiedzał jak zareagować. Wtedy przedarłem 50 zł i dałem mu połowę z przyrzeczeniem, że zjawię się w 2006r i dopasujemy połówki. Ten sen był bardzo realistyczny. Rano jak zwykle rozpocząłem dzień od "kawy na mieście", sięgnałem po portfel i znalazłem przedarte 50 zł. Hmm... lunatykowałem?. Na Chmielną miałem kila kroków. W tym sklepie ( była 8 rano) był remont, szyby były zasłonięte, ale w narożu tej największej tkwiło zdjęcie przedstawiajace przedarty pięćdziesięciozłotowy banknot.

Cdn...

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znasz kogoś takiego :P

 

 

Kogo? :P

Sam stosuję techniki uzyskiwania świadomości w zwykłym śnie ponieważ są bardziej naturalne i nie ingerują w sam proces zasypiania i faz snu. Dlatego kojarzę ludzi, którzy w ten sam sposób do tematu podchodzą ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znasz kogoś takiego :P

 

We śnie można odzyskać pełną świadomość. Można się tego nauczyć, można też świadomie zasypiać (z pełną kontrolą przejścia). Co więcej, da się komunikować ze światem prawdziwym (pierwsze badania przeprowadzone w 70-tych latach). Ot taka ciekawostka.

 

Będzie świadomością w obrębie snu jak rozumiem ? Jaki sposób, śniący słyszał pytania i odpowiadał ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmm.. zaskakujacy temat i nie sądziłem że sie tak potoczy na forum. Jednakże poniewaz początek miał odniesienie do cząstki astrofizyki (wszechświaty równoległe) obserwuję i czytam.

Nie sądzę żeby nasze neurony łączyły się z alternatywnymi wszechświatami. Opracowania analityczne snów mówią oczywiście o aktywności mózgu i tym podobnych rzeczach ALE ...

są faktycznie zdarzenia wykraczające poza zrozumienie zjawiska na podstawie dzisiejszej wiedzy.

 

Jeden z przypadków z mojego doświadczenia : W połowie lat 80-tych miałem sen (b.realistyczny) że siedzę na piętrowym metalowym łóżku na szarym kocu na sali z innymi pietrowymi łóżkami , przedemną zeszyt - coś w nim piszę. Na sali jest kilku innych ludzi w moim wieku w mundurach moro - i podchodzi do mnie ktoś i podaje mi kieliszek i mówi kolejka leci - biorę piję i oddaje szkło.

Wybudziłem się był środek nocy. Oczywiście pomyślłem kurde śniło mi się wojsko ! (byłem wtedy przed poborem - ostatnia klasa technikum), ale oczywiście rozbawiło mnie że gorzałkę piliśmy - wydawało się to zupełnie nierealne i śmieszne.

Mineło 1,5 roku i zaskoczyli mnie zimowym poborem . Trafiłem na szkółke do Dęblina (graba z Hermaszewskim była a jakże). Okazało się że w przeciwieństwie do innych wojsk (szkółka METEO) Dęblin to było przedszkole. Mieliśmy znajomych na oficerskiej i załatwialiśmy wszystko co chcieliśmy. Po przysiędze w sobotę zrobiliśmy małą imprezkę (po 15 kadra szła do domów i zostawaliśmy z kapralami jak dostali swoje przymykali oko) . Akcja rozlewa kumpel Darek przemyconą 0,7 mkę , ja siedze na wyrze na górze i pisze do kobiety list , on podchodzi do mnie i podaje mi kielonek i mówi kolejka Andrzej .

Wziąłęm i ........ o w morde ! Ej chłopaki mi się to kiedyś śniło !!! DOKŁADNIE !!! Oczywiście pośmialiśmy się z tego ale ja od tamtej pory nie podchodze do tego tak żartownie.

Opis może nie przekazuje emocji jakie to zjawisko wywołało wtedy u mnie ale ponieważ zgadzało się w najdrobniejszych szczegółach ze snem z przeszłości - opisuję je wtym wątku.

 

ps. Jeszcze jedno zauważyłem dot. snów.

Wszystkie rzeczy które pamiętam ze snów i mogę je opowiedzieć rano lub po przebudzeniu z drzemki jako śmieszne lub ciekawe ( także wielokrotnie powtarzane sny z chodzenia po jakimś mieście i rynku gdzie przy nastym już śnie wiedziałem gdzie wejść na kawę a gdzie jest księgarnia i inne sklepy mając zabawę ze świadomości że śnię) to sny z płytkiej fazy NREM. Natomiast zdarzają się sny z których wybudzałem się z fazy REM głebokiej - które były śmieszne lub straszne w chwili przebudzenia i konstatowane z ulgą (np. śmierć, choroba) a które rano ledwie pamiętasz że BYŁY ale kompletnie nie pamiętasz o żadnym szczególe nawet najdrobniejszym.

 

Konkluzja - teraz zgodna już bardziej z zakresem tematycznym forum :

Widzenie w jakikolwiek sposób zjawisk z przyszłości przeczy prawom obecnej wiedzy i fizyki czasu. W przeciwnym razie znaczyło by to że struktura czasoprzestrzeni może mieć nieznane właściwości.

Czy struktura białkowa mózgu mogła by mieć coś wspólnego z tym ?? Jestem sceptyczny , niemniej zjawiska prekognicji są znane od dawna.

Nad tym bym się skupił w dalszej ew. dyskusji a pominął rozważania religijno filozoficzne.

 

Andrzej

 

 

 

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo to trochę nie do wyobrażenia, że zniknie wszystko i nie będzie nic.

 

Kwarki i czarne dziury są nie do wyobrażenia, a jednak dają się poznawać metodami naukowymi.

Tylko uczucie przykrości i żalu żyjących, że po śmierci nie ma już nic powoduje, że chcemy wyobrażać sobie, że jednak coś tam jest. Ale to myślenie magiczne i tyle.

I nie piszcie, że nie mam dowodu, że nie ma życia po śmierci bo to argumentum ad ignorantiam niegodne astromiłośnika.

A sny? To nie do końca poznane, fascynujące procesy w mózgu. Dywagowanie dlaczego i jak nam się coś śni umieszczam w jednym temacie z dyskutowaniem co widzimy i czujemy po zażyciu psychotropów.

Zawsze ulegałem czarowi momentu, kiedy właśnie śniło mi się coś co już mi się śniło (albo kontynuacja w tym samym miejscu) lub wydarza się coś co mi się śniło, lub wydarza się coś co już się wydarzyło (déjà vu). Teraz nabieram przekonania, że te wszystkie sytuacje są tylko wrażeniem. Czyli wydaje mi się, że coś mi się kiedyś już śniło. Żeby to sprawdzić, trzeba by spisywać treść snów tak dokładnie jak to możliwe.

pozdr

R

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Love
        • Like
      • 144 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 4 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 166 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 29 replies
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.