Skocz do zawartości
xaos

Sky Watcher Dobson 130/650 Heritage - wrażenia po zakupie

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym wszystkim Wam podziękować za cenne rady. Zaowocowały pierwszym zakupem i teraz mam nadzieję, że mądrzejszy, lepszych będę dokonywał wyborów okularowych!

Edytowane przez xaos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny opis, naprawdę kawał dobrej roboty. Pozwoliłem sobie wydzielić do nowego tematu ponieważ może okazać się pomocny dla kogoś, kto zastanawia się nad zakupem takiego, bądź podobnego sprzętu, opisów jest mało, a raczej nikt nie szukałby w temacie o zakupie okularów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie da się po prostu przekręcić dovetaila w inne miejsce, tak aby okular był pod dogodnym kątem?

Albo wywalić ten dovetail, i przykręcić go (albo inny dovtail) do obejm o odpowiedniej średnicy - zrobi się ustawialne :)

Edytowane przez AgentSmith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

P.S.

Serdecznie przepraszam za naszą kurkę, ona tak bardzo chciała być sławna.... ;-)

 

 

 

Ona JUŻ jest sławna. Przekaż pozdrowienia! :)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie da się po prostu przekręcić dovetaila w inne miejsce, tak aby okular był pod dogodnym kątem?

Albo wywalić ten dovetail, i przykręcić go (albo inny dovtail) do obejm o odpowiedniej średnicy - zrobi się ustawialne :)

Genialny pomysł z obejmami chociaż obawiam się, że wejdą w konflikt z szynami FlexTube'a. Musiałyby być dość płaskie. Dovetail chyba da się przesunąć, muszę się jeszcze temu przyjrzeć, ale chyba wystarczy nawiercić otwory pod śruby w innym miejscu. Luknę na to wieczorem w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo po prostu dodać drugi lekki dovetail pod odpowiednim kątem :)

 

Edytowane przez Agent Smith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo po prostu dodać drugi lekki dovetail pod odpowiednim kątem :)

 

przerobka jest banalnie prosta, trzeba nawiercic trzy dziury pod śruby mocujace dovetail i to wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przerobka jest banalnie prosta, trzeba nawiercic trzy dziury pod śruby mocujace dovetail i to wszystko.

 

 

Potwierdzam. Pooglądałem mocowanie.Też mam tę armatkę ;)

 

http://astropolis.pl/topic/48457-sky-watcher-dobson-130650/

 

A jak obserwowałeś Słońce? Otoczyłeś wszystko jakimś brystolem żeby bokiem nic światła nie wpadało (tylko przez folię)? Ja naiwnie nie zrobiłem tego i .... lepiej nie pisać ;)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne są te teleskopy, sam mam 76/350 Bresser, jednak ich największą wadą są zbyt małe LW. U mnie LW obsługiwało ok 40-50mm LG więc sporo światła nigdy nie trafiało do ukularu i jest to tak naprawdę teleskop ok 45/300. Ciekawe jak jest w tych większych modelach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Potwierdzam. Pooglądałem mocowanie.Też mam tę armatkę ;)

 

http://astropolis.pl/topic/48457-sky-watcher-dobson-130650/

 

A jak obserwowałeś Słońce? Otoczyłeś wszystko jakimś brystolem żeby bokiem nic światła nie wpadało (tylko przez folię)? Ja naiwnie nie zrobiłem tego i .... lepiej nie pisać ;)

 

Pozdrawiam

Szkoda gadać, najpierw zarzuciłem na teleskop moją koszulkę, przez szyję idealnie wyłaził pierścień frontowy teleskopu, a przez rękaw wyciąg okularowy :-) ale potem ponieważ nie miałem brystolu, wyjąłem z kozaków mojej Żony takie prawidła z czarnego tworzywa, które mają niby dbać, żeby się te buty nie zaginały gdy nie są używane i wsadziłem je do środka tubusu. Przez pierwszą minutę nic nie widziałem i wkurzałem się bo nie wiedziałem co się dzieje. Okazało się, że idealnie przysłoniłem sobie wyciąg okularowy i oglądałem "z bliska" czarne prawidło :-) Po postukaniu się w łeb, obniżyłem nieco ten kawał plastiku i wszystko było OK. Dzięki za linka, widzę, że już wcześniej temat tego Dobsona był rozpracowywany. Dzisiaj chmury, ale nie ma tego złego - czekam bo w poniedziałek lub wtorek przyjedzie do mnie okular, który sobie zamówiłem - Explore Scientific 14 mm 82 st. Ciekaw jestem efektów. Z barlowem 3x powinienem zmieścić cały Księżyc w kadrze - powiększenie 140 x powinno już co nieco ukazać! Chyba że barlow nie wyłuska więcej szczegółów, nie mam doświadczenia więc nie wiem jak to będzie. Czy tylko obraz się powiększy, czy jednak wzroście też szczegółowość obrazu. Ostatnio mamy piękny sierp, to wrażenia powinny być... nieziemskie!

