Skocz do zawartości
ekolog

Organizmy i ich środowiska; zmiany (np ogólnoplanetarne)

Rekomendowane odpowiedzi

ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Trawy przyswajają w nieco większych ilościach pewne izotopy węgla niż drzewa i krzewy.

 

Badając osady oceaniczne (jasność warstw) niedaleko od brzegów Afryki wykazano, że w okresie od 3 miliony lat temu do 1.8 mln lat temu nastąpiło tam na dużej powierzchni wyparcie lasów i zarośli przez trawy ale nie działo się to "liniowo". Trawy (okresy suche) dominowały i znowu zanikały zgodnie z rytmem precesji kuli ziemskiej i ją uważa się za przyczynę nieliniowości zmian. Amplituda zmian była bardzo duża czyli porównywalna z ostateczną (wielką) zmianą. Ta sytuacja powodowała, że z dwóch grup człowiekowatych, z racji przystosowania się prawie wyłącznie do jedzenia nasion traw, przegrała wielka grupa Paranthropus, a wygrała grupa Homo. O diecie osobników Paranthropus można wnioskować nie tyko z budowy ich zębów i szczęk ale także w oparciu o ich analizę izotopową.

 

Jasność warstw osadów oceanicznych zależała tam głownie od tego czy wiatry monsunowe nanosiły ciemny pył z kontynentu (w okresie suchym) czy nie. Gdy nie było dostaw owych pyłów to osady powstawały głównie z jaśniejszych, węglanowych skorupek planktonu.

 

Rośliny lądowe pokryte są woskami, chroniącymi je przed utratą wody. Po śmierci rośliny woski te często są przenoszone z wiatrem aż nad ocean.

Badając iztotopy we wspomnianych osadach potwierdzono wnioski wysunięte na bazie jasności warstw. Woski (i odpowiednie izotopy węgla w osadach) raz bardziej pochodziły od traw a innym razem więcej od drzew i krzewów.

 

Inne ciekawe organizmy i ich dzieje to bardzo znana sprawa.

 

Około 65 milionów lat temu impakt bolidu o średnicy około 10 km z prędkością około 20 km/s (albo mniejszej komety ale szybciej) zakończył okres wielkiego panowania gadów, w szczególności podobnych do tego, ostatnio znalezionego w Chinach (choć ten żył wcześniej).

Ten akurat miał rekordowo długą szyję, w stosunku do tułowia, jak na kręgowce lądowe. Moim zdaniem wygląda niesamowicie. :)

 

http://www.telegraph.co.uk/news/science/dinosaurs/11379646/Long-necked-Jurassic-dragon-discovered-in-China.html

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Większość przedstawionych tu informacji można znaleźć w Świat Nauki 2014/10

Ciekawe linki nawiazujące do tematu to np:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23733966

http://www.ldeo.columbia.edu/~peter/site/Papers_files/deMenocal.2013.pdf

http://humanorigins.si.edu/evidence/human-fossils/species/paranthropus-boisei

 

p.s.2.

 

Paranthropus aethiopicus oraz Paranthropus boisei żyły od 3 do 1 miliona lat temu.

 

Pozostałe człowiekowate:

 

7 mln lat temu: Sahelantropus tchadensis.

 

6 mln lat temu: Orrorin tugenensis.

 

5 mln lat temu: Ardipithecus kadabba.

 

4 mln lat temu: Ardipithecus ramidus, Australophitecus anamensis, Kenyanthropus platyops, Australophitecus afarensis.

 

3 mln lat temu: Australophitecus africanus, Australophitecus garhi

 

2 mln lat temu: Australophitecus robustus, Australophitecus sediba,

Homo ergaster (tak nazywany jest afrykański Homo erectus), Homo habilis,

Homo rudolfensis

 

1 mln lat temu i mniej: Homo erectus, Homo heidelbergensis, Homo neanderthalensis i Denisowianie (nieformalna jeszcze nazwa)

 

Qijanglong.jpg

65mlt.jpg

precesja.jpg

Paranthropus__bosei.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Od 65 mln lat mamy spokój od kosmosu. Ani wielkie impakty ani wejście Słońca w ramię spiralne galaktyki nie ma miejsca (na krawędzi ramion wydaje się najniebezpieczniej)

 

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielkie-wymierania-ziemi-koreluja-sie-przejsciem-przez-spiralne-ramiona-drogi-mlecznej

 

i pewnie dlatego od 65 mln lat spokojnie powstawała coraz to większa inteligencja wśród gatunków. Naukowcy zauważyli, że im większa grupa w jakiej organizmy żyją (ale nie ogromna - bo wtedy mamy anonimowe osobniki jako stado) tym grubsza substancja korowa w stosunku do reszty mózgu (co dość dobrze koreluje z inteligencją gatunków).

