Jump to content

Czyszczenie soczewki achromatu


Łukasz K
 Share

Recommended Posts

Witajcie,

 

3 lata temu kupiłem nowy achromat Messier Bresser 152s. Po roku użytkowania go poszedłem w stronę astrofotografii, więc kupiłem inny sprzęt a mój achromat trafił na półkę. Pół roku temu podjąłem decyzję o reanimowaniu starej tuby i wymieniłem w niej wyciąg na porządny 3 calowy Baader Planetarium.

Po pewnym czasie od wymiany wyciągu zauważyłem, że soczewka jest zakurzona od środka! Nie zwróciłem dokładnie uwagi na to kiedy to się stało, ale podejrzewam, że ponieważ założenie nowego wyciągu wymagało niewielkiego przycięcia tuby, mogło się to stać podczas wymiany wyciągu realizowanej przez sklep, którego nie chcę tutaj wymienić (tym bardziej, że nie mam 100% pewności).

 

Tutaj pojawia się moje pytanie, rozkręcać i czyścić, czy nie warto? Nie mam w tym wprawy, nigdy tego nie robiłem i boję się, że jak już wyjmę celę, to po wyczyszczeniu nie będę w stanie prawidłowo jej skolimować. Z drugiej strony soczewka nie wygląda dobrze.

 

Czy macie doświadczenia w takim temacie?

 

Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

 

Zdjęcia w załączeniu.

IMAG0269.jpg

IMAG0270.jpg

IMAG0271.jpg

IMAG0273.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jak w tym refraktorze jest mocowana cela do tuby? Można ją wykręcić w całości tak by nie kręcić śrubami do kolimacji?

Bingo!

 

Wygląda na to, że cała cela montowana jest do tubusa trzema śrubami schowanymi pod odrośnikiem.

 

W takiej sytuacji będzie możliwe zdjęcie soczewki bez potrzeby ponownej kolimacji (czy dobrze myślę? Czy zdjęcie i ponowne założenie soczewki bez dotykania śrub kolimacji nie będzie wymagało ponownego skolimowania?).

 

Czy takie zakurzenie wymaga czyszczenia?

IMAG0274.jpg

IMAG0275.jpg

Link to comment
Share on other sites

Biorąc rzecz na logikę jeśli zaznaczysz jak wchodzi cela w tubę i po wyczyszczeniu włożysz w tym samym położeniu to nic się nie powinno stać z kolimacją. Choć dużo zależy od tego jak dokładnie jest to wszystko spasowane z sobą. W moim Celestronie cela jest nakręcana na tubę za pomocą gwintu. Kilkakrotnie ją wykręcałem i po ponownym nakręceniu kolimacja jest dokładnie taka jak była, nic się nie zmieniło.

Obiektyw od środka czyściłem bo po pierwszym wyjściu w teren w zimną noc gdy zaparował wewnątrz na soczewce pojawiły się dziwne tęczowe odblaski, chyba skraplająca się woda weszła w jakąś reakcję z resztkami czegoś co było na szkle po fabrycznej obróbce. Po dokładnym zmyciu alkoholem izopropylowym wszystko znikneło i już się więcej nie pojawia po zaparowaniu...

Obiektyw w Twoim Bresserze wygląda na mocno zakurzony, w jakiś sposób na pewno na obraz to wpływa, ale w jakim stopniu? Ja lubię mieć czyste szkła więc pewnie bym czyścił ale to każdy sam musi zdecydować na ile czuje się na siłach by nie porysować ;)

Kolimacje masz fabryczną czy sprawdzałeś samemu?

Edited by Robert41
Link to comment
Share on other sites

Biorąc rzecz na logikę jeśli zaznaczysz jak wchodzi cela w tubę i po wyczyszczeniu włożysz w tym samym położeniu to nic się nie powinno stać z kolimacją. Choć dużo zależy od tego jak dokładnie jest to wszystko spasowane z sobą. W moim Celestronie cela jest nakręcana na tubę za pomocą gwintu. Kilkakrotnie ją wykręcałem i po ponownym nakręceniu kolimacja jest dokładnie taka jak była, nic się nie zmieniło.

Obiektyw od środka czyściłem bo po pierwszym wyjściu w teren w zimną noc gdy zaparował wewnątrz na soczewce pojawiły się dziwne tęczowe odblaski, chyba skraplająca się woda weszła w jakąś reakcję z resztkami czegoś co było na szkle po fabrycznej obróbce. Po dokładnym zmyciu alkoholem izopropylowym wszystko znikneło i już się więcej nie pojawia po zaparowaniu...

Obiektyw w Twoim Bresserze wygląda na mocno zakurzony, w jakiś sposób na pewno na obraz to wpływa, ale w jakim stopniu? Ja lubię mieć czyste szkła więc pewnie bym czyścił ale to każdy sam musi zdecydować na ile czuje się na siłach by nie porysować ;)

Kolimacje masz fabryczną czy sprawdzałeś samemu?

Dzięki za informacje. Kolimacja jest fabryczna. Nie jestem osobą należącą do grzebiących w sprzęcie (nie czuję się z tym komfortowo), ale najprawdopodobniej jutro powalczę z tą soczewką :).

Link to comment
Share on other sites

Jeśli zdecydujesz się na czyszczenie to wcześniej przygotuj potrzebne do tego akcesoria by nie robić tego tym co akurat się ma przypadkowo pod ręką bo to łatwa droga do porysowania szkieł :) Być może wystarczy samo zdmuchnięcie pyłków za pomocą gruszki- pęd powietrza powinien oderwać większość zanieczyszczeń.