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne są te teleskopy, sam mam 76/350 Bresser, jednak ich największą wadą są zbyt małe LW. U mnie LW obsługiwało ok 40-50mm LG więc sporo światła nigdy nie trafiało do ukularu i jest to tak naprawdę teleskop ok 45/300. Ciekawe jak jest w tych większych modelach.

A jak to sprawdzić????

Ja mam oba 76 Celestrona i teraz 130 Sky Watchera, muszę powiedzieć, że różnica w jakości obrazu jest bardzo wyraźna. Na pewno ogniskowa robi swoje i człowieka większe powiększenia bardziej podniecają, ale i gwiazdy są bardziej punktowe, więc coś jest na rzeczy. Nawet przez te okulary kitowe, obraz jest bardzo dobry, aberracje chromatyczne są na minimalnym poziomie i ledwo zauważalne na Księżycu. Przesunąć LW będzie trudno w górę, prościej w kierunku lustra głównego, bo wystarczy opuścić nieco suwnicę, przez co mogłoby być w szerszym stożku światła odbitego od LG. Oś mała elipsy LW w tym teleskopie ma 4 cm, a oś wielka 5,5 cm.

Pole powierzchni elipsy to 17,278 cm2, ponieważ jest ono zamocowane pod kątem 45 st. do LG to zasłania je tylko jako koło o polu 12,566 cm. Pole LG to 132,7 cm. Zatem pozostaje niezasłoniętej powierzchni LG 120,165 cm2.

Czyli obstrukcja w powierzchni, to około 9,46% nie jest to mało.

Jeśli chodzi o obstrukcję w średnicy, to wynosi ona 30%.

Pytanie czy LW jest na tyle dobrze umieszczone, że zbiera cały stożek światła z LG. Zerknąłem przez wyciąg okularowy, ale niestety nie wiem jak to stwierdzić. Pozostaje chyba zaufać producentowi, ze wiedział gdzie umieścić LW...

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poobserwowałem nieco, co prawda tylko przez okno, bo póki co brak czasu na wyjazdy w ciemną noc.

Księżyc - zwala z nóg. W Mare Crisium widać brzego tych dwóch mniejszych kraterów, terminator przepiękny. Księżyc to takie bydle, że chciałoby się większy sprzęt by zobaczyć dokładniej jego szczegóły. To uczucie jest bardzo mocne w moim przypadku. Może niebezpiecznie przyspieszyć zakup SCT 8" :-) Gapiłem się na niego ponad dwie godziny, poprzez kitowe okulary (10 mm i 25 mm + Barlow ED 3x). Obraz genialny, praktycznie brak aberracji chromatycznych. Bardzo wyraźne szczegóły, Jednak pole widzenia mogłoby być większe.

W czwartek ponad godzinę gapienia się w Jowisza. Widać dwa ciemniejsze pasy. Do dostrzeżenia większej ilości szczegółów zbyt małe powiększenia. Wachlowałem okularami jeszcze z zestawu My First Scope, w sumie przeszły przez 130/650 następujące konfiguracje SR 4 mm, H 6 mm, H 12,5 mm, H 20 mm, 10 mm super plossl, 25 mm super plossl WA do tego Barlow Deltaoptical ED 3x.

O dziwo najładniejszy Jowisz był poprzez Barlowa 3x +25 mm Super WA Sky Watchera. Ilość szczegółów na planecie i wyraźność pasów była tu najlepsza.

Wczoraj przyjechał w końcu Explore Scientific 14 mm 82 st. Wrażenie po rozpakowaniu pudełka takie - że miałem ochotę zamówić kolejny okular z tej serii, z mniejszą ogniskową! Staranność pakowania, wykonanie okularu są z najwyższej półki. Niestety chmury nie pozwalają na obserwację nieba. Ciekaw jestem obrazów Księżyca i Jowisza. Z tego co sprawdziłem do tej pory na naziemnych obiektach to w ES 14 mm ER jest trochę zbyt mały. Rzęsami wachluję po szkle, ale więcej napiszę po nocnych obserwacjach.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O dziwo najładniejszy Jowisz był poprzez Barlowa 3x +25 mm Super WA Sky Watchera. Ilość szczegółów na planecie i wyraźność pasów była tu najlepsza.