 

Stado ryb natomiast nie potrzebuje dużej inteligencji, osobniki nie muszą sie rozpoznawać,

bo korzystają z faktu, że jest wiele ryb i któraś pierwsza zauważa drapieżnika lub miejsce z atrakcyjnym pokarmem.

Zrobiono eksperyment wycinając pewnej rybie cześć płata czołowego. Spowodowało to, że przestała ona reagować na zachowania stada ryb lecz pływała "gdzie chciała". Okazało się, że całe stado podążało za nią. Albowiem mechanizm jest taki, że ryby podążają

za osobnikiem który robi cos zdecydowanie nietypowego. Cóż za ironia losu.

 

Dobrze, że ludzie nie są rybami i takie sytuacje raczej nie zachodzą niemniej

jakiś ślad stadnego zachowania po rybich przodkach mamy. Robiono eksperymenty polegające na tym, że gdy wszyscy czekają przed pasami na zielone światło to eksperymentator ruszał jak jeszcze było czerwone. Często niejeden z czekających ruszał wtedy mimo czerwonego światła.

 

Wszystko to powyżej napisałem prowadzi wspomnianych naukowców do wniosku ze ewolucja była "zmuszona preferować" u organizmów wyższych, żyjących w grupach (ale nie tylko 1+1 lub rodzic+ dzieci) mutacje wiodące do większej inteligencji. Przy czym nie do inteligencji akademickiej (której miernikiem są np testy IQ) tylko do tak zwanej "inteligencji makiawelicznej" (pojęcie wprowadzone przez Richarda Christie; Inne nazwiska naukowców związane z tym tematem "Machaivellian Intelligence" to np R.W.Byrne, A.Whiten, Tomasz Witkowski).

W uproszczeniu, bardziej wąsko można by ją nazwać inteligencją społeczno-emocjonalną.

Występuje ona w społecznościach półtrwałych gdzie przydatna jest współpraca, ale obecna jest też rywalizacja. W szczególności "inteligencja makiaweliczna" obejmuje:

koalicje, przyjaźnie, oszustwa, przewidywanie myśli/zachowań innych (mind reading),

umiejętność korzystania z cudzej wiedzy, pomoc (niekiedy bezinteresowna, np gdy nie głodny pomaga głodnemu zdobyć pokarm). Psychologowie ewolucyjni nie traktują pojęcia "Machaivellian Intelligence" jakoś bardzo pejoratywnie tylko jako akurat dość dobrze zwięzłe i jako tako pasujące do zagadnienia.

 

Najciekawsze jest, że obserwacja tych inteligentniejszych gatunków prowadzi do wniosku, że rywalizacje i awantury są ograniczone w takim zakresie aby nie szkodzić kondycji i zdolnościom obronnym całej grupy. Cóż, nie wiem czy obecna ludzkość i grupy w niej istniejące są (nadal) tak rozsądne.

 

Wspomniana inteligencja (w szczególności społeczna) to nie to samo co inteligencja akademicka.

 

Na czym polega różnica - obrazuje przykład klasyczny (dla ilustracji tego zjawiska) dwóch zadań.

 

Pierwsze:

 

Jeśli na stole leżą (dwustronnie oznaczane - na pewno z jednej litera z drugiej cyfra) CZTERY karty i widzimy: A, B, 2, 3

oraz ogłoszona jest reguła: "jeśli na karcie jest samogłoska to po drugiej stronie jest liczba parzysta"

To które z tych kart wystarczy odwrócić żeby zbadać czy reguła jest prawdziwa?

 

Sprobujcie drodzy forumowicze odpowiedzieć sami sobie zanim przeczytacie dalej.

 

Drugie:

Strażnik miejski wchodzi do lokalu. Widzi dwie osoby znane mu co do wieku (ale ze szklankami w rekach o nieznanej zawartości - trzeba by powąchać) oraz dwie osoby o trudnym do okreslenia wieku ale z oczywistymi napojami.

 

Wiek nieznany+piwo, Wiek nieznany+sok, 20-latek, 16-latek

 

Które osoby musi sprawdzić (przez wylegitymowanie lub powąchanie napoju)?

 

Cóż się okazuje?

Drugie zadanie ludzie rozwiązują znacznie łatwiej, szybciej, trafniej mimo że są to zadania logicznie tożsame :)

 

Tak samo jest z wdawaniem reszty i przewalutowaniem w biednych krajach Ameryki Południowej.

 

Dzieci czyszczące buty znakomicie rozwiązują takie (ustawione przez badaczy bez ich wiedzy) zadania niezależnie od rodzaju walut i liczy banknotów czy monet którymi badacz po czyszczeniu butów płaci. Gdy jednak te same dzieci zaproszono na eksperymenty z takimi samymi zadaniami ale zamiast pieniędzy dano (tożsame matematycznie) zdania typowo szkolne - to słabiutko wypadły.

