Jump to content

Sky-Watcher Dobson 130/650


ekolog
 Share

Recommended Posts

Teleskop złożony. Nie było to trudne. Na niebie mleko i mleko :(

 

Potrzeba tylko śrubokręta do poluzowania śrub mocowania szukacza. Szukacz (Red Dot Finder) pierwsze wrażenie (w obserwacjach dziennych) zrobił bardzo pozytywne - nie musiałem regulować nic ale widać że ma pokrętła do regulacji wycelowania. Jest w nim też jakaś malutka przezroczysta twarda folia - zostawiłem.

 

Zaskoczeniem jest dla mnie sposób ostrzenia - po prostu wykręca lub wkręca się tuleję w którą mocujemy okulary.

Trzy nóżki są od siebie oddalone o około 31 cm.

Teleskop z najwyższym trudem udało mi się (jak widać) ustawić na parapecie o szerokości 28 cm, ale jedna z nóg już prawie spadała. W teren trzeba brać zatem odpowiednio szeroki taboret, stoliczek lub stawiać go na ziemi i oglądać siedząc na karimacie (sprawdziłem takie użytkowanie w domu).

 

Po zsunięciu telskop można zamknąć fajnym plastykowym deklem, który wkłada i przekręca się lekko aż do zapadki - bardzo wygodne rozwiązanie.

 

Okulary "Super 25 Wide Angle Long Eye Relief" oraz "Super 10 mm" (ten znacznie mniejszy).

 

 

Obserwacje dzienne. Obiekt odległy o około 200 metrów.

 

Obraz przez ten okular 25mm po porównaniu z przyzwoitym Plosslem, który podarował mi kiedyś ZbyT nie ujawnił jakieś istotnej różnicy (na niekorzyść).

 

W obu powiększeniach (10mm=>65x; 25mm=>26x) obraz ostry jak żyletka nie jest (choć momentami i miejscami tak). Niemniej widać w zasadzie wszystko czyli drobne detale rzędu jednego cm. Może rolę gra odległość i takie a nie inne „powietrze” - obserwowałem z pokoju przez otwarty balkon po niezbyt długim wychładzaniu pokoju. Sorry jakby co ale przecież i tak nocne obserwacje w plenerze wszystko wyjaśnią tak naprawdę.

 

Tak samo jak w mniejszym modelu tego Dobsonika (76 mm) obraz w okularze 25mm jest w środku nieco przyciemniony - obstawiam lusterko wtórne. Ale ponieważ w mniejszym modelu było to samo to uznaje to za taką urodę. Przypomnę, że w mniejszym modelu w nocy jakoś tej plamy/ przyciemnienia nie widać ani na księżycu ani na innych jasnych obiektach.

 

Prowadzenie, obracanie, pochylanie teleskopu jest bez zarzutu (dobrze dobrane opory/poślizgi).

Gdy stoi na moim parapecie można spokojnie patrzeć w okular, nie grozi mi to wypadnięciem za okno.

 

Jak są jakieś pytania to proszę. Choć to ja chyba będę miał pytania (np. czy i jak da się to kolimować) :)

Obserwacje nocne opiszę ... jak się uda.

 

Pozdrawiam

 

EDIT

:astro:

@Intimate ... dzięki. No właśnie, w tym zakresie jestem jeszcze bardzo cienki ani nie umiem zdiagnozować ani wyleczyć ;)

:icon_rolleyes:

Zdjęcie0130.jpg

Zdjęcie0131.jpg

Zdjęcie0127.jpg

Zdjęcie0128.jpg

Edited by ekolog
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

nooo, gratulacje!

fajnie wyglądają obok siebie :)

 

Tak, fajnie wyglądają ale dzieli je jednak różnica klasy (jak tych dwóch na tym zdjęciu).

Swego czasu ZbyT nazwał swojego newtona Gucio.

Zastanawiam się czy ja nie powinienem nazwać jakoś tego większego? Masz jakiś pomysł?

 

O kurczę. Teraz dopiero zobaczyłem.

Generalnie stosuję zasadę: Gdy wszystkie sposoby zawiodą zobacz do instrukcji. I to jest niedobre :)

Na ostatnich kartkach instrukcji jest rozdział:

"Collimation", a w nim sekcje "Aligning the Secondary Mirror" oraz "Aligning the Primary Mirror".