To najlepszy dowód na to, jak ważna jest jakość okularów i w ogóle optyki - SW z przyzwoitym Barlowem daje lepsze obrazy niż kitowce bez Barlowa (który to Barlow teoretycznie dokłada do obrazu swoje wady).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To też dowód na to, że najlepiej jest samemu przyłożyć oko, sprawdzić co najlepiej się sprawdza. Żadna, nawet najlepsza forumowa porada tego nie zastąpi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ES'y mają chyba w ogóle mniejszy ER od deklarowanego - nie tylko w dzień ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pogoda w kratkę, akurat gdy są chmury, to mogę posiedzieć dłużej w nocy, a gdy jest czyste niebo, to trza się wcześniej kłaść... Znowu wiatr w oczy :-)

Tak czy siak, po kilku dniach obserwacji z okna (niestety blisko miasta). Mam poniekąd wyrobione zdanie na temat ES 14 mm i pozostałych gratów, które były wynikiem zakupu teleskopu.

Otóż, Barlow ED 3x wędruje z powrotem do sklepu. Przetestowałem go na wszystkie sposoby i stwierdzam, że wprowadza on znaczną degradację obrazu. Najważniejsza jest utrata szczegółów, która jest bardzo wyraźna. Nie wiem, czy wynika to z jego 3-krotności? Zamienię go na podobnego Barlowa 2x zobaczymy, czy to będzie miało większy sens. Jeśli nie, to spróbuję go wymienić na jakiś filtr lub coś innego, co może się przydać.

Póki co, w moim Dobsonie 130, z tymi okularami jakie mam obecnie, taki Barlow po prostu nie gra. Tzn działa - powiększa itp., ale moich standardów i oczekiwań nie spełnia.

 

Teraz okular Explore Scientific 14 mm 82 st. Byłem nim zachwycony po odpakowaniu pudełka. Potem, kolejnej nocy, obraz jaki przez niego obserwowałem, wydał mi się niezadowalający. (Porównywałem do tego co pokazywały mi kitowe: 25 mm Super Plossl i 10 mm Plossl) Wsadzałem go też w Barlowa. Wczorajszej nocy poobserwowałem trochę ponownie, żeby móc to sobie jakoś w głowie ułożyć.

I tak:

Z Dobsonem 130 f/5 ES 14 mm przy obserwacji Księżyca sprawdza się tak sobie. Tzn daje bardzo ładny obraz, ale d*** nie urywa jak to mawia moja Żona. Księżyc jest bardzo jasny, nawet z filtrem księżycowym kontrast pozostawia nieco do życzenia. Na brzegach tarczy widoczne niewielkie, ale jednak aberracje chromatyczne. Dzisiaj w dzień wyraźnie widać zniekształcenia poduszkowe. O dziwo kitowe Plossle zniekształcają mniej, choć i mniejsze mają pole widzenia, zwłaszcza 10 mm. Po wsadzeniu w Barlowa obraz jest nieakceptowalny. Co ciekawe, obrazy z obu Plossli też tracą na jakości z tym Barlowem, ale w ES 14 mm widać to dużo wyraźniej.

Dlatego decyzja o zwrocie Barlowa.

Ogólnie Kitowe okulary oceniam całkiem dobrze, zniekształcenia mają mniejsze niż ES 14 mm, aberracje chromatyczne przy obserwacji jasnego Księżyca są we wszystkich tych okularach (SW Plossl 10 mm, SW Super Plossl WA 25 mm, ES 14 mm) na podobnym poziomie.

Czekam teraz na sposobność wybrania się pod ciemniejsze niebo i przetestowania tego zestawu na dalszych obiektach. W najbliższych dniach postaram się porównać obrazy Jowisza w ESie z tym, co udało mi się zobaczyć do tej pory w kitowcach.

 

Sprawdziłem też jak się sprawdza projekcja okularowa w tym teleskopie, przy prymitywnym astrofoto - z Olympusem E-M5 - NIE SPRAWDZA SIĘ. Kosmiczne aberracje chromatyczne, brak ostrości.

Natomiast fotografowanie w ognisku głównym daje nadzieję. Dzięki FlexTubie możliwe jest skrócenie odległości miedzy lustrem głównym i wtórnym, i przez to, dostosowanie położenia ogniska teleskopu i obrazu do położenia przetwornika aparatu. Ostrość ustawia się bardzo łatwo. I jakość wydaje się dobra, chociaż pewnie "diaboł" tkwi w szczegółach. Muszę to popróbować w nocy. Dzisiaj zrobiłem tylko pierwszą próbę na drzewach i uważam, że podstawowe kwestie dobrze rokują na przyszłe proste astrofotki.

