Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

"Marsjanin" - w 3D byłem widziałem i polecam. Świetne widoki, krajobrazy, wschody i zachody no super.

 

Aż pałera dostałem aby wziąć się za dokończenie...

 

Mars-1.jpg

 

Stoi biedny na szafie chyba z 7 lat i czeka... :(

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oglądałem niestety ten film i nie polecam :(

nijakie postacie, wyświechtane schematy i za długi.

niby ten mark taki sympatyczny i sprytny ale zupełnie mnie nie wzruszało to co się z nim dzieje.

bardziej wiarygodnym samotnym kosmonautą był w "interstellarze" ^_^

a przy akcji w kosmosie od razu się przypomina "grawitacja" no i tu też przez porównanie wychodzi straszna bieda.

 

ale sam pomysł ciekawy, może po prostu to powinno pozostać książką a nie od razu robić ze wszystkiego film (książki nie czytałem).

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do tych co czytali i widzieli:

Czy to prawda, że w filmie mocno okrojono wyjaśnienia naukowe (no wiecie, te wszystkie rozkminy Marka jak to będzie działać, jak różne substancje zareagują, obliczenia, itp) ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł Trybus

Bardzo mocno okroili. Pozostawili raptem kilka zdań, które Mark dyktuje "dla potomnych" przedstawiając swoje obliczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To lipa trochę ale pewnie nie chcieli zanudzać przeciętnego widza ;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizualnie bardzo ładny, ale zgadzam się, że materiał jest bardziej książkowy niż filmowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filmowej wersji "Marsjanina" nie polecam. Po niemal całkowitym wycięciu naukowej otoczki nie zostaje wiele - głównie ładne krajobrazy. Do tego o ile w książce jest tylko jeden poważny błąd pod względem realizmu (burza która uruchamia całą akcję), to w filmie twórcy pozwolili sobie na dużo wiekszą swobodę - np. założyli chyba, że ciśnienie na Marsie jest tylko delikatnie mniejsze niż na Ziemi (o ile brak skafandrów ciśnieniowych można podyktować względami estetycznymi, to łatanie hełmu taśmą czy później nawet kilkumetrowego otworu w bazie folią klejoną taśmą to już grube przegięcie).

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie skończyłem książkę. Jest wciągająca , dużo technicznego realizmu , ale brakuje tego dreszczyku emocji i niepewności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj na filmie i tak jak napisali poprzednicy, jest on sporo okrojony względem książki. Moim zdaniem nie przeszkadza to w oglądaniu. W wersji filmowej Mark ma łatwiej, jeżeli chodzi o przeżycie :) Nie żałuj kasy wydanej na bilety i z chęcią obejrzałbym jeszcze raz.

Edytowane przez kiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowszy trailer Star Wars: The Force Awakens. Mnie jakoś nie zachęca do pójścia do kina. Eh..., magia tego filmu skończyła się na trzech pierwszych częściach - jak dla mnie. To co mnie zniechęca, to np takie dziwactwa jak świetlny miecz pod koniec tego filmiku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co mnie zniechęca, to np takie dziwactwa jak świetlny miecz pod koniec tego filmiku.

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam odmienne zdanie od wielu ludzi, których razi w oczy scena z nowym mieczem świetlnym: Bardzo mi się podoba. Jest to faktycznie duże odstępstwo od klasycznego miecza świetlnego, ale ma w sobie jakiś taki ładunek energii. W najstarszych częściach energetyczne ostrze się jakby wysuwało, w I,II,III miecze tak jakby po prostu włączali. Tymczasem w najnowszej części widać, jakby sith wyrzucał to ostrze, jakby wkładał w to energię i siłę, żeby je napędzić. Jakby to inicjował. Wszak miecze świetlne włączane były podobno mocą. Dodatkowo to "płonące" ostrze wygląda jakby ta energia była większa, trochę nieokiełznana.
Mi się podoba :)

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ostatnim czasie obejrzałem 2 filmy nakręcone na podstawie komiksów Marvela - Fantastic Four i Ant-Man.