A myślałem, że to jakieś przynudzanie na końcu, że zenit jest na górze i takie tam ... :)

 

Jak to dobrze, że żadnemu astroamatorowi nie wypada przyznać się, że słabo zna angielski ;)

To ja też się nie przyznam :P

 

A za oknem dalej taka totalna droga mleczna.

 

Pozdrawiam

obok_siebie.jpg

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Swoją drogą jestem pod wrażeniem, że ta zabawka N76 nie zniechęciła Cię do dalszych obserwacji. Zawszę widząc ten teleskop gdzieś na allegro itp. uznawałem go za tani (dosłownie) chwyt marketingowy, który tylko przynosi szkody ludziom którzy go kupują. No cóż jak widać dwucalica złośliwa atakuje w nawet najmniej spodziewanych sytuacjach :)

Link to comment
Share on other sites

Oj tam. N76 do plam słonecznych (przez odpowiednią folię) nie jest taki zły.

http://astropolis.pl/topic/35598-malutki-teleskop-celestron-firstscope-iya-76/

Ma jedną ogromną zaletę. Jest lekki i mało miejsca zajmuje spakowany. Te cechy gabarytowo-masowe ma też, w dużym stopniu, ten tu większy.

Pozdrawiam

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Dopiero w piątek kupiłem czarny brystol podpowiedziany przez Hamala. Pomimo pięknej pogody w dzień we Wrocławiu w nocy jak zwykle ostatnio nadleciały chmury choć z przerwami gdzieniegdzie.

Późną nocą postanowiłem szybko obkleić teleskop tym brystolem i zmierzyć się z Łysym. Okazało się to obrystolowienie niewykonalne w krótkim czasie (chyba trzeba zrobić otwór dokładnie dla wyciągu?)

i znowu obserwowałem (z mieszkania, przy szeroko otwartym oknie) bez brystolu. Także bez kolimacji (o ile jest potrzebna) gdyż przetłumaczenie angielskiego opisu kolimacji (w instrukcji) obu luster jeszcze trwa.

 

Niemniej ożywiam wątek bo jakiś czas temu powalczyłem też z Jowiszem i wreszcie, pierwszy chyba raz w życiu widziałem Jowisza nie jako chybotliwie pełgająca plamkę z niejasnymi szczegółami tylko jako małe bardzo jasne koło z dwoma jasnobrązowymi czy może jasnorudymi pasami. To w powerze 65x kitowym okularem 10mm. Malutkie ale ostre punkciki księżyców pomagały w ostrzeniu tym nietypowym wyciągiem ;)

Ponieważ dokupiłem też skromnego do bólu Plossla (Celestron Omini 4mm) z zaskakująco malutkim otworkiem, w który się patrzy, to odpaliłem też power 163x ale w tak "przygotowanym" telekopie obraz Jowisza był już wątpliwej stabilności.

 

Wracając do wczorajszej obserwacji - jak nadmieniłem jeszcze nieprofesjonalnej. Księżyc w okularze 25mm jeszcze miejscami nie idealny ale niezły :)

W powerze 65x też niezły choć już zdecydowanie miejscami, momentami zamazany. I wreszcie - tym "nielegalnym" bo spoza zestawu powerem 163x - obraz DUŻY już - dostatecznie dobry przy krawędzi Księżyca natomiast jak najechałem na jego ciało gdzieś w środku (mamy prawie pełnię) to niestety nie dawało się wyostrzyć na coś "zrozumiałego" dla oka.

 

Strasznie żałowałem, że nie przygotowałem sobie mapek i planu obserwacji (obiektów do "zbadania"/wyszukania) ale musiałem dziś wstać rozsądnie wcześnie, a luka w chmurach była swego rodzaju niespodzianką.

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Brystolu nie kleisz, on ma być swobodnie zwijany aby było łatwiej wkładać. W miejscu łączenia wycinasz jedynie otwór na ramię pająka i wyciąg ale troszkę głębsze aby zachodziło troszkę na siebie. Szara linia to zakładka, może być troszkę szersza. 10 min i gotowe ;):P

 

 

Brystol.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

O obserwacji Słońca tym teleskopem mamy też wspomniane na naszym forum na samym końcu linkowanego poniżej postu kolegi Xaos:

http://astropolis.pl/topic/49012-sky-watcher-dobson-130650-heritage-wrazenia-po-zakupie/?do=findComment&comment=575537

Ja przed chwilą też to zrobiłem.
Miałem spore kłopoty z trafieniem w Słońce, więc, po prostu, wykręciłem cały wyciąg

(tu to łatwe bo ta sama operacja co wyostrzanie tylko doprowadzona do bezpardonowego końca)

i szukałem omiataniem patrząc w otwór aż zrobiło się naprawdę bardzo jasno.