 

Obserwacje słońca natomiast to słaba strona tego teleskopu. Nawet z wsadzonymi osłonami wypełniającymi przestrzenie FlexTuba obraz nie zwala z nóg. Ogólny kontrast i szczegółowość detali na słońcu - słabe. Może potrzebny jest ciemniejszy teleskop... Nie wiem. Obrazy Słońca dawane przez My First Scope 76 bardziej mi się podobają, chociaż powiększenia są mniejsze. Ale nie ustaję w próbach polepszenia tego stanu rzeczy i jak coś wymyślę to dam znać.

 

I na koniec pytanie: ponieważ, zakup Barlowa i wszelkie kalkulacje z nim związane wzięły w łeb (przez słabą jakość), mam zamiar (o ile Barlow 2x się również nie sprawdzi) odpuścić Barlowy do końca moich dni i skupić się na samych okularach. A ponieważ ESy jakościowo mi odpowiadają, a ich cena jest bardziej niż akceptowalna, to myślę o zakupie kolejnych i na widelcu teraz jest 6,7 mm, z którym miałbym 97x powiększenie ) i 0,85 st. pole widzenia, lub ES 8,8 mm, który dawałby mi 73x powiększenie i pole 1,1 st. Szczerze mówiąc chciałbym dostrzec więcej szczegółów planet. Wiem, że mój teleskop nie jest w tej materii najlepszy, ale chciałbym z niego wyciągnąć ile się da. Jednocześnie chciałbym, aby moje okulary pasowały w przyszłości do SCT 2032mm z którym niestety ES 6,7 mm da już powiększenie około 300 x - czy to nie będzie już za dużo? Czy może przy mojej ogniskowej 650 mm powinienem zapomnieć o planetach, lub może są jakieś lepsze okulary do planet niż te UWA? Często w sklepach są wydzielone okulary "planetarne"... o co chodzi???]

 

Przepraszam za przydługi wpis, ale jak już siadłem do kompa, to już od razu chcę, jak najwięcej napisać i zapytać :-)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło trochę czasu i mam nowe doświadczenia ze "współpracy" z tym małym teleskopem.

Przede wszystkim dokonałem pewnej modyfikacji konstrukcji, o której można poczytać tu: http://astropolis.pl/topic/49570-sky-watcher-130650-heritage-mod-diy/

Efekt jest kolosalny. Obserwacje Słońca są teraz zdecydowanie satysfakcjonujące. Zniknęło niebezpieczeństwo dostania się promieni bokiem do tubusu i oślepieniem patrzącego, a jakość obrazu skoczyła o kilka poziomów zarówno jeśli chodzi o obserwacje Słońca jak i ciemnego nieba. Kontrast jest świetny, przy większych powiększeniach typu 138x bardzo wyraźnie widać plamy słoneczne, ze zdecydowanie większą ilością szczegółów niż bez modyfikacji. Tarcza słoneczna nabrała w końcu struktury, delikatnie widać, że nie jest to po prostu gładkie białe kółko. Pod tym względem będę jeszcze robił doświadczenia z różnego rodzaju filtrami słonecznymi w przyszłości.

W międzyczasie po eksperymentach z soczewkami Barlowa zdecydowałem się pozostawić sobie tanią soczewkę Delta Optical ED 2x, bo jednak czasami się przydaje. Postanowiłem jednak podążyć za radą bardziej doświadczonych kolegów i jednak zainwestować w okulary zamiast szukać dróg na skróty.

Zaowocowało to stworzeniem dość komicznego zestawu astronomicznego, w którym koszt teleskopu zaczyna być pomijalnie mały.

Otóż postanowiłem kupić kolejny okular, który daje mi większe powiększenie - bo chęć zobaczenia większej ilości szczegółów planet była jednak nie do odparcia - Explore Scientific 6,7 mm (82 st).

Daje on z Dobsonem 130/650 powiększenie 97x. Wenus widać już dość wyraźnie jako kulkę o określonej fazie zaćmienia. Na Jowiszu widać pasy, księżyce galileuszowe oraz na granicy percepcji Wielką Czerwoną Plamę. Saturn to widok, który zwalił mnie z nóg (pisałem już o tym w wątku ekologa o jego Dobsonie). Przerwa Cassiniego widoczna na granicy percepcji (z soczewką Barlowa 2x i tym okularem).

