Skocz do zawartości

Promowane odpowiedzi

Paether    11283

To co mnie zniechęca, to np takie dziwactwa jak świetlny miecz pod koniec tego filmiku.

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wimmer    3258

A ja mam odmienne zdanie od wielu ludzi, których razi w oczy scena z nowym mieczem świetlnym: Bardzo mi się podoba. Jest to faktycznie duże odstępstwo od klasycznego miecza świetlnego, ale ma w sobie jakiś taki ładunek energii. W najstarszych częściach energetyczne ostrze się jakby wysuwało, w I,II,III miecze tak jakby po prostu włączali. Tymczasem w najnowszej części widać, jakby sith wyrzucał to ostrze, jakby wkładał w to energię i siłę, żeby je napędzić. Jakby to inicjował. Wszak miecze świetlne włączane były podobno mocą. Dodatkowo to "płonące" ostrze wygląda jakby ta energia była większa, trochę nieokiełznana.
Mi się podoba :)

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paether    11283

W ostatnim czasie obejrzałem 2 filmy nakręcone na podstawie komiksów Marvela - Fantastic Four i Ant-Man.

Pierwszy z nich jest baaardzo słaby i nawet nie chce się o nim szerzej pisać. Drugi tyłka nie urywa ale czasem straconym też tego nie nazwę. Fajne, lekkie kino nieco w stylu "heist". Fajnie, że Marvel sięga po różne style filmowe w budowaniu swego uniwersum. Ukazanie świata z "mrówczej" perspektywy ma niesamowity potencjał, ale chyba nie do końca wykorzystany. Thomas wymiata :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
*Wojtek*    6956

Dobra wiadomość (usłyszałem dzisiaj w wiadomościach), jak dla mnie, że nowe GW są nakręcone bardziej podobnie jak trzy pierwsze części, które mi się podobają. Te trzy nowsze są dla mnie nie do przełknięcia, z powodu właśnie nadmiaru grafiki komputerowej i sztuczności.

 

W takim razie moje podejście do nowej części, zmieniło się na bardziej entuzjastyczne. Jak będzie, to dopiero okaże się, kiedy obejrzę film.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paether    11283

Byłem wczoraj na filmie i tak jak napisali poprzednicy, jest on sporo okrojony względem książki. Moim zdaniem nie przeszkadza to w oglądaniu

 

Obejrzałem Marsjanina dopiero przed chwilą. Ot, taki świąteczny, familijny film :D

Zgadzam się z powyższym - jest mocno okrojony o matematykę i problemy ale nie mam wrażenia, że jakaś minuta tego filmu jest zmarnowana, więc gdyby w filmie miałyby się znaleźć pozostałe, niewykorzystane elementy, musiałby trwać sporo ponad 3 godziny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3560

i jak tam wrażenia po gwiezdnych wojnach? :flirt:

 

mi się bardzo podobało, świetny klimat i nawiązania do starej trylogii, ale... oceniając to według normalnych kryteriów w jakich ocenia się filmy to jednak niestety tylko doskonale zrealizowany film akcji o niczym (albo o tym co już 1000 razy widzielismy we wszystkich innych filmach) :(

pewnie było to nieuniknione bo jako kolejna część musieli trzymać się reguł gatunku, a już zwłaszcza teraz gdy jest nowy właściciel i nie chciał ryzykować gniewu ludu i oskarżeń o herezje ^_^

 

więc okej, tak musiało się stać, nie można kopiować czegoś N razy i równocześnie pozostać oryginalnym - ale czy to dobrze że powstają kolejne części? może lepiej było to zostawić 30 lat temu i już nie dotykać? jak myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
*Wojtek*    6956

Uważam, że Kino co miało pokazać, to już pokazało. Mam na myśli wszystkie gatunki. Pozostaje tylko właśnie powielanie togo co było, zmieniając co nieco, albo dodając jakieś elementy "nowe". Nowych GW nie widziałem ale cieszy mnie fakt, że są podobne do tych pierwszych. Jeżeli film jest udany, to niech robią kolejne części. Przecież coś trzeba oglądać ;).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Iluvatar    1291

Mi brakowało przede wszystkim zarysowania sytuacji politycznej, dokładniejszego przybliżenia aktualnych stron konfliktu i zmian, jakie nastąpiły od poprzedniej części pod kątem sił każdej ze stron. Więcej nie będę pisał, żeby nie spoilować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy (2D, napisy)

 

Właśnie wróciłem. Dzieło warto oglądnięcia. Wszystko dobrze zrobione (np efekty specjalne) oraz dobrze dobrane - zwłaszcza aktorzy - po prostu fajne twarze, a zarazem pasujące dokładnie do ról!

Podobało mi się, że dużo było emocji międzyludzkich, w miarę subtelnie (a więc na poziomie) pokazywano budowanie się wzajemnych sympatii albo ból rozłąki i magię (uczuć) spotkania po latach.

Zamiast wielkich słów powiedział coś miło o drobnej zmianie w jej wyglądzie :)

 

Od strony technicznej parę zabawnych/niesamowitych ale sympatycznie rzeczy - np sposób poruszania się głównego robota filmu.

