Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

A ja jakiś czas temu obejrzałem nowego Terminatora.
"Terminator: Genisys" w moim mniemaniu jest tak niedorzeczny, że aż boli! Z ikony s-f zrobili głupowatą komedię familijną.
Dwójka stanowi dla mnie niemal kult. Każdy z nas ma pewnie taki film, który oglądał bardzo dużo razy, a jak leci akurat w telewizji, to znów go ogląda. Dla mnie takim filmem jest własnie "Terminator: Dzień Sądu". Nie liczyłem, ale na oko oglądałem go z 35-40 razy. Serio.

Po obejrzeniu nowego Terminatora jestem zły i rozżalony. Z "dwójki" nie zostało już nic. Nawet Terminator przestał być maszyną do zabijania.
Czwórka - "Ocalenie", który przez wielu był krytykowany, jak dla mnie to przy "piątce" jest arcydziełem!

 

Daję "Terminatorowi: Genisys" naciągane 3/10

Edytowane przez wimmer
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Wimmer

 

Nie zgodzę się z tezą, że 2 to kult a jedynka nie. ;) Są równe sobie z racji innego momentu.

Ja nie ryzykuję już Terminatorów, córka ogląda i zdaje mi relacje, są coraz gorsze, ostatnich nie daje rady oglądać dłużej (w całości).

Też byłem zaskoczony, że II była bardzo dobra, dorównała (siłą oddziaływania) jedynce, ale pamiętajmy, że jedynkę gdy pojawiła się pierwszy raz w kinach oglądano w czasach gdy była pierwszym takim pomysłem i robiła ogromne wrażenie! Arnold był o kilkadziesiąt lat młodszy :)

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio oglądałem "Her" z Joaquin Phoenix i Scarlett Johansson.Bardzo fajny filmik.Polecam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra, to czas na mała recenzję Pixels'a.

Wg mojej oceny jest to bardziej kino rodzinne niż film SF - chociaż jedno nie wyklucza drugiego ;) Aktorzy prześcigają się w robieniu min i wygłupów czyli pomimo znanych nazwisk kino klasy C. Do plusów mogę zaliczyć jednak to, że film obudził wspomnienia. Ech Donky Kong, Pacman, Defender, Q-bert i kilka innych to smak dawnych lat :), fajnie było sobie przypomnieć te chwile :)

Jednym słowem film na wakacje i trochę zmarnowany potencjał chyba głównie dzięki grze aktorskiej, ale może film targetowany był do 13 letniego odbiorcy i jego ocena będzie wśród młodej widowni inna ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja jakiś czas temu obejrzałem nowego Terminatora.

"Terminator: Genisys" w moim mniemaniu jest tak niedorzeczny, że aż boli! Z ikony s-f zrobili głupowatą komedię familijną.

 

a mi się podobał, przynajmniej początek, gdzie można obserwować ciekawy miks akcji starych terminatorów zakłócony nowymi wydarzeniami.

potem im dalej tym gorzej, ale nie jest to jakiś bardzo zły film, nie zbliża się do "terminatora 2", który był w tamtym czasie wybitny, jednak da się obejrzeć z przyjemnością.

 

 

Ostatnio oglądałem "Her" z Joaquin Phoenix i Scarlett Johansson.Bardzo fajny filmik.Polecam.

 

film super, zwłaszcza że czytając o czym jest ("gość zakochuje się w komputerze") wydawałoby się że w ogóle nie da się o tym zrobić poważnego i ciekawego filmu.

a jednak się da!

 

 

Ech Donky Kong, Pacman, Defender, Q-bert i kilka innych to smak dawnych lat :), fajnie było sobie przypomnieć te chwile :)

 

z filmów o grach polecam Ralfa Demolkę :wub:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fox wrzucił nówkę trailer Marsjanina :) To musi być dobre!

 

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytam książkę. Jest świetna!! Nie mogę doczekać się filmu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Neil deGrasse Tyson i...polskie studio postprodukcyjne, czyli kolejna zajawka "Marsjanina":

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawym filmem jest "Klucz do wieczności"(Self/less) w reżyserii Tarsem Singh. Jest to opowieść, o bardzo bogatym ale śmiertelnie chorym człowieku, któremu zaproponowano nowe ciało...

Dobrze zrealizowane kino.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kto nie czytał książki "Marsjanin" a wybiera się na film to koniecznie nie oglądać drugiego zwiastunu. Uważam, że "dwójką" dużo popsuli.

A tak poza tym książkę przeczytać trzeba.... Po jej przeczytaniu to jakoś tak dziwnie kilka dni się czułem bez Marka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Marsjanin" - w 3D byłem widziałem i polecam. Świetne widoki, krajobrazy, wschody i zachody no super.

 

Aż pałera dostałem aby wziąć się za dokończenie...

 

Mars-1.jpg

 

Stoi biedny na szafie chyba z 7 lat i czeka... :(

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

oglądałem niestety ten film i nie polecam :(

nijakie postacie, wyświechtane schematy i za długi.

niby ten mark taki sympatyczny i sprytny ale zupełnie mnie nie wzruszało to co się z nim dzieje.

bardziej wiarygodnym samotnym kosmonautą był w "interstellarze" ^_^

a przy akcji w kosmosie od razu się przypomina "grawitacja" no i tu też przez porównanie wychodzi straszna bieda.

 

ale sam pomysł ciekawy, może po prostu to powinno pozostać książką a nie od razu robić ze wszystkiego film (książki nie czytałem).

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do tych co czytali i widzieli:

Czy to prawda, że w filmie mocno okrojono wyjaśnienia naukowe (no wiecie, te wszystkie rozkminy Marka jak to będzie działać, jak różne substancje zareagują, obliczenia, itp) ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mocno okroili. Pozostawili raptem kilka zdań, które Mark dyktuje "dla potomnych" przedstawiając swoje obliczenia.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To lipa trochę ale pewnie nie chcieli zanudzać przeciętnego widza ;

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Filmowej wersji "Marsjanina" nie polecam. Po niemal całkowitym wycięciu naukowej otoczki nie zostaje wiele - głównie ładne krajobrazy. Do tego o ile w książce jest tylko jeden poważny błąd pod względem realizmu (burza która uruchamia całą akcję), to w filmie twórcy pozwolili sobie na dużo wiekszą swobodę - np. założyli chyba, że ciśnienie na Marsie jest tylko delikatnie mniejsze niż na Ziemi (o ile brak skafandrów ciśnieniowych można podyktować względami estetycznymi, to łatanie hełmu taśmą czy później nawet kilkumetrowego otworu w bazie folią klejoną taśmą to już grube przegięcie).

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Właśnie skończyłem książkę. Jest wciągająca , dużo technicznego realizmu , ale brakuje tego dreszczyku emocji i niepewności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj na filmie i tak jak napisali poprzednicy, jest on sporo okrojony względem książki. Moim zdaniem nie przeszkadza to w oglądaniu. W wersji filmowej Mark ma łatwiej, jeżeli chodzi o przeżycie :) Nie żałuj kasy wydanej na bilety i z chęcią obejrzałbym jeszcze raz.

Edytowane przez kiju

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nowszy trailer Star Wars: The Force Awakens. Mnie jakoś nie zachęca do pójścia do kina. Eh..., magia tego filmu skończyła się na trzech pierwszych częściach - jak dla mnie. To co mnie zniechęca, to np takie dziwactwa jak świetlny miecz pod koniec tego filmiku.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×