 

To może można wyobrazić sobie programy szkolne nastawione bardziej na inteligencję praktyczną/społeczną, a nie tylko logiczną?

 

To chyba tak jak w astro-hobby. Można teoretycznie liczyć sobie co powinniśmy łatwiej lub trudniej zobaczyć jakim okularem ale można też mieć to uporządkowane w głowie jakimiś "naturalnymi" dla astro-amatora regułami i na miejscówce prawie natychmiast sięgać po

właściwy okular dla kolejnego obiektu na niebie - o ile ktoś ma dużo różnych okularów (podobnie pewnie jest z filtrami?).

 

Pozdrawiam

 

https://migg.wordpress.com/2007/07/18/badz-jak-szympans/

szympatia.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Odkrycie, sprzed zaledwie kilku tygodni, likwidujące pewną "lukę" w dostępnym do tej pory zestawie skamieniałości człowiekowatych.

Pan Seyoum z Arizona State University, dokonał niesamowitego odkrycia. Znalazł najstarszą skamieniałość jakiegokolwiek człowieka.
2,8-mln-letnia szczęka organizmu ocenianego jako początkowy Homo habilis poprzedza o co najmniej 400.000 lat wszelkie znane dotychczas skamieniałości Homo.
Bardziej istotne jest to, że ten osobnik żył zaledwie 200.000 lat po ostatnim znanym jego małpopodobnym poprzedniku: Australopithecus afarensis (np szkielet "Lucy"). William H. Kimbel, dyrektor Instytutu Pochodzenia Człowieka w Arizonie, powiedział, że ta szczęka to jest doskonałe "Brakujące ogniwo ewolucji w krytycznym okresie czasu w ewolucji człowieka."
Wygląda jak kawałek czaszki sprzed stu czy 500 lat, a czekał na odkrycie kilka milionów lat - to prawie niewyobrażalne.

 

http://www.nytimes.com/2015/03/05/world/jawbones-discovery-fills-barren-evolutionary-period.html?ref=science

Przy okazji tego odkrycia warto wspomnieć o bardzo współczesnych przykładach ewolucyjnej zmiany w lokalnych, nieźle odseparowanych, populacjach ludzkich.

http://wyborcza.pl/1,75476,17523238,Ewolucja_dziala__Odkryto_ludzi__ktorzy_uodpornili.html
oraz
http://archeowiesci.pl/2010/07/05/blyskawiczna-adaptacja-tybetanczykow-do-duzych-wysokosci/

 

Dodać warto, że jakiś czas temu głośne było doniesienie o mutacji pozwalającej kobietom z Tybetu udanie donosić ciążę w tamtym rejonie, w przeciwieństwie do kobiet z Chin, które próbowano tam osiedlać z różnych względów ;)

 

Przypuszczam, że za około dwa miliardy lat gdy ludzkość, z konieczności (Słońce już będzie za gorące) przeniesie się na Marsa tam też dokona się, z czasem, jakaś naturalna selekcja, upowszechniając mutacje wiodące na przykład do lepszego znoszenia niskiej grawitacji lub do niższego ciśnienia - gdyż zawsze taniej wychodzi budowniczym utrzymywanie mniejszej różnicy ciśnień i pewnie będą czynione "kompromisy/oszczędności" zmierzające w tym kierunku. Może nawet pierwsi osadnicy będą "rekrutowani" w Tybecie i w innych rejonach wysokogórskich.

I na koniec doniesienie nieco starsze, choć też dość niedawne, a wspominam bo bardzo ciekawe i niezwykle ładnie zilustrowane, o Archicebus Achilles, żyjacym 55 milionów lat temu wspólnym przodku ludzi, małp, wyraków - w szczególności wyraka sundajskiego:

 

http://www.science20.com/news_articles/archicebus_achilles_oldest_known_primate_discovered-113751

Dla mnie to niesamowity widok. Na jednej z ilustracji widzimy, z owadem w łapce, naszego przodka: pra-,pra-,...,pra-babcię (lub dziadka).

 

Pozdrawiam

Archicebus0.jpg

Archicebus1.jpg

Archicebus2.jpg

arsen.jpg

najsta.jpg

tybet.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Względnie niedawne ale ważne - bo polskie - wykopalisko i publikcja na arenie światowej nauki.

Jeden z największych płazów wszech czasów.
Upraszczając: taka bardzo, bardzo duża żaba :)
Pół tony wagi, trzy metry długości.