A dzisiaj stałem się szczęśliwym posiadaczem, kolejnego okularu z serii 82 stopniowej Explore Scientific 4,7 mm. (Cenowo są nie do pobicia według mnie, stąd nie zastanawiałem się długo.) Żałuję tylko, ze ES nie występuje w wersji 3,5 mm - dałby mi on praktycznie maksymalne powiększenie dla tego teleskopu. No ale póki co muszę się zadowolić 4,7 milimetrami i nadal poszukiwać okularu o dobrej jakości i ogniskowej 3,5 mm. Póki co nie wiem co to mogłoby być...

Ten ostatni okular (ES 4,7 mm) to prezent od mojej kochanej Żony, która idealnie wie co mi w danej chwili potrzeba, a że moje imieniny praktycznie pokrywają się z koniunkcją Wenus i Jowisza w tym roku, to już po prostu taki fart życiowy ;-)

Zatem jest to zupełnie świeża relacja z użycia Dobsona 130/650 z ES 4,7 mm - pierwsze światło, jakie ujrzał ten ten okular, to było dzisiejsze światło słoneczne - zdążyłem dosłownie przez 10 minut pogapić się w Słońce i na szubko porównać z ES 6,7 mm, bo potem naszą gwiazdę zakryły chmury.

Powiększenia jakie uzyskuje się przez te okulary (4,7 mm i 6,7 mm) to odpowiednio 138x i 97x. Nie jest to wielka różnica, ale jednak ją widać. Plamy słoneczne są w krótszym okularze wyraźniejsze i jeszcze bardziej bogate w szczegóły. Granulacja wokół plam jest wyraźniejsza. Bardzo jestem ciekaw planet. Właśnie przestało padać i zapowiada się za godzinę w miarę wolne od chmur niebo. Jakoś na szczęście ostatnio przed nocą się rozpraszają i mam nadzieję, że i dzisiaj też tak będzie.

Mimo, że teraz mieszkam chwilowo poza miastem, to jednak niebo nie jest tu znacznie lepsze niż z mojego "cmentarza".

Jeśli warunki dopiszą, postaram się dopisać co nieco wrażeń z obserwacji i porównać różnicę między tymi dwoma okularami o zbliżonej, bądź co bądź, ogniskowej i ich współpracy z tym taniutkim teleskopikiem i tanią soczewką Barlowa. Ciekaw jestem Saturna, czy będzie w końcu wyraźnie widać przerwę Cassiniego? Obserwuję go niestety pomiędzy gałęziami drzew - takie mam tu niestety warunki, ale jest przynajmniej zabawa!

Szybkie testy moich krótkich okularów na drzewach za dnia pokazały, że na odległych o około 100m liściach drzew przez okular 4,7 mm nieco łatwiej policzyć kropki na pancerzu jakiegoś siedzącego tam robaczka (wielkości biedronki), niż z okularem 6,7 choć różnica nie wydaje się wielka. Oba okulary dają bardzo ostre obrazy. Zauważalnie jednak dzienny obraz przez ES 4,7 mm jest już mniej kontrastowy w porównaniu do obrazu z ES 6,7 mm. Jak będzie w nocy - mam nadzieję zobaczyć za nieco ponad godzinę. Póki co, rokowania są dobre, elementy obrazu wyraźnie większe, soczewka Barlowa wydaje się współpracować z ES 4,7 mm podobnie do ES 6,7 mm więc powinno się dać nieco więcej wyciągnąć z tego zestawu.

 

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chmury zasłaniały niebo tej nocy. Z obserwacji nici. Ale krótkie okna bez chmur zdarzyły się nocy następnej - 1 lipca. Układ Jowisza i Wenus około godziny 22:00 idealnie wpasowywał się w koło diafragmy okularu 4,7 mm, zaś w okularze 6,7 mm margines od brzegu był nieco większy, przez co obraz dwóch planet było przyjemniejszy dla ludzkiej percepcji, która nie ogarnia tak szerokiego kąta w jednej chwili.

Ilość szczegółów planet w okularze 4,7 mm była nieco większa, wyraźniejsze były pasy Jowisza. Sama tarcza planety była mniej więcej o połowę większa niż w okularze 6,7 mm, jednak nie była to powalająca różnica.

ES-4-7-i-6-7mm.jpg

A oto i winowajcy tego testu...

Jeśli chodzi o obserwacje Słońca, to mam następujące wnioski:
Plamy słoneczne w ES 6,7 mm są doskonale widoczne, w okularze ES 4,7 mm wyraźniej i łatwiej rozróżnialne są szczegóły mniejszych plam. Granulacja gwiazdy jest wyraźniejsza w okularze 4,7 mm w porównaniu z okularem 6,7 mm.