Co do fabrycznej kolimacji- różnie z nią bywa, do sprawdzania kolimacji w refraktorze przydatny jest kolimator Cheshire: http://teleskopy.pl/product_info.php?products_id=1550&lunety=Kolimator_optyczny_%28okular_kolimacyjny_Cheshire%29_do_kolimacji_teleskop%F3w_kr%F3tki_profil

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Ożywię trochę temat :) Mam podobny problem z refraktorem 150/750 Sky-Watcher. Soczewka jest nieco przykurzona od środka. Teleskop ma już jakieś 7-8 lat. Nie zauważyłem na celi żadnych śrub do odkręcenia. Jedyne śrubki jakie zlokalizowałem to dwa małe imbusy na pierścieniu mocującym soczewkę do celi od frontu. Podejrzewam, że mogą to być śruby kolimacyjne. Nie chcę nic grzebać na własną rękę, by czegoś nie popsuć. 

Miał może ktoś z Was styczność z takim refraktorem? 

Zdjęcia poglądowe wrzucę niebawem jak wrócę do domu ze zlotu.

Link to comment
Share on other sites

Miałem podobny refraktor. W moim po prostu można było wykręcić celę z tuby. Z lekkim użyciem siły. 

EDIT tam chyba nie było żadnych śrub po boku. Ale też nie było śrub kolimacyjnych. 

Edited by kjacek
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Po delikatnym (testowym) wyczyszczeniu irchą okazało się, że część zabrudzeń jest między soczewkami... Także po powrocie do domu i tak będę musiał jakoś zabrać się za wyciągnięcie soczewek z celi i dokładne ich oczyszczenie. Mam tylko nadzieję, że nie będą one sklejone na stałe.

Link to comment
Share on other sites

Uważaj na to, aby nic nie przestawić. 

Zaznacz sobie np niezmazywalnym piaskiem jak soczewki są ułożone. 

Zanim cokolwiek zaczniesz zobacz, czy między soczewkami nie ma dystansów. Mogą to być małe papierowe listki, każdy może być nieco inny. Uważaj, aby nic nie przestawić. 

Zastanów się, czy rozkręcanie jest warte zachodu. Można coś zepsuć. Ale można też coś naprawić, tylko do tego trzeba doświadczenia i cierpliwości. 

 

Link to comment
Share on other sites

Między soczewkami są trzy listki separacyjne. Myślę, też by wymienić trzy stare listki na sześć nowych. Zobaczę po rozkręceniu jaką mają grubość. Może dwustronna taśma klejąca się nada, choć podejrzewam, że może być za gruba. Mam skalpel modelarski, więc z wycięciem małych elementów nie będę miał problemu.
Zdaję sobie sprawę, że podejmuję pewne ryzyko, ale patrząc pod Słońce, soczewka jest tak uwalona w środku, że myślę, warto spróbować. 

Edited by Kuba K.
Link to comment
Share on other sites

Zalecam dużą ostrożność. 

Te listki są bardzo ważne. One, o ile są prawidłowo dobrane, powodują, że masz dobrze skolimowaną celę. Raczej nie będziesz w stanie znaleźć odpowiedniego papieru. Nie chodzi tylko o jego grubość ale o inne właściwości, nawet nie wiem jakie. 

Chodzi o to, że łatwo możesz pogorszyć sytuację. Bez przyrządów ciężko będzie to dobrze złożyć, w każdym razie tak mi się wydaje. 

Link to comment
Share on other sites

No i po bólu. Operacja wyczyszczenia soczewek zapowiadała się groźnie ale wszystko skończyło się pomyślnie.

Po odkręceniu celi z soczewkami szukałem sposobu na odkręcenie gwintowanego pierścienia mocującego soczewki w celi. Małe śrubki po bokach okazały się być nie śrubkami tylko otworami do których należy włożyć coś co pomoże odkręcić cały pierścień. Dobrze sprawdziły się w tej roli dwa małe bity. Po odkręceniu pierścienia pod obiektyw podłożyłem rolkę ściereczek i zsunąłem celę w dół - obiektyw pozostał bezpiecznie na rolce papieru. Następnie zaznaczyłem położenie soczewek markerem. Składałem obiektyw w podobny sposób - do celi włożyłem rolkę ściereczek; na niej ułożyłem delikatnie obiektyw, następnie uniosłem celę aż obiektyw znalazł się na swoim miejscu. Do czyszczenia użyłem cienkich szmatek z mikrofibry oraz sprawdzonego już nie raz środka ambersil i zwykłego sprężonego powietrza. Po paru minutach soczewki były czyściutkie. Listki separacyjne okazały się być w dobrym stanie więc ich nie usuwałem ani nie wymieniałem. Oczywiście po czyszczeniu optyka nie jest w stanie laboratoryjnym - kilka paprochów zostało między soczewkami, no ale mój pokój to nie clean room :lol: Poza tym kilka pyłków raczej nie będzie miało większego wpływu na jakość obrazu. Najważniejsze, że udało mi się usunąć zaschnięty kurz z pomiędzy soczewek.

Po złożeniu całego teleskopu przeprowadziłem szybki test obserwacyjny na oknach sąsiadów. Wszystko ładnie ostrzy; aberracja chromatyczna na takim samym poziomie. 

Krótko mówiąc - mission successful :) Poniżej kilka zdjęć z przebiegu operacji.

01.jpg

02.jpg

03.jpg

04.jpg

05.jpg

06.jpg

07.jpg

08.jpg

09.jpg

10.jpg

11.jpg

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 47 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 70 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.