Metoposaurus diagnosticus, który 230 mln lat temu zamieszkiwał okolice dzisiejszego Krasiejowa.


http://archeowiesci.pl/2013/09/04/wielki-plaz-z-krasiejowa-chowal-sie-w-blocie/
http://scienceinpoland.pap.pl/aktualnosci/news,396933,konietzko-meier-kopalny-plaz-z-krasiejowa-radzil-sobie-z-susza.html
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0031018212006724


Pozdrawiam
p.s.
No i dzięki temu obrazkowi (na swój sposób miłej kijanki) można mieć potem świetny sen - o udziale w wyprawie astronautycznej na inną planetę i nurkowaniu w jej jeziorach i oceanach.
Albowiem, W zasadzie, takie zwierzeta najprawdopodobniej istnieją obecnie gdzieś w kosmosie (skoro życie może istnieć albo na jednej albo na dwóch albo na stu albo na miliardzie planet i nie ma podstaw do uważania którejkolwiek z tych liczb za lepszą) - tylko trzeba wiedzieć gdzie polecieć! :)


Metoposaurus_digital_reconstruction.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Niezwykle rzadka skamieniałość ("ULTRA-RARE GIANT PERMIAN AMPHIBIAN WITH ORIGINAL ASSOCIATED BABY")

 

Dorosły kręgowiec, a u jego boku bardzo młody osobnik tego samego gatunku.

Przy okazji jakaś roślinka sprzed 280 milionów lat jakiej obecnie raczej nie spotkamy.

 

https://www.paleodirect.com/pgset2/amph036.htm

 

Ogłoszone kilka dni temu wyniki badania całych genów wielu goryli górskich wykazały rzecz dość zaskakująca.

Obecnie ale i wielokrotnie w przeszłości gatunek ten żył bardzo nielicznie na Ziemi (bardzo mała populacja - rzędu kilkaset sztuk).

Zakładano, generalnie, że w takiej populacji dochodzi, w pewnym stopniu, do tak zwanego chowu wsobnego i musi to powodować osłabienie zdrowia kolejnych pokoleń, a nawet może wymarcie gatunku.

Tymczasem do tego jednak jakoś nie dochodziło i nie dochodzi w przypadku tych goryli.

 

Mamy z gorylami bardzo dużo wspólnych genów. Dlatego, moim zdaniem, można uznać to za powód do pewnego optymizmu na temat losów ludzkości gdy, zmuszona ostatecznie zmianami słońca, wyruszy ona, raczej nie tysiącami ludzi naraz, kolonizować inną planetę (na przykład przy okazji bliskiego mijania się Układu Słonecznego z innym układem planetarnym - co się zdarza co około 100 milionów lat o miesiąc świetlny).

 

Na szczęście w przypadku ludzi mamy jeszcze rozum, umiejętność zapisywania historii rodów, co ułatwi unikanie przez kolonizatorów planet pragnących mieć dzieci wiązania się z osobami blisko spokrewnionymi.

 

http://www.bbc.com/earth/story/20150409-gorilla-genome-good-news

 

Pozdrawiam

p.s.

Jak to zainteresowania wpływają na myślenie. Naoglądałem się trochę astrofotek i może dlatego wydaje mi się, że ta płyta, wraz ze skamieniałymi osobnikami i roślinką trochę przypomina jakieś fajne zdjęcie obiektów z dalekiego kosmosu. Może z HST? A jeszcze bardziej jak się trochę rozmaże obraz, odwróci kolory, doda trochę gwiazd i spajków - ten etap pominąłem bo za cienki jestem :)

amph036aas.jpg

amph036tt.jpg

amph036e.jpg

gor.jpg

ggg.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Jak co roku, kilka dni temu, w momencie równonocy wiosennej, obchodzono Światowy Dzień Ziemi.

Zmiany dotykające organizmy to także znikanie tych ich gatunków, które nie zdążyły doznać i rozprzestrzenić mutacje przystosowujące je do zmieniającego się środowiska.
Na przykład zarządzanego przez Homo sapiens sapiens.
Czasami nie warto ewoluować w stronę pokaźnych rozmiarów. Ten wąż nie dotrwał do naszych czasów ;)

Pozdrawiam

sdz.jpg

PanGolin.jpg

ttb.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Naukowcy, w tym Polka, odkryli organizm stanowiący brakujące ogniwo ewolucji w zakresie jednokomórkowym czyli znaleźli rozwiązanie dotychczasowej zagadki ewolucyjnego przejścia między prostą a złożoną komórką. :)

 

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-brakujace-ogniwo-w-ewolucji-zlozonych-komorek/4lbylp

"Zagadka pochodzenia komórki eukariotycznej jest niezwykle skomplikowana, nadal brakuje wielu elementów układanki. Mieliśmy nadzieję, że Loki uchyli rąbka tajemnicy, ale kiedy uzyskaliśmy pierwsze wyniki, nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Dane były po prostu spektakularne – cieszy się kierujący zespołem badawczym Thijs Ettema z Wydziału Biologii Komórki i Biologii Molekularnej Uniwersytetu w Uppsali.