Jeśli chodzi o współpracę z soczewką Barlowa DO 2x ED. To przy obserwacji Słońca z okularem ES 6,7 mm, taka kombinacja ma sens. Oglądane detale są większe i nadal dość wyraźne. Z soczewką mogłem rozróżnić nieco więcej szczegółów plam słonecznych niż z samym okularem 6,7 mm. Za to, użycie tego Barlowa z ES 4,7 mm w tym teleskopie nie ma sensu. Obraz staje się niewyraźny i ilość szczegółów drastycznie spada.

Widać z tego, że powiększenie 276x uzyskane za pomocą soczewek Barlowa, w teleskopie Sky-Watcher Dobson 130/650 Heritage nie ma sensu, przynajmniej z okularami o konstrukcji takiej jak Explore Scientific 4,7 mm.

Obrazy Słońca w tych trzech konfiguracjach sklasyfikowałbym następująco:

  1. Na pierwszym miejscu obraz z Explore Scientific 4,7 mm - obraz wyraźny, dość kontrastowy, w miarę dobrze widoczne składniki i detale "małych" plam słonecznych. Zauważalna granulacja gwiazdy.
  2. Explore Scientific 6,7 mm + Delta Optical Barlow 2x ED - większe powiększenie niż w wymienionej wcześniej konfiguracji, ale jednak ilość szczegółów trochę gorsza. Trudność natomiast występuje z ostrzeniem, okular staje się też bardzo czuły na nieosiowe patrzenie. Minimalnie jest też gorszy kontrast w porównaniu do ES 4,7 mm.
  3. Explore Scientific 6,7 mm. Obraz ma tu najlepszy kontrast i całkiem dobrą widoczność szczegółów w małych plamach słonecznych. Jednak z moim wzrokiem chciałoby się widzieć wszystko w większym powiększeniu i uzyskać można to dodając soczewkę Barlowa. Obraz pod pewnymi względami staje się słabszy (spada kontrast i wzrasta czułość nieosiowego spoglądania) natomiast pod pewnymi względami się poprawia (większe powiększenie bez specjalnie zauważalnej degradacji szczegółów).
Co zatem jest lepiej kupić do takiego teleskopu, czy Explore Scientific 4,7 mm, czy Explore Scientific 6,7 mm?


Osobiście mam wrażenie, że okular Explore Scientific 6,7 mm daje z tym teleskopem ładniejsze obrazy - bardziej kontrastowe i jednocześnie bogate w szczegóły. Explore Scientific 4,7 mm za to, daje nieco lepsze powiększenie i jednak wzrost rozróżnialnych szczegółów w obrazie (co akurat dla mnie jest bardzo ważne - takie zboczenie z fotografii), chociaż kontrast przy obserwacji Słońca jest nieco gorszy w tym teleskopie. Lepiej za to widać granulację naszej gwiazdy (jak zwykle w życiu - coś za coś...)

Z soczewką Barlowa 2x ES 6,7 mm daje praktycznie maksymalne powiększenie dla tego teleskopu.

ES 4,7 mm z soczewką Barlowa tej klasy nie współpracuje dobrze w tym teleskopie.

Cena każdego z tych okularów jest praktycznie równa cenie samego teleskopu.

Różnice między tymi okularami są minimalne i właściwie sprawa sprowadza się do decyzji co dla nas jest ważniejsze...

Ja mam to szczęście, że mam oba i mogę sobie porównywać, co samo w sobie daje sporo radości. Muszę też zaznaczyć, że jakość seeingu podczas obserwacji Słońca zmieniała się i chwilowo jeden okular dawał lepszy obraz, a raz drugi. Moje wnioski są próbą uśrednienia "wyników" i zdecydowanie są moją subiektywną oceną.

Jeśli bardziej liczymy się z pieniędzmi i chcemy wybrać jeden z tych okularów, to myślę, że każdy z nich jest wart swojej ceny z nawiązką. Ja osobiście gdy kupiłem ES 6,7 mm brakowało mi powiększenia, dlatego dokupiłem ES 4,7 mm. Gdybym jako pierwszy kupił ES 4,7 mm, to pewnie ES 6,7 mm już bym nie kupił.

Czekam teraz na bezchmurne niebo nocne aby porównać pracę konfiguracji tych okularów w nocy.
Dam znać.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu 2 lipca 2015 roku niebo po zmroku było bezchmurne... Widok Saturna, który niezmiennie powoduje u mnie opad szczęki (a dokładniej - żuchwy) i emocjonalne uniesienia, stał się przedmiotem tego którtkiego testu porównawczego, który może przyda się komuś przy wyborze konfiguracji sprzętowej.