Pierwszy z nich jest baaardzo słaby i nawet nie chce się o nim szerzej pisać. Drugi tyłka nie urywa ale czasem straconym też tego nie nazwę. Fajne, lekkie kino nieco w stylu "heist". Fajnie, że Marvel sięga po różne style filmowe w budowaniu swego uniwersum. Ukazanie świata z "mrówczej" perspektywy ma niesamowity potencjał, ale chyba nie do końca wykorzystany. Thomas wymiata :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra wiadomość (usłyszałem dzisiaj w wiadomościach), jak dla mnie, że nowe GW są nakręcone bardziej podobnie jak trzy pierwsze części, które mi się podobają. Te trzy nowsze są dla mnie nie do przełknięcia, z powodu właśnie nadmiaru grafiki komputerowej i sztuczności.

 

W takim razie moje podejście do nowej części, zmieniło się na bardziej entuzjastyczne. Jak będzie, to dopiero okaże się, kiedy obejrzę film.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj na filmie i tak jak napisali poprzednicy, jest on sporo okrojony względem książki. Moim zdaniem nie przeszkadza to w oglądaniu

 

Obejrzałem Marsjanina dopiero przed chwilą. Ot, taki świąteczny, familijny film :D

Zgadzam się z powyższym - jest mocno okrojony o matematykę i problemy ale nie mam wrażenia, że jakaś minuta tego filmu jest zmarnowana, więc gdyby w filmie miałyby się znaleźć pozostałe, niewykorzystane elementy, musiałby trwać sporo ponad 3 godziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i jak tam wrażenia po gwiezdnych wojnach? :flirt:

 

mi się bardzo podobało, świetny klimat i nawiązania do starej trylogii, ale... oceniając to według normalnych kryteriów w jakich ocenia się filmy to jednak niestety tylko doskonale zrealizowany film akcji o niczym (albo o tym co już 1000 razy widzielismy we wszystkich innych filmach) :(

pewnie było to nieuniknione bo jako kolejna część musieli trzymać się reguł gatunku, a już zwłaszcza teraz gdy jest nowy właściciel i nie chciał ryzykować gniewu ludu i oskarżeń o herezje ^_^

 

więc okej, tak musiało się stać, nie można kopiować czegoś N razy i równocześnie pozostać oryginalnym - ale czy to dobrze że powstają kolejne części? może lepiej było to zostawić 30 lat temu i już nie dotykać? jak myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że Kino co miało pokazać, to już pokazało. Mam na myśli wszystkie gatunki. Pozostaje tylko właśnie powielanie togo co było, zmieniając co nieco, albo dodając jakieś elementy "nowe". Nowych GW nie widziałem ale cieszy mnie fakt, że są podobne do tych pierwszych. Jeżeli film jest udany, to niech robią kolejne części. Przecież coś trzeba oglądać ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi brakowało przede wszystkim zarysowania sytuacji politycznej, dokładniejszego przybliżenia aktualnych stron konfliktu i zmian, jakie nastąpiły od poprzedniej części pod kątem sił każdej ze stron. Więcej nie będę pisał, żeby nie spoilować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy (2D, napisy)

 

Właśnie wróciłem. Dzieło warto oglądnięcia. Wszystko dobrze zrobione (np efekty specjalne) oraz dobrze dobrane - zwłaszcza aktorzy - po prostu fajne twarze, a zarazem pasujące dokładnie do ról!

Podobało mi się, że dużo było emocji międzyludzkich, w miarę subtelnie (a więc na poziomie) pokazywano budowanie się wzajemnych sympatii albo ból rozłąki i magię (uczuć) spotkania po latach.

Zamiast wielkich słów powiedział coś miło o drobnej zmianie w jej wyglądzie :)

 

Od strony technicznej parę zabawnych/niesamowitych ale sympatycznie rzeczy - np sposób poruszania się głównego robota filmu.

 

Pozdrawiam

p.s.