- Badając genom Loki, uświadomiliśmy sobie, że stanowi on pośrednią formę między prostymi komórkami bakterii i złożonymi komórkami organizmów eukariotycznych – mówi Ettema."


Pozdrawiam

nowy.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863
Napisano (edytowane)

Znaleziono najstarsze narzędzie wykonane przez przodków człowieka - 3.3 miliona lat temu.

Znalezienie kamienia obrobionego w ten, dość prosty sposób, nie było zaskoczeniem dla badaczy. Poprzednie znaleziska, zwłaszcza 2.5-mln-letni kamień Olduvai Gorge z Tanzanii, sprawiały wrażenie zbyt dobrze wykonanych, aby mogły być nowością.

Jak dawno temu pojawiła się pierwsza technologia obrabiania kamieni na proste narzędzie możemy się tylko domyślać (zdaniem badaczy).

 

Większość z nas jest braćmi - z epoki brązu.

Aż 64% Europejskich mężczyzn pochodzi od zaledwie trzech mężczyzn z epoki brązu.

Ci trzej byli zatem swego rodzaju ludźmi wielkiego sukcesu.

Badano sekwencje "DNA 334" ludzi z 17 populacji europejskich i bliskowschodnich.

 

[zdjęcie z tytułem "Prehistoric snapshot"]

Podczas gdy większość wykopalisk zawiera tylko resztki muszli i kości, tym razem również zachowały się tkanki miękkie.

Te zwierzęta pływały w morzu, które pokrywało południową Wielką Brytanię 425000000 lat temu.

Wybuchł wulkan w południowo-zachodniej Irlandii, i popiół spadał na morze i zabił zwierzęta.

Zmiany chemiczne w ich organizmach dosłownie zamarły w czasie - to prawie tak, jakby ktoś zrobił zdjęcie. :)

 

 

Ewolucja selekcjonuje bezpośrednio geny zwierząt, zarówno jądra komórkowego jak i mitochondriów (to jakby osobne organizmy, pożyteczne "mikro-bakterie" pełniące z grubsza rolę baterii, zasymilowane kiedyś osobne organizmy).

Pośrednio ewolucja selekcjonuje też zachowania zwierząt - większość z ich zachowań jest wrodzona, w przeciwieństwie do ludzi i może zwierząt świadomych (sroki, małpy człekokształtne, delfiny, słonie).

 

Najdziwniejsze zachowanie wśród ryb przejawia najsławniejsza obecnie chyba ryba na świecie, która, choć niewielka, buduje w piasku niesamowite budowle o średnicy 2 metrów (gniazda). Analiza zjawiska wykazuje, że tu też działała selekcja naturalna. Te gniazda mają sens zarówno jako wabik płci odmiennej jak i chronią jakoś potomstwo.

 

"Skomplikowane wzory geometryczne koła o średnicy około sześciu stóp (2 metry), znajdujące się na dnie morza u wybrzeży wyspy Amami-Oshima, były dziwne i niewyjaśnione jak kręgi w zbożu. Okazały się być dziełem nowego gatunku torquigener albomaculosus. Samczyki budują je przed okresem tarła pływając i wijąc się w piasku dna morskiego. Gniazda, używane tylko raz, są tak wykonane, aby przyciągnąć samice. Gniazda mają podwójne krawędzie i promieniujące koryta . Nie chodzi tylko o atrakcyjność wizualną. Naukowcy odkryli, grzbiety i rowki koła służą do minimalizacji prądu oceanu w centrum gniazda. To chroni jaja z burzliwych wodach i ewentualnie przed drapieżnikami. Yoji Okata, podwodny fotograf, po raz pierwszy sfotografował budowę gniazda. Następnie zespół ichtiologów i ekipa telewizyjna przeprowadziła wyprawę celem nagrania zjawiska."

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Ciekawostka.

Ile procent Amerykanów i Polaków nie uznaje Teorii Ewolucji za prawdziwą? Ponad 30%.

Przemawiają za tym badania (sondażowe, ankietowe, profesjonalne).

 

http://wiadomosci.dziennik.pl/nauka/artykuly/401624,pierwsi-ludzie-zyli-w-epoce-dinozaurow-pomidory-nie-maja-genow-slonce-krazy-wokol-ziemi-w-jakie-bzdury-wierza-polacy-sondaz-tns-obop.html

 

http://swiat.newsweek.pl/amerykanie-nie-wierza-w-teorie-ewolucji-newsweek-pl,artykuly,280968,1.html

 

http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_224_report_en.pdf

 

 

390704.jpg

201206171914041rev1.jpg

ddssd.jpg

Torquigener_albomaculosus.jpg

kenia.jpg

robaki.jpg

males.jpg

TITA.jpg

anzu.jpg

image.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Z wężami wszystko jasne.