W skrócie (bo pogoda taka, że zaraz włażę do basenu zamiast siedzieć przy komputerze), moje wnioski po tej nocy odnośnie obu okularów są następujące:

  1. Explore Scientific 6,7 mm - Saturn przerwa Cassiniego widoczna na granicy percepcji. Okular daje dobry kontrast. Obraz planety jest bardzo ładny, plastyczny i wyraźny.
  2. Explore Scientific 4,7 mm przerwa Cassiniego widoczna, plastyka planety ładna, widać wyraźnie cień pierścienia na tarczy planety.
  3. Explore Scientific 6,7 mm plus soczewka Barlowa Delta Optical ED 2x - jeszcze lepiej, niż z samym okularem ES 4,7 mm, widoczna przerwa Cassiniego, obraz jednak jest nieco miękki na brzegach obserwowanego obiektu. Zdecydowanie nie ma już bardzo dobrej ostrości.
  4. Explore Scientific 4,7 mm plus soczewka Barlowa Delta Optical ED x2. Bardzo trudno wyostrzyć obraz w tej konfiguracji. Sam obraz jest jeszcze mniej ostry, miękkie brzegi obiektu, ale przerwa Cassiniego jest widoczna. Obserwacja jednak nie jest komfortowa ze względu na czułość układu na nieosiowe patrzenie i bardzo trudne wyostrzenie obrazu.

    Dla porównania jeszcze spojrzenie przez kitowy obiektyw Sky Watcher 10 mm Plossl.

  5. Sky-Watcher Plossl 10 mm - spokojny bardzo ładny obraz planety, przerwy Cassiniego jednak nie widać
  6. Sky Watcher - Plossl 10 mm plus soczewka Barlowa Delta Optical ED 2x, przerwa Cassiniego widoczna na granicy percepcji, obraz ładny kontrastowy i ostry. Dość trudno jest jednak uzyskać dobrą ostrość. Małe pole widzenia powoduje, że planeta szybko ucieka poza diafragmę.

Mój wniosek ostateczny:

Najbogatszy w szczegóły obraz, z powyższych konfiguracji, w teleskopie Sky-Watcher Dobson 130/650 Heritage uzyskamy z okularu Explore Scientific 6,7 mm z soczewką Barlowa. Zaraz potem sam okular Explore Scientific 4,7 mm - nieco mniej rozróżnialne szczegóły, przez mniejsze powiększenie, ale obraz ostrzejszy i wyraźniejszy.

Edytowane przez xaos
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj znalazłem w końcu trochę czasu na szybki test przydatności mojego teleskopu do fotografii. Test wykonywałem za dnia, bo to zawsze łatwiej.



Użyty sprzęt:
  • Teleskop Sky-Watcher Dobson 130/650 Heritage

  • Filtr słoneczny Baader ND5

  • Przejściówka 1,25" / Gwint T2

  • Adapter T2 / micro 4/3

  • aparat Olympus OMD E-M5


Oto kilka zdjęć zestawu

foto-01.jpg


Teleskop z podłączonym aparatem i filtrem słonecznym.


foto-02.jpg


Zbliżenie na wyciąg okularowy z przejściówką i adapterem do micro 4/3. Widać, że aby wyostrzyć na Słońce, musiałem zsunąć (skrócić) nieco teleskop. Na szczęście jest to konstrukcja FlexTube, więc nie było problemu. Po skróceniu teleskopu o ok 8 cm dało się ostrzyć za pomocą wyciągu okularowego.


foto-03.jpg


Widok od przodu.


foto-04.jpg



No i ostatecznie widok z góry.



Jak ostrzyłem?

Mój aparat ma świetną funkcję MF Assist - asystent ostrzenia ręcznego. Asystent ten działa w ten sposób, że wybieram sobie na ekranie dotykowo lub za pomocą kursora fragment obrazu, który mogę powiększyć do 14x. Dzięki czemu mogę na tak bardzo powiększonym obrazie bardzo dokładnie ustawić ręcznie ostrość. Ręcznie, bo oczywiście AutoFocus nie działa z tym teleskopem :-)


Podczas ostrzenia zarówno w wizjerze jak i na wyświetlaczu OLED obraz był bardzo ostry i wyraźny. Nie miałem wątpliwości, że ostrość ustawiona była dokładnie "w punkt".


Więc do rzeczy.