Okularem kitowym 25mm - powiększenie 26x - obraz dość przyzwoity czyli niezły obraz plam. No może nie jakaś rewelacja (w skali ocen od 1 do 5 pewnie 3+ lub 4-).

 

Osiem ewidentnych plam widziałem na całym Słońcu, a w tej parce par z lewej (ale mam odwrócony obraz) dostrzegalne półcienie.

Okularem kitowym 10mm. Ta para par oczywiście większa ale już mniej wyraźna - trochę zależy od chwilowego seeingu?

Konkludując. Plamy w powerze 26x nie zawiodą.

Na zdjęciu szalik i brystol niebieski (z braku czarnego w sklepie).

 

Akcja była realizowana w pewnej panice bo uzmysłowiłem sobie, że rzucili nagle Słonce na nieboskłon - bez chmurw. ;)

Najpierw - nic nie tnąc a tylko na szerokość (obwód lustra ze sporym zapasem, chyba 10cm lub i więcej na "szeroką" zakładkę) - włożyłem brystol (zwinąłem w tak wąską rurę, że ominąłem pająka i zaraz rozwinąłem),

potem przez wyciąg bez okularu zaznaczyłem ślad wejścia, a potem (wyciągając i wkładając brystol ponownie) wyciąłem to koło malutkimi nożyczkami od paznokci.

Brystol od środka złapałem taśmą klejąca za rant żeby mi nie spadł głębiej w czasie obserwacji - ze strachu o oczy.

Pozdrawiam

p.s.

Co prawda po kilku godzinach ale "kontrolnie" zobaczyłem jak widać te plany w powerze 10x

- zalepiłem jeden okular mojej lornetki Nikon Aculon 10x50 folią Badera 5 - niestety lornetka bez statywu.

No owszem - te 4 plamy widzę. Stwierdzone zostały.

Niemniej 26x w Dobsonie to już robi swoje (in plus). Może dwuoczna obserwacja Nikonem nadrobiłaby trochę efektem?

Zdjęcie0135.jpg

tak.jpg

Edited by ekolog
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ponieważ sądzę, że wielu ludzi będzie zastanawiało się nad kupnem tego teleskopu to dodam, że nieomal dokładnie tak jak w linkowanym poniżej poście Libmara to wygląda widziałem wczoraj te plamy w powerze 26x kitowym okularem

 

http://astropolis.pl/topic/40015-slonce-w-wl/page-34?do=findComment&comment=577826

 

Co do montażu brystolu to wykrój zaproponowany przez Hamala jest jak najbardziej dla mnie zrozumiały i ok. W przypadku tego teleskopu jednak jedyna nóżka pająka jest zamocowana tak wysoko (na samym rancie) że udaje się wsunąć brystol pod górny rant bez wstępnego nacinania miejsca na tę nóżkę. Niemniej rozwiązanie Hamala może być lepsze bo wystający dalej brystol (niejako mini odrośnik) zawsze trochę zbędnego światła z ukosa wyekranuje, zanim zrobimy nie mini.

 

Pozdrawiam

p.s.

Wyjaśniam pewien paradoks. Wcześniej pisałem, że kupiłem czarny brystol, a potem że zabrakło i kupiłem niebieski.

Kupiłem wtedy i czarny ale małe formaty i niebieski - duży format. To sami rozumiecie, że nie chciało mi się bawić w klejenie bo i tak nie miałoby to cennej sprężystości jednego kawałka.

 

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

...

Miałem spore kłopoty z trafieniem w Słońce, więc, po prostu, wykręciłem cały wyciąg

(tu to łatwe bo ta sama operacja co wyostrzanie tylko doprowadzona do bezpardonowego końca)

i szukałem omiataniem patrząc w otwór aż zrobiło się naprawdę bardzo jasno.

 

...

Okularem kitowym 25mm - powiększenie 26x - obraz dość przyzwoity czyli niezły obraz plam. No może nie jakaś rewelacja (w skali ocen od 1 do 5 pewnie 3+ lub 4-).

 

Osiem ewidentnych plam widziałem na całym Słońcu, a w tej parce par z lewej (ale mam odwrócony obraz) dostrzegalne półcienie.