Wbrew dotychczasowym domniemaniom wielu badaczy odnaleziona niedawno skamieniałość wyjaśniła, że pierwsze węże nie pojawiły sie w morzu czy innym zbiorniku wodnym tylko na lądzie - 128 milionów lat temu. Miały jeszcze malutkie nóżki podobne do jednego dużego palca.

 

Można zastanawiać się czemu selekcja naturalna zachowywała częściej przy życiu te dzieci dawnej jaszczurki co miały mutację dającą akurat krótsze i mniejsze kończyny?

 

Odpowiedź jest prosta.

Te dawne, długie jaszczurki i tak nie mogły dogonić swoich ofiar pościgiem na nogach więc pozostawało im jak najcichsze skradanie się. Stopa często o coś zaczepia lub naciska podczas stąpania, powodując łamanie drobiazgów, trzaski i inne odgłosy. Nowa, wężo-podobna technika przemieszczania ciała była cichsza.

 

Ponadto ciało bez nóg lub na bardzo małych nogach nie unosi się nad podłoże przez co mniej zwraca na siebie uwagę podczas skradania. Przypomina gałąź.

 

Mutacja jest to przypadkowe zjawisko, powodowane na przykład przez promieniowanie docierające z kosmosu. Czasem zachodzi ona w komórkach rozrodczych lub w pierwszej komórce embrionu i powoduje, że dzieci nie zawsze mają geny będące tylko mieszanką genów ich rodziców.

 

Inna sprawa.

Właśnie odkryto jeszcze jeden gatunek człowiekowatych, który istniał 3.4 miliona lat temu, zapewne konkurując z najbardziej znanym z tego okresu Australopithecus afarensis (np Lucy) i kilkoma innymi.

 

http://www.bbc.co.uk/news/science-environment-32906836

 

Pozdrawiam

weze.jpg

l20.jpg

l21.jpg

l22.jpg

l23.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Odkryto gatunek podobny do Triceratops, ale jednak inny. Dwa rogi nad oczami określono "śmiesznie małe". Najbardziej niezwykłą cechą nowego dinozaura jest "falbanka lub korona".

Ostatnio coraz częściej próbuje się rekonstruować talenty i wygląd naszych najbliższych przodków, z którymi (neandertalczycy i denisowianie) zresztą miewaliśmy, jako gatunek, "mezalianse" znajdujące odzwierciedlenie w kilku procentach kodu. Wydaje się, że i one miały artystyczne udane zapędy. Natomiast hipoteza, że czasem śpiewały jest dziś nie do sprawdzenia choć może kiedyś się uda to gdyż analizuje się już możliwości emisji głosowej:

http://www.rp.pl/artykul/1191586.html

Pozdrawiam

smieszny.jpg

2p1.jpg

dpd.jpg

dwa_plus_jeden.jpg

int.jpg

neanmow.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Skoro (i nie jest to pierwszy taki przypadek) okazuje się, że nowe gatunki powstają nawet obecnie to Teoria Ewolucji stała się faktem niepodważalnym i oczywistym dla każdego umiejącego czytać i mającego dostęp do światowych mediów osobnika gatunku Homo sapiens sapiens (nie mylić z Homo sapiens neanderthalensis).

 

Kolejne arcyciekawe doniesienie o wspomnianym zjawisku - na obrazku.

 

Pozdrawiam

muszki.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Jest poniekąd niewykluczone, a nawet urocze, jeśli w najbliższym czasie niektóre zwierzątka będą mówić ludzkim głosem :)

 

Zmiany ogólnoplanetarne w kwestii omawianej w tym wątku polegają, jak dotąd, także i na tym, że corocznie znika bezpowrotnie jeden gatunek.

Życzmy sobie, żeby ten, najbliższy lub jakiś kolejny rok za naszego życia już takim się nie okazał. :)

 

Pozdrawiam

 

 

www.jpg

kk3.jpg

sz.jpg

te.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3663

Zmiany ogólnoplanetarne w kwestii omawianej w tym wątku polegają, jak dotąd, także i na tym, że corocznie znika bezpowrotnie jeden gatunek.

 

 

e, strasznie to naciągane.

dlaczego akurat te zwierzątka które ładnie wyglądają na zdjęciach są takie ważne? bo ładnie wyglądają na zdjęciach? w tym samym czasie gdy znika jeden ładny gatunek, giną pewnie setki lub tysiące gatunków jakichś glonów lub robaków i nie otrzymują podobnego współczucia. to niesprawiedliwe! :D

 

a w ogóle to 99% wszystkich gatunków jakie kiedykolwiek istniały - wyginęły. wyginięcie jest normalne, to trwanie jest wyjątkiem!