 

Pozdrawiam

p.s.

Oczywiście co najmniej kilka z rzeczy tam obecnych jest niewykonalne (dla nikogo i nigdy - moim nieskromnym zdaniem - np prędkość nadświetlna, ów robot i skuter co sobie wisi nad glebą, telepatia nawet z małej odległości)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
WielkiAtraktor    2051

Oczywiście co najmniej kilka z rzeczy tam obecnych jest niewykonalne (dla nikogo i nigdy - moim nieskromnym zdaniem - np prędkość nadświetlna, ów robot

Ekologu-pesymisto ;) Wprawdzie w filmie, jak czytamy w Internecie, w większości scen użyto robota animowanego przez lalkarzy (zbudowanie samodzielnego, zdalnie sterowanego robota na czas było niepraktyczne), to potem przysiedli i zmajstrowali wersję autonomiczną.

 

http://www.starwars.com/news/droid-dreams-how-neal-scanlan-and-the-star-wars-the-force-awakens-team-brought-bb-8-to-life(zob. sekcja „Making BB-8 real”)

 

Edytowane przez WielkiAtraktor
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Oj tam, późno było jak wróciłem. Ale jednak ci tu przedstawili spokojną sielankę na płaskiej podłodze. Na filmie bywały spore przeciążenia. Przypuszczam też, że z fizyki wynika, że jak robocik jedzie ze stałą prędkościa to ok ale jak zmienia kierunek lub prędkość to musi ta głowa byc mocno "trzymana/ciągana" i to rodziłoby spore problemy (zużycie energii, realność tak silnych więzów).

Niemniej przyznaję ci rację. Zasadniczo robot jest i fajny i realny. I wielkie brawa dla inżynierów co zrobili tę prezentację tutaj!

Pozdrawiam

p.s.

Niemniej ten robocik wykazywał sporą sztuczną inteligencję, a to (jak wyjaśniałem w innym wątku) jest praktycznie niewykonalne ;)

 

http://astropolis.pl/topic/51367-smutna-alternatywa-przyszlosci-a-moze-juz-nie-przyszlosci/page-10?do=findComment&comment=598517

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3560

Ale jednak ci tu przedstawili spokojną sielankę na płaskiej podłodze. Na filmie bywały spore przeciążenia

co tam przeciążenia, przy takiej kulce nawet jazda pod małą górkę jest bardzo trudna, moment siły odchylonej głowy jest ograniczony.

jazda po pustyni, po wydmach, byłaby możliwa tylko w jedną stronę - z górki :P

 

 

ale w gwiezdnych wojnach mamy przecież różne antygrawitacyjne wynalazki więc po prostu robot-kulka turla sie antygrawitacyjnie. w przyjetej kownwencji nie ma w tym nic niewłaściwego.

 

Niemniej ten robocik wykazywał sporą sztuczną inteligencję, a to (jak wyjaśniałem w innym wątku) jest praktycznie niewykonalne ;)

inteligencja na poziomie zwierzątka domowego - to rzecz z gwiezdnych wojen której z tych wszystkich fantastycznych wynalazków można spodziewać się najszybciej.

w ogóle trudno to porównywać do mieczy świetlnych, pojazdów napędzanych antygrawitacją, podróży międzygwiezdnych w hiperprzestrzeni, rozwalania planet.

 

no i zwierzątka domowe istnieją już dzisiaj, co przede wszystkim dowodzi że ich istnienie jest możliwe, a te inne rzeczy być może nawet nie będą możliwe nigdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Wreszcie oglądnąłem Marsjanina.

Film okazał się, żwawy, nie nudny (czego się obawiałem).

Zaskoczyła mnie mnogość interesujących naukowo rzeczy, które przemycono o Marsie, ale też o astronautyce i fizycznych zasadach lotów kosmicznych.

Szczególnie ostatnia, spora, część filmu - ratowanie bohatera - to już czysta fizyka (np. asysta grawitacyjna) i ekonomia lotów i spacerów kosmicznych podana w żywej, atrakcyjnej formie.

Film powinien się jeszcze bardziej podobać kobietom - z racji obsady ;)

Pozdrawiam

 

 

mars.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ZbyT    2734

obejrzałem Marsjanina w 3D i muszę przyznać, że wrażenie na mnie zrobiła jedynie burza piaskowa na samym początku ... no może jeszcze panoramy Marsa ;)

film ma nieco za wolne tempo ... rodzina przysnęła :)

za to ja burzę piaskową obejrzałem kilka razy

 

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

No właśnie te widoki Marsa uważam za kaganek oświaty niesiony między niezbyt wyrobione, znające się bardziej na astrologii, gusłach i zabobonach niż na fizyce, astronomii czy nawet biologii społeczeństwa amerykańskie i europejskie (i to nie pomijając, oj nie, Polaków)

Zważ jednak że powrót bohatera to sporo wiedzy wnosił. Patrz na czym oszczędzono by odciążyć rakietę ;)

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lingmulf    0

oglądaliście tę ex-machinę? Podobała Wam się?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×