Oczywiście co najmniej kilka z rzeczy tam obecnych jest niewykonalne (dla nikogo i nigdy - moim nieskromnym zdaniem - np prędkość nadświetlna, ów robot i skuter co sobie wisi nad glebą, telepatia nawet z małej odległości)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście co najmniej kilka z rzeczy tam obecnych jest niewykonalne (dla nikogo i nigdy - moim nieskromnym zdaniem - np prędkość nadświetlna, ów robot

Ekologu-pesymisto ;) Wprawdzie w filmie, jak czytamy w Internecie, w większości scen użyto robota animowanego przez lalkarzy (zbudowanie samodzielnego, zdalnie sterowanego robota na czas było niepraktyczne), to potem przysiedli i zmajstrowali wersję autonomiczną.

 

http://www.starwars.com/news/droid-dreams-how-neal-scanlan-and-the-star-wars-the-force-awakens-team-brought-bb-8-to-life(zob. sekcja „Making BB-8 real”)

 

Edytowane przez WielkiAtraktor
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, późno było jak wróciłem. Ale jednak ci tu przedstawili spokojną sielankę na płaskiej podłodze. Na filmie bywały spore przeciążenia. Przypuszczam też, że z fizyki wynika, że jak robocik jedzie ze stałą prędkościa to ok ale jak zmienia kierunek lub prędkość to musi ta głowa byc mocno "trzymana/ciągana" i to rodziłoby spore problemy (zużycie energii, realność tak silnych więzów).

Niemniej przyznaję ci rację. Zasadniczo robot jest i fajny i realny. I wielkie brawa dla inżynierów co zrobili tę prezentację tutaj!

Pozdrawiam

p.s.

Niemniej ten robocik wykazywał sporą sztuczną inteligencję, a to (jak wyjaśniałem w innym wątku) jest praktycznie niewykonalne ;)

 

http://astropolis.pl/topic/51367-smutna-alternatywa-przyszlosci-a-moze-juz-nie-przyszlosci/page-10?do=findComment&comment=598517

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jednak ci tu przedstawili spokojną sielankę na płaskiej podłodze. Na filmie bywały spore przeciążenia

co tam przeciążenia, przy takiej kulce nawet jazda pod małą górkę jest bardzo trudna, moment siły odchylonej głowy jest ograniczony.

jazda po pustyni, po wydmach, byłaby możliwa tylko w jedną stronę - z górki :P

 

 

ale w gwiezdnych wojnach mamy przecież różne antygrawitacyjne wynalazki więc po prostu robot-kulka turla sie antygrawitacyjnie. w przyjetej kownwencji nie ma w tym nic niewłaściwego.

 

Niemniej ten robocik wykazywał sporą sztuczną inteligencję, a to (jak wyjaśniałem w innym wątku) jest praktycznie niewykonalne ;)

inteligencja na poziomie zwierzątka domowego - to rzecz z gwiezdnych wojen której z tych wszystkich fantastycznych wynalazków można spodziewać się najszybciej.

w ogóle trudno to porównywać do mieczy świetlnych, pojazdów napędzanych antygrawitacją, podróży międzygwiezdnych w hiperprzestrzeni, rozwalania planet.

 

no i zwierzątka domowe istnieją już dzisiaj, co przede wszystkim dowodzi że ich istnienie jest możliwe, a te inne rzeczy być może nawet nie będą możliwe nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie oglądnąłem Marsjanina.

Film okazał się, żwawy, nie nudny (czego się obawiałem).

Zaskoczyła mnie mnogość interesujących naukowo rzeczy, które przemycono o Marsie, ale też o astronautyce i fizycznych zasadach lotów kosmicznych.

Szczególnie ostatnia, spora, część filmu - ratowanie bohatera - to już czysta fizyka (np. asysta grawitacyjna) i ekonomia lotów i spacerów kosmicznych podana w żywej, atrakcyjnej formie.

Film powinien się jeszcze bardziej podobać kobietom - z racji obsady ;)

Pozdrawiam

 

 

mars.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obejrzałem Marsjanina w 3D i muszę przyznać, że wrażenie na mnie zrobiła jedynie burza piaskowa na samym początku ... no może jeszcze panoramy Marsa ;)

film ma nieco za wolne tempo ... rodzina przysnęła :)

za to ja burzę piaskową obejrzałem kilka razy

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.