 

homo sapiens też nie będzie istniał wiecznie... ale nie dlatego że zabrakło ptaków dodo.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

 

e, strasznie to naciągane.

dlaczego akurat te zwierzątka które ładnie wyglądają na zdjęciach są takie ważne? bo ładnie wyglądają na zdjęciach? w tym samym czasie gdy znika jeden ładny gatunek, giną pewnie setki lub tysiące gatunków jakichś glonów lub robaków i nie otrzymują podobnego współczucia. to niesprawiedliwe! :D

 

a w ogóle to 99% wszystkich gatunków jakie kiedykolwiek istniały - wyginęły. wyginięcie jest normalne, to trwanie jest wyjątkiem!

 

homo sapiens też nie będzie istniał wiecznie... ale nie dlatego że zabrakło ptaków dodo.

 

 

Będzie istaniał wiecznie jeśli protony nigdy się nie rozpadają - nauka jeszcze tego nie zbadała!

 

Przesiadki na inne planety i budowa energooszczędnych zamkniętych (lustrami itp) sfer to tylko kwestia czasu!

 

I kolejny piękny zwierz, który wyginął (na obrazku) - ewolucja nie znosi słabych preferuje inteligencję i spryt, a nie cztery tony na lądzie !

 

 

Natomiast na to bardzo ciekawe pytanie Gajowego o mowę śledzi:

 

http://astropolis.pl/topic/41449-teoria-ewolucji-temat-juz-bezdyskusyjny-ale-ciekawe-sa-detale/page-13?do=findComment&comment=646563

 

padła już odpowieź w 2 poście tego wątku:

 

"Stado ryb natomiast nie potrzebuje dużej inteligencji, osobniki nie muszą sie rozpoznawać,

bo korzystają z faktu, że jest wiele ryb i któraś pierwsza zauważa drapieżnika lub miejsce z atrakcyjnym pokarmem."

 

Oznacza to, że śledzie nie tworzą społeczności, z pomocą różnego rodzaju czy też współpracą przy polowaniu, tylko "żerują" na sobie informacyjnie wzajemnie (naśladują tego co coś zobaczył pierwszy) i dlatego mowa raczej u nich nie wyewoluuje.

 

 

Pozdrawiam

kolejny2.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Około 105 milionów lat temu pewne gatunki wielkich dinozaurów prawdopodobnie przedostały się z Ameryki Południowej do Australii przez Antarktydę.

Było to możliwe z racji cieplejszego wtedy klimatu i trochę innego położenia kontynentów.

 

http://www.bbc.com/news/science-environment-37705462

Jak widać impakt 65 milionów lat temu w okolicach Meksyku miał skutki ogólnoplanetarne skoro i w Australii nawet małe dinozaury nie przetrwały do czasów choćby australopiteka (w Afryce).

Przy okazji warto wspomnieć link podany w statusach przez Heweliusza - nawet małe małpy potrafią rozbijać kamieniami orzechy oraz robić sobie "lepsze" kamienie.

Pytanie "czy intencjonalnie" jak to robiły australopiteki (tak się zakłada).

http://www.nature.com/news/monkey-tools-raise-questions-over-human-archaeological-record-1.20816

Kamienie, które specjalnie obija się o inne kamienie by uzyskać ostre krawędzie są znane od około 3 milionów lat.
Fachowo nazywa się je odłupkami otoczakowymi.

Pozdrawiam

mon2.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Żubr stepowy i Tur na pewno miały wspólnego przodka.
Potem jedne jego dzieci poszły (genetycznie) w jedną stronę inne w drugą.
Na końcu jedyną szansę przetrwania (dobre dostosowanie do ciężkich czasów już z człowiekiem w tle) stworzyło ponowne zejście się.

Uratowała ich miłość ponad podziałami :)

Pozdrawiam
p.s.

W odkryciu najprawdopodobniej brali też udział Polacy gdyż mają w Białowieży bardzo silny ośrodek naukowy w tej tematyce.

tur.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Na zdjęciu jeden z przedstawicieli naszej rodziny - orangutan ;
albowiem człowiekowate (hominidy) to rodzina ssaków naczelnych, do której, spośród obecnie żyjących gatunków, należą ludzie, szympansy, goryle i orangutany. Bazujac na tym bliskim pokrewieństwie i podobieństwie (na zdjęciu widać, że orangutan ma twarz dość podobną do ludzkiej i jakby mądrze patrzy) pewien Rusek na polecenie Stalina próbował nawet skrzyżować człowieka z szympansem. Mimo ofiarności kilku rosyjskich kobiet (które zgodziły się być matkami) i mężczyzn nie udało się uzyskać żywego mieszańca i uczony popadł w niełaskę. Obecnie uważa się, że już za bardzo są te gatunki odległe od siebie (zmiany genetyczne zaszły za daleko) na udaną ciążę ale z australopitekiem mogłoby być inaczej.