Najpierw zdjęcia...

sun-01oryg.jpg


Słońce. Było nieco chmur, ale to nie ma znaczenia dla wyników. Plamy słoneczne były widoczne w aparacie wyraźnie i ostro. Powyżej oryginalna klatka, dla pokazania jak dużo kadru zajmuje Słońce na matrycy micro 4/3 (18 x 13,5 mm).


sun-crop.jpg


A oto crop 1:1 z tej klatki (po kliknięciu powinien się powiększyć do 100%). Obraz jest nieostry i ogólnie jakość widoczności szczegółów jest kompletnie do d...


overwiev.jpg


Oto widok z tarasu na odległe o ok 150 m drzewa, na które wycelowałem teleskop w drugiej kolejności.


tree-oryg.jpg


Pełna klatka.


tree-crop.jpg


Crop 1:1 (100%) z klatki powyżej. Widać potencjał, ale zdjęcie jest rozmyte i jeszcze bardziej niż poprzednio nieostre. Mamy więc porównanie zdjęć obiektów odległych o 150 000 000 km i o 0,150 km od teleskopu.


Wygląda na to, że im bliżej tym gorzej... ;-)


plot.jpg


Na koniec strzeliłem jeszcze fotkę deski w płocie (odległość ok 20 m). Zdjęcie to, oprócz tego, że ujawnia, oczywisty fakt, że płot już od dawna wymaga malowania, to wyjaśnia też, czemu zdjęcia wychodzą tak słabe...



Wnioski

Ostatnie zdjęcie pokazuje przyczynę nieostrych zdjęć. Wszystkie zdjęcia są poruszone!


Nie jestem aż takim amatorem i oczywiście każde zdjęcie było robione z samowyzwalaczem ustawionym na 12 sekund. A więc poruszenie nie było winą operatora aparatu - czyli moją. W 12 sekundzie, czyli tuż przed wyzwoleniem migawki, cały setup był bardzo stabilny i nieruchomy. Potwierdziłem to włączając stabilizację obrazu, która po kilku sekundach cichła (w E-M5 słychać ruch matrycy gdy stabilizacja pracuje kompensując niezgrabne ruchy fotografa). Obraz na monitorze i w wizjerze był kompletnie nieruchomy. Zatem poruszenie aparatu musiało był wywołane ruchem mechanicznej migawki. Niestety ten model aparatu nie oferuje migawki elektronicznej, więc nie miałem możliwości wykonania zdjęć całkowicie elektronicznych. Już wcześniej pisałem, że najsłabszym elementem tego teleskopu jest jego wyciąg okularowy. Jego konstrukcja jest bardzo wrażliwa na ugięcie, gdyż mechanizm gwintu wyciągu jest zamocowany jednopunktowo (z jednej strony) na plastikowym płaskim elemencie, który niestety się ugina pod ciężarem zamocowanego w nim okularu lub aparatu. Ugina się jak sprężyna. Szarpnięcie migawki, choć może wydawać się małe, prawdopodobnie powoduje rozmycie obrazu przy przecież w końcu kilkuset milimetrowej ogniskowej.


Potwierdziły się zatem moje przypuszczenia, że nie pofotografuję nieba z tym teleskopem. Być może z aparatem z elektroniczną migawką zdjęcia byłyby takie jak na wizjerze - ostre i wyraźne. Ale z moim aparatem to niestety nie działa. Każdy kto rozważa robienie zdjęć z użyciem teleskopu Sky-Watcher Dobson 130/650 Heritage powinien to wziąć pod uwagę.


  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałeś używać z nim okularów 2" ? Ja do Bresser 76//350 używam i powiem że nie jest to pozbawione sensu. Winietowanie oczywiście będzie bo wyciąg jest 1,25" ale większe pole i tak wynagradza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nien próbowałem, nie mam ani jednego takiego okularu. Tylko jak zamocować w wyciągu 1,25 cala okular dwucalowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wstępnie próbowałem z ręki, który okular daje najlepszy obraz, oczywiście po wykręceniu tulei 2" Potem najlepszemu zmastrowałem specjalny pierścień pozwalający go nasadzać centralnie na wyciągu (po skręceniu krańcowego wyciągowego pierścienia). Jest z tym pewna pierdologia, ale po zobaczeniu Plejad czy innej gromady w takiej konfiguracji uznasz, że obrazy z 25 czy 30mm 1,25 to już nie jest to samo a przeznaczenie jednego niedrogiego 2" szerokokątnego okularu do tego celu jest warte uzyskanych obrazów.

 

Spróbowanie z ręki co widać nic nie kosztuje, a może skłonić do drążenia tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę spróbować, na razie na moim niebie albo chmury, a gdy juz ich nie ma to widać tylko najjaśniejsze gwiazdy. Teoche jestem podłamany warunkami obserwacyjnymi jakie mam u siebie, a to juz druga miejscówka w jakiej mieszkam. Może wakacyjne wyjazdy będą owocne w ciemne niebo...

Dzięki za podpowiedź z szerokimi polami :) Będę pamiętał o opcji 2" gdy bedzie mi brakować szerokiego widoku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.