 

Okularem kitowym 10mm. Ta para par oczywiście większa ale już mniej wyraźna - trochę zależy od chwilowego seeingu?

 

Konkludując. Plamy w powerze 26x nie zawiodą.

Na zdjęciu szalik i brystol niebieski (z braku czarnego w sklepie).

 

 

Mam podobne odczucia co do jakości obrazów Słońca. Ciekawe z czego to wynika, czy ze światłosilności teleskopu, czy z tego, że jednak pełny tubus byłby mocno wskazany przy tego typu obserwacjach? Nie obudowałem teleskopu tak profesjonalnie jak Ty i może z tego wynikał brak oczekiwanej jakości, światło w moim przypadku mogło wpadać bokiem do tubusa i powodować zanik kontrastu. Muszę popróbować z brystolem, lub może wymyślić jakąś obudowę FlexTuby, która mogłaby zostać zamontowana na stałe.

Na razie obserwuję w nocy, ale chyba wrócę do Słońca, bo to jednak fascynujący obiekt...

 

PS

Co do szalika - to rewelacja! ;-)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Całe szczęście, że McGoris rzucił info w statusach, że już łapie Saturna.

 

Złapałem mój 130/650 trafiłem w Saturna 25mm i włożyłem 10mm => 65x

 

No! :)

To jednak jest zdecydowana różnica do tego co widziałem tym mniejszym Dobsonikiem okularem 4mm (75x)

Tutaj to już nie uszy tylko kółko dookoła i prześwity/przerwy.

 

Natychmiast założyłem ten przeciętny Plossl 4mm co wspominałem ale już było za późno - nadleciała gruba chmura - na pół nieba i finito. Nie mogła poczekać minutkę?

 

Mimo wszystko jestem dopiero teraz zadowolony z zakupu bo teraz to już nie były tylko uszy lecz Saturn bezapelacyjny!

Jednak wielkość gra rolę - bo nawet w nie wychłodzonym, i nie skolimowanym teleskopie (z parapetu okna) mam lepszego Saturna niż w dwa razy mniejszym Dobsoniku miałem w Tąpadłej (pod prawie ciemnym niebem).

 

Pozdrawiam

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Dałem radę! :) Przerwa między chmurami.

 

Użyłem do Saturna niewyszukany okular Celestron OMNI 4mm Plossl za około stówkę nabyty.

Powiększenie 163x.

 

Niewątpliwie sporo większy. I oczywiście jako taki lepszy. Tym razem jednak obraz (Saturn) bardziej niestabilny.

Może to też kwestia, że z otwartego okna obserwuje a w mieszkaniu mam dużo cieplej - ucieka ciepłe powietrze.

Obie przerwy miedzy planetą a pierścieniem czarne i oczywiste. Kolor taki jakiś kremowy. Pasów czy innych rzeczy się nie dopatrzyłem.

 

W sumie to jednak tym 2x mniejszym Dobsonikiem na tak ewidentnego Saturna szans nie miałem.

Co prawda w tm mniejszym Dobsoniku , w Tąpadłej, młody asrtromiłośnik rzekomo widział ewidentnego Saturna (zapewne uszy) ale w tym Dobsonie to już i staremu nie astromiłośnikowi można pochwalić się Saturnem.

Tylko szybko migruje przez pole widzenia, chwila nieuwagi i pozamiatane bo trafić od nowa trochę kłopot (zmiana okularu z 10mm na 4mm potrafi zgubić go).

 

Pozdrawiam

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

ekolog tyle wiesz o astronomii a oglądasz planety przez otwarte okno ?! Napomnę tylko, że to maleństwo 130, zrobiono pewnie głównie z zamysłem żeby go na szybkiego wziąć pod pachę i wyjść na dwór, podjechać na rowerze na działkę itd. Ale już lepiej oglądać przez zamknięte okno.Tylko żeby czyste było.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ja dzisiaj wynoszę swojego Heritage'a i poluję na Saturna, w końcu zapowiada się noc bez chmur! Do rozsądnej godziny z okna widzę tylko Jowisza i Wenus, więc dzisiaj kolejna wyprawa na ciemny cmentarz, strasznie jestem ciekaw jaki obraz Saturna zaprezentuje się w tym teleskopie. Przydałby mi się okular w okolicach 3,5 mm, mój ES 6,7 z barlowem 2x nie specjalnie dobrze się sprawuje, więc pozostaje mi jedynie prawie 100x powiększenie, a chciałoby się więcej...