Pozdrawiam

2016-wpy-winners-07.ngsversion.1476829830918.adapt.1900.1.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
berkut123    193

W filmach "planeta małp" jest wykorzystana mimika twarzy małpy dla jej bardziej inteligentnego wyglądu , podobnie wykorzystuje się uczłowieczenie robotów . Twarzą przekazujemy informację , zanim zaczniemy posługiwać się mową. Dlatego powstały te emotikonki , żeby przez net ci niekumaci mogli pokazać co myślą, nie widzimy twarzy , ale widzimy rysunek twarzy.Ewolucja trwa nadal po mowie będzie coś lepszego , bardziej bezpośredniego.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Jedną z ciekawszych zmian organizmów jest karlenie gatunków, gdy ich osobniki zostaną odcięte gdzieś (np na wyspie), gdzie, z konieczności, trudno o dostateczną ilość żywności. W takich warunkach dobór naturalny preferuje mutacje i rekombinacje genów wiodące ostatecznie do powstania nowego gatunku mniejszych rozmiarów gdyż osobniki rosłe częsciej nie dożywają wieku rozrodczego z racji ich większych potrzeb pokarmowych.

Jesli chodzi o człowiekowatych to znane jest karlenie Homo erectus na wyspach i powstanie zeń Homo floresiensis.

Jeśli dojdzie kiedyś do wielopokoleniowych wypraw ludzi w kosmos to skąpe racje "tygodniowego" wyżywienia mogą spowodować taką samą sytuację i do celu dolecą już ludzie statystycznie niżsi.
Być może już kompletując załogę wybierze się osoby niskie i szczupłe.

Pozdrawiam

wyspy.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2863

Sądzę, że jeden z naszych znakomitych astrofotografów ucieszy się tym sukcesem polskich naukowców - odkryli onagdajszego króla nieba naszej planety i nadali mu sympatycznie brzmiącą nazwę :)

 

Kolorowe zwierzątko nazwano w tym materiale następcą Bruce'a Lee gdyż tak szybko porusza pazurami podczas polowania
(albo błyskawicznego odcinania kciuka nieostrożnemu człowiekowi), że aż woda zaczyna wrzeć ! !
I nawiązując do tego stworzonka.

Prawie wszystkie mniejsze organizmy mają licznych wrogów. Jeśli jednak mają bardzo nieprzyjemną broń, są na przykład trujące lub mają nietypowo ostre narzędzia walki to lepszą szansę przetrwania zapewniają ich potomkom mutacje wiodące do ich bardzo łatwego zauważania. Potencjalny myśliwy najwyżej raz w życiu atakuje taki gatunek bo jak przeżyje urazy czy zatrucia po polowaniu to zapamięta jego wygląd i następnym razem ominie. Może też nauczyć swoje dzieci (jeśli je wychowuje) omijania takiego "kolorowego" gatunku.
Widząc bardzo kolorowe zwierzątko w oceanie, odróżniająca się od otoczenia, zdecydowanie lepiej go nie dotykać.
Pewną analogią jest głośne zachowywanie się. Na ogół oznacza to, że zbliża się zwierzę pewne siebie, duże lub nieosiągalne jako potrawa (małpa wyjec wysoko na drzewie, ptak) ale zagłuszające inne ważne już dźwięki.
Dlatego zwierzęta na ogół odchodzą od kierunku skąd nadlatuje taki dźwięk.
Nic dziwnego zatem, że turystom wędrującym po dzikich miejscach w Rumunii (gdzie łatwo o spotkanie niedźwiedzia) zaleca się głośne zachowywanie się aby niedźwiedź, w instynktownej trosce o własne bezpieczeństwo, odszedł jak jest blisko. Można śmiało obstawiać, że niedźwiedzie bardziej odważne prawdopodobnie częściej ginęły od czasu gdy w Europie pojawiło się dużo stosunkowo nieźle uzbrojonych ludzi i dlatego te obecne są bardziej ostrożne niż ich przodkowie. Zostały spłodzone lub poczęte przez posiadające mutacje skłaniające do większej ostrożności.

Według ostatnich badań osoby, które cierpią na bezsenność (lub nie mają czasu dość długo spać) są bardziej narażone na otyłość niż te, które wysypiają się. Wszystkiemu winne są hormony, a dokładniej te z nich, które kontrolują apetyt i równowagę energetyczną organizmu – grelina i leptyna. To właśnie niedobór snu zaburza ich poziom i wpływa na to, że bezsenni mają zakłóconą równowagę energetyczną organizmu i systematycznie tyją! Ponadto podejrzewa się, że tycie w okresie „bezsennym” jest ewolucyjną pamiątką po czasach prehistorycznych, kiedy to nasi przodkowie magazynowali tkankę tłuszczową latem – gdy znacznie mniej spali

 

Pozdrawiam

uston.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×