Link to comment
Share on other sites

Zauważyłem na moim lustrze uszkodzenie - na 99.5 % było takie już w Chinach. Taka jakby rozmyta rysa o szerokości 2 mm i długości 40mm.

Taki ubytek światła to jest niby nic (matematycznie) ale wiecie jak boli emocjonalnie :(

Nie wiem czy będę reklamował bo czasu mi szkoda na takie pieszczoły :P

 

Kurz też zauważyłem - czym to dmuchnąć?

 

Zdaj Xaos relację z tego Saturna bo mój był z okna robiony i bez kolimacji.

 

Dodam, że ten mój tani Plossl 4 mm sprawdziłem też w tak zwanych nocnych obserwacjach przyrodniczych (co prawda do góry nogami) i z odległości około 170 metrów widziałem ostro drobne detale znanego mi urządzonka co gdzieś tam stało sobie. Czyli, że nie ma jakiejś poważnej wady tej konstrukcji w kwestii ostrości IMHO - mimo, że Saturn taki niestabilny był w powerze z tym okularem.

 

Pozdrawiam

p.s.

Mój kitowy (sklepowozestawowy) szukacz ma taki włącznik pokrętłowy ale nic się nie świeci. Czy do tego trzeba jakoś włożyć jakąś bateryjkę?

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Napiszę dzisiaj jak wrocę do domu i będzie trochę czasu. Póki co, powiem tylko, że jak zobaczyłem Saturna to wyrwało mi się na głos bardzo brzydkie słowo, a zważywszy na cmentarne okoliczności miało podwojnie ciężki ciężar gatunkowy :)

Co do szukacza, to od spodu ma klapkę na baterię, zobacz czy nie ma tam włożonej jeszcze folii. Po włączeniu i spojrzeniu od tyłu na tej szybce pojawia się czerwona plamka. Musisz spoglądać pod różnymi kątami aby się pojawiła. Gdy ją już zobaczysz, to celujesz w to co chcesz zobaczyć, zasuwasz do okularu i voila, masz tam to w co wcelowałeś czerwona kropką. Musisz tylko cały ten układ skalibrować, tzn najpierw ustaw sobie w centrum okularu jakąś gwiazdę, a potem ustaw pokrętłami szukacza (lewo-prawo, góra-dół) ustaw szukacz tak, aby czerwona kropka celowała dokładnie w tą gwiazdę z okularu. Potem sprawdź jeszcze raz w okularze, bo gwiazdy uciekają na prawo więc jak długo zamarudzisz przy ustawianiu szukacza to gwiazda ucieknie z centrum okularu, więc trzsba to poprawić. Potem zmieniasz okular na mniejszy i sprawdzasz jak to działa. Powinno być dobrze, gdy wszystko ustawisz porzadnie. Pokrętłem włączania regulujesz też jasność czerwonej kropki wedle życzenia. Ogólnie fajny bajer i świetnie działa.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Hurra :) Świeci się.

Ta przezroczysta sztywna folia wydawała mi się czymś technologicznie zamierzonym i bałem się ją wyciągać.

Ja go już raz ustawiałam komplementarnie z widokiem w teleskopie ale bez tego światełka to tak na oko było, nieprawdaż? ;)

 

Pozdrawiam

p.s.

Rozumiem, że brzydkie słowo to z radości?! :)

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Hurra :) Świeci się.

Ta przezroczysta sztywna folia wydawała mi się czymś technologicznie zamierzonym i bałem się ją wyciągać.

Ja go już raz ustawiałam komplementarnie z widokiem w teleskopie ale bez tego światełka to tak na oko było, nieprawdaż? ;)

 

Pozdrawiam

p.s.

Rozumiem, że brzydkie słowo to z radości?! :)

 

Zdecydowanie z radości! Przeżyłem kolejny już szok z tym teleskopem. Jak na zabawkę, to daje o wiele wiele wiele więcej radochy niż kosztuje :-)

Wczoraj oprócz Wenus i Jowisza w końcu upolowałem Saturna, który zaczął już być dostatecznie wysoko aby go poobserwować. Wycelowałem sobie red dot finderem i spojrzałem w ESa 6,7 mm. To wtedy wyrwało mi się to niecenzuralne. Obraz był szokujący! Piękna i bardzo wyraźna planeta z wyraźnym pierścieniem. Dobrze widać było, która część pierścienia jest przed, a która za planetą. Ale dopiero po założeniu Barlowa 2x obraz nabrał nowych szczegółów - muszę kupić jakiś dobry okular na planety coś około 3-3,5 mm, żeby nie używać Barlowa, który jednak wnosi swoje trzy grosze do jakości obrazu, pogarszając ją nieco. Z Barlowem i ESem 6,7 mm dało się zauważyć ciemniejszy pas przechodzący mniej więcej przez połowę planety (dzisiaj powtórzę obserwację, bo nie wiem czy to pas Saturna czy może cień od pierścienia. Jeśli chodzi o przerwę Cassiniego, to była widoczna na granicy percepcji - atmosfera falowała nieco i z Barlowem pierścień lekko się rozmywał jej ruchem. Widać było też kilka księżyców Saturna porozrzucanych dookoła planety. Widok przepiękny, gapiłem się na niego z godzinę.

Przed północą wzeszedł Księżyc, ogromna, żółta tarcza nad horyzontem. Rozświetlił całe niebo. Pogapiłem się trochę na niego, a potem pomyślałem, że może jakiegoś DSa znajdę. Wiem, że z Księżycem na niebie to głupi pomysł. Ale niebo w mojej okolicy i tak jest jasne od świateł miasta. Udało mi się zaobserwować na niebie mgławicę M3 - wybrałem ją bo łatwo mogłem znaleźć jej pozycję na niebie między Arkturem i Cor Caroli (dwie jasne gwiazdy). Wycelowałem na oko, na podstawie Stellarium i od razu miałem ją w środku okularu. Wyglądała jak delikatna mgiełka. Nie było mowy aby rozdzielić jej składniki z moim teleskopem. Ale tak czy siak pierwszy DS w życiu zaliczony. Wybrałem się na cmentarz w sandałkach i zacząłem nieco przemarzać od dołu i czas było wracać. Z Księżycem na niebie i tak nie było sensu dalej obserwować.

Mimo, że nasz teleskopik nie jest wymiataczem planetarnym to jednak daje piękne obrazy planet. Podejrzewam, że to tylko namiastka tego co można z większymi sprzętami, ale za te pieniądze to na prawdę rewelacja.

Kończę i lecę znowu na "cmyntorz". :-)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Toś mnie uspokoił. Czyli że w powiększeniach planetarnych Saturn daje się oglądać :) Może ja trochę zbyt mizernie przygotowałem się (np fatalną miejscówką) do tych 162x.

I zwracam honor producentowi - to była chyba smuga smaru i dała się łatwo wytrzeć miękką, czystą szmatką.

No to w oparciu o ten mój i Twój wątek

 

http://astropolis.pl/topic/49012-sky-watcher-dobson-130650-heritage-wrazenia-po-zakupie/?do=findComment&comment=575537

 

można już raczej napisać, że teleskop ma wyciąg trochę toporny i staroświecki i do newtonów 130mm z wyższej półki cenowej nieco mu brakuje ale nie wykazuje jakiejś poważnej wady - daje już pojęcie o zaletach 13 cm lustra.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Nawet gorzej... daje pojęcie o tym, jak to mało te 130 mm :):):)

Dzisiaj zabrałem moją córkę na obserwacje cmentarne. Najpierw Wenus... potem Jowisz... ale gdy zobaczyła Saturna, to też jej się wyrwało... mniejszy kaliber (bo przy ojcu :) ), ale to oznacza, że widok robi wrażenie.

Tak sobie myślę, że średnica lustra to jedno, ale naprawdę ciemne niebo to jednak podstawa. Niestety, tego się kupić nie da...

Edited by xaos
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

"obserwacje cmentarne" - podoba mi się Twoje odważne pióro :)

Choć i ja strachliwy nie jestem.

 

mamy tu dział "Dzienniki Gwiazdowe"

 

http://astropolis.pl/forum/197-dzienniki-gwiazdowe/

 

Może, zgodnie z zasadami tam panującymi, załóż tam wątek pod tytułem "Xaos"

I opisz tam swoje pierwsze ciekawsze obserwacje (bo coś czuję, że nie tylko tymi dobsonikami obserowawałeś niebo w życiu).

Ja już mam tam mój wątek - dość odważny :)

 

http://astropolis.pl/topic/39843-ekolog/?do=findComment&comment=475286

 

Pozdrawiam

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 36 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 62 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 21 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 131 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.